o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
  Strona główna» forum o2.pl / Opinie czytelników do artykułów
 » Odpowiedz na ten temat

Postrach z supermarketu

    1 2 3   » 5 Strony tematu:
[08.09.2006] 14:08
Redakcja o2.pl
Zapraszamy do komentowania artykułu:

Robi w sklepie awanturę albo udaje nierozgarniętego. Marudzi, przymierza 20 swetrów i żadnego nie kupuje. Zawraca głowę mnóstwem pytań, wystawiając na próbę cierpliwość sprzedawców. W ten sposób pracuje Tajemniczy Klient, czyli zakonspirowany kontroler. Postrach pracowników sektora handlu i usług. Jego zadaniem jest ocena jakości obsługi.

http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=7338 --
Redakcja o2.pl
[08.09.2006] 15:01
Sissy
takie badania przeprowadzała firma, w której kiedyś pracowałam. uważam je za normalną rzecz, bo przecież jak sprawdzić zachowania sprzedawców, telemarketerów, etc.? odpowiednie szkolenia nawet te, w których scenki z udziałem kursantów są nagrywane na video w celu dokonania ich wspólnej analizy nie wystarczają ... nie wystarczają też testy przeprowadzane po szkoleniu ... tylko sprawdzenie obsługi w naturalnych okolicznosciach ma sens.

a tak naprawdę to w Polsce trudno jest o prawdziwie uprzejmą obsługę. Nasi rodacy są zbyt nerwowi i reagują na takich kapryśnych klientów niepotrzebną agresją ... Przeszłość często boli, można od niej uciekać lub też wyciągnąć z niej jakieś wnioski
---
- Król Lew
[08.09.2006] 20:58
HERONA
i bardzo dobrze ze robia te "testy pracowników"!!!
niektore ekspedientki sa tak niemiłe i bezczelne - wielkie panie od siedmiu bolesci, klient pyta albo zeby cos podały to marudza pod nosem, ja potem takie sklepy omijam z daleka "Wiedzieć, że wiemy, co wiemy, i że nie wiemy tego czego nie wiemy - oto prawdziwa wiedza."
[08.09.2006] 21:10
beec
Świetnie się nadaję do takiej roli, jednakże, jak to u nas bywa, ktoś sobie wymyślił, że to rola wyłącznie dla młodych. Nic bardziej błędnego ! To także rola dla ludzi starszych, z klasą, tyle, że nie taką na pokaz. Przyznam, że chętnie dorobiłabym do emeryturki, szczególnie w niektórych wrocławskich hiper- i supermarketach.. bo naprawdę różnie bywa nawet wtedy, kiedy człowiek nie wydziwia, a chce po prostu uzyskać stosowne informacje na temat oferowanego towaru.
[08.09.2006] 21:39
Baraqda
W dużej firmie, w której pracuję też robiono podobne badania. Niestety... Ci ankieterzy byli na tyle nieudolni, że każda ich próba była przeze mnie rozpoznawana. A szczytem szczytów były 2 telefony tego samego dnia w tej samej sprawie. Panienka zadawała tak beznadziejne pytania (chyba czytała z kartki, bo pytała słowo w słowo o to samo), że otwarcie ją zapytałam, jaki sens ma to badanie, bo jeśli chodzi o moją pamięć to jest bez zarzutu. No i zasugerowałam zmianę ankietera. Panienka rzuciła słuchawką a moja ocena w raporcie była bardzo dobra
W większości przypadków nawet przeciętnie inteligenty pracownik rozpozna MS bo to czuć z daleka.
Biorą ludzi z ulicy, którzy nie znają danej branży a próbują udawać ekspertów....
No i te oceny... Są bardzo subiektywne bo jak np. zmierzyć stopień zainteresowania pracownika klientem? Jeden lubi żeby mu od samych drzwi zachwalać towar a innego wkurza namolny sprzedawca, który nie da spokojnie rozejrzeć się po sklepie. A biuro to nie kawiarnia żeby klientowi patrzeć głęboko w oko w czasie załatwiania sprawy (kontakt wzrokowy to podstawa!!!).
Uważam, że bardziej miarodajne są inne metody badania zadowolenia klientów z obsługi, np. rozmowa ankietera z klientem, który wyszedł ze sklepu lub instytucji. Wtedy może powiedzieć, czy jego sprawa została załatwiona szybko, fachowo, w miłej atmosferze, czy został wysłuchany etc.
No ale widać niektórzy lubią wydawać kasę w sposób bezsensowny zamiast lepiej zmotywować pracowników do pracy (mam tu na myśli bodźce finansowe).
[21.03.2019] 09:25
[08.09.2006] 22:08
DDDDDDDDDDDDDD  doom7@tlen.pl
Chcę być takim audytorem kto mnie poleci do pracy ??
[08.09.2006] 22:51
mida
... Jako jeden z mystery shoppers uważam, że sa oni potrzebni choć mam nadzieję, że nikt przeze mnie nie wyleciał jeszcze z pracy... Praca niby nie jest ciężka, ale wymaga aktorskich zdolności i opanowania nie wszyscy to mają... Bójcie się sklepy, skleppiki hotele i restauracje- MYSTERY SHOPPERS NADCHODZĄ
[08.09.2006] 23:44
beec
Obserwuję ostatnio nawrót do najczarniejszych czasów z okresu PRL - czyli tych, kiedy w sklepach nie było nic, a ekspedientki "królowały". Teraz jest tylko taka różnica, że towar jest, klienta brak, ale ekspedientki zaczynają sie zwijać i chować towar od 1/2 godziny do 15 minut przed końcem pracy wypisanym na tabliczce. Baaaaaaaaa... drzwi są zamykane.. i jeszcze buzię takie "coś", bo to nie pracownik, otwiera...
Zatem takich naprawdę, należy zwalniać... Szkoda, że pracodawcy nie zdają sobie z tego sprawy.. bo to zjawisko coraz częstsze..... beec
[09.09.2006] 00:40
GHunter
I baaardzo dobrze- w Polsce jest wszędzie chamstwo, nawet nie można spokojnie czegoś kupić bo zaraz ktoś z mordą wyjedzie.
Tacy ludzie są niezwykle przydatni, niestety- jest ich za mało, bo co to 30 osób? Rozmowy z Dziećmi PoKeMoNaMi, PoKeMoNy z pamiętników Bravo, Blachary z Fotki, amatorskie dotąd nie publikowane filmy i wiele więcej! To wszystko tylko w serwisie PoKeWaRs!

www.ghunter.info ZAPRASZA!

Doładowanie komórczaka za free? Niemożliwe? A jednak! 2 zł dostajesz już na starcie!!

https://www.blue.pl/echoBanner?idAgent=Mzk5M A==&idBanner=Nw==

Sprawdź

[09.09.2006] 00:43
ksf
beec (06.09.08 23:44):
Obserwuję ostatnio nawrót do najczarniejszych czasów z okresu PRL - czyli tych, kiedy w sklepach nie było nic, a ekspedientki \"królowały\". Teraz jest tylko taka różnica, że towar jest, klienta brak, ale ekspedientki zaczynają sie zwijać i chować towar od 1/2 godziny do 15 minut przed końcem pracy wypisanym na tabliczce. Baaaaaaaaa... drzwi są zamykane.. i jeszcze buzię takie \"coś\", bo to nie pracownik, otwiera...
Zatem takich naprawdę, należy zwalniać... Szkoda, że pracodawcy nie zdają sobie z tego sprawy.. bo to zjawisko coraz częstsze.....


Tylko ze jak szanowny Pan Klient spaceruje po sklepie 20 minut po czasie zamkniecia to jest wszystko ok? A kto mi zaplaci za moj czas, kiedy musze potem dluzej zostac w pracy? Uwiezcie mi, ze jesli ktos nie pracowal nigdy w markecie, to nigdy nie zrozumie calego tego mechanizmu.
[09.09.2006] 00:47
Męski Szowinista
Sissy (06.09.08 15:01):
takie badania przeprowadzała firma, w której kiedyś pracowałam. uważam je za normalną rzecz, bo przecież jak sprawdzić zachowania sprzedawców, telemarketerów, etc.? odpowiednie szkolenia nawet te, w których scenki z udziałem kursantów są nagrywane na video w celu dokonania ich wspólnej analizy nie wystarczają ... nie wystarczają też testy przeprowadzane po szkoleniu ... tylko sprawdzenie obsługi w naturalnych okolicznosciach ma sens.

a tak naprawdę to w Polsce trudno jest o prawdziwie uprzejmą obsługę. Nasi rodacy są zbyt nerwowi i reagują na takich kapryśnych klientów niepotrzebną agresją ...


Co ty nie powiesz mądralo.
[09.09.2006] 01:54
Ochrona  dawido1986@tlen.pl
Ja sam zacząłem pracować w sklepie gdzie takowe kontrole się odbywają. Nasz pracodawca zgarnął ujemne punkty tylko za to, że ochrona po 12 godzinach stania się nie uśmiecha do klientów (sic!).

Taki tajemniczy klient to ok, ale z umiarem!!
[09.09.2006] 02:07
tflis
Sorki ale ja sie wcale nie dziwie ze ktos nie wytrzymuje psychicznie. W trakcie studiow pracowalem w supermarkecie. Praca 7 dni w tygodniu po 10h i wiecej, z czego placili tylko za 8. A w niedziele czlowiek zasuwal 12h. A placili 740zl miesiecznie minus straty w sklepie (klient cos ukradl, zepsul itd). kobieta w ciazy nie mogla isc do ubikacji bo "jest w pracy" i musiala worki z ziemniakami nosic jesli byla jej kolej do "warzywniaka". Jesli komus z pracownikow cos upadlo musial za to zaplacic. Pracowalem tez jako informatyk w pewnej firmie i siedzialem w pracy nieraz po 18h ale szef nigdy nie dal wiecej kasy niz 800zl bo mowil ze nie ma. Ale kurs kapitana to sobie zrobil i jacht za 140 000 sobie kupil. A teraz siedze w UK i pierd.... cala polske i cala ta polityke. Pracuje po 7h, 5 dni w tygodniu i stac mnie na to i owo. Wiec powiedzcie mi koledzy. Jak bardzo trzeba miec nafajdane w glowie zeby jeszcze tak ludzi w sklepach gnebic ???? Uswiadomcie sobie najpierw "kontrolerzy" zanim pojdziecie cos niszczyc i rozrzucac, ile Ci ludzie zarabiaja, z czego musza zyc i ile musza przejsc kazdego dnia.
[09.09.2006] 07:04
Blackquiver
Bardzo dobrze. Niekiedy jak wejdzie się do sklepu to odrazu rzygać się chce na babę, bo już jej coś nie pasuje
[nie mam nic do powiedzenia]
tylko gdzie taką pracę dostać, ja bym mogła ich spradzać
[09.09.2006] 07:47
maraa
Przerabialem to setki razy, pracowałem w sieci telekomunikacyjnej na kierowniczym stanowisku. MS z firm profesjonalnych był niedoogadniecia, natomiast z jakiegos work servisu byl rozpoznawalny od razu. Ciekawe sa wyniki: mamy podzial na poszczegolne placowki - widzimy jak wypadlismy na tle innych oraz imienny widzimy, ktora owca zawalila. oczywiscie imienny jest niechetnie wreczany gdyz taki osobnik jest natychmiast zwalniany...
[09.09.2006] 08:05
klyent
WItam
Ja też sie ciesze ze takie coś funkcjonuje. Może dzieki temu bedzie lepiej jeśli chodzi o obsługę. Nie mowie o supermarketach, bo tam faktycznie maja taki zapiepsz ze na uprzejmosc chyba juz nie starcza sił. Mnie osobiscie najbardziej wkurza obsluga w ekskluzywnych sklepach. Mam kase, ale nie chodze w gaciach w kant i pod krawatem. Wystarczy że wejde w skórze i bojówkach i od razu widze drwiące spojrzenie - "hehe ten i tak nic nie kupi"
POZDRAWIAM
[09.09.2006] 08:25
mufka
HERONA (06.09.08 20:58):
i bardzo dobrze ze robia te \\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\"testy pracowników\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\"!!!
niektore ekspedientki sa tak niemiłe i bezczelne - wielkie panie od siedmiu bolesci, klient pyta albo zeby cos podały to marudza pod nosem, ja potem takie sklepy omijam z daleka


Witaj Herona !
od razu wiadać, że nigdy nie pracowałaś jako eksepedientka.Proponuję się zatrudnić i męczyć z upierdliwymi ludźmi, którzy zadają tysiące niemądrych pytań. Ciekawe czy byłabyś zadowolona? Dodatkowo stres, że możesz natrafić na tajemniczego klienta i coś mu się nie spodoba i stracisz prace! A musisz się utrzymać, zapłacić mieszkanie,światło itp.Jeśli pracujesz w znanej sieci sklepów na rynku i Firma ma duże wymagania, czasem trudno wytrzymać nerowo do klientów. Oczywiście musisz być przy tym miła i uprzejma ale w środku aż kipi w Tobie od złosci, gdy ktoś traktuje Cię gorzej bo jestes sprzedawcą. Proponuję popracować z klientem a potem się burzyć ze sprzedawca fochy stroi. Sprzedawca też człowiek taki sam jak Ty.Zdażają się klienci, którzy wchodzą do sklepu i wyrzywają się na nas bo maja zły humor. I ja mimo wszystko muszę być miła :] Tylko mi nie pisz aby zmieniła pracę bo to nie jest tak łatwo. Od pół roku jestem w trakcie poszukiwania nowej pracy.Poaztym uważam, że Ci kontrolerzy napędzają dodatkowo stresu.
pozdrawiam
Ewelina
[09.09.2006] 08:34
ka_sz
Świetne... Fach, w sam raz dla mnie. Bardzo zwracam uwagę na obsługę w sklepach. Gdy zostanę potraktowana profesjonalnie potrafię powiedziec ekspedientce, Bravo ma pani powołanie. Osoby, z których miny wynika, ze swój zawód wykonują z łaską zawsze witam ironicznym usmiechem, a w przypadku - zdarza sie - wrecz chamskiego zachowania, delikatnie zaznaczam, ze to nieadekwatna praca do panskiej osobowosci. Tajemniczy klient to swietny sposob kontroli. Szczególnie dzisiaj, gdy to handlowcy itp. sa dla klienta, a nie on dla nich... Wbrew pozorom praca handlowca itp. nie nalezy do łatwych. Musi byc dobrym i cierpliwym psychologiem.
[09.09.2006] 09:52
Olonor  olonor@tlen.pl
@@@ista robota też chcę taką bo w sumie to zadna praca tylko przyjemność...
Ciekawe jak zostać takim... jak ktoś mił by dojścia to mugłby napisać...
[09.09.2006] 10:27
Boobass
Kiedys przymierzylem pare rzeczy w sklepie REP***ER w Opolu na rynku Nic mi sie nie spodobalo Wychodzac uslyszalem jak gadaly miedzy soba: "wiesz mi sie wydaje ze nie ktorzy maja manie przymierzania" Mialem sie worcic i zrobic akcje ale powstrzymala mnie moja dziewczyna...

Chyba mialem podejsc wziac 3 pary spodni 5 bluz i nie mierzac ich podejsc do kasy i zaplacic Takich klientow to chcialyby
[09.09.2006] 10:38
Aparatczyk
Podbijam, bo temat dokladnie sprzed 5 lat.
[09.09.2006] 10:48
superdorota  superdorota@tlen.pl
Popieram ten sposob kontroli.Pracownicy pracujący w usługach i mający kontakt z klientem muszą być uprzejmi! Wczoraj bardzo żle sie poczułam gdy w sklepie Van Graaf w Galerii Dominikańskiej we Wrocławiu po zapłaceniu za kurtkę 300zl kartą, poprosiłam kasjerkę o zamienienie drobnych na 2zł potrzebnych mi do automatu do opłacenia parkingu. Gdy zobaczyła,że wysypuję monety 1 i 2-groszowe(było ich tylko kilka, 4-5)powiedziała,ze takich monet oni nie przyjmują!Wydawało mi się,że patrzy na mnie z obrzydzeniem. Po ponownej prośbie, wzięła pieniądze i dała mi dwie złotówki, mrucząc coś pod nosem.Powiedziałam już o tym trzem osobom i opowiem jeszcze innym. Myślę, że niechętnie wrócę do Van Graafa, a to była taka drobnostka...
[09.09.2006] 11:01
SzYnAaaa
"Spadały mu na podłogę różne rzeczy, rozsypał cukierki, przewrócił stojak z chipsami." - przeciez ja bymn takiemu w ryj @@@ał, ja bym nie chcial np kupic tych cukierków co mu wypadły na ziemie, rozumiem ze trzeba sprawdzic tych posranych sprzedawców co mysla ze kupimy wszystko nie przymierzajac nic albo kupimy cos nie patrzac na date przydatności itp. ale to jest rpzesada bo wiem ze sprzedawca musi być uprzejmy ale tez trzeba z umiarem go sprawdzac a nie tak jak tutaj!

"spodnie, które przymierzała, były w sam raz. W rzeczywistości były za krótkie i za ciasne, o dwa numery za małe." - za ciasne?? przeciez sa laski które noszą za ciasne spodnie zeby uda w nich lepiej wyglądały i moze ta sprzedawczyni taka byla, mogla miec poprostu inny gust i tyle. nie bronie ich ale niech ci co to wymyślają postawią się w sytuacji sprzedawców, tych co sprzedaja buty garniaki do tych co sprzedają owocew warzywa i śmietane.
[09.09.2006] 11:07
Mistery Shoper
Ja sama pracuję w usługach i uważa, że pomysł z Mistery Shoper jest dobry, aczkolwiek nie powinien prowadzić do zwolnień pracowników (chyba, że ktoś wyjątkowo przegiął) ale raczej do poprawy ich wydajności i usług jakie oferują np. poprawa czasu obługi. Mistery Shoper nie zawsze jest sprawiedliwy, bo sami kontrolerzy co innego uznają za poprawne, a co innego za dobre (pomimo ścisłych wytycznych), poza tym zwolnienia pracowników powodują, że cały personel jest zstresowany i to prowadzi do kolejnych \"wpadek\". Pomysł dobry, ale bywa zawodny.
[09.09.2006] 11:32
malaNi
no rzeczywiscie ciezko jest dzisiaj spotkac na prawde dobrych sprzedawcow-ale o specjalnych dla nich kursach tez ne slyszalam-przepraszam, jak maja sie opanowac kiedy do sklepu wchodzi jakis palant i zaczyna rozrzucac towar-normalnie powinien zadzwonic na policje-no ale coz -policja sie raczej czyms takim nie zajmie bo sprawca pewnie zniknie w przeciagu godziny ktora zazwyczaj policja przemierza przez gory i doliny do miejsca "przestepstwa"a ekspedientka zostanie albo zwolniona albo zniszcenia zostana jej potracone z pensji bo nikt tak na prawde zdarzenia nie widzial:/ byc moze skrajny przyklad-ale jak artkul podaje tak zachowywal sie tajemniczy klient-to nie jest nerwica narodu jak ktos wspomina-to jest lek przed utrata pracy
a z drugiej strony nieuprzejmosc i arogancja ekspedientow/tek jest tak razaca ze nic innego nie powinno sie z takimi osobami robic jak po prostu zwalniac
reasumujac-kontrole potrzebne ale bez przesadnego aktorstwa-bo jezeli klientowi bedzie mozna wszystko zrobic w sklepie to utworzymy mala siec azylu dla wszelkiego rodzaju awanturnictwa...taki substytut valium-chcesz sie uspokoic-idz nawrzucaj sprzedawcy!!!
[09.09.2006] 11:52
pracownik
JA pracuje w dużej sieci supermarketów raz w miesiącu mamy tak zwane testy koszykowe Wygląda to tak:
do kasy podjeżdza jakiś podstawiony klijent który np: w śpiworze ma pocchowane różne rzeczy na co niektórych produktach ma pozamieniane ceny; w opakowaniach są pozmieniane zawartości i my pracownicy jak nie znajdziemy wszystkiego co on qcial niby ukraść to tracimy premie! Mi to nie przeszkadza uważam że pracodawca powinien sprawdzać pracowników w ten sposób!
[09.09.2006] 12:02
Pracująca_w_usługach
Popieram instytucje Tajemniczego Klienta, ale na trochę innych zasadach, jak te opisane w artykule. Sprzedawca, Pan Janusz stracił prace, przez klienta, który rozsypywał sokół siebie towar i wszystko zrzucał na podłogę. Z całym szacunkiem, ale normalny i kulturalny człowiek, jak coś zrzuci, to podniesie i umieści na swoim miejscu. Jesli ten Tajemniczy Klient miał za zadanie zachowywac się jak cham i prostak, czyli porozwalać wszystko i oczekiwac, że sprzedawca za niego podniesie, to wywalony powinien być ten, kto ustalił takie zasady. A jak klient zachowuje się chamsko czy arogancko, to sprzedawca powinien po prostu powiedzieć: WYNOCHA!!! Sprzedawca to też człowiek i nie ma obowiązku wysłuchiwać kaprysów jaśnie pana. Proponowałabym temu, kto zwolnił Pana Janusza, stanąć na miejscu pracownika i biegac przez cały dzień z wywalonym jęzorem za tabunem wiesniaków, którzy wszystko wywracają i zrzucają na podłogę, a potem męczą sprzedawcę nie wiadomo jakimi żądaniami i jeszcze komentują na odchodnym: Ale debil z tego sprzedawcy.

Tajemniczy Klient powinien natomiast oceniac inne cechy: czy sprzedawca nie wciska na chama klientowi rzeczy, która ewidentnie na niego nie pasuje, czy zna się na tym, co sprzedaje, czy nie olewa klienta jeszcze zanim ten zdąży na dobre wejść do sklepu. Ale jesli klient jest marudny i przy tym arogancki, zasługuje na to, żeby go olać. Niech idzie do sklepu, gdzie ktoś będzie w stanie znieśc jego fochy.

A jak słysze hasło \"klient nasz pan\", to mam ochote odpowiedzieć coś bardzo brzydkiego. Żaden klient nie będzie moim panem, bo ja nie jestem i nie będę niczyją własnością. Niestety, to skądinąd pozyteczne hasło jest wykorzystywane przez buraków, którzy wchodząc do sklepu, obojętnie z jaką ilością gotówki, oczekują, że sprzedawca będzie ich całował po rekach, bo dzieki takiemu klientowi jak on sprzedawca ma prace i pensję. A kultura, ogłada i kompetencja obowiązuje obie strony - zarówno sprzedawcę, jak klienta. Wiem cos o tym, bo sama pracuję w usługach.
[09.09.2006] 12:42
pracownik stacji ORLEN
Widze ze kazdy popiera ten artykul.
Chcialbym uslyszec wasze zdanie na ten temat gdybyscie to wy byli sprzedawcami i to was sprawdzalby co chwile Tajemniczy Klient.
Kazdy kij ma dwa konce- pamietajcie o tym.

pozdrawiam wszystkich sprawdzanych! - sprzedawca stacji ORLEN
[09.09.2006] 12:52
Wysuszek
Mam kontrole w pracy 24 h czyli kamerki które zapisują czy robie co mam robić w danym czasie. 99% ludzi nie chciałoby tych kamer bo to po prostu kontrola szefa a mnie bardzo denerwuje jak ktoś nade mną stoi i patrzy co robie. Takich kontrolerów powinni wykastrować zaraz po wyjściu ze sklepu.

Jeśli zarabiasz niecałe 800 zł to opeirdalaj sie ile można w robocie bo 800 zł to nie pieniądz. Ja tak robie. Bytom ... moje miasto a w nim ... zajęty jestem tym by sobą być
[09.09.2006] 13:20
mika18
fajna praca i dobrze że takie kontrole są robione bo bardzo często spotykam sie z bardzo nie miłą obsługą...
I trzeba przyzanać że polscy ekspedjenci muszą jeszcze dużo nauczyć się od Amerykanów..
[09.09.2006] 13:33
Mcdunno
Noo musza sie nauczyc tych falszywych usmieszkow, zachowania sie jak debil zeby zarobic jakas kase. Trzeba pamietac ze w Ameryce sprzedawca zarabia znacznie wiecej niz w Polsce, tamci maja powod by sie starac. Nie rozumiem czemu ma stracic prace czlowiek, ktorego wkurza jakis idiota rozsypujacy mu towary, przeciez kazdy czlowiek ma w sobie nerwowy pierwiastek wystarczy go rozbudzic i czlowiek eksploduje. powiedzenie ;klient nasz pan' znaczy ze klient moze nawet odlac sie na sprzedawce a ten nic mu nei mzoe zrobic ?

Kontrole sa potrzebne ale bez przesady, zeby udawac idiote ktory niszczy prace sprzedajacego ;/

    1 2 3   » 5 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat