o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Niepełnosprawni
 » Odpowiedz na ten temat

Schizofrenia

    1 2 3
[08.02.2009] 01:19
mnogosobowościowy
Witam wszystkich...

chciałem zapytać, czy da się żyć ze schizofrenią ?

Bo problem jest taki że jestem młodym, aktywnym człowiekiem i nie ukrywam że mi to przeszkadza w życiu codziennym coraz bardziej. Nie potrafie tego opanować, co prawda nie lecze się u jakiegoś psychologa bo nie stać mnie na prywatne wizyty. Dużo czytałem o tej dolegliwopści, i mam w większości świadomość mojego zachowania na codzień i jestem w 99% pewien ze schizofrenia jest właśnie moim problemem od dłuzszego czasu...

wiecej pisac nie bede bo i tak w większści człowiek człowieka nie rozumie

z góry dziękuje osobom które poświęcą chwile mojemu tematowi.

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[08.02.2009] 01:23
zmarły w chwili przybycia


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14346542]
[09.02.2009] 23:56
szmalcownik
Psychiatra jest bezpłatny. Sam możesz sobie zdiagnozować odciski, a nie schizofrenię.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14359165]
[14.02.2009] 11:39
pisz więcej
mnie też czasem posądzaja, w czym problem?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14384217]
[14.02.2009] 20:43
szmalcownik
Nie Ciebie jednego, ale co innego posadzenia, a co innego dać się wrobić w schizę.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14386919]
[23.03.2017] 17:15
[15.02.2009] 15:18
PanPiotr
Życie ze schizofrenią!
Odpowiem na to pytanie używając przykładu.
Mam koleżankę. Jest sędzią i to dobrym sędzią. Zachorowała na schizofrenię. Niedawno miała tak silny nawrót choroby, że wylądowała w szpitalu i ubezwłasnowolnili ją. Zrospaczona mówi: co za wstyd. Odpowiedziałam jej:
- Jaki wstyd? Rób swoje! Niech się wstydzą sądy i lekarze!
Psychoterapeuta w schizofreni jest konieczny. Same leki nie wyleczą choroby. Uśpią tylko jej objawy pozytywne jak urojenia , omamy.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14390569]
[15.02.2009] 15:27
PanPiotr
Jak uzyskać rentę?
Rentę zusowską nie jest tak łatwo uzyskać. Trzeba mieć zaliczony pewien okres pracy. Tymczasem większość osób chorujących na schizofrenię zachorowała już w szkole średniej / na tę chorobę zapada się po ukończeniu 15 roku życia. Kto nie zachorował między 15 a 18 rokiem życia ten ma 80% szans, że nigdy nie zachoruje/ i nigdy nie pracowała. Takie osoby mogą się zgłosić do MOPSu i starać o tzw. rentę socjalną. Jej warunki do uzyskania są takie same jak przy rencie z ZUSu - trwała niezdolność do pracy, a nie trzeba mieć przepracowanego okresu. Renta socjalna to pieniądze niewielkie, ale dla osób, które nigdy nie pracowały to jest coś. Mają własne pieniądze i...ubezpieczenie zdrowotne.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14390612]
[15.02.2009] 17:15
pisz więcej
nie mnie jedną ale jakie sa pierwsze obiawy?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14391193]
[15.02.2009] 21:18
PanPiotr
Pierwsze objawy schizofrenii to wycofanie się z życia, zamykanie we własnym świecie, czasami wybuchanie płaczem bez przyczyny, niemożność znalezienia sobie miejsca / np. w klasie wstawanie z ławki i chodzenie po klasie i nie reagowanie na polecenie nauczyciela/. póżniej pojawiają się zaburzenia myślenia / chory błędnie ocenia rzeczywistość/, urojenia / np. wydaje mu się, że jest kimś innym./, omamy węchowe, słuchowe i wzrokowe. / urojone zapachy, słuszy głosy, które mu coś każą zrobić, widzi np. karaluchy, które go obłażą/ Omamy wzrokowe występują już w silnej, nieleczonej od dłuższego czasu schizofrenii. I jeszcze jedno chory sam nie uswiadomi sobie, że jest chory, zwłaszcza, gdy zachorował pierwszy raz. Potrzebna tu jest opieka i obserwacja bliskich. To osoba bliska powinna zaprowadzić go do lekarza psychiatry. A powinnością lekarza jest uswiadomić pacjentowi, że jest chory. Może to też zrobić psycholog. Na kolejne wizyty chory może chodzic już sam. Czy notka jest pomocna?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14392374]
[15.02.2009] 21:21
PanPiotr
Przebywanie w sieci nie powoduje schizofrenii. Wprost przeciwnie kontakt z innymi osobami bardzo pomaga choremu na schizofrenię. W wielu nowoczesnych szpitalach psychiatrycznych są komputery.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14392394]
[18.02.2009] 18:55
pisz więcej
nie wiem notka powinna być pomocna, wyjaśnia.
Zastanawiam się po prostu czemu już od 16-go roku życia słyszalam posądzenia o chorobę...Co oznacza opinia psychologa stwierdzająca osobowość czysto schizoidealną czy to oznacza bycie właścicielką osobowości podatnej idealnej do chorowania?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14407914]
[18.02.2009] 22:18
PanPiotr
Stwierdzenie osobowości schizoidalnej nie jest stwierdzeniem choroby. Psychologia po prostu wyróżnia cztery typy osobowości, a osobowość schizoidalna jest jedną z nich. U osobnika wykazajującego takie cechy osobowości choroba może wystąpić, ale nie musi. Zdolność do zachorowania na schizofrenię się dziedziczy. Bardziej pewnym jest, że na tę chorobę zachoruje ktoś, kogo ciotka była chora, niż ktoś kogo zakwalifikowano jako osobowość schizoidalna. Nazwa bierze się stąd, że u takiego osobnika występują cechy charakteru podobne jak u chorego na schizofrenię np. wybuchanie gniewem, zdolność do kłótni, zamknięcie w sobie.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14409083]
[19.02.2009] 23:37
zgadza się
dziękuję

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14415186]
[20.02.2009] 10:37
PanPiotr
Schizofrenia jest chorobą psychiczną, Jednak długo nie leczona może wywoływać dolegliwości fizyczne np. zawroty głowy, bóle brzucha i wymioty, niegrożne guzki piersi, egzemę na rękach i całym ciele. Jeżeli ktoś choruje na schizofrenię i niestwierdzono u niego żadnej innej choroby nawet alergii, a nagle dostaje astmy, to można stwierdzić, że podłoże jest psychiczne.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14416440]
[21.02.2009] 21:21
jaczylion
czytałem gdzieś, iż schizofrenia to najcięższa choroba psychiczna... iż chory nie potrafi rozróżniać świata realnego od świata przez zeń stworzonego... Że często gubi się między tymi światami, i takie pytanie czy prócz dziedzicznego przekazywania, są inne przyczyny zapadania na tą chorobę??

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14425959]
[21.02.2009] 22:30
PanPiotr
To, że członek rodziny chorował na schizofrenię to małe piwo. Większe znaczenie do zachorowania ma środowisko, w którym żyje chory, jego sposób życia, stres, w którym stale przebywa. Dość często na schizofrenię zapadają osoby, które były molestowane w dzieciństwie. Oczywiście tym czynnikom muszą towarzyszyć sprzyjające cechy charakteru danej osoby. Choć nie zawsze. Znam chorych na schizofrenię, którzy ce@@@ą się silnym charakterem. Tak naprawdę nie wiemy, co wywołuje tę chorobę. Możemy tylko " gdybać" na podstawie przebadanych przypadków i ich porównania.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14426415]
[09.05.2009] 18:56
Prośbaaa
jeśli ktoś z Was może pomóc wesprzeć to poproszę zajrzyjciie, dzięki
http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=5024488&st art=150

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14847900]
[10.05.2009] 13:38
Prośbaaa
Dziękuje za wpis, zachecanie do terapii to jest bardzo ważna sugestia, ale chorzy boja się, nie wierzą nie ufaja, gdybay wiedzieli na ten temat wiecej, może na pdst. przykładów, łatwiej zdecydowaliby się.
Panie Pioreze jezeli pisałbyś tutaj to dziekuje z góry za przekopiowanie tekstu na temacie o samobójstwie, dziękuję ALO

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14851349]
[10.06.2009] 16:22
deban
WITAM! tak sobie czytam i moze tez o cos zapytam...
otóż, od dluzszego czasu odczuwam jakis wewnetrzny niepokoj, ze mam jakas chorobe psychiczna... jednak kiedy tylko wylaczam myslenie i nic sobie nie wkrecam, tylko skupiam sie na zadaniach w pracy nie zauwazam zadnych dziwnych objawów. Mam troche klopotow w odnalezieniu sie wsrod ludzi, ale towarzystwo rozmawiajace o drogich wakacjach czy o zmianach wystroju mieszkan mnie jakos nie kreci. wsrod moich znajomych dobrze sie odnajduje, ale tez ciagle mysle, ze cos jest nie tak. zdarzylo mi sie kilka razy odczuwac silniejszy lek, ktory ciezko mi bylo opanowac, ale zdarzal sie po imprezie z alko i glupio mi bylo w myslach za to co naodwalalem z kolegami znajomi mowili, ze to objaw braku magnezu. przeczytalem w swoim zyciu dwie psychologiczne ksiazki i od tamtej pory nie umiem sie odnalezc. Toksyczni rodzice i zwiazki. nie wiem juz, czy moze nie mam zadnej choroby, czy moze juz swiadomie ja wypieram?? czy zapominanie o niektorych sprawach jest zaburzeniem, czy tylko wynikiem szybkiego tempa zycia?? a do psychologa troche mi glupio isc... ksiazki, ktore pokazuja toksyczne zachowania same powinny sie nazywac toksycznymi, bo nieswiadomy czlowiek zyje duzo spokojniej..! pomoze ktos porada?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15032483]
[10.06.2009] 21:59
PanPiotr
Na podstawie tego, co napisałeś, trudno jest zawyrokować na odległość. Lepiej więc, gdybyś ze swoimi wątpliwościami poszedł do specjalisty. Ja mogę podzielić się paru spostrzeżeniami. Na podstawie tego co napisałeś, nie sadzę, abyś miał jakąś chorobę schizoidalną. Niepokoją mnie te lęki. Mogą być one wynikiem stresu na skutek przepracowania, jak sam piszesz. Mogą być też objawem neurastenii. Czy masz różne bóle np. żołądka, wątroby lub serca o nieznanej etiologii tzn. lekarze nie stwierdzili ich podłoża fizycznego. Neurastenia wbrew obiegowym opiniom to nie jest choroba starych bab cierpiących na brak chłopa.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15034348]
[15.06.2009] 10:58
Deban
To mnie Pan troche uspokoil... ale to by sie w sumie zgadzalo, bo bylem u kardiologa na ech'u serca i generalnie wszystko jest ok. od dluzszego czasu mam niewielkie nadcisnienie, ale reszta ok. Tylko zauwazylem, ze od momentu kiedy zaczalem te leki odczuwac, czesciej mam problemy trawienne i czuje jakby scisk w zoladku. Teraz troche sie w moim zyciu pozmienialo, bo doszly studia zaoczne i stresy z zaliczeniami. Zmienilem tez prace na znacznie mniej wyluzowana, poznalem dziewczyne, o ktorej mysle dosc powaznie... a do tego wszystkiego ciagle mysle... to mnie chyba niszczy. Kilka miesiecy temu jeszcze w poprzedniej pracy nawet mialem jakby omdlenie i poczulem jakby mi sie wszystkie mysli sciskaly. Dziwnie to brzmi, ale nie wiem jak to inaczej opisac. Zemdlenie bylo bardziej spowodowane niewyspaniem, kacem i za duza iloscia kawy, niz psychika pewnie, ale od tamtej pory mam ze soba na poczatku niewielkie, a z czasem coraz bardziej mnie wkurzajace problemy. Wtedy porobilem te wszystkie badania i wyniki naprawde byly dobre, wszystko w normie. Generalnie nie czuje sie zle, ale chyba jestem poprostu pogubiony myslowo i wkrecam sobie rozne syfy do glowy. Wszystko plynie i chyba trzeba sie temu poprostu poddac, a nie analizowac myslowo kazda zmiane. Co Pan o tym mysli??

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15056998]
[18.06.2009] 12:16
czab
Ze schizofrenią da się żyć, jeśli człowiek się leczy. Jeśli to rzeczywiście schizofrenia i nie będziesz się leczyć to za jakiś czas prawdopodobnie będzie bardzo źle.
Jest jednak bardzo dużo innych chorób, które mogą przypominać schizofrenie, a są dużo łatwiejsze do wyleczenia (inne zaburzenai psychiczne, stany lękowe, manie przesladowcze, a nawet pewne rodzaje padaczki!), dlatego PRZEDE WSZYSTKIM MUSISZ PÓJŚĆ DO LEKKRZA.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15075596]
[18.06.2009] 12:21
czarnamab
Psycholog jest potrzebny, ale przede wszystkim trzeba pójśc do psychiatry.
Bezpłatnego psychiatrę nie jest trudno znaleźć. Można nawet znaleźc prywatne poradnie zdorwia psychicznego, które leczą za darmo, bo mają umowę z NFZ.
Podobnie jest z psychologiem. Trzeba tylko poszukać.
A JEśLI NIE CHCESZ SIE WYCOFAć Z żYCIA CODZIENNEGO TO PO PROSTU MUSISZ SIę LECZYć. NAWET JESLI TO NIE SCHIZOFRENIA TO NA P[EWNO JAKIES ZABURZENIE, KTORE MOZE A NIE MUSI CI UTRUDIAC ZYCIA.

Mam znajomego schizofrenika. Leczy się do wielu lat i funkcjonuje. Na pewno jest mu dużo trudniej, ale radzi sobie. Jeśli nie zaczniesz się leczyć to na pewno nie poprawisz swojej sytuacji!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15075612]
[18.06.2009] 12:26
czarnamab
deban (09.06.10 16:22):
WITAM! tak sobie czytam i moze tez o cos zapytam...
otóż, od dluzszego czasu odczuwam jakis wewnetrzny niepokoj, ze mam jakas chorobe psychiczna... jednak kiedy tylko wylaczam myslenie i nic sobie nie wkrecam, tylko skupiam sie na zadaniach w pracy nie zauwazam zadnych dziwnych objawów. Mam troche klopotow w odnalezieniu sie wsrod ludzi, ale towarzystwo rozmawiajace o drogich wakacjach czy o zmianach wystroju mieszkan mnie jakos nie kreci. wsrod moich znajomych dobrze sie odnajduje, ale tez ciagle mysle, ze cos jest nie tak. zdarzylo mi sie kilka razy odczuwac silniejszy lek, ktory ciezko mi bylo opanowac, ale zdarzal sie po imprezie z alko i glupio mi bylo w myslach za to co naodwalalem z kolegami znajomi mowili, ze to objaw braku magnezu. przeczytalem w swoim zyciu dwie psychologiczne ksiazki i od tamtej pory nie umiem sie odnalezc. Toksyczni rodzice i zwiazki. nie wiem juz, czy moze nie mam zadnej choroby, czy moze juz swiadomie ja wypieram?? czy zapominanie o niektorych sprawach jest zaburzeniem, czy tylko wynikiem szybkiego tempa zycia?? a do psychologa troche mi glupio isc... ksiazki, ktore pokazuja toksyczne zachowania same powinny sie nazywac toksycznymi, bo nieswiadomy czlowiek zyje duzo spokojniej..! pomoze ktos porada?


To nie musi byc od razu choroba psychiczna, ani nawet zaburzenie. Ale skoro tak się czujesz to warto postarać się o pomoc psychologa. Jeśli będzie trzeba poleci Ci wizytę u psychiatry. Być może same rozmowy z psychologiem wystarczą.

U nas ciągle głupio jestiść do psychologa, ale właśnie przez to tworzą się problemy. Większość przypadków depresji kończy się tragicznie, bo na początku były ignorowane.
To tak, jak z każdą inną chorobą, najlepiej ją zwalczyć w zarodku. Potem jest coraz trudniej. Podjęcie decyzji o pojściu do psychologa jest trudne, ale być może dzięki temu wyeliminujesz dużo większe trudności, które mogłyby się pojawić potem.
Nie wiem w jakim jesteś wieku. Najpierw można pójść do psychologa szkolnego/ uczelnianego - to zawsze prostsze. Ja tak zrobiłam.
Można też porozmawiac z kimś zaufanym (mama/przyjaciółka/babcia etc.) i z nim pójść. Są różne sposoby przełamania wstydu, ale nie można tego zaniedbać. Idąc do psychologa czy psychiatry nie stajesz się od razu choroa psychicznie, tak jak idziesz na cytologie to nie znaczy, że od razu masz raka

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15075639]
[06.01.2010] 17:14
PanPiotr
Czy leczyć schizofrenię?
Otóż człowiek chory na schizofrenię, który się nie leczy jest szczęśliwszy. Żyje we własnym świecie, nie zdaje sobie sprawy, że się nie zachowuje normalnie, że ludzie patrzą na niego co najmniej ze żdziwieniem. Trzeba jednak wrócić do normalności. pierwszym efektem powrotu do normalności jest uświadomienie sobie, jak się dziwnie zachowywało. Pojawia się wstyd. I...wtedy pojawiają się myśli samobójcze. Wyobraża się sobie, jak się dziwnie zachowywało, że ludzie to pamiętają i nie wybaczą. To wszystko jest nie do wytrzymania. odczucie samotności potęgowane jest zwykle tym, że schizofrenik zwykle nie pracuje, jest na rencie, nie spotyka się z ludżmi. marazm!!! Nie można zaprzestawać terapii, kiedy ustąpią omamy i urojenia. Każdy terapeuta powie, że najlepszym lekarstwem na marazm schizofrenii i myśli samobójcze jest praca. Nie pracuje się wprawdzie zarobkowo, ale można robić co się lubi. Można pisać, malować, grać na jakimś instrumencie, gotować jak ktoś lubi i ma z tego satysfakcję. I...wysyłać do wydawców swoje próbki. Myślenie pozytywne to podstawa powrotu do zdrowia. Trzeba mieć nadzieję, a...może docenią nasz talent. Zobaczycie, jak znikną myśli samobójcze, kiedy się robi to, co lubi! A kiedy ktoś nie odkryje w sobie talentów artystycznych, może uczyć się języków obcych. Każdy go się może nauczyć!!! A i spotyka się wtedy z ludżmi.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [16056058]
[12.01.2010] 22:03
Yuffie
Mój najlepszy przyjaciel ma schizofrenie i po leczeniu dobrze sobie radzi, ma pracę, skończył studia etc. Super z niego facet, ma czasami jakieś dziwne zachowania, ale generalnie na plus. http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid =13313833

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [16090902]
[12.01.2010] 22:12
PanPiotr
Chorzy na schizofrenię, kiedy się leczą i regularnie zażywają leki są normalnymi ludżmi i normalnie funkcjonują w społeczeństwie. Czasami lekarz mówi, że po terapii są wyleczeni i mogą odstawić leki, ale wtedy po jakimś czasie następuje remisja i kurację trzeba zaczynać od nowa. Leki lepiej zażywać stale w najniższych dawkach. Nie robią żadnych problemów, a korzyści niebotyczne. Współczesne leki przeciwpsychotyczne to nie dawne neuroleptyki. Przez większość pacjentów są dobrze tolerowane i nie wywołują uciążliwych skutków ubocznych np. mimowolne tiki twarzy, które tak zrażały do neuroleptyków.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [16090963]
[09.04.2010] 01:24
nimopseud
Choroba psychiczna to ponoć niezaakceptowanie świata takim jakim jest, a jej brak to pogodzenie się z "losem". Do czego, więc stworzony jest człowiek i jaki sens mają nasze narodziny? Czy to tylko ciągłość gatunku i przekazanie swoich genów dalej? Jest bóg czy go nie ma? Czy też sama izolacja jest odrzuceniem tedo świata? Sam Diogenes krył się w beczce nago tak jak się urodził, więc samotność, a co za tym idzie monogamia jest wpisana wnaszą naturę? Czy wytworzenie swojego własnego świata jest azylem i kroczenie wlasną drogą to egzystencji bez glupoty, głupich rozmów, potyczek słownych, toksykomanii, grzechów obżarstwa, nieczystości i niewierności małżenskiej czy też kłamstw oraz deficytów systemowych? Pytań można sobie zadawać miliony, aodpowiedzi mogą być wtórne, sprzeczne, bez logiki czy też niewymagające komentarza, bądź oczywiste. Wyścig szczurów po solariach, kult ciała, skrojone garnitury, "pachnące" perfumy, dysmorfofobie, parafilie, brak empati, yuppies, nadmierna konsumcja (bezmyślna, bo samo w sobie kupowanie dobr nie jest złe tylko musi być prowadzone racjonalnie i z głową stawiając na jakość, a nie na ilość).
Bbciążony wywiad rodzinny też dokłada swoje trzy grosze (powojenni dziadkowie, handel dziećmi, bieda, konkubinaty, zgony rodziców, półsieroctwa.
Braki chęci rozwoju np. czytanie wątpliwej jakości i treści ksiażek oraz wchłanienie olbrzymiej wielkości cyfrowego syfu (telewizja, Internet, słabe gry komputerowe czy masową popkulturę nawijaną na swoje zwoje mózgowe, które są pojemne ale jakże łatwe do przeciążenia.
Kobieta patrzy na mężczyznę by był produktywny (nie pił, gromadził "dobra" co by potomstwo miało zapewniony "but" - jeśli ewolucja homo sapiens byłaby nieomylna to mielibyśmy społeczeństwo PERFEKCYJNE, a tak nie jest). Więc czy przyszly mąż, żona i ojciec szuka takiego partnera, ktory jest imitacją własnego rodzica? W antropologii człowieka wszystko jest już znane. Mamy także zderzenia pokoleń dla starszych rodzina jest najważniejsza, a dla młodszych tylko seks, antykoncepcja i konsumpcja (chyba, że przebudzi się instynkt macierzyński w kobiecie, a ona o tym nie wie nawet i sprawy sobie nie zdaje, że tem ,który ją zapłodni nie jest monogamiczny - umawiał się wcześniej z kobietami tylko i wylącznie na seks przez gg, a co najśmieszniejsze to i on o swojej poligamiczności nie wie, bo w szkole o tym uczony nie był. Czy też mamy taką politykę by ich trzymać w niewiedzy co by się roznażali dla zrożnicowania większego genetycznego?).
Obserwuję kilka par i słucham ich wywodów to one nawet pojęcia nie mają o niczym o z grozo. Pierwsze milości są bezinteresowne z potrzebą akceptacji lub doborem w szkole (modelka dla koszykarza lub pilkarza czy klasowa piękność dla dresiarza lub dla pseudo-samczyka alfa często z majętnym tatusiem i dobrym cuichem).
To wszystko jest podpięte pod zaurzenia wszelakie i psycho-seksualny rozwój niedoszłych rozpłodowców.
Socjalizacja, wychowanie, predyspozycje dalsze osobowościowe widoczne są już w wieku 12-20 lat i nie można zapominajac o tym trza zbadać model rodziny jak funkcjonuje (pedagodzy tu mają zaniedbań wiele i robią to wyrywkowo pomiojając wiele przypadków "zwyklych", a piętnują extremalne, a interwencja kuratorska czy wysylanie do poradni szkraba jest zbyteczne, bo i tak on swoją drogą wybraną przez siebie pokroczy.
Wiele zaburzeń w podstawówce czy liceum jest nierozpoznawanych zatajonhz czy kapitalnie maskowanych. Potem następuje wybuch największy czesto przy wcześniejszych epizodach, które były niewidoczne i nierozpoznawalne dla samego pacjenta, rodziny jak i osób pobocznych (przecież taką wiedzą wielu nie dysponuje . . .).
Wygląda to na zamyślenie, dziwaczność, ambiwalencję, zmiane toku myślenia czy stygmatyzowanie: "on jest dziwny", "ona jest zryta". Jednym słowem lata szkolne mogą być piekłem z którego uwalnia własnie choroba psychiczna, a reszta tkwi nieświadomie w tym systemie radując się nowym samochodem, większym mieszkaniem czy zegarkiem za kilka tysięcy zł.
Wspomnieć tu musze o urojeniach na tle religijnym - sam bylem okłamywany przez kler o istnieniu boga i szatana, gdy sam wolałem czcić naturę i broń boże, żadne bóstwa czy symbole - czysta tabula rasa, lecz kler bruździł i samo złapanie za krzyż czy klęknięcie nie wyleczyło mnie z niczego jak i łykanie wody więconej na kaca by odgonić materialistycznego sztana!
Cały czas slyszymy słowa polgłówków wszędzie: "You Know?", "coś tam, coś, tam", "no nie"?, "co nie?". Tutaj ratuje nas Diogenozosowski styl myślenia i skrócenie kontaktów społecznych do minimum (chyba, ze ktoś jest społeczniakiem i bez ludzi życ nie może). Introwertyk będzie rozmawiał w cztery oczy, a reszta dobierała się w trzyosobowe grupy lub większe - IW się z nimi zmęczy i ucieknie, bądź będzie słuchał gadania ich głupot z grzeczności, ale w pewnym momencie głowa nie wytrzyma natłoku tej głupoty i głownie plotkarskich informacji o tym jak Michael Ballack sędziego skarcił w biegu czy "ale się wczoraj napiłem".
Nazywa to się wszystko UBIO (Useless Brain Information Overload). Ci którzy inaczej nie umieją stresu rozładawać będą sięgac po używki niestety.
Wymioty to mogą być ze stresu i choroby skóry też (traumy szkolne i fobie albo katusze psychiczne zadawane przez nauczycieli).Może być tak, że ZUS chorego będzie chciał na przymus do pracy gonić, a to na dłuższą metę najgorsze rozwiązanie. Trzeba też wymijać stresorów i się z nimi nie zadawać jeżeli nie umie się piłeczki odbijać czy jest się spokojnym człowiekiem a stado h00y'ów się czepia i dokucza. Te rzeźnie w szkolach bronią palną, siekierami czy nożami z niczego się nie biorą. Kara za grzechy i

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [16511126]
[09.04.2010] 01:27
nimopseud
Te rzeźnie w szkolach bronią palną, siekierami czy nożami z niczego się nie biorą. Kara za grzechy i zemsta zwyczajna. Jeśli zagrożenia sobie i innym pacjent nie stwarza to sam sobie wybiera czy leczyć się chce czy też nie. Normalnośc i monotonia to dwa największe nieporiozumienia egzystencji krótkiej człowieka na tej planecie i jego rozpłodu dalszego lub też nie. Wycofanie się z życia społecznego to żaden problem i dużo wcale się nie traci (słuchanie pierdół tzw. życiówek, narzekania czy picie na umór na urodzinach, weselach, weekend'ówkach - co kto lubi). Koło trzydziestki wszyscy zobaczycie jaki ten świat jest i sobie wybierzecie co najlepsze dla Was. Psychozy pierwszej można dostać od narkotyków alkoholu czy innych substancji psychoaktywnych - syndrom Otella, urojenia, konfabulacje, narcyzm internetowy np. na portalu nasza-klasa lub fotka.pl. Duży wplyw na zachorowalność ma środowisko socjalizacji (rodzina, szkoła, przyjaciele i znajomi, rozwój płodowy, genetyka oraz czynniki losowe). Test Rorschacha wtedy trzeba zrobić z plamami atramentowymi co widzi osoba chora (można zatajać obrazy dyssymulując, że np. widzi nietoperza jub wazon na kwiaty, stawia na oczywistość: kontury, kształt kolory [wszystko na czaro i szaro jest]).
Sam test jest o tyle ciekawy co reakcje osoby na dane obrazki szaro-czarne. Dochodzi też stygmatyzacja i dokuczanie - jeśli schizofrenik spokojny jest i podleczony to nikogo nie skrzywdzi: okularnikowi nie da z piąchy w gogle czy karakana nie podetnie i w martebsach z blachą nie okopie (ale każdy ma pułap stresu i granice wytrzymałości - wtedy może dojść do rękoczynów, gdy nerwy wysiądą). Z renty socjalnej nikogo nie stać, zeby chodzić do prywatnych gabinetów. Choroba może zakonczyć życie społeczne jednostki jak i rozpoczać nowe. Funkcjonowanie wszystkich gatunków na tej planecie opiera się na nieczystych zagrywkach (obywatele, urzędy jak i cała reszta nie jest czysta i moralności nieskazitelnej).
Altruizmu zbyt wiele nie ma na tej planecie (obiadem nie każdy poczęstuje ale jak juz mu pieniędzy zabraknie i wypatrzy dobre źrodło ich pożyczania bez % lub lichwy to będzie się stawiał często (nie wolno pożyczać większych sum, bo osobnik zniknie jak i pieniądze pożyczone). Dlaczego więc od rodziny nie pożycza czy z banku? A no dlatego, ze chce zaoszczędzic lub się wstydzi? A nie ma czego! Skoro rodzina ma być silna i sobie pomagać - takie niby są założenia tej grupy to dlaczego pojawiają się wszyscy jeśli dochodzi to podziału spadku, pogrzebu lub wesela pijackiego?
Wszystko to podlega i łączy się z zaburzeniami nawet żywieniowymi, modą, naśladownictwem np. on ma Xbox'a to i ja kupię mimo, ze na konsolach nigdy nie grałem, a grają na tym celebryci to i ja se pogram.
Sam uczęszczałem w liceum z chłopcami chorymi na bigorepsję czy widziałem narko-kujona (wszyscy się suplementowali środklami zakazanymi i legalnymi na przyrost masy mięśniowej czy by zwiększyć możliwoścui wydajnościowe ciała czy mózgu. Na dluższa metę jak na to patrzę i intelekt nie został wzmocniony jak i ciała - a co najdziwniejsze oni mi w pewnym sensie imponowali motywacją i się dziwiłem strasznie, "że im się chce".

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [16511131]
[11.04.2010] 13:23
nika3
Musisz iść do psychiatry, tylko on może zdiagnozować, czy masz schizofrenie

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [16520868]
[28.07.2010] 12:42
PanPiotr
Chorzy na schizofrenię także marzą, by mieć dzieci!!!
W społeczeństwie panuje pogląd, że schizofrenia jest dziedziczna. Orzeczenie u kogoś schizofrenii to wyrok. Chory skazany jest na samotność do końca życia i koniec marzeń o dzieciach. Chcąc założyć rodzinę chory na schizofrenię zwykle ukrywa swoją chorobę przed partnerę, a to, jak mawia, mój kolega lekarz psychiatra, jest przesłanką do unieważnienia małżeństwa. Tymczasem mój kolega mawia swoim pacjentom i ja jestem tego samego zdania schizofrenia nie jest chorobą dziedziczną. Dziedziczy się tylko zdolność do zachorowania, jeśli...wystąpią sprzyjające warunki. Niestety ludzie wciąż boją się tej choroby i...jeżeli postawi się diagnozę: partner jest chory na schizofrenię, zwykle rezygnują z posiadania dzieci. Inną rzeczą jest porzucenie chorego partnera, to wg. mnie jest naganne. Ja trafiałam na dobrych mężczyzn, a obecny mój partner jest wspaniały. Jest dla mnie jak ojciec. Mamy gromadkę dzieci, On cieszy się z każdego i nie zamartwia się tym, że mogą odziedziczyć chorobę. Teraz czeka na Aleksandra, a następnemu synowi planuje nadać imię Leszek. Ja marzę już, by chrzestnym Leszka został Jarosław Kaczyński. Czy moje marzenia się spełnią? Czy...jestem niespełna rozumu?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [16977517]

    1 2 3
 » Odpowiedz na ten temat