o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
  Strona główna» forum O kobietach
 » Odpowiedz na ten temat

Wyjazd partnera za granice...

    1 2
[15.05.2013] 15:12
Madzia.24
Kochana muszę cie uświadomić że nawet w polsce da się dorobić a ja jestem tego najlepszym przykładem, otóż pracuje na pół etatu i do nie dawna szukałam jakiejś dorywczej pracy popołudniami lub wieczorami i tym sposobem całkiem przypadkowo natknęłam się na linkwww.zapach-kobiety.net wpadłam na genialny pomysł żeby sprzedawać tam swoją garderobę, który okazał się naprawdę strzałem w dziesiątkę. W ten sposób dorabiam sobie dwa razy więcej niż wynosi moja pensja. Dla chcącego nic trudnego.
[20.05.2013] 10:52
ars
kochani zostańcie w Polsce tam macie swoją p.... ojczyznę wystarczy tu polaczków więcej jak praca w szklarni na was nie czeka pokoje po 10 osób .Kiedyś było inaczej miałem szczęśćie wyjechać dawno temu przed polskim tsunami dobrze się zastanówcie co robicie .I PAMIETAJ JESLI POLAK ZA GRANICĄ CI NIE POMÓGŁ,TO JUŻ TO ZROBIŁ .Przemysl ten apsórd Veel succes ik wens.
[26.06.2013] 22:14
Kiedy zostajesz sama
Z moim partnerem niedługo będę 10 lat.
Po 4 latach zamieszkaliśmy razem.
Po 4 miesiącach od zamieszkania wyjechał na prawie rok za granicę (projekt z firmy). To była naprawdę ciężka próba dla mnie, dla nas. To dla niego wyprowadziłam się z domu. A tu po 4 miesiącach zostałam sama w wynajmowanym mieszkaniu...
Wrócił do Polski na 3 miesiące. Przez te 3 miesiące szukał możliwości ponownego wyjazdu za granicę. Tym razem nie dlatego, że firma wysyła... "bo tam jest inne życie, inni ludzie".
Za granicą jest już od ponad 4 lat...Już tu nie wróci.
Te 10 lat które jesteśmy razem to taki dziwny czas... Jak byśmy się znali bardzo, ale nie do końca. Nadszedł taki czas kiedy chciałam założyć rodzinę. "Jeszcze nie" i milion powodów dlaczego nie. Te powody to pieniądze... To są jego powody... ja nie mam takich aspiracji by mieć wielki dom, mi wystarczy mieszkanko ciasne ale własne, które urządzę z miłością. Były rozmowy, prośby, groźby, płacz. Nigdy nie myślałam, że będę się prosić o ślub. Co to za odpowiedź "bądź spokojna, będzie dobrze". Od jakiegoś czasu nie podejmuję tematu... chyba się wypaliłam... Przeraża mnie to, czy to już tylko przyzwyczajenie? Jak tylko pomyślę, o rozstaniu łzy cisną mi się do oczu. Czy to obawa przed byciem samą? Już chyba brak mi sił, a życie się toczy... 10 lat minęło... gdyby to chociaż było 10 wspólnych lat z codziennymi wspomnieniami.. a tu, spotkania raz na 2 miesiące, zazwyczaj z jakiejś okazji (zawsze trzeba się spieszyć, zawsze ktoś jest przy nas), pozostaje tylko ten 2 tygodniowy urlop sam na sam i tyle...
Tak więc widzisz, nie jest łatwo. Nie piszę tu o żadnych zdradach, bo gdybym miała sobie zaprzątać tym głowę nie wytrzymał bym tak długiej rozłąki. Jeśli możesz jechać do niego i chcesz (bo to też ważne) to jedź i żyjcie razem blisko siebie i cieszcie się każdym dniem. Ja nie mogłam wyjechać, a teraz nie wiem czy chcę.
[29.07.2013] 20:41
Nicole0407
mój chłopak mieszka w Irlandii od 2 lat. widzimy sie 3 razy w roku. 2 krótsze przyjazdy po tydzień i 1 dłuży co jest w Polsce 2 miesiące wydaje mi sie że przez ten wyjazd nasza miłość rozkwita, i jest wystawiona na próbe czy się naprawdę kochamy wiadomo czasem brakuje mi go tutaj ale nie mieliśmy wyboru :c
[01.10.2013] 09:38
eM..
Witaj. Mam meza ktory od 2 lat wyjezdza za granice. od dwoch lat tez jestesmy malzenstwem ale ogolnie nasz zwiazek trwa od prawie 6 lat. mamy dwojke dzieci w wieku 4 i 1,5 roku. i tez wiele musielismy przetrwac z rodzina trudnosci zeby sie ustabilizowac emocjonalnie. nie powiem ze jest latwo w takiej rozlace ale dzwonimy do siebie kilka razy dziennie specjalnie zalozylismy tel stacj zeby bylo taniej z niem karty. jest w domu co dwa tyg tez na jakies 3 lub 4 dni. i powiem tylko ze najwazniejsze to jest zaufanie. w zadnym wypadku nie popychaj go w strone zdrady slowkami ciekawe co ty tam robisz albo ty pewnie kogos masz. my tez mamy mozliosc wkrotce przeniesc sie za granice na stale cala rodzina. i nie zamierzam sie zastanawiac. bo by byc blisko meza z dziecmi jestem w stanie sie poswiecic i postarac zyc "na nowo". a jesli jestes mloda i nie macie dzieci to tym bardziej nic cie nie trzyma masz mnostwo mozliwosci. tylko musiusz podjac dobra decyzje. najgorsze wlasnie jest rozlaka kiedy wczesniej nie odstawaliscie od siebie na krok. to nie jest takie zle trzeba sobie ufac i darzyc do tego zeby byc wkoncu razem chocbysmy sie mieli poswiecic. bo najwazniejsze jest walczyc o rodzine
[27.02.2020] 09:43
[12.12.2013] 15:43
malgosia234
Hmmm powiem, że nie byłam w takiej sytuacji, aczkolwiek moje znajome były... Nie jest łatwo, to na pewno. Większość z tych związków się rozeszła... ale wydaje mi się, że jak będziesz wspierać faceta i on Ciebie to powinno wszystko być na dobrej drodze. Będzie niełatwo, wiem, bo ze swoim obecnym partnerem, poznaliśmy się przez neta. On mieszkał 300 km dalej i rzadko się widywaliśmy, ale przetrwaliśmy tak rok także masz jedynie też takie wyjście, że jak on tam będzie, to zrobisz mu niespodziankę i wynajmiesz transport i odwiedzisz go mogę Tobie podać namiary na firmę, która zajmuje się przewozem po krajach UE http://www.ekobus.pl/
[17.12.2013] 21:05
kasiulinnnnnka
Witam...
Znamy się z mężem od 10 lat, małżeństwem jesteśmy od 8... Mamy dwie wspaniałe córeczki (4,5 roku i 11 miesięcy). Mój mąż wyjechał w lipcu za granicę i w sumie to nikt nie wie na ile... Pojechał zarobić na remoncik domu... ale ja wiem jak to się skończy... zarobi na remont, później trzeba będzie zmienić auto, później odłożyć jakąś sumkę.... a później stwierdzi, że za takie marne pieniądze jakie mu płacą w Polsce to mu się nie opłaca pracować i lepiej dorabiać się dalej.... Jest mi bardzo ciężko samej, jak tylko uśpię dzieci to siadam i płaczę, bo tak strasznie za nim tęsknię... przyjeżdża do kraju średnio co dwa miesiące na kilka dni, ale chyba bym wolała żeby w ogóle nie przyjeżdżał, bo jego odwiedziny to jest ciągły mój płacz i popadam w straszny dołek... tak bardzo bym chciała dołączyć do niego z dziecmi, ale jest to niestety nie bardzo możliwe... Widzę, że dzieci też strasznie za nim tęsknią... młodsza córka staje przed kompem i cały czas mówi tata, a starsza ciągle narzeka, że tęskni za tatusiem... Zawsze myślałam, że mnie nie będzie dotyczyć taka sytuacja, ale niestety stało się inaczej.... Najgorzej jest gdy on wybiera się do znajomych albo gdziś z nimi wychodzi... uświadamiam sobie wtedy, że on ma tam swój świat i swoje towarzystwo i że coraz bardziej się od siebie oddalamy... boje się, że kiedyś nie będziemy mieli o czym ze sobą rozmawiać i nie będziemy potrafili przebywać w swoim towarzystwie.... Bardzo się boję o przyszłość naszego małżeństwa... Nie wyobrażam sobie, życia z kims innym... Mój mąż jest dla mnie najważniejszy i chyba nie umiałabym pokochać kogoś innego...
[09.01.2014] 13:16
kjablecka
Witam! Poszukuję do programu par, gdzie jeden z partnerów pracuje zagranica, albo jest często na wyjazdach, w związku z tym pojawia się zazdrość, podejrzenia o zdradę. Znasz może takie osoby? Może jesteś w takiej sytuacji?
Mam nadzieję, że jesteś w stanie mi pomóc. Proszę o podanie numeru telefonu, co ułatwi nam kontakt.
Dodam, że rozmowa nie jest wiążąca. W ramach udziału w programie wypłacamy rekompensatę za poświęcony nam czas i zwracamy koszty podróży.
Czekam na info, pozdrawiam!
kjablecka@tvn.pl
[15.03.2016] 12:49
Ola Braska
Zawsze można pojechać. Ja podróżuję do swojego chłopaka z Warszawy do Niemiec tanimi liniami autobusowymi ECOLINES :
https://ecolines.net/pl/
[21.06.2018] 21:03
danu
mam 5 dzieci muj facet wyjechal zagranice ale nie ufam mu wiem jedno kumple namowia na wszystko boli a my bedac tu nie mamy wplywu
[09.01.2020] 12:03
Malwa2311
Pobierz najnowsze mp3 http://www.ivevo.pl/ Mega baza Mp3 download

    1 2
 » Odpowiedz na ten temat