o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Fantazje i opowiadania
 » Odpowiedz na ten temat

Obmacywanie i sex na weselach.

    1 2 3   » 23 Strony tematu:
[30.10.2009] 10:43
Kermit_12
Czy zdarzyło wam się coś w ten deseń?? Moja żona mówi że bardzo często jak taczy z facetami to łapią ją za tyłek a nieraz i ostrzej np. przez rozcięcie w sukience po nodze aż do majtek. Nieraz miała też propozycję aby wyjść za budynek na numerek, a raz opowiadała mi (ale nie była jeszcze moją żoną) że pokazała obcemu facetowi piersi bo bajerował ją że musi mieć silikonowe itp.
Raz mi się zdarzyło zobaczyć jak druchna panny młodej (mężatka) bzykała się w kublu z jakimś obcym facetem. Wszystko działo się w okolicach godz. 23 więc ludzie byli już sporo pijani.

Bardzo często też dziewczyny nie przejmują się że widać im majtki itp, np. w tańcu przykucają i pokazują co maja między nogami...nie jedna w ogóle nie miała majtek i wcale się z tym nie kryła

Jak to u was bywa??

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[30.10.2009] 11:01
beskidzki baciar
Koleżanka z pracy mojej dziewczyny wychodziła za mąż. Pojechaliśmy na to wesele razem jeszcze z z dwiema innymi koleżankami z tej firmy. Typowe wiejskie wesele w podbeskidzkiej wsi. Upalny sierpień, wesele w domu, specjalnie zbudowany podest, kapela też wiejska chociaż z ambicjami disco-polo. Sceneria jak z polskich filmów lat 70-tych.Ludzi ok. 200, większość miejscowych. \"Obcych\" może ok. 30.Dziewczyny raczej nieciekawe( wiejskie pyzatki w różu),z dojrzałych dam też nic rewelacyjnego. Zeszło mi tak gdzieś do 23, kiedy z grzeczności poprosiłem do tańca pannę młodą, którą zresztą widziałem po raz pierwszy. Kawałek prawie, że ckliwy więc tańczymy wolno i czuję, że Irenka przytuliła się do mnie ale chyba coś za bardzo. Była trzeźwa, może po jakimś szampanie. Miłe uczucie jak się taka młoda laska przytula ale jak to robi panna młoda i to jeszcze na swoim weselu i u siebie we wsi to trochę strach. Po prostu zdygałem, że za chwilę, ktoś to zczai i będzie dym, że hej, tym bardziej ,że towarzystwo rozgrzane. Skończyłem taniec szybko ale adrenalina poszła w górę. Skręciłem się do po północy i poprosiłem ją jeszcze raz. Tańczyłem na dystans chociaż czułem, jakąś dziwna bliskość w jej zachowaniu. Dużo rozmawiałem próbując dowiedzieć się czegoś o niej. Była normalną, spokojną wiejską dziewczyną, wyczułem, że chyba to małżeństwo to raczej układ niż namiętność. Na koniec powiedziała mi, że jeśli chcę odpocząć( a byłem na dobrym rauszu) to mają przygotowane na strychu pokoje dla gości. Tak zrozumiałem, że to chyba ona tam \"słabych\" odprowadza bo to był jej dom.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15711882]
[30.10.2009] 11:03
beskidzki baciar
Pobalowałem jeszcze trochę z innymi ale ciągle mnie kręciło to co się do tej pory wydarzyło. Gdzieś ok. 2 podszedłem do niej i powiedziałem, że chciałbym może z godzinkę odpocząć więc może mi pokazać gdzie mam iść. Myślałem, że po prostu mi tylko wskaże drogę. A ona idzie przodem przez podwórko, weszliśmy do domu i ona idzie po dosyć stromych schodach klatką schodową na strych. Idąc podniosła trochę sukienkę do góry i zaprezentowała tradycyjnie białe pończochy z koronkowym wykończeniem!!!. Poczułem, że chyba coś się wydarzy. Okazało się , że strych został wysprzątany i poustawiano tu łóżka polowe i materace. Zero światła, tylko tyle co z korytarza. W takim półmroku widzę, że chyba ze 3-4 lóżka są zajęte bo goście chrapią. I w tym momencie adrenalina poszła na maksa. Postanowiłem zaryzykować. Wziąłem ją za rękę i lekko pociągnąłem, szepcząc, że chcę sobie znaleźć łóżko gdzieś w samym kącie. Poszedłem do samego kąta i usiadłem na łóżku, częściowo przysłonięty jakąś komodą czy skrzynią. Wiedziałem, że mam bardzo mało czasu a jednocześnie sytuacja dawała pewne alibi. Bo gdyby ktoś szedł po schodach, byłoby to słychać i widać wcześniej. Gdyby któryś ze śpiących się obudził, to zanim by zajarzył w tym mroku też był czas. Formalnie sam pobyt z panną młodą był legalny, bo to ona była gospodynią. Jedynie czego się obawiałem, to, że któryś ze śpiących, faktycznie nie śpi albo się po cichu obudzi. Wtedy można by sobie wyobrazić co by się działo. Ale TO było jednak mocniejsze i zaryzykowałem. Irenka stała naprzeciw mnie, objąłem jej biodra i przytuliłem twarz tam gdzie nóżki się schodzą. Próbowała mnie lekko odepchnąć rękoma ale czułem, że robi to a jednocześnie walczy ze sobą. Delikatnie wsunąłem obydwie ręce pod sukienkę i podniosłem przód sukienki do góry.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15711892]
[30.10.2009] 11:07
beskidzki baciar
Biała sukienka, białe pończochy, białe majteczki. Całkowity odlot. Wsunąłem w ręce Irenki podniesiony przód sukienki a ja objąłem ją za pośladki i zacząłem całować po szparce. W pewnym momencie Irenka jedną ręką usiłowała odepchnąć moją głowę ale czułem, że znów walczy sama z sobą. Zsunąłem jej majteczki gdzieś do połowy kolan i wtedy zacząłem ją tak naprawdę pieścić językiem. I w tym momencie poczułem jak Irenka mocno przytula moją głowę do siebie. Poczułem zapach sukienki, bielizny, rozgrzanego ciała i smak mokrej szpareczki. Całowałem i lizałem. Poczułem jak w jednej chwili zaciska uda i zaczyna drżeć. Trwało to chwilkę. Szybkim ruchem podciągnęła majteczki i opuściła sukienkę. Chciałem ja przytrzymać za ręce ale lekko choć zdecydowanie mnie odepchnęła i wyszła w kierunku klatki schodowej. Nie wiem ile trwało 5 10 15 min? Położyłem się na łóżku i wtedy dopiero zacząłem się zastanawiać co się stało. W głowie szumiał mi alkohol, w ustach czułem smak Irenki, nie mogłem uwierzyć w to co przeżyłem... A gdzieś tam z dołu dochodziły dźwięki weselnej muzyki. Po prostu chciałoby się rzec - Chwilo, trwaj!
Zszedłem na dół gdzieś ok. 3, wesele "dogasało". Moja z koleżankami i miejscowymi uskuteczniała śpiewy weselne. Na poprawiny nie pojechałem, bo chyba bym się zamęczył albo by doszło do czegoś nieprawdopodobnego.
Nigdy jej już nie spotkałem.
Również nigdy nie udało mi się na żadnym weselu zbliżyć tak do panny młodej jak wtedy.A sporo, oj sporo tych wesel było.
Ale może jeszcze kiedyś o tym napiszę.....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15711902]
[30.10.2009] 11:14
aformatik
A mi udało się przelecieć pannę młodą....Tzn. nie do końca udało, bo była moją dziewczyną wcześniej przez długi czas, więc robiłem to z nią już wcześniej. Ale do rzeczy....Ela chciała mi pokazać swoje półroczne dziecko, które było w pokoju piętro wyżej (zaliczyła wpadkę), a że miała sukienkę do kolan taką fajną rozszerzaną to jak się schylała nad maleństwem to złapałem ją za tyłek...mruknęła tylko że miałem już swoje 5 minut...ale nie odpuszczałem tylko obmacywałem ją coraz bardziej...Po chwili robiłem jej palcówkę a ona tylko powtarzała żebym nie liczył na nic więcej....Nie przejmując się tym rozpiąłem spodnie i wyciągnąłem penisa i po chwili już byłem w niej. Ela pojękiwała żebym przestał, ale dziwnym trafem tylko mocniej wypinała pupę i nabijała się na mnie. Po chwili obróciłem ją i położyłem na łóżku i zacząłem ostrzej. Na koniec spuściłem się jej na piersi tak jak zawsze to robiłem...Udawała bardzo niezadowoloną, ale wiedziałem, że było jej bardzo dobrze.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15711920]
[29.03.2017] 09:12
[30.10.2009] 11:39
katapalka
W zeszłym roku byłem na weselu kolegi i robiłem za kierowcę...Około 1:30 podszedł do mnie Witek i mówi żebym zawiózł druhnę panny młodej, bo zalała się tak, że przestała kontaktować, a że mniej więcej ją znałem to wiedziałem, że mam ją zawieźć do jej teściów.
Przyprowadzili mi Gosię do samochodu i posadzili na tylnym siedzeniu...Jak tylko ruszyłem bezwładnie położyła się na siedzeniu w taki sposób że rozcięcie na jej sukni tak się ułożyło że zobaczyłem jej majtki...tak się podnieciłem że zacząłem sprawdzać jak bardzo jest nieprzytomna...Hamowałem mocno i przyspieszałem, ale nic nie reagowała....W pewnym momencie sięgnąłem ręką i jadąc po udzie doszedłem do majtek....Delikatnie zacząłem ją masować jednocześnie zjechałem na pobocze. Nie reagowała na macanki, więc odsunąłem i włożyłem palec w cipeczkę...też bez reakcji z jej strony, bo z mojej już mi tak stał że prawie rozerwał rozporek. Wysiadłem z samochodu i wszedłem tylnymi drzwiami i dla testu próbowałem ją obudzić, ale bezskutecznie, więc uniosłem jej lekko nogi i wepchałem w nią swojego kutasa......Zabawiałem się nią chyba z 15min. Na koniec zachciało mi się spuścić w jej odbyt, ale jak zaczynałem wkładać to zaczęła coś mruczeć, więc zrezygnowałem.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15711991]
[31.10.2009] 17:40
beskidzki baciar
To było dokładnie w 2000roku.Wesele w małej miejscowości i oczywiście na poprawinach mnóstwo różnych zabaw najczęściej z podtekstem erotycznym.W pewnym momencie zaczyna się na parkiecie w pełnych światłach zabawa. W dużym kole na przemian mężczyzna- kobieta poruszają się wszyscy w prawo. Muzyczka gra, wodzirej w pewnym momencie rzuca hasło" szyja" i wszyscy chwytają się za szyję i w rytm muzyki idą. I tak po kolei aż w pewnej chwili wodzirej mówi" piersi" i w tej chwili to jest to, bo obok mnie jest młoda, fajna dziewczyna z extra biuścikiem. Ale obok niej jej chłopak, który jak widziałem przez całe wesele nie odstępował jej na krok, kleił się do niej i prawie nikogo nie dopuszczał do zatańczenia z nią.Z jego prawej strony jakaś starsza babeczka. Nieborak speszony chyba jej wiekiem zamiast chwycić jej pierś uczepił się falbanki od bluzki. A ja w majestacie weselnego prawa chwytam sobie lewy cycuś dziewczyny i jeszcze lekko go bez przerwy poprawiam bo się trochę wymyka w trakcie kroków.A dziewczyna czuję, że zamiast lekko odchylać się do tyłu wypina piersi do przodu.Wodzirej ciągnie ten motyw prawie pełne okrążenie. A jej chłopak patrzy na mnie jakby chciał mnie w tym momencie zabić. A ja z niewinnym uśmiechem jeszcze lekko poprawiam rękę na jej biuściku na jego oczach i perfidnie się uśmiecham....bezcenne....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15718900]
[03.11.2009] 02:57
wiking1967
Tylko jakoś mało jest tych wesel cholercia!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15733045]
[05.11.2009] 23:33
beskidzki baciar
Wesela są, tylko teraz chłopcy nie mają fantazji ani jaj....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15749135]
[07.11.2009] 16:49
parobek wiejski
Znajomi wyprowadzili się na wieś, zaczeli budować dom i nim go skończyli nasza znajoma zaszła i musieli brać ślub. Stoły w stodole, wychodek za nią, ale ponieważ było lato i ciepło nikt się tym nie przejmował. Wóda się lała i co chwila ktoś wychodził za potrzebą. Wyszedłem i ja i co widzę panna młoda na czworaka z zarzuconą na głowę kiecką a za nią jakiś robol w gumiakach jeden z tych co im dom stawiali, wali ją w dupę aż szum idzie a paru jego koleszków już porozpinało rozporki i czekali na swoją kolej. Pogonić ich nie dał bym rady więc się przyłączyłem. Ciasna była aż miło i do dziś to wspominam

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15756415]
[08.11.2009] 22:06
rrrrrett
Ty faktycznie jesteś wsiowy parobek.Bo takich bzdur to nikt inny by nie wymyślił ani tym bardziej nie napisał.
Ludziom, którzy nie mają szkół powinno się tutaj zabronić wchodzić.
To nawet nie jest prowokacja.To zwykła żenada.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15763078]
[09.11.2009] 15:28
uczestnikch
w tamtym roku w czerwcu uczestniczyłem w weselu, które zostało przerwane ponieważ w tarakcie jego trwania ojciec młodego przyłapał na gorącym uczynku młodą w akcji z jej byłym chłopakiem, dosłownie sciągnął go z niej, zrobiła sie niezła awanturka, rodzice młodego tak sie przejeli że w środku nocy interweniowali u proboszcza który dawał im ślub, dogadali sie znim tak jakby żadnego slubu nie było probosz nie powiadomił ani urzędu cywilnego ani kurii.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15766173]
[09.11.2009] 20:53
jimmy_33
nie zdarzyło mi się ale gdybym miał okazje to wydupczyłbym ponętną wioskową suczkę, najlepiej z jakimś kompanem do pomocy "takt polega na tym aby wiedzieć jak daleko można sie posunąc, aby nie posunąć się za daleko"

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15768051]
[13.11.2009] 18:30
ramota
jimmy_33 (09.11.09 20:53):
nie zdarzyło mi się ale gdybym miał okazje to wydupczyłbym ponętną wioskową suczkę, najlepiej z jakimś kompanem do pomocy

A sam nie potrafisz?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15789089]
[13.11.2009] 18:51
nienasycony69
Wiejskie wesela są jedyne i najlepsze... A najlepsza zabawa się zaczyna jak już wszyscy mają w czubie i nikt nie ma już żadnych hamulców... Po takiej imprezie to @@@as bardziej boli od działania niż głowa od nachlania

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15789214]
[09.11.2010] 16:10
żona i teściowa
Teściowa w dzień żona w nocy Zaczęło się to na weselu mojej siostry ,która wydawała zamarz córkę.
Wraz z zięciem pojechałam na wesele do mojej siostry 300km na północ polski od miejsca zamieszkania a to dlatego bo Weronika moja córka wiosna poleciała do USA i miała wrócić po 3 miesiącach ale już wiadomo ze będzie co najmniej rok ,pracuje u brata w restauracji Jestem wdowa od 12 lat i nikogo nie miałam i nie mam .Wesele było bardzo udane goście dopisali wspaniała muzyka sala do tańca też . Jak dojechaliśmy siostra z mężem umieściła nas w domku przeznaczonym dla letników ,ale jest kominek ciepła woda jeden mankament jedno wspólne łóżko .ale jak siostra zaprowadziła nas do domku i byłyśmy same powiedziała brak miejsc a zresztą Ty musisz być teraz teściową w dzień a zona w nocy Tomkowi jeśli chcemy go zatrzymać zaśmiałam się W sumie na dworze zima a tu ciepło .Na weselu bawiłam się jak nigdy ale to co zauważyłam jak i moja siostra niesamowite powodzenie miał Tomek a trzeba powiedzieć ze przystojny i umie bardzo dobrze tańczyć .Po północy miałam już dość a na poprawiny trzeba było się wyspać ,wypiłam jeszcze jeden toast zawołała Tomka nie chętnie ale poszliśmy W domku było nie za ciepło ale Tomek rozpalił kominek ja poszłam się umyć założyłam nowa koszulkę nocna i pod kołdrę ale cały czas było mi zimno zwinęłam się w kłębek ,po chwili przyszedł Tomek też cały trząsł się z zimna on na jednym brzegu a ja na drugim zaproponowałam abyśmy się przytulili do siebie i będzie nam cieplej i to był błąd .Wtuliłam się w niego i zaraz było nam cieplej jak leżeliśmy w objęciach a koszule nocna niebyła zbyt długa przesunęła mi się na biodra ale nie robiłam ambarasu bo nic nie było widać po pewnym czasie jak byliśmy wtuleni w siebie jego przyrodzenie zaczęło dawać znać o sobie i co najgorsze prosto w moja szparkę chciałam się przekręcić ale schwycił za biodro a było nagie i prosi nie zaraz się uspokoi i docisną do siebie mocniej poczułam że mały sztywny dotyka do mojego gniazdka ,była całkiem sucha ale jak parę zrazy dotknął to już była przygotowana na wszystko zaczęłam z nim w rytm ruszać biodrami .Tomasz to zauważył puścił biodro jak się przekręcałam to on w tym czasie wskoczył miedzy moje nogi powiedziałam będę krzyczeć ale zaczął wpychać jego sztywnego w mój skarb odruchowo nogi podciągnęłam do góry poczułam rozkosz w środku jest troszkę ponad normę ale mi to bardzo pasuje i tak to się zaczęło w nocy zona a dzień teściowa .Jestem pewna ze nie pójdzie na lewiznę bo ulegam mu ile razy chce ale tylko w sobotę bo muszę wypocząć do pracy a potrzeby ma dość duże Jak kiedyś rozmawiałam z Weronika na temat Tomasza to oświadczyła mamuś zrób wszystko aby nie chodził na lewiznę nawet jak trzeba to idź z nim do łózka bo Ty mu się bardzo podobasz a figury mamy podobne tylko ze Ty mamusiu masz biodra troszkę większe. Tak mówiła ale jeszcze jej nie powiedziałam ze już to robię ale powiem

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17398741]
[03.12.2010] 11:40
kurdenooooo
ludzie boze w jakim wy towarzystwie wy sie obracacie ? ja bylam na wielu wesejach i tych miejskich i tych wiejskich i zawsze bylo mega fajnie ale nikomu by do glowy nie przyszlo sie bic czy uprawiac sex ... jakie prostaki

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17506908]
[04.12.2010] 11:09
weselnik góralski
Bo może jesteś pasztet i nikt nie ma ochoty na weselne figle z Tobą..

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17511657]
[04.12.2010] 14:43
damian22__
Chyba na każdym weselu można spotkać bzykajace się parki.
Po prostu po alkoholu nie którym kobietą majtki same idą w dół (jeśli je mają)

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17512459]
[07.12.2010] 16:19
rafał+_
Wesele bez seksu jest jak zima bez śniegu

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17526433]
[07.12.2010] 16:39
Marseille
Ehh. Sami nastoletni mitomani tutaj.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17526521]
[07.12.2010] 16:42
rafał+_
mitomani? to chyba nie bywasz na weselach

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17526537]
[07.12.2010] 16:52
Marseille
Akurat żeś trafił jak kulą w płot, bo jestem fotografem i często bywam. Po prostu nie wasza wina, że obracacie się w takim bydlęcym towarzystwie. Heh.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17526579]
[07.12.2010] 16:56
rafał+_
To chyba pracujesz tylko do 23:00, a potem konczysz prace

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17526591]
[15.01.2011] 17:51
tomek__00
Ciekawe czy komuś sie udało zaliczyć komplet czyli panią młodą , świadkową i obie mamusie pary młodej?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17707357]
[15.01.2011] 21:16
mityr
Kiedyś na weselu poznałem pewną niewiastę.Dobrze się bawiliśmy.Zatańczyłem z nia kilka razy.zaciągnęła mnie do ubikacji.Tam podkasała suknię oparła się o drzwi i wypięła.Zerżnąłem ją,Wyszła a ja poszedłem zapalić kiedy wróciłem na sale już obracała innego.Ciekawe ilu ją wtedy miało.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17708510]
[16.01.2011] 08:22
damian__//
To pewnie na poprawinach siedzieć nie mogła na dupie

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17709896]
[16.01.2011] 11:06
Maleństwo16.02
Ja osobiście bardzo lubię wesela .Mój mąż nie wylewa za kołnierz ja też lubię sobie trochę wypić potańczyć.
A ponieważ mój nie potrafi przestać pić na tych imprezach to już dwa a właściwie trzy razy stało się tak że moja zabawa z innym facetem zeszła na inne tory jak tylko taniec . Raz skończyło się tylko na pocałunkach i pieszczotach , innym razem poszłam już na całość a za trzecim razem to się uśmiałam nawet bo po akcji wychodziłam z pokoju gdzie się właśnie zabawiałam a z pokoju obok wyszła żona męża brata poprawiając sobie sukienkę i bieliznę i nie było tam mojego męża brat niestety tylko ktoś inny . Do dziś się smiejemy ukradkiem gdy się spotykamy na rodzinnych imprezach.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17710209]
[17.01.2011] 12:47
on___-_
Filmik w klimacie http://www.youtube.com/watch?v=kiw26hSjCNQ

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17715130]
[17.01.2011] 14:27
taka sobie nimfomanka
Ja kiedys poszłam na wesele jako partnerka mojego kolegi bo nie miał z kim pojsć.
Na weselu popiłam trochę i miałm dobry humorek.W czasie palenia papieroskow zapoznałam dwóch kolegów z którymi zaczęłam żartować .
Oni mowili o samochodzie ze jeden kupił jakis tam i ze pojda zobaczyć.No to poszłam z nimi .
Wyszliśmy po za salę weselną i jeden z nich zaczał mnie podmacywać,po chwili ten drugi też zaczal macać a mi się zrobiło mokro.
Jeden z nich mieszkał obok i poszliśmy do niego do domu,gdzi zaraz po przekroczeniu progu zagieli mi sukienkę i jeden z nich wylizał moją cipulkę.Mokra wtedy byłam ze mieli co zlizywać...
Potem ten co mnie macał jako pierwszy założył gumkę i zaczał rżnąć moją ociekajacą psioszkę.Gdy mnie skończyl posuwac ,jegokolega go odepchnał i zrobił to samo.
Gdyby to było w moim mieście to bym się przenigdy nie odwazyła.
Wiele moich kolezanek przezyło podobne sytuacje i nie widze w tym nic złego.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17715510]
[19.01.2011] 09:16
anonim_+=
A co masz zamiar ją zaproscic na wesele

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17723014]

    1 2 3   » 23 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat