o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
  Strona główna» forum Seniorzy
 » Odpowiedz na ten temat

diagnoza-RAK

    1 2 3   » 6 Strony tematu:
[18.01.2008] 13:23
wiesz co
spokojnie o swoim na razie jeszcze nic nie wiem
Ale jestem trochę 'trącony'- w ciągu niecałych dwóch tygodni w drogę, z której się nie powraca, poszło czterech moich znajomych.Właśnie trwa pogrzeb kolegi, z którym przepracowałem 15 lat.. nie mogłem pojechać..nigdy nie palił, pił b. mało...inny zasnął w fotelu oglądająć TV.. żona rano znalazła go martwego...znak naszych czasów?
Wybijmy sobie z głów "ekologiczną" żywność. Jemy-a właściwie-jesteśmy karmieni na każdym kroku, chemią pod każdą postacią.Wędliny różniące się tylko ceną.Jarzyny uprawiane w skażonym środowisku. Chleb wypiekany z dodatków i niewielką ilością mąki, mielonej ze zboża wyhodowanego na chemii.Nikt nie bada interakcji pomiędzy różnymi związkami.Nikt nie wie tak naprawdę, jak w ludzkim organiźmie zachowają się dwa różne konserwanty, które same w sobie są" nieszkodliwe". Nikt nie może przewidzieć, jakie będą skutki wprowadzenia żywności modyfikowanej genetycznie. Wytrujemy się na własną prośbę? W imię dobrego samopoczucia kilku osób, zbijających majątki na żywności, której nie tknie żadne zwierzę??
W takich dniach, jak dzisiaj- czarno widzę przyszłość...
[18.01.2008] 15:30
frodencja
odnoszę wrażenie ,że organizmy ludzkie przystosowują się. f
[18.01.2008] 18:22
zdezor1  zdezor1@tlen.pl
Cześć!
Z Twojego postu nie wynika jednoznacznie z jakiego powodu zmarł ten chowany dzisiaj znajomy. Jeśli była to nagła smierć, to nie chodzi tu o raka. I tu muszę powiedzieć coś co może zabrzmi nieco dziwacznie, ale taka śmierć jest moim zdaniem godna pozazdroszczenia. Zgoda, ona szokuje, boli, nie daje możliwości przygotowania się i pożegnania się wszystkim dotknietym ale dla zmarłego była łaskawsza niż powolne i bolesne umieranie na raka.
To co piszesz o żywności oczywiście się zgadza, choć próbuje się coś w tej dziedzinie robić. Przyniesie to jednak „owoce” dopiero w dalekiej przyszłości. Narazie jednak nie może być mowy o ekologicznej żywności, szczególnie tej z wysoko uprzemysłowinych i tradycyjnie rolniczo rozwinętych krajów Europy.

Masz rację Frodencjo, ludzki organizm się przyzwyczaja, ale i dopasowuje, zmienia się. Wcale nie zdziwi mnie, gdy w przyszłości, to co jeszcze dziś jest patologiczne stanie się normalne. Q-q-ry-quuu
[18.01.2008] 19:59
wiesia-107
"W takich dniach, jak dzisiaj- czarno widzę przyszłość..."
Tak napisał Wiesz co a ja prafrazując to powiem, po takiej lekturze czarno widzę przyszłość. Kupując warzywa w sklepie czy na bazarze wybieram te mniej okazałe, owoce z plamkami, bo wydaje mi się, że w nich mniej chemii. Ale tylko tyle. A po przeczytaniu tego jasno widać, że wszystko co jemy to trucizną. No jest ale czy muszę o tym mysleć dosłownie w kazdej chwili?
Nie zarzucam Wiesz co, że utworzył taki topik. To była pewnie chwila refleksji. Myśli przerzucone "na papier" . Jej jakimi sloganami operuję a właściwych słów dobrac nie mogę Dobrze, myśli podrzucone nam
Ale mozna jak Zdezor, odczytać tam i inną myśl. O śmierci, jej odmianach. Też uważam, że to była dobra śmierć. To nic, że się nie pożegnał. Pozostał w pamięci rodziny, znajomych takim jakim go znali. Nie cierpiał, nie leżał dłuuuugie dni i noce w łóżku bezradny a przecież myslący, odczuwający.
Tez tak bym chciała, nie cierpieć i nie być ciężarem.
[18.01.2008] 20:14
frodencja
tak f
[25.08.2019] 18:35
[19.01.2008] 09:03
a ty nadal naiwna
frodencja (08.01.18 15:30):
odnoszę wrażenie ,że organizmy ludzkie przystosowują się.

wyczuwam tu podświadome działanie propagandy,która od czasu wymyślenia konserwantów i żywności zmodyfikowanej genetycznie,cały czas wciska nachalnie ten sam kit naiwniakom.A biedne(dosłownie)naiwniaki ,chcą czy nie,wierzą czy nie i tak zmuszone są kupować i spozywać ten chłam rako-sercowo itd twórczy,ze względu na "rosnące rewelacyjnie wynagrodzenia".resztę dopisz sobie sama.Oczywiscie nadal przyczyną chorób nowotworowych i serca było,jest i pozostaje palenie(lub niepalenie,kogo to wzrusza)a nie żadna tam bee żywność -dzieki tej ściemie mozna co i rusz podnosić bez końca np.akcyzę na w/w specyfiki.Co do przystosowania się-niedokładnie słuchałaś pani na biologii...geny homosapiących (podstawowe)w zapisie są niezmienne,a więc pra- jaskiniowe-święte prawo natury(albo stwórcy).czy tą teorięniezwykle wybitnie uzdolnieni naukowcy amerykanscy zakwestionują?hahaha.
[19.01.2008] 13:14
zdezor1  zdezor1@tlen.pl
Oj, chyba zbyt pochopnie napisałaś/eś te krytyczne słowa pod adresem Frodencji i innych naiwnych, bo mnie wiadomym jest, że zmiany genetyczne w żyjącym orgnizmie zachodzą. Równie dobrze wystarczy nieco pogrzebać w internecie.
"Mutacje chromosomowe są następstwem zmiany ogólnej liczby lub budowy chromosomów.
Czynniki powodującymi mutacje są substancje chemiczne” Tu kłaniają się tradycyjne konserwanty. „Skutkiem oddziaływania promieniowania jonizukącego na organizm może być zaburzenie funkcjowania komórki, zmiany jej materiału genetycznego lub jej obumarcie. Wpływ prominiowania na materiał genetyczny może ujawnić się jako choroba nowotworowa lub trwały defekt genetyczny.” A tu kłania się, stotunkowo nowa metoda konserwowawania żywności poprzez napromieniowywanie.
Podobnie ma się sprawa z palniem, może masz rację jeżeli chodzi o zachorowania na raka krtani, czy płuc, ale inne? Sam miałem okazję przyjrzeć się z bliska jak to wygląda w przypadku raka przewodu pokarmowego i zapewniam Cię, że tu palacze są w znacznej mniejszości. Q-q-ry-quuu
[19.01.2008] 14:40
oczywisciepalenie szkodzi
niepalącym...na prawidłowe funkcjowanie mózgu.
A przy okazji-owrzodzenia układu pokarmowego,prowadzące w skrajnych przypadkach do nowotworów ,są pochodzenia głównie neuro.
[19.01.2008] 22:12
frodencja
wszyscy lekarze są zgodni,że ogromna ilość środków chemicznych wpłynie na nasz szanowny genotyp. Ale ja wiem ,że genotyp cały czas zmienia się ponieważ cała kula ziemska podlega promieniowaniu kosmicznemu.Składowa mionowa pr. kosm. z łatwością dociera do ludzi a jej cechy fizyczne powodują, że może zmieniać, uszkadzać nasze geny. I jakoś istniejemy... f
[20.01.2008] 10:41
onazjeziora
19.01.08.
Temat podjęty na tym topiku wydaje mi się bardzo na czasie. Dla mnie jest to nic innego jak postawienie sobie pytania, jaką JA mam przyjąć postawę wobec niewiadomej, jaką jest to, na ile współczesny świat daje mi bezpieczną egzystencje. Nie daje.. to wiemy ..nie daje i to pod wieloma (TEZ TU WYMIENIONYMI) względami..także tymi, które dotyczą stosunków międzyludzkich. Jest tak, że łatwiej do wyliczenia są rzeczy „pewne” jak nie.
Co w takim razie robić? Wydaje mi się,że każdy powinien sobie takie pytanie świadomie zadać. Odpowiedź bardzo jest zależna od naszej sytuacji, zwłaszcza zdrowotnej, ale i też finansowej i „prywatnej”, jako że postawa wobec życia nie jest czymś zawieszonym w próżni. A rzecz w tym, by kształtować wewnętrzną harmonią niezależnie od tego, jaka jest ta „zewnętrzna” sytuacja, czyli najogólniej mówiąc: cieszyć się tym, co mamy i tymi, których mamy. I tu np. sytuacja człowieka, który musi chodzić „po lekarzach” jest godna wielkiego podziwu i współczucia, jako że zachowanie pogody ducha w t a k i e j sytuacji jest wielką umiejętnością. Wiec, jeśli komuś udaje się – na razie, bo to wiemy!!-
nie poznać tych spraw , powinien „spieszyć się cieszyć życiem”. Sytuacje typu pogrzeb jest dla nas o tym przypomnieniem i –niestety najczęściej na krótko- nauką pokory. „Poświęciłam” na wstęp tyle miejsca, ze już na treść właściwą jest go niewiele..na „treść właściwą” czyli na koniec z mędrkowaniem i na powiedzenie , jak tą harmonie wypracowywać. Proponuję stworzenia takiej listy „złotych porad”.
Oto moje, bo ja zacznę.
1. Koniec z zrzędzeniem na każdy temat ( a tematy „dyżurne” to: małe pensje, emerytury, zdrowie, otoczenie, politycy..itp),
2. Kontakt z naturą, najlepiej aktywny( jestem chora, gdy słyszę, ze ktoś nie ma czasu na spacery, jazdę rowerem..),
3. Zwolnienie tempa, unikania pogoni i napędzania siebie samego( stwarzanie sytuacji, że –jeśli coś nie będzie zrobione- to sie świat zawali),
4. Wybaczanie bliskim ich niedoskonalości, szczere i klarowne kształtowanie stosunków z otoczeniem (używanie słowa „dziękuję”, dostrzeganie drobnych rzeczy, które inni dla nas robią, chwalenie),
5. Zdystansowany stosunek do siebie samego(samookpiwanie się, uśmiech w stosunku do własnych słabostek, lubienie siebie, dostrzeganie własnej niedoskonałości i gotowość do wybaczania innym, niepozwalanie sobie na zawiść, poczucie humoru),
6. Szanowanie drugiego człowieka, a wiec nie traktowanie go jako obiektu swoich manipulacji, stawianie się w sytuacji drugiego człowieka, by zrozumieć jego motywację i położenie, nie żerować na jego pracy, dawać z siebie,
7. Jasne określenie tego, na co pozwalamy otoczeniu, jeśli chodzi o nas samych, mówienie, co nas boli, rozmawianie z drugim człowiekiem, odczekiwanie, rozmowa PO, a więc, gdy już napięcie minie,
8. Uczenie się, uczenie się coraz to nowych rzeczy,
9. Życzliwość i uśmiech,
10. Chronienie swojego wnętrza, pielęgnowanie zainteresowań, nie dopuszczanie „śmieci” informacyjnych, eliminacje treści agresywnych, karmienia się brudem ludzkim, wyłączanie telewizora, oglądanie tylko rzeczy wybranych, słuchani muzyki,
11. Posiadanie marzeń dążenie do ich realizacji,

..no to już chyba wystarczy…
No nie!!!..bo ktos zaraz zapyta :”a gdzie wino, kobiety i śpiew?”…nie wiem ,ale może to ostatnie nie musi kolidować z tym ,co wcześniej wymienione..
[20.01.2008] 14:40
rozbawiłaś mnie
frodencja (08.01.19 22:12):
wszyscy lekarze są zgodni,że ogromna ilość środków chemicznych wpłynie na nasz szanowny genotyp. Ale ja wiem ,że genotyp cały czas zmienia się ponieważ cała kula ziemska podlega promieniowaniu kosmicznemu.Składowa mionowa pr. kosm. z łatwością dociera do ludzi a jej cechy fizyczne powodują, że może zmieniać, uszkadzać nasze geny. I jakoś istniejemy...

czy wiadomo ci już o atmosferze?oczywiście mam rozumieć,że dinozaury zabiło promieniowanie kosmiczne?hahaha.
Na marginesie-w necie jest dużo wiadomości ale...w sumie wzajemnie wukluczających się.Każdy tu możne założyc www , tworzyć dowolne brednie w dowolnym temacie udając znawcę,nakowca oraz wrzucać na nią równie "rewelacyjne"artykuliki i wyniki domniemanych badań instytutów(w większości wymyślonych)jako potwierdzenie swoich bredni.
Co do nowotworów-jak na razie nawet wybitnie "zdolni"naukowcy amerykańscy nie znają powodów ani też skutecznych leków na nie..a więc każdy powód ich zaistnienia jak na dzisiaj jest nie do podważenia,nawet twoje promieniowanie kosmiczne.Na marginesie dodam,że w kosmosie istnieją energie i promieniowania,które skutecznie służą równiez ludziom.przykład energii zwanej przez tzw.uzdrawiaczy itp nawiedzonych "magnetyczną","bioenergią"itd.
[20.01.2008] 16:54
frodencja
nie zrozumiałeś [aś]. Promieniowanie kosmiczne jest zjawiskiem, którym zajmuje się dział " fizyka promieniowania kosmicznego" . nie ma nic wspólnego z katastrofami ponieważ oddziaływuje na Ziemię od początku jej istnienia .Tylko składowa mionowa może działać na geny bo dociera do nich i ma odpowiednie cechy.Cząsteczki "mi" są w programie fizyki szkół licealnych gdzie są nazywane grecką literą Mi ,której nie mam na klawiaturze f
[20.01.2008] 20:04
to topik o nowotworach
czy o genach?bo się gubię?
[20.01.2008] 20:29
czy o rakach

[nie mam nic do powiedzenia]
[20.01.2008] 20:32
czy o rakach
jest zasadnicza różnica pomiędzy nowotworem a rakiem
[20.01.2008] 20:33
siupsss...
nio,raki się parzy
[21.01.2008] 17:28
wiesia-107
czy o rakach (08.01.20 20:32):
jest zasadnicza różnica pomiędzy nowotworem a rakiem

możesz to wyjaśnić?
[21.01.2008] 18:31
wiesz co
Wiesiu.> z grubsza rzecz biorąc, każdy niekontrolowany rozrost komórek jest nowotworem / kaszaki, polipy, a nawet pospolite znamiona typu pieprzyk/. złośliwa odmiana w żargonie zwana jest rakiem

Mówicie, że genotyp się zmienia? Owszem- ale nie w jednym, czy dwóch pokoleniach. Potrzeba na to czasu- w przeciwnym razie są to zwykłe uszkodzenia genów.Co z tego wynika?
W latach 60-tych ub. wieku w Niemczech pospolicie dosyć ćpano LSD.Podobno było nieszkodliwe.Skutek był taki, że ćpający rodzice rodzili kalekie dzieci- w najlepszym wypadku bez kończyn, lub ze szczątkowymi, niewykształcone karły itp. Nie udało mi się dotrzeć do danych, ile płodów ludzkich z tego okresu nie było w stanie samodzielnie przeżyć.Dramat. Do dziś żyją skutki tamtego okresu. Ba- niedawno widziałem reportaż o 13-to letniej dziewczynce, która żyje z kikutami obu rąk / prawy kikut zakończony niby palcem/ i tylko z prawą nogą.To jest drugie pokolenie !! Jej babka/dziadek/ ćpała kiedyś LSD. A bliźnięta syjamskie? To też skutek zmiany genotypu. Zbyt szybkiej zmiany!
Nie wiem, czy wiecie, ale prawie 70 % populacji cierpi na alergie różnego typu. Organizmy ludzkie nie potrafią się bronić przed zmianami. Skutek? Zapraszam do pierwszej lepszej kliniki onkologii.
W zasadzie człowiek powinien się każdego dnia cieszyć, że jeszcze żyje.Tylko, że jak tak wszyscy zaczniemy latać ze świecami do kościołów, to w końcu je spalimy
Póki co- jeszcze żyjemy i oby jak najdłużej!
[21.01.2008] 18:54
Samo Zycie
jest nie zdrowe....
[22.01.2008] 11:13
frodencja
Kiedyś w czasie rozmowy widać było, ze rozmijamy sie jakoś i nie możemy dojść do konkluzji. W ostatniej chwili zorientowałam się o co chodzi, interlokutorka nie zdawała sobie sprawy ,że atmosfera , powietrze jakie znamy powstało na drodze "ewolucji" .Że to co otaczało Ziemię na początku to absolutna trucizna dla organizmów naszego typu. Wszystko zmienia sie...i dostosowuje. f
[24.01.2008] 12:07
............t............
diagnoza; rak
wyrok; śmierć
czas pozostały; 1 rok, 1 miesiąc i 28 dni
walka, oczekiwanie, koniec
[24.01.2008] 12:34
na pomarańczowo
............t............ (08.01.24 12:07):
diagnoza; rak
wyrok; śmierć
czas pozostały; 1 rok, 1 miesiąc i 28 dni
walka, oczekiwanie, koniec


napisze na pomarańczowo bo właściwie rzadko tutaj dyskutuje.
Diagnoza :rak.
Kiedy moja mam szła do szpitala z przedłużającym sie zapaleniem oskrzeli nic nie wzbudzało podejrzeń.
Nigdy nie paliła .My w domu również nie .Praktycznie na dym papierosowy nie była narażona.
Leczenie kolejnymi antybiotykami ,badania i diagnoza :rak płuca .
Tomografia komputerowa która potwierdza diagnozę.
Nie przyjęła do wiadomości,ze jest tak bardzo chora.Nie poddała się żadnemu ukierunkowanemu leczeniu.Była bardzo wierzącą osoba.Żyła dalej normalnie.Zmarła nagle z zupełnie innej przyczyny.
Ale.. na 2 miesiące przed śmiercią zrobiła kontrolne prześwietlenie płuc. BYŁY bez zmian.
Mam cały czas wątpliwości: zła diagnoza?
Bardzo mi jej brakuje.
Wiem,wiara czyni cuda.
[24.01.2008] 21:50
wiesia-107
Też coraz częściej się przekonuję, ze wiara czyni cuda.
U mnie w rodzinie obie osoby się poddały, jedna zaraz po usłyszeniu diagnozy, druga - kiedy lekarze odmówili wykonania operacji, która miała pomóc.
Jeden rak był bardzo bolesny, drugi pozwolił odchodzić cichutko

Jest w stolicy gabinet lekarski dla rodzin chorych na nowotówr. Ponoć jest teoria, że to może być dziedziczna choroba. Byłam pod drzwiami, ale ..............nie weszłam. Po co mi taka wiedza?
[24.01.2008] 22:23
LSD lsd
wiesz co (08.01.21 18:31):
Wiesiu.> z grubsza rzecz biorąc, każdy niekontrolowany rozrost komórek jest nowotworem / kaszaki, polipy, a nawet pospolite znamiona typu pieprzyk/. złośliwa odmiana w żargonie zwana jest rakiem

Mówicie, że genotyp się zmienia? Owszem- ale nie w jednym, czy dwóch pokoleniach. Potrzeba na to czasu- w przeciwnym razie są to zwykłe uszkodzenia genów.Co z tego wynika?
W latach 60-tych ub. wieku w Niemczech pospolicie dosyć ćpano LSD.Podobno było nieszkodliwe.Skutek był taki, że ćpający rodzice rodzili kalekie dzieci- w najlepszym wypadku bez kończyn, lub ze szczątkowymi, niewykształcone karły itp. Nie udało mi się dotrzeć do danych, ile płodów ludzkich z tego okresu nie było w stanie samodzielnie przeżyć.Dramat. Do dziś żyją skutki tamtego okresu. Ba- niedawno widziałem reportaż o 13-to letniej dziewczynce, która żyje z kikutami obu rąk / prawy kikut zakończony niby palcem/ i tylko z prawą nogą.To jest drugie pokolenie !! Jej babka/dziadek/ ćpała kiedyś LSD. A bliźnięta syjamskie? To też skutek zmiany genotypu. Zbyt szybkiej zmiany!
Nie wiem, czy wiecie, ale prawie 70 % populacji cierpi na alergie różnego typu. Organizmy ludzkie nie potrafią się bronić przed zmianami. Skutek? Zapraszam do pierwszej lepszej kliniki onkologii.
W zasadzie człowiek powinien się każdego dnia cieszyć, że jeszcze żyje.Tylko, że jak tak wszyscy zaczniemy latać ze świecami do kościołów, to w końcu je spalimy
Póki co- jeszcze żyjemy i oby jak najdłużej!

pomyliłeś ze środkami antykoncepcyjnymi , to była główna przyczyna
[24.01.2008] 22:25
iwa-67
wiesia-107 (08.01.24 21:50):
Po co mi taka wiedza?

ano po to abyś nie zostawiła przedwcześnie tych,których kochasz. . wiem do tego trzeba dojrzeć. . . Ty tez dojrzejesz. . . byle na czas,bo tutaj badania sa czasami na wagę życia. . .
[24.01.2008] 22:41
wiesia-107
Ja to wszystko wiem Iwa. Nawet tez czasem tak radzę.............innym
Ale wiesz miec pewność a łudzić się, że wszystko jest w normie, skoro nie ma nic niepokojącego...........
w kazdym razie tak sobie to wyjaśniam
[24.01.2008] 22:45
iwa-67
wiesia-107 (08.01.24 22:41):
Ja to wszystko wiem Iwa. Nawet tez czasem tak radzę.............innym
Ale wiesz miec pewność a łudzić się, że wszystko jest w normie, skoro nie ma nic niepokojącego...........
w kazdym razie tak sobie to wyjaśniam

to w takim razie wiesz tez,ze to głupota . . .
[24.01.2008] 22:49
wiesia-107
wiem
ale ja nie jestem silna
[24.01.2008] 22:52
iwa-67
wiesia-107 (08.01.24 22:49):
wiem
ale ja nie jestem silna

wiesz wiesiu. . . nigdy nie wiemy jak silni jestesmy dopóki sie z czymś nie zmierzymy
uciekam. . .
[24.01.2008] 22:56
wiesia-107
Nie jestem, mało rzeczy wiem z taką pewnością jak to
kolorowych snów
[25.01.2008] 19:28
w razie czego
wiesia-107 (08.01.24 22:49):
wiem
ale ja nie jestem silna

znam jedną solidna siłownię dla pań,tanio

    1 2 3   » 6 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat