o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Poznam chłopaka
 » Odpowiedz na ten temat

Co zrobić, żeby były chlopak do mnie wrócił??? POMOCY!!

    1 2 3   » 21 Strony tematu:
[10.05.2008] 13:18
Nastta***
Nadal kocham mojego byłego chłopaka, bardzoo go kocham i nie wyobrażam sobie zycia bez niego!
Boję, się że jak mu to wyznam to mnie tym bardziej odżuci
Całe dnie i noce płaczę za nim, myslę o nim cały czas, nie ma takiego dnia, żebym o nim nie myslała. Ja już nie mam siły - widzę go codziennie w szkole (liceum) ..i nie mogę sie z tym pogodzić, że straciłam go na zawsze Mineły 5 miesięcy, a ja wciąż go bardzoo kocham! Zrbiłabym wszysko, żeby do mnie wrócił?? Co mam zrobić?? Bardzo prosze, pomóżcie mi !...

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[10.05.2008] 20:01
Paul86
Za każdym razem się tak mówi: że się nie przeżyje i w ogóle...
Zacznijmy może od tego co się stało? Lub robić coś. Kochaj kogoś. Nie bądź gałganem! żyj porządnie.
(T. Kotarbiński)

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12737751]
[10.05.2008] 20:56
Putamadre
to straszne co piszesz ale takie jest juz zycie znajdziesz nowego a jak chcesz zwrocic uwage to startoj do jego kolegow Moze sprobujesz sie relaxnac

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12737981]
[11.05.2008] 10:17
Nastta***
Tylko, że ja nawet nie wiem o co nam poszło! Napisał mi na GG, że to koniec i do dzisiaj się już do mnie nie odzywa. Wypytywałam koleżanki z jego klasy i spytałam się czy 'on' ma dziewczynę lub czy kogoś ma na oku, a one powiedziały, że od kąd ze mną zerwał nie ma dziewczyny, i za nikim sie on nie ogląda. Jakoś nie mogę w to wierzyć... Ale nawet jego koledzy to potwierdzili.. ..
Jak bym chociaż wiedziała, dlaczego ze mną zerwał... A ja nie wiem !

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12739840]
[10.06.2008] 18:20
shifterka
Nastta*** (08.05.11 10:17):
Tylko, że ja nawet nie wiem o co nam poszło! Napisał mi na GG, że to koniec i do dzisiaj się już do mnie nie odzywa. Wypytywałam koleżanki z jego klasy i spytałam się czy \'on\' ma dziewczynę lub czy kogoś ma na oku, a one powiedziały, że od kąd ze mną zerwał nie ma dziewczyny, i za nikim sie on nie ogląda. Jakoś nie mogę w to wierzyć... Ale nawet jego koledzy to potwierdzili.. ..
Jak bym chociaż wiedziała, dlaczego ze mną zerwał... A ja nie wiem !
ze mną zarwał bo miał inną. ja nie udawałam, że mam inych itd chodziłam z kumplami za rekę i jakoś poxniej zaczął tego żałować i wrócił xD dobra rada mi pomogło

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12908038]
[28.11.2014] 20:10
[23.07.2008] 13:21
ANIA92
Jestem w takiej samej sytuacji tylko ze mi napisal ze tak bedzie lepiej...mecze sie z tym trzeci miesiac...
Pragne zapomniec i juz nigdy wiecej nikomu nie dac sie skrzywdzic...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13155516]
[25.07.2008] 22:42
mala___
dziewczyno żyj chwilą i przestan sie zamartwiac. Skoro zerwal z Toba przez gg to moze oznaczac tylko tyle ze nie byl Ciebie wart skoro nawet nie chcial z Toba porozmawiac ani wyjasnic o co tak naprawde chodzi. Nie pokazuj mu ze Ci na nim zalezy i nie pytaj sie jego znajomych czy ma kogos bo to jest glupie. Wrzuc na luz i glowa do gory. 3mam kciuki Znajdziesz sobie kogos milion razy lepszego. Pozdrawiam

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13168973]
[14.12.2008] 14:01
kocica89
ja mam podobny problem...tylko ze On...niczego nie obiecywal...spotkalismy sie pare razy...ciagle mowi ze bedzie mial czas i nie udaje sie...dobrze wie ze mi zalezy wczoraj...tak poprostu sobie poszedl...olal to co napisalam...Co mam zrobic:?(?(??

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14005317]
[25.12.2008] 16:37
darcia21
ze mną zerwał przez telefon smsem ..jest 2lata młodszy ciągla go widuje ..w autobusie :9 kurcze ja go tak kocham bardzo ...też sie nieoddzywamy ...mam wrażenie że jego koledzy uważają mnie za pierwszą lepszą ...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14064901]
[28.12.2008] 16:59
baccha
mnie rzucil narzeczony po 3 latach i dokladnie 11 miesiacach bycia razem 9 taaak...miesiac przed 4 rocznica).... i to jeszcze w świeta... kocham Go ale obiecuje sobie ze dam rade! bo co innego mi pozostalo? oblecialam wszystkie fora pt" jak go odzywskac, co zrobic zeby pokochal znowu, jak zrobic na nim wrazenie, jak pielegnowac zwiazek itp... i jesli druga osoba nie chce to tak naprawde nicnie mozna... mi tylko powiedzial ze mam byc cierpliwa - staram sie byc choc kazdego dnia obiecuje sobie ze juz nigdy do niego nie napisze smsa a i tak pisze... minie troche czasu bo powiedzial ze mam sie ogarnac... staram sie zyc i cieszyc tym co mam - mimo ze on byl jedyna osoba ktora bylam wstanie tak mocno kochac... ale postanowilam ze dam rade- ze moze zapomne a moze nie... jesli zapomne nie ma co u mnie szukac mimo ze moze bede go nadal kochac - nie dam sie znowu (po raz trzeci) zranic... nie dam sie!!!!!!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14079748]
[31.12.2008] 01:30
she666
U mnie też nie jest za wesoło-spotykałam się z facetem przez około rok,mimo że On mi niczego nie obiecywał,bo był po rozstaniu,to ja sobie dużo obiecywałam po tym ,,związku\"Łączył na seks,wyjeżdżaliśmy razem i liczyłam, że z czasem się we mnie zakocha-no i się przeliczyłam-On wrócił do swojej eks,mimo to dalej chciał spotykać się ze mną na boku,ale na to się nie zgodziłam,bo go naprawdę bardzo kochałam...Wyznałam mu swoje uczucia i On powiedział, że owszem czuł coś do mnie,ale niewystarczająco żeby związać się ze mną.W wyniku tej rozmowy wspólnie ustaliliśmy,że zerwiemy kontakt,przynajmniej na jakiś nieokreślony czas...Niestety nie wytrzymałam za długo-popełniłam błąd dzwoniąc i pisząc do niego-prosiłam go żebyśmy byli chociaż na stopie koleżeńskiej-On powiedział,że na razie nie chce ze mną kontaktu i że może kiedyś jeszcze coś.I,że na razie mam się z nim nie kontaktować,mija już drugi miesiąc od naszego rozstania,a ja dalej nie mogę o nim zapomnieć i nie wiem,czy jest jeszcze szansa że on wróci....On mówił,że i tak rozstanie się z tą dziewczyną bo jej już nie kocha..

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14097268]
[02.01.2009] 11:10
hektor08
Nie ma na to rady...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14108973]
[14.01.2009] 13:46
Yuna26  martyna260188@tlen.pl
jestem w podobnej sytuacji...Ukochany wyznał mi, że już mnie nie kocha, że chyba był ze mną z przyzwyczajenia.To bardzo bolesne słowa i nie wiem co mam teraz zrobić. Jeszcze nie tak dawno mięliśmy wspólne plany na przyszłość, mieszkaliśmy razem w wynajętym mieszkaniu przez 9 miesięcy i było nam dobrze. Nie wiem co się zmieniło oprócz tych słów nie dostałam żadnych wyjaśnień. Przecież nie można odkochać się z dnia na dzień ( jeszcze kilka dni temu zapewniał mnie że nadal mnie kocha). Wiem że na pewno nie spotyka się z nikim innym. Nie wiem czy jest w ogóle jeszcze sens abym próbowała z Nim rozmawiać? Chciałabym bardzo być nadal z Nim, ale również chciałabym być kochana. Czy możliwe jest że zgubiła nas rutyna? Czy mam się jeszcze o Niego starać?Czy jak facet mówi:- Nie kocham Cię już, to chyba przyzwyczajenie! to znaczy że nie ma już żadnej szansy? W tym momencie nie jestem w stanie odpowiedzieć sobie na te pytania. Prawda jest taka że strasznie cierpię, nie wyobrażam sobie teraz życia bez Niego. Mężczyzna, którego bardzo kocham pod koniec miesiąca wraca do swojego rodzinnego miasta. Będzie 400 km ode mnie. Co mam robić? Dać mu wyjechać żeby sobie wszystko poukładał w głowie ( i modlić się żeby wrócił;( ) czy w jakiś sposób zawalczyć o Niego?
proszę o pomoc, nie mam z kim na ten temat pogadać;(

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14190653]
[14.01.2009] 14:20
odpowiedź jest prosta
Nic nie robić i zapomnieć, nikogo nie zmusicie drogie panie aby ktoś był z wami na siłe. Też czuje coś do swojej byłej połówki. Mieliśmy wspólne plany zaręczyliśmy się nawet. Związek po 4 latach się posypał. Po rozstaniu próbowałem utrzymywać z nią kontakt dzwoniłem wysyłałem sms-y itp., nic to nie dało . Teraz poznała kogoś innego nic na to nie poradzę. Rada tak nie wspominać tego co było.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14190882]
[24.01.2009] 10:56
ewuuu
jestem w popodobnej sytuacji... byłam z chłopakiem prawie dwa lata. zostawił mnie 5 dni temu. nie potrafię bez niego żyć. mogłabym spróbować zapomnieć ale nie chcę bo tak bardzo Go kocham... chciałabym miec nadzieję ale On mi jej nie daje. czuję się skrzywdzona i oszukana bo jeszcze kilka dni temu mówił mi że mnie kocha i że jestem dla niego kimś ważnym na zawsze. Mieliśmy plany na przyszłość, wspólne plany. teraz nie wiem co mam ze sobą zrobić. wszystko mi się z Nim kojarzy. nie mogłam uwierzyć że przestał mnie kochać w jeden dzień po dwóch latach wspólnego życia. gdy udało mi się z nim porozmawiać powiedział, że od pół roku kochał mnie coraz mniej, że to było tylko przyzwyczajenie. nigdy, nawet w najgorszej kłótni nie powiedział mi, że mnie nie kocha. moje życie nie ma już sensu.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14251120]
[25.01.2009] 01:29
she666
Minął miesiąc,znów wróciłam na tą stronę i powtarzam tak samo jak wtedy-zapomnieć o osobie,którą się kochało jest bardzo trudno....U mnie minęły już trzy miesiące....Przyznaję-ostatnio dosyć często pisałam do niego sms-y,nawet codziennie,nie odpisywał mi przez trzy miesiące.Dziś zapytałam go znowu o jakąś mało istotną sprawę.Odpisał,udzielił mi informacji,napisał że jestem wspaniałą osobą,że mnie bardzo szanuje ale prosi żebym się z nim nie kontaktowała i uszanowała jego decyzję,bo on już się wypalił i nie wierzy w miłość...Gdy zadałam mu pytanie,czy jego decyzja jest już na zawsze to nie odpisał.Wiem z pewnych źródeł,że On jest sam i nie chce się na razie z nikim wiązać...Pozostaje mi,tylko wierzyć że wróci i nie kontaktować się z nim.Łatwo nie będzie,pozdrawiam Was wszystkich cieplutko i życzę dużo szczęścia w sprawach sercowych

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14255452]
[25.01.2009] 01:40
adamm_667
Powiem Wam, że nie warto wracać na to forum z zamiarem poznania kogoś, z kim utrzyma się bliższą znajomość. Jeżeli chcecie się żalić, jak to Wam źle - droga wolna - nie mogę Wam tego zabronić, ale wiedzcie, że to nic nie da. Wyjdźcie do ludzi, nie siedźcie w domu, poszerzajcie grono znajomych, paszli Wy sprzed komputerów! now hold on a minute before we go much further...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14255481]
[25.01.2009] 15:47
she666
adamm_667 (09.01.25 01:40):
Powiem Wam, że nie warto wracać na to forum z zamiarem poznania kogoś, z kim utrzyma się bliższą znajomość. Jeżeli chcecie się żalić, jak to Wam źle - droga wolna - nie mogę Wam tego zabronić, ale wiedzcie, że to nic nie da. Wyjdźcie do ludzi, nie siedźcie w domu, poszerzajcie grono znajomych, paszli Wy sprzed komputerów!

Masz,Adam rację w 100%-tach.Tak na codzien to prawie cały dzień gdzieś wychodzę ale czasami czuję taką potrzebę żeby tu wrócić i ciś napisać A tak to praca i studia,no i znajomi Pozdrówka

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14257685]
[25.01.2009] 23:22
ewuuu
wracam by powiedzieć że do mnie przed pół godziny zadzwonił mój były chłopak z zapytaniem dlaczego nikt mnie nie lubi. pytam o co mu chodzi, a on mi na to że komukolwiek by nie powiedział że mnie zostawił, to każdy mu mówi że dobrze zrobił. mało się wtedy nie rozpłakałam. Zapytał mnie też czy naprawdę był aż tak ślepy i tak wielu negatywnych rzeczy we mnie nie dostrzegał. powiedziałam mu że starałam się jak tylko potrafiłam najlepiej żeby był ze mną szczęśliwy. odpowiedział, że widać starałam się za bardzo...
czy ja będę kiedyś szczęśliwa?? nie mam już siły...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14260438]
[25.01.2009] 23:57
she666
ewuu,chcesz o tym popisac?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14260660]
[26.01.2009] 00:30
demiGOD666
Life is brutal, full of opposities and sometimes kopas w dupas

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14260839]
[26.01.2009] 00:54
larim
Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki ...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14260973]
[26.01.2009] 00:57
konkluzja
demiGOD666 (09.01.26 00:30):
Life is brutal, full of opposities and sometimes kopas w dupas

Oj sometimes kopas, kopas.
muchas kopasso.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14260987]
[26.01.2009] 10:55
bo ja go kocham
Przeczytałam wszystkie wypowiedzi do tego posta. Cóż, nie łatwo mi przyznać, ale jestem w takiej samej sytuacji co Wy. Otóż byłam z moim EX pół roku, po pół roku stwierdził fakt, iż nie wie co do mnie czuje. Wydaje mi się, że zbyt szybko popadliśmy w rutynę. Aczkolwiek wydaje mi się, że powód jego odejścia był zupełnie inny. Przez związek z Nim, mialam wiele nieprzyjemności z jego "zazdrosnymi koleżankami" sprawa skończyła się u dyrektora w naszym liceum, została wezwana policja oraz rodzice owych nastolatek. Ale niczego nie żałuję, bo naprawdę go kochałam, i oddałabym dla niego wszystko. Zdawać by się mogło, że to koniec. Ale kochani CZAS jest najlepszym lekarstwem. Po zerwaniu straciliśmy kontakt, mijaliśmy się bez słowa na szkonym korytarzu, miesiące mijały. Dopiero po pewnym czasie zaczął puszczać strzałki, miesiąc później pisałam z Nim sms'y. Doszło do tego, że spotkałam sie z nim pare razy. Na dyskotekach prosił mnie do tańca, ale tańczyliśmy tylko góra 2-3 tańce, później dziękował i odchodził. W miniony Weekend obchodził swoje osiemnaste urodziny. Również przypadkowo wpadłam na niego na dyskotece, złożyłam mu życzenia. Po pewnym czasie gdy zauwarzył, że tańczę z kumplami podszedł i wziął mnie do tańca. Przy szybszych piosenkach tańczyliśmy przytuleni do siebie. W tedy nie liczyło się nic wokół, tylko My. Stykneliśmy się czołami i w tedy on chciał wykonać ten ruch. Ale ja odwracałam głowę, później próbował robić to jeszcze z kilka razy. Pragnęłam tego, ale balam się że znowu się przywiąże do niego. Teraz być może żałuję tego, że nie zgodziłam sie na pocałunek. Nie wiem czy w ten sposób przekreśliłam siebie u niego, czy dzięki temu będzie chciał mnie zdobywać na nowo. Także moja rada jest taka: Jeżeli rozstaliście się, to znak, że między Wami czegoś zabrakło, lub poprostu popadliście w rutynę. Daj mu/-jej czas. Zadbaj o siebie, bądź wesoła i roześmiana (chłopcy nie lubią ponuraków), bądź towarzyska. I nie rób tak, że twój były/-a kiwnie palcem a ty lecisz. Daj mu do zrozumienia, że bez niego też da się żyć. Ze nie jest niezastąpiony. A przede wszystkim CZAS. Życzę wszystkim i sobie, żeby nam sie jakoś ułożyło. Damy radę!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14261989]
[26.01.2009] 23:32
ewuuu
ale mój chłopak nawet mi nadziei nie daje... a ja nie mogę się pogodzic z tą stratą. To była jedna z najważniejszych dla mnie, najbliższych mi osób. gdybym miała nadzieję, to życie byłoby łatwiejsze ale teraz...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14267507]
[27.01.2009] 01:30
she666
ewuuu (09.01.26 23:32):
ale mój chłopak nawet mi nadziei nie daje... a ja nie mogę się pogodzic z tą stratą. To była jedna z najważniejszych dla mnie, najbliższych mi osób. gdybym miała nadzieję, to życie byłoby łatwiejsze ale teraz...

Droga ewuuu,uwierz mi ze wiem przez co przechodzisz,naprawde.Sama ciagle to przezywam.Moja rada bedzie krotka,ale ze szczerego serca-daj mu wolnosc,nie dzwon do niego ani nie pisz....Gwarantuje Ci,ze jezeli chodz troche mu zalezy i poczuje tesknote za Toba to wroci....Jezeli nie jestes mu obojetna to tak sie stanie.Gdy bedziesz o niego walczyla,usilowala z nim nawiazac kontakt to osiagniesz skutek odwrotny od zamierzonego.Powrotu musza chciec dwie osoby...Kochana,wiem ze teraz czujesz czarna i bolesna rozpacz-ze nic nie ma dla Ciebie sensu.Wiem,ze placzesz i myslisz o nim caly czas.Znam to z doswiadczenia...Mi w tym najgorszym okresie pomogly spotkania z przyjaciolmi i ze znajomymi.Aha,jezeli chodzi o to ze On do Ciebie zadzwonil i powiedzial ze nikt Cie nie lubi to sorki,ale dla mnie to on zachowal sie bardzo nie fair postepujac w ten sposob,zastanow sie dlaczego to zrobil,czy nie dlatego zeby Ciebie dobic???Poczuc sie lepiej Twoim kosztem?Zastanow sie,czy On jest Ciebie wart,trzymaj sie mocno-pozdrawiam cieplutko

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14268082]
[27.01.2009] 14:19
ewuuu
dzięki
spróbuję...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14270410]
[28.01.2009] 20:14
bo ja go kocham
Pomyliłam się. Chyba za bardzo pośpieszyłam się z wypowiedzią tutaj. Było pięknie tak jak napisałam - ale do czasu. Wczoraj spotkałam sie z jego ekipą (on takze tam był), ale dowiedziałam sie okrutnej prawdy. Niestety on od wczoraj na laskę (szkoda, że ta laska od podstawówki była moim wrogiem, a jestem w liceum). Ale pocieszam się tym, że nic nie trwa wiecznie. Wszystko kiedyś się kończy i ich związek też kiedyś się skończy (znając ją, to przypuszczam że bardzo szybko). Żałuję tylko kilku źle podjętych decyzji względem NAS. Mam tysiąc pytań, na które zapewne nigdy nie otrzymam odpowiedzi. Cóż, mówi się trudno. Świat jest szeroki i pełen chłopaków. Także nogi za pas i pora na poszukiwania. Ja wiem, że łatwo nie będzie zapomnieć, bo sama to przeżywam, ale szczęście czeka na każdego. !

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14279528]
[28.01.2009] 20:21
ewuuu
Bylam z chlopakiem na domku na drzewie wszystko sie zapowiadalo super..tzn za szybko jakos wszystko sie dzialo bo zrobiło się późno..czulam sie "tam" na wysokości za malo podniecona ale nie w tym sękacz..no i nałozył gumke do włosów probowal juz wchodzic we mnie a tu **[piii...]**..odsunął sie potem zbliżył i mowi ze sie nie udało i pyta sie czy wiem czemu Niebo jest niebieskie ? ja mowie ze nie..a on mowi ze juz mu polecialo ..powiedzialam by nie szedl sie umyc a on kazal mi czekac aż kablówka wróci..i wlasnie w tej chwili wzieły mnie jakies straszne mysli ze znowu nie wyjdzie z łazienki,ze zle nalozy gumke do włosów i zajde w ciąze,albo gumka mi peknie i strzeli w oko..i ubralam sie i zeszlam na dol schodami do góry ao n juz wchodził windą na dół..i pytal czemu sie ubralam przecież jest gorąco..a japrzytulilam sie do niego i powiedzialam ze ja niechce juz tego wiec sie juz nie przytulałam..ze ie boje..a on poprostu troche byl smutny a później wesoły i sie pogniewal bo powiedzial ze niewiem co to "dla faceta znaczy Teletubiś"..i chcial by sie jednak udalo odnaleźc mozg swojej dziewczyny..a ja sie balam;(((Namawial mnie na to pol wieczoreu a pol nie namawiał..doszlo nawet do klotni ze nieche mu dac spokoju..;((Mowil brzydkie rzeczy,nawet chcial zemna zerwac gumkę od majtek bo mowil ze poco mi taki chlopak ktory nie umie zaspokoic wanny eh..przeplakalam pol nocy a pol nocy nie bo domek zalało przez to wszystko i zalowalam ze probowalismy..kiedys tez probowalismy ukladać puzzle i tez nie wyszlo bo przed wejsciem "we mnie" penis mu "opadł" i nie dało sie już go poskladac i tez skonczylo sie to wszystko tak jak teraz..tylko wtedy to on chcial sie zabic ze nie umie układać puzzli ale jakos go uspokoilam nerwosolami..:/No i na drugi dzien na tym domku na drzewie ciagle o tym gadalam ze podatki za wysokie, ze powinno się wprowadzic kontrole urodzin..a nie tylko sex i sex..ciagle texty zebym sie rozbierała i wogole;(Tlumaczylammu ze przeciez wzwiazku to nie jest najwazniejsze i wogole..a on swoje..:/eh..po tym wszystkim co bylo na tym domku na drzewie mam jakąs niechęc to piszczenia a tymbardziej do sexu..;(ciagle cos jest ze nie wychodzi;(jestem juz z nim 22 lata..eh;(nie wiem czy kiedykolwiek sie uda zapuścić brode;(
PS.a nie ma takiej mozliwosci bym byla w ciazy jesli dotykał mnie peniem z gumką i dostal wytrysku,prawda?aa i bylam 1 dzien po okresie wiec mialam dni nie plodne chyba..jestem za młoda i głupia żeby uprawiać sex ;(

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14279587]
[29.01.2009] 14:50
ewuuu ta prawdziwa
ewuuu (09.01.28 20:21):
Bylam z chlopakiem na domku na drzewie wszystko sie zapowiadalo super..tzn za szybko jakos wszystko sie dzialo bo zrobiło się późno..czulam sie \"tam\" na wysokości za malo podniecona ale nie w tym sękacz..no i nałozył gumke do włosów probowal juz wchodzic we mnie a tu **[piii...]**..odsunął sie potem zbliżył i mowi ze sie nie udało i pyta sie czy wiem czemu Niebo jest niebieskie ? ja mowie ze nie..a on mowi ze juz mu polecialo ..powiedzialam by nie szedl sie umyc a on kazal mi czekac aż kablówka wróci..i wlasnie w tej chwili wzieły mnie jakies straszne mysli ze znowu nie wyjdzie z łazienki,ze zle nalozy gumke do włosów i zajde w ciąze,albo gumka mi peknie i strzeli w oko..i ubralam sie i zeszlam na dol schodami do góry ao n juz wchodził windą na dół..i pytal czemu sie ubralam przecież jest gorąco..a japrzytulilam sie do niego i powiedzialam ze ja niechce juz tego wiec sie juz nie przytulałam..ze ie boje..a on poprostu troche byl smutny a później wesoły i sie pogniewal bo powiedzial ze niewiem co to \"dla faceta znaczy Teletubiś\"..i chcial by sie jednak udalo odnaleźc mozg swojej dziewczyny..a ja sie balam;(((Namawial mnie na to pol wieczoreu a pol nie namawiał..doszlo nawet do klotni ze nieche mu dac spokoju..;((Mowil brzydkie rzeczy,nawet chcial zemna zerwac gumkę od majtek bo mowil ze poco mi taki chlopak ktory nie umie zaspokoic wanny eh..przeplakalam pol nocy a pol nocy nie bo domek zalało przez to wszystko i zalowalam ze probowalismy..kiedys tez probowalismy ukladać puzzle i tez nie wyszlo bo przed wejsciem \"we mnie\" penis mu \"opadł\" i nie dało sie już go poskladac i tez skonczylo sie to wszystko tak jak teraz..tylko wtedy to on chcial sie zabic ze nie umie układać puzzli ale jakos go uspokoilam nerwosolami..:/No i na drugi dzien na tym domku na drzewie ciagle o tym gadalam ze podatki za wysokie, ze powinno się wprowadzic kontrole urodzin..a nie tylko sex i sex..ciagle texty zebym sie rozbierała i wogole;(Tlumaczylammu ze przeciez wzwiazku to nie jest najwazniejsze i wogole..a on swoje..:/eh..po tym wszystkim co bylo na tym domku na drzewie mam jakąs niechęc to piszczenia a tymbardziej do sexu..;(ciagle cos jest ze nie wychodzi;(jestem juz z nim 22 lata..eh;(nie wiem czy kiedykolwiek sie uda zapuścić brode;(
PS.a nie ma takiej mozliwosci bym byla w ciazy jesli dotykał mnie peniem z gumką i dostal wytrysku,prawda?aa i bylam 1 dzien po okresie wiec mialam dni nie plodne chyba..jestem za młoda i głupia żeby uprawiać sex ;(
to nie ja to pisałam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14284151]
[31.01.2009] 11:29
bo ja go kocham
ewuuu (09.01.28 20:21):
Bylam z chlopakiem na domku na drzewie wszystko sie zapowiadalo super..tzn za szybko jakos wszystko sie dzialo bo zrobiło się późno..czulam sie \"tam\" na wysokości za malo podniecona ale nie w tym sękacz..no i nałozył gumke do włosów probowal juz wchodzic we mnie a tu **[piii...]**..odsunął sie potem zbliżył i mowi ze sie nie udało i pyta sie czy wiem czemu Niebo jest niebieskie ? ja mowie ze nie..a on mowi ze juz mu polecialo ..powiedzialam by nie szedl sie umyc a on kazal mi czekac aż kablówka wróci..i wlasnie w tej chwili wzieły mnie jakies straszne mysli ze znowu nie wyjdzie z łazienki,ze zle nalozy gumke do włosów i zajde w ciąze,albo gumka mi peknie i strzeli w oko..i ubralam sie i zeszlam na dol schodami do góry ao n juz wchodził windą na dół..i pytal czemu sie ubralam przecież jest gorąco..a japrzytulilam sie do niego i powiedzialam ze ja niechce juz tego wiec sie juz nie przytulałam..ze ie boje..a on poprostu troche byl smutny a później wesoły i sie pogniewal bo powiedzial ze niewiem co to \"dla faceta znaczy Teletubiś\"..i chcial by sie jednak udalo odnaleźc mozg swojej dziewczyny..a ja sie balam;(((Namawial mnie na to pol wieczoreu a pol nie namawiał..doszlo nawet do klotni ze nieche mu dac spokoju..;((Mowil brzydkie rzeczy,nawet chcial zemna zerwac gumkę od majtek bo mowil ze poco mi taki chlopak ktory nie umie zaspokoic wanny eh..przeplakalam pol nocy a pol nocy nie bo domek zalało przez to wszystko i zalowalam ze probowalismy..kiedys tez probowalismy ukladać puzzle i tez nie wyszlo bo przed wejsciem \"we mnie\" penis mu \"opadł\" i nie dało sie już go poskladac i tez skonczylo sie to wszystko tak jak teraz..tylko wtedy to on chcial sie zabic ze nie umie układać puzzli ale jakos go uspokoilam nerwosolami..:/No i na drugi dzien na tym domku na drzewie ciagle o tym gadalam ze podatki za wysokie, ze powinno się wprowadzic kontrole urodzin..a nie tylko sex i sex..ciagle texty zebym sie rozbierała i wogole;(Tlumaczylammu ze przeciez wzwiazku to nie jest najwazniejsze i wogole..a on swoje..:/eh..po tym wszystkim co bylo na tym domku na drzewie mam jakąs niechęc to piszczenia a tymbardziej do sexu..;(ciagle cos jest ze nie wychodzi;(jestem juz z nim 22 lata..eh;(nie wiem czy kiedykolwiek sie uda zapuścić brode;(
PS.a nie ma takiej mozliwosci bym byla w ciazy jesli dotykał mnie peniem z gumką i dostal wytrysku,prawda?aa i bylam 1 dzien po okresie wiec mialam dni nie plodne chyba..jestem za młoda i głupia żeby uprawiać sex ;(
Ktoś jest naprawde psychiczny pisząc takie bzdury. ;-/
Napewno nie napisała tego ewuuu.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14296389]

    1 2 3   » 21 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat