o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
  Strona główna» forum Ogólne forum dla studentów
 » Odpowiedz na ten temat

Co wg. Was naprawde warto studiować?

    1 2 3 4 5   » 8 Strony tematu:
[09.07.2008] 11:33
omar27
polecam politologię...
[09.07.2008] 14:16
Mliqua
Coś z przyszłością. Czyli albo studia techniczne (ale tam trudno się dostać i trudno utrzymać), albo księgowość, albo coś z reklamą czy visual merchandisingiem.
[31.07.2008] 12:57
maja__
Wiadomo, że tyle będzie opinii na ten temat ilu forumowiczów. I (jak by nie patrzeć) każdy ma troche racji. Osobiście postaram sie połączyć \"przyjemne z użytecznym\" i idę na ten najbardziej \"bezsensowny, bez przyszłości i taki nijaki\" kierunek czyli zarządzanie. Zgadzam się z opinią, że powinno sie iść tam, gdzie nie będzie się męczyło, ale jednoczenie coś, po czym mozna dostać pracę. Bardzo długo zastanawiałam się, czy wybrać zarządzanie czy administrację, jednak bardziej przyszłościowe są kierunki ekonomiczne ( coś z bankowościa, finansami...) a duzo łatwiej będzie zrobić jakieś studia podyplomowe np. z rachunkowości właśnie po zarządzaniu. Tam są przynajmniej jakieś podstawy tego, a przy okazji będę robiła to, co lubię...
[31.07.2008] 21:18
agavero  agavero1@tlen.pl
a co sadzicie o ochronie srodowiska..czy ten kierunek ma przed soba przeszłość
[03.08.2008] 21:25
student2008
po pierwsze: czlowiek ktory staje przed wyborem studiow musi okreslic z czego jest dobry ( humanista nie pojdzie przeciez na studia techniczne i tez scisly na humanistyczne)
a co do samych studiow to teraz najwiekszy brak jest inzynierow,
inzynier odnajdzie sie w kazdej pracy
ktos madry napisal na forum:
" co mowi czlowiek po PW do czlowieka po UW:
"dwa hamburgery prosze"
"
i nic wiecej dodac.

co do ochrony srodowiska- zalezy na jakiej uczelni
[29.03.2020] 16:24
[04.08.2008] 10:06
agavero  agavero1@tlen.pl
myslalam o ochronie srodowska na UMK
[04.08.2008] 11:12
student2008
a co Cie kieruje akurat do tego?
[04.08.2008] 17:43
agavero  agavero1@tlen.pl
co mnie kieruje? hmmm.. głównie to ze zdaje biologię a poza tym to nie odnajde sie w zadnych przedmoitach humanistycznych...filolologia taz odpada...zostaje mi wiec ochrona środowiska ekologia ...myslałam taz nad dietetyka?
[04.08.2008] 19:05
student2008
to wal na PW... sa tam kierunki ktore sa oparte na biologii, ja tam ide od pazdziernika i szczerze polecam. zalezy co chcesz w zyciu robic...
a co chcesz?
[04.08.2008] 21:10
agavero  agavero1@tlen.pl
PW a co oznacz ten skrót
[04.08.2008] 21:50
student2008
nie no... chcesz studiowac a skrotow uczelni nie znasz i to najlepszych w Polsce

PW - Politechnika Warszawska
[05.08.2008] 11:46
Margo187
A jakie przedmioty lubisz? Może zarządzanie i marketing, w sumie uniwersalne a można robić po tym kierunku wiele interesujących rzeczy, i bardzo kreatywnych: jak reklama, public relations czy choćby założenie własnej firmy i robienie tego dco się kocha zarabiając na siebie a nie na innych. Ja jestem na WSZiB-ie w Krakowie i gorąco polecam. Fajni ludzie, imprezy i w ogóle - pamiętaj że życie studenckie to ważna sprawa jeśli chodzi o uczelnie
[05.08.2008] 18:43
agavero  agavero1@tlen.pl
to znaczy ja dopiero sie rozgladam i dlatego nie orienuje sie w tych skrótach jeszcze...mam przed soba jeszcze rok...rozgladam sie żeby wiedziec do czego sie najbardziej przyłożyć
[05.08.2008] 20:14
niewolnik_swiata
tylko i wylacznie studia techniczne.. ja wybralem mechnike i budowe maszyn ,kolejny etap ksztalcenia to bedzie cos z materialami konstrukcyjnymi... nie smiejscie sie z Poltechnik i wydzialow technicznych bo to szkoly przyszlosci... i basta... Jeden cel: Wyprzedzić wszystkich i stanąć na szczycie ,własnych marzeń...
[05.08.2008] 20:37
a ja polecam...
marketing i zarządzanie. jeśli jestes w tym dobry, na pewno zn ajdziesz prace
[08.08.2008] 10:06
tylko zarządzanie
Tylko i wyłącznie zarządzanie - najlepsza praca po tym - no i koniecznie na WSZiB-ie
[08.08.2008] 11:30
student2008
wątpie... teraz to kazdy albo na dmininstracje albo zarządzanie...
prawda jest taka: rynek pracy jest przepelniny ekonomistami
[08.08.2008] 13:55
do student2008
brawo, prawda
[15.08.2008] 12:05
WojciechZSE
Wile osób pisało polibuda nie inni tak! Kto sie będzie uczył będzie miał prace, kto b ędzie sie obił nie znajdzie.. Prawda jest taka że obijając się nikt nie skończy politechniki, po drugie po skończeniu kierunku związanego z elektroniką zarobki są duże koło 5000zł na wejściu..

Cały czas myślałem o (elektronika i telekomunikacja) zrezygnowałem w ostatniej chwili.. kończyłem technikum elektroniczne znam wiele osob studiocych to i wiem ze nie każdy może to skończyć, -ja do pracowitych nie należe, a co wybrałem -Logistyke
[18.08.2008] 23:25
obserwator21
milacron (06.10.28 19:28):
Witam.Jestem obecnie studentem 4 roku wydziału mechanicznego we wrocławiu na kierunku budowy maszyn.Wg mnie najbardziej warto studiować kierunki techniczne( np. mechatronika, automatyka i robotyka,technika światłowodowa itp.)Wystarczy przejerzeć oferty pracy i wnioski same sie nasuwają.Tylko podstawaowy problem leży w tym żeby to pogodzić ze swoimi zainteresowaniami.Bo równie dobrze moze cie interesować coś czego studiowanie nie ma żadnego sensu
(np.turystyka i rekreacja ) i na odwrót. ;p.Z góry odradzam studiowanie wszelkich bzdetów typu : prawo, marketing i zarządzanie dziennikarstwo , polonistyka , politologia,tyrystykja i takie tam inne.Strata czasu i kupy pieniędzy.Ja tak dokładnie jestem na specjlaności : obróbka ubytkowa i programowanie CNC i pewnien jestem ze prace po tym bede mieć.Obecnie największe zapotrzebowanie jezeli chodzi o kierunki techniczne jest na specjalistów od spawalnictwa ( jak nie wierzysz to sprawdz).Tak wiec moze ta dziedzina ci zainteresuje a jak nie to jest wiele innych \"poszukiwanych profesii\" technicznych.Pogadaj z kims kto studiuje jakis techniczny kierunek i przemyśl to co ci napisałem.POzdri


Racja ja jestem studentem wydziału mechanicznego Politechniki Poznanskiej dopiero skończyłem drugi rok ale zamierzam się specjalizować w technologi spawalnictwa i obróbki plastycznej. Posłuchaj kolegi z 4. roku bo wie co mówi, a kierunki zwiazane z psychologia, pedagogiką albo dziennikarstwem to sobie odpuść jeśli nie chcesz potem wyjeżdżać z kraju pracować na zmywaku.
[19.08.2008] 17:07
Co WG.
Nas naprawdę warto studiować?
Myślę, że słownik ortograficzny...
[03.09.2008] 19:13
efdsf
Sądzę ze studenci Politechnik mają jakies kompleksy skoro mianem "bzdetny" określają choćby prawo uważana za kierunek prestiżowy
[03.09.2008] 23:40
student2008
no nie wiem czy bardziej prestiżowe od specjalisty technicznego jest prawo. prawda jest taka inzynier musi wszystko rozumieć a prawa mozna wkuć na pamięć (oczywiście nie wszyscy mogą). swoj wywód skończę na tym , że inżynier (gdyby chciał) nauczyłby się prawa, a prawnik spraw technicznych, matematyki, fizyki (podstawa studiow technicznych) raczej nie
[04.09.2008] 14:27
Ynat
Studiować warto jakikolwiek kierunek, tylko trzeba mieć ideę, a wtedy robić to już z prawdziwą pasją!
[04.09.2008] 16:09
MR QWERTY
Nie ma żadnej recepty na dobre studia, a po nich dobre życie.
Niektórzy mówią że może prawo. Znam dwie dziewczyny po prawie, obie siedzą na recepcji, zarabiają po 1100-1300 PLN na umowę zlecenie i lepią się do facetów z dużą kasą. Inny znajomy też skończył prawo, pracuje w ubezpieczeniach i zarabia nawet nieźle ale ma tak brzydką żonę że słów brak i żadne pieniądze już tego nie zmienią
Polibuda? Czemu nie, tylko nie mogę pojąć dlaczego tyle osób po technicznych kierunkach szuka pracy w bankch, finansach, usługach, instytucjach UE? Bo się bardziej opłaca, gdy za biurkiem jest praca?
Takich przypadków jest naprawdę dużo.
Ktoś napisał że absolwent PW przychodzi do absolwenta UW kupować hamburgery w MCdonalds. Ja jestem po prywatnej szkole, z tytułem licencjata po kierunku Ekonomia i Zarządzanie, odwiedzam Mac'a i widuję tam wyłącznie dzieciaki w wieku "licealnym" więc chyba ktoś się trochę mija z prawdą (przy zarobkach ok. 2-krotność średniej krajowej mogę jeszcze pozwolić sobie na takie "hamburgerowe" wizyty NIE MA RECEPTY NA DOBRE STUDIA. A żeby znaleźć pracę trzeba podejść do niej z pokorą, bez olbrzymich aspiracji finansowych. Na początku trzeba pracować za grosze bo pracodawca musi Cię sprawdzić, dopiero ci którzą się sprawdzą, awansują finansowo i prestiżowo (szef sam zacznie Cię motywować gdy zobaczy co potrafisz, w obawie że podkupi Cię konkurencja).
Ja pracuję w tzw. branży finansowej, mam 4 lata dośw., zacząłem jeszcze na studiach. Zauważyłem, że ogromnie ważna jest BARDZO DOBRA znajomość języków obcych. Sprawdźcie ogłoszenia o pracę, od sekretarki przez handlowca, po callcenter, wszędzie pytają o języki albo piszą że to dodatkowy atut. Łatwiej nauczyć zawodu kogoś bez dośw, ale z językami niż na odwrót.

Powodzenia
[04.09.2008] 16:22
student2008
no tak dzieci z liceum maja jeszcze obowiazek szkolny i pracuja w macdonaldzie... chyba tylko w wakacje tam chodzisz
a tak wracajac do tematu
sam widzisz ze ludzie po politechnikach czuja sie kompetentni do tego by pracowac w bankach w zarzadzaniu itp. zagladajac do statystyk to 11% prezesow i ludzi pracujacych w branzy rachunkowej jest po PW dopiero pozniej po szkolach finansowych.
[12.09.2008] 08:35
co wg
Nawet jeżeli przyjąć, że to wszystko co jest dokoła to tylko pułapka naszego mózgu - trzeba przyznać, że jest to pułapka niezwykle skuteczna. Staram się to sobie wytłumaczyć... Charakterystyczne u mnie jest to, że mój mózg nawet na to pozwala. Mimo, że jest sprawcą - dopuszcza takie chwile gdy w sposób jasny i klarowny (na ile jest to możliwe w obecnym czasie) zadaję sobie z tego sprawę. Oglądam te półkule, zwoje, neurony, połączenia i napiecia elektryczne. I pomysleć, że to w zasadzie w znakomitej wiekszości woda! A mimo to - kolejny raz udało mu się wymknąć spod kontroli. Kolejny raz pokazał, że jak nie kijem to pałką. Jak nie dawał rady rządzić inaczej, to po prostu zalał to wszystko emocjami. Emocjami, które - wydawało mi się - potrafię kontrolować. Zrobił to cwanie. Bez przygotowania - nagle. Wiedział, że na powolny proces jestem przygotowany i pewnie nie dałby rady. A tak... Tsunami emocji i... po sprawie. Zawsze sobie powtarzałem, że na niektóre uczucia nie mamy wpływu. Wpływ mamy na to, co z nimi zrobimy.
Jasne... Niby to prawda ale chyba jedynie w warunkach laboratoryjnych. W życiu nie ma czystych i nie powiązanych emocji. Takich wyekstrahowanych z większej całości. Zawsze jest tak, że jedno powiązane jest z drugim i każda pociagnieta nitka powoduje - mniejszy lub większy - ruch innych nitek. Ciągniesz za Zmiana - poruszysz Sumienie. Ciągniesz za Żyj - a tu rusza się Uczciwość. Wobec innych - oczywiście, bo wobec siebie jest na razie jedynie czysta teorią. Na to trzeba spokoju, dystansu i chłodnych kalkulacji. Znalezienie nici, która jest wolna od powiązań z innymi przekracza moje możliwości. A tu na dodatek nie ma tylko jednego mózgu. Jest ich kilka - powiązanych grubymi nićmi. I tak, wszystko ma zawsze jakiś drugi wymiar. Nie da rady ustawić sytuacji w kolorystyce czarno-białej czy westernowej dobre-złe. Tu są same odcienie. Nie da rady pogrzebać tak w jednym mózgu, żeby nie pomieszać czegoś w innym. A nawet w innych. Co gorsze - sytuacja wymaga ode mnie, żebym to ja decydował o tym, za które nici pociągnąć, a ktore pozostawić w pozornym spokoju - o ile to wogóle mozliwe. Pozostali czekają. Wpatrują się z uwagą na moje ręce, w których są wszystkie (dostępne) końcówki Losu. A te ręce drżą. A ich właścicel wpatruje się w to wszystko tępo, bo już dawno zgubił wszelkie miary, wagi i inne obiektywne oceny. Nie da rady tak jak Mojry. Spokojnie i zdecydowanie pleść swój los. Bo do tego potrzeba spokoju i zdecydowania. A ja wiszę! Jak w stanie nieważkości. I co najgorsze - w miejscu. Mogę się szarpać, mogę wykonywać różne ruchy a i tak najblizszy punkt oparcia nie zbliży się ani o milimetr. Nie ma się od czego odepchnąć tak, aby moja pozycja zmieniła sie w jakiś szczególny sposób.
A niedaleko trybuny. A na nich wszyscy zainteresowani. Patrzą na moje nędzne usiłowania i czekają. Czekają na to aby powiedzieć: "A nie mówiłem?". Bo sytuacja jest taka, że cokolwiek bym w końcu zrobił, zawsze ktoś będzie miał prawo do takiego pytania. Najgorsze jest jednak to, że oni - mimo zaangażowania - mogą być (chyba) jedynie obserwatorami. Nikt z tych trybun nie poda ręki. Nikt nie zdecyduje o tym, w którą strone mnie popchnąć. Oni mogą jedynie czekać. Jedni na triumf inni na porażkę - zwiazane z moimi potencjalnymi wyborami. Piszę "potencjalnymi", bo na razie te wybory są poza moim zasięgiem umysłowym. Niby jest jakaś konstrukcja tymczasowa. Tyle, że jest to twór słabiutki i niezwykle wykoślawiony. Taka niby-platforma do tego aby poegzystować na niej jakiś czas. Ale to jedynie marna prowizorka dająca złudzenia pewnego oparcia czy też pewnych ram, do których staram się rozpaczliwie wpasować. Niestety - nawet w tym stanie, w którym jestem - zdaję sobie sprawę, że kiedyś (?) będę musiał porzucić to złudzenie i zbudować platformę stabilną i dającą gwarancję na... No własnie... Na co?
Zresztą to obojętne mi dzisiaj. I tak nic się nie zadzieje dobrego czy złego, póki nie zacznę rozsądnie decydować. A nawet jak w końcu zrobie jakiś spektakularny gest to sytuacja będzie taka, że posród obserwatorów jedni wygrają a inni przegrają. Tylko ja przegram w dowolnym przypadku. Ironia wyborów... A tym czasem mój rozsądek poszedł sobie do diabła. I widocznie się dogadali bo jak na razie mu chyba tam dobrze. Nie mam siły na żadne decyzje. Ani rozsądne ani nierozsądne. Ani dla siebie ani przeciw sobie. Nawet na te za lub przeciw innym. Trwam. Ale to nie może być wiecznie...
To są stronki, które mają służyć do rozćwiczenia paluszków, przed wydaniem kolejnej pozycji z serii Wielkie Dzieła Klasyków...
Drogie Panie. Pisząc o rozćwiczeniu paluszków, mam na myśli przystosowanie ich do pisania... To tak dla jasności relacji...
Acha... Lektura nie jest obowiązkowa... Od czasu do czasu zdarza mi się bywać za granicą. Mówię o tej zagranicy, która nosiła kiedyś legendarne określenie "Zachód". Wymawiało sie to z wielkim nabożeństwem i pewną ekscytacją. Jako osoba genetycznie upośledzona seksem (taka opinia krąży wśród większości Pań, na temat mężczyzn), ograniczę sie do tej części, która zachacza o stosunki damsko-męskie. Zauważyłem pewną prawidłowośc, która na początku wywołała u mnie lekką panikę, następnie wielkie samodowartościowanie (w obu przypadkach - błąd). Otóz,... za usmiech skierowany do obcej kobiety, otrzymywałem przeważnie... uśmiech. Na początku była to dla mnie wielka tajemnica... Nawet zacząłem zerkać do lusterka, w nadziei, że inny klimat spowodował moje gwałtowne wyszlachetnienie rysów lub że wyprzystojniałem nagle z jakiegos innego zrządzenia. Ale nie. Morda jak morda. Po pewnym czasie doszedłem do wniosku, że jest to NATURALNE zachowanie człowiek
[12.09.2008] 16:51
student2008
skąd to przepisywałes?
SPAM
[12.09.2008] 22:15
OZYR
siemka wybralem sie na polibude na w. elektryczny, wiem ze po nim znajde prace na calym swiecie (bardzo specyficzny wydzial i do tego ciezki); wszyscy chcemy zapewnic sobie przyszlosc, wiec idziemy na studia;
jak ktos ma plecy to ma przyszlosc, jak nie ma to jest trudniej;
nie mozna sie wykiwac szefowi i reklamom;
obowiazuje prawo popytu i podazy;
zawsze byl i bedzie popyt na dobrych inzynierow, lekarzy, prawnikow, osob utalentowanych;

po kierunkach typowo humanistycznych nie ma pracy w zawodzie! bo jest duza podaz, a rynek nie jest w stanie przyjac tylu absolwentow po humanistyce, typu historyka, politologia etc. ;
co roku potrzeba w Polsce max. 400 pedagogow, a ile osob koncza studia pedagogiczne? wielokrotnie wiecej, wiec znajduja prace w innym zawodzie lub w zawodzie wyuczonym zazwyczaj za najnizsza stawke;

ktos moze powiedziec ze po humanistyce napisze kiazke ktora sie suuuper sprzeda, tylko takie przypadki o dziwo czesciej trafiaja sie osobom bezrobotnym bez wyksztalcenia niz humanistom;

poziom w szkolach prywatnych jest zenujaco niski, z wyjatkiem kilku szkol, lecz za czesne placi sie slono;
wyzszy poziom jest na uczelniach panstwowych, pomino ze sa wybitnie niedofinansowane;

po studiach typowo technicznych, omijajac wydzialy ochrony srodowiska, sztuki, zarzadzanie i marketing, znajdzie sie prace na calym swiecie za dobra kase (jest malo osob po studiach technicznynch)

jesli chodzi o prawnikow to w Polsce trzeba miec plecy, a za granica nie znajdzie sie pracy;

lekarze: jesli ktos jest naprawde w jednej waskiej specjalizacji to znajdzie prace wszedzie, tutaj nie wybralbym polskich uczelni (brak dofinansowania uczelni); kiedys Stalin powiedzial ze dobremu lekarzowi narod nie pozwoli umrzec;

po polibudzie ( wydzialy mechaniczne, elektryczne, budownictwa) zawsze sie znajdzie prace bez zadnego problemu na calym swiecie, bo sa to wydzialy bardzo ciezkie, w sumie to powinni po nich udzielac renty:]

na informatyke bym sie nie wybieral bo: juz jest przesycenie rynku informatykami, trudno juz zarobic sensowna kase, a wymagana wiedza sie zmienia z miesiaca na miesiac;

bardzo sensowne sa studia polaczone z mechanika, elektryka, sterownikami plc i informatyka, czyli w wielkim skrocie mechatronika;

ale prawda jest taka ze wiedzy o zarabianiu kasy nie zdobedzie sie na zadnych studiach, wystarczy miec smykalke do interesu, znajac mechanizmy rynku, gieldy i miec glowe na karku, to mozna zarabiac duzo kasy;

odpowiedzcie sobie sami ile slawnych prezenterow, piosenkarzy, ma ukonczone studia? chyba zaden z nich; po prostu mieli talent, wiele samozaparcia i wlozyli wiele pracy w to co robia, dlatego sa tacy swietni;
ta zasada obowiazuje wszedzie, moze byc gosc ktory nalezy do mensy, ale bez pracy nad soba i bez wybicia nadal pozostaje nikim;

z reguly badziej oplacalne i ciezsze sa studia techniczne, lecz dla osoby utalentowanej juz niekoniecznie;

za granica znajda prace w zawodzie tylko ludzie po polibudach, lekarze i ludzie ktorzy sa utalentowani i umia ten swoj talent wykorzystac;

pozdrawiam i zycze madrych przemyslen
[12.09.2008] 22:40
student2008
OZYR (08.09.12 22:15):

bardzo sensowne sa studia polaczone z mechanika, elektryka, sterownikami plc i informatyka, czyli w wielkim skrocie mechatronika;


facet zna sie na rzeczy od razu widac ze na polibudzie jest

sama prawda . szacun

    1 2 3 4 5   » 8 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat