o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Związki: wszystko na temat
 » Odpowiedz na ten temat

Kłopoty w związku Nuda, Obojętność Brak Czułości

[16.06.2009] 14:50
No_Merci
Witam. Jestem z moją ukochaną dosyć krótki okres czasu, bo niecałe 6 miesięcy i już pojawiły się większe komplikacje. Ostatnimi czasy zaczęła być bardzo obojętna na mnie, może nieco chłodna, boje się że to może być koniec. Ostatnio rozmawialiśmy o monotonii w naszym związku, od tamtej pory nie mogę się ogarnąć, wahania nastrojów, strach przed jej odejściem przeszkadzają mi w codziennym życiu, od 3 dni kiepsko sypiam, różne myśli przychodzą mi do głowy, wiem że coś jest nie tak i chciałbym to wszystko naprawić. Wiem, że zrobiliśmy wiele błędów, czytałem niedawno o problemach innych etc. czytałem też o "tworzeniu dobrego związku" i ze wszelkich porad wynika, że wszystko robiliśmy od samego początku źle.

Przede wszystkim; cały wolny czas spędzaliśmy jak dotychczas razem. Każde 10 minut było cenne i staraliśmy się je wykorzystywać. Przez nasz związek strasznie zaniedbałem przyjaciół, na całe szczęście nie odwrócili się ode mnie i już pracuje nad odbudową dobrych relacji.

Po drugie; skończyły nam się tematy do rozmów, na początku wiele rozmawialiśmy o sobie, o swojej przeszłości, o nas, o przyszłości, o pierdołach, krótko mówiąc o wszystkim co tylko ślina na język przyniosła. Ostatnio jednak nie mamy o czym rozmawiać, często następuje niezręczna cisza i jest mi z tym źle. Przy czym ja staram się bardzo zaczynać jakieś tematy, które potencjalnie mogłyby ją zaciekawić, podtrzymuje rozmowę, a ona odpowiada "obojętnie" krótkimi, zwięzłymi zdaniami i rzadko zdarza jej się powiedzieć coś więcej - to też bardzo mnie martwi.

Po trzecie; Od jakiegoś czasu wydaje się być nieobecna przy mnie. Dla przykładu wcześniej kiedy jechaliśmy w tramwaju zawsze patrzyła w moją stronę z blaskiem w oku, kiedy ją "zaczepiałem" np pocałunkami - reagowała na to, a teraz patrzy gdzieś w dal zamyślona i nie reaguje praktycznie na nic. Pytam ją często "o czym myślisz?" i zazwyczaj otrzymuję odpowiedź "o niczym" ; "ahh głowa mnie boli" ; "przysypiam" ; "zawiesiłam się" , to boli najbardziej - brak jej uwagi.

Wiem, że powinniśmy się spotykać rzadziej, dać sobie odetchnąć etc. jednak istnieje kilka problemów: Mamy wspólnych znajomych, mieszkamy bardzo blisko siebie i często sami nie mamy się czym zająć.

Czuje, że to już nie to samo co kiedyś, obawiam się że przestaje ją obchodzić, interesować, wydaje mi się że odkochała się we mnie i jestem jej obojętny.

Tak jak mówiłem od kilku dni przeżywam coś w stylu załamania i nie potrafię się zmotywować do działania. Boje się że mnie już nie kocha, wspominam wspólne chwile spędzone razem - kiedy wszystko było dobrze. Co prawda ona często przypomina mi o tym, że mnie kocha, ale ... No cóż ; słowa to nie wszystko.

Dzisiaj postanowiłem się ogarnąć, wyszedłem do starych przyjaciół, poumawiałem się na przyszłe dni, zapewniłem że wakacje spędzimy jak za dawnych lat. Postanowiłem również, że nie poddam się bez walki i mimo przeszkód spróbuję naprawić ten związek, tylko nasuwa mi się na myśl pytanie; czy to jeszcze możliwe? Cóż, dlatego też piszę tutaj, chcę żeby "ocenił" to ktoś z dystansu (z boku). Chciałbym również zapytać od czego powinienem zacząć (jeśli chodzi o naprawę związku)?

Nie mogę sobie pozwolić na stracenie najbliższej osoby w moim życiu tuż przed wakacjami ...

Pozdrawiam.

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[16.06.2009] 16:58
asiaa36  asiaa36_95@tlen.pl
ja przez głupia plotkę stracił najukochńszą osobę..
nie wiem co masz zrobić po prostu dbaj o nia i pokaż że Ci na prawdę na niej zależy .. dziewczyny nie lubia jak partner pokazuje swoją obojętność i słabość... na pewno ona sie w Tobie nie odkochała!
Bo to tak szybko nie mija.. a jak skończycie wasz związek to wtedy zobaczycie jak to boli i będzie wam strasznie siebie brakowało
ona na pewno Cie kocha Ty też musisz jej to mówic... (i udowadniać)
jest z wami dobrze przeciez sie nie kłócicie a to że sie skończyły wam tematy nie znaczy ze to koniec.

może przeczytaj co z moim związkiem sie stało i sobie porównaj..
może też mi cos poradzisz. ? -->
http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=5821505

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15064699]
[16.06.2009] 18:04
agniecha23
Jak czytam Twój post to widze dokładnie mój związek z moim facetem ;(.
My jesteśmy już ponad 3 lata i w październiku 2009 roku mamy wyznaczoną datę slubu ( i to jest najgorsze).
Ja już nie mam siły by coklowiek poprawiac w naszym związku, nie czuje żadnego zaangażowania ze strony mojego faceta. Jest mi strasznie trduno, nie wiem co robić a data ślubu się zbliża.
Problem tkwi w tym samym co u Ciebie (tylko że my mieszkamy razem). Czuje że z jego strony uczucie do mnie sie wypaliło;( najgorsze jest to że nie widze by chciał cokolwiek zmienić a mi sił już brakuje ;/.
Problem jet również w tym że on twierdzi że go ciągle krytykuje, że uważam go za gorszego od innych a tak wcale nie jest. Nigdy w życiu niczego takiego nie usłyszał z moich ust, zawsze strałam się do wspierać i doceniać. Fakt nie zawsze popierałam jego pomysły, ale nidy nie jest tak że dwie osoby się zawsze zgadzają. Ta jego niska samoocena moze brac się z tego że pochodzi z mniej zamoznej rodziny niż ja. Ale PRZYSIĘGAM że nigdy przenigdy nie dałam mu odczuć że z tego powodu jest gorszy. Nie potrafie mu przemówić że nie jest tak jak on sobie myśli.
Boję się że wszystko się skończy, ale czasem łapie się na tym że czasem sobie mysle że może gdyby sie to wszytsko skończyło byłoby lepiej bo jestem już wykończona psychicznie ;(

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15065062]
[16.06.2009] 22:24
No_Merci
A jak to wszystko wygląda? Nie rozmawiacie ze sobą? Zero czułości i obojętność? Świat stał się szary i narasta napięcie?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15066698]
[16.06.2009] 23:16
agniecha23
dokładnie tak, nie mamy obecnie zbyt wiele tematów do rozmów a jak juz rozmawiamy i okazuje się że mam odmienne zdanie niż mój facet to stwierdza że znowu jestem złośliwa, że ciągle jestem na nie. Tak więc często dochodze do takiego wniosku że lepiej jak się wogóle nie odzywać i na żande tematy rozmawiać ale to chyba nie o to tutaj chodzi ;/
Czy jest czułość? Powiem tak, jesli zaczna go "swedzić" jest potulny jak baranek, wszytsko byle by się pokochać. Tylko że ja potrzebuje innego rodzaju czułości.Dla mnie sexs nie jest na pierwszym miejscu, ja potrzebuje ciepłego słowa, dotyku.Fajnie byłoby gdyby zrobił mi niespodzianke i zabrał mnie gdzies w jakieś miejsce(na obiad, na spacer, do muzeum) lub czasem wyjscie w nieznane. Podarowac mi od czasu do czasu jakis prezencik (nie musi być to od razu mercedes, ale coś, co pokazałoby mi, że o mnie myślał, jak mnie nie widział). Ale moje potrzeby to już chyba tu się nie liczą ;(
Nie mam pojecia jak mam do niego podejśc, bo jesli zaczne mówić o swoich potrzebach to słysze te słowa:"znowu zaczyna sie WYPOMINANIE" a ja chce czuć że mu na mnie zależy, nic więcej ;(

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15067171]
[02.09.2014] 01:23
[17.10.2009] 15:47
Partychaaa
Tez jestem teraz w takiej sytuacji, nie wiem co mam zrobić najchetniej to bym zakończyła to wszystko ale trzyma mnie cos przy nim moj Kochany es dla mnie oslchły ja jestem taką dziewczyna co uwielbia sie przytulać całować okazywac te uczucia a on ? czsami ale nie zawsze jestesmy ze soba juz dosyc długo, nie wiem czy to sie stało monotonne wszystko czy mmamy jakis lekki kryzysz czy to początek końca?!! sama nie wiem co mam na ten temat myśleć

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15648209]
[07.11.2009] 14:49
justynkajoasia
ja troche ją rozumiem...jestem aktualnie w podobnej sytuacji jak twoja partnerka.tzn nie wiem co ona dokładnie czuje ale ja odczuwam jakis brak,niedosyt a gdy moj chłopak ktory mnie kocha próbuje mnie przytulic...jest mi czegos za duzo.moze to poprostu nie ta osoba lub jeszcze dokładnie nie wiem czy chce tego związku...moze podobnie jest z twoją partnerką...porozmawiaj z nią,powiedz jej o co ci chodzi,bądz dla niej czuły i dobry ale nie przesadzaj.daj jej troche czasu na przemysenie wszystkiego...mi to by sie przydało

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15755933]
[26.05.2010] 11:09
myszka06
Jestem w podobnej sytuacji
Jak mowie mojemu facetowi ze sie zmienił to dostaje w zamian: ''ty sie tez zmienilas'', ja sie staram za nas dwoje a mój na to; ''to sie nie staraj bo wiesz jak to wychodzi''
A jak mówie mu ze chciałabym aby okazywał mi to, że mnie kocha i że mu na mnie zalezy to tylko słysze ze mnie kocha i ze ja wymagam , no ej czy to jest tak wiele?
Wogóle jak pracuje to nawet w ciągu dnia nie piszemy do siebie a odzywa sie koło 22 , staram sie byc tak wyrozumiała, jesteśmy ze soba prawie 2 lata, wszyscy mowia ze to normalne, że faceci tak maja, ale można to przecież zmienić, my kobiety chcemy tez czasem czułości, małego kwiatka, ciepłe słowo, a nie tylko hej kochanie i pa kochanie, przynajmniej ja. Ja tak sie staram byc wyrozumiała, tylko ze wydaje mi się , żę ja dla Niego za mocno dobra jestem , a w obie strony to nie działa. Na początku w sms-ach mowil jak kocha, itp a teraz śmie powiedzieć mi, że nie potrafi okazywac uczuc przez telefon! , Kto ma winę?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [16718722]
[26.05.2010] 16:16
bella20
a ja uważam, że najlepiej byłoby z nią po prostu o tym szczerze i otwarcie porozmawiać. Powiedz jej o swoich uczuciach, o tym że rani cie jej obojętność..może ona ma jakieś problemy o których nie wiesz...powody mogą być różne, niekoniecznie wypalenie się wadszego uczucia. bella

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [16719749]
[02.11.2010] 12:20
Kasqa89
Cześć No_Merci ! Powiem Ci, że też jestem w związku, mam takiego samego cudownego faceta jakim Ty się wydajesz być. I tak samo jak Twoja dziewczyna, jestem jakaś zablokowana na niego. W moim przypadku stało się tak dlatego, że przesadziliśmy z przebywaniem ze sobą, z ciągłym okazywaniem uczuć, z takim życiem w obłokach. A oboje mamy wiele poważnych spraw na głowie, które odsunęliśmy. I wiesz co jest najśmieszniejsze, że to ja tak bardzo zabiegałam o to, żeby się ciągle widywać, to ja go osaczyłam swoją osobą, a teraz sama mam już tego dość.. bo widzę, że to nic dobrego. Wiesz myślę, że w takiej sytuacji, kiedy jedna strona jednak się oddala.. Lepiej pozwolić jej na to, żeby miała czas, żeby mogła porobić coś dla siebie, żebyś Ty też mógł zająć się swoimi zainteresowaniami, pasjami I myślę, że jak dla mnie fajnie jest kiedy jesteście też swoimi przyjaciółmi np. Mnie to zbliża do mojego chłopaka, kiedy wiem, że nie muszę ciągle być niewiadomo jak uczuciowa, super kochana.. Ale mogę być jego przyjaciółką, pośmiać się z nim z czegoś, wyjść na basen, do kina, na spacer.. Nie zamykajcie się tylko na siebie, spędzajcie czas osobno i wspólnie z waszymi znajomymi, wychodzcie na spacerki itd. Bo kurczę wiesz tak jak piszesz teraz nie ma ochoty rozmawiać zbytnio, no bo tak na prawdę ile można rozmawiać? tematy też się kiedyś kończą i wtedy musza wkorczyć jakieś konstruktywne działania no nic pozdrawiam mam nadzieje, ze w miare skladnie jakoś to napisalam hehe

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17368680]
[13.01.2011] 21:34
danka000
nie ma miłości...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17699791]
[12.01.2012] 00:18
Anonim@123
Mam pytanie nieco odbiegające od tematu: Co robić, gdy potrzebujemy więcej swobody, nie dlatego, że związek nam się nudzi lub chcemy odpocząć od chłopaka/dziewczyny, ale dlatego, że tacy jesteśmy i czasem lubimy pobyć sami ze sobą. Mówimy o tym swojej drugiej połówce, on/ona mówi, że nie ma nic przeciwko temu, po czym odwraca głowę i mimo, że się uśmiecha, oczy są smutne i bije zawód od tej osoby, którą tak bardzo kochamy i nie chcemy jej zranić?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19226966]

 » Odpowiedz na ten temat