o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Poznam chłopaka
 » Odpowiedz na ten temat

ja go kocham a on ma inną

[09.11.2008] 15:20
nieszczęśliwie zakochana
Hej! Mam taki problem. Kocham jednego chłopaka ale ona ma inną dziewczyne. Tzn kiedyś z nim byłam ale stwierdziłam że nic do niego nie czuje i z nim zerwałam... po kilku tygodniach a nawet miesiącach on znalazł sobie nową dziewczyne z którą jest szczęśliwy. I niedawno stwierdziłam że jestem w nim zakochana i nie wiem co mam robić, był ktoś w takiej sytuacji? Co mam zrobić? Pomóżcie...

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[09.11.2008] 16:23
myśli
Witaj,
pewnie nie oczekujesz wnikliwej analizy, więc...
często jak z kimś nie jesteśmy, a wydawał nam się (mimo wszystko) dość wartościowym człowiekiem, to zapominamy o nieporozumieniach, złych momentach i przywołujemy w myślach tylko te lepsze chwile.
Tak się dzieje, to częste.
Jak pomóc, są dwa wyjścia: musisz twardo sobie powiedzieć, że jego już nie ma, nie był tym na kogo czekałaś, jesteś gotowa na nowy (lepszy) związek ALBO spotkaj się z nim i szczerze powiedz o swoich uczuciach, może on myśli podobnie?!
Pielęgnowanie jednak w sobie uczucia do osoby, z którą się nie jest... to potwór, który cię będzie stopniowo zżerał, a przecież jutro może zaświecić słońce właśnie dla ciebie i spotkasz tego właściwego.
Życzę Ci tego.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13791716]
[09.11.2008] 19:40
nieszczesliwie zakochana
Jak ja mam mu to powiedzieć skoro on jest z inną i jest z nią szczęśliwy? ...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13793028]
[09.11.2008] 20:03
myśli
nieszczesliwie zakochana (08.11.09 19:40):
Jak ja mam mu to powiedzieć skoro on jest z inną i jest z nią szczęśliwy? ...
Chcesz walczyć, tak?!
Ok, ale czy rzeczywiście żywisz do niego takie uczucie, jak ci się zdaje?
Pewnie odp. mi, że tak.
A więc, żeby nie ranić jego obecnej partnerki, najprościej byłoby wysłać mu mail (lepsze niż zaskakiwać na ulicy, waląc go "z sierpowego" i wlec w ustronne miejsce do pogadania...)

Pisz spokojnie, otwarcie, nie używaj zbyt mocnych słów, pamiętaj, by nie ranić, czy to wspomnień, czy też teraźniejszości (obecnej partnerki).

A jeśli się dowiesz, a może już to wiesz na 100%, że jest szczęśliwy, to zadaj sobie kilka pytań:
- czego ja chcę? Chcę go na siłę przekonać do mnie?
- A może on znalazł swoje szczęście... może zasłużył na to? Może to dobry znak - nie byliśmy sobie przeznaczeni, a teraz mam czas by się otrząsnąć i odszukać "wspólne" szczęście, nowe, o które zadbam.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13793232]
[09.11.2008] 20:12
lukaswe
skąd masz pewność ze jesteś w nim zakochana i czy go kochasz nie rozwalaj tego co ty zniszczyłaś weź się od niego odczep kazdy ma swoja szanse ty juz mialas {{

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13793327]
[21.10.2014] 07:21
[09.11.2008] 22:40
tomeknyc
Czym sie strules tym sie lecz.Poszukaj sobie innego faceta i sie wyleczysz i to szybko.Szkoda czasu na rozpacz itd.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13794757]
[09.11.2008] 22:58
GHunterPL
Daj facetowi święty spokój.
Byliście razem- spieprzyłaś sprawę, mówi się TRUDNO.
Miałaś swoją szansę, nie wykorzystałaś jej, to daj mu żyć i być szczęśliwym! www.pokewars.pl pam pam param pam

http://skocz.pl/tanisposobnatel Doładowanie telefonu za darmo jest możliwe...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13794883]
[09.11.2008] 23:03
nieszczęśliwie zakochana
myśli (08.11.09 20:03):
nieszczesliwie zakochana (08.11.09 19:40):
Jak ja mam mu to powiedzieć skoro on jest z inną i jest z nią szczęśliwy? ...


Chcesz walczyć, tak?!
Ok, ale czy rzeczywiście żywisz do niego takie uczucie, jak ci się zdaje?
Pewnie odp. mi, że tak.
A więc, żeby nie ranić jego obecnej partnerki, najprościej byłoby wysłać mu mail (lepsze niż zaskakiwać na ulicy, waląc go \"z sierpowego\" i wlec w ustronne miejsce do pogadania...)

Pisz spokojnie, otwarcie, nie używaj zbyt mocnych słów, pamiętaj, by nie ranić, czy to wspomnień, czy też teraźniejszości (obecnej partnerki).

A jeśli się dowiesz, a może już to wiesz na 100%, że jest szczęśliwy, to zadaj sobie kilka pytań:
- czego ja chcę? Chcę go na siłę przekonać do mnie?
- A może on znalazł swoje szczęście... może zasłużył na to? Może to dobry znak - nie byliśmy sobie przeznaczeni, a teraz mam czas by się otrząsnąć i odszukać \"wspólne\" szczęście, nowe, o które zadbam.
jans eja mu wyśle emaila a on pokaże go swojej dziewczynie ... jeszcze se kłopotu narobie sama niewiem czy on cos do mnie czuje, może już o mnie zapomniał?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13794918]
[09.11.2008] 23:57
myśli
nieszczęśliwie zakochana (08.11.09 23:03):
myśli (08.11.09 20:03):
nieszczesliwie zakochana (08.11.09 19:40):
Jak ja mam mu to powiedzieć skoro on jest z inną i jest z nią szczęśliwy? ...


Chcesz walczyć, tak?!
Ok, ale czy rzeczywiście żywisz do niego takie uczucie, jak ci się zdaje?
Pewnie odp. mi, że tak.
A więc, żeby nie ranić jego obecnej partnerki, najprościej byłoby wysłać mu mail (lepsze niż zaskakiwać na ulicy, waląc go \\\"z sierpowego\\\" i wlec w ustronne miejsce do pogadania...)

Pisz spokojnie, otwarcie, nie używaj zbyt mocnych słów, pamiętaj, by nie ranić, czy to wspomnień, czy też teraźniejszości (obecnej partnerki).

A jeśli się dowiesz, a może już to wiesz na 100%, że jest szczęśliwy, to zadaj sobie kilka pytań:
- czego ja chcę? Chcę go na siłę przekonać do mnie?
- A może on znalazł swoje szczęście... może zasłużył na to? Może to dobry znak - nie byliśmy sobie przeznaczeni, a teraz mam czas by się otrząsnąć i odszukać \\\"wspólne\\\" szczęście, nowe, o które zadbam.


jans eja mu wyśle emaila a on pokaże go swojej dziewczynie ... jeszcze se kłopotu narobie sama niewiem czy on cos do mnie czuje, może już o mnie zapomniał?


narobisz sobie kłopotu... no nie wiem czego oczekujesz? Sam do Ciebie pewnie nie przyjdzie. Ja uważam, że jeżeli jest uczciwy i/lub zakochany w obecnej partnerce to pewnie jej pokaże, może się z tego pośmieje, może wygarnie Ci przy jakieś okazji, a może nawet jego partnerka się do Ciebie niemile odezwie, ale... taka jest moim zdaniem cena!

Jeśli naprawdę Ci szalenie zależy, to musisz delikatnie, ale otwarcie mu to oznajmić.

Jeśli chciałabyś o tym jeszcze porozmawiać napisz mi ile masz lat i jaką możliwość kontaktu z nim.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13795374]
[02.12.2008] 21:56
188ola
Byłam w identycznej sytuacji. Poprosiłam Go o spotaknie powiedziałam Mu o swoich uczuciach,szczerze i otwarcie. Przyznałam się do błędu, przeprosiłam, poprosiłam o szansę. Powiedział,że musi to przemyśleć i... wybrał tamtą. Nie mogłam się podnieść. Od tamtego zdarzenia minęło już 7 miesięcy, On jest z nią, a ja nadal mam Go w sercu. Nie potrafie wejść w związek z innym facetem wciąż porównuje kązdego nowego chłopaka z moim byłym. Czas leczy rany,ale ja potrzebuję go niestety sporo. Wierzę,że faktycznie to nie był ten skoro z nim zerwałam, ale póki co nie umiem i nie chcę być z kimś innym. Porozmawiaj z Nim szczerze, może akurat Tobie to pomoże, a jeśli nie no cóż... będziesz miała świadomość,że zrobiłaś wszytsko co mogłaś. Zyczę powodzenia

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13938331]
[02.12.2008] 23:06
mh.
188ola (08.12.02 21:56):
Byłam w identycznej sytuacji. Poprosiłam Go o spotaknie powiedziałam Mu o swoich uczuciach,szczerze i otwarcie. Przyznałam się do błędu, przeprosiłam, poprosiłam o szansę. Powiedział,że musi to przemyśleć i... wybrał tamtą. Nie mogłam się podnieść. Od tamtego zdarzenia minęło już 7 miesięcy, On jest z nią, a ja nadal mam Go w sercu. Nie potrafie wejść w związek z innym facetem wciąż porównuje kązdego nowego chłopaka z moim byłym. Czas leczy rany,ale ja potrzebuję go niestety sporo. Wierzę,że faktycznie to nie był ten skoro z nim zerwałam, ale póki co nie umiem i nie chcę być z kimś innym. Porozmawiaj z Nim szczerze, może akurat Tobie to pomoże, a jeśli nie no cóż... będziesz miała świadomość,że zrobiłaś wszytsko co mogłaś. Zyczę powodzenia

Nie dziwie sie tez tak bym postapil. Jestem w podonej sytuacji zerwala zareczyny szybko znalazla sobie innego w sadze, ze juz wczesniej cos juz kombinowala za moimi plecami. Nadal cos do niej czuje lecz temat juz jest zaknczony. Czas rzeczywiscie leczy rany lecz na zaden zwiaek nie jestem gotowy jak na razie jestem sam i nie pale sie do zmiany. Decyzje taka trzeba bylo przemyslec dac sobie troche czasu.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13939037]
[03.12.2008] 07:39
porzucona tak sobie
mh. (08.12.02 23:06):
188ola (08.12.02 21:56):
Byłam w identycznej sytuacji. Poprosiłam Go o spotaknie powiedziałam Mu o swoich uczuciach,szczerze i otwarcie. Przyznałam się do błędu, przeprosiłam, poprosiłam o szansę. Powiedział,że musi to przemyśleć i... wybrał tamtą. Nie mogłam się podnieść. Od tamtego zdarzenia minęło już 7 miesięcy, On jest z nią, a ja nadal mam Go w sercu. Nie potrafie wejść w związek z innym facetem wciąż porównuje kązdego nowego chłopaka z moim byłym. Czas leczy rany,ale ja potrzebuję go niestety sporo. Wierzę,że faktycznie to nie był ten skoro z nim zerwałam, ale póki co nie umiem i nie chcę być z kimś innym. Porozmawiaj z Nim szczerze, może akurat Tobie to pomoże, a jeśli nie no cóż... będziesz miała świadomość,że zrobiłaś wszytsko co mogłaś. Zyczę powodzenia

Nie dziwie sie tez tak bym postapil. Jestem w podonej sytuacji zerwala zareczyny szybko znalazla sobie innego w sadze, ze juz wczesniej cos juz kombinowala za moimi plecami. Nadal cos do niej czuje lecz temat juz jest zaknczony. Czas rzeczywiscie leczy rany lecz na zaden zwiaek nie jestem gotowy jak na razie jestem sam i nie pale sie do zmiany. Decyzje taka trzeba bylo przemyslec dac sobie troche czasu.

Ja podobnie sie czuje tylko nie ja zerwalam zareczyny i nie ja odeszlam. Nie chcialabym juz z nim kontaktu po tym co zrobil.
do autorki->Jak jest szczesliwy ze swoja partnerka to pewnie cie wysmieje. Gdyby chcial cos ratowac to by zrobil to dawno temu. Posluchaj kolegow z forum. Daj mu spokoj....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13940135]
[04.03.2009] 21:37
elliz_ee
ej ... powiedzcie mi co ja mam zrobić . zauroczyłam się w pewnym chłopaku od kl. 1 gim. i podoba on mi się do tej pory a jestem już w 2 liceum nie wiem co mam z tym zrobić. znamy się tylko tak z widzenia i z każdym razem jak sobie znajduje dziewczynę jestem zazdrosna. sama nie mam odwagi do niego podejść. moja koleżanka dobrze go zna. ja myślę, że nie jestem mu obojętna, a mimo to on ma znowu nową dziewczynę czy to może być dlatego, że kiedy on podchodziła do nasz ze swoimi kolegami ro ja zawsze odchodziłam gdzieś indzie bo się jakoś wstydziłam wiem jestem żałosna. ale jak mam to zrobić żeby zwrócił na mnie swoją uwagę

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14486156]
[04.03.2009] 22:24
Paul86
elliz_ee (09.03.04 21:37):
ej ... powiedzcie mi co ja mam zrobić . zauroczyłam się w pewnym chłopaku od kl. 1 gim. i podoba on mi się do tej pory a jestem już w 2 liceum nie wiem co mam z tym zrobić. znamy się tylko tak z widzenia i z każdym razem jak sobie znajduje dziewczynę jestem zazdrosna. sama nie mam odwagi do niego podejść. moja koleżanka dobrze go zna. ja myślę, że nie jestem mu obojętna, a mimo to on ma znowu nową dziewczynę czy to może być dlatego, że kiedy on podchodziła do nasz ze swoimi kolegami ro ja zawsze odchodziłam gdzieś indzie bo się jakoś wstydziłam wiem jestem żałosna. ale jak mam to zrobić żeby zwrócił na mnie swoją uwagę

Po czym sądzisz że nie jesteś obojętna? I'm still standing.



   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14486496]
[21.10.2009] 21:28
bu-ba
Tak mężczyźni szczerze mówiąc boja się teraz przyznawać do uczuć. Niestety on może coś do ciebie czuć ale boi sie może zranić tamtej. Pomóż mu powiedz mu delikatnie co do niego czujesz może i on sie otworzy. Bo z nami męzczyznami to jak z dziećmi

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15669674]
[20.11.2009] 19:53
justaaaaaaaaaa
też się zakochałam w chłopaku od pierwszej kl. gim. a teraz jestem w 2 liceum i kocham go..
heh xD

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15825968]
[22.11.2009] 08:11
potp
a we mnie żadna jakoś zakochać sie nie chce.. jestem po studiach i kilka lat bez żadnej randki. Pior. potp@o2.pl

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15832946]
[04.02.2010] 18:08
zalamana2602
eh.. ja tez mam podobna sytuacje.. bylam z nim i zerwalismy staral sie abym wrocila ale ja nie potrafilam walczyl a ggdy chcialam do niego wrocic on juz nie chcial.. nien wiedzialam czemu.. ale potem spotkalam sie z nim i chcial znow szanse ale dowiedzialam sie ze mnie zdradzil i go pogonilam.. teraz on jest z nia niby ja kocha a ja nie umiem zapomniec i boli mnie to.. nie potrafilabym byc z nim ale skoro mnie kochal to jak po kilku dniach moze ją kochac ?? ja go nadal kocham..

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [16214529]
[04.02.2010] 20:52
ailyy
Skoro sobie tak raptem stwierdzasz, że jesteś zakochana albo że nie jesteś, to proponowałbym stwierdzić sobie, że jednak zakochana nie jesteś i będziesz mieć problem z bańki.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [16215407]
[08.07.2010] 19:24
Adela14
Ja tez mam pewien problem. Kocham takiego chłopaka. Byłam z nim 2 razy. Za 1 razem zerwał on dla innej, chociaż mówił ze ja to najwspanialsza jestem i wgl. byłam z nim miesiąc równo .A za drugim razem byliśmy 1,5 miesiąca i on tez zerwał chociaż nic się nie stało po prostu nie odzywał sie jak do niego pisałam co jest i wgl. odpisywał ze musi sie uczyć i napisze potem. a nie pisał.No to sie zapytałam czy mu zalezy on powiedział ze tak a ja sie popłakałam. wieczorem napisałam mu esemesa czy mnie kocha on napisał ze nie bedzie odpowiadał na takie pytania. Zaczelismy sie kłócic on powiedział ze ona ma problemy i ja ich nie rozumiem.i zerwał. Nie mogłam w to uwierzyc! próbowałam naprawic.A on ze jak sie naprawde kogos kocha daje mu sie odejsc.Powiedział ze nie bedzie kmiał zadnej innej dziewczyny bo on nie jest gotowy na powazny zwiazek. No cóz on ma inna dziewczyne a ja jestem sama znowu mi pękło serce
mysle o nim cały czas . ale nie jestem pewna czy po tym co mi zrobił i jak mnie okłamywał byc jeszcze z nim , oczywiscie jak bedzie chciał. pomozecie?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [16897306]
[14.10.2010] 16:36
zapomniana.85
Kocham Go ponad wszystko! Był dla mnie jedynym oparciem, choć inni twierdzili, że to ułuda. Nasz związek zakończył się niezbyt przyjemnie, i żadne z nas tego nie chciało. Zostałam zmuszona przez rodzeństwo, ponieważ brat bez mojej wiedzy przeczytał smsy Łukasza, w których pisał bardzo dwuznacznie. To co było pomiędzy nami zostanie w mej pamięci na zawsze. Niedługo minął dwa lata od czasu naszego rozstania. W tym czasie On miał dwie dziewczyny, z jedną jest nadal od ponad roku. Moje życie straciło sens, popadłam w depresję, następnie była anoreksja, bulimia, ale na szczęście jest już ok. Nie potrafię pokochać nikogo innego, On był moim ideałem, byłam z nim bardzo szczęśliwa. Dziś został ból i nie kończące się cierpienie, nie raz łzy napływają mi do oczu. Poznałam już tylu chłopaków, nie jeden stracił dla mnie głowę, a ja... nie potrafię obdarzyć żadnego z nich nikłym uczuciem, nie mogę - nic nie czuję, zupełnie. On ma dziewczynę, przez całe dwa lata nie odezwał się słowem, a moja rodzina go nienawidzi. Ostatnie nasze spotkanie i jego słowa: ,,Jeśli będziemy mieli być kiedyś razem, to i tak będziemy! Nie wiem co zrobić? Walczyć o Niego czy nie ma już sensu? Zapomnieć - ale jak? Dwa lata i wciąż go kocham!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17290748]
[30.12.2010] 12:35
klaudyszka
Też byłam w podobnej sytuacji. Nic nie mozesz zrobic, jezeli on jest z nią to znaczy ze jest szczesliwy.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17629475]
[30.12.2010] 12:41
kochhamCię
zapomniana.85 (10.10.14 16:36):
Kocham Go ponad wszystko! Był dla mnie jedynym oparciem, choć inni twierdzili, że to ułuda. Nasz związek zakończył się niezbyt przyjemnie, i żadne z nas tego nie chciało. Zostałam zmuszona przez rodzeństwo, ponieważ brat bez mojej wiedzy przeczytał smsy Łukasza, w których pisał bardzo dwuznacznie. To co było pomiędzy nami zostanie w mej pamięci na zawsze. Niedługo minął dwa lata od czasu naszego rozstania. W tym czasie On miał dwie dziewczyny, z jedną jest nadal od ponad roku. Moje życie straciło sens, popadłam w depresję, następnie była anoreksja, bulimia, ale na szczęście jest już ok. Nie potrafię pokochać nikogo innego, On był moim ideałem, byłam z nim bardzo szczęśliwa. Dziś został ból i nie kończące się cierpienie, nie raz łzy napływają mi do oczu. Poznałam już tylu chłopaków, nie jeden stracił dla mnie głowę, a ja... nie potrafię obdarzyć żadnego z nich nikłym uczuciem, nie mogę - nic nie czuję, zupełnie. On ma dziewczynę, przez całe dwa lata nie odezwał się słowem, a moja rodzina go nienawidzi. Ostatnie nasze spotkanie i jego słowa: ,,Jeśli będziemy mieli być kiedyś razem, to i tak będziemy! Nie wiem co zrobić? Walczyć o Niego czy nie ma już sensu? Zapomnieć - ale jak? Dwa lata i wciąż go kocham!
Kochana, byłam w identycznej sytuacji, smsy- brat przeczytał, kazał mi zerwac kontakty, strasznie boli choc minelo juz 3 miesiace. Mam innego chłopaka, ale każdej nocy kładąc się spać mysle, o nim, o tych razem spedzonych wakacjach, o nim. Często chce mi się płakać, juz z bezradności, nie wiem co mam robić.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17629498]

 » Odpowiedz na ten temat