o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
  Strona główna» forum Swobodniejsze podejście
 » Odpowiedz na ten temat

Czy to jest złe? Bo ja tak nie uważam.

    1 «   9 10 11 12 Strony tematu:
[08.04.2019] 15:57
41lat
Tyle już przeżyłem i wiem, że wszystkie pisane tu komentarze to święta prawda.
[09.04.2019] 07:32
małgorzataM
Pisząc o moim przypadku wiedziałam, że wyleją się na mnie pomyje świętoszkowatych. Drazliwy problem, prawda? W Polsce problem niepełnosprawnych praktycznie nie istnieje. Największą troską objęte są dzieci poczęte / nienarodzone. Aby brońboże nie doszło do aborcji, nawet ogranicza sie badania prenatalne. Czy wiecie,że w Islandii w ostatnich latach nie urodziło się ani jedno dziecko z zespołem Downa (aborcje). U nas kiedy urodzi się dziecko uposledzone to jest już problem rodziców. A przeciez te dzieci, potem jako dorośli także maja swoje potrzeby (nieraz nawet większe od normalnych). Czy słyszeliście o potrzebach seksualnych osób kalekich i upośledzonych. Jestem wdzięczna koleżance, która zajęła sie moim synem seksualnie przy obopólnej korzyści. A ile jest takich kobiet, które chciały by się wiązać z facetem niepełnosprawnym umysłowo, nawet żeby to było okazjonalnie? Ja,po długich oporach, przełamałam pewne tabu (kazirodztwo) i umożliwiam synowi rozładowanie napięcia seksualnego. Funkcjonuje lepiej niż po tabletkach, które robiły by go otepiałym i niezdolnym do jakiejkolwiek pracy. Czy moje postepowanie nie jest lepsze od leczenia farmakologicznego. Przyznam też, że po tym roku "czytania gazety" w czasie penetracji zaczęłam odczuwać też satysfakcję i osiągac orgazmy.
[09.04.2019] 08:45
41lat
MałgorzataM. Dobrze robisz, tak trzymać
[09.04.2019] 09:05
Frebos
MałgorzataM to mężczyzna ścigany za pedofilię. Nie odpisujcie, bo prawdopodobie jego IP już jest zarejestrowane i kady kto z nium utrzymuje kontakt jest "na widelcu".
[09.04.2019] 09:20
-0-0-
małgorzataM (19.04.2019.09 07:32):
Pisząc o moim przypadku wiedziałam, że wyleją się na mnie pomyje świętoszkowatych. Drazliwy problem, prawda? W Polsce problem niepełnosprawnych praktycznie nie istnieje. Największą troską objęte są dzieci poczęte / nienarodzone. Aby brońboże nie doszło do aborcji, nawet ogranicza sie badania prenatalne. Czy wiecie,że w Islandii w ostatnich latach nie urodziło się ani jedno dziecko z zespołem Downa (aborcje). U nas kiedy urodzi się dziecko uposledzone to jest już problem rodziców. A przeciez te dzieci, potem jako dorośli także maja swoje potrzeby (nieraz nawet większe od normalnych). Czy słyszeliście o potrzebach seksualnych osób kalekich i upośledzonych. Jestem wdzięczna koleżance, która zajęła sie moim synem seksualnie przy obopólnej korzyści. A ile jest takich kobiet, które chciały by się wiązać z facetem niepełnosprawnym umysłowo, nawet żeby to było okazjonalnie? Ja,po długich oporach, przełamałam pewne tabu (kazirodztwo) i umożliwiam synowi rozładowanie napięcia seksualnego. Funkcjonuje lepiej niż po tabletkach, które robiły by go otepiałym i niezdolnym do jakiejkolwiek pracy. Czy moje postepowanie nie jest lepsze od leczenia farmakologicznego. Przyznam też, że po tym roku "czytania gazety" w czasie penetracji zaczęłam odczuwać też satysfakcję i osiągac orgazmy.

a tak poza tym to ile już lat siedzisz u czubków? wypuszczą cie kiedyś, czy nie ma szans?
[17.02.2020] 04:04
[09.04.2019] 09:38
Mru-mru
-0-0- (19.04.2019.09 09:20):
małgorzataM (19.04.2019.09 07:32):
Pisząc o moim przypadku wiedziałam, że wyleją się na mnie pomyje świętoszkowatych. Drazliwy problem, prawda? W Polsce problem niepełnosprawnych praktycznie nie istnieje. Największą troską objęte są dzieci poczęte / nienarodzone. Aby brońboże nie doszło do aborcji, nawet ogranicza sie badania prenatalne. Czy wiecie,że w Islandii w ostatnich latach nie urodziło się ani jedno dziecko z zespołem Downa (aborcje). U nas kiedy urodzi się dziecko uposledzone to jest już problem rodziców. A przeciez te dzieci, potem jako dorośli także maja swoje potrzeby (nieraz nawet większe od normalnych). Czy słyszeliście o potrzebach seksualnych osób kalekich i upośledzonych. Jestem wdzięczna koleżance, która zajęła sie moim synem seksualnie przy obopólnej korzyści. A ile jest takich kobiet, które chciały by się wiązać z facetem niepełnosprawnym umysłowo, nawet żeby to było okazjonalnie? Ja,po długich oporach, przełamałam pewne tabu (kazirodztwo) i umożliwiam synowi rozładowanie napięcia seksualnego. Funkcjonuje lepiej niż po tabletkach, które robiły by go otepiałym i niezdolnym do jakiejkolwiek pracy. Czy moje postepowanie nie jest lepsze od leczenia farmakologicznego. Przyznam też, że po tym roku "czytania gazety" w czasie penetracji zaczęłam odczuwać też satysfakcję i osiągac orgazmy.

a tak poza tym to ile już lat siedzisz u czubków? wypuszczą cie kiedyś, czy nie ma szans?

Weź człowieku zastanów się nad sobą. Przeglądam to forum i ani jednego pozytywnego komentarza od ciebie. Idź się lecz, czy już za późno na to? Jak ci się tak nic tu nie podoba to nie wchodź na to forum. Tylko trolować potrafisz?
[09.04.2019] 09:56
-----kk
zrob se KUKOLD patolu
[09.04.2019] 11:41
Felek-15
-----kk (19.04.2019.09 09:56):
zrob se KUKOLD patolu

Coś ci nie wyszło w życiu?
[09.04.2019] 11:44
-----kk
Jedyne co mi wyszlo to ładna kupa i słoma z butów.
[13.04.2019] 17:32
małgorzataM
W pierwszym roku, kiedy starałam się nie myśleć o tym co robi ze mną mój 22letni syn miałam epizod, o którym chciała bym zapomnieć. Otóż wymyśliłam, że przecież są też inne matki niepełnosprawnych umysłowo synów, które maja takie jak ja problemy z nimi i wystarczy zrobić zamianę a będzie to wyglądało zupełnie inaczej niż relacja matka - syn. Szukałam takich matek z synami w podobnym wieku i mieszkających niedaleko. I znalazłam w sąsiednim miasteczku, małżeństwo parę lat starsze ode mnie i mające trzy lata starszego syna, gdzie ojciec i mąż musiał godzić się na zaspokajanie ich syna. Trudno było namówić ich na rozmowę. W końcu przyznali, że mają ten sam problem z seksem syna. Kiedy zaproponowałam zamianę największe opory miał ojciec upośledzonego syna. Matka od razu powiedziała, że jest gotowa jeżeli ich syn mnie zaakceptuje. To zdecydowałam się na próbę. Zawołali syna do stołu, powiedzieli, że jest pani, która go lubi i będzie mu pomagać. On uśmiechał się. Powiedziałam aby zaprowadził mnie do swojego pokoju (było obskurnie i śmierdząco ale przemogłam się). Tam zabrałam sie za niego jak za każdego mężczyznę, ręką, bez oralu. Kiedy był gotów wypięłam się i on sprawnie wszedł. Wszystko przebiegało normalnie do jego wytrysku. Po wytrysku przewrócił mnie na wznak i zaczął dusić. Dobrze, że jego rodzice podsłuchiwali pod drzwiami i w porę zareagowali. Powiedzieli wtedy, że już raz była próba z pewną kobietą z rodziny i skończyło się podobnie jak ze mną. Tak skończyła się moja próba zerwania relacji matka - syn. Na dobrą sprawę tamta matka i ja robimy to samo tylko w swoich domach. Gdybyśmy robiły to w obcych domach chyba nikt by tego nie potępił, a nawet wiele osób by to pochwaliło.
[13.04.2019] 19:46
małgorzataM
Uff! Ostro zwaliłem!
[14.04.2019] 17:16
małgorzataM
W końcu wyrzuciłam z siebie swoje rozterki życiowe i moralne. Ci, którzy nie znają mnie bliżej uważają, że jestem jakąś tam bohaterką wychowującą samotnie upośledzonego syna. Najwięcej współczucia (niestety tylko w słowach) słyszę od zwolenników "dziecka napoczętego". Ciekawe co powiedzieli by ci zwolennicy na problem seksu osób niepełnosprawnych. Uważają chyba, że wystarczy takiego tylko nakarmić. A przecież to człowiek, który potrzebuje nie tyko "chleba ale i igrzysk". Chętnie przeczytam ich porady seksualne (niegrzeszne) dla niepełnosprawnych. A może któraś się zaoferuje do pomocy w tych sprawach. Gwarantuję, że syn potrafi dogodzić kobiecie i jest też nieźle wyposażony przez naturę. A dla tych świętoszkowatych mam radę. Zanim będziecie wrzeszczeć swoje antyaborcyjne hasła spróbujcie zaadoptować upośledzone dziecko. Jak widać na moim przykładzie kobieta często zostaje na całe życie sama z problemem. Aż boję się myśleć co będzie jak nie będę w stanie opiekować się synem i to nie tylko w seksie.
[15.04.2019] 07:44
Absalom
W sobotę przed południem siostra znów przyjechała. Zostawiła dzieci z dziadkami bo wieczorem przylatuje jej mąż. Powiedziała, że wyjeżdża wcześniej bo chce zrobić zakupy. A mnie powiedziała, że tydzień temu było jej tak wspaniale i chciała by powtórzyć. Więc szybko pozbyliśmy się ubrań i poszliśmy do łazienki, gdzie w wannie umyliśmy sobie nawzajem plecy, oczywiście z pieszczotami i przypominaniem obrazu naszej mamy z przyjacielem. Potem wylądowaliśmy w łóżku. Przerobiliśmy spory kawałek Kamasutry. Może to dziwne, całujemy się prawie wszędzie, ale nie całujemy się w usta. Najbardziej podobało mi się w pozycji "na jeźdźca". Wtedy dochodziła bardzo szybko, opadała na mnie a ja przytrzymując jej pośladki dobijałem od spodu, jak ona pięknie jęczała. Po chwili bezruchu znów siadała i "jechała". Miała kilka takich "odlotów" i to było niesamowite. Kiedy zaspokoiliśmy się i umyliśmy "narzędzia", zrobiliśmy sobie obiad (będąc cały czas nago) a potem jeszcze raz do łózka już spokojniej za to z większą ilością pieszczot. A wieczorem pojechała po szwagra i potem do swojego domu.
[15.04.2019] 23:45
Troskliwy rodzic
U nas jest tak, że za każdą piątkę w szkole robię córce minetkę. Za szóstkę - minetka plus wkładam jej palec w cipkę i nim ruszam. Za dwóję i jedynkę dostaje lanie gołą pupę.
[16.04.2019] 10:21
-0-0-
Troskliwy rodzic (19.04.2019.15 23:45):
U nas jest tak, że za każdą piątkę w szkole robię córce minetkę. Za szóstkę - minetka plus wkładam jej palec w cipkę i nim ruszam. Za dwóję i jedynkę dostaje lanie gołą pupę.

a z domu wariatów nie wychodziłeś jeszcze na przepustkę, nie?
[16.04.2019] 11:42
Abszalom
Ja wychodziłem. Z Choroszczy.
[16.04.2019] 14:15
Dojrzały 58
małgorzataM (19.04.2019.14 17:16):
W końcu wyrzuciłam z siebie swoje rozterki życiowe i moralne. Ci, którzy nie znają mnie bliżej uważają, że jestem jakąś tam bohaterką wychowującą samotnie upośledzonego syna.
Współczuję. Dobrze, że poruszyłaś ten temat. Kiedyś zastanawiałem się jak osoby upośledzone realizują swoje potrzeby - teraz już wiem jaki jest to problem.
[16.04.2019] 15:34
powiedział...

[16.04.2019] 15:35
kynia55
małgorzataM mniej więcej wiem co Cię spotkało bo moja znajoma robi to samo ma syna w wieku 20 lat wielki szaczun
[17.04.2019] 09:16
Witold
Dawno nie gościłem na tym forum. Po mojej ostatniej "klęsce" nie chciało mi sie nawet wypowiadać. Byłem bardzo ciekawy jak przebiegało spotkanie mojej Ani z Adamem i Markiem ale nie chciała o tym rozmawiać. Tylko w czasie naszych igraszek, kiedy wspominałem ostatnią imprezę to bardzo się podniecała i miała super orgazm. Gosia i Adam zaprosili nas w ostatnią sobotę (przed przyjazdem dzieci na święta). Tym razem znów pomysłem wykazał się Adam. Powiedział, że marzy aby zobaczyć swoją Gosię w akcji z innym facetem i ona wybrała mnie a moja Ania udała się z Irenka i Markiem. Po tradycyjnych ablucjach znaleźliśmy się z Gosia i Adamem w sypialni. My z Adamem byliśmy tylko w slipach a Gosia miała na sobie prześwitującą podomkę. Adam puścił cicho nastrojową muzykę i zaproponował abym zatańczył z Gosią. W trakcie tańca podszedł do niej od tyłu i zdjął podomkę. Po tańcu położyliśmy sie. Adam pieścił jej krocze a ja najpierw całowałem jaj piersi a po chwili klęknąłem przy jej twarzy i ona najpierw masowała mi fiuta ręką a potem wzięła do ust. Kiedy Adam zobaczył, że mam sztywnego powiedział aby Gosia ustawiła się "na pieska" i ja jako gość mam pierwszeństwo do wejścia. Gosia zapraszająco rozstawiła nogi i powoli zacząłem ją rozszerzać swoim fiutem. Adam w tym czasie ułożył sie przed nią i ona w ustach zajęła sie jego penisem. Po paru minutach zwolniłem bo czułem, że mogę zaraz trysnąć, przez to zmniejszyły sie też ruchy ciała Gosi. Adam to wyczuł i powiedział aby Gosia położyła sie w poprzek łóżka. teraz ja wszedłem w nią klęcząc przy łóżku. Gosia na zmianę to rozkładała szeroko nogi, robiąc mi dogodne penetrowanie, to znów zakładała mi nogi na barki i ściskała w sobie mojego fiuta. W tym czasie Adam całował ją jak szalony po piersiach, szyi i twarzy. Gosia głośno stękała i pojękiwała. To było takie wspaniałe, że po paru minutach trysnąłem a Gosia wyczuła pompowanie mojej spermy i jęcząc wyprężyła ciało a potem opadła. Chwilę potrzymałem w niej fiuta i mi sflaczał. Gosia ścisnęła go i wypadł razem z duża ilością mojej spermy. cdn
[17.04.2019] 14:00
-0-0-
twoja klęska trwa nadal "...obrabialiśmy Gosie"
[17.04.2019] 14:42
dasdsadss23
http://fitnessexcercises.weebly.com/
[18.04.2019] 17:34
Lisa22
Cześć, polecono mi serwis randkowy do prawdziwego seksu, oto jest - http://hotmeet.tk ktoś tam znalazł partnera? Również wiele intymnych zdjęć dziewczyn!
[25.06.2019] 13:34
Mati 18
małgorzataM ogólnie uważam że to co robisz jest dla mnie neutralne i wy*ebane mam ale co byś pomyślała gdybyś miała niepełnosprawną córkę i to twój mąż musiałby ja zaspokajać???
[25.06.2019] 16:00
No ale
nie ma już tego kapucyniarza podającego się za kobietę.
[26.06.2019] 08:02
małgorzataM
Mati 18 (19.06.2019.25 13:34):
małgorzataM ogólnie uważam że to co robisz jest dla mnie neutralne i wy*ebane mam ale co byś pomyślała gdybyś miała niepełnosprawną córkę i to twój mąż musiałby ja zaspokajać???

Wbrew temu co piszą niektórzy często czytam co nowego w tym temacie. Odpowiadając na Twoje pytanie przypominam mój pierwszy wpis (str. 11), że jestem sama bo mąż porzucił nas bo nie chciał zajmować sie niepełnosprawnym synem. Z seksem musiałam jakoś sobie radzić, co również opisałam. Opisałam wątek małżeństwa wychowującego niepełnosprawnego syna, gdzie matka znalazła sie w takiej samej sytuacji jak moja za przyzwoleniem swojego męża. Co zrobiła bym gdybym z mężem wychowywała niepełnosprawna córkę? Otóż takie dzieci jako dorastający i dorośli kiedy są niewyżyci seksualnie bywają często bardzo agresywni wobec otoczenia. Można to łagodzić na trzy sposoby: chemią (tabletki) osłabiając napięcie seksualne, stosować przemoc fizyczną lub w sposób naturalny (masturbacja, seks). Myślę, że w przypadku niepełnosprawnej córki zgodziła bym sie na zaspokajanie jej przez męża pod warunkiem antykoncepcji. Sama zreszta też stosowałam antykoncepcję jak to opisałam. Życzę miłego dnia.
[26.06.2019] 08:05
małgorzataM
strona 10 (poprzednia).
[26.06.2019] 08:17
małgorzataM
Mam znajomych opiekujących się niepełnosprawna 32 letnią obecnie córką. Nie mają problemu z jej seksem. Mimo jej widocznej niepełnosprawności fizycznej i umysłowej nie brakuje chętnych na seks z nią. Wynajęli jej kawalerkę i tylko pilnują aby brała tabletki antykoncepcyjne. Uważam, że mężczyzn chętnych na seks z niepełnosprawną dziewczyną/kobietą jest dużo, dużo więcej niż kobiet gotowych na seks z niepełnosprawnym chłopakiem/mężczyzną.
[26.06.2019] 10:24
Chętny.
Ja też bardzo chętnie przeleciał bym mamę a do tego jeszcze siostrę.
[26.06.2019] 11:54
ale my sramy na twoje chęci


    1 «   9 10 11 12 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat