o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Proza i poezja
 » Odpowiedz na ten temat

Z dziennika kobiety trzydziestoletniej

    1 2 3   » 29 Strony tematu:
[09.07.2002] 11:34
*ona*
Dzień budzi się do życia, tylko dlaczego ja jestem taka padnięta. Zero polotu, brak motywacji, parszywy nastrój zalatujący zwietrzałymi perfumami. Dzisiaj nie spojrzę w lustro bo aż żal w dołku ściska. Wory pod oczami, włosy nieufarbowane, oczy zamglone, bez połysku. Gdzie podziała się ta tętniąca życiem dziewczyna która znałam kiedyś? Zniszczył ją czas? Przeżycia? Niespełnione marzenia? Pewnie czai się gdzieś jeszcze czekając na swoja szansę żeby zabłysnąć na nowo. Nie. Nie sadze chyba jest na tyle świadoma swoich ograniczeń ze nie ruszy tyłka z kanapy przeszłości. Bo po co? Po to aby znowu przekonać się ze nie wyjdzie, po to by narobić sobie tylko niepotrzebnej nadziei. Teraz jest jej wygodnie, w otępiałej zadumie nad samą sobą, wśród wiecznych żali do przeszłości, odkrywa strony swojej osobowości, których nigdy nie była świadoma. Oj jak ta świadomość boli! Ale tylko czasami. Ha, skończył się lakier do włosów. No cóż, nic tu już nie poradzę. A właściwie to ja się przejmuje, wyglądałam już zdecydowanie gorzej i jakoś nikt na mnie specjalnie nie patrzył, albo może nie zwróciłam na to uwagi? Chyba jestem spóźniona? I tak nikt nie zauważy. Te idiotki w pracy myślą ze są lepsze bo młodsze. No w sumie maja racje, szczególnie jak teraz patrzę w lustro, to chyba im trochę zazdroszczę. Bo ja wiem czego? Czegoś czego ja już nie mam. Wychodzę. Samochód. Rondo. Praca. Jestem. I znowu te spojrzenia jakby mnie pierwszy raz widziały. A może by tak pójść do salonu. Zrobić włosy?. Cos zmienić?. Musze się nad tym zastanowić. Chwytanie nożyczek w chwilach depresji poczyniło dziwne spustoszenie w moich włosach. Może coś da się z tym jeszcze zrobić. O pojawił się szef. Nici z pisania. Dokończę wieczorem.

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[09.07.2002] 17:30
*ona*
Już w domu. Dzień jak każdy. Złamałam sobie paznokieć i cale popołudnie mnie to męczyło. Że też człowiek nie znajdzie sobie bardziej ambitnych zmartwień. Jak głód na świecie, czy też co maja zrobić ci co nie mają co do garnka włożyć. Zaraz. Właściwie to chyba to samo ale czy to ważne. Zadzwonił Marek, ze dzisiaj nie może a już myślałam ze chociaż trochę dobrego seksu poprawi mi nastrój. No cóż widocznie nie było mi to pisane. To dobrze, nie musze depilować nóg, starać zrobić się na bóstwo no i wysłuchiwać jego problemów w pracy jak już będzie po wszystkim. Właściwie to lepiej. Mniej roboty. Można ten czas poświęcić na cos lepszego. Tylko na co? Zaraz cos wymyśle. Kiedyś miałam tyle pomysłów, aż nie wiedziałam który wybrać. Teraz myśli krążą mi po głowie jak konające żółwie. Ten ociężały tupot ich łapek zaczyna działać mi na nerwy. Piwo. Zimne piwo. O! Wiedziałam ze cos wymyśle. Jeszcze nie jest ze mną tak źle. Rewelacyjny pomysł. Był. W lodowce piwa nie ma. I ostatni papieros. Trzeba iść do sklepu a już myślałam ze mi się to dzisiaj upiecze. Żebym chociaż miała dzieci nie byłoby w tym domu tak pusto. Może wezmę sobie psa. Zawsze byłoby cos do głaskania i musiałabym pamiętać o karmieniu go. Może wtedy zaczęłabym tez myśleć trochę o sobie. Najlepiej kundel. One są najnormalniejsze. No i nie maja wymagań jak te rasowe. Matka stwierdzi ze zwariowałam. Ale mam to gdzieś. Byleby tylko nie zaczęła mnie znowu pytać czy mam kogoś. Nie rozumiem tego jej pędu do wydania mnie za maż. No żeby jeszcze jej małżeństwo było takie idealne ale nie jest. Co mi pozostaje na wieczór. Chyba tylko pójść spać i modlić się by to jak najdłużej trwało.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [89136]
[10.07.2002] 11:27
*ona*
I znowu otwieram oczy. Ten sufit zdecydowanie wymaga kubełka farby i złamanego pędzla. Nie rozumiem ludzi, którzy maja na suficie nad łóżkiem lustro. Albo trzeba prowadzić życie ala „Nagi Instynkt” albo egzystować w uwielbieniu dla samego siebie. Boże gdybym zobaczyła w suficie moja twarz na dzień dobry to depresja murowana. Już tylko sięgnąć po szpikulec do lodu he he. Żartuję. Pod lóżkiem u mnie zalegają tylko pokłady zapomnianego kurzu. Nigdy nie miałam samobójczych zapędów i nie sądze, aby mi to groziło. To byłoby zbyt łatwe a ja lubię sobie z reguły utrudniać życie. Ale mam humorek he he. Dam dzisiaj moim „gwiazdom” w pracy popalić. Znowu pewnie wytłumaczą sobie moje zachowanie opóźnioną burzą hormonów, ale co tam. Upal jak cholera. Nie ma czym oddychać. Nie mogę oderwać języka od podniebienia. Czuję jak bym miała w ustach suszoną makrelę. Ble. Zachrypnięte gardło domaga się wody. Chyba jednak wstanę i się napoję. A przy okazji pozbieram siebie do kupy i pójdę walczyć. Może tym razem o coś lepszego.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [90869]
[10.07.2002] 11:29
- On
Nie masz nic innego do roboty?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [90876]
[10.07.2002] 14:10
*ona*
a ty?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [91349]
[19.11.2017] 04:21
[10.07.2002] 21:24
*ona*
Taki fajny był dzien. No i kto go popsuł? Oczywiście facet. Stanął nade mną i tubalnym głosem zapytał „Nie masz nic innego do roboty? Czar prysł bańka mydlana pękła a pomyje spokoju rozlały się po podłodze. A taki przytulny kącik sobie znalazłam. Mało ludzi cisza w eterze myśli nienaruszone. I co mu to przeszkadzało. Dlaczego faceci pojawiają się wtedy, kiedy nie trzeba i z tekstami, jakich nie oczekujemy? A gdzie bukiet róż butelka czerwonego wina i zachód słońca. Nigdy nie miałam szczęścia do mężczyzn tak czy tak wiec nic nowego. Kupiłam sobie książkę, „Co zrobić, aby być kochana?”. Ide czytać. Może doznam oświecenia albo mnie uśpi.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [92363]
[10.07.2002] 21:59
bea29
Mi się podobało pisz dalej proszę

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [92420]
[11.07.2002] 11:12
*ona*
Ale ukrop. Jeżeli tak jest w piekle, to robię szybki rachunek sumienia i obiecuje szczerą poprawę, i chce do czyśćca!! Cholera... już 8!!! Zaspałam. Może zdążę. Tylko co na siebie założyć? Odwieczne pytanie poranka. W połowe rzeczy już nie wchodzę, a w reszcie wyglądam jak dorodny serdelek. Chyba trzeba będzie zaliczyć siłownię. Brrrr. Jak ja tam nie lubię chodzić. Same laski w kostiumach kąpielowych. Czuje się wśród nich jak ciężarny hipopotam. A tak miedzy nami to niektóre przeginają z tymi strojami. Cale pośladki maja na wierzchu. I jak tu zapobiec tragedii?. Facetem oczy latają na około głowy. Nie wiadomo, który sobie co upuści na nie wiadomo co. I po ptakach. Eeech. Ty już takiej figury mieć nie będziesz, zapomnij kobieto. A właściwie to co ja się będę wysilać. Jak ktoś mnie chce to musi mnie zaakceptować taka jaka jestem. Tylko jest mały problem. Jeszcze się taki nie znalazł. Ale poczekam. Mam czas. Jeszcze. Tak przynajmniej mi się wydaje. A właściwie to już nic nie wiem. Zgłupiałam. Mam pusto w głowie. Cholera nie wyłączyłam żelazka!!!!! No to nawrót i do domu. To tak jest jak człowiek myśli o pierdołach. Teraz jestem spóźniona na bank...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [93525]
[11.07.2002] 11:27
NADINE
kobieto! introwertyczko! wyjdź na świat bo zginiesz!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [93581]
[11.07.2002] 11:29
dchowan
fajne, mi się podoba a mogłabyś trochę dorzucić kolorów?
szczypta fantazji, troszke delikatnej perwersji, otulone w romantyzm marzenia i ociupinkę humoru....
pozdarwiam

kto jest bez nałogów
niech rzuci tym kamieniem wreszcie

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [93588]
[11.07.2002] 11:29
kely
Przestań być B .Johns , za dużo sie naczytałaś tych cholernych pamiętników

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [93589]
[11.07.2002] 12:03
*ona*
nadine, wyszłam i nie zginęłam

dchowan, dzięki, myśłałam, że mnie tu nikt nie przyuważy, może i ty byś się dorzuciła do tematu? z resztą zapraszam wszystkie chętne

kely, nie czytałam

a jeszcze jedno, argo, chyba cię utłuke za wrzucenie do polecanych


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [93684]
[11.07.2002] 13:02
Podczaszy
A chętny może być??
No tak.
Narobiło się. A tak było spokojnie. Cicho. I nikt nie wiedział, jakie problemy ma kobieta trzydziestoletnia. A teraz klops. Już normalnie nie będzie można odpowiedzieć; \"nie wiem, o co Ci chodzi\". Albo udawać kompletny brak zrozumienia. I pewnie z dnia na dzień będzie jeszcze gorzej. Coraz więcej detali, szczegółów, przemyśleń. *ona*, czemu Ty to robisz nam, facetom?? Zaraz na pewno zapyta \"to po co czytałeś\". Bo umiem czytać. I uważam Twoją robotę za wyjątkowo podstępną, z premedytacją prowadzoną akcję. Tak w ogóle, to zachód słońca jest na zachodzie. To taki kierunek świata. A te gwiazdki, *ona*, to jak traktować?? Że można tam wstawić jakikolwiek znak?? Jaki znak byś chciała, żeby tam wstawić??
pozdrawiam


Where the eagles fly - I will soon be there
If you want to - come along with me my friend
Say the words and you'll be free
From the mountains to the sea
We'll fight for freedom again

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [93928]
[11.07.2002] 13:08
dchowan
ojejku a ty jak typowy meżczyzna odrazu musiałeś skrytykować. Bez przemyslenia juz rzucone podejrzenie że akcja przeprowadzona jest przeciwko rodowi męskiemu. Zdziwiłbyś się jak pisanie tych oczywistych spraw i prawd może wpłynąć na kobietę. To tylko szczyt góry lodowej który nam przedstawiła *ona* pod nią może być wiele ważnych spraw decyzji czy przemyśleń. Przecież każda kobieta lubi się w końcu wygadać i juz.

kto jest bez nałogów
niech rzuci tym kamieniem wreszcie

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [93954]
[11.07.2002] 13:39
*ona*
podczaszy, cytuję "uważam Twoją robotę za wyjątkowo podstępną, z premedytacją prowadzoną akcję", przykro mi ze moje "pisanie" stało się w Twoich oczach "demonstracją przeciwko narodowi męskiemu", mówiąc szczerze nawet mi przez myśl nie przeszło, że może to zostać tak odebrane.
Jeżeli chcesz pisać, proszę bardzo, proponuje założenie sąsiedniego topiku "z dziennika mężczyzny trzydziestoleniego" a moze "dwudziestoletniego"? i zobaczymy jak ci pójdzie

pozdrawiam

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [94083]
[11.07.2002] 13:42
młody
Nie martw się...
Dorosłość to tródny czas przejściowy między códownym dzieciństwem a códowną (w co bardzo wierze) storością...
Wiem kolory blakną a i słyszymy coraz mniej wysokich tonów ,z tąd żal że nie wybraliśmy czegoś wcześniej gdy to było bardziej klarowne...
Lecz to wszystko to tylko swoisty sensoryzm to co w sirodku jest z każdym dniem coraz piękniejsze, niestety bywa że zamknięte i pomijane przez nas co powoduje że przestajey zwracać na to uwagi...
Pisz jeszcze swój dziennik , pisz proszę bo dzięki temu niedłógo się Otworzysz...

(Niecierpie dziennika A.M.Bille więc apeluje niech nikt tu do niczego nie porównuje)

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [94095]
[11.07.2002] 13:45
/

[nie mam nic do powiedzenia]

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [94103]
[11.07.2002] 14:51
Podczaszy
Eeeeeee taaaam, dziewczyny, spokojnie, co wy tak od razu........... przecież mordka była na końcu, co ja, zawsze na poważnie muszę?? Definicji tolerancji to nikt nie skrytykował, a tu, proszę, jak mnie obsiadły od razu. Urażone do głębi serca.
*ona*, żadnych tematów pokrewnych zakładał nie będę, wybacz. Wystarczy mi, jak poczytam Twój. Wygadaj się, wylej z siebie całą siebie........

BTW, demonstracja to: \'pokazywanie, dowód, zbiorowe wystąpienie, pochód, manifestacja, zgromadzenie mające na celu wyrażenie opinii na jakiś temat, przeważnie o charakterze negatywnym. Możliwość organizowania demonstracji w państwach demokratycznych jest zagwarantowana w konstytucji oraz stosowana w praktyce. Prawo do demonstracji ograniczać mogą jedynie kwestie bezpieczeństwa publicznego i bezpieczeństwa państwa, ochrony zdrowia, moralności publicznej a także prawa i wolności innych osób\'
CZy ja choruję na wielojaźń i nic o tym nie wiem??
Pozdrawiam Was, moje bojowniczki ulubione!!



Where the eagles fly - I will soon be there
If you want to - come along with me my friend
Say the words and you'll be free
From the mountains to the sea
We'll fight for freedom again

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [94353]
[11.07.2002] 14:59
*ona*
podczaszy, u mnie też na końcu była mordka a wiesz jak ja lubie prowokowac jak nie jestem sobą

pozdrawiam

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [94370]
[11.07.2002] 15:24
Podczaszy
Ależ, tego, no, to Ty to nie Ty? To ja już nic nie rozumiem. Doktor Jekyll jesteś, czy co?? A nic w tych Twoich pamiętnikach nie ma o tym Opisz też tą ciemną stronę, tego, jak mu tam, Hyde\'a. Czekam niecierpliwie
pozdrawiam

Where the eagles fly - I will soon be there
If you want to - come along with me my friend
Say the words and you'll be free
From the mountains to the sea
We'll fight for freedom again

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [94467]
[11.07.2002] 21:30
trzy_grosze_23
*ona*
ciakawie czyta sie to co piszesz. Nie ustawaj i pisz dalej. W jakiś sposób podnosi mnie to na duchu. moze to że wiele odczuć jest wspólnych dla kobiet i M o czym nie wiedzelismy. Hmm...
intruguje mnie co bedzie sie dzialo jutro.

to tak na marginesie,
którego tutaj nie ma.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [95512]
[12.07.2002] 11:26
*ona*
Wysiadam z samochodu i idę w kierunku pracy. No wczorajszy dzień można przynajmniej powspominać. Troche dyskusji na "prozie i poezji". Musze przyznać ze pisanie w tym cichym kąciku miało swój urok którego już nie ma. Nigdy nie lubiłam się afiszować, być w centrum zainteresowania, na widoku. Może dlatego tak czuje. Pamiętnik zaczęłam pisać w wieku 12 lat. To tak dawno ze już nie pamiętam. Spisanie myśli na papierze pomaga je zatrzymać, nie zapomnieć i powrócić do nich po jakimś czasie. Pośmiać się, popłakać, stwierdzić ze było się kompletną idiotką albo że jednak miało sie rację. I w ogóle. Teraz mam duża frajdę czytając stare zapiski. Wracają wspomnienia. Złość, radość i smutek. Czuje się starsza a jednocześnie taka młoda. Z resztą każdy a nas ma w sobie coś z dziecka. Skrywane głęboko w nas dziecięce pragnienia odzywają się w najmniej oczekiwanym momencie. Jeżeli tłumione zabierają radość życia powodując ze nie potrafimy się już otwarcie i szczerze śmiać, śmiechem płynącym z głębi duszy. Idę ulica. Wokół tłum ludzi, ale ich nie widzę ani oni mnie. Każdy zamknięty we własnych myślach, w swoim świecie wewnętrznego dialogu z rzeczywistością. A tak właściwie to gdzie ja idę? Ha ha ha. Polazłam za daleko. Ale jaja. Jeszcze mi się to nie zdarzyło. Teraz się tylko musze zastanowić czy jest ze mną tak dobrze czy tak źle. To chyba ten cholerny brak seksu rzuca się na głowę. Musze cos z tym zrobić. Ale to później. Wchodzę do budynku. Winda. Podchodzę do biurka, siadam. I nie ma mnie. Na kilka godzin staje się małym trybikiem mało precyzyjnej maszyny z dużymi tendencjami do awaryjności...... ale czy tak nie jest zawsze?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [97164]
[12.07.2002] 11:40
dwudziestoparolatekszczesliwy
Just only for you

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [97192]
[12.07.2002] 12:06
*on*
Otwieram z trudem oczy. Przeklęte ptaszyska za oknem zaczynają się wydzierać w najlepszym momencie snu. W gębie niesmak, w głowie szum, i po co było to 'jeszcze tylko jedno' piwo wieczorem?? Czwarta rano, na pewno już nie zasnę. Człapię do łazienki, trąc zaspane oczy. Drapię pysk tepą maszynką, znowu zapomniałem kupić nowej?? Niech to szlag. Jeszcze zimny prysznic, kawa, ech, już mi lepiej. Ludzie, dopiero piąta, zupełnie bez sensu tak siedzieć w domu, nic nie robić, przecież wszyscy wokół śpią..... Ale bym się piwa napił, a to piątek..... jeszcze nie, jeszcze trzeba iść do pracy. Dobrze, że chociaż ją mam, pozwala utrzymać się na powierzchni życia...... Jasno określone zasady, regulaminy, zawsze wiadomo co robić, rozkaz trzeba wykonać, można nie myśleć, czy ma on sens, czy nie.... Tak jest, melduję się, wykonać natychmiast!! Dlaczego tak nie może być później, jak zamknę za sobą drzwi pokoju i znowu wyjdę na ulice, pomiędzy ludzi.... A może to jednak świat nie jest normalny, może to z ludźmi jest coś nie tak....... Czasami sam nie wiem. Siedzę za biurkiem, przeglądam te papierzyska, piję drugą kawę. Nareszcie piątek, weekend przede mną, będzie można rano wypić piwo, drugie, trzecie.......... żeby czas płynął, omywał mnie swoim bezlitosnym nurtem, nie raniąc przy tym. Rany, koszule do wyprasowania, cała koszmarna sterta, może zostanę dłużej w pracy?? Nieeee, przecież to nic nie da, same się nie wyprasują. Nic, biorę się do pracy, tu jestem sobą, jestem kimś, kimś szanowanym, nieważne, że z racji stopnia.....
Zaciągam się dymem, rany, tyle razy sobie mówiłem, że palenie szkodzi. Jakiś głos w środku szepcze: i co z tego, przecież tylko sobie szkodzisz. Wyciągam drugą fajkę, łatwiej jakoś zebrać myśli. Wszak jestem trybem bardzo precyzyjnej maszyny, która zepsuć się nie ma prawa. Uśmiecham się do siebie, tak dla poprawienia samopoczucia, żeby wiedzieć, że jeszcze potrafię się uśmiechać. Byle wytrwać.............

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [97251]
[12.07.2002] 12:35
*ono*
...mmm pewnie jeszcze nawet nie ma mnie w planach..ciekawe jak tam mi będzie..stąd z góry niewiele widać chmury zasłaniają wszystko a jak nie chmurki to ten blask od słońca...tak bym chciało podejrzeć co oni tam robią na dole...moi rodzice..czy się już znają...czy mnie zaplanowali...jaka będzie moja mamusia...jaki będzie moj tatuś...
jejku tam jest tyyyyle ludzi..jak oni się znajdą?

moja mama będzie zawsze uśmiechnięta, zdrowa...i będzie pięknie pachnieć..i zawsze znajdzie dla mnie czas...kiedy się zasmucę przytuli mnie tak mocno że będę znowu wesołe..

mój tatuś pokaże mi świat...wieeeeelki świat...i nauczy mnie wszystkiego...będę z nim jeździło na nartach i może...żeglowało po wieeelkiej wodzie..

i będę rosło i rosło... a mama i tata nauczą mnie wszystkiego, nauczą mnie jak mam kochać, jak mam kochać siebie jak kochać innych, jak mieć przyjaciół, jakim być i kim być, pokażą mi jak żyć i w co wierzyć..wszyyystko mi pokażą.

a później będę podobne do nich...jeśli będą szczęśliwi nauczę się od nich szczęścia, jeśli będą się kochali nauczę się jak kochać...jeśli będą się śmiali będę uśmiechnięte...jeśli będą rozmawiać nauczą mnie rozmawiać....oni pokażą mi drogę a ja nią pójdę..

i trochę się boję o nich...i tak bardzo chciałobym żeby byli szczęśliwi
[nie mam nic do powiedzenia]

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [97346]
[12.07.2002] 12:50
mordaty
Ten topik powinno się porozsyłać na wszystkie dostępne adresy mailowe. Może jakiś małolat by poczytał i się zastanowił. Nawet jedna nawrócona na rozsądek młoda dusza to by było dużo.
Pozdrawiam samotne składniki potencjalnie szczęśliwej rodziny.

I'm back (back) the fog has lifted
The earth has shifted
and raised the gifted
You knew I'd be back

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [97372]
[12.07.2002] 14:53
ALA
Boże jacy my wszyscy jestesmy samotni. Nawet z druga osobą u boku tak naprwdę ciągle czuje się pusta.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [97805]
[12.07.2002] 14:56
ALA
Boże jacy my wszyscy jestesmy samotni. Nawet z druga osobą u boku tak naprwdę ciągle czuje się pusta.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [97815]
[13.07.2002] 03:10
*ona*
Piątek (wieczór)

No i weekend. Pogoda ładna. Aż się prosi jakieś piwo pod parasolami
ale wszyscy bliżsi znajomi na urlopach wiec nic z tego. Z reszta
umówić się z kimś na pogaduchy w tych czasach stało się taka
skomplikowana sprawą ze nie warto nawet zaczynać. Wszyscy cierpią na
chroniczny brak czasu. Praca dom. Dom praca. Rodzina. Zakupy. Albo są
tak padnięci ze nic im się nie chce. Z tymi ostatnimi to nawet mi się
nie chce rozmawiać przez telefon bo nic innego nie robią tylko
narzekają. Brrrr. Mogą zdołować człowieka w 5 minut a ten biedny
nawet nie wie dlaczego ta@@@ stracił humor. No to chyba pozostaje
tylko net, no i piwo, zimne oczywiście. Z tego wszystkiego przeszła
mi ochota na seks. To dobrze bo nie mam specjalnie z kim a do tego
jest jeszcze jeden mały powód dlaczego nie chce. Pisze z kimś i czuje
ze powinnam być wierna. Dziwne uczucie ale jest. I nic z tym nie zrobie.
Tak widocznie musi być...


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [99468]
[13.07.2002] 05:40
*ona*
Sobota (rano)

Mam kaca. Za dużo piwa. Łepek pobolewa ale co tam. Bywały gorsze dni. Oj dziś to będzie kiepsko z pisaniem. Ide dalej spać. Może jak wstanę to mi umysł pozwoli na chwile koncentracji mniej „pomidorowej”. Jakbym teraz zjadla pomidora to byłoby to fatalne w skutkach.


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [99535]
[13.07.2002] 10:17
maciejka
Fajnie się Was czyta . Duuuża bużka Czekam na ciąg dalszy.
Jesteśmy samotni - to fakt - i wielką sztuką jest tę samotność oswoić i zaakceptować...nie zgorzknieć. Tuż po 30...to powinien być najfajniejszy wiek, człowiek jest w miarę emocjonalnie dojrzały, w miarę ustawiony finansowo - żyć nie umierać. A że "troszkę" pokręcony? Nie szkodzi...dzięki temu na Forum jest tak ciekawie

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [99703]

    1 2 3   » 29 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat