o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Z ostatniej chwili
 » Odpowiedz na ten temat

Wszystkie kobiety kochają tylko za pieniądze, wygląd i władzę

    1 «   25 26 27 28 29   » 776 Strony tematu:
[15.04.2012] 16:06
Kajmaczki
@Matriks123
Zadałam to pytanie bo gdzies przeczytałam, że Widmowy Geniusz ma tylko 19 lat, więc wolałam się upewnić, na temat jego doświadczenia z kobietami. To wszystko. A co do tego, że nie da się znaleźć normalnej kobiety... Normalność, to kwestia statystyki, a skoro wszystkie jesteśmy takie same, to wszystkie jesteśmy normalne. Po prostu nie da się znaleźć kobiety, która byłaby twoim ideałem. Ale to jest wpisane w nasz los człowieczy. I ja nie znajdę mojego ideału. Chciałabym być z bogatym, przystojnym i dobrze zbudowanym facetem. Do tego inteligentym, żeby ułóżył mi życie i się mną opiekował. By kochał mnie bezgranicznie i nie zdradzał, a mimo wszystko, żeby to on był głową związku i sprawiał, żebym czuła się silna. Ale nie znajdę takiegoo, bo takich mężczyzn nie ma. I jestem skazana na romantyczne fajtłapy, biedne jak myszy kościelne . Dobrze, że założyliście ten temat. Dzieki temu wszystko sobie przeanalizowałam i uświadomiłam sobie moją prawdziwą naturę. Wcześniej trochę się łudziłam, że może jednak kobiety są inne, ale nie. Dlatego nie ma sensu, żebym kontynuowała mój moralny tryb życia. Pozwolę, żeby wylazło ze mnie to co tam zawsze siedziało. Pozdrawiam

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19474548]
[15.04.2012] 16:13
Kajmaczki
@Janko Ryzykant
To ma znaczenie. Kobieta zachowuje się jednak inaczej w stałym związku. Luźne spotkania są dla zabawy tak więc jesteś jej emocjonalną lub seksualną zabaweczką, tak więc odwołuje spotkania kiedy chce itp. W stałym związku jenak bardziej się stara. Kiedy już uda jej się znaleźć dobrą partię i ją uwieźć, to stara sie, żeby nie wypuścić z rąk bogacza. Np. wspiera go, zostaje matką jego dzieci i tak dalej. Oczywiście tylko po to, żeby zachować korzyści płynące ze związku czyli drogie ciuchy, ładny dom, możliwość chodzenia na przyjęcia.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19474572]
[15.04.2012] 17:01
Matriks123
Kajmaczki (12.04.15 16:13):
@Janko Ryzykant
To ma znaczenie. Kobieta zachowuje się jednak inaczej w stałym związku. Luźne spotkania są dla zabawy tak więc jesteś jej emocjonalną lub seksualną zabaweczką, tak więc odwołuje spotkania kiedy chce itp. W stałym związku jenak bardziej się stara. Kiedy już uda jej się znaleźć dobrą partię i ją uwieźć, to stara sie, żeby nie wypuścić z rąk bogacza. Np. wspiera go, zostaje matką jego dzieci i tak dalej. Oczywiście tylko po to, żeby zachować korzyści płynące ze związku czyli drogie ciuchy, ładny dom, możliwość chodzenia na przyjęcia.
To co piszesz i jak również przyznajesz pokazuje całkowity obraz pustoty kobiecej. Tak jakby sama obalasz że żadna miłość nie istnieje , uczucia to wymysł że to wszystko jest gra manipulacja, egoizm, ocena taka gra jak w szachy wyrachowana cwana. To pokazuje jakie jesteście bezwartościowe i szkoda na was tracić swoje życie i swój czas . Seks a i owszem bo to normalne potrzeby ale angażowanie się emocjonalne i umysłowe odpada. Wychodzi na to że ci wszyscy kolesie którzy ruchają panienki na prawo i na lewo są najrozsądniejsi . Bo biorą co najlepsze , pozostawiając te bezwartościowe istoty same sobie tak jak one od początku planują. Więc ci kolesie robią dobrze i też tak będę robił. Szkoda na wasz czasu , romantyzm nie ma sensu gadka wyważona poco się produkować tracić siły , czas i nerwy lepiej zrobić co piszą chłopaki, ruchać , bawić się i nie przejmować szlochającą krową bo ona od początku od poznania mam na nas wyje..

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19474673]
[15.04.2012] 17:10
sir_nathan
Kajmaczki (12.04.15 16:13):
@Janko Ryzykant
To ma znaczenie. Kobieta zachowuje się jednak inaczej w stałym związku. Luźne spotkania są dla zabawy tak więc jesteś jej emocjonalną lub seksualną zabaweczką, tak więc odwołuje spotkania kiedy chce itp. W stałym związku jenak bardziej się stara. Kiedy już uda jej się znaleźć dobrą partię i ją uwieźć, to stara sie, żeby nie wypuścić z rąk bogacza. Np. wspiera go, zostaje matką jego dzieci i tak dalej. Oczywiście tylko po to, żeby zachować korzyści płynące ze związku czyli drogie ciuchy, ładny dom, możliwość chodzenia na przyjęcia.
Skoro zachowuje się inaczej, znaczy to, że jest dwulicowa, jest hipokrytką i nie jest sobą. everyday i try to touch the sun before it sets, everyday i get closer

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19474694]
[15.04.2012] 17:14
Widmo Geniusza
Wow... Dobra...Parę oddechów... Pojawił się panowie jakimś cudem egzemplarz kobiety, która spokojnie przeczytała to co napisaliśmy i przyznała się do tego. Moim zdaniem należy jej się szacunek, a nawet brawa. Nie mam pojęcia jakim cudem się to stało, ale bardzo mi ta pani zaimponowała i ma ode mnie ukłon i wyrazy szacunku. Więc hmm... jakby to wytłumaczyć. Według mnie to było zarówno sporo poważnych związków, ale też takich jednorazowych przygód, a także niezobowiązujących relacji. Nie uważam jednak by wyszło mi to na dobre. Ponadto to zależy jak zdefiniujesz normalny związek. Dla mnie normalny związek to takie relacje, w których spotykam się z kobietą na pewnych zasadach, gdzie jasno określone zostało, że jesteśmy razem, a zdrada i podobne zachowania wobec innego przedstawiciela płci przeciwnej nie wchodzą w rachubę. To coś co kształtuje się z czasem. Niestety to się zawsze źle kończyło, ponieważ w tym wieku, w którym jestem obecnie ja lub Janko nie ma mowy o długotrwałym i poważnym związku? Nawet będąc z dużo starszymi kobietami po pewnym czasie się z nimi żegnałem, bo co mogę im zaoferować w kwestii materialnej w wieku dziewiętnastu lat kiedy ledwie skończyłem standardową edukację i nie miałem szansy się jeszcze rozwinąć na polu zawodowym? Absolutnie nic. Jeszcze nie zdążyłem skończyć studiów. Związki nastoletnich osób skazane są na niepowodzenie, ponieważ kobieta jest na etapie poszukiwania nowych wrażeń, doznań emocjonalnych i seksualnych, a ja onegdaj patrzyłem przynajmniej na jeden z owych związków poważnie i w dłuższej perspektywie, a to nie skończyło się dobrze. Jednak zdawałem sobie sprawę, bo to jest logiczne, że osobie, która nie przeszła dojrzewania emocjonalnego ufać nie można. Mam również żelazne zasady, których niestety kobiety nie są w stanie spełnić. Ideału nie poszukuję, ponieważ kiedyś ktoś bardzo mądrze mi powiedział... Ideały są wyjątkowo nudne. Wyobraź sobie dokładnie człowieka bez wad. Czy dało by się z nim wytrzymać? Nie sądzę. To tak jakbyś przebywała z maszyną. I tego właśnie poszukujecie. Wasz problem jest w tym, że nie potraficie docenić tego co macie. Dlatego kobieta wciąż potrzebuje nowych ciuchów wystrojów blablabla. Uwierz mi, że w ten sposób nie da się osiągnąć szczęścia. http://www.youtube.com/watch?v=iCieoD_jy-8&f eature=related

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19474701]
[30.08.2014] 06:10
[15.04.2012] 17:24
Matriks123
Janko Ryzykant (12.04.14 21:53):
A dziękuję, dziękuję, słowa uznania ze strony takich osobistości, jak Widmo czy Adam to dla mnie zaszczyt. Ale wystarczy już pisania o IGotYouDancing, przynajmniej na obecną chwilę, dopóki nie wymyślę sposobu, jak sforsować jej fortyfikacje obronne. Mam dla Was radosną nowinę - robimy sławę w Internecie, ponieważ nasze wypowiedzi są regularnie kopiowane i wstawiane na jakimś kaprawym forum przez bandę nieudaczników, którzy sami nie potrafią nic napisać, i dlatego plagiatują naszą twórczość na innym portalu, jeszcze bezczelnie podpisując się własnymi ksywkami pod nie swoimi wypowiedziami. Tylko spójrzcie na to, hahaha! http://pl.toluna.com/opinions/1178029/Wszyst kie-kobiety-kochaj-tylko-pieni-wygl.htm - tutaj jest łącznie pięć stron, składających się ze skopiowanych żywcem naszych wypowiedzi, jedynie z pozmienianym szykiem, to jest inną kolejnością zamieszczania komentarzy. Czy tamtejsi userzy kontaktowali się z którymś z Was w sprawie wykupienia praw autorskich, bo do mnie nikt się nie zgłaszał...?
Oni to zrobili dla zysku. Za napisane tam powyżej ilości słów, czy zdań dostają pkt, które potem mogą wymieniać po osiągnięciu określonego limitu na bony zakupowe lub 50 zł za 50 tys pkt chyba. Sam to wiem bo mam na tym konto nawet kiedyś zbierałem pkt i wypłaciłem 50 zł po paru miesiącach robiąc tam ankiety własnego pomysłu.Żeby trochę dorobić i z ciekawości. Więc jeśli byś chciał możesz to zgłosić , jak cię to tak razi i oni starą pkt itp , za twój wkład włożony w twoją twórczość, zapewne oni nawet tego nie czytali weszli na portal zrobili temat weszli na o2.pl i po kopiowali co się dało co było najdłóższe , założę się ze właśnie tak było. W sumie pod rządami Tuska to się nie dziwię tym kobietą, że to wykorzystały bo bieda aż piszczy w domach, każdy orze jak może i to ja już dawno gadałem że tak będzie, dostają tam bony na zakupy w sieciach sklepów z ubrankami dla dzieci chyba. Teraz Unia nam nałożyła podatek na ubranka dla dzieci 23 % a było 7 % więc ludziska kombinują.
Ja bym ich nie karał na twoim miejscu ale wybór należy do ciebie w końcu rozsławili twoją twórczość, oczywiście jakieś ślepe desperatki musiały to zminusować ale cóż taka natura kobiet że prawda to ich wróg, a przewrotność to ich natura.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19474720]
[15.04.2012] 17:40
Matriks123
Matriks123 (12.04.15 17:24):
Janko Ryzykant (12.04.14 21:53):
A dziękuję, dziękuję, słowa uznania ze strony takich osobistości, jak Widmo czy Adam to dla mnie zaszczyt. Ale wystarczy już pisania o IGotYouDancing, przynajmniej na obecną chwilę, dopóki nie wymyślę sposobu, jak sforsować jej fortyfikacje obronne. Mam dla Was radosną nowinę - robimy sławę w Internecie, ponieważ nasze wypowiedzi są regularnie kopiowane i wstawiane na jakimś kaprawym forum przez bandę nieudaczników, którzy sami nie potrafią nic napisać, i dlatego plagiatują naszą twórczość na innym portalu, jeszcze bezczelnie podpisując się własnymi ksywkami pod nie swoimi wypowiedziami. Tylko spójrzcie na to, hahaha! http://pl.toluna.com/opinions/1178029/Wszyst kie-kobiety-kochaj-tylko-pieni-wygl.htm - tutaj jest łącznie pięć stron, składających się ze skopiowanych żywcem naszych wypowiedzi, jedynie z pozmienianym szykiem, to jest inną kolejnością zamieszczania komentarzy. Czy tamtejsi userzy kontaktowali się z którymś z Was w sprawie wykupienia praw autorskich, bo do mnie nikt się nie zgłaszał...?
Oni to zrobili dla zysku. Za napisane tam powyżej ilości słów, czy zdań dostają pkt, które potem mogą wymieniać po osiągnięciu określonego limitu na bony zakupowe lub 50 zł za 50 tys pkt chyba. Sam to wiem bo mam na tym konto nawet kiedyś zbierałem pkt i wypłaciłem 50 zł po paru miesiącach robiąc tam ankiety własnego pomysłu.Żeby trochę dorobić i z ciekawości. Więc jeśli byś chciał możesz to zgłosić , jak cię to tak razi i oni starą pkt itp , za twój wkład włożony w twoją twórczość, zapewne oni nawet tego nie czytali weszli na portal zrobili temat weszli na o2.pl i po kopiowali co się dało co było najdłóższe , założę się ze właśnie tak było. W sumie pod rządami Tuska to się nie dziwię tym kobietą, że to wykorzystały bo bieda aż piszczy w domach, każdy orze jak może i to ja już dawno gadałem że tak będzie, dostają tam bony na zakupy w sieciach sklepów z ubrankami dla dzieci chyba. Teraz Unia nam nałożyła podatek na ubranka dla dzieci 23 % a było 7 % więc ludziska kombinują.
Ja bym ich nie karał na twoim miejscu ale wybór należy do ciebie w końcu rozsławili twoją twórczość, oczywiście jakieś ślepe desperatki musiały to zminusować ale cóż taka natura kobiet że prawda to ich wróg, a przewrotność to ich natura.
haha moje teksty o wartościach w życiu które się dla mnie liczą i są najważniejsze też skopiowali i tam wkleili banda cymbałów i degeneratów . Teraz patrzę i widzę i oczom nie mogę się nadziwić, ale mniejsza oto niech se to tam będzie trudno, widać że ci ludzie mają kupę zamiast mózgu i nie potrafią nic sklecić samemu , wyprodukować, to pokazuje jakie mamy społeczeństwo , nieudaczników, gamoni, egoistów, leniów, prymitywów i tak dalej, POTEM SIĘ DZIWICIE ŻE TAKI TUSK WYGRA, ŻE 20 LAT OD OKRĄGŁEGO STOŁU JEST DALEJ TAKI SYF I GNÓJ, I ŻE DALEJ RZĄDZI CZERWONA CHOŁOTA NA USŁUGACH SŁUŻB SPECJALNYCH I ŻYDOSTWA. JA ANI TROCHĘ W NASZYM KRAJU ŻYJĄ GŁUPI LUDZIE A W SYSTEMIE DEMOKRATYCZNYM WIĘKSZOŚĆ GŁUPCÓW MA WŁADZE NAD GARSTKOM OGARNIĘTYCH LUDZI. brak mi słów.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19474747]
[15.04.2012] 17:44
Janko Ryzykant
Kajmaczki (12.04.15 16:06):
@Matriks123
Zadałam to pytanie bo gdzies przeczytałam, że Widmowy Geniusz ma tylko 19 lat, więc wolałam się upewnić, na temat jego doświadczenia z kobietami. To wszystko. A co do tego, że nie da się znaleźć normalnej kobiety... Normalność, to kwestia statystyki, a skoro wszystkie jesteśmy takie same, to wszystkie jesteśmy normalne. Po prostu nie da się znaleźć kobiety, która byłaby twoim ideałem. Ale to jest wpisane w nasz los człowieczy. I ja nie znajdę mojego ideału. Chciałabym być z bogatym, przystojnym i dobrze zbudowanym facetem. Do tego inteligentym, żeby ułóżył mi życie i się mną opiekował. By kochał mnie bezgranicznie i nie zdradzał, a mimo wszystko, żeby to on był głową związku i sprawiał, żebym czuła się silna. Ale nie znajdę takiegoo, bo takich mężczyzn nie ma. I jestem skazana na romantyczne fajtłapy, biedne jak myszy kościelne . Dobrze, że założyliście ten temat. Dzieki temu wszystko sobie przeanalizowałam i uświadomiłam sobie moją prawdziwą naturę. Wcześniej trochę się łudziłam, że może jednak kobiety są inne, ale nie. Dlatego nie ma sensu, żebym kontynuowała mój moralny tryb życia. Pozwolę, żeby wylazło ze mnie to co tam zawsze siedziało. Pozdrawiam
1. To, ile ktoś ma wiosen na karku, nie determinuje ilości jego związków. Można mieć dwadzieścia lat i mnóstwo relacji za sobą, a równie dobrze można mieć lat czterdzieści i zero doświadczenia z kobietami. 2. Z definicją "normalności" posuwasz sprawę do absurdu. Podam Ci przykład. Przed drugą wojną światową ponad dziewięćdziesiąt procent ówczesnej ludności niemieckiej popierało Adolfa Hitlera - czy to oznacza, że skoro bezwzględna większość tak robiła, było to normalne, prawidłowe i właściwe? "Normalność" powinna być rozpatrywana przez pryzmat pewnych norm moralnych i etyki, a nie odnosić się tylko do wyborów większości, bo te przeważnie wcale takie "normalne" znowu nie są... 3. My nie twierdziliśmy, że szukamy ideału - życzylibyśmy tylko sobie, aby każda kobieta na tym świecie była chociaż w połowie człowiekiem, a w połowie zwierzęciem. Zamiast tego są one praktycznie w całości zwierzętami, z niewielkimi ludzkimi akcentami. To właśnie nam się nie podoba, bo co jak co, my potrafimy być prawdziwymi ludźmi z krwi i kości. Czy wymagamy naprawdę zbyt wiele? Wszystko, o co nam chodzi, to więcej człowieczeństwa w kobietach, nic więcej, czy to naprawdę za duże wymagania? 4. I bardzo dobrze, że nie istnieją tacy mężczyźni, jak Twój wyśniony ideał, ponieważ dzięki temu będziesz miała nauczkę, że świat wcale nie istnieje po to, aby Ci służyć, robić dobrze, usługiwać i spełniać Twoje wszelkie zachcianki. Wymagasz nie wiadomo czego, a jednocześnie sama chyba zbyt wiele nie oferujesz. Z tego co piszesz wyłania się obraz kolejnej rozkapryszonej księżniczki, która uważa, że jej się należy wszystko, czego sobie zażyczy, a reszta powinna jej marzenia spełniać. 5. Z tego co mi wiadomo, taki na przykład Władimir Kliczko, aktualnie najlepszy bokser na świecie, ma doktorat z filozofii i jest typowym romantykiem w relacjach z kobietami - jego też nazwiesz "fajtłapą"? Dlatego, bo preferuje romantyczne podejście do płci pięknej? 6. Ludzie mają to do siebie, że w przeciwieństwie do zwierząt, oprócz instynktów posiadają też intelekt, to właśnie wyróżnia gatunek homo sapiens sapiens - i co za tym idzie, mamy możliwość kontrolowania swoich popędów, stając się dzięki temu bardziej ludzcy, a mniej zezwierzęceni. Jeśli Ty zdajesz sobie sprawę z własnej natury, i mimo to nie czynisz nic w tym kierunku, aby to zmienić i stać się prawdziwym człowiekiem, zamiast tylko bezmyślnie kierować się hormonami płynącymi w Twojej krwi i biologicznymi instynktami, gorąco współczuję Ci takiego podejścia do życia oraz bycia niewolnicą własnych popędów. Dodatkowo źle o Tobie świadczy fakt, że pomimo posiadania wiedzy na temat swojej prawdziwej natury, wcale nie chcesz jej kontrolować, ani nie robisz nic w tym kierunku, aby ją zmienić, przeciwnie, wolisz bezrefleksyjnie się w tym wszystkim zatracać, zamiast próbować być bardziej ludzka, czyli niejako świadomie poddajesz się zwierzęcej stronie swej osobowości, która najwyraźniej w Tobie przeważa... Przykre, że nawet te bystrzejsze, mądrzejsze i bardziej świadome siebie kobiety umyślnie wybierają tą samą, złą drogę, co te głupsze i mniej wykształcone.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19474762]
[15.04.2012] 18:03
Janko Ryzykant
Kajmaczki (12.04.15 16:13):
@Janko Ryzykant
To ma znaczenie. Kobieta zachowuje się jednak inaczej w stałym związku. Luźne spotkania są dla zabawy tak więc jesteś jej emocjonalną lub seksualną zabaweczką, tak więc odwołuje spotkania kiedy chce itp. W stałym związku jenak bardziej się stara. Kiedy już uda jej się znaleźć dobrą partię i ją uwieźć, to stara sie, żeby nie wypuścić z rąk bogacza. Np. wspiera go, zostaje matką jego dzieci i tak dalej. Oczywiście tylko po to, żeby zachować korzyści płynące ze związku czyli drogie ciuchy, ładny dom, możliwość chodzenia na przyjęcia.
O przepraszam najmocniej, ale ja niczyją zabaweczką nie jestem, nie byłem ani być nie zamierzam, więc proszę mnie nie obrażać i nie ubliżać mi w taki sposób, tym bardziej, że ja Ciebie jak do tej pory w żaden sposób nie próbowałem poniżyć moimi postami. A jeśli jakakolwiek dziewczyna spróbowałaby mnie traktować jako "emocjonalną lub seksualną zabaweczkę", to po prostu dostałaby ode mnie w twarz za taką zniewagę i przedmiotowe traktowanie mojej osoby, bo ja, jeszcze raz to powtarzam, nie jestem niczyją zabawką, tylko człowiekiem, którego nikt nie ma prawa traktować w kategoriach przedmiotu. Jeśliby odwoływała spotkania - po prostu przestałbym się z nią zadawać i zerwałbym z nią wszelki kontakt, bo szkoda mi marnować czasu na kogoś, kto nie ma dla mnie czasu i mnie nie szanuje. "Wypuścić z rąk" to można co najwyżej filiżankę herbaty, więc nie za bardzo rozumiem, o co Ci chodzi - ale coś mi się wydaje, że terminologia, jaką się posługujesz w odniesieniu do mężczyzn, świadczy o Twoim niebywale przedmiotowym traktowaniu płci przeciwnej, a to coś bardzo niewłaściwego. Każdy ma prawo w dowolnym momencie rozstać się z drugą osobą ze związku, i nie powinno się tego nikomu utrudniać, zabraniać, ani na siłę próbować kogoś zatrzymać u swojego boku - żyjemy w wolnym kraju, mamy wolną wolę i możemy kończyć relację w dowolnym momencie. Zresztą, jaki sens, nawet czysto teoretycznie, miałoby zatrzymywanie kogoś na siłę przy sobie, wbrew jego woli? Po cholerę być z kimś, kto wcale nas nie chce? Co to za przyjemność tkwić w związku z osobą, która miałaby się do tego zmuszać wbrew sobie? To zaprzeczenie idei i sensu związku dwojga ludzi, a jeśli komuś taka chora relacja by odpowiadała, to znaczy, że musi mieć jakieś skłonności masochistyczne. Chęć zachowania korzyści, powiadasz? No jasne, przecież pasożytowanie na drugim człowieku dla własnych potrzeb, przy wyzbyciu się jakichkolwiek uczuć i nastawieniu na bycie czymś w rodzaju "pijawki materialnej" to zaiste bardzo godna, honorowa postawa, godna owacji na stojąco... Gratuluję pani kręgosłupa moralnego. Jeśli coś takiego uważasz za "normalne", to powiem Ci, że już wolę być w Twoich oczach "nienormalny" lub wręcz "paranormalny", wyrzec się bycia hedonistycznym materialistą bez uczuć, i mieć jakiekolwiek wyższe ideały i wartości...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19474795]
[15.04.2012] 18:50
Kajmaczki
@ Janko Ryzykant 1."To, ile ktoś ma wiosen na karku, nie determinuje ilości jego związków". No nie jest to do końca prawda. Jeśli ktoś ma 19 lat i był w np.20 "poważnych" związkach, to można go nazwać głupim lub puszczalskim. Siłą rzeczy musi być dość rozwiązły. Rozpatrując sprawę matematycznie: Zakładając,że ktoś zaczyna kontakty z pułcią przeciwną w wieku 15 lat (myślę, że to najwcześniejszy odpowiedni wiek) i w wieku lat dziewiętnastu ma na swoim koncie 20 związków, to oznacza że: spotyka się z dziewczynami od 4 lat, a to znaczy, że na każdą przeznaczył średnio ok. 2 i pół miesiąca. Cóż, dla mnie to dość puszczalskie. Poza tym, co może wiedzieć o związkach osoba, która była z kimś tak krótko? Na temat związków powinien się wypowiadać małżonek z kilku letnim stażem - on będzie miał do powiedzenia coś naprawdę godnego uwagi.
2. Z wikipedii (tak wiem, źródło @@@owe, ale nie chciało mi się innego szukać) NORMA STATYSTYCZNA - za normalne uważa się to, co częste, najbardziej powszechne w danej populacji. Norma taka wynika z pomiaru występowania danej cechy - częstość występowania jest najczęściej zgodna z rozkładem normalnym krzywej dzwonowej Gaussa (np. norma stabilności emocjonalnej w kulturze zachodniej)[1].
NORMA SPOŁECZNO - NORMATYWNA (kulturowa) - analizuje się zachowanie jednostki pod kątem przystosowania do norm i wartości ogólnie przyjętych w danym społeczeństwie i kulturze. Tak, ludzie idący byli normalni, bo byli komformistami, a on również jest normalny bo wpisany w naszą naturę. Nie myl tego co normalne z tym co właściwe. To co właściwi jest utopią, a najczęściej właściwe postępowanie, to coś zupełnie innego od normalnego postępowania.
3. Aha
4. Przecież właśnie powiedziałam, że wiem, że taki ktoś nie istnieje, że jestem tego jak najbardziej świadoma. I nikt z odrobinką oleju w głowie nie uważa, że świat został stworzony na jego usługi. Ja rónież tak nie uważam. Moje polądy na temat tego, co chce ze mną zrobić świat są wręcz schopenhauerowskie. Nie wiek skąd wysnułęś poprzedni wniosek.
5. To o romantycznych facetach było raczej kpiną z was. W życiu nie spotkałam romantyka.
6. Tak, owszem. Nie są mi obce poglądy egzystencjalistów, bo chyba o to tutaj ci chodziło, ale po prostu w nie nie wierzę. Ponad to, egzystencjalizm dotyczy tylko ludzi, a jak tutaj zauważyliście, kobiety to podludzie. Natury nie przeskoczysz. Taka jestem. Jestem kobietą, taka się urodziłam - podstępna, fałszywa i wyrachowana. Jak mogłabym zmienić moją esencję? Nie da się. Nie wymagaj ode mnie żeczy niemożliwych. Jednak nie myśl, że wstydzę się tego kim jestem. Nie. To tak jakbyś ty wstydził się siebie, albo żyd tego, że jest żydem.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19474919]
[15.04.2012] 19:08
Kajmaczki
@ Janko Ryzykany Ponadto, po co miałabym się zmieniać skoro nie ma miłości? W pewnym momencie, na tym forum, udowodniliście, że miłość istnieć nie może, skoro nie oprze się brzytwie Ockhama. Tak więc po co? Nie zmieniając się mogę zdobyć jakiegoś bogatego inżyniera. Uważam, że należę do kobiet ładnych, może nie pięknych, ale na pewno ładnych, tak więc uwiedzenie takiego energetyka czy architekta nie będzie dla mnie bardzo trudne. Nie zmieniając się, nie będę później zadawała sobie pytań typu "Czy to na pewno dobre?", "Czy właściwe?", jednak gdybym śię zmieniła (co sami udowodniliście mi, że jest niemożliwe), zaczęłabym je sobie zadawać, zamiast cieszyć się domem z basenem i kolią z brylantów. Więc po co? Skoro miłość i tak nie istnieje, najlepsze co mogę mieć, to właśnie te materialne dobra. Takie cwane i wyrachowane cacko jak ja, to ułoży sobie życie, co nie?
" Gratuluję pani kręgosłupa moralnego." - Jaki mogę mieć kręgosłup moralny? Jestem kobietą, jaką ja mogę mieć moralność! Przecież doszliśmy już do tego, że jestem z gorszej rasy, więc nie mogę mieć nawet pojęcia o moralności! Poza tym, powiedzmy sobie szczerze, moralność to termin ukuty przez kilku etyków - staruszków w chitonach zbierających się w akademosach. Termin ten jest absurdalny i tak wieloznaczny, że trudno jest go zdefiniować, a tym samym przestrzegać. Jako kobieta nie wiem nic o moralności i wiedzieć nie muszę. To męska rzecz.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19474979]
[15.04.2012] 19:45
Kajmaczki
Jeszcze kilka ostatnich dygresji:
Skoro już udowodniliście mi jaka naprawdę jestem, bo chyba wcześniej nie zdawałam sobie z tego sprawy albo zdawać nie chciałam oraz wykazaliście, że ten świat jest zepsuty, brak na nim miłości, a ja z racji mojego wrodzonego charakteru nigdy nie będę szczęśliwa, bo nikt nigdy nie będzie wstanie mnie zaspokoić, muszę jakoś przearanżować swoje życie. Właściwie jestem wam wdzięczna, myślę, że to przesłanie powinno trafić do większej liczby kobiet. Dotąd myślałam, że znajdę kogoś kogo pokocham, założe z nim rodzinę i dożyjem razem jakoś tej starości wychowując dzieci. Chciałam też dokończyć studia i zostać inżynierem budowlanym. Jednak po przeczytaniu tego wszystkiego postanowiłam zmienić moje plany. Skoro nie ma miłości, a ja i tak nie wytrzymam z jednym mężczyzną całego życia (teoria potrzeby ciągłego szukania kogoś z lepszym materiałem genetycznym), a każdy następny i tak mnie nie zaspokoi, to nie ma sensu szukać nikogo. Ponadto po co być inżynierem, po co wypruwać sobie flaki na każdej sesji, skoro jako wyrachowana przedstawicielka mojego gatunkumogę z łatwością naciągać innych inżynierów na kasę. A pewnie i tak jako luksusowa prostytutka w Los Angeles i tak zarobiłabym więcej od niego, cóż, przemyślę to. Po co ukrywać moją naturę, skoro ona i tak wypełźnie? Cóż do tej pory byłam tylko w jednym związku, trwającym prawie rok. I macie rację, gdy poczułam, że mam kontrolę, znudziło mi się to. I on też mi się znudził. On chciał ze mną po prostu być, na początku zdało to egzamin, ale po dłuższym czasie zrobiło się nudno. Ja byłam młoda, chciałam nowych doświadczeń, a on tylko chciał siedzieć ze mną w domu i oglądać telewizję. Nie umiał imprezować, więc na imprezy rzadko chodziłam, żeby nie dawać mu powodów do zazdrości, ale cóż, ile można, w końcu się z nim rozstałam. I dostrzegłam ten schemat u wielu moich koleżanek. Gdy facet się zakocha i naprawdę chce z kimś być, one odchodzą, bo nie mogą tego znieść. Ponad to, on nie był z mojej ligi, co zaczęłam dostrzegać po jakimś czasie trwania związku, nie dało się z nim porozmawiać ani o filozofii, ani o sztuce czy nowinkach techniczntch. Fizjonomi był raczej nieszczególnej, ale akceptowałam to, bo w końcu zaprzyjaźniliśmy się, myślałam, że mnie tak rozumie, co później okazało się nie prawdą. I nie był bogaty, a na dodatek skąpy. Tak więc po rozstaniu postanowiłam znaleźć dla siebie coś lepszego i do tej pory nie znalazłam. A wy uświadomiliście mi dlaczego. Cóż nigdy nie zamierzałam nikogo krzywdzić, a skoro nie możliwe jest wybicie się poza moją zwierzęcą naturę to chyba zrobię postanowienie i już nigdy się z nikim nie zwiążę. Zostanę aktorką porno albo modelką - znacznie więcej tak zarobię niż będąc inżynierem, a jak już zbiorę odpowiednio dużo to ruszę w podróż dookoła świata. A jak już zobaczę świątynię Lakshmana, japońskie zabytki oraz jeszcze kilka rzeczy wartych zobaczenia, powieszę się. I polecam to każdemu myślącemu człowiekowi, bo tylko śmierć może uchronić nas od zła, które chowamy w sobie.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19475113]
[15.04.2012] 19:52
sir_nathan
Norrmalnie "mroczny pasażer", co? everyday i try to touch the sun before it sets, everyday i get closer

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19475158]
[15.04.2012] 20:16
Adam8989
Kajmaczki (12.04.15 19:08):
@ Janko Ryzykany Ponadto, po co miałabym się zmieniać skoro nie ma miłości? W pewnym momencie, na tym forum, udowodniliście, że miłość istnieć nie może, skoro nie oprze się brzytwie Ockhama. Tak więc po co? Nie zmieniając się mogę zdobyć jakiegoś bogatego inżyniera. Uważam, że należę do kobiet ładnych, może nie pięknych, ale na pewno ładnych, tak więc uwiedzenie takiego energetyka czy architekta nie będzie dla mnie bardzo trudne. Nie zmieniając się, nie będę później zadawała sobie pytań typu "Czy to na pewno dobre?", "Czy właściwe?", jednak gdybym śię zmieniła (co sami udowodniliście mi, że jest niemożliwe), zaczęłabym je sobie zadawać, zamiast cieszyć się domem z basenem i kolią z brylantów. Więc po co? Skoro miłość i tak nie istnieje, najlepsze co mogę mieć, to właśnie te materialne dobra. Takie cwane i wyrachowane cacko jak ja, to ułoży sobie życie, co nie?
" Gratuluję pani kręgosłupa moralnego." - Jaki mogę mieć kręgosłup moralny? Jestem kobietą, jaką ja mogę mieć moralność! Przecież doszliśmy już do tego, że jestem z gorszej rasy, więc nie mogę mieć nawet pojęcia o moralności! Poza tym, powiedzmy sobie szczerze, moralność to termin ukuty przez kilku etyków - staruszków w chitonach zbierających się w akademosach. Termin ten jest absurdalny i tak wieloznaczny, że trudno jest go zdefiniować, a tym samym przestrzegać. Jako kobieta nie wiem nic o moralności i wiedzieć nie muszę. To męska rzecz.
Witaj, ciekawie piszesz. Twoje podejście do etyki mnie trochę podburzyło. Etyka to nie tylko termin abstrakcyjny bez desygnatu, wcale nei jest tak wieloznaczny jak podajesz, a że bie da się przestrzegać - to już atak na jakikolwiek podstawowy humanizm i wartość ludzką.
Może nie zdajesz sobie sprawy, ale swoimi paroma zdaniami dotknęłaś bogatej materii prawa naturalnego. Staruszkowie wiedzieli co pisali - ci realiści, którzy byli w kontakcie mentalnym z rzeczywistością ( Arystoteles, Tomasz z akwinu), a nie zapatrzeni w swoje konstrukcje myślowe (Kant, Platon i inni) - polecam artykuły Krąpca, świetnei przeanalizował systemy filozoficzne i dał ich syntezę, co fałszywe , co prawdziwe. Jadąc po etyce, jedziesz po prawie naturalnym - po tym, na czym zbudowane są wszystkie systemy prawa pozytywnego, czy to lepiej, czy gorzej, jednak jest to de facto prawo naturalne przystosowane terminologicznie i wysnute z podstawowych zasad pr naturalnego do specyficznych sytuacji w obrocie, spowodowanych naszą techniką i relacjami obyczajowymi.
Jakoś podejrzanie próbujesz sprowadzić nasze wnioski do absurdu albo rzeczywiście piszesz szczerze - jednak bezpodstawnie wypierasz się w sobie pierwiastka ludzkiego, którego w kobietach nei negujemy. Znamienne jest też twoje pseudousprawiedliwianie i demonizowanie wyrachowanai kobiecego. Każde wyrachowanie, męskie, czy żeńskie, jeśli nie narusza wolności i praw innych osób - to zwykła wolność. Każdy ma prawo dążyć do korzyści materialnych, z tego też życie każdego człeka się składa. Jak to kobieta naciągasz nieco proste kwestie, a może źle zrozumiałem?...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19475256]
[15.04.2012] 20:35
Janko Ryzykant
Kajmaczki - Ad. 1) Aha, zatem w Twoim przekonaniu jestem rozwiązłym, puszczalskim głupkiem? A nie przyszło Ci może do głowy, że związki kończę szybko dlatego, bo zrywam każdą relację dokładnie w tym momencie, gdy dziewczyna zaczyna się zachowywać jak zezwierzęcona szmata, czego ja pasjami nienawidzę i byłoby poniżej mojej godności być dalej z kimś takim? Gdy tylko laska zaczyna uskuteczniać swoje chore gierki, testy, kłamstwa, próby wywoływania zazdrości, próby manipulacji czy inne, godne pożałowania zachowania, to po prostu zrywam z nią w trybie natychmiastowym i tyle, nie dam się wciągnąć w ich wypaczony świat, chcę stać ponad całym tym chlewem i nie zamierzam torować świni drogi do koryta. Czyli właśnie po prostu zerwać i dalej być sobą, nie dając się wciągać w jakieś paskudne gierki, a że KAŻDA dziewoja prędzej czy później zaczyna coś kombinować, to i siłą rzeczy z każdą z nich zerwę, prędzej czy później, gdy tylko zacznie wychodzić z niej oblicze szmaty. Przeważnie ujawnia się ono nie później, niż po kilku tygodniach, więc chyba logiczne, że moje romanse muszą trwać krótko. Ale jakoś specjalnie mi to nie przeszkadza, wolę szybko zerwać, niż pozwolić jakiemuś zwierzęciu, aby mnie uczyniło podobnym do siebie. To byłoby poniżej mojej godności, a dla mnie honor jest najważniejszy. I takie postępowanie nazywasz "puszczalskim"? Cóż, ja uważam raczej Twoje zachowanie za dalece bardziej "puszczalskie", skoro Ty jawnie się przyznajesz, że "kochasz" tylko za pieniądze, wygląd i status. Wcale nie trzeba też długo tkwić w jakimkolwiek związku, aby mieć wiedzę na temat kobiecej psychiki. Wszystko zależy od tego, jak uważnym jest się obserwatorem. Komuś spostrzegawczemu wystarczy być TYDZIEŃ z jakąkolwiek dziewczyną, aby wiedzieć o nich wszystkich już z grubsza wszystko (czyli dostrzec, że są one po prostu zwierzętami, tak samo jak one myślą i się tak samo jak one zachowują), a jakiś przygłup z umysłem neandertalczyka może być po pięciu małżeństwach i mieć za sobą romanse z kilkudziesięcioma kochankami, a dalej nie będzie rozumiał kobiet ani ich psychiki, będąc zwyczajnie za tępym na ogarnięcie umysłem najprostszych rzeczy. Poza tym weź na poprawkę, że nawet człek bardzo młody, taki jak ja, ma łatwy dostęp do wszelkiej wiedzy z zakresu biologii czy psychologii, wystarczy przejść się do biblioteki i tam jest wszystko. Co za tym idzie, wcale nie muszę być Bóg wie jak doświadczony, aby posiadać odpowiednią wiedzę. Ad. 2) Na Wikipedii masz także i definicję takiego pojęcia jak NORMY MORALNE, mi właśnie o takie chodziło, takimi się kieruję i takie uważam za właściwe. Nie miałem na myśli norm statystycznych ani społeczno - normatywnych. A jeśli nie chce Ci się samej szukać, służę uprzejmie. NORMY MORALNE - zasady postępowania człowieka, ukierunkowujące go ku spełnianiu dobra i unikaniu zła. Ich wypełnianie jest powinnością moralną. To taka najkrótsza i najprostsza definicja, jaką znalazłem. Ale myślę, że ogólnie wiadomo, o co chodzi. Zatem w kontekście podanej przeze mnie definicji ludzie popierający Hitlera wcale normalni nie byli. Ad. 3) Powiedziała, co wiedziała... Ad. 4) Ten tekst o "schopenhauerowskich poglądach" był całkiem zabawny, przyznaję, zwłaszcza po zapoznaniu się z resztą Twoich postów w tym topiku... Ad. 5) No i po co Ci te kpiny? Myślisz, że którykolwiek z nas poczuje się obrażony lub dotknięty tym, co jakaś anonimowa bździągwa o nim napisała w Internecie? Ad. 6) Po raz kolejny posuwasz sprawę do absurdu - twierdzisz, że pierwotnej natury każdego człowieka nie da się zmienić i nie ma nawet co próbować? To co powiesz na to, że apostoł Paweł wydawał i wywoził na śmierć chrześcijan, że podczas kamienowania Szczepana pilnował szat jego oprawców, a koniec końców, został sługą Jezusa, jemu poświęcił swoje dalsze życie i umarł dla Pana, za swoją wiarę? Co powiesz na to, że śmiertelnie chorzy ludzie, na których lekarze postawili krzyżyk, potrafią wyzdrowieć i powrócić do normalnego życia? Dalej mam wymieniać przykłady, aby udowodnić, że jak najbardziej można się zmienić, jeśli tylko ktoś tego chce, zamiast dekadencko i leniwie zatracać się w swoim zdemoralizowaniu? Czy tyle wystarczy? Ty nie chcesz się zmienić, ale tylko i wyłącznie ze zwykłego konformizmu i hedonizmu, a nie dlatego, że miałoby być to niewykonalne. Aha - nie, nie oczekuję wcale od Ciebie, że się zawstydzisz. Bardzo bym się zdziwił, gdybym u jakiejkolwiek kobiety dostrzegł jakikolwiek ślad skruchy, pokory czy samokrytyki. Każda z Was jest jeszcze z siebie dumna i zadowolona, uważając swoje czyny za godne owacji na stojąco i wieńców laurowych.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19475301]
[15.04.2012] 20:37
Janko Ryzykant
P.S. Kajmaczki - nie obraź się, ale dwóch następnych Twoich postów, tych z godziny 19:08 oraz 19:45 już nie skomentuję, bo to żenujące...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19475307]
[15.04.2012] 20:41
Kajmaczki
@ Adam8989 Znam te wszystkie teorie filozoficzne. Swego czasu coś tam zwojowałam w olimpiadzie filozoficznej ; ). Wiem też doskonale o czym mówi prawo naturalne. Jednak obstaję przy mojej tezie na temat moralności, bo nie godzi ona w prawo naturalne, wręcz przeciwnie. Moralność może być tak różna ile społeczeństw, więc nie można tutaj mówić o kręgosłupie moralnym. A Krąpca z chęcią poczytam. Widmowy Geniusz, pisał tutaj o tym, że kobieta jest innym gatunkiem, rasą gorszą, a wasze zdanie jest aksjomatem, więc czemu nie miałabym wypierać się człowieczeństwa? Tak napisał, i jakoś nikt temu nie zaprzeczył. Ponadto, ktoś napisał, że mężczyźni są ludźmi z krwi i kości, a kobiety zwierzętami. O, znalazłam cytat " życzylibyśmy tylko sobie, aby każda kobieta na tym świecie była chociaż w połowie człowiekiem, a w połowie zwierzęciem. Zamiast tego są one praktycznie w całości zwierzętami, z niewielkimi ludzkimi akcentami. To właśnie nam się nie podoba, bo co jak co, my potrafimy być prawdziwymi ludźmi z krwi i kości." - Janko Ryzykant. Sami pozbawiliście mnie człowieczeństwa, tak więc zgadzam się z wami. Swoją drogą, chyba z tego powodu nie dotyczy mnie prawo naturalne ; ). A tak naprawdę, myślę, że kobieta jest w pełni człowiekiem, tylko trochę gorszym. Kobiety są zwykle głupsze, ponadto, jak już ustaliliśmy, mają parszywą naturę. Ich zdolność analitycznego myślenia jest żadna, tak samo jak siła fizyczna. Tak więc kobieta to taki gorszy mężczyzna, zwłaszcza w XXI wieku. Ale to już dawno ustaliliśmy.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19475319]
[15.04.2012] 20:58
Kajmaczki
Może macie rację. W takim razie się zmienię. Teraz wstyd mi, że chciałam obrać drogę zła. Cóż, w takim razie nie muszę wiele robić. Cóż puszczalska to ja nigdy nie byłam, nawet nigdy jeszcze się z nikim nie przespałam. Postanowię sobię znaleźć dobrago mężczyznę i się w nim zakochać. Wyprę się pieniędzy, a przynajmniej nie będę tego szukać w mężczyźnie. Jako inżynier sama mogę na siebie zarobić. Postaram się zostać pierwszą dobrą kobietą. Dajcie mi jakieś rady jeszcze, jak mam to uczynić? Janko skoro uważasz, że to możliwe, daj mi proszę jakieś rady. Myślę, jeśli zmienię w sobie, to że porzucam faceta w momencie przejęcia kontroli nad nim, będę już kobietą zasługującą w pełni na człowieczeństwo. Proszę napiszcie mi czego oczekujecie od kobiety, a ja się dostosuję. Myślę, że wtedy będę szczęśliwsza niż teraz, bo aktualnie naprawdę widzę swoją przyszłość w czarnych barwach - zwątpiłam w sensowność związków, a już kompletnie w to, że mogą być szczęśliwe. Poradźcie mi więc proszę jak żyć, czekam na odpowiedzi. Co do ciebie Janko, powiedz mi, czemu tekst o "schopenhauerowskich poglądach" jest taki zabawny dla ciebie? Myślałam, że taka postawa wręcz przebija się w moich postach. Uargumentuj to, bo nie zrobiłeś tego. Oczywiście jeśli potrafisz.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19475378]
[15.04.2012] 22:24
Widmo Geniusza
Mnie tam się Kajmaczkowe ciasto nawet podoba. Fajna dziewczyna i do tego sama się wyzywa, więc nie trzeba klawiatury na nią tracić. http://www.youtube.com/watch?v=iCieoD_jy-8&f eature=related

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19475807]
[15.04.2012] 23:10
Widmo Geniusza
Więc spróbujmy. Hmmm... Odnośnie pierwszego punktu. Nie uważam się mimo wszystko za puszczalską osobę, ponieważ mam spore wymagania i nie wykorzystuję każdej nadarzającej się okazji do spędzenia nocy z kobietą, a swoich zasad się trzymam. Oczekuję od kobiet rozmów na poziomie, spotkań w miejscach z klasą, a nie na głupich imprezach i dyskotekach, gdzie muzyka brzmi jak walenie młotkiem w ścianę, a inni chleją i nawijają o banałach by po jakimś czasie zaliczyć artystyczną glebę. Skoro lubisz wychodzić na takie imprezy to np. ja na starcie wykluczyłbym Ciebie zupełnie jako partnerkę, gdyż w moim mniemaniu oznacza to, że nie masz po prostu klasy. Tzn. nie mam nic przeciwko dyskotece czy domówce, ale nie może być tak, że laska jara się tym 10 razy bardziej od spotkań ze mną i rzuca mnie dlatego, że wolę oglądać z nią TV niż słuchać łupanki. Jeśli rzeczywiście rzuciłaś kiedyś kogoś z tego powodu to Twój przypadek kwalifikuje się do beznadziejnych i zasługujesz na dotkliwe cierpienia fizyczne i psychiczne. Nie po to się z kimś jest żeby łazić z nim na dyski.
Nie ma romantyków? Z czystym sumieniem i ręką na sercu oświadczam, iż ja nim jestem i wiem doskonale, że nigdy w życiu nie znajdę żadnej kobiety, która by to doceniła, ale nie obchodzi mnie to i nie zamierzam się zmieniać w dyskotekowego pajaca bo wy wolicie łupankę.
Tak na prawdę bycie romantykiem najzupełniej nic mi nie daje w relacjach z kobietami, a nawet je pogarsza bowiem wy w rzeczywistości czujecie do romantyków lekką odrazę i zniesmaczenie, gdyż wolelibyście by facet zapie*alał na kolejne ubranko dla was niż marnował czas na pisanie wierszy. Narzekacie, że nie ma romantyków, a gdybyście takiego spotkały to nie potrafiłybyście tego docenić.
Chcesz się zmienić? Poważnie? No to ja Ci pomogę. Zacznijmy od paru ćwiczeń. Wpierw musisz ukarać się za dotychczasowe winy. Polecam przeprosić tamtego pana, gdziekolwiek jest za to, że zostawiłaś go bo nie chciał patrzeć jak pajacujesz na parkiecie z koleżankami i nasterydowanymi technomłotami w obcisłych koszulkach. Następnym krokiem będzie zadanie sobie dotkliwych cierpień fizycznych i psychicznych za to co zrobiłaś. Chciałbym aby to było coś naprawdę bolesnego. Myślę, że dobrze będzie jeśli przebijesz ręce gwoździami. Chciałbym też osobiście na to patrzeć jeśli oczywiście wolno? Następnym będzie wyuczenie się na pamięć tego co napisaliśmy. Aha i napiszesz codziennie przez 5 dni w tygodniu 600 razy. "Nie będę szmatą". Potem znajdziesz faceta, który ma zarówno zalety jak i wady i zaakceptujesz je, będziesz go wspierać jak i on Ciebie, a związek nie będzie opierał się tylko na spełnianiu Twoich zachcianek tak jak wszystkie związki z kobietami, a na wspólnym rozwiązywaniu wspólnych problemów. Przestaniesz też stanowczo się malować, zaczniesz ubierać się ładnie wysokie buty, żadnych sportowych, z klasą bez oczoje*nych kolorów itd, skromnie i klasycznie. Zaczniesz chodzić do klubów jazzowych, słuchać ładnej muzyki, przestaniesz czytać denne czasopisma o modzie, celebrytach i innej ch*jni, usuniesz facebooka i przestaniesz zadawać się z psiapsiółkami o iq 20, a na ich widok piszczeć, tupać nóżkami itp, itd. Nikt Ci nie każe zmywać garów i nikt nie broni rozwijać się zawodowo i edukować( to bardzo dobrze). W każdym razie cierpieć musisz bo zasłużyłaś... uwierz mi...zasłużyłaś. Jeśli zrobisz to wszystko to wiszę Ci dowolną przysługę, ponieważ przywrócisz mi nadzieję. http://www.youtube.com/watch?v=iCieoD_jy-8&f eature=related

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19476075]
[16.04.2012] 16:03
Janko Ryzykant
Kajmaczki - ja z mojej strony chciałbym Cię przeprosić, trochę zbyt pochopnie wczoraj oceniłem dwa Twoje posty jako "żenujące", teraz muszę się z tego wycofać. Byłem po prostu świeżo po przeczytaniu najnowszych notek niejakiej IGotYouDancing, najgorszej szmaty napotkanej przeze mnie w Internecie, co wywołało u mnie skrajnie agresywne, napastliwe i wrogie nastawienie wobec wszelkich dziewcząt, no i niepotrzebnie byłem dla Ciebie taki nieuprzejmy. Spodziewałem się kolejnej nabuzowanej nastolatki, która zacznie nas wyzywać i obrażać tak jak większość poprzednich w tym topiku, ale jednak faktycznie okazałaś się być od nich inna. Zatem - przepraszam za mój antypatyczny ton wczorajszych wypowiedzi i postaram się być dla Ciebie milszy, zwłaszcza, że akurat Ty z pewnością na to zasługujesz. I do Was wszystkich, Panowie, także apeluję - oddajmy tej dziewczynie honor, okażmy szacunek i bądźmy dlań uprzejmi. Doceńmy to, że ona jako pierwsza kobieta w tym temacie, przyznała się do wszystkiego, uznała nasze argumenty, nie wyzywała nas, nie atakowała nikogo ad personam, zrezygnowała z jakichkolwiek sztuczek erystycznych, wdała się nawet w kulturalną wymianę poglądów. Uszanujmy ją, mówię poważnie. Ona naprawdę okazała się być inna od wszystkich poprzednich goszczących tutaj panienek. Czyż właśnie nie takich dziewcząt szukamy? Ona, jako jedyna, nie próbowała zaprzeczać suchym faktom i głoszonym przez nas prawdom, jako jedyna powstrzymała się też od miotania obelgami, jako jedyna miała w sobie dość honoru, odwagi i charakteru, aby przyznać się do swojej natury i nie wypierać się tego wszystkiego, co zostało przez nas powiedziane. Chyba właśnie takiej dziewczyny oczekiwaliśmy, prawda? Zatem proszę Was o uszanowanie Kajmaczki. Jeśli pojawiła się w naszym topiku chociaż jedna kobieta, zasługująca na podziw i uznanie, to jest nią właśnie ta pani. Dodatkowo, oprócz zalet wymienionych przeze mnie powyżej, trzeba przyznać i oddać jej posiadanie także i wielu innych atutów. Jest bystra, oczytana, inteligentna, kulturalna, grzeczna, ma poczucie humoru, dystans, i w ogóle. Zauważcie też, że ona od początku nie pisała do końca na serio, cały czas dodawała do swoich wypowiedzi szczyptę humoru, zwłaszcza widać to po dwóch ostatnich postach, jakie zamieściła. Nietrudno odczuć nieco prześmiewczy ton w jej komentarzach, ona cały czas lekko się z nas naigrawa, ale w kulturalny sposób, można uznać, że ma klasę. Jest kapkę ironiczna i sarkastyczna, ale w sumie nieszkodliwa, wręcz sympatyczna. Nie wiem jak Wam, ale mi tam się ona podoba. Zwłaszcza, jak porównuję ją z pozostałymi forumowiczkami. Kajmaczki - jesteś naprawdę w porządku, ja Cię lubię i nic do Ciebie nie mam.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19477486]
[16.04.2012] 16:36
Adam8989
To nie są takei aksjomaty, oczywistości dla wszystkich, dlatego piszemy o tym już dłuższy czas.
Bycie przez kobiety nawet nie-człowiekim nie zwalnia z prawa naturalnego, bo gdyby tak, to są też i istotami ludzio-podobnymi, oraz wchodzą w relacje społeczne z innymi, oraz mają swoje dobra (życie, wolność, własność etc), dokonują wyborów nawet nieświadomie, a tam gdzie dobra, relacje między jakimiś istotami, tam też powinności moralne, prawo naturalne. Dotyczy też zwierząt - nie można traktować bez powodu psa brutalnie, pastwić się - to żywa istota, mamy moralny obowiązek powstrzymywać się od takiego traktowania - a pies ma prawo do dobrego traktowania ( tylko jak on mógłby ze względu na bark mowy żądać tego? tu jest kłopot).
Kobieta to ten sam gatunek dla mnie, tylko te jej specyficzne preferencje biologiczne są nieco mniej moralne i rozumne. Lepiej alpha który prowadzi niż romantyk dzięcioł, mimo że częściej te dzięcioły są mądrzejsze i mają lepsze perspektywy i poczucie prawa naturalnego.
O rany, Janko przeprasza kobietę, ale jaja, nowość na salonach

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19477544]
[16.04.2012] 16:47
sir_nathan
Ale tu ładnie pachnie Kantem... everyday i try to touch the sun before it sets, everyday i get closer

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19477565]
[16.04.2012] 18:06
Widmo Geniusza
No toteż właśnie mówiłem, że tu trzeba braw, jednak ja dalej się zastanawiam czy to wszystko nie sarkazm, chętnie nawet umówiłbym się z tą panią osobiście, gdyby nie jeden mały fakt, że rzuciła faceta tylko dlatego, iż nie chciał z nią chodzić na jakieś melanżyki. No, ale poza tym to gratuluję. Znaleźliśmy tak jakby skarb czy diament. Serdecznie zapraszamy pannę Kajmaczki do naszego grona na tym forum. Będziemy wspólnie kontynuować walkę z nieprawością. http://www.youtube.com/watch?v=iCieoD_jy-8&f eature=related

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19477710]
[16.04.2012] 19:05
Janko Ryzykant
Widmo Geniusza (12.04.16 18:06):
No toteż właśnie mówiłem, że tu trzeba braw, jednak ja dalej się zastanawiam czy to wszystko nie sarkazm, chętnie nawet umówiłbym się z tą panią osobiście, gdyby nie jeden mały fakt, że rzuciła faceta tylko dlatego, iż nie chciał z nią chodzić na jakieś melanżyki. No, ale poza tym to gratuluję. Znaleźliśmy tak jakby skarb czy diament. Serdecznie zapraszamy pannę Kajmaczki do naszego grona na tym forum. Będziemy wspólnie kontynuować walkę z nieprawością.
Ona ogólnie pisze cały czas lekko sarkastycznym, ironicznym tonem, ale wydaje mi się, że to nie tyle złośliwość, co raczej takie poczucie humoru, ponieważ zauważmy, iż mimo prześmiewczego tonu, nie wyzywała ani nie obrażała żadnego z nas. Niezależnie od tego, trzeba jej przyznać, że ona, jako jedyna w naszym topiku, nie próbuje zaprzeczać oczywistej prawdzie o kobietach, tylko jeszcze wszystko potwierdziła. Dlatego właśnie uważam ją za spoko dziewczynę. Nie sądziłem, że to kiedykolwiek napiszę, ale muszę szczerze powiedzieć, że ta dziewuszka naprawdę jest trochę inna, od reszty. Mało która ma odwagę otwarcie i publicznie obwieścić, jaka jest naprawdę, i się tego nie wypierać. Można powiedzieć, że nadeszła taka wiekopomna chwila - oto trafiliśmy na tak poszukiwany przez nas wyjątek, czyli dziewczę, które odważy się przyznać nam rację, którą bez wątpienia mamy. Chyba takiej właśnie postawy oczekiwaliśmy od odwiedzających nasz temat panienek, zgadza się? Zatem musimy docenić, że Kajmaczki jako pierwsza spełniła nasze oczekiwania i przyznała bez bicia, że zamieszczane przez nas treści to czysta prawda. Kto by się spodziewał, że taka sytuacja będzie miała miejsce jeszcze zanim nabijemy w tym topiku okrągłe tysiąc postów - ja nie oczekiwałem cudu nawet w okolicach dziesięciu tysięcy komentarzy, hah! A właśnie - panowie, trzeba się streszczać, żebyśmy dobrnęli jakoś do tysiąca wpisów przed końcem świata - mamy już na to tylko kilka miesięcy. Najlepiej byłoby uwinąć się jeszcze do Euro 2012.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19477854]
[16.04.2012] 19:45
Kajmaczki
"Skoro lubisz wychodzić na takie imprezy to np. ja na starcie wykluczyłbym Ciebie zupełnie jako partnerkę, gdyż w moim mniemaniu oznacza to, że nie masz po prostu klasy." - Chyba nie rozumiemy się co do tego, jaką osobą jestem. Skoro już ustaliliśmy, że posiadam cechy typowe dla kobiety, nie muszę ich już wymieniać. Nie odmawiajmy mi jednak prawa do cech indywidualnych. Owszem, słucham rąbanki, ale tylko tej w wersji hard , czyli Black Sabbath, Judas Priest, Iron Maiden czy SOAD. I nie chodzę na techno dyski dla głąbów, tylko właśnie kulturalne imprezy, na których ludzie nie rzygają po kątach i nie liżą się. W życiu na takiej nie byłam, bo po prostu wyszłabym z niej. Jeśli idę na "dyskotekę", to tylko do klubów, gdzie puszczają dobrą muzykę i przychodzą ludzie z klasą, a alkohol nie leje się strumieniami. Są to zwykle kluby serwujące rock&roll jak Rolling Stones, Elvis czy Beatlesi. Kocham taką muzykę, i kocham taniec, jestem tancerką, kiedyś salsy, później przerzuciłam się na jitterburga i ogólnie rock and roll. Oczywiście to nic profesjonalnego, robię to dla zabawy i jest to moją radością życia. Dlatego trudno było pogodzić się z tym, że nigdy nie będę mogła jej dzielić z nim. Jeszcze nie do zniesienia były jego akty zazdrości. Był okropnie zazdrosny o mojego partnera do tańca, z którym tańczyłam nawet zanim zeszłam się z moim chłopakiem, czułam się wtedy winna, bo pewnie w podobnej sytuacji też byłabym zazdrosna ale to była ta rzecz której nie mogłam odpuścić. Jednak kiedy namawiałam go, żebyśmy wyskoczyli gdzieś potańczyć choć na godzinkę, zawsze był przeciwny. Zaakceptowałam to, ale nie było to łatwe. Na domówki też nie chciał ze mną chodzić, więc co miałam robić? Ciągle siedzieć w domu? Moje próby namówienia go do wybrania się do teatru lub na wycieczke w góry również kończyły się niepowodzeniem. Myślę, że obie strony doprowadziły do tego, że nasz związek dłużej nie miał sensu, dlatego nie będę tu po nim jechać, jednak za nic też nie będę przepraszać ; ).
"Potem znajdziesz faceta, który ma zarówno zalety jak i wady i zaakceptujesz je, będziesz go wspierać jak i on Ciebie, a związek nie będzie opierał się tylko na spełnianiu Twoich zachcianek tak jak wszystkie związki z kobietami, a na wspólnym rozwiązywaniu wspólnych problemów." - Cóż zawsze chciałam coś takiego stworzyć, ale to naprawdę trudne.
Myślę, że ubieram się zgodnie z klasyczną elegancją z domieszką właściwej mi finezji, choć były czasy, że chodziłam w glanach i ogólnie styl gotycko-metalowy bardzo mi odpowiadał. Jednak wygodnych butów nie porzucę! Uwielbiam eleganckie buty na niskim obcasie, żadnych szpilek! Nigdy!
A tak ogólniue Widmo, to liczyłam na jakieś prawdziwe rady, a nie takie gadanie. Naprawdę, licze, że napiszecie mi w jaki sposób mam się zachowywać, żeby mężczyźni mieli łatwiej, albo jak wytrzymac w związku, kiedy górę przejmują moje instynkty? Czym zastąpić kabiecą złośliwośc i chęć do gierek? Po prostu powiedzcie, co lubicie w kobietach i jakie pozytywne cechy powinnam wytworzyć w sobie aby moje związki były bardziej owocne. Zawsze chciałam się rozwijać, więc myślę, że to może być kształcąca wiedza z pierwszej ręki.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19477979]
[16.04.2012] 20:13
Kajmaczki
Gwoli wyjaśnienia,
Adamie, nie chcę polemizować z prawem naturalnym, bo trudno z nim polemizować, napiszę jednak, że w tamtym kontekście odwoływałam się do etyki Spencera. Jednak tamto zdanie, które wyraziłam, nie jest do końca moje, to tylko hipotetyczne zdanie na tamten temat. I jak Janko zauważył, piszę z pewną dozą sarkazmu, miałam nadzieję, że ją wyczujesz.
Cóż, nie wiem czy to co piszesz Janko jest całkiem szczere, ale przynajmniej zakończą się niepotrzebne wyzwiska czy inne ataki, które nie wnąszą nic do dyskusji. Ogólnie to chcę dla was przygotować post, w którym zawrę wszystkie moje przemyślenia i obserwacje na temat wiadomo jaki, oraz wnioski wyciągnięte przeze mnie z waszej dyskusji. Bo właśnie myślę, że ciągle mam na ten temat coś do powiedzenia, a nie tylko przyznawać wam rację. Jednak nie będzie to dziś, bo chcę to zrobić rzetelnie, a dziś nie mam na to tyle czasu. Myślę jednak że wam się spodoba . Cóż, zawrę w nim całą prawdę i tylko prawdę.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19478067]
[16.04.2012] 20:14
Janko Ryzykant
I co mówił profesor Janko? Hahaha... Sami widzicie. Kajmaczki to naprawdę fajna dziewczyna i jeśli chodzi o mnie, to głosuję za przyjęciem jej do naszej małej drużyny. Zobaczcie, że nawet wyraziła chęć przeprowadzenia reform w swoim życiu i wprowadzenia modyfikacji we własnym charakterze, dodatkowo, potrafi wyrazić chęć samodoskonalenia, a taka kombinacja w przypadku dziewczyn jest naprawdę ewenementem na skalę światową. Wracając do tematu. Kajmaczki, myślę, że najbardziej pozytywnymi cechami, jakie może posiadać kobieta, są - szlachetność, kultura, wrażliwość, uczuciowość, romantyczność, inteligencja, oczytanie, klasa, polot, finezja, dobroć, oddanie, wierność, słodycz, kobiecość, maniery, szczerość, uczciwość, godność, honor i wiele innych. Ogólnie mile widziane by było, gdyby dziewczyna była jak najbardziej ludzka, a jak najmniej zwierzęca. Czyli, niech ocenia mężczyzn wedle ich serca, a nie portfela. Zamiast patrzeć na pieniądze, wygląd, status, siłę, zdrowie i inne, bardzo płytkie rzeczy, niech zwraca uwagę na wnętrze, bardziej szlachetne cechy, jak przykładowo romantyczność mężczyzny. Ogólnie, na ten temat można pisać naprawdę sporo, napisałem tak ogólnie, w pośpiechu i na poczekaniu, jeśli sobie zażyczysz, mogę jutro dopisać więcej, jak tylko będę miał więcej czasu.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19478072]
[16.04.2012] 22:52
Widmo Geniusza
No to skoro o takich imprezach mowa to całkowicie zmienia postać rzeczy. Aczkolwiek jeśli Twój były mężczyzna nie chciał na nie uczęszczać to nie powinnaś mieć mu tego za złe o ile oczywiście robił coś innego np. zapraszał Cię na kolację przy świecach. Coś trzeba robić, bo fakt faktem nie oszukujmy się panowie, ale my też nie chcielibyśmy kobiety, która jedynie siedzi przed TV prawda? Obie strony powinny się starać i dawać coś od siebie. Ja np. nigdy nie akceptowałem tego, że całą inicjatywę musi wykazywać mężczyzna. A czy zaproponowałaś mu by to on był Twoim partnerem tanecznym? To rozwiązałoby sprawę zazdrości, a jeżeli by odmówił no to nie powinien mieć pretensji. Ja nie znam sytuacji i nie wiem czy mówisz prawdę, ale przyjmę, że tak jest bo nic innego nie pozostaje.
Prawdziwe rady? Hmm no dobrze. Napiszę zupełnie szczerze. Pamiętaj, że są to tylko moje indywidualne odczucia i to co mnie szczególnie uderza w zachowaniach kobiet, a zatem i to co moim zdaniem powinnaś zrobić. Zacznij od ustabilizowania się emocjonalnie i materialnie. Planujesz zdobyć bardzo dobre wykształcenie i z pewnością nie będziesz miała problemów ze znalezieniem dobrej pracy. Musisz posiadać zasady i stosować się do nich. Nie jest niczym złym wymaganie od partnera, ale od siebie też należy wymagać. Nie stawiaj urody i powierzchowności na pierwszym miejscu. Wiele kobiet uważa się za księżniczki przez sam fakt, że są piękne, ale pod tą powierzchownością nie kryje się nic ciekawego. Wiesz o czym mówię prawda? Zacznij doceniać u mężczyzn takie cechy jak inteligencja, bogate wnętrze, rycerskość, szlachetność. Wiem, że są to cechy dla natury kobiecej nieistotne, ale zauważ, że są na wymarciu. Laski powielają swoje geny z tępymi dresami i niedługo nie będzie już ludzi, z którymi można by o czymkolwiek porozmawiać. Zastanów się czym ce@@@e się egoizm i dąż do tego aby się go wyzbyć. Naucz się cieszyć z tego co masz. Częsta przypadłość kobiet to to, że nie potrafią docenić swojej sytuacji i szukają wciąż czegoś lepszego, nowych partnerów, emocji, ubrań, ozdóbek i świecidełek. Wciąż porównują się do kogoś, albo innych z innymi. Mają tendencję do robienia z życia konkursu piękności i powierzchowności. Przykro mi, ale na prawdę musisz usunąć ryjbooka i z tym nie żartowałem. Portale społecznościowe z ryjbukiem na czele powodują same złe rzeczy i są kwintesencją dennego lanserstwa, pozerstwa i kiczu XXI wieku. Uwierz mi, że psiapsiółkom na Tobie nie zależy i nie zależało. Nie powinnaś też tupać i piszczeć na ich widok, dawać im buzi itd... Sama się zastanów jak to wygląda. Ja chcę Tobie tylko pomóc. Wiem, że ciężko jest usunąć fejsch*jnię, ale bez tego o żadnych zmianach nie ma mowy. Aha... i nie mów mi, że potrzebujesz go do kontaktu ze znajomymi z dalekich stron bo jak komuś zależy to skontaktuje się i bez tego. I nie mów też, że potrzeba tego do nauki. Bo zdałem wszystkie testy i maturę+ wiele rozsz... bez ryjbooka i na studiach, które musiałem rzucić( jeszcze wrócę) też radziłem sobie świetnie bez tego pie*dolonego ku*ewstwa. Wybacz, ale masz ryjbooka- nie istniejesz. Nawet nie wyobrażasz sobie jakiej k*rwicy idzie dostać kiedy przechodzę obok grupki dziewczyn i słyszę. Na fejsie to...na fejsie tamto... na fejsie ch*je, muje, szmuje. Co za idiota w ogóle to wymyślił? Gdyby istniały jeszcze pojedynki na szpady to wyzwałbym go i zapie*dolił jak szmatę. Tego już nie idzie znieść. To nieistotne czy masz tam zdjęcia czy coś innego i jak często wchodzisz. Konta ma nie być i tyle. Nie wiem czy wiesz, ale ja właśnie przez r*jbooka nie jestem w stanie już myśleć tak jasno jak niegdyś i spokojnie pisać, ponieważ w głowie mam tylko ten pedalski znaczek f oraz przekleństwa. Możesz stwierdzić, zerkając wstecz na moje wypowiedzi, że raczej rzadko się do nich uciekałem, ale ryjbook zniszczył mnie psychicznie i emocjonalnie, powodując traumatyczne przeżycia a w głowie kłębią mi się tysiące myśli co zrobić by go nie było. Myślę, że doszło już nawet do poważnej psychozy i będę zmuszony udać się na leczenie. Wszędzie widzę różowy, plastiki, kwiatki, blond włosy, dziubki, symbole <3, ;*. Budzę się z podkrążonymi oczami w środku nocy bo przyśniła mi się literka f. Wszyscy mówią żem jakiś nieobecny, a to już poważna sprawa. Wszystko przez ch*jbooka. Na wszystkich stronach są iebane odnośniki, a wszystkie laski gadają godzinami o tym co się tam dzieje choćby miały nawet iq 400 i doktorat z pięciu kierunków to ciągle tylko fejs, fejs, fejs. Ciągle o nim myślę. http://www.youtube.com/watch?v=iCieoD_jy-8&f eature=related

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19478531]
[17.04.2012] 01:05
Matriks123
Jeśli coś was denerwuje to po prostu to olejcie nie myślcie o tym czy o tej biednej istocie z bloga czy też o FACEBOOK .Jeśli przestaniecie się nad tym zastanawiać , przestaniecie skupiać koncentrować się na tym a zaczniecie nad czymś co wam sprawia przyjemność jest pożyteczne i uważacie za ciekawe na pewno będzie to lepsze rozwiązanie. Myślenie to tak jakby przewidywanie tego co chce się zrobić choć nie trzeba tego uczynić. Ci ludzie którzy bawią się w te portale w te blogi z takim krótkich prymitywnych zachcianek, popisów , tak naprawdę nie są szczęśliwi i trzeba im współczuć , ale ja mam ich gdzieś ich życie ich sprawa niech tam nawet siedzą 20 h na dobę srał ich pies.Pozornie są wolni a tak naprawę uzależnieni zamiast siedzieć gdzieś w górach na basenie czy na kręgielni wola siedzieć przed kompami i lampić się , niby wolni w jakimś stopniu ogólnie mówiąc ale tak naprawdę uzależnieni od komputera,internetu i tych wszystkich elektronicznych zabawek. Uzależniając się od tego tracą kontakt z rzeczywistością nie dostrzegają co jest ważne, że człowiek jest ważny i najważniejszy jego reakcje ,uczucia, zachowania .Człowiek to sens życia na pewno nie materia, a jego celem jest przetrwanie i doskonalenie. Tak samo wszystkie te filmy gdzie roboty żyją mają uczucia też są przykładem manipulacji zestawia się narzędzie martwe z żywym człowiekiem i porównuje się jej jako na równi. To ma pokazać że jesteśmy tylko masą , zlepkiem klasą robotniczą, bez marzeń , uczuć, tradycji i oczywiście bez wolności.Dlatego jest taki nacisk na cielesność i materializm zamiast na rozwój mentalny i duchowy. Każda średnio rozgarnięta jednostka wie że materia jest ulotna i nie daje szczęścia na dłużą metę,wręcz przeciwnie masz wszystko a tak naprawdę nie masz nic bo nie masz kogoś na kimś ci zależy i ten ktoś nie ma ciebie. Wszystkie te zabiegi służą wypraniu człowieczeństwa, zestawieniu maszyn, zwierząt z ludzmi na równi. Zabicia uczuć i rozsądku . Tak uważam i tak sądzę oczywiście jest to też robione dla zysku i kontroli. Bo jeśli coś jest modne to ludzie za tym idą i kopiują szczególnie kobiety bo to one są nastawione z reguły na rywalizację w wielu kwestiach.W tych filmach znanych z dużym budżetem można zobaczyć też przyszłość to co nas czeka ze strony tych bogatych i u władzy. Więc póki co trzymajmy się swojego człowieczeństwa, zasad i rozsądku tak sądzę.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19478908]

    1 «   25 26 27 28 29   » 776 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat