o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
  Strona główna» forum Związki: wszystko na temat
 » Odpowiedz na ten temat

Klub Rozwodnika, Rozwódki

    1 «   8 9 10 11 12   » 41 Strony tematu:
[09.08.2009] 07:19
matys40
wybyli wybyli każdy sie ratuje jak może
[09.08.2009] 07:26
matys40
sam spędziłem całą sobote w lesie.
Przyroda to cos fascynującego i pieknego .
Jeśli nie robisz jej krzywdy to i ona nie zrobi ci nic zlego - jest najwspanialszym przyjacielem . Jeśli chcesz sie pożalić - Drzewa Cie wysłuchają a ich liście szumią i zawsze Ci coś doradzą.
Qrcze tylko coś grzybów jakos tak mało
Pozdrawiam z przepięknej świętokrzyskiej karainy
[09.08.2009] 07:38
naiwna30
Tak się zastanawiam jak spędzić ten dzień...I jakoś nic ciekawego mi nie przychodzi na myśl..Pewnie jak zwykle zostanę w domu...A co do przyrody..zgadzam się,spacerek po lesie potrafi wyciszyć.. chciałabym znów uwierzyć....
[09.08.2009] 07:40
matys40
masz samochód ??
wyjedx nawet gzdies niedaleko weż dzieci na spacer,
zrób cokolwiek by nie siedziec w domu
bo dostaniesz masakry mózgowej
[09.08.2009] 08:37
naiwna30
Dzieciaczek jest u ojca,..Samochodu brak..i zapału również Też to przerabialiście? chciałabym znów uwierzyć....
[19.10.2019] 04:56
[09.08.2009] 12:32
naiwna30
Miałeś rację matys40,powinnam była wyjść z domu... chciałabym znów uwierzyć....
[09.08.2009] 12:33
naiwna30
chciałabym znów uwierzyć....
[09.08.2009] 18:49
BGRA
naiwna30 (09.08.09 12:33):
naiwna widzę że chyba nie tylko mnie dzisiaj smutek dopadł głowa do góry damy radę, musimy dać!!!!
[09.08.2009] 21:49
naiwna30
BGRA (09.08.09 18:49):
naiwna30 (09.08.09 12:33):


naiwna widzę że chyba nie tylko mnie dzisiaj smutek dopadł głowa do góry damy radę, musimy dać!!!!

Mam okropny dzień dzisiaj Szkoda gadać....Pozdrawiam. już nigdy nie uwierzę..
[09.08.2009] 21:51
naiwna30
Okropny dzień... już nigdy nie uwierzę..
[10.08.2009] 14:06
glowa do gory
naiwna30 (09.08.09 21:51):
Okropny dzień...


nigdy nie mow nigdy
[10.08.2009] 15:05
matys40
tak tak go góry, patrz smiało w przyszłość rób rzeczy na które wcześniej nigdy nie mogłaś sobie pozwolić
jesteś wolną kobietą - W O L N Ą
[10.08.2009] 15:39
naiwna30
Dzięki Kochani,za słowa otuchy ..Czasami po prostu to wszystko mnie przerasta,tak było wczoraj..Przepłakałam cały dzień..Samotność jest okropna już nigdy nie uwierzę..
[10.08.2009] 15:42
naiwna30
matys40 (09.08.10 15:05):
tak tak go góry, patrz smiało w przyszłość rób rzeczy na które wcześniej nigdy nie mogłaś sobie pozwolić
jesteś wolną kobietą - W O L N Ą

Tylko powiedz mi po co??? już nigdy nie uwierzę..
[10.08.2009] 16:30
matys40
no jak po co ,
nie chcesz być jeszcze w życiu szczęśliwa ???
a w czym Ty jesteś gorsza od tej jakieś tamn, ode mnie czy od kogoś innego
jesteś młodą kobietą, i zapewne piekną
powinnaś się cieszyć że to teraz a nie za 20 lat
Świat przed Tobą.
odśwież stare znajomości te szkolne i sąsiedzkie, rodzinne
zacznij żyć
Nikt nie mówi że będzie łatwo, bo nie jest łatwo przychodzą chwile zwątpienia ale oni mijają
[10.08.2009] 18:07
naiwna30
Tak,chcę być jeszcze szczęśliwa..tylko powiedz-jak znowu uwierzyć,zaufać,kiedy teraz wszystko się rozpadło nie z mojej winy,więc jak???Mam chwile załamania,bo jestem zupełnie sama..nie mam na kogo liczyć..i gdyby nie dziecko już dawno skończyłabym ze sobą Nie mogę pogodzić się z tym,że tak mnie stłamszono,upodlono,to boli..Owszem.jestem młoda i atrakcyjna..ale co z tego..By patrzeć w niebo najpierw trzeba znaleźć w sobie siłę,by podnieść głowę! Powiedz-jak Tobie się udało??Jak?? już nigdy nie uwierzę..
[10.08.2009] 20:15
challenge
Ja tak zrobiłam po rozwodzie, odnowiłam znajomości, poznałam nowych ludzi, imprezowałam trochę, po to aby zapomnieć. Tak naprawdę dopiero wtedy zobaczyłam jak wielu mam przyjaciół i znajomych i z nimi spędzałam czas. Nie szukałam na siłę, ale znalazłam jesteśmy już razem trochę ponad rok, mieszkamy razem, i jest nam dobrze, jestem szczęśliwa. Ten związek uświadomił mi, ze może być inaczej w życiu, rozwinęłam się, mam ambitne plany na przyszłość i wiem, że uda mi się je zrealizowac mając takiego mężczyznę przy sobie.
Więc głowa do góry, na pewno będzie lepiej, ale płacz jesli jest ci to potrzebne. Pozdrawiam.
[11.08.2009] 06:42
matys40
naiwna30 (09.08.10 18:07):
Tak,chcę być jeszcze szczęśliwa..tylko powiedz-jak znowu uwierzyć,zaufać,kiedy teraz wszystko się rozpadło nie z mojej winy,więc jak???Mam chwile załamania,bo jestem zupełnie sama..nie mam na kogo liczyć..i gdyby nie dziecko już dawno skończyłabym ze sobą Nie mogę pogodzić się z tym,że tak mnie stłamszono,upodlono,to boli..Owszem.jestem młoda i atrakcyjna..ale co z tego..By patrzeć w niebo najpierw trzeba znaleźć w sobie siłę,by podnieść głowę! Powiedz-jak Tobie się udało??Jak??


Nie pchaj się od razu w związek to przyjdzie z czasem samo, po prostu żyj chwytaj chwile one składaja się na dzień a dni na tygodnie .....
[11.08.2009] 06:45
matys40
co Ty opowiadasz jaki koniec, a komu byś wtedy zrobiła dobrze - Tylko jemu, miałby dziecko, wolność a o Tobie po tygodniu ludzie by zapomnieli
Głowa do Góry nikt nie mówi że będzie łatwo, łatwo i pieknie to już było teraz trzeba na to zapracować.
[11.08.2009] 21:54
naiwna30
Tak masz rację..pracuję nad lepszym jutrem,staram się..Nie mówię,że zawsze jest beznadziejnie,po prostu czasami dopada mnie dołek..A wtedy myślę o tym,że nic już nie spotka mnie dobrego w życiu..Są też dni,że mam ochotę góry przenosić,czuję się super,żyję chwilą..Mam teraz czas na to wszystko,czego pragnęłam,a nie miałam czasu robić..będąc z nim..
Nie myślę o nowym związku,na pewno nie teraz,nawet nie chcę..Bardziej potrzebuję kogoś,z kim można pogadać,kto wysłucha,kogo ja mogłabym wysłuchać..Mam lepsze i gorsze dni,jak każde z nas..Wy tak nie macie?
Pozdrawiam już nigdy nie uwierzę..
[11.08.2009] 22:05
mati235
Rozwód to nie koniec Świata. zawsze możecie znaleźć sobie kogoś nowego.
Jest wiele miejsc, gdzie możecie to zrobić. Sam byłem w takiej sytuacji.
Myślę, że w poszukiwaniu miłości warto wybrać się na:
http://iduo.pl
Znajdziecie tam setki samotnych osób, a być może jedna z nich to ta jedyna?
[12.08.2009] 11:48
justa.be
naiwna30 (09.08.11 21:54):
Tak masz rację..pracuję nad lepszym jutrem,staram się..Nie mówię,że zawsze jest beznadziejnie,po prostu czasami dopada mnie dołek..A wtedy myślę o tym,że nic już nie spotka mnie dobrego w życiu..Są też dni,że mam ochotę góry przenosić,czuję się super,żyję chwilą..Mam teraz czas na to wszystko,czego pragnęłam,a nie miałam czasu robić..będąc z nim..
Nie myślę o nowym związku,na pewno nie teraz,nawet nie chcę..Bardziej potrzebuję kogoś,z kim można pogadać,kto wysłucha,kogo ja mogłabym wysłuchać..Mam lepsze i gorsze dni,jak każde z nas..Wy tak nie macie?
Pozdrawiam


Mam podobną sytuację. Jestem po piętnastu długich miesiącach tłumaczenia sobie tego co mnie nagle spotkało. Mój mąż, żołnierz zawodowy przed odejściem do swojej nowej, długo ukrywanej „wybranki serca” zmasakrował mnie psychicznie. Wcześniej nic nie zapowiadało takich drastycznych wydarzeń. Czytałam o podobnych historiach, kobiety po czymś takim często lądują w zakładach specjalnych. Nie opisuję nawet tego koszmaru, to było nie prawdopodobne i przerażające, każdy powrót myślami wywołuje u mnie szok.

Na szczęście wyszłam z tego cała, z pomocą rodziny i przyjaciół. Przeżycie tej sytuacji dodało mi sił. Jestem teraz odważną, pewną siebie osobą, nigdy też nie czułam się tak kobieca i piękna jak teraz
Mogłabym długo opisywać wiele cudownych przemian i zdarzeń, których doświadczyłam po rozstaniu z mężem !!!

Mimo wszystko są też te czarne dni, kiedy ŻAL ściska mi gardło, piłuje serce i wywołuje morze łez. Nasza pamięć nie jest dyskiem w komputerze, niestety nie da się zrobić „delete” i usunąć z niej złych wspomnień. Czy chcemy, czy nie, czasem wracają jak bumerang …

Głęboko wierzę, że kiedyś ułożę sobie z kimś życie. Mimo wielu adoratorów nie palę się teraz do nowych związków. Potrzeba czasu, żeby coś mogło na nowo wykiełkować, dojrzewać w słońcu i zakwitnąć w pełni

Codziennie dziękuję Bogu, że uwolnił mnie od tego potwora i dał szansę na nowe życie
[12.08.2009] 13:05
szczera-ona
Witam Wszustkich!
Nareszcie mogę napisać kilka zdań i mam nadzieję, że tym razem to się wyświetli. 3 moje ostatnie posty niestety uległy autodestrukcji, którą zapewnił im mój komputer. J... przez ten fakt nie mogłam się z Tobą skontaktować Mój nr gg.3846134 dla Ciebie i każdemu komu źle i smutno, choc czasem też dopadają mnie wspomnienia i gorszy nastrój to w miarę możliwości postaram się służyć radą, a może poprostu wysłucham.

Muszę się Wam pochwalić, że zaczęłam zupełnie nowy etap życia, a mianowicie nowa specyficzna praca w jeszcze niezupełnie popularnym kobiecym zawodzie tj. "żołnierz zawodowy". Nawet nie zdajecie sobie sprawy jaka jestem szczęśliwa, że pomimo wszystko udało mi się dotrzeć do końca szkoły. To nie koniec moich małych sukcesów, jeszcze dostałam się na wymarzone studia, oczywiście zaoczne, ale do szkoły gdzie opłacanie jej nie wystarczy aby przetrwać te kilka lat. To są małe rzeczy, które dają mi trochę sił do działania.

Ostatnio miałam mocne i trudne chwile związane z przeszłością, zresztą nadal nawiedzają mnie nieprzyjemne sny. Chciałabym się wyciszyć ale jakoś nie do końca mogę. Sytuacja wokół mnie zrobiła się trudna i zagęszczona pod tym względem. Mam nadzieję że to przejściowe...
Pozdrawiam Wszystkich Ciepło...
Z deszczowych w dniu dzisiejszym nadmorskich rejonów ...jeśli nie potrafisz być szczęśliwy dziś, to jak masz być nim jutro??...
[12.08.2009] 15:18
BGRA
Dorota79 witaj w klubie, jestem w tym samym wieku co Ty, 26 lat i 4 miesiące po rozwodzie. Jest raz lepiej raz gorzej, mnóstwo zastanawiania się co zrobiłaś źle, czego nie zrobiłaś, by wszystko spróbować naprawić ale da się żyć. Grunt to się nie poddawać....łatwo powiedzieć, ale tak jest
[12.08.2009] 15:27
naiwna30
Witaj justa,szczera i wszyscy,którzy tu zaglądacie...Z takich lub innych powodów Muszę zaraz wyjść,gdziekolwiek..bo inaczej oszaleję Godzinę temu wstałam..wyrwałam się z jakiegoś otępienia..letargu..Muszę wyjść,bo dzieje się źle..a gorzej już chyba być nie może..Załamałam się totalnie..Dopadło mnie,a już myślałam,że będzie dobrze..Dom jest taki pusty...Ta cisza mnie dobija,osacza,jestem przerażona I jeszcze ,,on,,..spacerujący miastem,wesoły,uśmiechnięty...Wczoraj widziałam ,,go,, przelotem..Jest już dla mnie obcym człowiekiem... On,który odebrał mi całą godność do samej siebie....
Trzymajcie się Kochani Wierzę,że i dla mnie nadejdzie lepsze jutro.... już nigdy nie uwierzę..
[12.08.2009] 15:40
naiwna30
J... (09.08.12 15:35):
Na tej ziemi jest dróg tyle...
a nad nimi słońce świeci,nieraz na nich wiatry wieją lub ulewa trwa,
szukaj drogi...
Idź spokojnie naprzód idź,teraz tylko Ty
szczęście trzymasz w swoich dłoniach,
Idź po prostu naprzód idź,teraz tylko Ty
szczęście trzymasz w swoich dłoniach !!!

http://www.youtube.com/watch?v=DBeJ13cGbVo

http://www.youtube.com/watch?v=Zyyj4leVSwU
[12.08.2009] 15:42
naiwna30
U mnie tych łez poleciało znacznie więcej....
[12.08.2009] 15:45
rozwódka
Witam wszystkich.. przypadkiem trafiłam na ten temat.
Jestem rozwiedziona juz 8 lat, i tak właściwie to dziś się nad tym zastanowiłam, że to juz tyle lat.W moim przypadku było odwrotnie, pierwsze lata życia w pojedynkę były czymś wspaniałym, odzyskałam spokój , potrafiłam się na nowo cieszyć każdym dniem, dom okazał się miejscem do którego wracałam z radością a nie pod strachem ..co mnie dziś złego spotka...
I tak mijały lata , dzieci dorosły mają już własne życie, ja przekroczyłam "magiczną "40-stkę i okazało się że teraz dopiero jestem samotna, samotne wieczory , weekendy, urlopy spedzane w domu,i brak szans na zmianę tego stanu.
Żeby nie popaśc w całkiowita melencholię.. zaczęłam szukać pozytywnych stron mojego dotychczasowego życia.. i poprostu polubić to co jest... zgodnie z zasadą " gdy nie mamy co kochamy trzeba kochać to co mamy"
[12.08.2009] 16:22
justa.be
szczera-ona (09.08.12 13:05):
Witam Wszustkich!
Nareszcie mogę napisać kilka zdań i mam nadzieję, że tym razem to się wyświetli. 3 moje ostatnie posty niestety uległy autodestrukcji, którą zapewnił im mój komputer. J... przez ten fakt nie mogłam się z Tobą skontaktować Mój nr gg.3846134 dla Ciebie i każdemu komu źle i smutno, choc czasem też dopadają mnie wspomnienia i gorszy nastrój to w miarę możliwości postaram się służyć radą, a może poprostu wysłucham.

Muszę się Wam pochwalić, że zaczęłam zupełnie nowy etap życia, a mianowicie nowa specyficzna praca w jeszcze niezupełnie popularnym kobiecym zawodzie tj. \"żołnierz zawodowy\". Nawet nie zdajecie sobie sprawy jaka jestem szczęśliwa, że pomimo wszystko udało mi się dotrzeć do końca szkoły. To nie koniec moich małych sukcesów, jeszcze dostałam się na wymarzone studia, oczywiście zaoczne, ale do szkoły gdzie opłacanie jej nie wystarczy aby przetrwać te kilka lat. To są małe rzeczy, które dają mi trochę sił do działania.

Ostatnio miałam mocne i trudne chwile związane z przeszłością, zresztą nadal nawiedzają mnie nieprzyjemne sny. Chciałabym się wyciszyć ale jakoś nie do końca mogę. Sytuacja wokół mnie zrobiła się trudna i zagęszczona pod tym względem. Mam nadzieję że to przejściowe...
Pozdrawiam Wszystkich Ciepło...
Z deszczowych w dniu dzisiejszym nadmorskich rejonów


Gratuluje sukcesów, znałam wiele osób z grona żołnierzy zawodowych i naprawdę są to wspaniali ludzie, a kobieta w wojsku to jest naprawdę nie lada wyczyn
[12.08.2009] 16:36
justa.be
rozwódka (09.08.12 15:45):
Witam wszystkich.. przypadkiem trafiłam na ten temat.
Jestem rozwiedziona juz 8 lat, i tak właściwie to dziś się nad tym zastanowiłam, że to juz tyle lat.W moim przypadku było odwrotnie, pierwsze lata życia w pojedynkę były czymś wspaniałym, odzyskałam spokój , potrafiłam się na nowo cieszyć każdym dniem, dom okazał się miejscem do którego wracałam z radością a nie pod strachem ..co mnie dziś złego spotka...
I tak mijały lata , dzieci dorosły mają już własne życie, ja przekroczyłam \"magiczną \"40-stkę i okazało się że teraz dopiero jestem samotna, samotne wieczory , weekendy, urlopy spedzane w domu,i brak szans na zmianę tego stanu.
Żeby nie popaśc w całkiowita melencholię.. zaczęłam szukać pozytywnych stron mojego dotychczasowego życia.. i poprostu polubić to co jest... zgodnie z zasadą \" gdy nie mamy co kochamy trzeba kochać to co mamy\"


Witam serdecznie
piszesz, że nie ma szans na zmianę stanu, dlaczego ??? nigdy nie myślałaś o związaniu się z kimś, czy po prostu nie chcesz ? teraz gdy masz dzieci dorosłe może właśnie przyszedł odpowiedni na to moment.
pozdrawiam

    1 «   8 9 10 11 12   » 41 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat