o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Fantazje i opowiadania
 » Odpowiedz na ten temat

PRZYGODY W SAUNIE...

    1 2
[08.01.2011] 20:30
N-A-K-E-D
Mam takie pytanie do szanownych forumowiczów: Czy mieliście kiedyś jakie ciekawe / dziwne / śmieszne / wstydliwe przygody w saunie???
Jeśli tak, to proszę o ich opowiedzenie (tylko nie zmyslone, a realne, jesli prosić mogę )

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[08.01.2011] 20:40
N-A-K-E-D
No więc zacznę oczywiście od siebie, choć nie opowiem oczywiście od razu wszystkiego Na razie bedzie to wstęp do tej przygody, którą przeżyłem osobiście, i która skłoniła mnie do założenia tego wątku... A więc było to kilka tygodni temu, początek zimy jakoś,i pierwszy śnieg i mróz skłoniły mnie do tego, by rozpocząć sezon saunowy. Do sauny chodzę od wielu lat (obecnie jestem w drugiej połowie 20-tki, po raz pierwszy byłem w takim aquaparku ze światem saun jak miałem 17 lat bodajże). Poszedłem więc do takiego kompleksu saun w mieście XXX, do aquaparku XXX, do którego chodziłem już kilka razy wcześniej.
Piszę o tym, że na saunę chodzę nie od dziś, aby na wstępie wyjaśnić jedną zasadniczą sprawę: Nie chodzę do sauny dla jakichkolwiek przygód erotycznych czy seksualnych. Oczywiście, chodzę tam nago, ewentualnie zakrywam się ręcznikiem podczas przejścia z jednej sauny do drugiej lub pod zimny prysznic. Moja dziewczyna chodzi zresztą tak samo - chodzimy na ogół we dwoje. Większość saunowiczów w dużych miastach przestrzega zresztą tę oczywistą zasadę korzystania z sauny, tylko w mniejszych miejscowościach trafiają się czasami wyjątki. Ale nagość na saunie jest dla mnie czymś tak oczywistym, ja@@@ podczas kąpieli, więc chciałem jeszcze raz podkreślić, że nie należę do grona tych napalonych (na ogół - ) panów po 50-tce, którzy chodzą od sauny do sauny, i zaglądaja do środka, a jak zobaczą jakąś młodą panienkę (albo chłopca - w zależności), to zaczynają się ślinić i nie przestają się gapić...
Ale do rzeczy - w ten dzień byłem w saunie sam, bez swojej dziewczyny, która była chora i pójść nie mogła, a że mamy wykupiony karnet i szkoda by było, by przepadło kilka godzin, poszedłem za jej namową sam.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17675529]
[08.01.2011] 20:46
N-A-K-E-D
Jak zawsze rozebrałem się w przebieralni, owinąłem w ręcznik, ponieważ do saun trzeba przejść przez basen, a po wejściu na teren świata saun już swobodnie go zdjąłem i korzystałem z saun, co było jak zawsze bardzo relaksujące i przyjemne. Tak na przemian - gorąco sauna, zimny prysznic, potem kolejna, bardziej gorąca sauna, kąpiel w zimnym baseniki (który po części wychodzi na zewnątrz, co zimą dodaje większego uroku), trochę odpoczynku, i kolejne sauny. Najbardziej podoba mi się ta fińska na dworze, do której trzeba przejść na golasa przez śnieg i mróz, a w której jest najgoręcej i odbywają się seansy z różnymi olejkami aromatycznymi.
Całe popołudnie zleciało jak zwykle - relaksująco, pełen luz i odpoczynek, fajnie tak poczuć zupełną swobodę, bez ubrań, krawatu, koszuli z kołnierzykiem... poleżeć zupełnie nago w ciepłej saunie, zamknąć oczy, odpłynąć...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17675563]
[08.01.2011] 20:51
N-A-K-E-D
Aquapark, do którego chodzimy, jest w dużej aglomeracji, więc chodzą do niego zarówno stali bywalcy, jak i wiele nowych gości. Tak i jest z saunami, można zarówno zobaczyć te same twarze, co w każdy weekend, jak i sporo nowych saunowiczów. Trzeba jednak przyznać, że jak dotychczas, wszyscy wiedzieli jak się zachować, raczej nie spotykało się gości opakowanych w kostiumy kąpielowe, lub natarczywie gapiących się na jedną osobę i w jedno konkretne miejsce...
jednakże tego dnia wydarzyło się coś, co nigdy nie wydarzyło mi się wcześniej, a tak jak pisałem - na saunę chodzę od lat. Tym razem coś mnie skłoniło, by skorzystać z jakuzzi. Jakuzzi - czyli taki mały, okrągły basenik, w którym pod wodą znajdują się dość mocne bicze wodne, masujące plecy, kark, uda itp.
W Jakuzzi mieści się góra 3-4 osób, i dlatego będąc ze swoją dziewczyną nigdy z niego nie korzystaliśmy, bo zawsze ktoś w nim już siedział, i głupio jakoś na tak małej przestrzeni się gnieździć z obcymi ludźmi.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17675596]
[08.01.2011] 20:58
N-A-K-E-D
Tym razem jednak byłem sam. Po dwóch godzinach saunowania, zacząłem szukać miejsca do odpoczynku. Ponieważ pomieszczenie z leżakami i poduszkami było zajęte, pomyślałem o jakuzzi - ale jak zawsze było zajęte, siedziało w nim najpierw starsze małżeństwo, a potem jakiś facet. Ale po jakichś 30 minutach, niespodziewanie spostrzegłem, że jakuzzi jest zupełnie wolne, co naprawdę zdarza się niezwykle rzadko.
W tym miejscu muszę dodać kilka słów wyjaśnienia - jakuzzi to mieści się pośrodku świata saun, naprzeciwko barku, i wysokiej lady, stanowiącej coś w rodzaju "recepcji". Za tą lada na ogół przebywa zespół obsługi świata saun - nie więcej niż 5 osób, na ogół młodych. Faceci, którzy prowadzą seanse w saunie fińskiej, są w krótkich spodenkach i białych koszulkach, które oczywiście zdejmują do prowadzenia tych seansów. Natomiast młode panie, które albo podają napoje, albo scierają podłogę, też ubrane są w białe koszulki i krótkie spodenki.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17675646]
[20.08.2014] 06:51
[08.01.2011] 21:04
N-A-K-E-D
Wchodząc do tego baseniku Jakuzzi jest się więc centralnie na punkcie widzenia obsługi zza lady barku - chodzi o to, że oczywiście, w saunie jest się nago, ale przechadzając się pomiędzy nimi i przy barku i obsłudze, raczej w ręczniku (przynajmniej ja i moja dziewczyna) - co innego nago wśród golasów, co innego nago przy ubranej obsłudze. Ale na ogół ci ludzie - młodzi, może dwadzieścia kilka lat, czyli tak jak ja - zachowują się dyskretnie, i nie gapią się jakoś bezczelnie. Jednakże wchodząc do jacuzzi, trzeba przejść obok tej "recepcji", i, aby wejśc do baseniku, zdjąć z siebie ręcznik, powiesić go na wieszaku oddalonym o 4-5 metrów od jakuzzi, przejść na golasa te kilka kroków, i dopiero zanurzyć się w baseniku. Tak też zrobiłem, nie myśląc sobie przy tym nic złego, gdyż, jak już pisałem, nagośc w saunie jest dla mnie czymś zupełnie naturalnym.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17675678]
[08.01.2011] 21:09
N-A-K-E-D
Kiedy jednak zdjąłem z siebie ręcznik, i powiesiłem go na haczyku na ścianie, przechodząc o parę kroków od baru i "recepcji" z obsługą, poczułem wyraźnie na sobie wzrok jednej z obsługującej tam dziewczyn. Początkowo mnie to zmieszało, i udawałem, że nic się nie dzieje. Unikałem jej wzroku, nie wiedząc, jak mam zareagować. Te kilka kroków od haczyka na ręcznik do jakuzzi wydawały mi się co najmniej dziesięć razy dłuższe. Czułem, że ktoś na mnie patrzy, że obserwuje mnie jakaś osoba (wiedziałem tylko, że to kobieta, ale nie miałem pojęcia, jak wygląda i ile ma lat), i wiedziałem, że idę przeciez po tych kafelkach zupełnie nagi, nawet bez ręcznika, żeby się zasłonić, i że muszę iść powoli, bo nie miałem klapek, a mokre kafelki są cholernie śliskie...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17675706]
[08.01.2011] 21:17
N-A-K-E-D
Szczerze mówiąc zaczęło robić mi się gorąco... Czułem na sobie JEJ spojrzenia, nie wiedząc przecież, czyje spojrzenia to były. W końcu doszedłem do baseniki jakuzzi, i z wielką ulgą do niego wskoczyłem, nie bacząc nawet na to, że powinienem do niego wejść po drabince... Już się bałem, że dopadnie mnie erekcja, co jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się na saunie (w tak wysokich temperaturach to przecież wcale nie jest takie oczywiste, jak wielu ludziom się wydaje). Dopiero, kiedy się usadowiłem w jakuzzi, oparłem o ścianki baseniku i wyciągnąłem wygodnie ręce na zewnatrz, pozwoliłem sobie na spojrzenie w kierunku barku i stanowiska obsługi.
Otóż było tam może dwóch chłopaków i jedna dziewczyna, tak na oko może 23-letnia. Biała koszulka, wyraźnie odznaczające się piersi, włosy brąz do ramion, duże oczy... zerkające na mnie co jakiś czas. Kiedy nasze spojrzenia się spotkały, na jej drobnych ustach rysował się śliczny, bez skutku skrywany uśmiech.
Początkowo unikałem tych spojrzeń, wzrok kierowałem w dół, kiedy ją ujrzałem. Przychodziłem przecież na saunę co tydzień, i to ze swoją dziewczyną. Ona musiała tam pracować, choć nie widziałem jej nigdy wcześniej. Kocham swoją kobietę, jestem jej wierny, i nie reaguję na byle spojrzenie innej dziewczyny. Niemniej jednak - w tych spojrzeniach było coś, co było silniejsze ode mnie, co przyciągało mój wzrok, choć unikałem spotkania naszych spojrzeń, to spode łba przyglądałem się ten młodej, pięknej kobiecie za ladą...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17675758]
[08.01.2011] 21:23
N-A-K-E-D
Siedziałem tak w tym jacuzzi, niczym przymurowany. Nie mogłem spojrzeć na nią wprost, nie mogłem też nie patrzeć. A cały czas czułem, że ONA patrzy na mnie, że mnie obserwuje, a kiedy nasz wzrok się wbrew mojej woli spotkał, czerwieniłem się niczym jakaś małolata, spuszczałem oczy, uciekałem od niej, a ONA pięknie się uśmiechała, i wpatrywała dalej...
Siedziałem tak jakies pół godziny - niczym przymurowany. Nie mogłem wyjść, wiedząc, że ONA tam jest, że na mnie patrzy, że niewątpliwie znowu te kilka kroków do ręcznika, zupełnie nago, tym razem już na pewno spowodują u mnie wzwód,co zobaczy nie tylko ONA, ale i reszta obsługi i inni saunowicze.
W międzyczasie dosiadł się do mnie jeden facet, wyszedł, doszedł inny, też wyszedł, jakieś małżeństwo czy para z niecierpliwością przechodziła w te i we w te obok jacuzzi, czekając najwyraźniej, aż ja wyjdę , i będą mieć basenik dla siebie. Ja jednak nie wychodziłem... minęło ponad pół godziny...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17675792]
[08.01.2011] 21:29
N-A-K-E-D
Dochodziła godzina 18-ta. Sauna czynna była do 21-ej. Gości powoli zaczęło ubywać. W pewnym momencie zniknęła zza tej barkowej lady cała obsługa. a w jej miejsce pojawiła się nowa, 2-osobowa. Zniknęło tych dwóch facetów, i zniknęła "moja" Pani...
Było to dla mnie jak cios prosto w twarz. Czemu? Nie wiem. Przecież byłem w stałym związku.Przecież nie szukałem żadnej przygody, i jej nigdy nie miałem. Przecież chodziłem na saunę dla zdrowia, relaksu, odpoczynku... a jednak...
Byłem niczym ogłuszony kijem drewnianym w łeb. Nie wiedziałem, co się stało, nie wiedziałem, czego chcę, a czego nie. Myślałem i o swojej chorej , siedzącej w domu dziewczynie, i o tej PANI zza lady. Nie mogłem się oderwać myslami od niej, i nie mogłem wstać z jaccuzi, chociaż czułem, że już powinienem się zbierać do domu. Błądziłem myślami, z odchyloną głową gapiąc się w sufit...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17675817]
[08.01.2011] 21:42
N-A-K-E-D
W pewnej chwili coś przerwało moje rozmyślania - poczułem ruch obok siebie. Basenik jacuzzi był od dawna zupełnie pusty, ale teraz ktoś stał nade mną, u brzegu baseniku. Spojrzałem w górę...
Była to ONA. Średnio wysoka, szczupła sylwetka, brąz włosy, opadające na ramiona. I ten uśmiech, który mnie zniewalał i sprawiał, że nie mogłem oderwać wzroku od NIEJ. Była w białym szlafroku, w pasie przepasanym zawiązanym na supeł pasem. Najprawdopodobniej musiała poczekać,aż wyjdzie reszta z jej zmiany obsługi, przebrać się w służbowy szlafrok, i przyjśc do mnie...
Wyraźnie odznaczała się JEJ talia, dół szlafroka odsłaniał kształtne łydki, opalone naturalną opalenizną, a nie jakims solarium. Uśmiechała się szeroko, patrząc mi prosto w oczy. Stała nade mną, po drugiej stronie małego, okrągłego baseniku jacuzzi... Trwało to może i pół minuty, ale mnie wydawało się to niczym godzina. Już zacząłem odpływać myślami...
W pewnym momencie rozwiązała supeł pasa od szlafroka... Myślałem, że się utopię w tym jacuzzi. Nie mogłem oderwać od niej wzroku, wiedząc, że się na nią gapię jak najgorszy szczeniak, że nie powinienem, i że ONA to widzi. Ale nie mogłem inaczej.
Zrzuciła z siebie szlafrok, nie fatygując się do wieszaka, rzuciła go niedbale na ziemię. Ujrzałem całe jej młode, sprężyste, wysportowane ciało. Łydki, uda, wydepilowane łono, płaściutki brzuszek, kształtne, jędrne młode piersi, ramiona, szyję, włosy... i cały czas ten uśmiech. Schodząc do baseniku po drabince, odwróciła się do mnie plecami - były wysportowane, a jej pośladki były niczym te jakiegoś antycznego posągu, jędrne, kształtne, wyrzeźbione... Po prostu piękne, niczym pupa modelki z katalogu z bielizną. Było jasne, że uprawia jakiś sport, że dba o figurę. Może to studentka miejscowego AWF-u?
Wsunęła się do jacuzzi, zanurzyła po szyję, i siadła naprzeciwko mnie. JEJ i moje oczy były już wbite w siebie, i nic nie było w stanie ich rozerwać... CIĄG DALSZY NASTĄPI...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17675866]
[09.01.2011] 11:23
sopocianin 33l
po prostu sauna aquapark w sopocie, tez ja milo wspominam. czasen kocham sie tam ze swoja dziewczyna, czasem jestesmy tam z jej kolezanka we troje.. bez minetki nie wychodzimy, a ja zaliczam 2 orale

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17677901]
[20.01.2011] 22:47
???
to będzie ten ciąg dalszy?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17731242]
[23.01.2011] 22:17
N-A-K-E-D
Po paru sekundach - a może były to minuty, nie wiem, bo rachubę czasu straciłem wówczas całkowicie - zaczęła, siedząc naprzeciwko mnie, dotykać stopą mojej stopy, potem łydki. delikatnie, powoli. Najpierw nieśmiało i słabiutko, a z kolejnym razem coraz pewniej. Teraz wiem, że to dziwne, że przecież powinienem był się zachować inaczej i przejąć inicjatywę, jednakże wtedy byłem niezdolny do żadnego aktywnego zachowania... Po prostu patrzyłem w jej rozpromienione oczy, na jej włosy i szyję, i wspominałem to, co ujrzałem przed chwilą. Nie jestem już napalonym nastolatkiem, i nie jedną kobietę w życiu widziałem, niemniej ONA sprawiła, że byłem zupełnie onieśmielony. Tak pięknej dziewczyny o tak cudownym ciele nie ujrzałem na żywo nigdy wcześniej.
Nawet na moment nie przeszło mi wtedy przez głowę, że przecież jestem w stałym związku, w którym jestem szczęśliwy i którego za nic w świecie nie chciałbym zniszczyć. Teraz liczyła się tylko ONA, choćby to miałyby byc tylko sekundy. Tylko ONA, te brąz włosy, te błyszczące oczy, te piersi niczym dwa jędrne jabłuszka, płaski brzuszek z kuszącym pępkiem, wąska talia i idealne biodra, wyrzeźbione pośladki i ten wzgórek łonowy, idealnie wydepilowany, gładziutki, opalony, przepiękny...
Pogrążony w tych rozmyślaniach nawet nie spostrzegłem, jak stopniowo przysuwała się coraz bliżej. Stopniowo i powoli, bo choć obsługa zza barku zniknęła, to przecież nie byliśmy zupełnie sami w tym jacuzzi i co parę minut ktoś przechodził, zerkając w nasza stronę. Ale świat dookoło nie istniał - wciąż siedziałem nieruchomo, wpatrzony w jej oczy...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17744456]
[23.01.2011] 22:25
N-A-K-E-D
I nagle stało się - nagle poczułem - nie, już nie jej stopę na mojej stopie lub łydce. To była jej dłoń, jej rączka, mała, smukła, szczupła... Posunęła się pod wodą, najpierw na moje prawe udo, a potem, praktycznie od razu... wyżej, do mojego członka. Nie muszę chyba wymieniać, że od kiedy zobaczyłem ją w tym szlafroczku u brzegu baseniku, miałem cały czas solidną erekcję. Chwyciła mojego penisa, nie spuszczając ze mnie wzroku... zrobiło mi sie tak błogo i tak ciepło, że zupełnie się nie kontrolując odchyliłem głowę do tyłu i przymknąłem oczy. Zsunęła rączkę niżej, chwyciła za jądra,parę razy je pomasowała, by szybko wrócić do mego członka. Chwyciła go, i zaczęła poruszać ręką w górę i w dół... Przerwała tylko raz na moment, by wrócić do mych jąder i dokładnie je wybadać ręką, wymacać i wymasować. I potem znów do mojego stojącego na baczność penisa... Chwyciła mocno, przejechała w dół, w górę, w dół...
Nie trwało to długo. Moja dziewczyna od ponad tygodnia była chora i zupełnie nie nadawała się do żadnych zabaw, więc byłem po prawie 2-tygodniowej abstynencji seksualnej. Orgazm, jakiego doznałem, był porównywalny może jedynie z tymi pierwszymi, jakie się przeżywa przy pierwszych stosunkach seksualnych w wieku nastu lat. Nawet nie myślałem, że jeszcze kiedyś w życiu zakręci mi się w głowie po wytrysku, i mimowolnie wydam z siebie jakieś odgłosy czy westchnienia. Ale tak silnie podniecony nie byłem tez już od lat...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17744491]
[23.01.2011] 22:35
N-A-K-E-D
Nie puściła go od razu, gdy osiągnąłem szczyt rozkoszy. jeszcze parę razy pomasowała w górę i w dół, jeszcze raz zjechała do mych jąder i przejechała po udzie, by potem, nie czekając, aż dojdę do siebie, wstać i wyjść z baseniku. Jeszcze raz ujrzałem jej młode, prężne, jędrne ciałko w calej okazałości. Jakby to robiła specjalnie, wychodziła po drabince powoli, szczebel po szczeblu, napinając każdy mięsień i prężąc się przede mną. Gdy wyszła, obróciła się powoli, delikatnem ruchem głowy odrzuciła zamoczone włosy. Stanęła przodem do mnie, dając mi jak gdyby po raz ostatni okazję, bym nacieszył się jej widokiem...
Wciąż się uśmiechała gorąco, na policzkach miała wypieki, widać było, że też jest podniecona... Blask w jej oczach nie wygasł. Nie czekała jednak, aż otrzeźwieję po tym wytrysku, jakiego nie miałem od grubo ponad 10 lat. Schyliła się po szlafrok, wrzuciła go na siebie, i szybkim krokiem zniknęła.
Myślałem jeszcze, że JĄ znajdę w którejś z saun, albo na leżaku... Niestety, musiała od razu udać sie do szatni i wyjść. Nie zobaczyłem JEJ nigdy więcej w życiu. A czy chciałem??? Już dawno niczego tak nie pragnąłem. Powróciliśmy nawet do wspólnych wypadów na saunę z dziewczyna, gdy wyzdrowiała. Nie, nie bałem się, że ujrzę JĄ - szedłem do sauny wyłącznie z nadzieją, że tak będzie. Nie bałem się, że sprawa się wyda, że mój związek może sie rozpaść - chciałem tylko ją jeszcze raz zobaczyć, a potem poczuć bliskośc JEJ ciała i jej dotyk na swoim ciele...
Nawet moja dziewczyna zauważyła, że jestem jakiś niespokojny w tych saunach. Powiedziałem jej, że to dlatego, że ktoś się na mnie dziwnie patrzył ostatnim razem. uwierzyła... A ja - wciąż myślałem tylko o NIEJ. I choć mineło już wiele miesięcy, i do sauny nadal chodzimy regularnie, to już nigdy nie ujrzałem TAMTEJ dziewczyny. Nigdy więcej nie przeżyłem takiego podniecenia, takich dreszczy, takiej erekcji i takiego orgazmu...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17744534]
[24.01.2011] 08:38
beczka666
No toś się chłopie ładnie popisał. Panna miała ochotę na dłuższą zabawę, a ty popuściłeś po kilku ruchach jak początkujący onanista. Nie dziw się, że od razu wyskoczyła z basenu i nigdy nie dała szansy na ponowne spotkanie. Wtopa miesiąca...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17745309]
[26.05.2011] 18:41
kolosy
n-a-k-e-d, coś ty palił przed tą sauną, a może w aroma cvoś zapodali - gosh, muszę tego spróbować

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18421380]
[17.07.2011] 07:26
Elfickiksięzyc
Mam w domu saunę i często z niej korzystam razem z ojcem. Oczywiście zawsze wchodzimy nago, potem owijamy się ręcznikami. Jakoś specjalnie się siebie nie wstydzimy, przecież mamy to samo miedzy nogami. Pewnego razu ojciec położył sie nanajwyzszej półce, ale było mu za gorąco, wiec zrzucił ręcznik. Lezelismy tak z 5-10 minut. Patrzę, a tu pindol ojca uniósł się lekko do góry. Zachciało mi się śmiać, ojciec zarzucił na siebie ręcznik i próbował zakryć tą niefortunną sytuację

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18608710]
[17.07.2011] 17:44
hetero or bi
w sopocie na saunie zrobiłem dobrze ręką obcemu, starszemu panu. byliśmy sami w parowej. ja leżałem sobie delikatnie masując sobie pałkę. kiedy wszedł on, przestałem, ale pałak nadal lekko stała (tzn leżała na moim brzuchu) on usiadł naprzeciwko z rozkraczonymi nogami. nic nie robił, a jego pałą zaczęła stawać od samego patrzenia na mnnie. zaczeliśmy masowac sobie prawie równocześnie, on pierwszy, a ja ośmieliłem sie za chwilę. kiedy mu stanęła na maksa nie wytrzymałem i kucnąłem przed nim . złapałem jego pałę i waliłem mu z całych sił mając swoje usta kilka cm od jego klejnotów. trysnął sobie na brzuch. wstałem i on wstał. obrócił mnie tyłem do siebie i mocno przycisnął stojaca pałą do mojej pupy. objał mnie jedna ręką a drugą zaczął walić moja pałę. symulował ruch walenia mnie w pupę. spuściłem sie tak mocno, że prawie opadłem na kolana. trzymał mnie mocno i piescił od tyłu. mega sprawa, nie wiedziałem, że mogę w ten sposób się pieścić
romi, trójmiasto

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18610067]
[17.07.2011] 19:57
parasopot
ja (my...) zrobiliśmy to tak:
mamy po 35 lat, jesteśmy wysportowanym, dość atrakcyjnym (to ze względu na mnie, bo ona jest super atrakcyjna małżeństwem. często fantazjowaliśmy z żonka podczas seksu o tym trzecim, jednak już po, emocje trochę jej opadały, wykręcała sie od stanowczego 'tak', mówiła 'zobaczę', 'może się zdecyduję' itp. jako, że trochę trenuję, czasem odwiedzała mnie na siłowni, poznała paru kumpli, o kilku ciepło się wyrażała. postanowiłem z jednym z nich, o którym wiedziałem, że nawet jej się podoba, zaaranżować małe spotkanie. co na to on? często na siłowni temat schodził na nasze babki, wiedziałem, że mogę na niego 'liczyć' w tym temacie. ale jak i gdzie zaaranżować takie spotkanie?
postanowiłem zrobić to tak:
postanowiłem zabrać moja panią na kolację. potem mieliśmy iść na saunę i basen.
poszliśmy do Strzechy na granicy Żabianki i Sopotu. do kolacji zamówiliśmy wino. jako, że ja prowadziłem, wypiłem dosłownie pół lampki, moja żonka wypiła w sumie trzy i o to chodziło. namawiałem ja na więcej, ale nie chciała. i tak jej wystarcza mnie, żeby była lekko wstawiona. no to musieliśmy to wypocić na saunie. z Krzychem umówiłem sie na tel. miał dosiąść się do nas w parowej o konkretnej godzinie. wcześnie chciałem rozochocić moją podchmieloną żonkę sam. do sauny weszliśmy ok. 20.30, było b. mało ludzi. od 21.00 zostaliśmy sami. cały czas dyskretnie się pieściliśmy, ja jej paluszkami w cip.ce, ona mi masowała pałk.ę. czułem, że jest nieźle rozgrzana, alkohol i sauna robiły swoje, moja pani płynęła sokami.
Krzychu wszedł do nas chwilę po 21. odegraliśmy zaskoczenie z niespodziewanego spotkania moja pani nie była o dziwo wcale zmieszana swoja nagością i obecnością znanego z widzenia kolegi he,he. moja pałka stała dalej dziarsko, a jej ręka jakby mimochodem trafiła na sterczącą pał.ę. chyba podświadomie myślała juz o nim, a trzymała mnie. Krzychu usiadł naprzeciwko i także niby mimochodem wycierał się ręką z kropli spływającego potu, 'zahaczając" przypadkowo o swojego peni.sa. rozmawialiśmy o dupie Maryni, a moja żonka cały czas wpatrywała sie w niezłej wielkości już sprzęt Krzyśka, jawnie masują 'swoją' pałkę. kiedy ja zacząłem pieścić jej muszelkę. Krzysiek dosiadł się po jej prawej stronie. nie było już odwrotu. sytuacja nabrała jednoznacznego charakteru i kierunku kiedy delikatnie zaczął dotykać jej piersi i masować wew. stronę ud, odwróciła sie do niego i złapała za stojący sprzęt. w tej saunie pieściliśmy się tylko, całą akcja trwała ok pół godziny. trzeba było uważać, bo mimo, że było mało ludzi, ktoś mógł zawsze wejść. postanowiliśmy przenieść akcję do Krzyśka. mieszkał sam, ma kawalerkę w Gdyni.
bawiliśmy się u niego do rana, ale o tym może kiedy indziej. podsumowując: troszeczkę alkoholu, sauna - gdzie wszyscy musza być nago (przynajmniej w parowej) i w miarę przystojny koleś - i tak namówiłem żonę do 2M+1K. do tej pory nie wie, że to była aranżowana sytuacja.
teraz spotykamy się z tym trzecim raz na miesiąc-dwa, starannie dobierając panów. było juz ich 6 od roku, od 21 do 55lat.
parasopot

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18610590]
[29.12.2012] 22:47
annnnnna  luczi@tlen.pl
Kobiety w większości w okryte ręcznikiem lub nago,raz na jakiś czas pojawi się jakaś podglądaczka która chyba nigdy nie widziała fiutka i ładuje się w kostiumie kąpielowym na saunę (jedna nawet była w czepku). Wystarczy wejść powiedzieć Dzień Dobry usiąść na ławeczce i się zrelaksować, zawsze są jakieś tematy do rozmów,można się również schłodzić w zewnętrznym basenie jest też sauna parowa. Tak jest na Inflanckiej,nie wiem jak w innych saunach-mi odpowiada ta atmosfera

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20104468]
[30.12.2012] 11:36
Rose89
Ja dziś idę do sopockiego auaparku i liczę na ciekawą przygodę. Zobaczymy czy panowie dopiszą odwagą ^^.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20105220]
[30.12.2012] 16:56
dagama
Ja kiedyś w saunie natknąłam się na siostrzeńca

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20105957]
[31.12.2012] 12:01
Nikton
Rose89 (12.12.30 11:36):
Ja dziś idę do sopockiego auaparku i liczę na ciekawą przygodę. Zobaczymy czy panowie dopiszą odwagą ^^.

No i jak było?
Pojawili się odważni, czy ja muszę tam pojechać ??? http://niktonowy.blogspot.com

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20107827]
[03.01.2013] 18:20
Fido
dagama (12.12.30 16:56):
Ja kiedyś w saunie natknąłam się na siostrzeńca

I jak się to skoczyło . Napisz coś więcej.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20116555]
[04.01.2013] 12:49
Pablito32
N-A-K-E-D fajna przygoda:]

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20118440]
[04.01.2013] 14:45
Lizzy21
Coś takiego http://kremowe.pl/19-letnia-dziewczyna-w-sau nie/ ? http://kremowe.pl - opowiadania erotyczne nastolatki

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20118671]
[05.01.2013] 15:19
Pabloto32
Sauna jest spoko:]

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20121171]
[06.01.2013] 16:48
redviking
A ja chetnie poznam panią która wdroży mnie w tajniki saunowania nago w wawce lub krakowie.
niestety zona nie moze ze wzgldow zdrowotnych korzystac z sauny a chetnie posaunowalbym sie nago.
mozemy sie umowic przy okazji na saune ( i tylko na saune).
na razie chodze tylko do takich gdzie sie wchodzi w kapielowkach ale chetnie bym sprobowal tak naturalnie sie posaunowac.
redviking7@skasujto.gmail.com

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20124379]
[09.01.2013] 22:05
:)2
Rose89 (12.12.30 11:36):
Ja dziś idę do sopockiego auaparku i liczę na ciekawą przygodę. Zobaczymy czy panowie dopiszą odwagą ^^.

chyba wyjście było udane bo rose89 nie może usiąść na pupie i odpisać.Musiał być ostry relaks.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20132632]

    1 2
 » Odpowiedz na ten temat