o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
  Strona główna» forum O mężczyznach
 » Odpowiedz na ten temat

Seks po ślubie. Dlaczego?

    1 2
[17.08.2009] 18:05
ta mądra
Uaktywni Was nie tylko ją... Ciebie też
wszystkiego dobrego
[18.08.2009] 11:57
wt-f
ta mądra (09.08.17 18:04):
Bardzo dobrze robisz! Jeśli chcesz ją poznać od innej strony a razem spędzacie wolne chwile spróbujcie razem wziąc udział w jakiejś zabawie grupowej (nie wiem - chowanego czy paintball; zorganizujcie) coś takiego co uaktywni ją tak, ze nie będziesz tylko o tym myślał, że jest niewzruszona. Urozmaicić zycie tez trzeba umieć stojąc jednakże na strazy najwazniejszych rzeczy...

Bardzo dobrze, ze umie byc wierna, nie uważasz?


Staramy sie urozmaicac wspolnie spedzone chwile, spacery, kino, wycieczki i rolki itd. ale mimo to przychodza takie chwile kiedy zmuszam sie do wyrugowania popedu z moich mysli i kontaktu fizycznego. To takie nienaturalne. Jestesmy w sobie zakochani, zauroczeni, ciekawi siebie, pelni milosci i wyrozumialosci. Musze brac pod uwage fakt, ze ta faza sie wkoncu skonczy a to co mam tu i teraz jest doskonalym i niepowtarzalnym momentem do inicjacji milosci fizycznej. Jak dlugo bede musial jeszcze zyc we wstrzemięźliwości? Rok, dwa? Nie obchodzi mnie jaka wizje szczescia ma dla mnie Koscoil, chce sie spelniac w mojej.

Dobrze ze potrafi byc wierna ale: "nie wiem czy dam rade znieść fakt, ze nigdy nie będę na pierwszym miejscu przed jej żelaznymi zasadami. Perspektywa niemożności wypracowania przyszłych kompromisów mnie przytłacza i podaje w wątpliwość nasza wolność wyboru. Trzymając się reguł nie osiągniemy wszystkiego, a niczego mniej nie oczekuje. Boje się ze umysł zakuty w kajdany izmów nie zrozumie ogromu uczucia, nigdy nie zaskoczy. Boje się mojego żalu o niemożność podejmowania samodzielnych decyzji i łatwość i wygode z jaka się to wiążę. O podejmowanie wyborów nieutożsamianych z wewnętrznymi pragnieniami i potrzebami"

Kazdy chcialby byc w zwiazku, w ktorym bylby stawiany na pierwszym miejscu przez partnera.
[18.08.2009] 12:00
wt-f
ta mądra (09.08.17 18:05):
Uaktywni Was nie tylko ją... Ciebie też
wszystkiego dobrego


co to znaczy uaktywni? Pobudzi?
[18.08.2009] 14:41
ta ta
No juz nie twórz po prostu oderwiecie się od tej organicznej pracy nad związkiem. Zabawy mają coś z kontaktu fiz. Wyobraź sobie, że to jest pomyłka chciec byc na pierwszym miejscu zawsze. I wszyscy ją popełniamy. Naprawdę o pierwszorzędnosci osoby decyduje to czy z nią spałeś? Czy czasem wręcz odwrotnie? Mam nadzieję, że i Ty wszedłeś na droge pracy duchowej nad sobą a nie tylko śledzisz żelazne zasady katolików i od tego zaczyna Cię mdlić? Bez pracy and soba też ani rusz, nie tylko z dziewczynami.
wt-f (09.08.18 12:00):
ta mądra (09.08.17 18:05):
Uaktywni Was nie tylko ją... Ciebie też
wszystkiego dobrego


co to znaczy uaktywni? Pobudzi?

[18.08.2009] 14:44
ta ta
I mam nadzieję, że wziąłeś sobie do serca to co wcześniej powiedziałam - znajdź doradcę z kręgu jej światopoglądu, najlepiej dobrego duchownego. Czytasz te książki?
[19.10.2019] 04:30
[22.08.2009] 11:21
o ho ho ho
Rozbawiłeś mnie serdecznie
Metoda stosowana przez twoją lubą jest dość pospolita, to się nazywa
łapanie męża na wianek i nie bardzo rozumiem twoich różnych, no mocno
skomplikowanych dylematów...Jest mała szansa, że ów przez ciebie wspomniany żar pojawi się nagle po nocy poślubnej...Mniemam, że masz około 25 lat bo troszkę naiwnie piszesz.
Przygotuj się na częsty schemat, po ślubie szybko urodzi dzieci, skupi się na nich, sex będziesz miewał nie często...i to w mało urozmaiconej formie, z czasem znajdziesz kochankę, a żona zorientowawszy się w waszym
seksualnym niedopasowaniu, ewentualnie coś zrobi w tym kierunku, ale pewności nie ma...każdy seksuolog wywróży ci podobny schemat, bardzo, ale to bardzo rzadko, kobieta, która nie chcę miłości fizycznej przed ślubem, w trakcie małżeńskiego życia, okazuje się wulkanem seksu, to się ma albo nie...to emanuje od osoby na kilometr, jeżeli unika seksu po prostu go nie lubi na tyle, aby "poświęcić się"i dać ci jego jakąś tam namiastkę, zanim cie od siebie uwiąże papierkiem, hmmmmm, miłość nie wyklucza seksu przedmałżeńskiego, a jak sobie weźmiesz na żonę takiego katolickiego typowego przedstawiciela, to pamiętam, że pretensję później masz tylko do siebie vel widziały gały co brały...
dziewictwo to stan umysłu, można być nimfomanką a mieć serce dziewicy...zatem twoja dziewczyna jest zwyczajnie w świecie oziębła seksualnie, ale skoro ją kochasz, będzie ci się chciało nad nią popracować a jeżeli to nic nie da, to stary - wyciągnąłeś pechowy los
3msię
[31.08.2009] 17:28
tamta_cowtedy
Wf pozdrawiam
[01.09.2009] 19:53
wt-f
o ho ho ho (09.08.22 11:21):
Rozbawiłeś mnie serdecznie
Metoda stosowana przez twoją lubą jest dość pospolita, to się nazywa
łapanie męża na wianek i nie bardzo rozumiem twoich różnych, no mocno
skomplikowanych dylematów...Jest mała szansa, że ów przez ciebie wspomniany żar pojawi się nagle po nocy poślubnej...Mniemam, że masz około 25 lat bo troszkę naiwnie piszesz.
Przygotuj się na częsty schemat, po ślubie szybko urodzi dzieci, skupi się na nich, sex będziesz miewał nie często...i to w mało urozmaiconej formie, z czasem znajdziesz kochankę, a żona zorientowawszy się w waszym
seksualnym niedopasowaniu, ewentualnie coś zrobi w tym kierunku, ale pewności nie ma...każdy seksuolog wywróży ci podobny schemat, bardzo, ale to bardzo rzadko, kobieta, która nie chcę miłości fizycznej przed ślubem, w trakcie małżeńskiego życia, okazuje się wulkanem seksu, to się ma albo nie...to emanuje od osoby na kilometr, jeżeli unika seksu po prostu go nie lubi na tyle, aby \"poświęcić się\"i dać ci jego jakąś tam namiastkę, zanim cie od siebie uwiąże papierkiem, hmmmmm, miłość nie wyklucza seksu przedmałżeńskiego, a jak sobie weźmiesz na żonę takiego katolickiego typowego przedstawiciela, to pamiętam, że pretensję później masz tylko do siebie vel widziały gały co brały...
dziewictwo to stan umysłu, można być nimfomanką a mieć serce dziewicy...zatem twoja dziewczyna jest zwyczajnie w świecie oziębła seksualnie, ale skoro ją kochasz, będzie ci się chciało nad nią popracować a jeżeli to nic nie da, to stary - wyciągnąłeś pechowy los
3msię


O! Ooo! Tu mnie boli. Cieszyc sie ze ktos wkoncu podziela moje obawy czy plakac przyjmujac do wiadomosci prosty fakt?
Wczesniej dziewczyny topnialy w objeciach...
BTW Mam rozumiec ze jestes seksuologiem/lozka a to fachowa porada?
[17.09.2009] 16:20
tamta co poprzednio
Wysłałam Ci ciekawy tekst na mail wt-f
pozdrawiam,
mam nadzieję, że jakos wam idzie
chetnie myślę o Twojej szlachetnosci
[17.09.2009] 16:24
tamta tamta
na pewno nie wyciagnąłeś pechowego losu, jeśłi masz przyzwoita dziewczynę
[17.09.2009] 19:39
MonikaLINKA87
zlowieku ja rozumiem gdyby ona miała zasady ale jak dosta leś w pysk za przypadkowe złapanie za cyca to cos z nia nie tak ;/ przychylam sie do wypowiedzi wyżej, ładie wszystko ujęte.
[04.10.2009] 01:16
7kristof8
zostaw ja, jesli nie czuje pociagu do sexu to i po slubie ci sie wypnie jak kukla i tyle. a wiesz ze udany sex w zwiazku jest lekiem na cale zlo!
[05.10.2009] 12:09
wt-f
korzystajac z porady, zaglebilem sie w tematycznej lekturze pt. "Czy Kosciol zapomnial o zakocanych", propagujacej jak sama nazwa wskazuje podejscie do 'tych' spraw w duchu chrzescijanstwa.
Czytam, rozmyślam i staram sie zaakceptować ale wciąż nie mogę sie pogodzić z pewnymi faktami.
Dla mnie 'czystość małżeńska' jak i stojaca w opozycji 'nieczystość przedmałżeńska', 'przymierza krwi' i teoria odwrotnej zależności bliskości fizycznej do przyjaźni w związku to jakaś propaganda a książka ogolnikowo jest utrzymana w tonie wychowawczego protekcjonalizmu, który bezwarunkowo odrzuca indywidualne podejście do spraw miłości jako emocjonalne infantylności. Jednak - w założeniu mając ze podejście mojej ukochanej dziewczyny jest ściśle związane z archetypem zachowania osoby żarliwie wierzącej to zaczynam pojmować sposób w jaki ona odbiera namiętność, seks i kohabitacje (kolejne wybujałe słowo dla poważnych związków niesformalizowanych) poza sakramentem małżeństwem.
Jako ze jest ostatnia osoba, która oskarżyłbym o światopoglądową hipokryzje zostaje mi nadzieja ,ze po ślubie rozwinie skrzydła swojej seksualności.
Wciąż moje pragmatyczne podejście do życia spędza sen z powiek... Do "tamta co poprzednio" - thx za materialy. odpowiedzialem na maila, i wciaz czekam na odp.

pamietasz te wypowiedz - [10.07] 12:29
nie strać tego
Miłość nie jest uczuciem i nawet jest dość luźno związana z uczuciami - wiesz o tym? Sam zobacz - dostałeś w papę i dlaej kochasz? A jak sie musiałeś poCZUĆ?

pod wplywem lektury myslalem nad tym i ... masz racje milosc to nie jest uczucie ale wciaz pozostane oryginalny bo jest rzeka skoncentrowanych i ukierunkowanych uczuc. Nie tak latwo zawrocic jej bieg, bardziej trzeba uwazac na to zeby nie wyschla.
[05.10.2009] 12:17
wt-f
7kristof8 (09.10.04 01:16):
zostaw ja, jesli nie czuje pociagu do sexu to i po slubie ci sie wypnie jak kukla i tyle. a wiesz ze udany sex w zwiazku jest lekiem na cale zlo!


Nie moge juz tego zrobic. Zaiwestowalem zbyt duzow ten zwiazek zaangazowania, poswiecenia i wytrwalosci aby teraz sie wycofac. After all seks to jednak nie wszystko.
[05.10.2009] 15:24
tamta mądra...........
warto się przyznac, że się kogoś kocha
to nie słabosć chłopaki, można się przyznac...

wt-f (09.10.05 12:17):
7kristof8 (09.10.04 01:16):
zostaw ja, jesli nie czuje pociagu do sexu to i po slubie ci sie wypnie jak kukla i tyle. a wiesz ze udany sex w zwiazku jest lekiem na cale zlo!


Nie moge juz tego zrobic. Zaiwestowalem zbyt duzow ten zwiazek zaangazowania, poswiecenia i wytrwalosci aby teraz sie wycofac. After all seks to jednak nie wszystko.

[05.10.2009] 15:52
wt-f
czy tego nie rozumie sie samo przez sie ?
Nie wiem czy mozna opuscic ukochana osobe niezaleznie od okolicznosci - mam nadzieje ze nie.

tamta mądra........... (09.10.05 15:24):
warto się przyznac, że się kogoś kocha
to nie słabosć chłopaki, można się przyznac...

wt-f (09.10.05 12:17):
7kristof8 (09.10.04 01:16):
zostaw ja, jesli nie czuje pociagu do sexu to i po slubie ci sie wypnie jak kukla i tyle. a wiesz ze udany sex w zwiazku jest lekiem na cale zlo!


Nie moge juz tego zrobic. Zaiwestowalem zbyt duzow ten zwiazek zaangazowania, poswiecenia i wytrwalosci aby teraz sie wycofac. After all seks to jednak nie wszystko.

[05.10.2009] 16:10
tamta mądra...........
specyficzna miłość z męskich rozmów?
"po slubie ci sie wypnie jak kukla i tyle"
?
toż miłość nie zna lęku
wt-f (09.10.05 15:52):
czy tego nie rozumie sie samo przez sie ?
Nie wiem czy mozna opuscic ukochana osobe niezaleznie od okolicznosci - mam nadzieje ze nie.

tamta mądra........... (09.10.05 15:24):
warto się przyznac, że się kogoś kocha
to nie słabosć chłopaki, można się przyznac...

wt-f (09.10.05 12:17):
7kristof8 (09.10.04 01:16):
zostaw ja, jesli nie czuje pociagu do sexu to i po slubie ci sie wypnie jak kukla i tyle. a wiesz ze udany sex w zwiazku jest lekiem na cale zlo!


Nie moge juz tego zrobic. Zaiwestowalem zbyt duzow ten zwiazek zaangazowania, poswiecenia i wytrwalosci aby teraz sie wycofac. After all seks to jednak nie wszystko.


[15.10.2009] 19:58
podobna
wiesz czemu tak zachowują sie dziewczyny bo są porządne i czyste nie jak inne które robią wszystko od razu, może ona boi sie że zabierzesz jej dziewictwo i odejdziesz ze będzie cierpieć podziwiam twoją wyrozumiałość
[15.10.2009] 20:01
podobna
nie poddaj sie ucz sie o tym rozmawiać zapewniaj ją szanuj a jednak delikatnie pobudzaj jej kobiecość
[15.10.2009] 23:32
wt-f
podobna (09.10.15 19:58):
wiesz czemu tak zachowują sie dziewczyny bo są porządne i czyste nie jak inne które robią wszystko od razu, może ona boi sie że zabierzesz jej dziewictwo i odejdziesz ze będzie cierpieć podziwiam twoją wyrozumiałość


10 miesiecy to nie od razu. Czystosc i porzadnosc nie ma tu nic do rzeczy, to strach przed nieznanym. Kiedy mowie ze chce z nia byc juz zawsze powinna wiedziec ze moie powaznie. Przeciez nie ciagne tej wiezi w naiwnym oczekiwaniu na seks. Sa prostsze sposoby zeby zaliczyc.
Jej kobiecosci nie da sie pobudzic to tego stopnia by zlamala swoje zwyczaje. Jestem szczytem frustracji. Jak mam z nia o tym gadac kiedy czuje ze ona nie ma podobnych odczuc? Przeciez nic nie zrozumie.
[16.10.2009] 10:24
j_ooooll  j_ooooll@tlen.pl
Co prawda ja nie naleze do swietych i w swiete nie wierze. Nie mam nic przeciwko seksie po slubie ale faktycznie kompromis jest dobrym slowie. Troche to dziwne ze jako dziewczyna nie potrzebuje czulosci nie potrzebuje pocalunkow przytulenia czy drobnych pieszczot gdzies podczas ogladania filmu. To wszystko nie jest seksem ale zwykla ludzka potrzeba. Nawet zwierzeta daza do bliskosci. Dziwie sie dziewczynie ze nie popuszcza chociaz odrobine swojego hamulca bo wcale nie musi to oznaczac zlamanie swojej zasady. Nie wiadomo czy po slubie nie bedziesz musial jej blagac o chwile bliskosci Moze powinienes z nia o tym porozmawiac czy seks nie jest przypadkiem czyms czego nie stawia na wysokim miejscu wsrod codziennych spraw bo kto wie czy nie okaze sie ze dla niej mogloby go wcale nie byc.
[18.10.2009] 09:45
Tamta swietna laska
Nie boj sie tak

j_ooooll (09.10.16 10:24):
Co prawda ja nie naleze do swietych i w swiete nie wierze. Nie mam nic przeciwko seksie po slubie ale faktycznie kompromis jest dobrym slowie. Troche to dziwne ze jako dziewczyna nie potrzebuje czulosci nie potrzebuje pocalunkow przytulenia czy drobnych pieszczot gdzies podczas ogladania filmu. To wszystko nie jest seksem ale zwykla ludzka potrzeba. Nawet zwierzeta daza do bliskosci. Dziwie sie dziewczynie ze nie popuszcza chociaz odrobine swojego hamulca bo wcale nie musi to oznaczac zlamanie swojej zasady. Nie wiadomo czy po slubie nie bedziesz musial jej blagac o chwile bliskosci Moze powinienes z nia o tym porozmawiac czy seks nie jest przypadkiem czyms czego nie stawia na wysokim miejscu wsrod codziennych spraw bo kto wie czy nie okaze sie ze dla niej mogloby go wcale nie byc.

[10.11.2009] 22:45
Maja777
Mam podobny tok myślenia do Twojej dziewczyny, więc spróbuję Ci wyjaśnić jak ja to rozumiem.

Najpierw to porównanie z samochodem Szczerze mówiąc nie nazwałabym go prostackim, tylko błędnym porównaniem. To tak jakbyś mówił, że musisz \\\\\\\"ją spróbować\\\\\\\" przed ślubem, bo jeszcze się okaże, że jest do niczego kiedy już ją poślubisz i później będzie niechciana i odrzucana przez Ciebie jak zepsute auto.

A czy seks jest głównym wyznacznikiem udanego związku? Szczerze nigdy tak o tym nie pomyślałam. Seks jest na pewno największym aktem miłości, ale jeżeli jest on głównym powodem dla którego można być z dziewczyną, wtedy związek nie ma sensu i chyba tak myśli Twoja dziewczyna.

I to raczej źle, jeśli martwisz się, że Twoje uczucie do niej zniknie jeśli t e g o nie zrobicie, bo właściwie o czym to świadczy? Że bez seksu nie można kochać? (no nie wiem czy nie można, ale akurat w tym przypadku nie jest powiedziane, że ona chce być wieczną dziewicą, tylko, że będziesz musiał na to poczekać, więc nie trzeba się aż tak przejmować )

A sam opisywany przez Ciebie \\\\\\\"żar w związku\\\\\\\", prędzej czy później, muszę Cię zmartwić, wygaśnie, więc nie powinien on motywować, a przynajmniej nie powinien motywować tylko i głównie on.

A może martwi się dodatkowo, że jeśli to zrobicie i osiągniesz czego chcesz, to tak.. po prostu ją zostawisz? Nie mówię, żeby miała powody tak myśleć, ale czasami takie obawy się rodzą same i później zaczynamy w to wierzyć.

No a wspomnianego przez Ciebie kompromisu, raczej nie ma, bo trudno taki znaleźć... Nie wiem, chcecie mieć seks tylko połowicznie, czy co?

Choć w zasadzie współczuje Ci, bo faceci w końcu inaczej do tego podchodzą niż my, kobiety, potrzebujecie tego bardziej i wstrzymywać się tak kilka lat bez konkretnego podanego powodu... Może porozmawiaj jeszcze z nią i takowy Ci poda powodzenia
[18.11.2009] 11:18
anonimowy_71
Zapomnij o niej najlepiej http://julie.pl/panie
http://iduo.pl
http://motodetal.pl
http://e-blogi.pl/
http://moto-fora.pl
http://fmlodziezowe.pl

    1 2
 » Odpowiedz na ten temat