o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
  Strona główna» forum o2.pl / Opinie czytelników do artykułów
 » Odpowiedz na ten temat

Życie bez Boga

    1 2 3   » 44 Strony tematu:
[31.05.2006] 15:38
Redakcja o2.pl
Zapraszamy do komentowania artykułu:

Według oficjalnych statystyk 95 procent Polaków deklaruje wyznawanie religii katolickiej. Kilka procent to reprezentanci innych wyznań: judaizmu, prawosławia, protestantyzmu. Wygląda więc na to, że ci, którzy w żadnego Boga nie wierzą, stanowią ledwie promile. Tymczasem jest ich niemało. Aktywnie działają i są zorganizowani.

http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=6640 --
Redakcja o2.pl
[31.05.2006] 22:06
greenp
Panie Tomaszu!

Dość naukowe podejście do religi jakie prezentują racjonaliści, jest nieużyteczne (chyba że w celach encyklopedystycznych). Wiara która rodzi się z PRZEŻYCIA spotkania z BOGIEM KTÓRY ISTNIEJE i który sie interesuje naszymi przeżyciami, problemami, który UZDRAWIA to bardzo głebokie przeżycie - życzę takiego spotkania każdemu, bo sam doświadczyłem jak bardzo potreba go w naszym stechnicyzowanym świecie gdzie ciągle sią nawzjem ranimy...

racjonalizm tu nie sięga.... racjonelne były np.obozy koncentracyjne, i to w imie wyższych wartosci, dokładnie jak u Nietchego!
[31.05.2006] 22:12
mam wizję
ech, to tylko noga mi scierpła
[31.05.2006] 22:16
Radmin
Prezentacja umieszczona pod adresem http://www.grupafresh.pl/zbawienie.html będzie pewnego rodzaju odpowiedzią na postawione w artykule stwierdzenia. Pozdrawiam wszystkich.
[31.05.2006] 22:32
Borsalino
Życie bez Boga jest puste .Żal mi ateistów i autora tego artykułu.Radzę przeczytać jeszcze raz biblię i zapoznać sie z nauką Jana Pawła II.Wielu ludzi tego nie zrobiło z tąd pochodzi ateizm.
[31.03.2020] 19:18
[31.05.2006] 22:34
flamka
zdjecie zupełnie,ale to absurdalnie nieadekwatne do tematu!że niby ateisci są rozwiąźli?hulaj dusza,piekła niema?czy tak?jestem 100% ateistką,co mi nie przeszkadza obchodzić świąt i takich tam...
księża na księżyc!
[31.05.2006] 22:38
flamka
Wielu ludzi tego nie zrobiło z tąd pochodzi ateizm.

moze zamiast klepac pacierze nalezalo sie uczyc jezyka polskiego...
[31.05.2006] 22:59
ChicagoCity
Odpowiedź dla Borsalino. Swoje żale zachowaj dla siebie. Wiara w Boga nie jest kwestią wyboru - albo się ją ma, albo nie. Jeżeli ktoś nie wierzy w Boga, to widocznie tego nie potrzebuje. Wiara wcale nie sprawia, że ludzie stają się lepsi. Rozróżnianie dobra i zła nie jest kwestią wiary - to kwestia wychowania. Dodam również, że chyba w żadnej innej wierze nie ma takich nadużyć jak w wierze chrześcijańskiej. To, że dobroć wielu chrześcijan kończy w momencie, gdy przekroczą próg wychodząc z kościoła nie jest tajemnicą. \\\\\\\"Skuteczność\\\\\\\" tej wiary doskonale widać również kościele chrześcijańskim rozumianym jako instytucja: nadużycia, aspiracje polityczne, coraz większa liczba karierowiczów. Czyżby prawość i skromność były na wymarciu? Bulwersuje również przyzwolenie chrześcijan na sięganie po wiarę w potyczkach politycznych - wiara powinna być sprawą indywidualną a nie kartą przetargową w pozyskiwaniu elektoratu. Coś chyba z tą wiarą nie tak jak powinno...
[31.05.2006] 23:28
Serenada
Patrząc na historię oraz na czasy współczesne, nasuwa się wniosek, że z wiary (nie tylko chrześcijańskiej) więcej złego niż dobrego. Same zasady są dobre, ale ich interpretacja przez ludzi i idące za tym postępowanie tych ludzi to już zupełnie inna bajka. Pewnie, że istnieją dobre przykłady, ale mam wrażenie, że tych złych jest dużo więcej. Znam bardzo fajnych głęboko wierzących ludzi , którzy wcale się ze swoją wiarą nie obnoszą. Ale znacznie więcej znam głęboko wierzących ludzi, którym naprawdę wiele można zarzucić... obowiązki wynikające z wiary nie kończą się przecież na chodzeniu do kościoła. Druga sprawa jak się nasuwa to: dlaczego z ateizmu robi się taką wielką sprawę? Wielu chrześcijan ma nie wiadomo na czym oparte przekonanie, że ateiści to z definicji ludzie nieszczęśliwi, albo co gorsza nie tylko nieszczęśliwi, ale i źli. Zapewniam, że ateistom całkiem dobrze się żyje bez wiary oraz, że wcale roztaczają wokół siebie zła \\\"z piekła rodem\\\". Mają swoją wrażliwość i umiejętność rozpoznawania dobra i zła... w dużo większym stopniu niż ludzie zaślepieni wiarą (z całym szacunkiem dla ludzi wierzących i praktykujących W ŻYCIU, a nie w kościele).
[31.05.2006] 23:35
Anyks
Ale czemu ani razu w kontekscie artykulu nie zostal wymieniony termin AGNOSTYCYZM (nawet wzmianki!!)
[01.06.2006] 00:10
Goddard
"(...)Czy posługujecie się przeciwieństwem jako środkiem pomagającym uniknąć tego, z czym nie wiecie, co począć? A może dlatego, że w ciągu tysięcy lat propagandy mówiono wam, że musicie mieć jakiś ideał - przeciwieństwo tego, co jest - aby jakoś dać sobie radę z teraźniejszością? Gdy macie taki ideał, wydaje się wam, że pomoże on wam uwolnić się od tego, co jest. Ale nigdy się to nie dzieje. Możecie do końca życia głosić ideę nie zadawania gwałtu i przez cały ten czas być źródłem przemocy...)". Jiddu Krishnamurti "Wolnosc od znanego". Goraco polecam umeczonym hipokrytom katolickim.
[01.06.2006] 00:16
Apostoł Nienawiści
Hmmm, widać już po pierwszych wypowiedziach prokatolickich, że sens życiu hehe-wierzących daje nie sama wiara, ale plucie na nie-katolików... Pycha to primus inter pares siedmiu grzechów głównych moi mili. Cudze ganicie, swego nie znacie...
[01.06.2006] 00:17
juzew
Do anyks: bo to był artukuł o ateiźmie, nie o agnostycyźmie.

Dla mnie jedno jest pewne: boga nie ma. Wierzcie sobie w co chcecie, nawet w gościa, co chodził sobie po wodzie i zamieniał wodę w wino...
[01.06.2006] 00:22
kasia 25
zastanawaia się jak to wszystko będzie wyglądało za 10 lat. coraz więcej osób odcina sie od kościoła twierdząc, ze źle sie w nim dzieję, ze księża sami sobie są winni, ale nie odcina się od wiary. Tylko, ze każdy zaczyna ją rozumie na swój sposób \\\"wyciągając\\\" z niej to co jest mu przydatne i tworząc własną religię. Dużo moich znajomy mówi o tym, ze przeżywa kryzys wiary, że pogubili sie i nie wiedzą jak z tego wszystkiego wyjśc i- i tu może paśc zarzut, że jeżeli zwątpili to ich wiara była i tak bardzo słaba. ja nie mam odwagi określac siebie mianem ateisty. Wydaje mi sie że ludzie muszą w \\\"coś\\\" wierzyc dla własnej wygody.
tak czasem jest lżej. Nie zastanawiają sie nad tym określają siebie mianem katolika i to im wystarczy, myślę że to nie jest właściwa droga.
[01.06.2006] 00:25
bartek 21
kasia 25 (06.06.01 00:22):
zastanawaia się jak to wszystko będzie wyglądało za 10 lat. coraz więcej osób odcina sie od kościoła twierdząc, ze źle sie w nim dzieję, ze księża sami sobie są winni, ale nie odcina się od wiary. Tylko, ze każdy zaczyna ją rozumie na swój sposób \\\\\\\\\\\\\\\"wyciągając\\\\\\\\\\\\\\\" z niej to co jest mu przydatne i tworząc własną religię. Dużo moich znajomy mówi o tym, ze przeżywa kryzys wiary, że pogubili sie i nie wiedzą jak z tego wszystkiego wyjśc i- i tu może paśc zarzut, że jeżeli zwątpili to ich wiara była i tak bardzo słaba. ja nie mam odwagi określac siebie mianem ateisty. Wydaje mi sie że ludzie muszą w \\\\\\\\\\\\\\\"coś\\\\\\\\\\\\\\\" wierzyc dla własnej wygody.
tak czasem jest lżej. Nie zastanawiają sie nad tym określają siebie mianem katolika i to im wystarczy, myślę że to nie jest właściwa droga.

wogóle beznadziejny komentarz nie zrozumiałem sensu Twojej wypowidzi. Powinnas to chyba jeszcze raz przemyslec i napisac coś co jest składne .
[01.06.2006] 00:28
POBOŻNY
WSZYSCY BEDZIECIE SIĘ SMAŻY W PIEKLE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
wasze komentarze są beznadziejne i spotka Was za to kara. Zatrzymajcie sie na chwilę i zastanówcie a dopiero potem zapisujcie to do czego doszliście
[01.06.2006] 00:32
ASD616
Autor mógł również napisać o innych poglądach na wiarę, chociażby o wymienionym wcześniej agnostycyzmie.

BTW Albert Einstein nie był ateistą tylko deistą.
[01.06.2006] 00:35
Goddard
Ej, Pobozny, sam bedziesz sie w piekle smazyl. Za te strony, po ktorych serfujesz... Wstydzilbys sie. Typowy katolik.
[01.06.2006] 00:36
Amika
Moim zdniem religia katolicka jest jak wielki super-market.Idziesz i bierzesz tylko to co chcesz i to na co masz ochotę.
[01.06.2006] 00:36
Antychryst Warszawa
Byłem nawet ministrantem.Teraz mójk nick świadczy o tym,czym dla m,nie jest wiara katolicka,wogole wszelka religia.Niech sobie wierza,chodzą jak owuieczki za klechami/agentami/.Niech sie upokarzją przy konfesjonałach.Nie wolno im wmawiać ,że ci,którzy nie wierzą są w cokolwiek ubożsi.Nie wolno im atakować kogokolwiek,co czynia katolicy zgrupowani w mw/specjalnie pisze z malych liter.Można w Boga nie wierfzyć,a zyc o wiele bardziej bogato duchowo,uczciwie,moralnie!!!!!!A juz wmawianie,żę tylko nasza religia prowadzi do zbawienia,to draństwo najwyższej wagi.Nie wolno iom takżę nazywać tych,którzy nie wierza poganami,czy inaczej.Pełne Izby Wytrzeżwień w święta katolickie są dowodem na to,żę czyny rozmijają się z deklaracjami.Tyle,a resztę....długo bym mógł,ja ,Antychryst opowiadać,co w życiu niegodziwego widzialemza sprawą głęboko wierzacych katolików.Zyjecie sobvie,wierzcie w co chcecie,ale drugim nie narzucajciwe niczego!!!!!
[01.06.2006] 00:37
Antychryst Warszawa
Borsalino (06.05.31 22:32):
Życie bez Boga jest puste .Żal mi ateistów i autora tego artykułu.Radzę przeczytać jeszcze raz biblię i zapoznać sie z nauką Jana Pawła II.Wielu ludzi tego nie zrobiło z tąd pochodzi ateizm.

[01.06.2006] 00:40
rzuw  rzuw@tlen.pl
Witam,
Moim zdaniem sprawa ateizmu czy wiary w boga jest sprawą każdego z osobna, wiara pomaga ludziom w codziennym życiu, mówi im jak mają żyć by żyć godnie, jak się zachować w trudnych sytuacjach itd. Uważam że mogę „dobrze żyć” gdy moim życiem kierują zasady etyczne, pewne prawa których się skrupulatnie trzymam itd… Czy mogę siebie nazwać ateistą? Raczej tak co nie zmienia faktu że katolicyzm jest częscią naszej kultury. Nie mniej jednak wiara jest potrzeba, bo nie wszyscy myślą tak jak ja (niestety)
[01.06.2006] 00:50
GordonFreeman
Zauwazyliscie jak wielu naukowcow jest ateistami? Niestety, nadmiar wiedzy nie sprzyja wierze, a raczej zwatpieniu, sam po sobie to widze.
[01.06.2006] 00:57
......------
a jak jest z filozofami.......? :]
[01.06.2006] 01:02
jane doe
po pierwsze to ja nie rozumiem po co tyle szumu. wiara to sprawa osobista. po co tyle o tym gadać. czy lepszy jest wierzący czy lepszy ateista?!co to za różnica... jak ktos postępuje w życiu uczciwie i nie łamie podstawowych praw i norm to niech sobie będzie kim chce!
[01.06.2006] 01:12
Arik
Liczba katolików podawana w oficjalnych statystykach jest fałyszywa - 95% to ochrzczeni, a nie katolicy. Każdy, kto został ochrzczony a nie chce być liczony jako katolik i w ten sposób wzmacniać Kościoła w Polsce powinien dokonać aktu apostazji (wystąpienia) z Kościoła. Wpiszcie do wyszukiwarki hasło apostazja a wszystkiego się dowiecie.

Pozdrawiam
[01.06.2006] 01:18
miodzio777
Bóg jest - czy ktoś w niego wierzy, czy nie. Jest dobry. Kocha mnie, mimo że wiele razy byłem podły i przykładałem się do zła na świecie.

Jeśli w to nie wierzysz - to tracisz najwspanialszą przygodę życia.

Jasne - możesz się kłócić, walczyć na argumenty. Tylko po co? Przecież On nie zrobi Ci nic złego...

Może myślisz, że zbyt wiele byś stracił >>zadając się z Panem Bogiem
[01.06.2006] 01:20
miodzio777
Też się tego obawiałem - ale okazuje się, że dostałem tak wiele

Nie piszę tego, żeby kogoś, kto nie wierzy obrazić czy przekonywać do jakiegoś światopoglądu. Tylko mi żal, że wiele osób nie traktując Boga poważnie... nie spotka Go! On jest realny - to nie światopogląd, nie figurka w kościele, nie zbiór moralnych nauk.
[01.06.2006] 01:23
miodzio777
Zachęcam każdego, by zaryzykował i poszedł za wezwaniem Benedykta XVI do... nawiązania bliskiej, intymnej wręcz relacji z Jezusem. Zaręczam, że wtedy wątpliwości przestają dręczyć - bo pojawia się wiara.
[01.06.2006] 01:32
jane doe
przepraszam jeśli kogoś tym urażę ale coraz bardziej rozczulają mnie te wypowiedzi...
[01.06.2006] 01:44
Fart
Sw. Tomasz z Akwinu i Sw. Augustyn - ich dziela. Na talerzu podane wszystko co sie tyczy Boga.

Rozumiem ludzi ktorzy wewnetrznie nie czuja wiary, za idiotow z kolei uwazam tych, ktorzy twierdza, ze Boga nie ma - latwo przeciez to udowodnic.

Polecam przeczytanie wyznan sw. Augustyna. On tez nie wierzyl przez bardzo dlugi okres czasu.

Co do artykulu, a dokladniej scjentologi... wiekszej zenady w zyciu nie widzialem haha zapraszam do zapoznania sie z ta religia na podstawie wikipedi - smiech na sali ;]

Mam pytanie, czy ateisci nie wierza rowniez w diabla ? Chodzi mi o zasade dualizmu. I rowniez z ciekawosci chcialbym sie dowiedziec jaki jest cel ateisty w zyciu (chodzi mi o duchowosc) ? I co sie dzieje z czlowiekiem po smierci ? Nic ? Przykre to i przygnebiajace. Niech ktos mily mi odpowie.

    1 2 3   » 44 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat