o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
  Strona główna» forum o2.pl / Opinie czytelników do artykułów
 » Odpowiedz na ten temat

Seks granice perwersji

    1 2 3   » 14 Strony tematu:
[06.06.2008] 15:20
Redakcja o2.pl
Zapraszamy do komentowania artykułu:

Do czego może się posunąć człowiek, żeby uatrakcyjnić swoje życie seksualne? Czy kilka klapsów wymierzonych w wypiętą pupę żony to już perwersja czy jeszcze niewinna zabawa? Czy można jakoś przekonać partnera do realizacji własnych fantazji seksualnych? Oto kilka pytań, na które próbują sobie odpowiedzieć tysiące Polaków.

http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=11139 --
Redakcja o2.pl
[06.06.2008] 21:27
Qbi
acha jak milo widzę ze autorka sie nie zgadza z ogromna większością sexanalityków (czy jak sie tam nazywała ta odmiana psychologa w wersji ulepszacza sexy) z tego co pamiętam to na o2.pl nawet nie dawno wydano chyba 7 porad dla kobiet co zrobić żeby były szczęśliwe podczas stosunku (porady były zaczerpnięte z jakiejś tam gazety) proponuje odnaleźć (to było całkiem nie dawno) i porównać bo widzę ze pani Mróz obala wszystkie tezy tych jakże znanych i cenionych na świecie ale jednak nieznających sie na swoim zawodzie (sadząc po tym artykule) miłych panów
[06.06.2008] 22:15
jo-anka
- Jeśli mogę coś doradzić kobietom - mówi Ela - to powiem tyle: nie spełniajcie tych idiotycznych męskich zachcianek. W tym wszystkim nie chodzi o żadną pikanterię, o żadne ubarwienie życia seksualnego i wypędzenie nudy z sypialni. Chodzi o dominację, o to, żeby taki przygłup, któremu nie chce się porządnie wymyć przed pójściem do łóżka, mógł przelecieć dziewczynę od tyłu, tłuc ją przy tym po pośladkach i wykrzykiwać jakieś chamskie teksty. Potem, kiedy już jest po wszystkim, znowu zamienia się taki w słodkiego pierdołę i trzeba mu robić kawę i podawać ciasteczka do łóżka. Kiedy myślę o takich mężczyznach, chce mi się rzyga
[nie mam nic do powiedzenia]
to najlepszy kawałek w tym artykule ...
[06.06.2008] 22:17
jo-anka
a tak w ogóle to ciekawostką jest to, że wg tych wszystkich kretyńskich poradników na temat seksu, to kobieta zawsze musi coś w sobie poprawiać, nigdy mężczyźni ....
[07.06.2008] 00:13
wolna_z_wyboru
www.zieloni.free.pl (08.06.06 23:37):
te wszystkie opisane w artykule rzeczy (przebieranie bicie itp.) nie sa seksem = są ZAMIAST normalnego seksu Tak jak prostytucja, pornografia - udawanie i oszustwo by okraść z kasy frajerów do tego gratis choroby 1/3 prostytutek ma AIDS

a Polki w obawie przed ciaża (ponieważ z braku eduakcji seksualnej nie stosuja antykoncepcji) wybieraja formy zastepcze zamiast seksu np. ogladanie telenowel czy czytanie harlequinów albo zakupy

od wieków popularne sa także relacje homoseksualne - tez nie groza niezaplanowana ciążą

wegetarianizm - wzmacnia orga(ni)zm króliki znane z płodności nie potzrebuja wibratorow marchewek czy przebierania by sie kochać


Człowieku Ty to się chyba z choinki urwałeś. Czytam już którąś z koleji Twoją wypowiedź i dochodze do wniosku, że się z zającem na głowy pozmieniałeś. Co ty bredzisz?? I wogóle do czego piszesz o związkach homoseksualnych, harlequinach jak w podanym artykule wogóle nie ma na ten temat mowy, tudzież o antykoncepcji i nieplanowanej ciązy. Przeczytałam cały artykuł i nic tam takiego nie znalazłam. Dorabiasz sobię chora ideologie do tego co jest w tekstach. Zresztą wszystkie twoje komentarze sa praktycznie jednakowe.
Wiem że takich jak Ty należy koniecznie ignorować, ale Twoje wypociny ranią wzrok. Czy jest na tym forum jakaś osoba odpowiedzialna za czyszczenie bredni?? wolna z wyboru
[21.03.2019] 09:22
[07.06.2008] 00:26
wolna_z_wyboru
wolna_z_wyboru (08.06.07 00:13):
www.zieloni.free.pl (08.06.06 23:37):
te wszystkie opisane w artykule rzeczy (przebieranie bicie itp.) nie sa seksem = są ZAMIAST normalnego seksu Tak jak prostytucja, pornografia - udawanie i oszustwo by okraść z kasy frajerów do tego gratis choroby 1/3 prostytutek ma AIDS

a Polki w obawie przed ciaża (ponieważ z braku eduakcji seksualnej nie stosuja antykoncepcji) wybieraja formy zastepcze zamiast seksu np. ogladanie telenowel czy czytanie harlequinów albo zakupy

od wieków popularne sa także relacje homoseksualne - tez nie groza niezaplanowana ciążą

wegetarianizm - wzmacnia orga(ni)zm króliki znane z płodności nie potzrebuja wibratorow marchewek czy przebierania by sie kochać


Człowieku Ty to się chyba z choinki urwałeś. Czytam już którąś z koleji Twoją wypowiedź i dochodze do wniosku, że się z zającem na głowy pozmieniałeś. Co ty bredzisz?? I wogóle do czego piszesz o związkach homoseksualnych, harlequinach jak w podanym artykule wogóle nie ma na ten temat mowy, tudzież o antykoncepcji i nieplanowanej ciązy. Przeczytałam cały artykuł i nic tam takiego nie znalazłam. Dorabiasz sobię chora ideologie do tego co jest w tekstach. Zresztą wszystkie twoje komentarze sa praktycznie jednakowe.
Wiem że takich jak Ty należy koniecznie ignorować, ale Twoje wypociny ranią wzrok. Czy jest na tym forum jakaś osoba odpowiedzialna za czyszczenie bredni??


I wiesz co jest najgorsze?? że reklamując "Zielonych" w taki sposób psujesz im opinię i zrażasz ludzi do siebie i do wegetarianizmu. Każdy logicznie myślący człowiek po przeczytaniu któregoś z koleji Twojego postu ma serdecznie dość i Ciebie i Zielonych. Wiem, że jest wolnośc słowa i kazdy może pisać co chce i internet to przyjmie, ale jak dla mnie poprostu przeginasz. wolna z wyboru
[07.06.2008] 01:39
zomg
Pierwsze co zrobiłem, to sprawdziłem czy artykułu nie napisał Sergiusz Rot. Ulga... Po chwili zastanowienia i przypomnieniu sobie Pani Mróz, strach mnie obleciał. Kolejny denny artykuł... A może i nie denny, Przejrzałem go tylko, tak po akapitach....

Tak drogie panie, takiej świąto@@@liwej feministki jak Pani Mróz nie znajdziecie nigdzie w świecie...
Artykuł tendencyjny.
Zadam wam, drogie panie które wypowiedziały się przede mną, pytanie.
Po co się przebieracie i pozwalacie facetom robić to co autorka napisła w artykule, albo inne "nienormalne" rzeczy?
Po cholerę się przebieracie? Pozwalacie się wiązać itp. skoro potem na to narzekacie? Czyżbyście nie miały własnego zdania w sprawach pościelowych?
Żałosne jesteście.
Mogę tylko odesłać do mojej stopki. Go, learn and gain skills.
Train, train, train...
Fight for better future, thats all what we can do.
Try to be better.
Be better...
[07.06.2008] 08:47
odpowiedzialna_za_siebie
A może tak bez agresji? Bez zarzucania sobie nawzajem draństwa, chamstwa i głupoty? Bez ocen, bo ocenianie kogoś lub czegość to próba podporządkowania sobie świata. To właśnie próba dominacji. Niezbędna w niektórych dziedzinach życia, ale w seksie nie na miejscu.
W seksie powinna obowiązywać zasada: żyj i daj życ innym. Po cholerę te wszystkie uogólnienia typu: mezczyźni to świnie i prostacy a kobiety to idiotki i ofiary. Uogólnienia to kamuflowanie własnych problemów. Łatwizna.

Można być szczerym. TAK lub NIE. Podoba mi się, sprawia mi przyjemnośc, albo budzi wstręt. I musi chodzić o mnie, nie o innych/inne. Ci inni/inne to nie moja broszka!
Problem w tym, że wtedy trzeba wziąć odpowiedzialność za to, co się mówi.
Nie można pozostać przy portfelu i stanowisku mężczyzny, ciosając mu kołki na głowie, że nie jest taki w łóżku, jak my akurat chcemy. Nie można zrzucić na kobietę odpowiedzialności za dom i dzieci, uprawiając seks z "lepszą, bo namiętną".
Lubimy obciążać winą partnera, nie lubimy rozmawiać. Lubimy zapominać, że gdy coś nie gra, wina spoczywa po obu stronach, nie po jednej. Ze to zakłamanie-wstyd-nieodpowiedzialność-bezradność-nieumiejętno jętność (a najczęściej kompleksy) daje nam tę siłę ognia w wypowiedziach na forum. Zamiast popychać nas do działania, które przyniesie zmiany. Niekoniecznie na lepsze, ale to juz kwestia odwagi i uczciwości wobec siebie samego. odpowiedzialna_za_siebie
[07.06.2008] 08:54
odpowiedzialna_za_siebie
zomg (08.06.07 01:39):
Czyżbyście nie miały własnego zdania w sprawach pościelowych?
.....Mogę tylko odesłać do mojej stopki.


Brawo! Drugie brawo za stopkę! odpowiedzialna_za_siebie
[07.06.2008] 10:52
jo-anka
do tanga trzeba dwojga ....

jak oboje lubią sikać na siebie, jeść gówna [za przeproszeniem], robić to od tyłu, udawać batmana, Pamelę Anderson czy inną Cicciolinę, to proszę bardzo. gorzej, gdy dla jednego z partnerów taka gra jest odbiera na jako poniżenie jego godności. wtedy należy się mocno zastanowić ... w ekstremalnym przypadku - po prostu zmienić partnera na mniej temperemantnego ...
[07.06.2008] 11:09
zomg
odpowiedzialna_za_siebie (08.06.07 08:54):
zomg (08.06.07 01:39):
Czyżbyście nie miały własnego zdania w sprawach pościelowych?
.....Mogę tylko odesłać do mojej stopki.


Brawo! Drugie brawo za stopkę!

Czyżby ironia? Heh...
Mam nadzieję że nie Go, learn and gain skills.
Train, train, train...
Fight for better future, thats all what we can do.
Try to be better.
Be better...
[07.06.2008] 11:25
odpowiedzialna_za_siebie
[07.06.2008] 11:35
odpowiedzialna_za_siebie
I może jeszcze, oprócz braku szczerości, brak zrozumienia odmiennej uczuciowości mężczyzny. To, co w nim potępiamy, równocześnie nas pociąga. To żelazna logika, niedzielenie włosa na czworo, przyjmowanie słów takimi, jakimi się je słyszy (bez czytania między wierszami, co daje możliwość nadinterpretacji), pewna brutalność obchodzenia się z otoczeniem (ktoś musi!). My też wydajemy się im dziwne. Nie róbmy więc z kobiecych cech (umiejętność poświęcenia siebie, delikatność, rozbudowana empatia, odporność na stres) broni, działającej w efekcie przeciwko nam. Nie odpowiedzą tym samym, albo odpowiedzą rzadko, są po prostu inni. Nie gorsi, nie lepsi, inni! odpowiedzialna_za_siebie
[07.06.2008] 12:04
zomg
odpowiedzialna_za_siebie (08.06.07 11:25):

Czyżby ironia? Heh...
Mam nadzieję że nie
[07.06.2008] 12:07
zomg
odpowiedzialna_za_siebie (08.06.07 11:25):
Mój cytat jak co x)
Czyżby ironia? Heh...
Mam nadzieję że nie


Zupełnie poważnie, bez ironii. Twoja wypowiedź jest tym, do czego usiłuję przekonać moje koleżanki. Mówcie, kobiety, mówcie, nie liczcie na cud, na domyślność, nie zakładajcie, że wasze marzenia i wstręty będą telepatycznie odczytywane i wprowadzane w czyn jako jedynie słuszne! Tylko w ten sposób można dokonywać dobrego wyboru: dając się poznać. W przeciwnym wypadku (bezwolnego i wypełnionego nadzieją oczekiwania, że ktoś będzie naszym klonem) pozostaje rozgoryczenie, zwalanie całej winy na partnera, i przyjemne, rozleniwiające uczucie bycie niewinną ofiarą odrażającego samca. Trochę szacunku dla samców i mniej pobłażliwości dla własnych win. A naszą kobiecą winą jest najczęściej brak szczerości.

Miło że są takie kobiety jak Ty Ja musiałem powiedzieć mojej dziewczynie, że nie siedzę w jej głowie, i że nie zawsze wiem czego w danym momencie ode mnie oczekuje. Nauczyła się mówić co jej leży na sercu, dlatego mam szanse się poprawić, przestać czynić to, co nie podoba się jej w moim zachowaniu. To samo tyczy się mężczyzn. Też muszę jej mówić, że np. nie lubię jak robi to czy tamto. Rozmowa pomaga, dlatego mało się już kłócimy. Oooo... Na początku to kłóciliśmy się o byle pierdołę... Teraz rozmawiamy i jest wszystko OK
Przynajmniej mam jakąś gwarancję, że mnie nie zdradzi, szukając u innego akceptacji.

A z innej beczki, wiem że to nie na temat, ale z tego co piszesz, wnioskuję że jesteś cholernie inteligentna, odpowiedzialna_za_siebie.
Możesz mi powiedzieć, co kobiety widzą w swoich kochankach?(mam na myśli zdradę)
Bo ja ich nie rozumiem. Mówią, że zdradzają, bo kochankowie ich doceniają, szanują, mówią miłe słówka itp. Ale oni robią to tylko po to, żeby je przelecieć... Jakby pokazała się pod jego drzwiami z walizkami, myślisz że wpuściłby je do środka, albo chociaż pozwolił zostać na dłużej niż na kilka dni?
Przecież ci wszyscy kochankowie chcą tylko jednego, seksu, i dlatego do perfekcji opanowali sztukę uwodzenia kobiety... A one ślepo wierzą w to wszystko... Możesz mi powiedzieć dlaczego?
Czy któraś z was jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie?

MAM NADZIEJĘ ŻE JAKOŚ SIĘ DOCZYTACIE... NIE WIEM CZEMU CYTATY MI SIĘ KRZACZĄ Go, learn and gain skills.
Train, train, train...
Fight for better future, thats all what we can do.
Try to be better.
Be better...
[07.06.2008] 13:19
odpowiedzialna_za_siebie
Odpisałam, komp zjadł odpowiedź, bo źle sobie klnikęłam. Pisze zatem jeszcze raz...

.......Ja musiałem powiedzieć mojej dziewczynie, że nie siedzę w jej głowie, i że nie zawsze wiem czego w danym momencie ode mnie oczekuje.......

I za to cenię mężczyzn, za to: powiedziałem.

.......Nauczyła się mówić co jej leży na sercu, dlatego mam szanse się poprawić, przestać czynić to, co nie podoba się jej w moim zachowaniu........

To Twoje zdanie powinno się znaleźć w każdym podręczniku, powinni podawać je przez megafony, plakatować nim mury.

.......Przynajmniej mam jakąś gwarancję, że mnie nie zdradzi, szukając u innego akceptacji.......

Ona decyduje, ale ja sądzę, że masz. Dużo większą niż "jakąś".

O powodach zdrady (teoria własna):

.......Mówią, że zdradzają, bo kochankowie ich doceniają, szanują, mówią miłe słówka itp........

Dokładnie tak. Bo:

1) Głód uczucia bywa tak wielki, że odbiera zdolność oceny: prawda czy fałsz, uczucie czy manipulacja.
2) Niedorozwój emocjonalny, wyniesiony z domu. Brak wzorca, jak wygląda dobry związek. Lecisz w płomień.
3) Lenistwo. Szybki, pozorny sukces zamiast pracy nad tym, co się ma.
4) Egoizm. Postawa roszczeniowa. Należy mi się więcej, druga strona za mało daje. Nie muszę się nawet wysilać, żeby ją o tym zawiadomić. Sama jest sobie winny (a).
5) Narkotyk, uzależnienie. Zagłuszę kochankiem (ką) troski dnia codziennego. Przy tej postawie mnie boli, ale trzeba powtarzać, nałóg ma swoje prawa.
6) Poczucie bezsilności. Próbowaliśmy, żeby było lepiej. Nie udało się. To co, do cholery, mam już przekichane na zawsze?

Z tego, jak piszesz, wnioskuję, że nic nie trzeba Ci wyjaśniać. Wiesz sam. Tak tu wyliczyłam, co mi przyszło do głowy z obserwacji świata dookoła. I siebie.
I wiesz co, ja nie potępiam nawet "tych złych". Bo każdy chce żyć. Jeśli nie masz na tyle pofałdowanej kory mózgowej, żeby wymyślić przepis na życie, imasz się czegokolwiek, żeby było łatwiej. Są ludzie, którzy tylko tak (zwalając na innych winę i zrzekając się własnej) potrafią się bronić przed okrucieństwem życia. Strasznej siły trzeba, żeby unieść świadomość własnych błędów i nie upaść, tylko pójść wyżej. Nie każdy ją ma. A żyć trzeba.

Wierzymy dokładnie w to, czego potrzebujemy.
Rozumiemy tylko to, w co wierzymy.
Widzimy tylko to, co rozumiemy.
Ależ mi się chlapneło uroczyście !

Z wyrazami wielkiego szacunku i życzeniami udanego związku
Odpowiedzialna odpowiedzialna_za_siebie
[07.06.2008] 23:57
Elleri
Edytkaaa (08.06.06 17:39):
hahaha faceci sa wszystkiemu winni ! matriarchat gorą ! xD Kocham Panią, Pani Mroz !!

Faceci winni ? Widac masz kompleksy i nie masz na kogo zwalić. A jak kobiecie się przewróci w głowie tak jak tej żonie z początku tekstu ? Naczyta się gazet a potem chce sie jej przebierać gdy to smaku nie ma ? :/
[08.06.2008] 09:24
jo-anka
Elleri (08.06.07 23:57):
Edytkaaa (08.06.06 17:39):
hahaha faceci sa wszystkiemu winni ! matriarchat gorą ! xD Kocham Panią, Pani Mroz !!

Faceci winni ? Widac masz kompleksy i nie masz na kogo zwalić. A jak kobiecie się przewróci w głowie tak jak tej żonie z początku tekstu ? Naczyta się gazet a potem chce sie jej przebierać gdy to smaku nie ma ? :/


no właśnie - kobiecie przewraca się w głowie ... a faceci to mogą mieć takie idiotyczne fantazje? czyli przyznajesz facetom więcej praw niż kobietom .... i to na dodatek siłą!!! bo ja tarzan tu rządzę. kto tu ma kompleksy? kupa śmiechu taki facet, pseudo macho!
[08.06.2008] 10:45
zomg


odpowiedzialna_za_siebie
Odpisałam, komp zjadł odpowiedź, bo źle sobie klnikęłam. Pisze zatem jeszcze raz...

.......Ja musiałem powiedzieć mojej dziewczynie, że nie siedzę w jej głowie, i że nie zawsze wiem czego w danym momencie ode mnie oczekuje.......

I za to cenię mężczyzn, za to: powiedziałem.

.......Nauczyła się mówić co jej leży na sercu, dlatego mam szanse się poprawić, przestać czynić to, co nie podoba się jej w moim zachowaniu........

To Twoje zdanie powinno się znaleźć w każdym podręczniku, powinni podawać je przez megafony, plakatować nim mury.

Myślę, że to wystarczy... Go, learn and gain skills.
Train, train, train...
Fight for better future, thats all what we can do.
Try to be better.
Be better...
[09.06.2008] 00:27
t_
Znaczy ze co? Ze wszystko co chocby troche wykracza poza pozycje misjonarska to wymysly sfrustrowanego, @@@owatego mezczyzny, ktory tylko w ten sposob moze udowodnic swoja wyzszosc nad kobieta?
[09.06.2008] 00:30
m1ateusz
kolejny artykul napisany przez kobiete ktora uwaza ze problemy lozkowe sa tylko wina meszczyzn!!
[09.06.2008] 00:39
zomg
m1ateusz (08.06.09 00:30):
kolejny artykul napisany przez kobiete ktora uwaza ze problemy lozkowe sa tylko wina meszczyzn!!

No ba... Pochrzaniona feministka Szczerze mówiąc, przemogłem się i przeczytałem cały artykuł. Rozśmieszył mnie pewien fragment, pozwolę sobie zacytować:

W dobie kryzysu męskości i coraz większego uzależnienia się płci brzydkiej od kobiet faceci próbują przynajmniej w sypialni zachować dominację.

o_0
MUHAHAHAHAHHAHA.
[nie mam nic więcej do powiedzenia]
A może mam... Mam... Pragnę tylko dodać, że nie ma czegoś takiego jak płeć brzydka. Wynika z tego, że wszyscy faceci są brzydcy... To dlaczego wiele kobiet jest z mężczyznami? Po jaką cholerę kobiety są z brzydalami?

Tak, to może jeszcze o czymś nadmienię... Jakie uzależnienie mężczyzn od kobiet? Coś się pani w głowie przewróciło, bo zarabia pani 2000-3000zł/mies i myśli pani że ma pani nie wiem co. A mąż by odciął dopływ kaski to zaraz by pani zobaczyła jak ciężko się żyje... Nie byłoby już na drogie kosmetyki i ubrania...
Ale się większości kobiet poprzewracało w głowie...
Ło Matko Boska Najdroższa... Go, learn and gain skills.
Train, train, train...
Fight for better future, thats all what we can do.
Try to be better.
Be better...
[09.06.2008] 00:39
Slut
A moim zdaniem wszystko zalezy od tego w jakim jest sie zwiazku.... Ja np musialam piescic ustami czlonka swojego partnera choc tego nie lubie... A wiedzialam ze sprawia mu to przyjemnosc wiec to robilam ... Za to moj partner przebral sie kiedys za marynarza a ja o malo nie umarlam sie ze smiechu... Moim zdaniem mezczyzni dlatego nie przebieraja sie i nie odstawiaja scen w sypialni takich jak striptizy czy przebieranki bo to zamiast kobiete podniecic to by rozbawilo ... Bynajmniej ja tak mam ... Jak mi moj facet kiedys wyskoczyl w stringach i zaczal sie wyginac to o malo nie padlam. Oczywiscie jak zrobilam to ja to bylo bardzo przyjemnie. Oczywiscie mozna robic sobie sceny roznego rodzaju ale tylko wtedy kiedy to chca tego obie polowki i kiedy sa z tego jakies profity... Moim zdaniem kazdy powinien sie wykazac i kobieta i mezczyzna w zwiazku... Wszystko po rowni i nic na sile .... No oprocz tam malutkiej jednej rzeczy.
[09.06.2008] 00:48
Przemoc  przemo_19@tlen.pl
Bardzo subiektywny artykul!!! Pani powinno sie zabronic pisania jakichkolwiek artykukulow. sam fakt ze plec meska czuje sie zbulwersowana, a zenska zadowlona, swiadczy o feminizmie. Gdyby zaistnala obopolna zgoda w tej kwestii, to bylby wowczas dobry artykul, ale h...
[09.06.2008] 00:52
xav
katarzyno mróz, skąd ty wzięłaś te fantastyczne uwagi na temat tego, co mężczyzna myśli w sypialni. Mam nadzieję, że to Twój pseudonim dziennikarski, bo ja bym się wstydził podpisywać swoim imieniem teksty tego kalibru. Wypowiedzi Eli, Marty i Zbigniewa zalatują dziennikarską kaczką, o2 schodzi na psy.
[09.06.2008] 00:56
zomg
xav (08.06.09 00:52):
katarzyno mróz, skąd ty wzięłaś te fantastyczne uwagi na temat tego, co mężczyzna myśli w sypialni. Mam nadzieję, że to Twój pseudonim dziennikarski, bo ja bym się wstydził podpisywać swoim imieniem teksty tego kalibru. Wypowiedzi Eli, Marty i Zbigniewa zalatują dziennikarską kaczką, o2 schodzi na psy.

Wypowiedzi Eli, Marty i Zbigniewa zalatują dziennikarską kaczką, o2 schodzi na psy.

To, to my wiemy od dawna Go, learn and gain skills.
Train, train, train...
Fight for better future, thats all what we can do.
Try to be better.
Be better...
[09.06.2008] 00:57
kuna33
kolejny artykul, ktory nie zawiera w sobie tresci. ZERO ZAWARTOSCI. Po prostu 5 minut mojego zycia stracone...
[09.06.2008] 01:05
Majesty
Drogie Panie Drodzy Panowie

Każdy powinien głośno mówić o tym czego chce a czego nie , czego pragnie a co mu przeszkadza , zwłaszcza w sprawach tak intymnych jak pożycie . Śmieszy mnie to że gdy jakaś pani nie ma ochoty wykonać zachcianki swojego rycerza , ten się obrażą się i odwrotnie . Wszelkie planowanie , przebieranki tip są śmieszne bo tych wyjątkowych chwil w sypialni nie trzeba planować . Jest taki moment kiedy mężczyzna patrzy głeboko w oczy kobiety , i odwrotnie ,i właśnie w tym momencie wszystko wiadomo , po prostu magia
[09.06.2008] 01:05
vinorum
Artykulik z serii-coś tam się napisze a ludziska się trochę wyżyją komentując.Poziom średnio inteligentnego nastolatka,uproszczenia żenujące.Temat potraktowany bardzo prymitywnie.
Znacznie ciekawsze niektóre komentarze,właściwie zbyt dobre,szczególnie jeden,do takiej pisaniny.
[09.06.2008] 01:07
zomg
vinorum (08.06.09 01:05):
Artykulik z serii-coś tam się napisze a ludziska się trochę wyżyją komentując.Poziom średnio inteligentnego nastolatka,uproszczenia żenujące.Temat potraktowany bardzo prymitywnie.
Znacznie ciekawsze niektóre komentarze,właściwie zbyt dobre,szczególnie jeden,do takiej pisaniny.

A który to z komentarzy jest lepszy, ciekawszy??? Go, learn and gain skills.
Train, train, train...
Fight for better future, thats all what we can do.
Try to be better.
Be better...
[09.06.2008] 01:12
obiektyw/
ooo wkoncu autorka zaczela podpisywac sie pod artykulem damskim pseldo a nie Sergiusz Rot

widze postepy, o by tak dalej, moze i kiedys i ty znajdziesz sobie chlopaka ktory cie uswiadomi w sprawach sexu,
brawo brawo, jestem pod wrazeniem postepu

    1 2 3   » 14 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat