o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
  Strona główna» forum o2.pl / Opinie czytelników do artykułów
 » Odpowiedz na ten temat

Kluby schodzą na psy

    1 2 3   » 13 Strony tematu:
[22.11.2006] 13:18
Redakcja o2.pl
Zapraszamy do komentowania artykułu:

Większość modnych warszawskich klubów chce pretendować do miana eleganckich lokali. Faktycznie ceny są wysokie, towarzystwo modnie ubrane, a przed drzwiami stoi selekcjoner. Tylko czy coś z tego wynika?

http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=7832 --
Redakcja o2.pl
[22.11.2006] 13:35
Darc
Przyznam ze z opisanych w art. powodow nie czesto chodze do klubow.
Ten sposob obslugi nie jest jakims ostatnim odkryciem, zawsze to sie zdazalo. Nowootwierane kluby tylko na poczatku trzymaja kryteria, tak by rozeszlo sie ze ostro selekcjonuja ale szybko ocenia ze w dluzszej perspektywie finansowo na tym traca wiec patrza przez palce.. wtedy kazdy jak zostanie wpuszcony mysli ze jest niemal VIpem
Zenada...
[22.11.2006] 13:36
GHunter
Dlaczego pod uwagę są brane jedynie warszawskie kluby?
Bo blisko? To może tak niech się ekipa przejedzie do innego miasta?

Zresztą, niewielka różnica.
Skoro kluby sa tylko dla nadzianych gości, nie dla zwykłych ludzi, to po jaką cholerę się tam pchać? Tego to chyba nigdy nie zrozumiem po kiego pozerować na lepszych.

A że kroją- no kroją, muszą z czegoś żyć, prawda? Strona z jajami ^^

www.ghunter.info ^^

http://skocz.pl/plusorangeera

Sprawdź

[22.11.2006] 22:51
Peter P
Faktycznie w Warszawskich klubach różnie bywa, jednak nie zapominajmy że to bywalcy tworzą klimat, a obsługa dociera się i równa do poziomu klienteli, ja osobiście polecam Park, może dla tego że jest to z założenia klub studencki panuje tam kultura i nie ma "dresiarstwa" ceny są wręcz nie warszawskie, a mimo wszystko nie ma osiedlowej menelerii, ochrona pilnuje aby przychodzili tam w większości studenci i osoby będące w tym kręgu kulturowym i dba o takiego klienta, przykładem niech będzie że zgubioną na parkiecie komórkę odebrałem 10 minut później u dj-a! a to świadczy: a) o poziomie gości b) o dj-u!
[23.11.2006] 00:07
bla
Nie wydawanie reszty to totalne chamstwo, a sposobem na nie jest odpowiedzenie chamstwem. Ja radzę sobie z takimi kelnerami, zamawiając 2x więcej alkoholu)żeby pokrył resztę danych pieniędzy)-ja jestem szczęśliwy, a im głupio odmówić .
[31.03.2020] 17:48
[23.11.2006] 00:11
Cali
Brakuje mi opisu klubów takich jak cinnamon, egoist, hotl, foksal 19. a pisze sie luzztro.
[23.11.2006] 00:18
Do tych klubów chodzi ...
polska "elita" - czyli dzieci mafii, prostytutki obsługujące owe dzieci mafii i rozpieszczone przez bogatych tatusiów bachory, czasem też dresiarstwo, które dorobiło się na kradzieżach komórek, albo - choć to już rzadziej - podczas mycia kibli na saksach. Ludzie, którzy dorobili się ciężką, uczciwą pracą tam nie chodzą, bo nie czują potrzeby szpanu i pokazania się wszystkim w drogich ciuchach (a bez takich tam nie wpuszczą.). Idzie dresiarstwo - ludzie z pieniędzmi, czasem i z wykształceniem, ale bez elementarnej kultury. Ci, o których mówi się, że "człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nigdy". Dziękuję, wolę zwykłe kluby.
[23.11.2006] 00:25
DrunkenBear
We Wrocławiu jest nie lepiej. Wpuszczają kogo popadnie, wszędzie pełno małolatów. Bramkarze stali się tylko ozdobą klubu, nie spełniają swojej roli. W żadnym klubie nie można czuć się bezpiecznie.... ehhh
[23.11.2006] 00:27
gh0st
Dlatego lepiej jest jezdzic na imprezy za granice, nie ma malolatow, jest bezpiecznie bynajmniej mi sie tak wydaje
[23.11.2006] 00:33
dancing man
Tak było, jest i bedzie! Nic ma na to skutecznej metody! A szkoda....
[23.11.2006] 00:41
oMenn
po pierwsze to pragne wyrazić swoje zdziwienie co do tego że Max Fuzowski napisał artykuł nie o tematyce seksualnej.

A tak odnośnie tego oczym napisał to myśle że chodzi przede wszystkim oto że to nie kluby schodzą na psy tylko właśnie nasze społeczeństwo- kogo mają wpuszczać do klubów skoro zdecydowaną większość stanowią dresiarze i panienki z tyłkami na wierzchu. Niestety obecnie bywalcami klubów i dyskotek są tylko młodociane dziwki i pedałki w dresach taka prawda
[23.11.2006] 00:49
szkoda Parku
Peter P (06.11.22 22:51):
Faktycznie w Warszawskich klubach różnie bywa, jednak nie zapominajmy że to bywalcy tworzą klimat, a obsługa dociera się i równa do poziomu klienteli, ja osobiście polecam Park, może dla tego że jest to z założenia klub studencki panuje tam kultura i nie ma \"dresiarstwa\" ceny są wręcz nie warszawskie, a mimo wszystko nie ma osiedlowej menelerii, ochrona pilnuje aby przychodzili tam w większości studenci i osoby będące w tym kręgu kulturowym i dba o takiego klienta, przykładem niech będzie że zgubioną na parkiecie komórkę odebrałem 10 minut później u dj-a! a to świadczy: a) o poziomie gości b) o dj-u!

Zgadzam się z Tobą, tylko jest jedno ale - piszesz o Parku jakim był kiedyś. Okolo 3 tygodni w Parku widziałem następującą scenę: dwóch kolesi się przekomarza (widać bylo ze coś do siebie "mają") po czym jeden z nich
odwraca się i odchodzi - w tym momencie drugi roztrzaskuje swoją szklankę
wody na jego głowie... 2 tygodnie temu widziałem jak jeden nachlany typ zaczepiał innego gościa na podeście - ochroniarz podszzedł i obydwu zrzucił (na ludzi - przy okazji) ze schodów... jak bylem na imprezie halloween i siedziałem przy wyjściu ewakuacyjnym w salce dla niepalących byłem świadkiem jak ochroniarze wyprowadzili około 5-ciu gości w mniej niż 30 minut... obsłudze Parku (włącznie z ochroniarzami) nic zarzucić nie można, ale klientela zmieniła sie bardzo na niekorzyść, a szkoda bo był to (jak dla mnie) najlepszy klub w Wawie.
[23.11.2006] 00:50
koziolxpk
polecam równiez PARK...jest stosunkowo nie drogo i kulturka...ochrona jest miła i tam akurat robi swoje...bo np ostatnio byłem w \\\"bazarze\\\" (nie polecam!!!) tam ochrona jest do dupy...szukają sami zaczepki...i są w ogole do bani!!!! ZDECYDOWANIE NIE POLECAM!!!!!!!!
[23.11.2006] 00:57
dresiarz z warszawy
hahahaa. ja na codzien smigam w dresie, a jak mam isc na dyskoteke to wrzucam dzinsy i juz nie jestem \"dresiarzem\" hahaa po jaka cholere ta selekcja w ogole jest? co za roznica czy mam na sobie dres czy dzinsy, lub czy ktos ma dres lub dzinsy, czlowiek pozostanie czlowiekiem. jesli ma ochote naszponcic w klubie to i tak to zrobi. poza tym, szkoda, ze o \"ostrym traktowaniu\" ludzi, ktorzy przedobrzyli z alkoholem jest w artykule jedynie mala wzmianka. ochroniarze z mozgiem pisklaka tylko czekaja, az bede mogli dac upust agresji wyzwalajacej w nich strzaly, tescie czy inne sterydy. powinni tylko wyprowadzic czlowieka a nie jeszcze opd klubem go lac do nieprzytomnosci. sam w ten sposob zostalem potraktowany, nieslusznie z reszta, bo stalem obok sytuacji, ale ze nie chcialem pozwolic na kopanie kolezki to sam dostalem po mordzie.
!!!!!!!!!!!!! LUDZIE CZAS NA DOMÓWECZKI !!!!!!!!!!!!!!
[23.11.2006] 01:03
dresiarz z warszawy
oMenn (06.11.23 00:41):
po pierwsze to pragne wyrazić swoje zdziwienie co do tego że Max Fuzowski napisał artykuł nie o tematyce seksualnej.

A tak odnośnie tego oczym napisał to myśle że chodzi przede wszystkim oto że to nie kluby schodzą na psy tylko właśnie nasze społeczeństwo- kogo mają wpuszczać do klubów skoro zdecydowaną większość stanowią dresiarze i panienki z tyłkami na wierzchu. Niestety obecnie bywalcami klubów i dyskotek są tylko młodociane dziwki i pedałki w dresach taka prawda

a ty gamoniu w czym chodzisz, netowy napinaczu.na ulicy juz bys taki twardy nie byl frajerku.pfffhahaaa.smieja sie z ciebie na ulicy to potem wracasz do domku, myk myk do kompika, zeby sie odkompleksic troche, komus naublizac bez powodu itd.. smieszny jestes lamusku, naprawde. nie znasz nie oceniaj cwiercmozgu.
[23.11.2006] 01:03
czarny6
nie chodze do klubow bo:
nie lubie sie lansowac
nie lubie sie uzerac z cwiercmozgami
nie chce oberwac od cwiercmozga
nie chce przebywac z takim talatajstwem bo sie z nim nie utorzsamiam
nie ma fajnego lokalu w okolicy

potrafie sie zabawc inaczej
kase mozna przemielic wszedzie, niekoniecznie sponsorujac czyjes "kluby"
[23.11.2006] 01:04
KalaZa
No cóż... W Krakowie ostatnio nie zostałam wpuszczona do jednego z klubów. "Rdza". Zdarzyło mi się to po raz pierwszy. Dużo podrózuję, często bywam w różnych tzw."dobrych" klubach, czy też po prostu klubach z ostrą selekcją. Do tej pory w żadnym kraju, w żadnym mieście, w którym byłam (nigdy nie odwiedziłam Azjii ani Afryki, pozostałe kontynenty wielokrotnie)nie zdarzyła mi się podobna sytuacja. Selekcjoner, którego wygląd pozostawiał wiele do życzenia (pomijam kwestie urody, skupić się chcę na jego brudnym obuwiu oraz niechlujnym wyglądzie) na moje grzeczne pytanie: -Dlaczego nie zostanę wpuszczona do waszego klubu?- Odpowiedział: -Bo nie, bo jesteś źle ubrana.- Chciałabym zwrócić uwagę na to JESTEŚ, które w większości klubów jest nie do pomyślenia. Owszem, zgadzam się, jest to normalne i miłe ale tylko w zaprzyjaźnionym klubie, w którym selekjoner jest naszym dobrym znajomym. Nie wiem kto zazwyczaj bawi się w tym klubie, ale odpowiedź "selekcjonera" pozwala mi sądzić, że ludzie zupełnie innego pokroju niż ja, dlatego nie żałuję że tam nie weszłam. Prawdopodobnie po paru minutach i tak bym wyszła.
Chcę zwrócić Waszą uwagę na to, że ci pseudo-selekjonerzy w niektórych klubach nie mają do klienta ani grama szacunku.
Kolejna sprawa, to to że zarówno ja, jak i moi obecni wtedy ze mną znajomi jesteśmy stałymi bywalcamy wielu klubów w licznych miastach Polski; właściciele wielu z nich podarowali nam karty klubowe, co chyba sugeruje że potrafimy się zachować i że jesteśmy dobrymi klientami...
W każdym razie już więcej do Rdzy nie pójdę... Każdemu ODRADZAM.
Pozdrawiam!
Kala
[23.11.2006] 01:06
bvbvbbv
TAk jest wszędzie nie tylko w warszawie. Jestem z gdańska u mnie to jest na porządku dziennym. Dlatego mało chodze do klubów. Lubie chodzić na koncerty wtedy wiem jake bedzie towarzystwo.
[23.11.2006] 01:07
ellin
szkoda Parku (06.11.23 00:49):
Peter P (06.11.22 22:51):
Faktycznie w Warszawskich klubach różnie bywa, jednak nie zapominajmy że to bywalcy tworzą klimat, a obsługa dociera się i równa do poziomu klienteli, ja osobiście polecam Park, może dla tego że jest to z założenia klub studencki panuje tam kultura i nie ma \\\"dresiarstwa\\\" ceny są wręcz nie warszawskie, a mimo wszystko nie ma osiedlowej menelerii, ochrona pilnuje aby przychodzili tam w większości studenci i osoby będące w tym kręgu kulturowym i dba o takiego klienta, przykładem niech będzie że zgubioną na parkiecie komórkę odebrałem 10 minut później u dj-a! a to świadczy: a) o poziomie gości b) o dj-u!

Zgadzam się z Tobą, tylko jest jedno ale - piszesz o Parku jakim był kiedyś. Okolo 3 tygodni w Parku widziałem następującą scenę: dwóch kolesi się przekomarza (widać bylo ze coś do siebie \"mają\") po czym jeden z nich
odwraca się i odchodzi - w tym momencie drugi roztrzaskuje swoją szklankę
wody na jego głowie... 2 tygodnie temu widziałem jak jeden nachlany typ zaczepiał innego gościa na podeście - ochroniarz podszzedł i obydwu zrzucił (na ludzi - przy okazji) ze schodów... jak bylem na imprezie halloween i siedziałem przy wyjściu ewakuacyjnym w salce dla niepalących byłem świadkiem jak ochroniarze wyprowadzili około 5-ciu gości w mniej niż 30 minut... obsłudze Parku (włącznie z ochroniarzami) nic zarzucić nie można, ale klientela zmieniła sie bardzo na niekorzyść, a szkoda bo był to (jak dla mnie) najlepszy klub w Wawie.


zgadzam sie z Tobą. park był kiedyś moim ulubionym klubem: niedrogo, muzyka fajna i ludzie normalni. ale niedawno to się zmieniło. ostatnio na parkiecie dostałam od kolesia pięścią w głowę, bo się zamachnął na drugiego, ale biedaczysko trafił we mnie... szarpali się z 5 minut.potem ochrona ich wyprowadziła. tego samego dnia widziałam jeszcze min 2 takie sytuacje. byłam w szoku bo chodzę do parku jakieś 3 lata i nigdy nic takiego się nie działo.
[23.11.2006] 01:07
moszi
a co myslicie o warszawskim Klubie55 ??
[23.11.2006] 01:13
Czarnaaaaa
hmmm jestem z Gornego Śląska i nigdy nie zdarzyla misie taka sytuacja.
Moze to nie Wa-wa, KRK,ale spradzone towarzystwo. Wiem,ze ludzi pozniej 18 lat nie spotkam. Oby bylo tak jak najdluzej.

Zgadzam się z kims kto wczesniej napisal to nie kluby schodzą na psy tylko ludzie.

pozdrawiam
[23.11.2006] 01:31
Old Boy
oj tak potwierdzam ja to juz zauwazylem dos dawno temu. Obnizyla sie i to dosc sporo srednia wieku bywalcow takich klubow wiec czasami az glupio mi sie tan wybrac dlatego polecam eventy i open air festiwale albo underground'y tam sie mozna rozerwac bo po co marnowac kase na jakies tanie wiksy co sie uwazaja za powazne kluby ajj szkoda gadac nie wszystko sami mozemy zmienic a szkoda bo kiedyś było naprawdę fajnie...
dobrze ze jeszcze zachowaly sie jakies "rodzynki" ;] pozdrawiam "lepszych" klubowiczow
[23.11.2006] 01:38
WagamamaOtoko
Nie tylko w Warszawie takie cyrki odchodzą.. Łódzkie Narraganset (homo klub ;P): zgrzybiały szatniarz na miejscu wcześniejszego młodzika żądał haraczu za podanie rzeczy z wieszaka - 1zł każdorazowo; ochrona zaglądająca do każdej torebki, plecaka, widząca w każdym terrorystę z c4 i notorycznego pijaka z ukrytymi browarami...

Znajomy wybrał się raz z 2 osobami; w pewnej chwili na barze towarzyszka potrąciła jeden z kilku stojących, pełnych kubków tak niefortunnie że zawartość znalazła się w kasie - znajomy został po krótkiej rozmowie z ochroną, wyproszony za drzwi na 10 minut. Dziewczyna została. Na nic zdały się protesty świadków zdarzenia :|.

Cieszę się, że zamknęli ten lokal.
[23.11.2006] 01:39
drhre
MEGA MUSIC- WILGA
Polecam wszystkim zabawe w klubie Mega Music w miejscowosci Wilga, okolo 45km od warszawy, jadac droga na Pulawy poprostu sie tam wierzdza! wjazd na ogol 10zl a piwo 7zl, jestem DJem i bywalem w naprawde wielu wielu lokalach i klubach, tam obsluga, ochrona, parking... wszystko jest perfekcyjne! zaden ochroniaz Cie nie dodtknie/ pochnie i nikomu na to nie pozwoli, a sami zachowuja sie w sposob nadwyraz kulturalny a przy tym sa zdecydowani w dzialaniach w zwiasku z psuciem zabawy przez wstawione elementy... So dwie sale- house i progresive kilka barow i mnustwo skurzanych sof. Caly obiekt znajduje sie pod stalym monitoringiem, sam widzialem jak ochrona z dolu przybiegla na loze bo dziewczyna siedzac na sofie oparla stope z butem o blat stolu, interwencja byla kulturalna i dosadna... proste pytanie czy w domu tez tak robi i PROSBA!! o nie powtarzanie tego, a musieli to zauwarzyc panowie z monitoringu, bo na gorze nie bylo zadnego bramkarza... jedynie w lazienkach nie ma monitoringu... Naprawde goraco polecam wszystkim ktorzy chca sie swietnie pobawic!! nadmieniam ze nie jest to reklama, tylko sucha ocena po porownaniu z klubami w warszawie i wieloma w polsce... sam tam w wolne soboty czesto bywam.

http://www.ftb.pl/klub.asp?id=304 -jest to forum

http://www.megamusic.com.pl/flash/ -adres stronki, niestety mi nie dziala

Pozdrawiam!
[23.11.2006] 01:47
KIKIRIKI
to sa chamy własciciele mają chajsu za duzo to są śmiecie
[23.11.2006] 01:56
Megis
Cali (06.11.23 00:11):
Brakuje mi opisu klubów takich jak cinnamon, egoist, hotl, foksal 19. a pisze sie luzztro.


Jeżeli chodzi o Cynę, niestety w ostatnich tygodniach również zauważyłem niekorzystne zmiany..Nie wiem, czy wynika to z powstającej coraz wiekszej konkurencji, czy poprostu ogólnie się coś pogarsza.Ale widzę ewidentnie odmienne towarzystwo. Pojawiło się więcej karkowatych kmiotków. Psuje to cały klimat, który panował tam jeszcze z miesiąc temu.
W Hotl'u też szału nie ma, chociaż to jest mniejszy kaliber. Aczkolwiek jeśli będą odpowiednio selekcjonować, to może być fajny lokal.
Egoist jest ok, ale dla ludzi poniżej 23-24 lat. Generalnie trzyma fason.
Foksal to klasa sama dla siebie. Zawsze jest Moc! Chociaż towarzystwo za szybko się urywa (ok. 1:00) i wg mnie bez sensu rusza dalej w miasto.
Luzztro leży poza "szlakiem", więc nie bywam i nie znam dobrze.
Tak czy owak rzeczywiście cos niedobrego robi się z warszawskimi lokalami. Póki co podoba mi sie jeszcze w jednym..Ale nie będę reklamował. I tylko tam już chyba będę chodził. Bez eskapad po trzech miejscach w nocy. Bo mam wtedy wrażenie, że byłem wszędzie i nigdzie..

Pozdrawiam,
[23.11.2006] 02:04
pawel UK
MOJEGO KUMPLA OCHRONA POBILA BO SIKAL POD BOLKIEM NA POLACH MOKOTOWSKICH (WAWA), OK KUMPEL SIE NIE POPISAL ALE ZGINAL MU TELEFON .NAPOTKANY PATROL POLICJI STWIERDIL ZE TO NIE ICH SPRAWA I ZE JEST PIJANY TO MUSI UWAZAC ZEBY "NA KOLSKA NIE POJECHAC" BARANY J....
[23.11.2006] 02:24
bywalec parku
ellin (06.11.23 01:07):
szkoda Parku (06.11.23 00:49):
Peter P (06.11.22 22:51):
Faktycznie w Warszawskich klubach różnie bywa, jednak nie zapominajmy że to bywalcy tworzą klimat, a obsługa dociera się i równa do poziomu klienteli, ja osobiście polecam Park, może dla tego że jest to z założenia klub studencki panuje tam kultura i nie ma \\\\\\\"dresiarstwa\\\\\\\" ceny są wręcz nie warszawskie, a mimo wszystko nie ma osiedlowej menelerii, ochrona pilnuje aby przychodzili tam w większości studenci i osoby będące w tym kręgu kulturowym i dba o takiego klienta, przykładem niech będzie że zgubioną na parkiecie komórkę odebrałem 10 minut później u dj-a! a to świadczy: a) o poziomie gości b) o dj-u!

Zgadzam się z Tobą, tylko jest jedno ale - piszesz o Parku jakim był kiedyś. Okolo 3 tygodni w Parku widziałem następującą scenę: dwóch kolesi się przekomarza (widać bylo ze coś do siebie \\\"mają\\\") po czym jeden z nich
odwraca się i odchodzi - w tym momencie drugi roztrzaskuje swoją szklankę
wody na jego głowie... 2 tygodnie temu widziałem jak jeden nachlany typ zaczepiał innego gościa na podeście - ochroniarz podszzedł i obydwu zrzucił (na ludzi - przy okazji) ze schodów... jak bylem na imprezie halloween i siedziałem przy wyjściu ewakuacyjnym w salce dla niepalących byłem świadkiem jak ochroniarze wyprowadzili około 5-ciu gości w mniej niż 30 minut... obsłudze Parku (włącznie z ochroniarzami) nic zarzucić nie można, ale klientela zmieniła sie bardzo na niekorzyść, a szkoda bo był to (jak dla mnie) najlepszy klub w Wawie.


zgadzam sie z Tobą. park był kiedyś moim ulubionym klubem: niedrogo, muzyka fajna i ludzie normalni. ale niedawno to się zmieniło. ostatnio na parkiecie dostałam od kolesia pięścią w głowę, bo się zamachnął na drugiego, ale biedaczysko trafił we mnie... szarpali się z 5 minut.potem ochrona ich wyprowadziła. tego samego dnia widziałam jeszcze min 2 takie sytuacje. byłam w szoku bo chodzę do parku jakieś 3 lata i nigdy nic takiego się nie działo.
Nie wiem jak jest teraz bo od kilku lat nie bywam ale jak bywałem to: roztrzaskano mi nos na parkiecie, okradziono, z "ochroniarzami" miałem do czynienia mniej wiecej co drugi raz, mojego kumpla tak przydusili w toalecie że stracił przytomność, a kiedyś przed klubem skatowali jakiegoś chłopaka - 3/4 ludzi wycofało sie z kolejki. Juz nie wspomnę o komentarzach rzucanych do dziewczyn z którymi wchodziłem. Pełen profesjonalizm. W pewnym momencie się zastanowiłem i przestałem uczęszczać.
[23.11.2006] 03:08
arcahon
I wlasnie dlatego polskie kluby nigdy nie dorownaja tym w UK.

Polecam Oceana w Leeds. The club rocks
[23.11.2006] 03:19
Noema
Rzeczywiscie warszawskie kluby, to dno... ale niestety nie ma alternatywy... jak chcesz sie pobawic musisz wybrac mniejsze zlo i jeszcze za to zaplacic(!)
Aktualnie jestem w Edynburgu i jeszcze sie tu nie sptkalam, z tym zeby placic za wejscie. Dobra ochrona, dobra selekcja = zero Avanti i swietny wieczor. pozdrawiam
[23.11.2006] 03:24
Czochraniec
Kluby to syf. Selekcja jest zjawiskiem nieetycznym, elitarystycznym. Śmiać mi się chcę z tych frajerów, co muszą koniecznie do jakiejś pedalsko-dresiarskiej dziury, żeby przepłacić za browar albo kolorowego drinka. Ja piję tylko na ławkach w parkach albo w pijalniach piwa po 5 zeta max.

    1 2 3   » 13 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat