o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
  Strona główna» forum Związki: wszystko na temat
 » Odpowiedz na ten temat

Jak sobie radzicie po rozstaniu ??

    1 «   43 44 45 46 47   » 122 Strony tematu:
[30.04.2009] 11:50
Hallo to ja ona
Nie daj się - twardy bądź (09.04.30 10:52):
Darek1985 (09.04.30 09:27):
Hallo to ja ona (09.04.29 16:40):
Darek1985 (09.04.28 23:05):
Moja była zerwała ze swym \\\\\\\\\\\\\\\"Księciem\\\\\\\\\\\\\\\" bo się okazał niezłym skurczybykiem, zadufanym sobie gnojem mimo, że ma 27 lat. I zaczęła do mnie się odzywać. W sumie mi pisała, ze zawsze myślała o mnie co u mnie. Ale On Jej zakazał się do mnie odzywać. Miał dziwną manię, że ja Jej były, byłem od Niego lepszy mimo, że Ona robiła dla Niego wszystko i nazywała ich związek bajką a Jego Księciem. W Piątek mamy się widzieć. Sama uprzedziła, że bym nie liczył na zejście się bo nie chce zniszczyć Naszej przyjaźni. Sam bym w to na razie nie wchodził bo wiem, że to by się zakończyło katastrofą. Ale czy w przyszłości robić sobie nadzieje? Czy wchodzić dwa razy do tej samej rzeki?

PS: Mimo, że pół roku minęło to jednak coś do Niej czuje


Wszystko zależy od Ciebie z wchodzić czy nie wchodzić.. Tylko zastanawiam się co to za przyjaźń skoro sie nie odzywała wcześniej.. Żeby to nie było tak że ona szuka teraz pocieszenia bo tamtem ja zostawił ( nie wiesz czy ona zerwała napewno).. Poczekaj nie pokazuj od razu że Ci jeszcze zależy bo możesz potem cierpieć o wiele bardziej.. wiem co mówie..


Heh ja już nie wiem co robić. Z jednej strony pisze mi, że nie żałuje ani jednego dnia spędzonego wspólnie ze mną. Z drugiej strony mówi, że nie pasowaliśmy jako para ale ja Ją rozumiałem. Jutro się widzimy. Mam Jej powiedzieć \\\"Tak ale Cię jednak Kocham\\\"? Ehhhh wszystko pogmatwane. W niedziele umówiła się z jakimś. Jak sama powiedziała, nie wie po co. Ale jak twierdzi chyba po to aby się dowartościować.

Jak jej teraz po tym wszystkim powiesz, że ją kochasz, to automatycznie stracisz wszystkie szanse, jeśli naprawdę zależy Ci na niej. Będzie Cię - brzydko mówiąc - miała w garści, traktowała, jako wyjście awaryjne, mając wróbla w garści wciąż szukała kanarków. Traktuj ją z dystansem, bez przesadnej adoracji - jak dobrą znajomą, ale nie przyjaciółkę. Może wtedy poczuje, że nie ma nad Tobą władzy, że musi się postarać, by Cię zdobyć. Na tym etapie to zabawa w kotka i myszkę, przegrywa ten, kto zbyt szybko się zdradzi, komu będzie zależało bardziej.


Poczekaj niech ona Ci dokładnie powie co czuje. To ona sie nie odzywała dłuższy okres czasu i nie wiesz jak będzie Cię traktować. Bo może sie okazać że ona właśnie w Tobie szuka tego dowartościowania. Coś typu // ale muszę być fajna skoro on na mnie tyle czekał// wiem podle to brzmi ale my już czasem takie jesteśmy.. nie mówie tu o sobie ale ogólnie bo miałam takie przypadki wśród znajomych. Bądź blisko niej porozmawiajcie i zobacz na czym jej tak naprawdę zalezy.. Bo jeżeli się sparzysz po raz drugi to będziesz cierpiał o wiele bardziej.. Szukaj mnie
Cierpliwie dzień po dniu
Staraj się podążać moim śladem
Szukaj mnie
Bo sama nie wiem już
Bo nie wiem kiedy sama się odnajdę...
[30.04.2009] 13:59
Zmartwiony-potrzebuje rad
Witam,byłem z pewna dziewczyną 2 lata ... od jakiegoś miesiąca nie za specjalnie nam sie układało ... jak w każdym związku kłótnie i wielkie przeprosiny ... własnie dzis dowiedziałem się że moja życiowa miłość już mnie nie potrzebuje ... nie kocha ... nie widzi szans na powrót ... bardzo mi szkoda tych spędzonych razem chwil ... chodzenia,rozmawiania o wszystkim,przytulania,całowania i pieszczot ... a kiedy pomyślę ze ona dziś mi napisala ,ze chce sobie ułożyć życie z kim innym to pękło mi serce ... rozlalem się w środku...połowa mojego serca umarła ... nie potrafie sobie poradzić ,aco to dopiero będzie kiedy zobaczę ją z kimś innym jak będzie np.szła za rękę lub się pocałuje chyba tego nie przeżyje...dodam tylko że ta panna z 2 razy tak ode mnie odchodziła...raz nawet na mnie tak przeklinala jaki to ja jestem mówiła że to juz koniec na zawsze ,a i tak wróciła po tygodniu...łudzę się że znowu tak będzie że zatęskni ahhh poradźcie bo nie umiem sobie znaleźć miejsca ... nie moge normalnie żyć,jeść itp POMOCY !! jestem załamany ...
[30.04.2009] 16:40
Darek1985
Macie rację. Nie mogę się zaangażować bo wiele stracę i tak czuje, że Ona tylko chce się dowartościować. Jutro mieliśmy gdzieś jechać, iść ale teraz pisze, że musi jechać z Rodziną. No chyba, że mam czas rano. Ale napisałem, że to już kiedy indziej się spotkamy bo to wyglądało, że znów lecę na każde Jej zawołanie. Najgorsze jest to, że tacy dobrzy znajomi z którymi się pogodziłem - a nie byłem skłócony ze względu na Nią bo niestety była taka sytuacja gdy trzasnęła mego no można powiedzieć przyjaciela w twarz, choć i On bez winy nie był - wyczuwają co się dzieje i nagle zamilkli. Heh może faktycznie jak pewna starsza osoba mi powiedziała "Na świecie jest wiele kobiet, które czekają na Twoją miłość"
[30.04.2009] 16:45
Darek1985
Najgorsze jeszcze jest to, że wszyscy koledzy czy kumpele są szczęśliwi w związkach. Heh najlepsze kiedy ja byłem w związku to Oni byli singlami. Teraz to mnie przytłacza ciągle słysząc zachwycanie ich jak im jest dobrze z drugą połówką a ja sam i sam. W dodatku w domu same problemy. Babcia choruje, Tata też ma problemy ze zdrowiem. Wszystko na mojej głowie. Jak byłem z Nią jakoś wszystko było łatwiej. Zapomniałem co to był smutek, cierpienie, żal, zawiedzenie. Wszystko to znów wróciło. Przypomnę jak pisałem wcześniej parę miesięcy temu. Mam DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików) z którym walczę, próbuje na nowo spojrzeć na świat tak jak powinno.
[30.04.2009] 18:34
Hallo to ja ona
Darek1985 (09.04.30 16:45):
Najgorsze jeszcze jest to, że wszyscy koledzy czy kumpele są szczęśliwi w związkach. Heh najlepsze kiedy ja byłem w związku to Oni byli singlami. Teraz to mnie przytłacza ciągle słysząc zachwycanie ich jak im jest dobrze z drugą połówką a ja sam i sam. W dodatku w domu same problemy. Babcia choruje, Tata też ma problemy ze zdrowiem. Wszystko na mojej głowie. Jak byłem z Nią jakoś wszystko było łatwiej. Zapomniałem co to był smutek, cierpienie, żal, zawiedzenie. Wszystko to znów wróciło. Przypomnę jak pisałem wcześniej parę miesięcy temu. Mam DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików) z którym walczę, próbuje na nowo spojrzeć na świat tak jak powinno.


Zastanów się czego Ty chcesz. Spróbuj uświadomić sobie na czym Ci tak naprawde zależy i co jest dla Ciebie najważniejsze a wszystko stanie się łatwiejsze. Chcesz z nią być? Śmiało tylko postępuj ostrożnie. Nie słuchaj sie nas bezkrytycznie bo my nie znamy całej sytuacji a oceniamy ją po strzępkach informacji więc do konca nie możemy być obiektywni. Postępuj w życiu tak byś nie żałował że czegoś nie zrobiłeś... I staraj się zrobić tak abyś to potem znowu nie Ty cierpiał! Powodzenia Szukaj mnie
Cierpliwie dzień po dniu
Staraj się podążać moim śladem
Szukaj mnie
Bo sama nie wiem już
Bo nie wiem kiedy sama się odnajdę...
[19.10.2019] 04:40
[01.05.2009] 13:18
Aranka
Zmartwiony-potrzebuje rad (09.04.30 13:59):
Witam,byłem z pewna dziewczyną 2 lata ... od jakiegoś miesiąca nie za specjalnie nam sie układało ... jak w każdym związku kłótnie i wielkie przeprosiny ... własnie dzis dowiedziałem się że moja życiowa miłość już mnie nie potrzebuje ... nie kocha ... nie widzi szans na powrót ... bardzo mi szkoda tych spędzonych razem chwil ... chodzenia,rozmawiania o wszystkim,przytulania,całowania i pieszczot ... a kiedy pomyślę ze ona dziś mi napisala ,ze chce sobie ułożyć życie z kim innym to pękło mi serce ... rozlalem się w środku...połowa mojego serca umarła ... nie potrafie sobie poradzić ,aco to dopiero będzie kiedy zobaczę ją z kimś innym jak będzie np.szła za rękę lub się pocałuje chyba tego nie przeżyje...dodam tylko że ta panna z 2 razy tak ode mnie odchodziła...raz nawet na mnie tak przeklinala jaki to ja jestem mówiła że to juz koniec na zawsze ,a i tak wróciła po tygodniu...łudzę się że znowu tak będzie że zatęskni ahhh poradźcie bo nie umiem sobie znaleźć miejsca ... nie moge normalnie żyć,jeść itp POMOCY !! jestem załamany ...
Wiesz co, chyba tylko czas pomaga i "otrzeźwienie" i szacunek do samego siebie, zgadzam się z koleżanką, która pisze, że nasze rady są powierzchowne bo nie znamy Was ani konkretnych sytuacji, i nie możecie sie nimi kierować bo każdy z nas jest niepowtarzalny i każdy związek inny...Najgorszy jest początek...z każdym dniem będzie troszkę łatwiej, uwierz...ja po 2,5 miesiąca od rozstania [powoli zaczynam wracać do zycia...Tobie też się uda
POzdrawiam
[01.05.2009] 18:18
Już nie smutna
Witajcie

Melduję, że dzisiaj rano obudziłam się i po pięciu latach od rozstania poczułam, że ten facet nic mnie już nie obchodzi Czas naprawdę leczy rany - czasami trzeba trochę poczekać, zająć się czymś innym. Ale po paru miesiącach czy latach wszystko idzie w zapomnienie i człowiek czuje, że może i chce zacząć życie na nowo.

Nie zagłębiajcie się w smutku, jest wiosna - ludzie szukają szczęścia, więc może łatwiej znaleźć sobie kogoś.

Pozdrawiam!!
[01.05.2009] 19:09
stokrotka 512
cześć,a ja myślałam,że ułożyłam sobie na nowo życie,a tu proszę mój dobry kumpel,który mówił,że jest w separacji okazało się,że wcale tak nie jest i chce nas mieć obie,czyli mnie i swoją żonę-wierzycie,że rolę mogą się odwrócić,teraz ja robię innej kobiecie to co inna kobieta mi zrobiła,ale uwierzcie,ze robię wszystko żeby z nim zerwać,tylko że on o niczym takim nie chce słyszeć,nie spotykam się z nim,nie zapraszam go ,nie odbieram jego telefonów,tylko,że on cały czas mnie prześladuje,miałam męża ,co się mną nie interesował,a teraz chodzi za mną taki jeden co nie daje mi żyć,chyba,że znowu kogoś znajdę,żeby mu pokazać,żeby wrócił do żony i dał sobie święty spokój,ale gdzie takiego na szybko znaleźć,nie chcę,żeby ona przeze mnie cierpiała tak jak ja kiedyś przez inną kobietę,teraz rozumiem mego męża,tylko jest jedna różnica ja go nie wyrzuciłam z domu do mamy,bo miałam taki kaprys i to on mi zabrał firmę po rodzicach moich co miałam,tzn,połowę on był ze mną tylko dla kasy a u niego ona jest z nim dla kasy,ale to jest bez znaczenia ,czuję się strasznie nie fer i zrobię wszystko ,żeby uratować ich małżeństwo
[01.05.2009] 19:14
stokrotka 512
i jeszcze jedno jego żona jest od niego młodsza o 3 lata ,a ja jestem starsza od niego o 4 lata i przysięgałam sobie ,że już żadnych młodszych mężczyzn,mój były też był mlodszy,co zrobić ,żeby zainteresowali się mną starsi,a nie młodsi,każdy mówi ,że nie wyglądam na swój wiek-to po co cyganią,że są wolni
[01.05.2009] 19:21
stokrotka 512
a propo co do mojego byłego męża,jego kobieta dla której mnie i dzieci zostawił traktuje go jak szmatę,pomiata nim przy ludziach i robi z nim co chce,a wszyscy się z niego śmieją,że to nie facet tylko ci..,jak pomyślał,że będąc ze mną nie miał do mnie szacunku to aż mnie ciarki przechodzą,że ten związek tak długo ciągłam,teraz tylko mi go żal,bo od nowego roku to chyba go już ze 20 razy z chaty wyrzucała,a on tylko czeka na jej telefon aż zadzwoni ,żeby przyszedł bo potrzebuje ,zeby jej majtki przeprasował-wstyd
[01.05.2009] 21:41
ja14
niom
[01.05.2009] 21:55
Darek1985
Hallo to ja ona (09.04.30 18:34):
Darek1985 (09.04.30 16:45):
Najgorsze jeszcze jest to, że wszyscy koledzy czy kumpele są szczęśliwi w związkach. Heh najlepsze kiedy ja byłem w związku to Oni byli singlami. Teraz to mnie przytłacza ciągle słysząc zachwycanie ich jak im jest dobrze z drugą połówką a ja sam i sam. W dodatku w domu same problemy. Babcia choruje, Tata też ma problemy ze zdrowiem. Wszystko na mojej głowie. Jak byłem z Nią jakoś wszystko było łatwiej. Zapomniałem co to był smutek, cierpienie, żal, zawiedzenie. Wszystko to znów wróciło. Przypomnę jak pisałem wcześniej parę miesięcy temu. Mam DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików) z którym walczę, próbuje na nowo spojrzeć na świat tak jak powinno.


Zastanów się czego Ty chcesz. Spróbuj uświadomić sobie na czym Ci tak naprawde zależy i co jest dla Ciebie najważniejsze a wszystko stanie się łatwiejsze. Chcesz z nią być? Śmiało tylko postępuj ostrożnie. Nie słuchaj sie nas bezkrytycznie bo my nie znamy całej sytuacji a oceniamy ją po strzępkach informacji więc do konca nie możemy być obiektywni. Postępuj w życiu tak byś nie żałował że czegoś nie zrobiłeś... I staraj się zrobić tak abyś to potem znowu nie Ty cierpiał! Powodzenia


Nie, nie, nie. Otrząsnąłem się. To by było wariactwo. Miała dziś jechać do rodziny ale jak widzę raczej nie pojechała. Znów wczoraj pisała jak bardzo kocha tamtego. Nie, to nie szans sam bym sobie krzywdę zrobił. Życzę Jej jak najlepiej chciałbym aby wrócili do siebie aby była szczęśliwa. A ja cóż dalej idę. Dziś jak zwykle wziąłem psa na długi spacer po Polach Mokotowskich. Spotkałem swoich dwóch kumpli z dziewczynami. Tylko westchnąłem, że najwyraźniej muszę żyć sam, poświęcić się nauce, pracy, muzyce (Hip-Hop oraz Rock) oraz sportowi. Na siłę szukam kogoś ale to nie wychodzi. Czy to na portalach randkowych czy w pracy. Co z tego, że słyszę jaki przystojny jestem. Nawet sąsiadka zobaczyła mnie ostatnio obciętego na bardzo krótko powiedziała gdyby była młodsza to by starała się o mnie bo jak zacząłem się krótko obcinać to się przystojniak zrobiłem. Mam wiele koleżanek w ostatnim czasie. No właśnie tylko koleżanek. Może też moja nieśmiałość do kobiet jest problemem.
[01.05.2009] 22:01
Hallo to ja ona
Darek1985 (09.05.01 21:55):
Hallo to ja ona (09.04.30 18:34):
Darek1985 (09.04.30 16:45):
Najgorsze jeszcze jest to, że wszyscy koledzy czy kumpele są szczęśliwi w związkach. Heh najlepsze kiedy ja byłem w związku to Oni byli singlami. Teraz to mnie przytłacza ciągle słysząc zachwycanie ich jak im jest dobrze z drugą połówką a ja sam i sam. W dodatku w domu same problemy. Babcia choruje, Tata też ma problemy ze zdrowiem. Wszystko na mojej głowie. Jak byłem z Nią jakoś wszystko było łatwiej. Zapomniałem co to był smutek, cierpienie, żal, zawiedzenie. Wszystko to znów wróciło. Przypomnę jak pisałem wcześniej parę miesięcy temu. Mam DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików) z którym walczę, próbuje na nowo spojrzeć na świat tak jak powinno.
Zastanów się czego Ty chcesz. Spróbuj uświadomić sobie na czym Ci tak naprawde zależy i co jest dla Ciebie najważniejsze a wszystko stanie się łatwiejsze. Chcesz z nią być? Śmiało tylko postępuj ostrożnie. Nie słuchaj sie nas bezkrytycznie bo my nie znamy całej sytuacji a oceniamy ją po strzępkach informacji więc do konca nie możemy być obiektywni. Postępuj w życiu tak byś nie żałował że czegoś nie zrobiłeś... I staraj się zrobić tak abyś to potem znowu nie Ty cierpiał! Powodzenia


Nie, nie, nie. Otrząsnąłem się. To by było wariactwo. Miała dziś jechać do rodziny ale jak widzę raczej nie pojechała. Znów wczoraj pisała jak bardzo kocha tamtego. Nie, to nie szans sam bym sobie krzywdę zrobił. Życzę Jej jak najlepiej chciałbym aby wrócili do siebie aby była szczęśliwa. A ja cóż dalej idę. Dziś jak zwykle wziąłem psa na długi spacer po Polach Mokotowskich. Spotkałem swoich dwóch kumpli z dziewczynami. Tylko westchnąłem, że najwyraźniej muszę żyć sam, poświęcić się nauce, pracy, muzyce (Hip-Hop oraz Rock) oraz sportowi. Na siłę szukam kogoś ale to nie wychodzi. Czy to na portalach randkowych czy w pracy. Co z tego, że słyszę jaki przystojny jestem. Nawet sąsiadka zobaczyła mnie ostatnio obciętego na bardzo krótko powiedziała gdyby była młodsza to by starała się o mnie bo jak zacząłem się krótko obcinać to się przystojniak zrobiłem. Mam wiele koleżanek w ostatnim czasie. No właśnie tylko koleżanek. Może też moja nieśmiałość do kobiet jest problemem.


Przynajmniej wiesz czego chcesz i na czym stoisz. To już wielki plus, skoro to sobie uświadomiłeś to już jest dobrze Nie szukaj miłości na siłę bo ona prędzej czy poźniej sama Cię znajdzie gdy będziesz się tego najmniej spodziewał. Ja też jestem sama. Dużo ludzi twierdzi że to dziwne bo nie jestem jakoś strasznie paskudna i podobno mam fajny charakter. Tylko że ja nie wiem czy chce być z kimś. Niedawno zostałam strasznie zraniona i ciężko jest sie od nowa przełamać.. ale ważne żeby żyć dalej bo nikt nie wie co się może zdarzyć za chwilę I miejmy nadzieję że dla nas przyjdzie coś dobrego Szukaj mnie
Cierpliwie dzień po dniu
Staraj się podążać moim śladem
Szukaj mnie
Bo sama nie wiem już
Bo nie wiem kiedy sama się odnajdę...
[01.05.2009] 22:43
Zmartwiony-potrzebuje rad
Hallo to ja ona -- Lubię jak odpisujesz np.mi czy komus innemu po twoich wpisach odrazu mi lepiej ;] wiesz czego mi najbardziej brakuje po rozstaniu z dziewczyna ? tych wspolnych wychodzen to ze sie nie nudzilem a teraz mam baaaardzo duzo wolnego czasu i nie wiem co robic ...ale to chyba normalne... bylem dzis na rowerze, tyle km to chyba w zyciu w jeden dzien nie zrobilem ale jest nawet fajnie nie to co pierwszy dzien
[01.05.2009] 22:48
Hallo to ja ona
Zmartwiony-potrzebuje rad (09.05.01 22:43):
Hallo to ja ona -- Lubię jak odpisujesz np.mi czy komus innemu po twoich wpisach odrazu mi lepiej ;] wiesz czego mi najbardziej brakuje po rozstaniu z dziewczyna ? tych wspolnych wychodzen to ze sie nie nudzilem a teraz mam baaaardzo duzo wolnego czasu i nie wiem co robic ...ale to chyba normalne... bylem dzis na rowerze, tyle km to chyba w zyciu w jeden dzien nie zrobilem ale jest nawet fajnie nie to co pierwszy dzien


Strasznie miło mi się zrobiło i dziękuje. Co do dużej ilości czasu to wiem o tym najlepiej. Kiedy miało się tą druga osobę zawsze czasu brakowało, wszystko w biegu się działo. A teraz mam czas na wszystko tylko niestety ja nie potrafię się zorganizować;/ taka mała wada..;p Ale ja jak się pozbierałam po rozstaniu w pewnym momencie byłam dumna. Może to głupie ale wkońcu zdałam sobie sprawę że muszę sama na sobie zacząć polegać i nie licząc zawsze na to drugą osobę. Poczucie takiej niezależności dało mi wiele. Naprawdę..A co do przejechanych km wiem coś o tym bo sama uwielbiam jeździć na rowerze.. Nie życzę tylko zakwasów na drugi dzień Szukaj mnie
Cierpliwie dzień po dniu
Staraj się podążać moim śladem
Szukaj mnie
Bo sama nie wiem już
Bo nie wiem kiedy sama się odnajdę...
[01.05.2009] 22:55
Zmartwiony-potrzebuje rad
oo i super jeszcze te twoje szybkie odpisy extra ;] o zakwasy to sie nie martwie , codziennie jezdze na rowerze no i przynajmniej 2 razy w tygodniu biegam za pilka ehh teraz dostalem info ze moja byla juz gdzies siedzi na imprezce czy tam ognisku ;( czasami jeszcze jednak mysale i nie moge sie z tym pogodzic znowu smutek ...
[01.05.2009] 23:02
Hallo to ja ona
Zmartwiony-potrzebuje rad (09.05.01 22:55):
oo i super jeszcze te twoje szybkie odpisy extra ;] o zakwasy to sie nie martwie , codziennie jezdze na rowerze no i przynajmniej 2 razy w tygodniu biegam za pilka ehh teraz dostalem info ze moja byla juz gdzies siedzi na imprezce czy tam ognisku ;( czasami jeszcze jednak mysale i nie moge sie z tym pogodzic znowu smutek ...


I co Ci da zamartwianie się o swojej byłej? Rób to samo co ona. Wychódź do ludzi, baw się, śmiej. Z początku może być Ci ciężko ale z biegiem czasu zdasz sobie sprawę że to pomaga. A powiem Ci że czasami warto pokazać tej byłej osobie obojętność bo czasami to rusza je o wiele bardziej niż łzy, wyznania miłości itp. Głowa do góry na świecie jest wiele dziewczyn - może teraz jeszcze sobie myślisz że nie zakochasz się w innej - ale daj sobie szansę. Nie zamykaj się na inne osoby. Szukaj mnie
Cierpliwie dzień po dniu
Staraj się podążać moim śladem
Szukaj mnie
Bo sama nie wiem już
Bo nie wiem kiedy sama się odnajdę...
[01.05.2009] 23:08
Zmartwiony-potrzebuje rad
no sprobuje tak zrobic ... uwierz ze teraz to mi sie nigdzie nie chce wychodzic nie mam ochoty jestem smutny ... a tak w ogole moze moglabys mi podac jakis namiar na siebie ,pogadalibysmy na gg czy jakos inaczej...wyzalil bym sie bo nie mam komu tak dokaldnie ...oczywiscie jesli masz ochote ;] a jesli czujesz sie urazona tym to uznajmy ze nie bylo pytania pozdrawiam
[01.05.2009] 23:20
Hallo to ja ona
Ja doskonale to rozumiem że nie chce Ci się nigdzie wychodzić, sama przez to przechodziłam jakiś czas temu. Tylko szybko zdałam sobie sprawę, że tej osoby nie obchodzi że ja cierpie.. Ona zaczęła nowe życie bardzo szybko nie patrząc na to co ja czuję więc czemu ja mam siedzieć w domu, wypłakiwać oczy i cały czas rozpamiętywać? A poza tym czas ucieka bardzo szybko i w pewnym momencie człowiek zdaje sobie sprawę że stracił wiele z chwil na żałowanie i odebrał sobie szansę na przeżycie czegoś nowego.. bo czasu nie da się cofnąć..
Jeżeli masz ochote napisać to śmiało w profilu jest mój e-mail. Szukaj mnie
Cierpliwie dzień po dniu
Staraj się podążać moim śladem
Szukaj mnie
Bo sama nie wiem już
Bo nie wiem kiedy sama się odnajdę...
[01.05.2009] 23:23
Zmartwiony-potrzebuje rad
dokladnie przez to przechodze ... nieraz mam mysli ze mam to gdzies a zaraz sie smuce martwie i w ogole
[01.05.2009] 23:30
Hallo to ja ona
Zmartwiony-potrzebuje rad (09.05.01 23:23):
dokladnie przez to przechodze ... nieraz mam mysli ze mam to gdzies a zaraz sie smuce martwie i w ogole


jeżeli myslisz że ja nie mam chwil takich jak Ty to sie mylisz.. Ja też potrafię zanurzyć się we wspomnieniach i znowu cierpieć.. Tylko szybko stawiam się do pionu tłumacząc sobie że tylko bardziej się ranię i że moje rozmyślania nic nie zmienią. Ta osoba już o mnie zapomniala i muszę się z tym pogodzić. Ułożyć sobie świat na nowo i od nowa zacząć ufać ludziom. To nie będzie proste ale dam sobie radę. I muszę przyznać że w tym wszystkim strasznie pomaga mi to forum. Szukaj mnie
Cierpliwie dzień po dniu
Staraj się podążać moim śladem
Szukaj mnie
Bo sama nie wiem już
Bo nie wiem kiedy sama się odnajdę...
[01.05.2009] 23:34
Zmartwiony-potrzebuje rad
no te forum dalo mi duzo ... bardzo duzo ... dobrze ze juz jest troche lepiej bo na poczatku to tragedia ... Ps. masz wiadomosc na skrzynce zdaje sie ;]
[03.05.2009] 13:46
afk00
Ja szukam nowej kobiety. To najlepszy sposób, by dalej żyć i się nie zamartwiać. Być może czasem to trudne, ale od czego są np. biura matrymonialne jak http://iduo.pl Można tam znaleźc wiele wspaniałych osób.
[07.05.2009] 18:58
kfysiu
Ja pozbierałem się w końcu...
Rozstaliśmy się 21 sierpnia zeszłego roku.
Przez 4 kolejne miesiące byłem wrakiem człowieka.
Nie zapijałem się, wręcz przeciwnie, dużo myślałem.
A to o swoich błędach w związku, no i tym, czy mi wybaczy...
Nie chciała do mnie wrócić, pozbierałem się trochę, zacząłem korzystać z życia. Spotykałem się z różnymi dziewczynami, uprawiałem niezobowiązujący seks.
Teraz w końcu poznałem kogoś kto daje mi szczęście i sprawia, że cieszę się każdą chwilą. Gdy się rozstawaliśmy, myślałem, że już drugiej takiej dziewczyny nie spotkam. Ta, którą poznałem okazała się mi bliższa, bardziej podobna do mnie niż poprzednia.
Dziwne, a poznałem ją przez internet...
[07.05.2009] 23:58
Piękny marian
Tylko pogratulować
i oby wszyscy mogli za jakiś czas pochwalić się podobnym rezultatem Trzeba być jak płomień, nie jak ćma
[08.05.2009] 12:50
Hallo to ja ona
Piękny marian (09.05.07 23:58):
Tylko pogratulować
i oby wszyscy mogli za jakiś czas pochwalić się podobnym rezultatem
dokładnie.. ale może tak jest bo coraz mnie osób pisze na forum Szukaj mnie
Cierpliwie dzień po dniu
Staraj się podążać moim śladem
Szukaj mnie
Bo sama nie wiem już
Bo nie wiem kiedy sama się odnajdę...
[08.05.2009] 13:30
wielkinieznajomy  wielkinieznajomy@tlen.pl
Hallo to ja ona (09.05.08 12:50):
Piękny marian (09.05.07 23:58):
Tylko pogratulować
i oby wszyscy mogli za jakiś czas pochwalić się podobnym rezultatem


dokładnie.. ale może tak jest bo coraz mnie osób pisze na forum

Oby tak było. Też mam taką nadzieje że tak będzie. 0110111001101001011001110
1100100011110010010000001
1011100110100101100101001
0000001101101111100110111
0111001000000110111001101
0010110011101100100011110
01
[10.05.2009] 00:40
madziulek1112
czekanie nie ma senu, ex nigdy nie wroci!!!!! tylko jak tu zyc bez niego!!!!!!
[10.05.2009] 02:08
Hallo to ja ona
madziulek1112 (09.05.10 00:40):
czekanie nie ma senu, ex nigdy nie wroci!!!!! tylko jak tu zyc bez niego!!!!!!


to nie prawda że ex nigdy nie wróci.. czekanie może i nie ma sensu( nie w każdym przypadku i nie wiadomo ile).. Tylko że my jesteśmy często bardzo sentymentalne i sama nadzieja nam wystarczy do życia. I dlatego tak bardzo się łudzimy że on wróci. Tak jest nam łatwiej- żyć złudzeniami niż połknąć gorzką prawdę. Sama pogodziłam się z myślą że ON nie wróci, nie czekam na to ale ( zawsze to ale!:/) nadzieja tkwi głęboko: ,, a może jednak zatęskni i wróci".. To tak jak w złotej myśli: rozum jedno serce drugie... Szukaj mnie
Cierpliwie dzień po dniu
Staraj się podążać moim śladem
Szukaj mnie
Bo sama nie wiem już
Bo nie wiem kiedy sama się odnajdę...
[12.05.2009] 19:07
In-ga
U mnie fatalnie.. on chyba kogoś ma.. no cóż mogłam się tego spodziewać, więc już chyba nie wróci..

    1 «   43 44 45 46 47   » 122 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat