o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
  Strona główna» forum o2.pl / Opinie czytelników do artykułów
 » Odpowiedz na ten temat

Ile trwa prawdziwa miłość?

    1 2 3   » 15 Strony tematu:
[28.02.2008] 16:13
Redakcja o2.pl
Zapraszamy do komentowania artykułu:

Uczeni z Meksyku ogłosili ostatnio, że uczucie nazywane miłością może trwać maksymalnie 4 lata, potem jest już tylko udawanie i rutyna. Dlatego najlepiej rozwieść się po czterech latach i ożenić z kimś innym; kimś, kto jeszcze nam nie spowszedniał i jego obecność nas nie nuży.

http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=10588 --
Redakcja o2.pl
[28.02.2008] 17:00
yaka
Całe życie.
Moji rodzice sa małżeństwem 35 lat a patrzą na siebie jakby spotkali sie tydzień temu...z miłóścią jak nażeczeństwo. ja jestem z moim nazeczonym 6 lat i nie czuje zeby sie cos wypaliło wręcz na odwrot im człowiek bardziej sie poznaje tym bardziej zaczyna kochać. Mysle ze to chodziło bardzziej o zauroczenie, fascynacje, pociąg a miłośc jest czymś wiecej i napewno nie przyzwyczajeniem "Fałszywe argumenty zwalcza się najlepiej nie przeszkadzając w ich wykładaniu." Alec Guiness
[28.02.2008] 17:25
abece
poza tezą nie znalazłem tu żadnego argumentu, żadnego dowodu, tylko "naukowcy dowiedli" i dwie wypowiedzi ludzi, którzy chyba nie mieli szczęścia w miłości poprotu. sranie w banie ten artykuł.
[28.02.2008] 18:37
SUPERsexexpert
W przypadku faceta miłość trwa mniej/więcej tyle co ograzm...
W przypadku kobiety nieco dłużej,do momentu wydojenia faceta z forsy...
[28.02.2008] 18:41
yaka
SUPERsexexpert (08.02.28 18:37):
W przypadku faceta miłość trwa mniej/więcej tyle co ograzm...
W przypadku kobiety nieco dłużej,do momentu wydojenia faceta z forsy...

A co ty o tym wiesz... "Fałszywe argumenty zwalcza się najlepiej nie przeszkadzając w ich wykładaniu." Alec Guiness
[31.03.2020] 18:24
[28.02.2008] 18:56
SUPERsexexpert
yaka (08.02.28 18:41):
SUPERsexexpert (08.02.28 18:37):
W przypadku faceta miłość trwa mniej/więcej tyle co ograzm...
W przypadku kobiety nieco dłużej,do momentu wydojenia faceta z forsy...

A co ty o tym wiesz...


A to,że o miłości gadanie tu i teraz to jedno wielkie nieporozumienie...
Ci,to szukają jakiejś"głębszej" wypowiedzi o miłosci tu na forum to tak jak szukać w g#wnie śmietany...
Ale ...przeciesz w LOTTO,też ktoś od czsu do czasu wygrywa
[28.02.2008] 18:58
gowno warta milosc
bez seksu, wiem cos o tym bo go nie mam.
[28.02.2008] 22:02
carramba
"Nie ulega wątpliwości - jak mawiała stara niania - lepiej je...ć bez miłości niż miłować bez je...ania"
[29.02.2008] 00:05
saas
Smutna prawda.
czasopisma, książki ? http://www.nexto.pl?pid=86660 !
[29.02.2008] 00:08
mietek123456789
Żałosne sranie w banie... jak każdy artykuł na o2...
[29.02.2008] 00:19
aaaaaaaa2
ciekawy ale szczerze mało obiektywny....a jacy naukowcy??bo pisać to sobie można.. papier wiele przyjmie jednak koncówka dosyć dosyć....pozdro a do tych co komentują na Miłość trzeba znaleźć swój sposób bo może trwać 4 lata albo 40, zależy tylko od was.
[29.02.2008] 00:19
jjjjjjjjqqqqq
osoba która napisała ten artykuł musi być nieźle zakompleksiona....pewnie miała jakiś zawód miłosny albo tak wredny charakter że nikt nie chce się z nią wiązać..... miłość a przede wszystkim życie w związku to trochę wzajemne zaufanie, zrozumienie dystans do siebie sex kłótnie nie da się tego podsumować np. $ma latami....
[29.02.2008] 00:22
Pajki
to mój drugi przeczytany artykuł z tej witryny.Ciekawosć??Moze.Napewno jest to ostanii na który spojrzałem.Jest płytki i nie stara sie poruszyc problemu.Autor nie ma chyba pojecia o milosci i jej składnikach.Nie zdaje
sobie sprawy jak trudno buduje sie prawdziwą miłość.Jak niewielu się to udaje i że nie ma na swiecie zadnej innej rzeczy którą tak bardzo trzeba pielęgnować.Miłość jest sztuką, zeby być w niej mistrzem trzeba cwiczyc i
obrac ja jako cel.Niestety teraz pędzić trzeba za karierą za realizacja złudnych marzen a zapomina sie o milosci i sprowadza sie ja do sex zapominajac że najpiekniejszy sex jest wtedy kiedy kochamy ta drugą osobę
i nie stanowi on tak ważnej częsci miłośći
[29.02.2008] 00:26
sophilo
tylko co to jest miłość?
moi starzy są ze sobą 25 lat.
bardzo sie kochają.
ale jak parę lat temu zapytałam naiwnie mamę dlaczego tak jest, że czują to samo co w czasie ślubu, ona odparła zdziwiona, że wcale nie czuje tego, co wtedy.
że uczucia są, ale nie dlatego, że są te same.
uczucia się zmieniają, mogą też umrzeć, jak się o nie nie dba.
nie chodzi o to, żeby po iluś tam latach dalej się podniecać na swój widok, fascynować druga osobą i uprawiać gorący seks.
chodzi o decyzję bycia z tym kimś na dobre i na złe i o dbanie o uczucia, a nie bronienie się przed ich zmianą.
mama powiedziała coś, co sprawiło, że zawalił się mój nastolatkowy, kolorowy wizerunek miłości rodem z komedii romantycznych.
powiedziała, że miłość to nie uczucie
...
po siedmiu latach wiem, że miała rację.
uczucia są nieodłączne i ważne.
ale nie są fundamentem poważnego i normalnego związku.
ale jak ktoś ogląda seriale, filmy i czyta kolorowe gazetki, a nie rozmawia z ludźmi, którzy coś o tym wiedzą, bo tym żyją, to nic dziwnego, że mówi się, że "miłość" trwać może tylko 4 lata.
dla takiej "miłości" ja bym 4 lat nie dawała, a przede wszystkim bym ich nie marnowała.
więcej rozwodów? brak chęci do zawierania małżeństw? pogląd, że bez zabawy nie ma życia, a miesiąc miodowy to tylko w Paryżu? oto efekty.
[29.02.2008] 00:34
Azzazelllo
matko co za płytki, słabiutki i powalający swym poziomem artykuł.. Żenua! Autora tego gniota nie nazwałabym nawet "dziennikarzem", powinien pisać newsy do super expressu, boże skąd wy tych ludzi bierzecie do tej swojej ekhm "redakcji".

Ps - i przydałoby się zatrudnić korektora drogie odwa, literówki w oficynowych artykułach, a fe!
[29.02.2008] 00:43
Michael Saint
Sergiuszu Rot
uważam, że jestes pustym człowiekiem którego życie obraca sie wokół sexu
w takich momentach żałuję że nie istnieje już urząd cenzora.
Jak można wypisywać takie brednie?
Dawać zły przykład?

Miłość to nie sex.
Wiem po sobie, że nie sex był motorem mojego związku, nie sex był najważniejszy, wrecz przeciwnie, jak sie zakochałem moje potrzeby sexualne zmalały,
miłość to chemia
to uczucie troski o drugą osobę, rządza wspolnego przebywania,
fasynacja drugą osobą, świadomość uczucia które przetrwa każdą burzę, i tak powinno być.
Prawdziwa miłośc nigdy nie mija.
Może się zmieniać ale nie kończyć.
Należałoby przeprowadzic badania wsród rozwiedzionych malzenstw.
Wiele z nich dalej sie kocha, ale nie przyznaje sie do tego publicznie.
Wiele związków jest dla siebie toksycznych, zle dobranych ale nie znaczy to ze sie nie kochaja.
Czytając brednie Pana Rota zaczynam sie zastanawiać nad likwidacja konmta pocztowego na o2.pl i wogule nad zablokowaniem tej strony w moim kompem.
Czuję się urażony tym tekstem.
[29.02.2008] 00:46
Kuba2000
Największy problem w tym, że niezależnie od poziomu artykułu i jakości przedstawionych w nim argumentów... ja też tak odczuwam. Gdy spojrzę na hipokryzję wielu par, które znam, bedących już dobrych kilka lub kilkanaście lat ze sobą i żyjących kompletnie obok siebie, to (aczkolwiek, nie ukrywam, tylko wtedy cieszę się nawet, że jestem aktualnie singlem. Nie "widzą się", biorą obecność tej drugiej osoby jako standard, w którym tkwią i z którego wyjścia (z reguły z powodu dzieci lub z obawy przed opinią rodziny/przyjaciół) nie ma.
[29.02.2008] 00:57
elomela
Bzudry!!! Może zakochanie mija, ale miłość nie.

Ja myślę, że to się wypala po kilkunastu latach dopiero lub po dwudziestu. Bo takich mam klientów zwykle, którzy mają kilkunastoletni staż. Zdarzają się i młodsi stażem, mówią, że kochają narzeczone czy tam świeże mężatki, ale cipka im się znudziła (tzn. może inaczej to ubierają w słowa, ale o to z grubsza chodzi ). :/ dno.

No ja niestety nie mam aż tak długich doświadczeń na tym polu, ale obserwuję co się dzieje naokoło przecież.
[29.02.2008] 01:01
kubon
artykulik starej , zniesmaczonej , niezadowolonej z zycia ...dewoty...nc. Przykładow szczesliwej milosci jest w zyciu na peczki ...porównywalne z historyjkami "BRAWO" nie obrazajac tego czasopisma ..
[29.02.2008] 01:04
kubon
sprostowanie do dewoty... pan odpowiedzialny za wylanie steku bzdor w artykule tak zostal przeze mnie porownany..
[29.02.2008] 01:04
taka_ta
Strasznie płytki ten artykuł, żeby ludzkie uczucia sprowadzać do zaspokajania potrzeb seksualnych, a czym że są te potrzeby jak nie zwykła ukrytą chęcią prokreacji czy odruchem zwierzęcym??

Wszystko jak się chce można sprowadzić do jeszcze płytszych relacji, ale po co??

Posłała bym autora na studia, ale po co .... zawsze się znajdzie jakiś szmatławiec do którego będzie można coś napisać....
[29.02.2008] 01:07
Barbarzyńca1
Ja dzielę uczucia damsko-męskie na dwa różne. Uważam, że Kochanie się w kimś i Kochanie kogoś to dwie różne rzeczy. "Kochanie się w kimś" jest uczuciem, które mija. Bardzo silnym, zaślepiającym. Możliwe jest zakochanie się od pierwszego wejrzenia. Opiera się w dużej mierze na seksie. Po jakimś czasie mija, albo się przekształca w miłość. I chyba to uczucie miał na myśli autor artykułu. Miłość - czyli "Kochanie kogoś" - uczucie to nie może pojawić się od pierwszego wejrzenia, ponieważ bazuje na wiedzy o drugim człowieku i akceptowaniu go takim, jaki jest. Seks nie jest najważniejszy (i pewnie z czasem staje się mniej ważny - a szkoda), ale mimo wszystko umacnia związek.
[29.02.2008] 01:16
emefem
a mi sie artykuł podobał - jest realistyczny i szczery
Dopisywanie ideologii o nieprzemijaniu - jasne, ale wtedy by trzeba było napisać o milosci i wiernosci..

...psów

a jest o ludziach


trzeba troche przezyc zeby podejsc do tego na luzie
[29.02.2008] 01:22
Motodawca
ojej to znaczy ze rodzice juz mnie nie kochaja :.(
co za bzdety tu pisza prawda jest ze jest 70% rozwodow w niektorych krajach ale nie powiesz mi ze milosc trwa 4 lata ja juz jestem zakochany od 6 lat w mojej zonie i nadal ja uwielbiam a jutro mam ja odebrac z ltniska, nie widzielismy sie 3mc i strasnie sie denerwuje jak na 1 randce
[29.02.2008] 01:43
Motodawca
takig (08.02.29 01:25):
Motodawca (08.02.29 01:22):
ojej to znaczy ze rodzice juz mnie nie kochaja :.(
co za bzdety tu pisza prawda jest ze jest 70% rozwodow w niektorych krajach ale nie powiesz mi ze milosc trwa 4 lata ja juz jestem zakochany od 6 lat w mojej zonie i nadal ja uwielbiam a jutro mam ja odebrac z ltniska, nie widzielismy sie 3mc i strasnie sie denerwuje jak na 1 randce


Ciekawe ilu tam ją sypało i ile qtasów miała w japie Nie zastanawiałeś się nad tym?

Pewnego dnia obudzisz sie z ręka w nocniku a dupe bedzie posuwał już jakiś arab

Niezłą akcję masz chłopie

To mi nie przeszkadza, miłość jest ślepa
[29.02.2008] 01:50
djbaddysproz
Widocznie nie była to prawdziwa miłość a laski okazały się zwykłymi szmatami i tyle. Heh jak klientka ukryła że się gździła z jakimś wsiorem w szkole to co to jest zaufanie i prawda? Dajcie spokój... Taki przypadek należy do współczesnego zakłamania a nie do miłości prawdziwej.
[29.02.2008] 02:11
Morimoto
Bleh. Artykuł to jakaś parodia. Autor chyba nie czytał \\\\\\\\\\\\\\\"Nowego, wspaniałego świat\\\\\\\\\\\\\\\" Huxley\\\\\\\\\\\\\\\'a. Prawdopodobnie nigdy nie czytał Nietzschego, lub też jest jego wielbicielem [sic!]. Przepraszam, że zakłócę Twoją/Waszą wizję świata, ale czy uważasz, że \\\\\\\\\\\\\\\'władają\\\\\\\\\\\\\\\' Tobą/Wami tylko popędy? Przykre.
[29.02.2008] 03:00
Yorii
Tak dla wszystkich ten artykół jest tylko po to aby sprowokowac ludzi do wchodzenia na forum i pisania, w końcu z tego ta strona tym zarabia, nieprawdaż?...Apropo miłości dzięki takim artykułom to tylko przyklepujecie niepoprawne myslenie zbłąkanych ludzi.
[29.02.2008] 03:24
michal_s23
Ten Rafał to ubogi uczuciowo pusty półgłówek, a nawet, debil.
Prawdziła miłość aż po grób istnieje, niestety większość myli miłość z prymitywnym popędem seksualnym. Jeśli się naprawdę kogoś kocha, powtarzam: kocha, a nie darzy wyłącznie prymitywnym popędem seksualnym, wtedy reszta świata przestaje istnieć. Aczkolwiek tylko mądrzy i bodaci uczuciowo ludzie to potrafią. Półgłówki zawsze będą mylić miłość z popędem. I to jest smutne.
[29.02.2008] 04:29
oLivia101010
pomijajac fakt czy pan Rot ma racje czy nie.. artykuł powinien byc zatytułowany: ILE TRWA POŻĄDANIE???

ktoś tu chyba myli MIŁOŚC Z POŻĄDANIEM...

według mnie artykuł totalna porażka..
ja bym się wstydziła na jego miejscu, że coś takiego napisał
[29.02.2008] 04:44
rechotek
ile trwa milosc ? hahaha jesli jest to milosc to naprawde trwa po grob a jesli trwa 4 lata - to powiem ze to jest nei milosc a pozadanie lub czas jaki jest potrzebny danej osobie by znudzic sie druga - dlaczego ? choc jestem spiacy co widac to odpowiem w ten spob wiekszosc ludzi juz nei zna idealow antyku i sredniowiecza gdzie milosc miala miejsce, stpniowo przez wieki ludzie ogladali sie za przyjemnoscia nauka wygoda i t d - nie wiem dlaczego ludzie tacy jak uczeni nei moga tego pojac ze to nie milosc trwa 4 lata tylko jej ikona - pozostalosc po tym uczuciu , zwykly awatar , slad jaki zostal w wielu ludziach - powiedzial bym w wiekszosci. Ludzie zyjacy obecnie zgubili sie w idealach i wartosciach swiadczy o tym miedzy innymi fakt ze dzisiejsze chocby filmy , gry , rozmowy itd a w sumie wszystko kreci sie w temacie sex, przemoc , kasa , wladza , luksus , moda , slawa i t d - i gdzies jako dodatek kolo tego jest tylko chwilowa lub udawana dobroc , szczerosc , poswiecenie ,oddanie itp i cos co nazywamy miloscia. Milosci nie da sie zdefiniowac ale sa pewno granice w ktorych jest zamknieta - jedna z takich granic jest niesmiertelnosc i ponadczasowosc , wiec jesli ktos mowi : "juz cie nie kocham" to wybacz ale ty nie wiesz nawet co to jest i o czym mowisz ... moze ta cala debilna teoria o 4 letniej milosci powstala dlatego ze pewien uczony badal cos nei wiedzac co i nazwal to cos miloscia - ale mniejsza juz o to ... bo nawet ja moge przedstawic niepowtarzalny dowod na to ze ta teoria jest bledna - nie wiem moze powinienem za to dostac nobla czy cos , ale jesli pomyslimy troszke szerzej to uswiadomimy sobie jedna rzecz milosc nei tyczy sie tylko ludzi - i nei bede tu pisal nawet o labedziach ktore lacza sie na cale zycie tylko z jednym partnerem. Napisze o ludziach , bo nawet jesli milosc czlowieka do czlowieka to rzadkosc i tu ciezko udowadniac cos debilowi z debilnym tekstem to jest faktem ze ludzie nauczyli sie kochac np pieniadze - ale tu znow ktos powie ze to moze byc chciwosc - tak wiec zadaje pytanie a co z pasja ? - przeciez to milosc - jest duzo ludzi ktrzy oddaja sie do reszty nauce , pilce noznej , rzezbieniu , malowaniu , muzyce i t d i to do tego stopnia ze zrobia wszystko by moc robic to dalej a jesli im tego sie zabroni to nei widza sensu zycia - moglbym tu jeszcze wiele napisac np o BOGU czy powaznych sprawach , ale zbyt powazne rzecz na zbyt niepowazne tematy - pisze szybko i w natloku mysli ale jak sie ktos dobrze zastanowi to zrozumie pozdrawiam all

    1 2 3   » 15 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat