o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
  Strona główna» forum Swobodniejsze podejście
 » Odpowiedz na ten temat

BDSM szaleństwo, zboczenie??? a może poprostu inność?

    1 2 3   » 5 Strony tematu:
[01.11.2004] 19:21
M-De-Sade
Czy ktokolwiek z Was zetknął się, ale na poważnie z elementami BDSM? Nie interesują mnie opinie napalonych, tylko rzeczywistych uległych lub Dominujących! Oczywiście zarówno Pań, jak i Panów.
[02.01.2009] 16:29
uległy
Tak. Byłem torturowany ponad 13 godzin bez przerwy przez prawdziwą sadystkę, gryzła mnie do krwi, dusiła nogami. Ogólnie było super. Kocham sadyzm u kobiety. Tylko nie jest takich zbyt wiele...
[02.01.2009] 17:00
kookiro
Nie jestem pewien czy to juz podchodzi pod prawdziwe BDSM bo nie jestem znawca w tym temacie,ale zdarzylo mi sie spotkac dziewczyne,ktora krecilo zdominowanie faceta,zreszta sama zaproponowale ta zabawe i musze przyznac,ze bylo calkiem fajnie.W gre wchodzilo wiazanie,policzkowanie,mocne klapsy,ciagniecie za wlosy i wykonywanie polecen.Ogolnie nieziemskie i dziwne doswiadczenie,ale gdybym mial okazje to bym je powtorzyl.
[03.01.2009] 10:58
sssggg
zboczenie ohyda syf
[03.01.2009] 22:01
Dominujacy
Madry czlowiek przyjmie do siebie to,ze istnieje cos takiego jak BDSM ,i jak nie ma o tym pojecia to poprostu siedzi cicho i nie robi z siebie durnia.Prostak z kolei bedzie sie wypowiedal negatywnie na temat tego co inni akceptuje i jest im w zyciu z tym dobrze, nie majac o tym temacie zadnego pojecia.
BDSM nie jest lekarstwem na szczesliwe zycie i partnerstwo,,ale pozwala na inne doznania rozkoszy ktorych nie znajda w wypadku prowadzenia zycia po bozemu.Dominacje czy ulegosc czuje sie w sobie i tylko wtedy kiedy partnerzy dobiora sie odpowiednio,i zgodza na wspolna zabawe,wtedy moga wspolnie siegac w ciemne zaulki tego,co podnieca,co daje wieksze odczucie podniecenia,co sprawia ze wiez miedzy kobieta a mezczyzna(nie tylko)sie zacisnia.Ja jestem mezczyzna dominujacym,,,,i jest to duza odpowiedzialnosc gdyz kobieta ulegla oddaje sie calkowicie po kontrole faceta po to aby czerpac rozkosze z bycia ulegla.Poz Pan Igla
[26.01.2020] 01:13
[04.01.2009] 10:03
Początkujący Wlkp
Zgadzam się z \\\"Dominującym\\\" z 100%. Najważniejsze jest w związku BDSM jest wspólne zaufanie sobie. Ja osobiście dopiero zaczynam wspaniałą przygodę z BDSM i próbuję ją poznać najpierw id strony psychologicznej. Pamiętajcie że BDSM to nie sposób na odreagowanie codzienności, lecz sposób na życie hobby i pasja.
[04.01.2009] 10:24
moniczka1234526
uległy (09.01.02 16:29):
Tak. Byłem torturowany ponad 13 godzin bez przerwy przez prawdziwą sadystkę, gryzła mnie do krwi, dusiła nogami. Ogólnie było super. Kocham sadyzm u kobiety. Tylko nie jest takich zbyt wiele...

MOJ MAZ JEST ULEGLY,SUPER PODNICAJACY SEX,
[07.01.2009] 07:12
uległy
moniczka1234526 - jesteś wyjątkiem! Twój mąż, to szczęściarz...
Wiele jest nieporozumień w dziedzinie dominacja-uległośc (sadyzm-masochizm). Zwykle ludziom z poza tematu wydaje się, że strona dominująca amputuje człowieczeństwo ze strony dominującej, a sama jest objawem zezwierzęcenia. Otóż relacja s/m nie tylko nie wyklucza wzajemnego szacunku ale wręcz ten szacunek jest głęboki i częściej spotykany niż w typowych relacjach partnerskich. Istnieje także sadomasochistyczna miłość, gdzie więź partnerów psychiczna i fizyczna nie daje się z niczym porównać swoją intensywnością.
Strona dominująca potrafi okazywać co najmniej taką samą a z reguły większą wdzięczność stronie uległej, że pragnie dla niej poświęcić tyle z siebie. W fantazji strona dominująca z miłości albo namiętności pragnie zawłaszczyć, wchłonąć, połknąć nieomal stronę uległą, a uległa strona pragnie niemal unicestwienia z miłości lub namiętności do strony dominującej. Sadystki wbrew pozorom są osobami najczęściej o bardzo delikatnej, wrażliwej konstrukcji, niezdolne do uczynienia krzywdy nikomu, a zwłaszcza przypadkowej osobie - to podstawowe nieporozumienie. Jeśli ktoś ofiaruje siebie takiej osobie w akcie masochistycznej miłości, to bywa, powtarzam, bywa, że dar taki może być przyjęty - namiętność i miłość, to największa siła wszechświata...
[14.01.2009] 23:44
jazzman
ulegly-sorry-ale bredzisz.to jest jakis belkot.Nie wiesz co to prawdziwy sadyzm i co to prawdziwe poddanstwo.Tam nie ma zadnej milosci.jest tylko to-CO JA CHCE !!! I koniec.Nie interesuje mnie druga strona.Jej potrzeby.Ja biore to co chce i kwita!!!Na tym to polega.Natomiast ta druga "strona"jest do moich uslug.Jara ja spelnianie moich zachcianek.
[15.01.2009] 23:23
Suczkaaa
BDSM to dla mnie seks z wyższej półki, nie dla każdego, raczej dla koneserów. A ja mam w sobie chyba taki \"suczy gen\" i uwielbiam być zdominowana przez faceta.
[18.01.2009] 00:12
black_caren
Suczkaaa (09.01.15 23:23):
BDSM to dla mnie seks z wyższej półki, nie dla każdego, raczej dla koneserów. A ja mam w sobie chyba taki \\\"suczy gen\\\" i uwielbiam być zdominowana przez faceta.

suczy gen?
no to błysnęłaś
[18.01.2009] 00:36
jazzman
A ja wlasnie szukam suki z suczym genem.Jestem zdecydowanie dominujacy.Moze sie zglosisz suko do mnie?
[18.01.2009] 10:13
asiunia
jazzman- jeśli nie liczysz się z potrzebami drugiej osoby to raczej nie powinieneś bawić się w bdsm no i po co mi niby ta stopka?
[18.01.2009] 12:57
jazzman
Oczywiscie jest to missanderstanding.Pewnie,ze nakrecam moja suke do granic mozliwosci.Wiem,co ja kreci i balansuje blisko wlasnie tego po to,zeby w chwili kiedy chce dac jej maksymalna przyjemnosc.Jest to napewno zwiazek oparty na wzajemnym zaufaniu. itd,itp,ale przeciez nie mozesz powiedziec suczy,ze tak jest.Prawda?To,ze mnie nie obchodza jej upodobania-to jest oczywiscie gra w tych sprawach.Jest bardzo zlozona odmiana kontaktow seksualnych.Ma tyle odcieni,ze trudno opisac w dwoch zdaniach wszystko.
Nie lubie tego,gdy ktos tak bezceremonialnie wali prosto z mostu-wzajemna wielka odpowiedzialnosc zaufanie itd.
[18.01.2009] 13:01
asiunia
no i po co mi niby ta stopka?
[18.01.2009] 13:07
asiunia
jasne, bdsm to nie miłość bez przesady , chociaż może nie można wykluczyć takich przypadków
na pewno jednak jest to szczególna więź i bardzo silne emocje

osoba dominująca powinna brać pod uwagę potrzeby uległej, oczywiście jej potrzeby są inne niż te w tradycyjnym związku, jednak to nie znaczy, że nie istnieją i nie powinny być szanowane, a w jakiej konwencji to już inna sprawa no i po co mi niby ta stopka?
[18.01.2009] 14:37
marcia25
ale ona - uległa powinna czuć przywiązanie do niego - dominującego
[18.01.2009] 15:55
graczzka
Nieraz fajne, ale ostrożnie!!! Można szybko zrobić ałłłaaa
[19.01.2009] 02:11
o. dyr. Tadeusz Rydzyk
Seks pozamałżeński, jest zły i niemoralny, a BDSM, jest zbrodnią przeciwko ludzkiej godności i będę to powtarzał i powtarzał! Seks ma służyć rodzinie, żeby mogli mieć dzieci, które wychowają w wierze katolickiej, a nie do zaspokajania własnych potrzeb. Trzeba mieć wstrzemięźliwość seksualną, a jej brak jest grzechem, aczkolwiek można się z niego wyspowiadać, ale Boga nie oszukacie! Zawładnął Wami szatan, kusząc Was! Mam nadzieję, że Bóg otworzy Wam oczy i wreszcie przejrzycie, ze to, co robicie, jest złe i niemoralne, a nawet zbrodnicze.
Z Panem Bogiem! Alleluja i do przodu!
[19.01.2009] 09:41
ogier_wawa
Suczkaaa (09.01.15 23:23):
BDSM to dla mnie seks z wyższej półki, nie dla każdego, raczej dla koneserów. A ja mam w sobie chyba taki \\\"suczy gen\\\" i uwielbiam być zdominowana przez faceta.

super własnie takie suczki szukam skad jestes? zawsze napalony
[20.01.2009] 13:36
suczkaaa
Z tego samego miasta, co i Ty
Ale mam już swojego Mastera...
[20.01.2009] 21:24
gorzkoslodka
Coś podrzucę do tematu... Fajną książkę o związku uległej z dominującym facetem... Jakoś tak się składa, że moj związek był podobny. Czyli zamiast dominującego kawał drania... Dobrze się czyta...

http://moj-demon.blog.onet.pl/
[20.01.2009] 22:31
agatka28  agatka28-78@tlen.pl
BDSM? fajna zabawa pod warunkiem, ze obie strony wiedza na ile moga sobie pozwolic. Ja osobiscie moge sie zgodzic na wszystko pod warunkiem ze bedzie bezbolesnie
[21.01.2009] 09:23
grzyb kozub
"gorzkoslodka"-my wiemy bez twoich donosow,ze wszyscy faceci to 'dranie',a wy to 'swiete'.Wystarczy poczytac kretynskie kolorowe gazety dla kobiet-pelne takich klamstw,oszczerstw i czego tam jeszcze.
[21.01.2009] 11:39
asiunia
no tak, najłatwiej wszystko zrzucić na osobę dominującą...ale to uległa wybiera więc...może trochę więcej krytycyzmu przed zaakceptowaniem nowego "Mastera", bdsm to zabawa ale konsekwencje moga być mało zabawne no i po co mi niby ta stopka?
[21.01.2009] 12:31
gorzkoslodka
Stwierdzenie, że wszyscy faceci to dranie byłoby bezmyślnym uogólnieniem. Po świecie chodzą całe tabuny fajnych facetów, o poukładanej osobowości, z rysem dominacji w tle... Niestety, czasami zdarzają się tacy, jak w życiu, żadne odkrycie. Obśmiałam trochę tego drania, w kontekście książki, którą przeczytałam. Chodzi o ten link

http://moj-demon.blog.onet.pl

Chodzi mi o to, że uległość nie jest zgodą absolutnie na wszystko i nie daje przyzwolenia drugiej stronie na wszystko, na draństawa także. Chodzi mi o to, że podobnie jak bohaterka książki, nie byłam zainteresowana "układem"... Gdzieś tam żona i dzieci z jego strony, zatem spotkania w hotelu raz na jakiś czas... On mi powie: na kolana suko, ja zawyję z zachwytu i to oznacza, że on dominuje. To nie jest takie proste według mnie... Dominacja frustracją podszyta... Góra problemów emocjonalnych, ale na zewnątrz skała, opoka; poza, fasada. Gierki, manipulacje, orgiastyczny seks i znów manipulacje. Ogłupiająca zabawa w odrzucanie - przyciąganie. Dlatego podałam ten link. Babka wie, o czym pisze. Ja, kiedy "wpadłam" w znajomość z moim sfrustrowanym dominującym, o niczym nie miałam pojęcia ((( Skończyło się OK, jestem mądrą dziewczynką, ale... był moment, że baaardzo się od niego uzależniłam.
[21.01.2009] 12:41
asiunia
hmmm w pewnym sensie to uzależnienie właśnie powoduje, że szukamy dalej takich związków, gdyby nic Cię w tym nie uzależniało, nie byłoby problemu hehe
a swoją drogą poukładani hmmm nie znam wielu a Ty mówisz o tabunach...
zarówno sadyzm jak i masochizm świadczą raczej o niepoukładaniu, albo staramy się poukładać siebie właśnie w taki a nie inny sposób...trochę to zamotane...eh no i po co mi niby ta stopka?
[21.01.2009] 13:26
gorzkoslodka
Tabuny - pewna metafora. Co do uzależnienia... z czegoś się bierze, gdzieś ma swój początek. Zrozumieć siebie, zaakceptować w sobie tę inność, nauczyć się z tym żyć. Trafić na właściwego człowieka...

Fragment z "Mojego Demona"

Czy marzyłam, aby zostać czyjąś własnością? Obiektem zaspokajania wynaturzonych libertyńskich pragnień? Nie, nie, nie! Pomimo tęsknot za własną uległością. Na anons odpowiedziało wielu „dominów”. Znaleźli się wśród nich studenci i managerowie dużych firm, urzędnicy w średnim wieku i niespokojni trzydziestolatkowie. Wielu miało żony - ci byli „nieszczęśliwi”. Doprawdy, doprowadzali mnie do pasji seksualni napaleńcy puszący się wiele mówiącymi nickami: Black Master, Master_przyjmie_niewolnicę; śmieszył dwudziestokilkulatek, któremu brak pokory wobec życia, a którego rozsadzało napięcie. Przyprawiał o mdłości niespełniony w stałym związku mężczyzna. Kultowy (ponoć) zwrot: „Na kolana suko”, wywoływał uczucie politowania dla tychże „dominujących”. Zauważałam z niepokojem, że relacjom: dominacja - uległość, towarzyszy pewna trudność, gdyż garną się do tych praktyk różni ludzie, frustraci, niedowartościowani, i Bóg wie, jacy jeszcze. Otwierałam pocztę i z niesmakiem czytałam:

„Cześć, jestem z wawy, mam 28 lat. Szukam starszej - właśnie w twoim wieku suki. Mam 7 lat doświadczenia.”

Cóż, myślałam - wchodzenie w takie zależności niejednokrotnie wypacza, zamyka drogi, nie pozwala wrócić na miejsce startu, by poznawać inne możliwości czerpania przyjemności z seksu i bliskości- te piękne chwile prawdziwej miłości, pocałunków, wyznań, spacerów przy księżycu, radości z delikatnych zbliżeń pełnych ciepła i akceptacji. Rozmywają się kontury prawidłowych relacji między kochankami. Dlatego też zatrwożona czytałam wypowiedzi młodych ludzi, poniekąd emocjonalnych kalek. Delete.

„Witam! Zapoznałem się z Pani anonsem. Zaintrygował mnie, gdyż hołduje zasadzie kontaktów z osobami o konkretnych wymogach i zbliżonym wieku. Posiadam dość duży bagaż doświadczeń w zakresie nietypowych zachowań erotycznych oraz dominacji (zdobywanie psychicznego podporządkowania ,poniżanie, stopniowanie dominacji fizycznej, wiązanie, tortury, itp.) który zdobywałem powoli, pozwalając praktykować na sobie innym…”

Zatem to miał być macho? Nie uznawał seksu bez dominacji i zapewne poza łóżkiem także troszczył się tylko o swoją przyjemność. W rzeczywistości to tylko słaby chłopiec, poczucie wartości budujący licznymi kontaktami seksualnymi. Nie dałby mi tego, do czego tęskniłam. Delete.

„Jestem parę lat od ciebie starszym odpowiedzialnym i dyskretnym, ale perwersyjnym i bez zahamowań, bezwzględnie dominującym Panem. Przesyłam ci fotki jak używam moich suczek. Trafiłaś na właściwego pana - suko.”

Przekraczanie granic wymagało według mnie, dużej dozy dojrzałości i wiedzy o sobie, aby nie uczynić krzywdy własnej psychice. Jakakolwiek relacja uległa - dominujący, bądź odwrotnie, mogła stać się niebezpiecznym uzależnieniem. Uzależniają się zazwyczaj kobiety, czcząc swoich Panów, Mistrzów, godząc się fizycznie i psychicznie na wszystko. Bardzo pragną, aby Pan zobaczył w nich kobietę, a nie tylko sukę. Delete!

„Jestem Pan Wojciech chcę cię posiąść i otoczyć opieką. Widzę, że lubisz być zdominowana. Opisz mi szczegółowo twoje preferencje. Czy jesteś w stanie dać z siebie cos więcej i spełniać rozkazy Pana w granicach normy. Czekam suniu!”

Miałam opisać swoje preferencje… Dać Panu Wojciechowi do ręki gotową instrukcję obsługi Pii. A może jeszcze zaproponować konspekt spotkania? Kolejny frustrat. Delete.
[21.01.2009] 13:52
asiunia
hmm
dobrze, że nie czytałam tej książki...przygnębiające no i po co mi niby ta stopka?
[21.01.2009] 14:17
gorzkoslodka
asiunia, nie trzeba czytać książki. Wystarczy dać ogłoszenie... Niezły przegląd postaw, typów, zachowań... Wybór jest trudny. I po spotkaniu przy kawie może okazać się zupełnie nieadekwatny. Samo życie...
[21.01.2009] 15:41
asiunia
więc dobrze, że nie muszę dawać ogłoszeń
życzę powodzenia w poszukiwaniach no i po co mi niby ta stopka?

    1 2 3   » 5 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat