o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
  Strona główna» forum Moje doświadczenia w związku...
 » Odpowiedz na ten temat

MÓJ CHŁOPAK ŹLE MNIE TRAKTUJE,co o tym sądzicie,piszcie!

    1 2 3   » 24 Strony tematu:
[17.12.2007] 16:00
monichaaa
Jestem z nim od ponad 2 lat,wiem że bardzo mnie kocha mówi mi o tym często,snujemy plany na przyszłość,okazuje mi swoją miłość jest przeważnie czuły i kochany dla mnie.Obecnie jest w wojsku..Jestem osobą nerwową i jeśli mi coś sie nie podoba mówie o tym,więc często sie kłucimy ale zawsze sie godzimy..chociaż on nigdy nie potrafi sie przyznać do błędu,że zrobił cos nie tak.Boli mnie czasem jego zachowanie.Jak jest pijany ma skłonności do klejenia sie i zabawiania innych kobiet,kłuciliśmy sie o to długo az w koncu zrozumiął ze musi cos z tym zrobic i obiecał poprawe..jak jest pijany nie ma pohamowań w tym co mówi,tak jak ostatnio.Zaprosilismy znajomych i piliśmy wszyscy (wcześniej byłam na niego zła bo powedział mi ze jestem nic nie warta,jestem debilem i jestem ro@@@ana...) chciał abym go przy nich przeprosiła,powiedziałam że nie zrobie tego i ze to on mnie powinien przeprosic a on mnie wyśmiał i próbował zmusic do przeprosin.Cały czas byłąm zła,az nagle zażartowałam przyznam że głupio..o koledze że "ale on ma cos większe" przy takiej sytuacji...wiadomo było ze to są zarty,podeszłąm do niego powiedziała ze to zarty a on mnie popchnął..wszystkich zatkało,a ja wstałam i udawałam ze nic sie nie stało...potem zaczął mówic na mnie od głupich suk,ro@@@anych i wogóle gadał takie głupoty jak nigdy ze nie przyjedzie na święta,że ma miliony kobiet,ze juz nie jestem jego dziewczyna ze jest wolny...ze ma ochote pojechac na dziwki...cały czas mówił na mnie suka i takie tam...jak wszyscy poszli połżyłam sie spac i w nocy przyszedł i sie położył obok mnie a rano jak sie obudził wstał spakował manatki,powiedziałą mu że co on wogóle wyrabia a on na to że mam wskoczyc pawłowi(temu koledze) do łóżka i że jestem głupią suka...płakałam cały dzień,az mu napisałąm esa że nie pozwole sie ponażać zam swoją wartośc i cos w tym stylu na co on ze jestem przykra i jestem dla niego nikim,i ze myśli czy ze mną ie zerwac i takie tam zepoznał mnie z gorszej strony...przeciez ja mu nic nie zrobiłąm.Postanowaiłam sie nie odzywac,na koncu napisał ze juz mnie nie chce...wszyscy dookoła twierdzą ze on mnie nie szanuje i mam go zostawic,ale ja go bardzo kocham i nie potrafie.Wczesniej zdarzały sie tez takie sytuacje ale nie az tak poważne.Zawsze wina leży po mojej stronie,wolno mu wszystko a mi nic...Przyznam że czasem jestem zołzą,ale tym razem przesadziił CO ROBIĆ???? pomóżcie prosze...
[18.12.2007] 13:22
prawde ci powiem
z jednej strony widać, że nie dorósł do bycia z kobietą. Cały czas te nerwy, udawanie "jaki to ja jestem genialny", picie, wulgarność... Jest milion facetów, którzy wiedzą jak postępować z kobietą, a Ty wybrałaś takiego, który mówi do Ciebie, że jesteś @@@ana i nic nie warta? Prawda jest taka, że gdybyś wtedy nie powiedziała tego o jego penisie to byłabyś z nim dalej i to jeszcze wiele lat, może nawet do końca życia. Wszyscy dookoła mówią "zostaw go", ale Ty dalej wiesz swoje i zrobisz wszystko byle żeby z Tobą był. Zniszczy Cię, zabije, ale Ty dalej pchasz mu się w łapy i klękasz przed nim byle tylko był z Tobą. Właśnie to jest najgorsze w toksycznych związkach - że kobiety nie kierują się PRAWDĄ i racjonalizmem, tylko ślepą naiwnością, "że on tak naprawdę jest dobry tylko go sprowokowałam". G... prawda.

Swoją drogą to przywaliłaś mu najgorszym tekstem jaki może być i to jeszcze przy ludziach XD
[18.12.2007] 13:32
xKatex  redrose7@tlen.pl
No tak, dla faceta nic gorszego nie ma, niż obrazić jego męskość Ale zgadza się z powyższym. Moja koleżanka jest w podobnej sytuacji z tym, że ciągle od swojego faceta odchodzi i ZAWSZE wraca mimo, ze traktuje ja bardzo źle. To się zdarza dość często. I niestety nie ma na to jednej dobrej recepty. Druga sprawa to to, że po alkoholu wychodzi z człowieka prawdziwe oblicze. I w Twoim przypadku wygląda na to, że Twój facet zdradzał by Cię w przyszłości a Ty jeszcze byś mu to wybaczała. Radzę Ci skończyć to, bez względu na miłość.
[18.12.2007] 16:07
monichaaa
ja nie miłąm na myśle jego penisa hehe cjcoiaż na to wyglądało,on ma naprawde dużego wiec nie powinien sie obarażac.W moich oczach nic go nie usprawiedliwia,bo zaden powód nie jest dobry aby obrażac tak bardzo kogos kogo sie kocha.Najgorsze że teraz on po prostu nie widzi tego wszystkiego co powiedział widzi tylko jak ja go skrzywdziłam jak zawsze z reszta...Ehhh..I dalej mnie obrażał.Dzieki za wypowiedzi
[18.01.2008] 19:58
smutna na maxa
jestem z moim chlopakiem od 4 lat ale od jakiegos roku wogele mnie nie szanuje wyzywa od szmat malych dziwek a potem mowi ze zartowal choc mnie to wogole nie smieszy a zeby tego bylo malo takze zle sie odnosi do swojej rodziny a mieszka sam z 4 kobietami zawsze tlumaczylam sobie to tak ze jest taki bo wychowal sie bez ojca ale to nie jest zadne wytlumaczenie !!!!!!duzo razy zrywalam z nim zeby sie zmienil zawsze mi obiecywal to mi i swojej mamie ale potem nadal bylo tak samo wszyscy mi mowili zebym z nim zerwala ale to nie jest takie proste !! juz nie wiem co mam robic zeby on sie zmienil...
[26.04.2019] 06:26
[18.01.2008] 20:04
Warunek brzegowy
smutna na maxa (08.01.18 19:58):
jestem z moim chlopakiem od 4 lat ale od jakiegos roku wogele mnie nie szanuje wyzywa od szmat malych dziwek a potem mowi ze zartowal choc mnie to wogole nie smieszy a zeby tego bylo malo takze zle sie odnosi do swojej rodziny a mieszka sam z 4 kobietami zawsze tlumaczylam sobie to tak ze jest taki bo wychowal sie bez ojca ale to nie jest zadne wytlumaczenie !!!!!!duzo razy zrywalam z nim zeby sie zmienil zawsze mi obiecywal to mi i swojej mamie ale potem nadal bylo tak samo wszyscy mi mowili zebym z nim zerwala ale to nie jest takie proste !! juz nie wiem co mam robic zeby on sie zmienil...


Najlepiej to wymień go na lepszy model , bo ten to ma zadatki na psychopatę i mozesz potem żałować 7 O czym nie można mówić , o tym trzeba milczeć.
L.Wittgenstein.
[02.02.2008] 20:47
sarah24
znam ten problem. tez mnie wyzywal kiedy cos sie psulo lub kiedy byl pijany,tez mnie nie szanowal,teraz sie rozstalismy ale mieszkamy jeszcze ze soba, wiec jest maly problem, bo tak naprawde wiele rzeczy robimy razem.moja sytuacja(finansowa) nie pozwala mi by sie wyprowadzic.jest mi troche przykro, bo odkad nie jestesmy razem nawet sie dogadujemy i juz nie klocimy.jest mi smutno.napiszczie cos milego i poradzcie.
[13.02.2008] 20:09
marta366  ffgfg@tlen.pl
faceci to swinie a dziewczyny to glupie cipki moj chlopak tez traktuje mnie jak scierke do podlogi a ja nie umiem z nim zerwac. czu sa jeszcze normalni i uczciwi faceci na tym swiecie?
[21.02.2008] 13:36
zagubiona w swoim swiecie
A ja wam powiem tak jak ja to widze!! Wszystko jest zawsze pieknie do czasu gdy nie oddasz sie swojemu mężczyznie ... zawsze potem jest juz inaczej w niektorych przypadkach lepiej w niektorych gorzej... potem juz nas szmaca oddnosza sie jak do kolezanki ...trzeba traficz naprawde na jakis ideal ktory bardzo cie kocha ma zaufanie i przedewszstkim nigdy nie potraktowal cie jak szmate!!!Moj chlopak pokazal mi wczoraj swoje drugie oblicze i cos zrozumialam... wiem ze bardzo go kocham ale nie moge znim byc bo co bedzie kiedys... wczoraj sie poklocilismy pisalismy najbardziej zabolalo mnie to jak napisal ze pierwsza lepsza okazja i poszla bym do lozka z innym koles by mnie rozkrecil i bym go zdradzila bez zadnych skrupułow pisal to w taki sposob ze cala noc plakalam bo nie rozumiem jak moza byc i kochac swoja dziewczyne a zarazem ja tak zle traktowac i szamcic... nie wiem co mam robic... postanowilam nie odzywa sie do niego przez jakis czas...lecz nie wiem czy dam rade...
[26.02.2008] 00:35
załamana17
mam ten sam problem, mój chłopak mnie nie szanuje zreszta tak samo jak i swojej mamy nie umie go od tego odzwyczaic. obiecuje, przyrzeka a jak sie klocimy to bez skrupulow potrafi nazwac mnie suka i szmata!!!!!!!!!!!!!!!! kilka razy sie rozstalismy. wiele razy slyszalam ze nie jest ,mnie wart a ja..............glupia idiotka wierze w te jego czule slowka i obiecanki. nie macie jakiegos namiaru na specjaliste przez neta?????moze da sie jakos tego nauczyc tych naszych \\\"kochanych\\\"
[26.02.2008] 09:58
sarah24
kochane dziewczyny, ja tez sie dlugo ludzilam, ze sie cos zmieni.Ostatnio jednak powiedzialam sobie, ze sama jestem temu winna bo..z nim jestem.rozstanie bolalo (mimo wszystko)i teraz jest juz ok.czuje sie duzo lepiej bedac sama niz z nim.szkoda wsaszego zycia, by dawac sie tak traktowac.ja tam mysle pozytywnie, ze teraz to bedzie juz tylko lepiej i ze kiedys znajde osobe z ktora bede szczesliwa (bo z chlopakiem ktory traktuje w taki sposob jak tu wszystkie opisujemy nie wydaje mi sie ze mozemy byc szczesliwe).prosze tego nie odbierac jakbym namawiala was na rozstanie z nimi, ale pisze wam ze mi to wyszlo na dobre.trzymam za was kciuki i za wasza cierpliwosc.dziewczyny glowa do gory i nie dajcie sie tak traktowac!
[07.03.2008] 19:07
misia_mi
Byłam w podobnej sytuacji, najpierw wielka milosc, slowo kocham wypowiedziane miliony razy wtedy bylam jego ksiezniczka, a zaraz potemn ajczesciej po alkoholu zachowywal sie jak furjat, doprowadzal do placzu a potem przepraszal a ja wybaczalam. Po 3 latach zwiazku mialam dosc tej sytuacji, odeszlam. I wtedy dopiero pokazal swoja prawdziwa twarz, najpierw blagania i prozby o powrot, potem przykre sms-y i grozby. A ja dopiero wtedy odzylam, zaczelam cieszyc sie zyciem i usmiechac. Zrozumialam jaka czekalaby mnie przyszlosc przy jego boku. Teraz wiem ze tak nie musi byc. Ale decyzja nalezy do CIEBIE.
[08.04.2008] 15:45
Dytek
smutna na maxa (08.01.18 19:58):
jestem z moim chlopakiem od 4 lat ale od jakiegos roku wogele mnie nie szanuje wyzywa od szmat malych dziwek a potem mowi ze zartowal choc mnie to wogole nie smieszy a zeby tego bylo malo takze zle sie odnosi do swojej rodziny a mieszka sam z 4 kobietami zawsze tlumaczylam sobie to tak ze jest taki bo wychowal sie bez ojca ale to nie jest zadne wytlumaczenie !!!!!!duzo razy zrywalam z nim zeby sie zmienil zawsze mi obiecywal to mi i swojej mamie ale potem nadal bylo tak samo wszyscy mi mowili zebym z nim zerwala ale to nie jest takie proste !! juz nie wiem co mam robic zeby on sie zmienil...
Nawet się nie łudź ,że on się zmieni!!Uciekaj od niego jak najszybciej, chyba że zamierzasz być do końca życia popychadłem...Wybieraj;]
[08.04.2008] 15:48
Dytek
marta366 (08.02.13 20:09):
faceci to swinie a dziewczyny to glupie cipki moj chlopak tez traktuje mnie jak scierke do podlogi a ja nie umiem z nim zerwac. czu sa jeszcze normalni i uczciwi faceci na tym swiecie?
Jasne, że sa notmalni faceci na świecie , a nawet wspaniali,cudowni(mójjest jednym z nich) więc nie uzalezniaj swojego szczescia od bycia z kims kto cie nie docenia bo nigdy nie bedziesz szczesliwa.DZIEWCZYNY!!!TROCHE WIECEJ EGOIZMU,pozdrawiam Was i zycze abyscie mialy odwage przeprowadzic w swoim zyciu zmiany
[12.04.2008] 05:17
Asiulka2511
ja jestem w takiej samej sytuacji, jak czytam wasze wypowiedzi to lzy leca mi jak szalone.
Jestem ze swoim chlopakiem 1.5 roku i nie moge sie odkochac,chociaz wiem nie musze!!!Jestem w niego wpatrzona jak w obrazek,jest dla mnie jedyny?Moj Misiaczek. A wiecie jak on mnie nazywa?Suka i szmata no i Bitch!!! placze codziennie, i codziennie sie ludze ze on sie zmieni i ze mnie w koncu zacznie szanowac.
Nie wyobrazam sobie zycia bez niego a z drugiej strony wiem ze to chore, bo boje sie tego ze on mnie pobije, nie raz juz mi obiecywal.

Musze wazyc kazde slowo, przemyslec dokladnie kazda sytuacje, np czy kupic sobie bluzke, bo moze mi byc w twarz wykrzyczane ze jestem suka bo sie dla kogos stroje!!!

Wiecie dziewczyny po czym poznac ze chlopak potrafi szanowac dziewczyne?
Po tym jak sie odnosi do mamy, babci cioci. Moj swojej wlasnej matce potrafi powiedziec ze jest glupia suka!!!
zastanawia mnie tylko jedno, czy on kiedys znajdzie dziewczyne w ktorej sie zakocha i nie bedzie umial powiedziec na nia zadnego slowa, czy to juz taki typ, ze nawet w ideale znajdzie przyczyne do klotni? co myslicie?
[13.04.2008] 21:05
załamana555
dziewczyny pisałam wczesniej i tez byłam w takiej sytuacji, moj chłopak tez nazwał mnnie suka a nawet gorzj. wybaczyłam mu i postawiłam sprawe jasno jeszcze raz powie cos takiegio i koniec z nami na zawsze. co prawda nie powiedział mi nic tego typu ale słowa\"jesteś @@@nięta\"tez nie sa słowami do wlasnej dziewczyny dletego kończe ta znajomosć raz na zawsze ium wczesniej tym lepiej mówię wam ocknijcie sie taki facet owszem zmieni sie i nie bedzie takim tyranem ale tylko wtedy jak bedziesz u jego boku jak ozdoba,nie bedziesz wypowiadała sie na rzaden temat,on bedzie robił co chciał a ty bedziesz jak w klatce az dojdzie do zdrady a tego nie rzyczyla bym nikomu. mowie wam im lepiej tym lepiej i badzcie twarde. tam gdzies czeka na nas ten jedyny-ktory nas pokocha i bedzie na rękach nosił a nie wyzywal itp
trzymam kciuki
[21.04.2008] 20:23
monichaaa
pogodziłam sie z nim,przez 3 miesiące było dobrze, obiecał mi że sie zmieni że będzie ok,że już nigdy nie dopuści o takiej sytuacji.... i co?? przedwczoraj nazawł mnie popier... głupia su... itd bo nie chciałam mu herbaty zrobić.... uciekłam stamtąd,całą noc płakałam,spałam gdzie indziej. Rano gdy go spotkałąm w łazience powiedział : ojej a moniś gdzie z dala ode mnie spało,wyjkrzyczałam mu że ma s@@@ać i pojechał. Pisał oczywiście że jest @@@em że przeprasza,i co z tego. Napisałam mu przedługą eskę gdzie napisałam mu wszystko co mnie boli, on mnie wyśmiał! dzisiaj mu napisałam że jest bezczelnym @@@em i wyłączyłam telefon,boje sie co tam będzie jak go włącze. Umówiliuśmy sie na rozmowe. Nie wiem co mu powiem, napewno nie będe miła. nie wiem oczywiście jedyne wyjście to rzucić,tylko to jest takie trudne boje sie bo już to przeżywałam i nie chce tego przeżywać po raz drugi dziekuje że piszecie, rozumiem was, rozumiem jak trudno jest sie uwolnić z takiego związku. U mnie dodatkowo jestem oskarżana że sie czepiam,ale co mam zrobić gdy on mnie rani,mnie można nawet głupstwem zranić,złym słowem. Nigdy nie usłysze za to przepraszam... zawsze jest wszystko moją winą,nawet gdy wina jest jego i on mnie przeprosi to za chwilę i tak wszystko zwala na mnie pozdrawiam was trzymajcie sie.
[22.04.2008] 16:32
załamana555
monichaaa mogę ci poradzic zebys trzymala sie jednak od tego kolesia z daleka wiem ze go kochasz ja tez tak mam ze swoim bylym ale potem bedzie jeszcze gorzej ci go zostawic. mowie ci. kiedys moj chlopak mi wytłumaczyl czemu potrafi do mnie przeklnąc itd,otóż oni chyba wszyscy tak maja ze jak poznaja laske to chca sie zaprezentowac na maxa jak naj lepiej i tak do konca nie sa soba ale po kilku miesiacach bycia z toba a napewno po tym jak juz dojdzie do czegos mniedzy para pokazuja swoje prawdziwe ja,, nie krepuja sie wyzwisk, przeklenstw itp. ale to sa naprawde ludzie z marginesu!!!!! ja uwierzylam w siebie wiec kazdy da rade. napewno spotkasz kogos kto bedzie cie szanowal i to bardzo powodzenia. ps.glupio troche ze klocac sie z nim uzylas jego broni-wyzwisk ale jego to i tak pewnie nie zabolalo
[22.04.2008] 17:15
qqnataliaqq
witam....wiecie co?? właśnie siedze i nie wiem co zrobić...jestem z chłopakiem 3 lata...kocham go ale on coraz częściej traktuje mnie jak koleżankę... popycha, śmieje się ze mnie, z tego jak sie ubieram albo jak się czeszę, żartuje,mówi mi że mi przyp***i, zdradzi, zostawi, i że nie wie czy mnie kocha... miły jest tylko jak mu się bzyk***ć chce... od wczoraj się do niego nie odzywam, bo nie poszłam do szkoły(mam 21 lat i uczę sie wieczorowo w szkole policealnej d;la dorosłych), więc powiedział, że jestem chora na głowę, stwierdziałam, że koniec z tym... koniec z żartami na mój temat, koniec z wyzwiskami... któregoś razu powiedział do mnie\\\\\\\" zakładaj te swoje śmieszne trzewiczki i wypir****j w podskokach\\\\\\\" a potem stara gadka \\\\\\\"że on tylko tak żartował\\\\\\\". kiedyś było inaczej.. kiedys byłam dla niego piękna... kochana...
[26.04.2008] 19:26
Anomim 82
Hej...
Jeśli mozesz napisz jak sie zakończyła ta rozmowa...
Pozdrowionka!
[26.04.2008] 23:21
przegrany w życiu 2 zalogowany
kobiety to jednak totalne idiotki, same na własne życzenie rujnują sobie życie z psycholami i kandydatami do pi.e.rdla, a facetów grzecznych i spokojnych olewają. Widać najlepiej być skurrwysynem to wtedy kobieta będzie trwać przy tobie zawsze i nigdy od ciebie nie odejdzie. Żałosne.
Przegrałem życie z kretesem
[27.04.2008] 14:02
monichaaa
Nie było żadnej rozmowy.. Ten związek to nieporozumienie,powinien sie skonczyć już dawno temu... Tacy chłopacy sie nie zmieniają,tylko z czasem robią sie jescze gorsi. Doszło do tego że nie ma dnia kiedy nie jestem obrażana od dałnów debili suk głupich.. ehhhh i w dodatku on uważa że mi sie to należało. Byłam idiotką teraz to zrozumiałam, jest tyle facetów na świecie a ja męczę sie z egoistycznym kretynem,który ma wszystko w dupie a mnie już najbardziej,który mnie nie szanuje,obraża i przez którego ciągle płacze,a on sie z tego śmieje.. Dzisiaj powiedziałam dość. Zrozumiałam że tak już będzie zawsze,nie ma sie co łudzić. A sama miłość do szczęscia nie wystarczy niestety.... pozdrawiam.
[27.04.2008] 14:06
monichaaa
dziękuje wam wszystkim za wypowiedzi, oczywisćie mieliście racje...
[27.04.2008] 15:45
załamana555
no ciesze sie ze ktos oprócz mnie tez coś zrozumiał teraz naj wazniejsze zeby juz nigdy nie dawac szansy takim kolesiom bo oni nie wiedza co to OSTATNIA SZANSA i czuja sie nie dosc ze bez karni to jeszcze sa na tyle pewni siebie ze ta "ostatnia szansa" jest poprostu jakas tam z kolei. trzymajcie sie dziewczyny cieplutko, ja juz z tego wychodze to kazdy da rade pozdrawiam pa pa
[27.04.2008] 22:20
przegrany w życiu 2 zalogowany
załamana555 (08.04.27 15:45):
no ciesze sie ze ktos oprócz mnie tez coś zrozumiał teraz naj wazniejsze zeby juz nigdy nie dawac szansy takim kolesiom bo oni nie wiedza co to OSTATNIA SZANSA i czuja sie nie dosc ze bez karni to jeszcze sa na tyle pewni siebie ze ta \"ostatnia szansa\" jest poprostu jakas tam z kolei.


są tacy tylko dlatego że im na to pozwalacie. Męczycie się z nimi bo chcecie, na własne życzenie
Przegrałem życie z kretesem
[30.04.2008] 10:22
Monaaaaaaaa
Jestem juz z Moim chłopakiem ponad pół roku bardzo Go Kocham a On MNie jak nikogo jeszcze ale co z tego jak On po byłym związku nie może sie opamietać i mysli że jestem taka jak tamta albo że zrobie tak samo, że Go zdradze a Mnie to nawet w głowie nigdy mi w prost nie powiedział szmato, dziwko czy cos w tym stylu jedynie zapytał czy sie puszczał myslałam że mu zęby za to wybije wiem że Mnie Kocha ale On nie potrafi dodenić Mnie mówi że Mnie zostawi bo nie chcę się z nim Kochać tyle razy co Ja płakałam żeby tego nie robił błagałam Go o litość mówiłam że nie moge bez niego żyć od kad z nim jestem nie mogę normalnie żyć o wszystko jest zazdrosny o wszystko Mnie podejrzewa nie wiem czy to ma jaki kolwiek sens Jeszcze to wszystko znosiłam ale wczorraj sie dowiedziałam o takiej sytuacji że czekał na Mnie ija miałam zaraz przyjść ale w miedzy czasie spotkał moja siostrę i rzucił do Niej taki tekst: Gdzie ta suka @@@ana pewnie Mnie znowu zdradza..." a ja byłam u Babci i właśnie od niej szłam nigdy Go nawet troche nie skrzywdziałm ani nie powiedziałam złego słowa teraz to juz naprawde nie wiem zostawić Go i zyć normalnie próbować Go zmienić nie wiem wiem tylko że Go Kocham i trudno mi się bedzie z tego pozbierazc ale nikt nie bedzie nazywał Mnie suką doradzcie co mam robić nie mam nawet z kim o tym pogadać
[30.04.2008] 10:51
załamana555
jak czytałaś forum to wiesz ze miałam podobny problem jak ty, moj chłopak-chociaż juz wolałabym gp tak nie nazywac tez mi nie ufał chociaz nigdy nie dałam mu powodu do tego!!!! miałam o tyle lepsza sytuacje ze od nigdy by nie powiedzial czegoś tak okropnego mojej siostrze,bratu, czy znajomym. chociaz z drugiej strony nie wiem czy lepsza bo tak to nadal kazdy uwaza go za super faceta a ja tylko sie czepiam a wstyd mi sie przyznac ze znosilam cos takiego. moje rady pewnie nic nie pomoga bo taka milosc i yak jest slepa ale wierz mi jesli sie chce to mozna byc twardym i skonczyc z ta zenada! ja od mojego bylego trzymam sie z dala, wykasowalam numer,staram sie swietnie bawic i chce zapomiec. i chociaz czasami poleci łza i jest mi smutno to szybko sobie przypominam jak mnie traktował w dodatku na okolo mnie znajomi tez maja swoje drugie polowki i widze ze to co sie dzialo u mnie lub u ciebie to nie jest normalne, w dodatku pislam na gg z pewna dziewczyna-prawie psycholożka i gdybym od razu sie jej posłuchała(ze tacy ludzie raczej sie nie zmieniaja)to dziś byloby mi o niebo lepiej.sama jej spytaj 5882376.uwolniej sie od tegio póki nie jest za póżno.powodzenia
[30.04.2008] 14:39
moniaaaaaaaa
Dzieki Ci wielkie naprawde jestes pierwsza osoba która Mnie rozumie Ja nie chce cierpieć i zrobie to co dla Mnie bedzie lepsze na przyszłość Jak tak zdaje sobie sprawe żeby zyć boz Niego to nie chce mi się żyć ale wiem że pewnie tylko narazie tak mi sie wydaje że tak trzeba w takiej sytuacjii ale To musi byc trudne jak cholera podziwiam Cię ale i tak codzinnie prawie płacze przez Niego to pop jaka cholere to ciagnąć nikt nie bezie Mnie poniżał a z drugiej strony ta głupia Miłość dlaczego nie ma na to lekarstwa ja Go uwielbiam Jego buźke ciałko głos wszystko nie ma nikogo takiego kurde Trudne to życie Dziekuje Ci serdeczne pozdrowionka chyba musiałam to usłyszeć i dostać takiego kopa Dzieki
[30.04.2008] 17:27
Chłopak zawiedziony
Hej...
Ja napisze tak...
W moim pierwszym poważniejszym związku byłem zdradzany przez dziewczyne, co przez to straciłem zaufanie do kobiet
Miałem następną dziewczyne (następny powazniejszy związek) do której również nie miałem zaufania (z doświadczenie 1 związku), ona bardzo pracowała na to zaufanie (powtarzała mi ze nie jest taka jak ta poprzednia) wiedziala ze mnie zraniła, przysięgała ze jestem dla niej najwazniejszy i ze nie mogla by mnie zdradzic, uwierzyłem jej i zaufałem wszystko było ok.chociaz ze tak powiem na poczatku bylem chorobliwie zazdrosny, ale potrafila, sprawila ze jej zaufalem, chyba pierwszej dziewczynie ktora sprawila ze jej ufalem
A więc jesli go naprawde kochasz, to wez go na uczciwa rozmowe i wytlumacz mu ze jest dla ciebie najwazniejszy ze nie zamierzasz go zdradzic i ma sie powstrzymac od takich tekstow obojetnie do kogo to powie np. suka lub podobne texty, obiecajcie to sobie... ten szcunek...
To nie jest tak ze ona tak na mnie mowi i tak bedzie mowil...
ja go po czesci rozumiem bo zostal zraniony a dla faceta zdrata to wierzcie mi ze bardziej przezywa niz kobieta i dlurzej pamieta...
Że tak powiem jesli chcesz to dasz rade go z tego wyleczyc to tak jak z paleniem papierosow jesli ktos przebywa z druga osoba i mu pomoze rzucic to palenie, to sie uda a jesli go zostawi z tym nalogiem to sie nie wyleczy.
Ja sie wyleczylem z takiej chorobliwej zazdrosli, bo dziewczyna potrafila mnie o tym przekonac i pokazala ze naprawde jestem dla niej najwazniejszy.
... )-; Oczywiści do czasu... ... jestem z dziewczyna 6 lat i dowiedzialem sie niedawno, ze jak chodzilismy z soba juz 2 lata to mnie zdradzila...
Ja juz nigdy w zyciu nie zaufam kobiecie bo sa falszywe...
Ale jesli ty jestes pewna ze go naprawde kochasz i nie zdradzisz to mozesz jeszcze uratowac ten zwiazek
-uczciwa rozmowa i obietnica wzajemnego szacunku
powiedz mu ze jesli chce z toba byc, bo ty też chcesz, to jesli nie ma podstaw do oskarzen to niech nic nie mowi co moze popsuc wasz zwiazek...
Na moje to najpierw spruboj pomoc mu z tego wyjsc... bo to jest jak choroba
bo z jednej strony wiem co on czuje i chociaz mamy nadzieje o tym ze nie zradzicie i was kochamy to po takiej zdradzie ciężko jest powstrzymac nasze slowa...
[30.04.2008] 17:38
załamana555
moze jest troch prawdy w tym co piszesz jednak trzeba miec naprawde duuuuuuuuuuuuuuuuze checi i byc twardym zeby wyleczyc sie z zazdrości ja probowałam kilkanaście miesiecy a i tak nici z tego chociaz nigdy nie mogłabym zdradzic mojego faceta!!!!!!i nie rozumie ludzi ktorzy zdradzaja! sama musisz zdecydowac czy warto jest dac druga szanse ale pamietaj ze jesli to zrobisz a nie wyjdzie na nowo zaczniesz cierpiec. ja tak zrobiłam chyba ze trzy razy-z tej chorej miłości i nie słuchałam jak mi mówili ze powroty sie nie sprawdzaja teraz żałuje wierz mi
[30.04.2008] 17:46
Chłopak zawiedziony
załamana555 (08.04.30 17:38):
i nie rozumie ludzi ktorzy zdradzaja!


Heh, dobre sobie... (-;
Powiem tak; szczerze, naprawde szczerze, nie wiem dlaczego tak jest, ale jak sie przyjrze wszystkim np. moim znajomym i sie tak szczerze rozmawia to u par które sa z soba lata, to okazuje sie ze prawie w karzdym jednym zwiazku byla zdrada i to przewaznie ze strony kobiety (przewaznie po 2-3 latach bycia z soba) a zawsze na poczatku mówią "nie wyobrarzam sobie zdradzic swojego chłopaka" ale przychodzi ten czas ze to robia i wcale nie wiedza dlaczego ta@@@ to nastapilo...
Ale taka jest prawda, tylko nikt sobie z tego nie zdaje sprawy...!

    1 2 3   » 24 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat