o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
  Strona główna» forum o2.pl / Opinie czytelników do artykułów
 » Odpowiedz na ten temat

Wygrali w totka i...

    1 2 3   » 8 Strony tematu:
[22.05.2007] 15:31
Redakcja o2.pl
Zapraszamy do komentowania artykułu:

Niektórzy z nich grają całymi latami i w końcu szczęście przychodzi - trafiają szóstkę. Inni nie grają nigdy, aż pewnego dnia doznają olśnienia, idą do kolektury, kupują los i wygrywają wielkie pieniądze. Tylko co potem? Co zrobić z tak ogromną kasą?

http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=8927 --
Redakcja o2.pl
[22.05.2007] 16:34
Malheureux
Co by jednak nie pisać i tak miło jest być milionerem... ;P
[22.05.2007] 18:31
Studentka z nad morza
Artykuł na bardzo niskim poziomie.. wszystko wygląda tak, jak by autor sam układał historyjki.

Znam przygłupa, który podobnie do opisanego gościa szuka żony, jego hobby to filmy porno ale w totka jeszcze 6 nie wygrał ...za to zainwestował w \"maszynę losującą\" ... i cieszy sie szczęściem mniejszych wygranych... które wynika zwyczajnie z rachunku prawdopodobieństwa i całkowicie przypadkowego wybierania liczb. Gdyby jeszcze potrafił policzyć różnicę w wygranych i płaconym podatku od głupoty.
Pozdrawiam.
[23.05.2007] 00:16
ryssss
Nie wierzę, w opisany w artykule przypadek trafienia dwa razy 6-tki.
Szansa na to jest jedna na prawie 200 bilionów(1:200 000 000 000 000).
,aby mieć powyżej 50% szansę na wygraną, trzeba by kupować los co jedną sekundę przez 5 milionów lat (pod warunkiem, ze losowania też odbywałyby się co sekundę) to 50 razy dłużej niż istnieje homo sapiens.
[23.05.2007] 00:18
Mate24
Chyba każdy chciałby wygrać w Totka i jest to na pewno jedna z lepszych rzeczy pod słońcem, jakby nie patrzył ale super sprawą jest też dojść do milionów, setek tysięcy, tysięcy, czegokolwiek własnymi siłami, ryzykuja, męcząc się, placząc, czasami z dala od rodziny itd. Tylko wtedy zna się prawdziwą wartość pieniądza i tylko wtedy mogą dać one prawdziwe szczęście.... a przynajmniej tak mi sie wydaje. Ja jestem w drodze do swoich pierwszych 100.000 PLN ale mam ndzieje ze to dopiero początek góry lodowej. Tego sobie i wam życzę.
[21.01.2019] 09:08
[23.05.2007] 00:31
to pisalem ja
Studentka z nad morza (07.05.22 18:31):
Artykuł na bardzo niskim poziomie.. wszystko wygląda tak, jak by autor sam układał historyjki.

Znam przygłupa, który podobnie do opisanego gościa szuka żony, jego hobby to filmy porno ale w totka jeszcze 6 nie wygrał ...za to zainwestował w \\\"maszynę losującą\\\" ... i cieszy sie szczęściem mniejszych wygranych... które wynika zwyczajnie z rachunku prawdopodobieństwa i całkowicie przypadkowego wybierania liczb. Gdyby jeszcze potrafił policzyć różnicę w wygranych i płaconym podatku od głupoty.
Pozdrawiam.


brak wiary jest złym stanem...brakuje ci fundamentów zeby zyc dobrze i wygrac w totka. Czy ciagle wszystko musicie komentowac "na niskim poziomie" ?? :/

a co studuijesz foczko??
[23.05.2007] 00:44
Slave
Czekam na posta DAGGERA.
[23.05.2007] 01:07
Verker
to pisalem ja (07.05.23 00:27): ale żeś od@@@ał rachunek...chyba z kosmosu wysrany
Tak to jest jak sie na matematyce nie uwaza. Szansa trafienia szostki w totka to okolo 1:13.000.000, szansa trafienia szostki dwa razy to 13.000.000^2 czyli okolo 169 bilionow. A 169 bilionow sekund to okolo 5.360.000 lat. By dokonac tych obliczen wystarczy kalkulator, a dla zaawansowanych kartka i dlugopis. Ale przeciez lepiej wykazac sie ignorancja i obrazac innych. Nastepnym razem zanim walniesz taki komentarz to chociaz sprobuj sprawdzic prawdziwosc tego co napisal przedmowca, a jak nie potrafisz to popros kogos madrzejszego o pomoc lub zachowaj milczenie.
[23.05.2007] 01:45
Resident_Kors
Jak dobrze pamietam w statystykach 7 na 10, którzy wygrali w totka potoczyli sie na same dnie. Co za tym idzie?
Czasem lepiej miec to co sie ma niz nadmiarem sie zabic.
Mowia ze ludzkie zycie nie zna wartosci. Byc moze jest ta cena

Pozdrawiam
[23.05.2007] 02:08
czakicb
Jesli człowiek ma wile zainteresowań i brak czasu. Praca zabiera mu cenny czasz , musi zrezygnować z wielu zainteresowan bo poprostu brak czasu. To wygrywajac główną nagrode w LOTTO napewno bedzie potrafił dokskonale rozdysponować tak wielką sume pieniedzy. I nie trzeba bedzie sie obawiać ze taki człowiek oszaleje ogłupieje itp. Niestety takich ludzi jest mało. Gdzie byscie sie nie oglądali to ludzie praktycznie zyja w prosty sposób nie mają pasji ani wiekszych zainteresowań. Poprostu prowadza proste życie.
POZDROWIONKA !!
[23.05.2007] 02:53
silvermario
ryssss (07.05.23 00:16):
Nie wierzę, w opisany w artykule przypadek trafienia dwa razy 6-tki.
Szansa na to jest jedna na prawie 200 bilionów(1:200 000 000 000 000).
,aby mieć powyżej 50% szansę na wygraną, trzeba by kupować los co jedną sekundę przez 5 milionów lat (pod warunkiem, ze losowania też odbywałyby się co sekundę) to 50 razy dłużej niż istnieje homo sapiens.
Kiedyś w USA byl koles, ktory wygral kilka razy duza kasę w loterii stanowej i pewna stacja tv krecila reportaz o szczesciu i nagrali go jak po raz ktorys z kolei kupil los i co sie okazalo : gosciu wygral glowna nagrodę. Przy tym malo nie dostal zawału.

Pozdrawiam
[23.05.2007] 02:56
anonim gall
Kiedyś też wygrałem w lotto, trafiłem 6, akurat miałem skończone 18 lat więc pieniądze były moje. Kupiłem sobie mieszkanie - dwa nieduże pokoje we Wrocławiu, zrobiłem sobie zakupy o jakich zawsze marzyłem a resztę pieniędzy na konto i odsetki rosną. Z odsetek starcza mi na miesięczne życie. Rodzicom zafundowałem wakacje o jakich zawsze marzyli. Woda sodowa do głowy mi nie odbiła - no może trochę podczas tych zakupów, gdzie faktycznie przesadziłem, ale miałem prawo.
Teraz żyję sobie spokojnie. W lipcu będzie rok jak pieniądze wpłynęły mi na konto. Mam 19 lat i jestem szczęśliwy bo wiem, że mam zapewnioną przyszłość.
[23.05.2007] 02:58
ovis
Nie wiem co za idiota pisal ten artykul ale to nieprawda.Mieszkam w USA i to zalezy od zwyciezcy jak chce zeby mu wyplacic wygrana!!! Calosc ,albo ratami ! Bo jesli umrze to nikt nie dostanie tej kasy,na przyklad. Ma sie 2 opcje zawsze albo raty ,albo cala suma koniec kropka. Nie wiem kto chrzani takie @@@y zeby ktos nie mial prawa zeby calej wygranej sobie wziasc?? GLUPOTA !! Jak sie nie wie to sie nie pisze !!Podatek tylko z tego biora i tyle.WYBOR NALEZY DO CIEBIE!
[23.05.2007] 03:47
MURLIN
CO ZA KOMPLETNE BZDURY!!!!!!!!

Nie warto miec milionow, lepiej byc biednym niz bogatym a jak sie wygra milion to i tak sie bedzie zylo tak jak sie zylo z przyzwyczajenia, bo tak dobrze, bo tak sie zawsze zylo.

Co za bzdury!!!!!!!!!!!!!!

Czemu autor pokazal osoby bez marzen, pragnien (wiekszych niz pipka z naprzeciwka)...

A swiat zwiedzic? zalozyc wlasna firme i zmierzyc sie z gigantami?
A skonczyc np. Harward a tak by poznac atmosfere na tej uczelni????????

I jeszcze te komentarze ludzi, no dostal milion i upadl na dno, pieniadze szczescia nie daja itp itd...

Eh ty zazdrosny ludu polski bez kszty wyobrazni i celu...wam faktycznie pieniadze nic nie dadza...

Oprocz nich trzeba jeszcze czegos!!!
[23.05.2007] 07:24
lupa2000
@Murlin: lecz się psycholu! A do tych co wyliczają naukowo i udowadniają, że nie można dwa razy trafić szóstki - było kiedyś dwóch uczonych którzy założyli się, że jest nieprawdopodobne, aby spotkać na ulicy 15 kobiet pod rząd. I co? Natknęli się na wycieczkę ze szkoły klasztornej - 40 kobiet... I cały misterny plan w p.... Więc darujcie sobie te \"mądre\" wyliczenia i uwierzcie w coś jeszcze innego niż \"mędrca szkiełko i oko\"
[23.05.2007] 08:27
domin_81
ryssss (07.05.23 00:16):
Nie wierzę, w opisany w artykule przypadek trafienia dwa razy 6-tki.
Szansa na to jest jedna na prawie 200 bilionów(1:200 000 000 000 000).
,aby mieć powyżej 50% szansę na wygraną, trzeba by kupować los co jedną sekundę przez 5 milionów lat (pod warunkiem, ze losowania też odbywałyby się co sekundę) to 50 razy dłużej niż istnieje homo sapiens.


Nie wiem jak Wy to obliczacie i to samo do pana Verkera. Jak uwazales na matematyce to wez kartke i dlugopis i prawdopodobieństwo trafienia szóstki w lotto to 1 do 13.983.816. A jak chcialbys poglębic wiedze to daj maila, wysle obliczenia lub namiar na program ststystyczny. i nikt nikogo nie obraza. poprostu trzeba bylo bardziej uważać na matematyce. pzdr
[23.05.2007] 09:17
sdfsdfsdfsdf
Ehh, ja bym pieniądze zainwestował w kamienicę....
[23.05.2007] 09:19
doska001
Kiedys był program w TV poświęcony ludziom którzy zgarneli główne nagrody w Euro Loteri (to jest take lotto miedzynarodowe) 17 na 20 osób powiedziało ze nie posłali by kuponu jak by wiedzieli ze ich życie się tak po tym potoczy.

Ten program był jak dramat, koszmar zwyczajnych ludzi nie ważne czy ktoś był robotnikiem czy profesorem.

I powiedzenie ze pieniądze szczęścia nie dają jest i było będzie aktualne.

Gdy trzymasz taką kase masz przyjacioł którzy by życie za ciebie odali ale zawsze jest ale ......
Samochód, jacht za dwa lata przydał by się samolot...

\"Zadajcie sobie pytanie co wam tak naprawde daje szczęście a nie sprawia ze jesteście szczęśliwi.\"
>>>>>>
Może to głupio brzmi ale to są słowa osoby która zastanawiała się co by było gdyby nie posła kuponu.
[23.05.2007] 09:29
iwonaw
bardzo miło jest być milionerem, też bym chciała trafić 6, i kupić sobie dom, ustawić się do końca życia
[23.05.2007] 09:30
stpost
Myślę,że warto doswiadczyc takiego stanu, kiedy budząc sie wiemy, że życie stało sie prostrze. Budzimy sie we własnym domu, który zbudowany został na pieknej działce, gdzies niedaleko miasta, w garażu stoi samochód, który zawiezie nas wszędzie i nie popsuje się. dobrze mieć świadomość ,że warto żyć i że życie przynosi nam satysfakcję, że nasze dziecko cos po nas będzie mialo i może poświęcic czas na naukę i zdobywanie wiedzy , która da mu pozycje i zadowloenie. Milo mieć poczucie bezpieczeństwa i wiedziec ,że pod względem finansowym jestesmy zabezpieczeni. Inną sprawą jest szczęście. Jesli ktos zwariuje to pieniądze mu nie pomogą bo na głupotę nie ma lekarstwa. Pieniądze demoralizują ale potrafia sprawić ,że zrównoważona osoba stanie sie bardzo szczęśliwa.
Życzę wszystkim duzych wygranych czy to w totka czy inna grę.
Pozdrawiam
[23.05.2007] 09:39
toommm
ryssss (07.05.23 00:16):
Nie wierzę, w opisany w artykule przypadek trafienia dwa razy 6-tki.
Szansa na to jest jedna na prawie 200 bilionów(1:200 000 000 000 000).
,aby mieć powyżej 50% szansę na wygraną, trzeba by kupować los co jedną sekundę przez 5 milionów lat (pod warunkiem, ze losowania też odbywałyby się co sekundę) to 50 razy dłużej niż istnieje homo sapiens.

Chyba nie do końca tak jest.Szansa 1 do 200 bilionów byłaby na trafienie 2 szostek z rzędy a tak to jest tylko jakieś 1 do 14 milionów pomnożone razy 2 czyli nie takie znowu nieprawdopodobne.
[23.05.2007] 09:40
kuang
Do autora:
W Stanach jest wybór sposobu wypłaty wygranej, jednorazowo lub w ratach. Różnica polega na opodatkowaniu. Przy wypłacie jednorazowej podatek sięga ponad 80%. Nikt nie przejmuje się zdrowiem i psychiką wygrywającego.
Do matematyków:
Prawdopodobieństwo szóstki wynosi ok. 1:14 mln. Prawdopodobieństwo drugiej wygranej jest takie samo, bo sa to wydarzenia rozłączne. Ewentualnie można by oceniać ilość grajacych i prawdopodobieństwo powtórzeń dla gracza, ale to inny rachunek.
Choć brzmi to nieprawdopodobnie, szansa na to, że wygrywać będzie zawsze kombinacja liczb 1, 2, 3, 4, 5, 6 jesta taka sama, jak dowolnego innego układu.
pozdr dla wygrywających
[23.05.2007] 09:57
mani mani mani
niewiesz co robic z kasa? ja ci powiem a ty mi dasz 10% hmmm?
[23.05.2007] 10:07
muza12345
ech... też bym chciała wygrać. czasem sobie marzę co bym zrobiła gdybym wygrała taka fortunę. i wiem ze troche bym zaszalała z zakupami, ale przede wszystkim zakupiłabym nieruchomości i postawiła własne duże przedsiebiorstwo które zatrudniało by tylko ludzi niepoełnosprawnych i z ulicy a sama pracowałabym wśród tych ludzi. ale nigdy nie wygram takiej fortuny bo nigdy nie próbowałam i nie spróbuje. jestem swiecie przekonana o swoim pechu do loterii i dlatego się w to nie bawię. moze moje marzenia uda mi sie zrealizować w wolniejszym tempie mało opłacalna praca jaka mam teraz. czasem do realizacji marzeń nie sa potrzebne wielkie pieniądze. pozdrawiam
[23.05.2007] 10:08
sb
Co do wygranej 2 razy pod rząd, to kiedyś w TV nawet był o tym jakiś program-tylko, że mówiono, że owszem biedna rodzina i to dzieci skreślały kupony. No ale telewizja też podobno kłamie
Art., rzeczywiście nie wysokich lotów. A co do głównego topicu, to nikt z nas nie wie, jakby się zachował w takiej sytuacji, ale nie uwierzę ani jednej osobie, która powie, że nie chciałaby się przekonać o tym, co takie pieniądze tobią z ludźmi na własnej skórze. Ja bym chciała.
[23.05.2007] 10:14
emaema
Ja jakbym wygrała to w koncu usunełabym paskudna blizne z ojej twarzy(narazie na to mnie nie stac)
[23.05.2007] 10:16
Łukasz__88
oby jak najwięcej dobrych ludzi wygrywało
[23.05.2007] 10:18
oleksyy
gdybym ja wygrał rozkręciłbym wkońcu pornobiznes w polsce
[23.05.2007] 10:18
A ja grałem i będę grał ...
... bo to jedyny sposób na odmianę losu. Co dałaby mi wygrana? Pewność jutra - i to jest najważniejsze. Oczywiście nie byłaby to pewność całkowita, zawsze może się coś nieprzewidywalnego, lub niezależnego od nas przytrafić (np. wypadek, czy choroba). Ale to może się zdarzyć i biedakowi. Milion euro umieszczony na zwykłych lokatach bankowych (których oprocentowanie po opodatkowaniu (podatek od zysku z oprocentowania = około 20%) mniej więcej likwiduje wpływ inflacji) pozwala na przeżycie około 75 lat z dochodem równym 4000 złotych miesięcznie, przy założeniu, że 1 euro sprzedamy za 3,60 zł. Od tego musimy odjąć ubezpieczenie zdrowotne (państwowe około 250 - 300 zł, prywatne do 1000 zł), ale i tak na rękę zostanie sporo, bo przynajmniej 3000 zł.

To jedna sprawa. Druga jest taka, że można za to spełnić marzenia - np. kupić dom, albo pojechać na wycieczkę dookoła świata. Dla większości ludzi jest to JEDYNA droga do spełnienia tych marzeń. Wbrew temu, co próbują nam czasem wmówić media, nie rodzimy się równi. Jeden ma predyspozycje do bycia wybitnym lekarzem, informatykiem, czy biznesmenem, podczas gdy inny nigdy nie zrozumie mechanizmów rządzących światem biznesu, bo nie ma odpowiednich zdolności. Tacy ludzie nigdy nie zarobią na swój dom - chyba, że szczęście się do nich uśmiechnie...
[23.05.2007] 11:49
ton
duze pieniadze sa problememm ale jak ich nei ma to tez nie jest rozowo. najgozrej jak zaczynaja one rzadzic czlowiekiem. niektorzy cale zycie tyraja i osiagniecie dobr ktore taki zwyciezca w lotto otrzymuje odrazu dzieki wygranej, zajmuja im cale zycie. dzieki temu maj oni cle. cel beldny ale niedowiaduja sie o tym za swego zycia bo ciagle maja cos do kupienia . ten ktory dostaje duza kase odrazu spelnia swoje mazrenaia. albo traci pieniadze alebo jesli ma ich wystarczajaco duzo uswiadamia sobie ze wielu rzeczy istotnych za kase nie kupi. i to jest problem materialistycznego podejscia do zycia. nie jestesmy zadowoleni bo czegos nie posiadamy a jak posiadamy to pargneimy cos nastepnego itd.trwa gonitwa i co bardziej inteligentni uswiadamiaja soebie szybko ze jsts ona bezsensowna..
[23.05.2007] 11:53
grająca
A co maja napisac ci, co cały czas grają i planuja wydanie EWENTUALNEJ wygranej? Czy to optymiści czy naiwniacy? Ale trzeba miec charakter, zeby nie zwariować przy dużych pieniadzach.Prześledziłam to na kilku nowobogackich POLSKICK BISNESMENACH Z MAłZONKAMI. Kupowanie bez sensu pierdołów,wyjazdy bez celu /aby szpanować wozem i komórą/, brak koncepcji na dalsze życie i...juz ich nie ma w ewidencjach dzialalnosci gospodarczej. A ja bym tak na Kanary z lubym, na Hawaje z lubym,nowy rower, aparat fotograficzny i ciepłe mleko dla głodnych dzieci oraz na MSZE ZA GłUPICH POLITYKóW w intencji przywrócenia rozumu!!!ZJV

    1 2 3   » 8 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat