o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
  Strona główna» forum Po 30-tce - poznajmy się
 » Odpowiedz na ten temat

Uśmiechnij się

    1 «   146 147 148 149 150   » 153 Strony tematu:
[07.01.2020] 20:54
hellenka
milkaaa (20.01.2020.05 16:10):
to znowu ja

Cześć Miluniu !
To znaczy, że będziesz teraz częściej do nas przyjeżdżać ?
Jakieś nowe połączenia z Pisza uruchomili ?
[07.01.2020] 21:26
hellenka
"Fake it till you make it.
Jeśli nie jest OK, przynajmniej udawaj, że jest. Na skutek tajemniczych połączeń usta - mózg poczujesz się lepiej i znajdziesz powód do uśmiechu. Nie wierzysz? Włóż sobie ołówek w usta (w poprzek) i lekko zaciśnij na nim zęby. Zobaczysz, że nie sposób pozostać smutnym, trzymając tak ołówek i zmuszając tym samym swoją twarz do uśmiechu."
To takie koło ratunkowe z telefonu do przyjaciela ...
[08.01.2020] 16:59
milkaaa
hellenka (20.01.2020.07 20:54):
milkaaa (20.01.2020.05 16:10):
to znowu ja

Cześć Miluniu !
To znaczy, że będziesz teraz częściej do nas przyjeżdżać ?
Jakieś nowe połączenia z Pisza uruchomili ?

hahahha staram się zaglądać
Pozdrowienia z uroczego Pisza
[09.01.2020] 19:33
hellenka
milkaaa (20.01.2020.08 16:59):
hahahha staram się zaglądać

"Licho śpi w kącie cicho
I zegar tyka serdecznie.
Milko znużona, Milko znudzona,
Jeśli przypomni Ci się ta strona,
Zajrzyj tu do nas koniecznie ."
Pozdrowienia z uroczego Pisza

"NaPISZ, proszę, chociaż krótki list,
choć tak krótki jak noc,
nie odmówisz chyba tego mi
i obiecasz mi to.
NaPISZ, proszę, chociaż kilka słów,
będę tęsknić od dziś,
nie przyrzekaj, że przyjedziesz znów,
proszę tylko o list."
https://www.youtube.com/watch?v=eQG50g1wRfQ
[10.01.2020] 18:41
milkaaa
hahhaha
no i jak tu się nie uśmiechać?
Dziękuję pięknie kojarzysz, pięknie piszesz
[31.03.2020] 14:05
[11.01.2020] 17:11
hellenka
milkaaa (20.01.2020.10 18:41):
hahhaha
no i jak tu się nie uśmiechać?

"Jest to naprawdę bardzo niezwykła sprawa. Śmiech - a mam tu na myśli śmiech z głębi brzucha, nie uprzejme śmieszki rozbrzmiewające pomiędzy filiżankami herbaty - to niesłychanie skuteczny sposób na uwolnienie endorfin, być może dlatego, że wysiłek fizyczny związany z falowaniem klatki piersiowej to ciężka praca dla mięśni. Wykazaliśmy to, wykorzystując próg bólu jako miernik wydzielania endorfin. Sprawdzaliśmy u badanych próg bólu przed obejrzeniem nudnego filmu podróżniczego i komedii, zaraz po seansach. Ponieważ endorfiny są częścią systemu kontrolowania bólu, jego próg powinien być dużo wyższy po sesji śmiechu, jeśli naprawdę śmiech wyzwala wydzielanie się endorfin w mózgu.
I tak było: ci, którzy dużo się śmiali podczas seansu, mieli podwyższony próg bólu, podczas gdy ci, którzy oglądali nudny film, nie wykazywali żadnych zmian.
Podejrzewam, że śmiech to bardzo stary wynalazek. To zachowanie, które mamy wspólne z szympansami, chociaż, jak zauważył psycholog Robert Provine, forma jest nieco inna. U szympansów jest to prosta seria "cha - uh -cha - uh - cha", na zmianę wdechów i wydechów, podczas gdy u ludzi to dużo bardziej energiczna seria kolejnych wydechów bez nabierania powietrza: cha, cha, cha!
Są jeszcze dwie różnice. My zazwyczaj śmiejemy się w towarzystwie, podczas gdy szympansy śmieją się same - w oczekiwaniu na jakąś sytuację społeczną albo w jej trakcie, zwłaszcza podczas zabawy, ale nie wszystkie razem, tak jak my. Druga różnica polega na tym, że ludzie używają mowy (w postaci żartów), aby wzbudzić śmiech. Jakże nudna jest rozmowa niedoprawiona szczyptą dowcipu!"
Dziękuję pięknie kojarzysz, pięknie piszesz

Piłam mleko, jak Kayah.
https://www.youtube.com/watch?v=A3aj7NXKl8U
Ona została piosenkarkom , ja forowom pisarkom .
[11.01.2020] 17:23
milkaaa
no i kto się więcej uśmiecha? Hellenka...
o2 jest niesamowite, niby nic a tyle szczęścia daje
[11.01.2020] 17:40
Coś na wesoło
A dotyczy właśnie śmiechu, jako skuteczne lekarstwo...
Ale ad rem. Wiele lat temu znalazłam się w szpitalu z powodu potwornego bólu wątroby, trwający non stop dwa dni. Oczywiście po badaniach, dano mi kroplówkę ze środkami przeciwbólowymi, ale ból nie ustawał, był okropny, gryzłam z bólu pościel.
Po kilku godzinach przywieziono do mojej sali pacjentkę i położono ją koło mnie. Była to nauczycielka - staruszka i wielka higienistka. Pielęgniarkom i lekarzowi nie dawała siebie dotknąć, dopóki w jej obecności w umywalce nie umyli rak. Nawet czopek przeciwbólowy do odbytu kazała pielęgniarce to zrobić, ale przez bibułkę.
Ja nadal cierpiałam. Kiedy o 7 rano przyszła pielęgniarka i powiedziała do staruszki, żeby się szybko umyła, bo o godz. 8.00 zawiozą ją na operację - ta ze złościa odpowiedziała: "Co, tak rano?" "Ja jeszcze śpię". Pielęgniarka wezwała lekarza, ale ta powiedziała, zeby się wynieśli, bo ona chce jeszcze spać. No ryki były na sali, śmieli sie wszyscy, lekarz, a nawet ja bardzo cierpiąca, a brzuch mi podskakiwał, trząsł się cały.
I o dziwo, po półgodzinnym śmiechu z wykrzywionymi od bólu ustami, raptem bóle się uspokoiły! A byłam ponoć podejrzewana o raka wątroby i też miałam mieć operacje, ale najpierw przechodziłam badania.
Obyło się /jak na razie/ bez operacji, a zniknięcie bólu lekarze właśnie określili, że to intensywny śmiech spowodował rozluźnienie kamieni wątrobowych. Oczywiście za kilka miesięcy operacja była konieczna.
Wniosek taki: Śmiech - to zdrowie!
[11.01.2020] 17:42
hellenka
milkaaa (20.01.2020.11 17:23):
niby nic a tyle szczęścia daje

https://www.youtube.com/watch?v=ieJLfwXACCo
Niby nic, a jednak ...
{czesc]
[11.01.2020] 17:49
hellenka
Coś na wesoło (20.01.2020.11 17:40):
A dotyczy właśnie śmiechu, jako skuteczne lekarstwo...
Ale ad rem. Wiele lat temu znalazłam się w szpitalu z powodu potwornego bólu wątroby, trwający non stop dwa dni. Oczywiście po badaniach, dano mi kroplówkę ze środkami przeciwbólowymi, ale ból nie ustawał, był okropny, gryzłam z bólu pościel.
Po kilku godzinach przywieziono do mojej sali pacjentkę i położono ją koło mnie. Była to nauczycielka - staruszka i wielka higienistka. Pielęgniarkom i lekarzowi nie dawała siebie dotknąć, dopóki w jej obecności w umywalce nie umyli rak. Nawet czopek przeciwbólowy do odbytu kazała pielęgniarce to zrobić, ale przez bibułkę.
Ja nadal cierpiałam. Kiedy o 7 rano przyszła pielęgniarka i powiedziała do staruszki, żeby się szybko umyła, bo o godz. 8.00 zawiozą ją na operację - ta ze złościa odpowiedziała: "Co, tak rano?" "Ja jeszcze śpię". Pielęgniarka wezwała lekarza, ale ta powiedziała, zeby się wynieśli, bo ona chce jeszcze spać. No ryki były na sali, śmieli sie wszyscy, lekarz, a nawet ja bardzo cierpiąca, a brzuch mi podskakiwał, trząsł się cały.
I o dziwo, po półgodzinnym śmiechu z wykrzywionymi od bólu ustami, raptem bóle się uspokoiły! A byłam ponoć podejrzewana o raka wątroby i też miałam mieć operacje, ale najpierw przechodziłam badania.
Obyło się /jak na razie/ bez operacji, a zniknięcie bólu lekarze właśnie określili, że to intensywny śmiech spowodował rozluźnienie kamieni wątrobowych. Oczywiście za kilka miesięcy operacja była konieczna.
Wniosek taki: Śmiech - to zdrowie!

Cudownie, że o tym napisałaś .
Dobrego, PEŁNEGO UŚMIECHU, wieczoru !
[12.01.2020] 22:52
Coś na wesoło
Pozwolę sobie napisać dalszy ciąg mojej historii z babcią w szpitalu, bo to ciekawe
Babcia, o której powyżej miała 91 lat. Ja leżałam koło babci jeszcze kilka dni, bo zastanawiano się czy mnie operować, czy nie operować
Babcia przeszła operacje kamieni żółciowych. Nadal była komiczna na tle higieny. Była jednak rozmowna, realna i pogodna
Zdarzyło się cos nieoczekiwanego. Przyszło do niej z wizytą trzech lekarzy z innych oddziałów z kwiatami! /Był to czas, kiedy wolno było do szpitala przynosić kwiaty/. Co się okazało - byli to jej dawni uczniowie-maturzyści. Babcia miała doskonałą pamięć, wszystkich rozpoznała, bo wielu jej uczniów utrzymywało z nią kontakt. Lekarze powiedzieli, że była ich najbardziej ulubioną, serdeczną nauczycielką. Poza tymi lekarzami, miała tłumne odwiedziny, nie tylko rodziny, ale różnych znajomych, którzy jak widać darzyli ją ogromną sympatią
I to było piękne! Starość ma swoje dziwactwa. Ale czy tylko starość? Chyba każdy z nas jest po trochu dziwakiem ze względu na swoje upodobania, czy to się komuś podoba, czy nie
Jak myślisz Helenko, czy tak nie jest?
Pozdrawiam
[12.01.2020] 23:48
hellenka
Coś na wesoło (20.01.2020.12 22:52):
Pozwolę sobie napisać dalszy ciąg mojej historii z babcią w szpitalu, bo to ciekawe
Babcia, o której powyżej miała 91 lat. Ja leżałam koło babci jeszcze kilka dni, bo zastanawiano się czy mnie operować, czy nie operować
Babcia przeszła operacje kamieni żółciowych. Nadal była komiczna na tle higieny. Była jednak rozmowna, realna i pogodna
Zdarzyło się cos nieoczekiwanego. Przyszło do niej z wizytą trzech lekarzy z innych oddziałów z kwiatami! /Był to czas, kiedy wolno było do szpitala przynosić kwiaty/. Co się okazało - byli to jej dawni uczniowie-maturzyści. Babcia miała doskonałą pamięć, wszystkich rozpoznała, bo wielu jej uczniów utrzymywało z nią kontakt. Lekarze powiedzieli, że była ich najbardziej ulubioną, serdeczną nauczycielką. Poza tymi lekarzami, miała tłumne odwiedziny, nie tylko rodziny, ale różnych znajomych, którzy jak widać darzyli ją ogromną sympatią

I to było piękne! Starość ma swoje dziwactwa. Ale czy tylko starość? Chyba każdy z nas jest po trochu dziwakiem ze względu na swoje upodobania, czy to się komuś podoba, czy nie
Jak myślisz Helenko, czy tak nie jest?

Tak jest.
Przy czym różne rzeczy przez różne osoby traktowane są jako dziwactwo.
Ja, na przykład, nie mam telefonu komórkowego.
Dla mnie to zupełnie normalne, za to dla otoczenia...
Pozdrawiam

Również bardzo ciepło
P.S. Przypomniało mi się, że kiedy debiutowałam na forum, każdy post kończyłam słowem "pozdrawiam". Wielu forowiczów uznawało to również za dziwactwo i kilka razy zwrócono mi uwagę na niestosowność takiego zachowania :).
[13.01.2020] 11:18
Coś konkretnie
Oczywiście dla Helenki.
Najpierw małe sprostowanko: Babcia ze szpitala miała wtedy 81 lat, a nie 91. Miała 91 lat kiedy zmarła /widziałam w prasie nekrologi/
Jeśli chodzi o telefon komórkowy, to dla mnie jest to wspaniały wynalazek, ułatwiający życie Dla dzieci i młodzieży jest to "gadżet" służący raczej do zabawy i bez którego mogliby się obejść
Jeśli chodzi o słówko "pozdrawiam", to aż nie do wiary, iż ktoś zwrócił Ci uwagę iż jest to niestosowane zachowanie?!
Daj boże więcej takich "zachowań" na forum, a nie wulgaryzmów, epitetów itd...
A zatem również ciepło pozdrawiam i omal wiosennie...
[13.01.2020] 12:18
coś nieprawdopodobnego
hellenka (20.01.2020.12 23:48):
Coś na wesoło (20.01.2020.12 22:52):
Pozwolę sobie napisać dalszy ciąg mojej historii z babcią w szpitalu, bo to ciekawe
Babcia, o której powyżej miała 91 lat. Ja leżałam koło babci jeszcze kilka dni, bo zastanawiano się czy mnie operować, czy nie operować
Babcia przeszła operacje kamieni żółciowych. Nadal była komiczna na tle higieny. Była jednak rozmowna, realna i pogodna
Zdarzyło się cos nieoczekiwanego. Przyszło do niej z wizytą trzech lekarzy z innych oddziałów z kwiatami! /Był to czas, kiedy wolno było do szpitala przynosić kwiaty/. Co się okazało - byli to jej dawni uczniowie-maturzyści. Babcia miała doskonałą pamięć, wszystkich rozpoznała, bo wielu jej uczniów utrzymywało z nią kontakt. Lekarze powiedzieli, że była ich najbardziej ulubioną, serdeczną nauczycielką. Poza tymi lekarzami, miała tłumne odwiedziny, nie tylko rodziny, ale różnych znajomych, którzy jak widać darzyli ją ogromną sympatią

I to było piękne! Starość ma swoje dziwactwa. Ale czy tylko starość? Chyba każdy z nas jest po trochu dziwakiem ze względu na swoje upodobania, czy to się komuś podoba, czy nie
Jak myślisz Helenko, czy tak nie jest?

Ja, na przykład, nie mam telefonu komórkowego.

Jak to można nie mieć telefonu komórkowego?!
To czytaj:
https://forum.o2.pl/temat.php?id_p=7082588
[13.01.2020] 17:03
milka....
https://www.youtube.com/watch?v=6hLlfgC5EEM
no tak, szkoda tego forum
dzięki
[13.01.2020] 18:50
hellenka
Coś konkretnie (20.01.2020.13 11:18):
Oczywiście dla Helenki.
Najpierw małe sprostowanko: Babcia ze szpitala miała wtedy 81 lat, a nie 91. Miała 91 lat kiedy zmarła /widziałam w prasie nekrologi/

Pokuszę się o konstatację, że dla Twojej opowieści wiek wspomnianej Pani nie miał aż tak dużego znaczenia .
Sednem opowieści była przecież jej osobowość .
Jeśli chodzi o telefon komórkowy, to dla mnie jest to wspaniały wynalazek, ułatwiający życie

Nigdy nie negowałam jego użyteczności, natomiast ciągle kwestionuję swoją potrzebę jego posiadania .
Dla dzieci i młodzieży jest to "gadżet" służący raczej do zabawy i bez którego mogliby się obejść

Teraz brdziej się "smartfonuje" niż telefonuje ...
A czy dzieci i młodzież mogłyby się bez tego obejść?
Hmm, obawiam się, że na chwilę obecną nie jest to możliwe bez fizycznego unicestwienia wszystkich smartfonów ...
Niestety .
Jeśli chodzi o słówko "pozdrawiam", to aż nie do wiary, iż ktoś zwrócił Ci uwagę iż jest to niestosowane zachowanie?!
Daj boże więcej takich "zachowań" na forum, a nie wulgaryzmów, epitetów itd...

Pisywałam wtedy rzadko i mało, więc również nie widziałam w tym nic niestosownego.
Pisałyśmy już jednak o tym, że co dla jednego dziwne, dla drugiego już nie .
A zatem również ciepło pozdrawiam i omal wiosennie...

Dobrego wieczoru, a wiosna ?
https://www.youtube.com/watch?v=6-DALK-i8gU
[13.01.2020] 18:56
hellenka
coś nieprawdopodobnego (20.01.2020.13 12:18):
Jak to można nie mieć telefonu komórkowego?!
To czytaj:
https://forum.o2.pl/temat.php?id_p=7082588

Ten topik jest z 2015 roku, więc jeśli chodzi o smartfony - to tak, jak sprzed pięciu epok .
Wiele od tamtej pory się zmieniło .
Więcej smartfonów, więcej nosów w ekranach .
Ja lubię trzymać głowę prosto i widzieć to, co wokół .
[13.01.2020] 19:01
hellenka
milka.... (20.01.2020.13 17:03):
https://www.youtube.com/watch?v=6hLlfgC5EEM
no tak, szkoda tego forum
dzięki

Oj tam, oj tam ...
Jak szkoda ???
https://www.youtube.com/watch?v=iM0vzbS7klg
[14.01.2020] 15:38
milka....
no to lecimy, uśmiechamy się!!!
[14.01.2020] 20:57
mimo wszystko
hellenka (20.01.2020.13 18:56):
coś nieprawdopodobnego (20.01.2020.13 12:18):
Jak to można nie mieć telefonu komórkowego?!
To czytaj:
https://forum.o2.pl/temat.php?id_p=7082588

Ten topik jest z 2015 roku, więc jeśli chodzi o smartfony - to tak, jak sprzed pięciu epok .
Wiele od tamtej pory się zmieniło .
Więcej smartfonów, więcej nosów w ekranach .
Ja lubię trzymać głowę prosto i widzieć to, co wokół .

jesteś cholerną konserwatystką i myślę, że się po prostu zgrywasz Dzisiaj już trudno sobie wyobrazić życie bez telefonu komórkowego
Ostatnio wracałem samochodem 400 od domu, ale z powodu jakiejś dużej kraksy utkwiłem w potężnym korku i do domu wróciłem z 2,5 godzinnym opóźnieniem Oczywiście mając smartfona poinformowałem rodzinę, że przyjadę z opóźnieniem Gdyby nie to, żona by się denerwowała, że może miałem wypadek. I w ogóle komórka, to po prostu proza życia codziennego na plus
[14.01.2020] 21:45
hellenka
mimo wszystko (20.01.2020.14 20:57):
jesteś cholerną konserwatystką i myślę, że się po prostu zgrywasz

Zupełnie nie wiem, dlaczego "mimo wszystko" miałabym być "cholerną" konserwatystką .
Układam swoje życie tak, by mi pasowało, a zarazem nie szkodziło innym.
Ja daję radę, moi bliscy dają radę - więc gdzie tu problem ?
Dzisiaj już trudno sobie wyobrazić życie bez telefonu komórkowego

Można popracować nad wyobraźnią .
W sytuacjach, gdy to naprawdę, naprawdę, naprawdę konieczne pożyczam cudze telefony .
Można przeżyć .
Ostatnio wracałem samochodem 400 od domu, ale z powodu jakiejś dużej kraksy utkwiłem w potężnym korku i do domu wróciłem z 2,5 godzinnym opóźnieniem Oczywiście mając smartfona poinformowałem rodzinę, że przyjadę z opóźnieniem Gdyby nie to, żona by się denerwowała, że może miałem wypadek.

Gdybym jechała gdzieś daleko sama, taką komórkę bym sobie na ten wyjazd zorganizowała .
Po powrocie z wielką radością zwróciłabym właścicielowi :).
I w ogóle komórka, to po prostu proza życia codziennego na plus :)

Cóż, widać lirycznie omijam z wdziękiem baletnicy tę prozę .
:)
[14.01.2020] 22:18
i tak oto hellenka
Przekroczyła limit uśmiechów
Uśmiechnę się w zastępstwie
A w sprawie smartfonów napiszę, że też przez dłuższy czas udawało mi się im oprzeć, jednak w końcu uległam.
Dobranoc.
[14.01.2020] 22:25
e tam
hellenka (20.01.2020.14 21:45):
mimo wszystko (20.01.2020.14 20:57):
jesteś cholerną konserwatystką i myślę, że się po prostu zgrywasz

Zupełnie nie wiem, dlaczego "mimo wszystko" miałabym być "cholerną" konserwatystką .
Układam swoje życie tak, by mi pasowało, a zarazem nie szkodziło innym.
Ja daję radę, moi bliscy dają radę - więc gdzie tu problem ?
Dzisiaj już trudno sobie wyobrazić życie bez telefonu komórkowego

Można popracować nad wyobraźnią .
W sytuacjach, gdy to naprawdę, naprawdę, naprawdę konieczne pożyczam cudze telefony .
Można przeżyć .
Ostatnio wracałem samochodem 400 od domu, ale z powodu jakiejś dużej kraksy utkwiłem w potężnym korku i do domu wróciłem z 2,5 godzinnym opóźnieniem Oczywiście mając smartfona poinformowałem rodzinę, że przyjadę z opóźnieniem Gdyby nie to, żona by się denerwowała, że może miałem wypadek.

Gdybym jechała gdzieś daleko sama, taką komórkę bym sobie na ten wyjazd zorganizowała .
Po powrocie z wielką radością zwróciłabym właścicielowi :).
I w ogóle komórka, to po prostu proza życia codziennego na plus :)

Cóż, widać lirycznie omijam z wdziękiem baletnicy tę prozę .
:)

Myślę, że się po prostu zgrywasz. Wiem- kiedyś komórek nie było i sie żyło, ale często dużo spraw się zawaliło, bo brak było możliwości zawiadomienia na czas.
Trochę to dla mnie ciekawe, bo skoro korzystasz z komputera, jako wynalazku, na którym nie tylko się pracuje, ale i prywatnie z niego się korzysta, to z takiego cholernie użytecznego wynalazku, jak komórka - to już nie? Wiem, nie musisz się tłumaczyć, bo to w końcu Twoja sprawa, ale trochę to jest dziwne, nawet bardzo dziwne... :)
[15.01.2020] 07:40
wietrzne pióro
Coś na wesoło (20.01.2020.11 17:40):
A dotyczy właśnie śmiechu, jako skuteczne lekarstwo...
Ale ad rem. Wiele lat temu...

To bardzo sympatyczna historia I rozuśmiechająca
[15.01.2020] 07:44
wietrzne pióro
hellenka (20.01.2020.12 23:48):
Tak jest.
Przy czym różne rzeczy przez różne osoby traktowane są jako dziwactwo.
Ja, na przykład, nie mam telefonu komórkowego.
Dla mnie to zupełnie normalne, za to dla otoczenia...

Domyślam się reakcji otoczenia...
Ja nie mam telewizora i samochodu i tez to bywa odbierane jako dziwactwo, ale mam chyba dziwactwa większe, niematerialne...
Dzień dobry
[15.01.2020] 07:51
wietrzne pióro
e tam (20.01.2020.14 22:25):
Myślę, że się po prostu zgrywasz. Wiem- kiedyś komórek nie było i sie żyło, ale często dużo spraw się zawaliło, bo brak było możliwości zawiadomienia na czas.
Trochę to dla mnie ciekawe, bo skoro korzystasz z komputera, jako wynalazku, na którym nie tylko się pracuje, ale i prywatnie z niego się korzysta, to z takiego cholernie użytecznego wynalazku, jak komórka - to już nie? Wiem, nie musisz się tłumaczyć, bo to w końcu Twoja sprawa, ale trochę to jest dziwne, nawet bardzo dziwne...

Znam jedną osobę, która nie posiada i nie zamierza posiadać telefonu komórkowego i jest jej z tym po prostu dobrze. Do kontaktów z ludźmi używa telefonu stacjonarnego, w domu. I nie przeszkadza jej to korzystać z komputera. Znam opinie otoczenia tej osoby - bywają poirytowani, gdy chcą się porozumieć w jakiejś sprawie "niecierpiącej zwłoki" i muszą(?) dzwonić na komórkowe telefony osób, które mogą być w pobliżu tej osoby, z prośbą o poproszenie jej do telefonu. To się nazywa chyba niecierpliwość... przeciwieństwo slow-life
[15.01.2020] 11:00
Hehehe!
Te niecierpiące zwłoki sprawy to zwykle są pierdoły. Zwykle chodzi tu o zawracanie komuś dupy swoimi problemami.
[15.01.2020] 11:57
A co?
Hehehe! (20.01.2020.15 11:00):
Te niecierpiące zwłoki sprawy to zwykle są pierdoły. Zwykle chodzi tu o zawracanie komuś dupy swoimi problemami.
!
Znasz to z autopsji? Brawo za przyznanie się, że to robisz
[15.01.2020] 16:52
milkaaa
dla Hellenki
i dla Wszystkich
[15.01.2020] 20:53
hellenka
i tak oto hellenka (20.01.2020.14 22:18):
Przekroczyła limit uśmiechów
Uśmiechnę się w zastępstwie
A w sprawie smartfonów napiszę, że też przez dłuższy czas udawało mi się im oprzeć, jednak w końcu uległam.
Dobranoc.

Hej !
Mam nowy kredyt !
A w sprawie smartfona - rozumiem, ale nie zamierzam podążać tą ścieżką, dopóki życie mnie tak konkretnie nie przymusi .
Dobrego wieczoru .

    1 «   146 147 148 149 150   » 153 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat