o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Poznam dziewczynę
 » Odpowiedz na ten temat

Stwardnienie rozsiane i miłość... czy to możliwe?

    1 «   5 6 7 8 Strony tematu:
[28.12.2010] 23:17
Cześć, ja
też poznałem dziewczynę , prawdopodobnie ma SM, ale niesamowita jest

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17622535]
[16.01.2011] 18:09
chmurka37  ania74103@tlen.pl
cześć ja choruje na sm od 9 lat niedawno poznałam faceta jest nauczycielem w-f powiedziałam mu o chorobie .Na początku wydawało mi się ,że jemu to naprawde nie przeszkadza tak jak mówił.Ale myliłam się zaczął znikać na weekendy nie odbiera tel. nie odpisuje na sms-y.
To chyba nie prawda ,że można kochać osobę chorą

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17712161]
[19.01.2011] 13:23
kacggga
Witam Was serdecznie jak większość osób w tym temacie ja również zwracam sie o pomoc wyślę Państwu link do ankiety- jest ona w 100% anonimowa, dotyczy oceny rehabilitacji w SM. Wyniki posłużą tylko i wyłącznie w mojej pracy magisterskiej. Jeżeli ktoś znajdzie chwię czasu i chęci bardzo proszę o pomoc w razie watpliwości podaje kontakt do mnie kasia_w87@vp.pl, chetnie odpwiem na każdy e-mail oto link do ankiety http://www.ankietka.pl/ankieta/53217/sm-reha bilitacja.html Z GÓRY SERDECZNIE DZIĘKUJE ***

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17723846]
[03.06.2011] 19:37
pawl
Może komuś pomoże ten link http://tnij.org/l3rz czyli leczenie SM a nawet raka za pomocą kapsaicyny substnacji obecnej m.in. w papryczkach chilli. W linku jest przepis i historia czlowieka leczącego się w ten sposob. Poza tym w wielu przypadkach SM to ponoć źle zdiagnozowana borelioza więc może i tą chorobę warto wziąć pod uwagę.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18449483]
[03.06.2011] 22:03
xxx :)
Oczywiście, że miłość jest możliwa. Wydaje mi się, że bycie z drugą osobą, która jest chora,niepełnosprawna uczy nas prawdziwego uczucia. Dzięki niej doceniamy naszą codzienność. Życzę powodzenia i nie załamujcie się

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18449980]
[23.04.2014] 08:40
[03.06.2011] 22:51
brozio
Hej podpinam się do tematu a więc zaczynam: mam 13 lat ona też podoba mi się ona tylko że hmm ją można porównać do ideału mądra,piękna,i nie ma zepsutego charakteru a ja? według mnie jestem:gruby,brzydki,głupi i wydaje mi się że ona też tak sądzi przyjaźnimy się ale nie można tego nazwać przyjaźnią.Postanowiłem jej powiedzieć że mi się podoba ale dopiero po skończeniu podstawówki ale... nie wiem jak jej to powiedzieć nie wiem jak się zachować itd pomocy a i nie oczekuje odpowiedzi typu:za młody jesteś,ogarnij się itd prosze to dla mnie ważne

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18450201]
[04.06.2011] 09:35
pawl
chyba źle zrozumiałem ten post człowiek kapsaicyną leczył raka a zmagał się z SM niemniej mam nadzieje że komuś ten post się przyda

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18451058]
[04.06.2011] 19:13
chmurka
brozio (11.06.03 22:51):
Hej podpinam się do tematu a więc zaczynam: mam 13 lat ona też podoba mi się ona tylko że hmm ją można porównać do ideału mądra,piękna,i nie ma zepsutego charakteru a ja? według mnie jestem:gruby,brzydki,głupi i wydaje mi się że ona też tak sądzi przyjaźnimy się ale nie można tego nazwać przyjaźnią.Postanowiłem jej powiedzieć że mi się podoba ale dopiero po skończeniu podstawówki ale... nie wiem jak jej to powiedzieć nie wiem jak się zachować itd pomocy a i nie oczekuje odpowiedzi typu:za młody jesteś,ogarnij się itd prosze to dla mnie ważne

Cóż nie myślę ,że jesteś za młody .Tylko zastanawiam się czy to co piszesz o sobie ,czy ona kiedykolwiek Tobie powiedziała takie słowa że jesteś gruby,brzydki ,głupi?
Myslę ,że nie bo przecież napisałeś że się przyjaźnicie i wiesz co Brozio myslę ,że przyjaźń jest czymś wspanialszym niz miłość .A wiesz dlaczego tak myślę ?Dlatego ,że miałam faceta który jak się dowiedział ,że jestem chora na sm wyzwał mnie od oszustek i kazał się wynosić .A mój przyjaciel Zbyszek był wtedy w Anglii i wiesz co dzwonił do mnie codziennie i czasami godzinami słuchał jak płaczę słuchał nie przerywał mi nie uspokajał mnie tylko pozwolił się wypłakać.
Myślę ,że śmiało możesz zaprosić ją do kina i jej postawa będzie dla Ciebie wskazówką
Trzymaj sie pozdrawiam

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18452691]
[26.06.2011] 17:03
woktus
cześć.ja choruję od 1996 roku od 8 lat jestem żonaty raz z górki raz pod ale w "zdrowych" związkach też tak czasem bywa w grudniu 2010 urodził mi się syn a o chorobie staram sie nie pamiętać chyba że to ona sama da znać że jest.Wszystko jest możliwe trzeba tylko chcieć !

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18534778]
[04.07.2011] 02:34
mik
Możliwe jest wszystko, ale proponuje Ci spojrzeć na świat trochę realniej, to zaznasz mniej bólu.
Jakie są, realia ?
Niestety okrutne.
Mówisz, że choroby nie widać, ale zapewniam Cię, że to tylko zludzenie. Ty jej nie widzisz, ludzie nie widzą, ale kobieta, która jest z Tobą, widzi.
Co widzi ?
Widzi, że facet z którym jest lub chciałaby być, jest chory.
Chory na jedno z większych gówien tego świata i możesz być sprawny, skakać, biegać, a kobieta chorobę widzi. Widzi i z miłosci do Ciebie da Ci kopa.
Da Ci kopa bo nie będzie chciala podziwiac Twojej walki ze złudzeniami.
Gdy usłyszy o chorobie, to jakąś chwilę będzie jeszcze udawała, że jest OK, ale przy pierwszym Twoim -choćby tylko chwilowym- "spadku formy" możesz być pewny, że będzie po herbacie, a spadek formy nastąpi, bo taki urok tego g...a co się zwie SM.
Coś na ten temat wiem: za dwa tygodnie sprawa rozwodowa po 20 latach małżeństwa. Chuchałem ,dmuchalem,ale zachorowałem i choć było to 10 lat temu, choć byłem jeszcze kilka lat bardzo sprawny, to mogę powiedzieć, że początek choroby był końcem małżeństwa.
Nie chcę Ciebie dołować, ale gdy będziesz świadomy realiów, to nie będzie tak bolało !!!
Życzę Ci szczęścia.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18563184]
[04.07.2011] 16:06
kp1304
widzę ze rozmowa przybrała bardzo interesujący charakter ;] http://www.flash.1k.pl/ - Tanie Strony Internetowe | Wizytówki www | Pisanie Postów, Komentarzy, Newsów | Reklama Stron www | Pisanie postów na forach | Unikalne Wejścia na strony www

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18564723]
[14.01.2012] 03:21
Molde
DePe (08.02.01 08:23):
Dowiedziałem się o swojej chorobie w 2001. Na początku brałem Copaxone (codzienne zastrzyki), ale podobno się na niego uczuliłem. Kiedy pisałem pierwsze zdanie na tym forum - a było to chyba w 2002 roku - nie wierzyłem, że będę miał rodzinę. Obecnie mam niewielkie problemy z równowagą po zmianie pozycji. Dokucza mi też zmęczenie. Może ono wynika niekoniecznie z choroby. Jestem nauczycielem wf... Rozmawiałem z żoną co będzie jeśli... Powiedziała, że jej to nie obchodzi. Mnie to jednak obchodzi. Myślę o przyszłości, wymyślam scenariusze... a może to ja jestem tym szczęśliwcem, któremu nie przyjdzie doświadczyć zmagań z bezlitosnym najeźdźcą.

DePe zazdroszczę Ci takiej osoby jak Twa małżonka...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19232550]
[18.01.2012] 22:56
Allbina
W każdej chorobie trzeba miec wsparcie od kogoś bliźniego i to jest wielkie szczęście, jeśli kogoś takiego ma

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19246138]
[19.01.2012] 02:26
GodzioWertyk
Jak się kocha to każdą chorobę da się przezwycięży
[nie mam nic do powiedzenia]
http://www.biznesnawsi.pl/

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19246606]
[13.05.2012] 01:30
renia0207
11rybka (08.10.31 21:36):
Witam i pozdrawiam wszystkich z tym problemem.kilka lat wstecz podejrzewano u mnie sm,przez dlugi okres nic sie nie dzilo.a od roku postawiono ostateczna diagnoze dostalam szanse na leki z nfz na okres 2lat.jestem mezatka ale przez moja chorobe roztalam sie z mezem i czekam na rozwod cierpie.Co mam zrobic aby sobie z tym poradzic? prosze o pomoc.

Moja Droga.Napisz do mnie.ZAPRASZAM.Nie tylko Ciebie ale każdego kto wątpi,kto się martwi,przeżywa rozterki i zwyczajny strach przed tym co dalej.Ja choruję na SM od 20 roku życia.Mam już prawie 55 lat.Mam dwoje dzieci i męża.Opiekuję się mamą,która leży ,choć mogłaby chodzić.O swojej chorobie dowiedziałam się w 2005 roku.Mam duży dom,który czasem udaje mi się nawet w jakimś niewielkim fragmencie uładzić prawie na błysk.Mam to ogromne szczęście,że ciągle jestem sprawna co wcale nie oznacza,że nie bywam baaardzo zmęczona i że czasem kompletnie brak mi sił.Zauważyłam też,że zarówno na moją kondycję psychiczną jak i fizyczną ogromny wpływ ma pogoda.Czasem dosłownie "padam z nóg".Wtedy odpoczywam przez min.pól godziny i ku mojemu ogromemu zadowoleniu wstaję jak nowo narodzona.A!!! Mam psa.
Bardzo go kocham.Labrador.Czarny jak smoła a serce ANIOŁA .Hmmm...Posiwiał mu nosek,kiedy przez całych dziesięć dni przebywa- łam w szpitalu na neurologii.Powodem mojej wizyty w szpitalu nie był SM.
Jest wiele ciężkich chorób,o których większość nie ma pojęcia,że istnieją i wiele ułomności z jakimi ludzie zmagają się od swoich najmłodszych lat.Wszystkich ich uważam za bardzo dzielnych podobnie jak wszystkich tutaj piszących.Głowa do góry!Mnie pomaga wiara,nadzieja i BÓG.BÓG czyli miłość.HA !!! I mój kochany pies oczywiście .
Pozdrawiam Was wszystkich i każdego z osobna .Przesyłam duuuużo serdecznych uśmiechów ... ... Renia

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19539390]
[13.05.2012] 01:38
renia0207
renia0207 (12.05.13 01:30):
11rybka (08.10.31 21:36):
Witam i pozdrawiam wszystkich z tym problemem.kilka lat wstecz podejrzewano u mnie sm,przez dlugi okres nic sie nie dzilo.a od roku postawiono ostateczna diagnoze dostalam szanse na leki z nfz na okres 2lat.jestem mezatka ale przez moja chorobe roztalam sie z mezem i czekam na rozwod cierpie.Co mam zrobic aby sobie z tym poradzic? prosze o pomoc.

Moja Droga.Napisz do mnie.ZAPRASZAM.Nie tylko Ciebie ale każdego kto wątpi,kto się martwi,przeżywa rozterki i zwyczajny strach przed tym co dalej.Ja choruję na SM od 20 roku życia.Mam już prawie 55 lat.Mam dwoje dzieci i męża.Opiekuję się mamą,która leży ,choć mogłaby chodzić.O swojej chorobie dowiedziałam się w 2005 roku.Mam duży dom,który czasem udaje mi się nawet w jakimś niewielkim fragmencie uładzić prawie na błysk.Mam to ogromne szczęście,że ciągle jestem sprawna co wcale nie oznacza,że nie bywam baaardzo zmęczona i że czasem kompletnie brak mi sił.Zauważyłam też,że zarówno na moją kondycję psychiczną jak i fizyczną ogromny wpływ ma pogoda.Czasem dosłownie "padam z nóg".Wtedy odpoczywam przez min.pól godziny i ku mojemu ogromnemu zadowoleniu wstaję jak nowo narodzona.A!!! Mam psa.
Bardzo go kocham.Labrador.Czarny jak smoła a serce ANIOŁA .Hmmm...Posiwiał mu nosek,kiedy przez całych dziesięć dni przebywa- łam w szpitalu na neurologii.Powodem mojej wizyty w szpitalu nie był SM.
Jest wiele ciężkich chorób,o których większość nie ma pojęcia,że istnieją i wiele ułomności z jakimi ludzie zmagają się od swoich najmłodszych lat.Wszystkich ich uważam za bardzo dzielnych podobnie jak wszystkich tutaj piszących.Głowa do góry!Mnie pomaga wiara,nadzieja i BÓG.BÓG czyli miłość.HA !!! I mój kochany pies oczywiście .
Pozdrawiam Was wszystkich i każdego z osobna .Przesyłam duuuużo serdecznych uśmiechów ... ... Renia

re448@wp.pl

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19539396]
[16.05.2012] 14:16
mohawk12
Stwardnienie rozsiane i miłość... czy to możliwe? nie wiem
mam sm ,mam żonę, mam dziecko,
problem to proza życia( kasa, mieszkanie, praca)
sm---zszedł na drugi plan
nie ma czasu na to paskudztwo.. jak narazie mnie oszczędza
( 12lat tego syfu i jak na razie da się zyć)
a czy kochać?
czasami to ja mam większy z tym problem niż moja kobieta
dlaczego...bo czuję się niepełnowartościowy

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19547234]
[12.10.2012] 17:13
Pandajoy  gneszka@tlen.pl
Witam,
moj narzeczony ma stwardninie rozsiane ok kilku lat. Od paru lat narzeka na przewlekliwe zmecznie. Od okolo roku jest naprawde zle - moj narzeczony nie jest wsatnie pracowac - siedzi na chorobowym. Lekarze nie chca wykonywac zadnych sensownych badan poniewaz wszyscy twierdza ze jego zmecznie jest wynikiem stwardninia rozsianego. Jego organizm nie przyswaja vitaminy D, poziom tej witaminy jest za niski nie zaleznie od diety i tego, ile siedzimy na sloncu. Jeszcze pare miesiecy temy poziom vit. D sie wciaz obnizal(!)mimo iz moj chlopak lykal kazdego dnia okolo czterokrotnej wymagannej dziennej dawki... Wciaz lekarze przyznawali, ze to dziwne ale nikt nie skeirowal go na zadne badania. Wczoraj bylismy u kardiologa, bo przez przypadek wyszlo ze moze ma jakies problemy z sercem...zrobili kila testow, ktore pokazaly ze jego serce jest w znakomitej kondycji. Niestety nasza przyjaciolka, ktora jest pielegniarka, powiadziala ze takie testy to moga sobie....
Jej maz mial rowniez przeprowadzane te testy i nienaganne wyniki a jednak okazalo sie ze ma powazne problemy z sercem - po prostu te postawowe, tanie badania, nie zawsze to wykazuja. No i tak to sie wlecze wszyskto - w przyszlym tygodniu idziemy po skierowanie do lekarza. Sorry za tyle, pewnie chaotycznych, informacji. Po prostu musze sie wygadac. Najgorsze z tego wszystkiego jest to ze jak sie ma jakas powazna chorobe to wszelkie niedomagania so przypisywane tej chorobie, i juz sie pacjenta nie bada i nie slucha sie co ma on do powiedzenia.
Dziki Twojej informacji poczytalismy troche o boreliozie i na pewno zapytamy sie o to lekarza. Dzieki.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19918534]
[12.10.2012] 17:36
Sann  gneszka@tlen.pl
ja1202 (09.05.04 20:22):
Miałam diagnozę SM (i oczywiście objawy). Pisze miałam, ponieważ okazało sie niedawno, że to borelioza. Jak zgłębiłam temat, okazało się, że 90% osób z SM jest zarażonych bakterią boreliozy lub inna (np. mykoplazmy, chlamydia pneumoniae). Jestem w kontakcie z innymi osobami z diagnozą SM, na wózkach, ze zmianami w rezonansie głowy. Oni tez mają boreliozę. Lekarze spisali mnie na straty, a ja nie wierzyłam w moje SM. lecze się antybiotykami od roku i teraz zaczynam normalnie żyć bez choroby robię plany na przyszłość, juz nie myślę o śmierci
Polecam artykuł
http://www.kafeteria.pl/ziu/obiekt.php?id_t= 620
PS. Walczcie o siebie, bo wielu z was z SM ma boreliozę, a ta jest wyleczalna!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19918585]
[12.10.2012] 18:12
Sann  gneszka@tlen.pl
Witam,
penie jakis blad wystapil , bo nie pokazalo mojej odpowiedzi.
Moj chlopak ma stwardninie rozsiane od kilu lat. Cierpi na chroniczne zmeczenie. Od roku jest naprawde zle - siedzi w domu na chorobowym - zmecznie jest tak wielkie i przychodzi tak nispodziewanie ze o normalnym grafiku nie ma mowy. Wszyscy lekarze mowia, ze to normalne dla pacjentow z ta choroba i nikt nie stara sie sprawdzic czy na pewno tak jest i w tym przypadku. Moj narzeczony nie wierzy w to, ze zmeczenie jest wynikiem tej choroby, myslimy, ze moze cos innego sie przypaletalo... To chyba nasz najwiekszy problem - nikt nie chce go przebadac i wysluchac bo przeciez wszystko jasne - on ma stwardnienie rozsiane i wszystkie niedomagania sa wynikiem tej choroby... Dzieki twojej wypowiedzi poczytalismy troche o boreliozie, na pewno zapytamy o to lekarza.
Dzis tez calkiem przypadkowo uslyszalam o przypadku mlodego chlopaka chorego na stwardnienie rozsiane. Choroba nie przebiegala u niego bardzo agresywnie. W pewnym momencia jednka zaczal on sie czuc bardzo zle, byl bardzo zmeczony. Lekarze przypisywali to jego chorobie i nie chcieli wykonywac zadnych drogich badan. Dopiero rodzina i przyjaciele zorganizowali jakas akcje i zebrali kase na jakies drogie badanie, ktore wykazalo inna chorobe - calkowicie wyleczlna. Nie zrozumcie mnie zle - ten chlopak dalej ma Stwardnienie rozsiane, ale wyleczyl te inna chorobe, i czuje sie duzo lepiej. Niestety nie moge nic znalesc o tym na internecie...to bylo jakis czas temu w jakims programie... Jesli ktos z was slyszal o tym,pamieta nazwe programu, cokolwiek, bardzo prosze o kontakt.
Pozdrawiam was serdecznie
Sann

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19918686]
[18.10.2012] 11:18
aleksandra97719
Witam
Nie wiem czy mogę wiele w tym temacie powiedzieć, bo nie wiem na czym dokładnie polega ta choroba, ale niezależnie od tego czy jesteś chory czy też zdrowy nie możesz przekreślać swoich planów i marzeń. Jeżeli objawy nie są u Ciebie widoczne, może powinieneś porzucić świadomość, że jednak ta choroba w Twoim organizmie jest. Staraj się żyć jak gdyby nigdy nic i za żadne skarby nie rezygnuj z miłości pozdrawiam serdecznie

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19931520]
[31.10.2012] 12:13
Zofia 70
Wszystkim chorym lub tym, którzy mają kogoś chorego w rodzinie lub znajomych chorych na SM polecam Akademię Medycyny Ludowej. W międzyczasie mojego pobytu w Akademii poznałam Przemka chorego na SM. Chłopak przyjechał z Anglii i nie był w stanie się ruszać ani zrozumiale mówić, a po kilku tygodniach już mówił tak, że się dało go zrozumieć i był w stanie sam się poruszać! Podaję linka do filmu dokumentalnego o Przemku, gdzie widać postępy w jego leczeniu.
http://www.youtube.com/watch?v=mfA3EnzKR1U
Co prawda nie mam SM, ale mogę opowiedzieć o leczeniu w Akademii, gdyż sama przeszłam tam kurację.
Mój mail to: zofiasky70@o2.pl

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19963753]
[24.01.2013] 12:56
Elwi
Saranova (07.06.03 00:50):
Rany, kto Ci powiedział, że stwardnienie rozsiane może wykluczyć miłość? Mam SM od tak dawna, że już nawet nie pamiętam czasu kiedy byłam zdrowa. Póki co mam...58 lat i dopiero od dwóch lat nie mogę chodzić. Zapewne gdyby nie rozporządzenie ministra o zakazie udostępniania leków nowej generacji ludziom po 50-ce, to może by do tego nie doszło. Tą chorobą nie nalezy się zamartwiać ale za to trzeba tak ustawić swoje życie aby nie narażać się na rzuty. Zdrowy i higieniczny tryb życia na nieco (o jakieś 20%) zwolnionych obrotach wystarczy aby dać czas mielinie na regenerację. Dla przykładu, zamiast uprawiać joging lepiej chodzić na długie spacery z psem. Życie ze stwardnieniem rozsianym wymaga pewnych wyrzeczeń, np. alkohol, ale nie aż takich aby je było trudno znieść. Najgorszy w tej chorobie jest...strach, który prowadzi do przewlekłej postaci depresji, a ta z kolei może wpłynąć na pogorszenie stanu zdrowia. Najbardziej boją się mężczyźni, ale sądzę, że zdrowy rozsądek pozwoli Ci utrzymać strach na wodzy.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20172517]
[01.04.2013] 19:27
sssBu1sss4sd32
aol (13.01.26 21:15):
Choć to smutne, ze odchodzi, to może nawet lepiej dla niej i dla Ciebie. I tak na to popatrz. Prawdopodobnie masz dużą szanse żyć wiele lat z tą choroba i znaleźć kogoś kto miał komfort zdecydowania, ze chce Ciebie takiego jakim jesteś

Polecam DoktorPotencja.pl Kamagra od nich to rewelacja, wreszcie uczciwy sprzedawca z oryginalną Kamagrą. Jeżeli macie problemy z potencją i erekcją to z czystym sumieniem mogę zarekomendować.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20370583]
[15.04.2013] 10:51
daniel z Lublina
kiedyś miałem przyjaciółkę ,niestety nie pozwoliła mi się zbliżyć do siebie,zakończyła naszą przyjaźń ,mówiąc ze niewarta jest zeby mi zycie zatruwać swoją chorobą,ja myślę ,że bała się .byłem i jestem do dziś w szoku...wiecej wiary w siebie!!!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20414522]
[18.04.2013] 16:42
zagoplanka  zagoplanka@tlen.pl
To zależy która ze stron jet chora.Przekonałam się to na własnej skórze, gdy się okazało,że mam sm po roku mąż się wyprowadził. Znam wiele takich przypadków ale o takim gdzie kobieta opuszcza partnera w chorobie słyszy się bardzo rzadko. Najgorsza jest samotność i poczucie że nie ma się dla kogo żyć. Całe szczęście, że mam syna i rodzinę na których można zawsze liczyć.W każdym nieszczęściu trzeba doszukać się czegoś pozytywnego, bo przecież zawsze może być gorzej. Nie ta to będzie inna. Osobom nieuleczalnie chorym ciężko znaleźć kogoś bliskiego ,na ogół skazane są na życie w pojedynkę ale przecież nie musi tak być. Wszystkim porzuconym życzę dużo optymizmu i dużo radości!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20422531]
[06.05.2013] 22:11
dante90
Witam wszystkich,
Jakieś trzy lata temu dowiedziałem się, że jestem takim szczęściarzem, iż posiadam tą neurodegeneracyjną chorobę zwaną SM. No, ale nawiązując pokrótce do tematu: "Stwardnienie rozsiane i miłość... czy to możliwe?" - osobiście uważam, że jest to niemożliwe, ponieważ wiem, że choroba zniszczy mnie pewnie za jakieś 10 lat i pewnie usiądę na wózek i z tego względu nie szukam nikogo, ponieważ nie chce tym samym marnować nikomu życia (mam na myśli ciągła opieka, etc). Ludzie się boją takich rzeczy i odchodzą od innych w takich sytuacjach (tak jest w większości przypadkach), a ja tym samym nie chcę się zawieść.
Z poważaniem
Dante

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20467182]
[09.05.2013] 22:38
klaudia...
Ja_w_to_nie_wnikam (07.03.24 18:11):
Niby w wieku 18 lat nie mozna chorowac?? Ja mam 15 lat i podejrzenie sm ...
hmm ja mam sm od 3 lat a mam dopiero 15 lat:L

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20474189]
[16.05.2013] 13:59
stale_ciekawska
Przy prawdziwej miłości możliwe jest wszystko, skoro choroby nie widać,nie ma się co martwić na zapas. Niedawno pokazywali program, gdzie dziewczyna,właściwie roślinka, siedząca cały czas na wózku,a porozumiewa się jedynie przez specjalny mówiący komputer,poślubiła zdrowego faceta,w dodatku mają dziecko,z tym, że on pracuje,więc dziecko chcą im odebrać, bo matka w żaden sposób nie może się opiekować, (niewładne ręce i nie mówi).Kocha ją i dlatego mimo jej choroby ożenił się .

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20490353]
[06.08.2013] 06:01
ORZE85L
gosia114 (08.02.03 22:52):
jest tu na tym forum ktoś kto leczy się rebifem lub leczył się i już skończył leczenie??

zglaszam sie, juz zakonczylem leczenie

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20658685]

    1 «   5 6 7 8 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat