o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
  Strona główna» forum Forum o książkach
 » Odpowiedz na ten temat

Książki mojego życia.

    1 2
[28.03.2012] 10:33
inwestuj
Każdy z nas chyba takie posiada. Jakie są Wasze?
Moje dostępne są tutaj: ksiazkimojegozycia.blogspot.com Zapraszam
[10.04.2012] 02:05
otioti
Ostatnio natrafiłam na książkę pt. "Czy możliwe jest życie przed śmiercią?" Radosława Milczarka. Wciągnęłam się, choć to nie jest lektura na jeden wieczór, to książka bardzo refleksyjna i wymagająca "przetrawienia" prawd w niej zawartych. Wiem, że po przeczytaniu, będę do niej bardzo często wracać. Koi moje rozdygotane nerwy i uspokaja.
[15.04.2012] 18:31
ZoranAG
Ja polecałbym "Kłamstwa Locke'a Lamory".
Naprawdę niesamowita fantastyka z ciekawym wątkiem i niezwykłym światem. Czegoś podobnego wcześniej nie spotkałem.
No ewentualnie Gra o Tron też nie będzie nudzić... Książka to inwestycja, która zawsze się zwraca ! Czytajmy książki !
[17.04.2012] 01:19
otioti
Aaaa... Jeśli chodzi o fantasy, to oczywiście polecam cykl o kultowym juz świecie Xanth (A.Piers)- pierwszy tom to bodajże "Zaklęcie dla Cameleon". Ta książka to pożywka dla niezaspokojonej wyobraźni...
[17.04.2012] 14:02
zelowka
otioti (12.04.10 02:05):
Ostatnio natrafiłam na książkę pt. "Czy możliwe jest życie przed śmiercią?" Radosława Milczarka. Wciągnęłam się, choć to nie jest lektura na jeden wieczór, to książka bardzo refleksyjna i wymagająca "przetrawienia" prawd w niej zawartych. Wiem, że po przeczytaniu, będę do niej bardzo często wracać. Koi moje rozdygotane nerwy i uspokaja.

Czytałam! Zgadzam się, że to nie jest lektura na jeden wieczór. Nie wszystko w niej jest "moje" ale wiele tak. I cieszę się, ze ktoś tak mądrze spisał to, co kłębiło się już od jakiegoś czasu w mojej głowie
[21.01.2019] 09:12
[26.04.2012] 02:56
otioti
Zelowko- nawet przed chwilą czytałm jeden rozdział. Od kiedy "przetrawiam" tę książkę, jestem jakaś taka wyciszona i radośniejsza...
[28.04.2012] 21:15
zelowka
otioti (12.04.26 02:56):
Zelowko- nawet przed chwilą czytałm jeden rozdział. Od kiedy "przetrawiam" tę książkę, jestem jakaś taka wyciszona i radośniejsza...

Zdecydowanie będę wracała do tej ksiązki.
[06.05.2012] 04:57
otioti
Już teraz lezy mi koło łózka jako odganiacz bezsennych nocy...
[06.05.2012] 22:35
domina287  d@tlen.pl
ja osobiscie polecam książkę Marca Levy'ego pt." w następnym życiu " -kocham tę książkę
[07.05.2012] 16:27
humini
Kłamstwa Locke'a Lamory czytałam, ale nie rzuciła mnie na kolana. Gra o tron jest fantastyczna, choć niezwykle brutalna. Piers tez znam i jest absolutnym przeciwieństwem Martina - łagodny, radosny, ze znakomitym poczucie humoru - ale również fajny jak Gra o tron, choć z zupełnie innej bajki. Nie słyszałam natomiast nic o Milczarku. Czy to coś z rodzaju Życie po życiu?
I jeszcze jedno: żadnej z wymienionych pozycji nie uznałabym za książkę mojego życia
[07.05.2012] 17:52
szklarskaporebA
Ja ksiazki mojego zycia mam tutaj szklarskaporeba.nextpress.pl
[07.05.2012] 22:26
zelowka
otioti (12.05.06 04:57):
Już teraz lezy mi koło łózka jako odganiacz bezsennych nocy...

No nie, aż tak to nie. Raczej nie chciałabym by Milczarek mnie uśpił...
[08.05.2012] 15:21
humini
to usypia czy budzi, bo nie bardzo rozumiem?
[08.05.2012] 17:18
zelowka
Humini... Otioti potrzebuje odganiacza bezsennych nocy...ja nie. Kładę się ok 2-3 i zawsze jeszcze chwilę czytam, ale coś lekkiego i niezobowiązującego. Milczarek nie należy do takich lektur. Ergo, mnie do poduchy on nie pasuje.
[09.05.2012] 14:16
humini
Dzięki za wyczerpującą odpowiedź U mnie z tymi książkami do poduchy różnie bywa - zdarzało mi się przed snem czytać "Historię antysemityzmu" Poliakova lub zasypiać z audiobookiem "Boże igrzysko" na uszach. Wszystko zależy od nastroju.
[09.05.2012] 20:24
zelowka
humini (12.05.07 16:27):
Kłamstwa Locke'a Lamory czytałam, ale nie rzuciła mnie na kolana. Gra o tron jest fantastyczna, choć niezwykle brutalna. Piers tez znam i jest absolutnym przeciwieństwem Martina - łagodny, radosny, ze znakomitym poczucie humoru - ale również fajny jak Gra o tron, choć z zupełnie innej bajki. Nie słyszałam natomiast nic o Milczarku. Czy to coś z rodzaju Życie po życiu?
I jeszcze jedno: żadnej z wymienionych pozycji nie uznałabym za książkę mojego życia

Wybacz, nie zauważyłam wcześniej pytania o Milczarka. Nie, to nie jest życie PO życiu. To naprawdę życie PRZED śmiercią. Autor bowiem pokazuje, że pozostając we władzy rozumu, nie żyjemy prawdziwie. A drogą do prawdziwego, szczęśliwego i zdrowego życia jest zawierzenie naszej intuicji i naszym uczuciom.
[11.05.2012] 08:15
humini
Hmm, interesujące. A nie sądzisz, że to trochę popadanie w skrajność? Rozum, podobnie jak dusza (duch, emocje - jakkolwiek to nazwać), jest częścią nas. Dlaczego zatem odcinać jakąś część siebie? Czy nie lepiej żyć w harmonii i dążyć do opanowania umiejętności godzenia tych dwóch sfer człowieczeństwa?
[11.05.2012] 19:35
zelowka
Humini... Mnie samej strasznie ciężko zrezygnować z myślenia. Lata całe byłam ćwiczona w myśleniu. I zgadzam się z Tobą- mnie też najbardziej przekonuje harmonia, ale... Może po okresie skrajnej dominacji racjonalizmu musi by przegięcie w drugą stronę? I dopiero później się to ustabilizuje?
[14.05.2012] 14:33
humini
Być może, choć wydaje mi się to bardzo irracjonalne (tak, tak, to ta dominacja rozumu). Nie wiem czy drogą do osiągnięcia harmonii jest popadanie z jednej skrajności w drugą. Sensowniejsze wydaje mi się nauczenie się - a to z pewnością jest trudne - dopuszczenia do głosu emocji jednocześnie nie pozbywając się racjonalnego pierwiastka, który jest nam niezbędny do życia, bo jak - przykładowo - nie wbiegać na czerwonym świetle na ulicę wprost pod jadące samochody? Refleksja o niebezpieczeństwie czy też wyuczenie się pewnych zależności, jest sprawą jak najbardziej rozumową.
[14.05.2012] 17:53
zelowka
[Rozum] Wręcz zarzuca uczuciom nieetyczne zachowanie, a uzdrowienie potrafi przypisać złu. Jakby strofował, że przecież wszystko powinno odbywać się wedle wcześniej określonych kroków, które jasno wskazują drogę do szczęścia osiągniesz je, umiejętnie używając narzędzi, technik czy teorii przygotowanych przez umysł.[...] Reprezentujące rozum siły osądzające wydają opinie i uskarżają się na wszystko, co jest niezgodne z intelektualnymi ustaleniami. Jeśli organizm funkcjonuje wbrew nim, to z punktu widzenia rozumu czyni źle. Nie wolno jest mu postępować niezgodnie z postanowieniami, nawet jeśli sytuacja tego wymaga. Nakaz i zakaz są według rozumu racją najwyższą, podczas gdy dla instynktu są nią głębokie odczuwanie siebie i naturalne funkcjonowanie zgodnie z wewnętrznymi potrzebami w danej chwili życia.
Tak to widzi Milczarek
[15.05.2012] 14:36
humini
No dobrze, ale widzę tu pewną sprzeczność: nie ma czego takiego jak rozdział emocji i rozumu, bo czym jest rozum a czym emocje? Zakładam, że jedno i drugie jest sprawą mózgu i nie można tego rozłączyć.
[15.05.2012] 15:24
zelowka
Autor poleca głęboką medytację w celu całkowitego oczyszczenia umysłu z ... myśli. Dopiero potem można oddać się we władanie uczuć. Ja niestety nie potrafię tak medytować. Zawsze coś myślę.
[16.05.2012] 12:11
chrupcia
Ja też myślę... nieustannie.
[16.05.2012] 12:45
humini
Podobno myślenie jest w cenie . A poważniej: medytacja jest czymś jak najbardziej wskazanym, jest - jak to ktoś kiedyś pięknie określił - szczeliną, którą uczymy się dostrzegać między jedną a drugą myślą. Dalej będę się upierać przy tym, że skrajności nie są dobre - żadne, bo najważniejsza jest harmonia i umiejętność zrównoważenia obu pierwiastków.
[17.05.2012] 17:42
ZoranAG
...Dlatego proponuję zakończyć temat filozofii i powrócić do źródeł - książki mojego życia... Książka to inwestycja, która zawsze się zwraca ! Czytajmy książki !
[18.05.2012] 11:37
humini
Trudno odmówić słuszności Twojej propozycji Zatem, ja wymieniam "Bajki z królestwa Lailonii" i "Klucz niebieski albo opowieści budujące z historii świętej zebrane" Kołakowskiego i "Ocean morze" Baricco.
[18.05.2012] 15:00
zelowka
No to ja sie pochwalę. Pożyczoną, ale cudną książką pt. Trąbka do słuchania Leonory Carrington. Co za humor, co za ironia nic tylko czytać
[30.05.2012] 02:38
otioti
Przeczytałam tego Milczarka. I przyznaję, ciekawa książka. Wciąż oscyluję w tematyce wiary- dlatego teraz czytam "Poznam sympatycznego Boga" Eric Weiner. Bardzo polecam szukającym. Autor oprowadza nas po 8 religiach. Każdy znajdzie tu coś dla siebie.
[15.07.2012] 00:16
phillipp
Nie wiem, co masz dokładnie na myśli, pisząc o "książkach mojego życia." Moimi ulubionymi lekturami są: "Brudna robota" Christophera Moora, "Zmierzch" S. Meyer, "Zły" Tyrmanda, "Wyznania łgarza" Philippa Dicka. Z nowszych książek podobał mi się "Płacz niemymi łzami" Joego Petersa.
[16.07.2012] 20:36
onka
jeleniagora_36lat (12.07.06 20:21): Zawsze się zastanawiam, co będziemy czytać za 30 lat? PDFy.... a może coś innego....
ja to widzę jako hologramy ciężkie książki nie będą nam straszne krakowski fotoblog: http://j.gs/1Cjx
[26.02.2015] 22:44
pozdrowienie.vgh.pl  gienek-12@tlen.pl
"Egipcjanin Sinuhe" - Mika Waltari, "Wielki bój" - Ellen G. White, a Ewangelia łukasza [chyba pozwolicie, czy nie? ] nade wszystko.
pozdrowienie.vgh.pl

    1 2
 » Odpowiedz na ten temat