o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Związki: wszystko na temat
 » Odpowiedz na ten temat

utrzymywać kontakt z byłym partnerem??? czy też nie???

[26.05.2008] 10:08
hanusia09
Miesiąc temu rozstałam się z moim chłopakiem, z którym byłam 4 lata. Dowiedziałam się, że od 5 miesięcy okłamywał mnie - działał na \"dwa fronty\", ponieważ mieszkamy w innych miastach bez trudu mógł to ukrywać. Nasze rozstanie było mało kulturalne i choć logicznie myśląc powinnam go teraz znienawidzić, to nie potrafię. Mija miesiąc, a ja tęsknie coraz bardziej i coraz gorzej się czuję, choć podobno miało być coraz lepiej. Po 4 latach bycia ze sobą tak blisko teraz nie mamy żadnego kontaktu, zastanawiam się czy nie byłoby mi łatwiej powrócić do równowagi, gdybyśmy pozostawali w stosunkach koleżeńskich. Już sama nie wiem, co byłoby lepsze... doradźcie proszę

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[26.05.2008] 11:01
Przechodziłam przez to
Oprócz tęsknoty boli też zraniona duma i cała ta mieszanka podsycana kontaktami z ex może źle się skończyć. Utrzymując kontakt zaszkodzisz sobie - podświadomie masz nadzieję, że wróci, dlatego cierpisz. Znajdź sobie nowe zainteresowania, nowe znajomości, staraj się jak najmniej myśleć o przeszłości. Nie szukaj jednak na siłę nowej miłości, bo taki klin zrani i Ciebie (porównania, wspomnienia) i Bogu ducha winnego nowego partnera. Daj sobie czas na wyciszenie starego uczucia. Pamiętaj, że gdyby Cię kochał, bylibyście razem, a narzucając się stracisz resztkę szacunku do siebie samej, On zachował się tak podle, że nie zasługuje na tę satysfakcję kolejnego upokorzenia.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12821747]
[26.05.2008] 11:09
hanusia09
Dziękuję, też ciągle wmawiam sobie, że właśnie tak należy... ale serce dyktuje mi coś innego i ostatecznie mam straszny mętlik w głowie...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12821782]
[26.05.2008] 11:19
Przechodziłam przez to
Wiesz, moim zdaniem w tej sytuacji trzeba niestety już zagłuszyć serce i kierować się rozumem. Lepiej odejść z honorem. Ja dwa razy próbowałam wrócić i strasznie żałuję, bo potem cierpiałam jeszcze bardziej: czułam się, jak nic nie warta kretynka. Najgorsze, że podobnie jak Ty nie umiałam go znienawidzić. Do dziś nie umiem, ale nauczyłam się żyć bez niego. To długo trwa, ale trzeba walczyć o siebie i swoją szczęśliwą przyszłość, a nie trwać w smutku i bólu.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12821824]
[26.05.2008] 11:40
hanusia09
Ja tylko jednego nie potrafię zrozumieć... w ciągu tego miesiąca gdy już na 100% nie jesteśmy razem, raz dzwonił do mnie mówiąc, "że będzie chciał wszystko naprawić, tylko muszę dać mu trochę czasu", pisał to samo i że może wrócimy do siebie, bo "przecież nie wiadomo co przyniesie przyszłość"...Po co to wszystko??? Masz rację, podświadomie miałam nadzieję, że wróci...
choć obstawałam twardo przy swoim "NIE", bo przecież gdyby chciał wszystko naprawić miał na to 5 miesięcy, ale on wolał mnie okłamywać i zagłuszać problemy naszego związku nową znajomością. On do końca nie przyznał się, a prawdy dowiedziałam się od Niej, tej drugiej... Powiedz mi tylko proszę, jak długo wracasz do równowagi i czy już Ci się to udało?... Powodzenia, serdecznie pozdrawiam

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12821928]
[29.03.2017] 05:14
[26.05.2008] 12:11
Przechodziłam przez to
"Daj mi czas", "Zostańmy przyjaciółmi" (ja usłyszałam to drugie). Mężczyźni lubię zostawiać sobie życiowe furtki, nie chcesz być chyba wyjściem awaryjnym? W razie gdyby mu się nie udało z kimś innym (czas...), łaskawie wróci do Ciebie. Żenujące.

Zresztą, gdy facet słyszy NIE, to dla własnej satysfakcji zrobi wszystko, by postawić na swoim. Zdecydowanie nie będzie myślał o Twoim dobru, czego zresztą dowiódł w wyjątkowo prymitywny sposób.

My rozstaliśmy się w przyjaźni, teoretycznie oczywiście, bo on chciał utrzymać kontakt, a ja całymi dniami rozpaczałam. Nie jestem zbyt otwartą osobą, długie miesiące tłamsiłam ból w sobie. Było mi bardzo ciężko, bo naprawdę czułam kiedyś jego miłość, byłam kochana i szanowana i nagle coś się w nim wypaliło. Może łatwiej by mi było, gdyby w grę wchodziła zdrada czy kłamstwo, a tak zostałam na lodzie. Wiesz, wciąż jest mi strasznie smutno, rozstaliśmy się ponad cztery lata temu, a ja podświadomie czekam na jego powrót. Jestem zła na siebie o to, bo zrobiłam wszystko co w mojej mocy, by zerwać kontakt - zakazałam mu dzwonić, pisać... wyrzuciłam wszystkie pamiątki. On już pewnie dawno ułożył sobie życie z inną, a ja ciągle się zbieram. Zostaje tylko myśl, że gdyby naprawdę mnie kochał, nie skrzywdziłby mnie tym "kulturalnym rozstaniem", a nie chcę być przecież z człowiekiem, który jest ze mną z łaski. Tak więc w rzeczywistości wciąż w tym tkwię, ale jakoś daję sobie radę. Poznałam nowych ludzi, zmieniłam pracę, udaje mi się witać nowe dni z uśmiechem, wieczorami oglądam filmy na które nigdy nie miałam czasu. I wierzę, że kiedyś pojawi się w moim życiu ktoś, kto będzie mnie kochał bezwarunkowo, po prostu muszę poczekać na swoje prawdziwe szczęście. Troszkę się rozkleiłam, analizowanie takich sytuacji, jak nasze, nie prowadzi do niczego dobrego. Staraj się odwrócić swoją uwagę, nie myśleć zbyt wiele o tym. Na początku wydaje się to wręcz niemożliwe, ale po paru miesiącach będzie coraz lżej.

Trzymam kciuki, byś prędzej niż ja zwalczyła w sobie to uczucie. Nie ma sensu tracić czasu na niewdzięczników.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12822086]
[27.05.2008] 09:42
hanusia09
I dzisiaj rano to samo... okropna tęsknota... Wiem, że muszę zacisnąć zęby i wytrzymać, ale to tak cholernie trudne... Nie mogę przyzwyczaić się do życia bez Niego...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12827238]
[27.05.2008] 09:50
MAT76
Odradzam - szczerze.

Ulgę taki kontakt przyniesie krótkotrwałą, bo na dłuższą metę zatopisz się w związku jednostronnym, wciąż będąc zaangażowana uczuciowo. Lepiej pocierpieć kilka miesięcy, wziąć się za siebie, zacząć uprawiać jakiś sport. Zresztą pokaż mu, że nie jesteś zasmarkaną kupką nieszczęścia, a wręcz przeciwnie: niezależną, dzielną i pewną siebie kobietą, której nie jest potrzebny do szczęścia byle doopek. To go zaboli. A Ty na spokojnie rozglądaj się po świecie, wkoło jest wielu fantastycznych, samotnych facetów. Wystarczy wyjść do ludzi. Powodzenia

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12827277]
[27.05.2008] 10:11
hanusia09
DZIĘKUJĘ!!!! co a bym bez Was zrobiła... najgorsze są poranki, później już jakoś leci...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12827372]
[27.05.2008] 10:11
fotoczuła
NIE. Jeśli masz przyjaciółkę, dobrą znajomą - porozmawiaj z nią o tym. Zwykle to trochę pomaga. Ustalcie razem plan działania. Poproś o pomoc - myślę, że nie powinna spotkać Cię odmowa.
Tak jak radzą inni - nie rozklejaj się nad sobą; idź gdzieś, rozerwij się nieco, uśmiechaj się, choć akurat chce Ci się płakać. Maluj się, zrób sobie super fryzurę i nie rezygnuj z zabawy.
Dasz radę. Tak naprawdę, w całej tej sytuacji najważniejsza jesteś TY.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12827375]
[27.05.2008] 10:19
hanusia09
oooooj moja przyjaciółka jest aniołem, wciąż mnie wspiera, ale czasami już sama nie wie co ma mi doradzić, bo ona tak na prawdę nigdy nie była w dłuższym związku... a ja też już sama nie wiem, co byłoby lepsze, a raczej nie wiedziałam, bo dzięki Wam już wiem. To rozstanie było dla mnie tak wielkim szokiem, może nawet nie samo rozstanie, co ta bolesna i paskudna prawda, że przez pierwsze dni wydawało mi się, że to wszystko dzieje się poza mną... Dopiero teraz dochodzi do mnie, że to jednak rzeczywistość. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie i dziękuję za słowa, które na prawdę dużo mi dają.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12827412]
[27.05.2008] 10:21
hanusia09
p.s. też tęsknię za jego nasieniem

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12827422]
[27.05.2008] 11:24
nie przejmuj się
hanusia09 (08.05.27 10:24):
Nie wiem kto się pode mnie podszywa, ale wcale nie tęsknię za \"nasieniem\" tego kłamcy!!!

pełno tu gimgoowna, które wyszydza co tylko może, dziś mają wolne od szkoły, więc wypisują bzdury, najlepiej ignorować takie idiotyczne wybryki.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12827705]
[27.05.2008] 11:26
Zygmo
hanusia09 (08.05.27 10:11):
DZIĘKUJĘ!!!! co a bym bez Was zrobiła... najgorsze są poranki, później już jakoś leci...

W takiej sytuacji jest mnóstwo ludzi, nie tylko kobiet. Mnie zdradziła żona, pewnego dnia po prostu odeszła z innym. Ciesz się, że jesteś wolna, że dodatkowym problemem nie będzie rozwód, cierpienie dzieci.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12827712]
[27.05.2008] 12:46
TAK jeśli lubisz sadomasochizm
A poważniej - utnij tę znajomość na całej linii. Ten, kto raz zdradził, nie zasługuje na drugą szansę.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12828086]
[27.05.2008] 13:04
hanusia09
znajomość jest ucięta. niestety, zamiast mieć przed oczami te wszystkie wstrętne chwile i kłamstwa z ostatnich pięciu miesięcy, wciąż powracają piękne wspomnienia z całych 4 lat.
Wiem, że kto okłamał raz, będzie kłamał cały czas...
Najgorsze, że pokusiło mnie i weszłam na inne wątki na tym forum... i jak się tak naczytałam, że "kocha się tylko raz w życiu", że "nie należy kierować się rozsądkiem, tylko sercem"... wiecie co, strasznie pogmatwane to życie...
A co do sadomasochizmu... największą głupotą z mojej strony było czytanie książki "Zahir" na dobranoc... nie polecam innym w podobnej sytuacji jak moja...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12828205]
[27.05.2008] 13:14
fotoczuła
To naturalne. Ale musisz zdać sobie sprawę, że nie ma już odwrotu. Wspomnienia pozostaną, z czasem będą bledsze, aż pozostaną tylko miłymi wspomnieniami. Nie sugeruj się innymi wypowiedziami - każdy ma swoją historię, odczuwa inaczej. Czasami lepiej jest zrobić takie "porządki" w swoim życiu, niż brnąć w ślepy zaułek, okłamując samego siebie. Ty już zrobiłaś pierwszy, najważniejszy krok i tego się trzymaj. Jak mówi Zygo - mogło być gorzej. Staraj się nie dołować dodatkowo, czytając smutne książki i słuchając dołującej muzyki. Za każdym razem kontekst może być zupełnie inny, ale to już zależy od Ciebie

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12828249]
[27.05.2008] 13:24
Przechodziłam przez to
To prawda - każda historia jest inna, ale w Twojej sytuacji (gdy w grę weszła zdrada i kłamstwo) nie wolno wręcz Ci liczyć na kiczowaty happy end. Już wystarczająco zostałaś skrzywdzona, by żyć w złudzeniu i marnować życie. Zasługujesz na lepszą osobę.

Wiesz, też miałam chwile zwątpienia, zrobiłam sobie listę wad mojego ex i powiesiłam w widocznym miejscu. Pomaga Tylko nie wolno dopuścić w sobie głosiku "Tak, ale...". Wady i kropka. To one są powodem rozstania - w przeciwieństwie do zalet. A skoro się rozstaliście, to znaczy, że zalet było znacznie mniej.

Dzisiaj mam lepszy nastrój, piękna pogoda, w perspektywie długi spacer z psem

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12828300]
[27.05.2008] 13:55
hanusia09
OOOOj fakt pogoda dziś piękna, ale ja niestety w perspektywie mam przygotowania do kolokwium, do sesji i pisanie pracy mgr... trochę nie mogę się skupić, ale zawsze jakieś zajęcie
Książkę wczoraj rano odstawiłam na półkę, nie jestem jeszcze gotowa na czytanie takich historii...
Jeżeli nie przejdzie mi do końca tygodnia, wypróbuję sposób z wypisaniem wad, obawiam się że jedna strona nie wystarczy...
Jesteście na prawdę cudowni, odzyskuję wiarę w ludzi i dobro...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12828517]
[09.12.2011] 23:33
mon2684
Wiesz, też miałam chwile zwątpienia, zrobiłam sobie listę wad mojego ex i powiesiłam w widocznym miejscu. Pomaga Tylko nie wolno dopuścić w sobie głosiku "Tak, ale...". Wady i kropka. To one są powodem rozstania - w przeciwieństwie do zalet. A skoro się rozstaliście, to znaczy, że zalet było znacznie mniej. moj sposob... 'kartka z wadami ex' masz racje... pomaga

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19122077]
[09.01.2013] 14:49
ala1
hej
pewnie juz nikt tutaj nie zaglada ale ja własnie mam podobny problem i zaczęłam czytać wasze rady. Miesiąc temu też rozstałam się po 2,5 roku ze swoim partnerem,a wlaściwie to on postanowił,że musimy sie rozstać.Mielismy wspolne plany i wszystko prysło jak bańka mydlana. Wczoraj do mnie napisał ,że chciałby abym sie do niego odzywała ,bo jestem ważną osoba w jego zyciu i nie wyobraża sobie ,ze zerwiemy ze sobą kontakt. Gdybym ,była ważna to przeciez teraz bylibysmy razem. Oczywiście nie było żadnej zdrady, ani awantur czy nieporozumień. Tylko teraz myślę sobie,że on mnie po prostu nie kochał pobawił sie w dom i cześć.Najgorsze jest to ,że nie czułam zblizajacej się katastrofy i stało się.jestem rozczarowana , nieszczęśliwa i smutna. Staram się zapomnieć wymazać go z pamieci ale to nie jest łatwe.Wiem,że czas leczy rany ale ile tego czasu potrzeba

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20131526]
[14.02.2014] 21:09
katka

[nie mam nic do powiedzenia]

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21043033]
[14.02.2014] 21:21
katka
Dziewczyny 1,5 miesiaca temu rozstałam sie z facetem.on tez mnie oklamywał na koncu zdradził i zerwał, powiedział ze zasługuje na kogoś lepszego.w pierwsze 2 tyg.to chyba byl szok bo nie uroniłam ani jednej lzy od razu zaczełam sie spotykać z innym ale po 3 tyg.nagle uswiadomilam sobie co sie stało.i zaczełam plakac ,trwalo to kolejny tydzien.a co ja takiego robilam w tym czasie ?uczylam sie jezyka ,zaczelam chodzic na fittnes ,solarium troche imprez ,zmiana fryzury,zaczelam flirtowac z innymi.powiedzialam ze sie nie dam.nie bede siedziec i plakac.mój byly oczywiscie zaczoł do mnie pisać .jakies tak co słychać i ze jestem super ,ze głupio wyszło.w Walentynki mi róze wyslał na komunikatorze zawsze jak zaczynałam zapominac on cos pisał.wiem jedno kontakt z bylym nie jest dobry rozdrapuje stare rany,a on co ma wyrzuty sumienia i chce byc moim jakims tam znajomym od pogaduszek żenujace.wiec ja ten kontakt koncze bo to nie jest dobre.dziewczyny żyjcie dla siebie róbcie cos dla siebie wiem nie jest łatwo ,ale po co być z kims albo miec z kims kontakt kto nas nie szanuje?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21043070]
[27.02.2014] 04:21
Cichy Don
Wszystko zależy co było powodem rozstania... Jeżeli przemoc fizyczna/słowna lub zdrada, to nie kontaktować się ABSOLUTNIE.
Ja straciłem miłość swojego życia przez dupowatość. Taka prawda. Nie byłem dość ambitny i przedsiębiorczy. Pomimo tego, że traktowałem ją dobrze, nie zdradzałem, starałem się żeby zawsze coś się działo, często wychodziliśmy na miasto do klubów, na spotkania ze znajomymi, na wystawy w muzeach i galeriach... Niestety podczas jednego z wernisaży poznała pewnego "artystę" który zawrócił jej w głowie. Z początku nie zawracałem sobie tym głowy. Doszło do tego, że podczas jakiejś randki spotkaliśmy owego "artystę" i moja ex-dziewczyna ucięła sobie z nim pogawędkę na osobności. Poczułem się jak człowiek drugiej kategorii i stałem się oziębły w stosunku do kobiety którą kocham. Pojawiły się problemy z pracą i zarzuty, że nie wspieram jej jak powinienem. Gdy nie mogłem już znieść jej wyrzutów i pretensji-wyszedłem z mieszkania, a ona zamknęła za mną drzwi. Zablokowała połączenia telefoniczne dla mojego numeru telefonu, nie odpisuje na maile, sms... Ja wciąż ją kocham i chciałbym naprawić nasz związek. Powoli tracę nadzieję na happy end... Jeżeli nie bił i nie zdradzał, to błagam Was drogie Panie - utrzymujcie kontakt z ex facetami. Ja mam depresję i myśli samobójcze. Dziewczyna jest pewnie usatysfakcjonowana, że cierpię. Life sucks! Podpis nieczytelny

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21065419]
[24.04.2015] 11:49
lucyna74645
Wszystkie rozstania przeżyłam mocno, pierwsze trzy dni płacz, głodówa, myśli samobójcze. A po tych trzech dniach taka wewnętrzna pustka. Tak to już jest... Myślę jednak, że najbardziej bolała ta pierwsza miłość, gdy człowiekowi się wydawało, że zawsze wszystko będzie piękne i wspaniałe, a życie to bajka. No i najdłużej to niewypełnione miejsce było... w końcu po ostatnim rozstaniu nie dawałam już rady. Facet był ideałem. Musiałam Go odzyskać. Trafiłam na stronę http://urokmilosny24.pl i wzięłam jeden z uroków miłosnych. Podziałało Tydzien po odprawieniu facet znow za mną szalał. Sposob troszke brutalny ale idealny jesli ktos chce sobie oszczędzić cierpienia.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21736988]
[25.02.2017] 17:07
Meks
Akurat w moim przypadku proces zakończenia relacji z moją narzeczoną był dosyć długotrwały i męczący. Działo się wtedy duży dziwnych rzeczy i konieczne było całkowite zakończenie znajomości.
Szerzej opisałem to na swoim blogu. Akurat o zakończeniu totalnym zakończeniu relacji wspomniałem w tym wpisie:
http://piaskownicameksa.pl/z-zycia-meksa-11- katoliczka/
Gdyby ktoś miał chęć poczytać i podzielić sie swoim podejściem to zachęcam do kontaktu.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22658409]

 » Odpowiedz na ten temat