o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Depresja poporodowa - forum eksperckie
 » Odpowiedz na ten temat

Mam depresje poporodowo

    1 2
[29.02.2008] 09:10
anna mama
co mam zrobić?

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[29.02.2008] 14:49
a_knopek
Aniu, ja nie jestem żadnym specjalista w dziedzinie depresji, za to jestem mamą (Hania ma 9 miesięcy) i tak jak już pisałam na innym forum, pamiętam, że pierwsze trzy miesiące po porodzie były dla mnie bardzo trudne. Napisz co się dzieje, może jakoś się wspomożemy.
Pamiętam jak teściowa jeszcze przed porodem mówiła mi że ja@@@ w środku nocy zacznę płakać i sama nie będę wiedziała dlaczego to mam się nie przestraszyć bo jej się tak przydarzało po każdym porodzie i wynika to z wielu czynników, m.in. wyczerpanie organizmu, skoki w poziomie hormonów, niepewność mamy czy sobie poradzi w nowej sytuacji, itd. Pamiętaj, że kobieta to wyjątkowo silne stworzenie i ze wszystkim sobie poradzi, potrzeba na to jednak czasu i... wsparcia, ponieważ praca przy malutkim dziecku potrafi być wycieńczająca. pozdrawiam i jeśli możesz odezwij sie jeszcze. Ala

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12314064]
[18.06.2008] 17:19
d.or.o.ta
Ania,ja tak samo jak a_knopek pocieszę Cię ,ze to minie.Miesiąc po urodzeniu dziecka miałam takiego doła, ze ktoregoś dnia powiedzialam słowa na wspomnienie ktorych do tej pory się wstydzę.Powiedzialam jej ,ze gdyby nagle ktoś przyszedl i zaproponowal adpcje mojej córki oddałabym ją odrazu.Straszne ,prawda? Teraz już wiem ,ze wynikało to z mojego zmęczenia, córka miala kolkę, nie chciala jeśc i wciąz biegaliśmy po lekarzach.Psychika mi wysiadła, wspominalam jak to bylo dobrze gdy JEJ nie bylo...Ech...Wstydze się teraz tych myśli.Obecnie corka ma 18 lat,czas tak szybko zleciał...Wtedy poradzilam sobie ,bo otrzmalam pomoc od męża.Przychoził po pracy ,zjadal obiad a mnie wyganiał do sypialni abym mogla się przespać.Raz w tygodniu siłą namawial mnie na kontakt z koleżankami.Oczywiscie bez dziecka.Upłynęło 3 msce i depresja minęła.Musisz tylko poprosić kogoś o pomoc.Musisz się wysypiać i kontaktowac z ludzmi ktorych lubisz.To naprawde pomaga.Uwierz mi.Dzieci szybko rosną,a ja zaczną rozumieć to dopiero jest radość.Pozdrawiam i zycze wytrwałości

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12955723]
[20.08.2008] 16:57
asia-33
tez mialam i cale szczescie ze nie odbilo sie to zle na dziecku
normalnie jakby ktos mi zabral moje ja
dziewczyny mowie Wam PSYCHOTERAPIA !
jak bierzecie leki to oczywiscie srednio mozna karmic
tzn napewno lek i terapia da lepszy efekt ale ja sie pozbieralam dzieki mojej kochanej terapeutce Ani, która bardzo pozdrawiam
a dla Was wszystkich ktore potrzebuja pomocy zostawiam namiar na Anie i jej team
www.annagolan.pl

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13304811]
[23.09.2008] 22:11
majka33  majka33@tlen.pl
Też mam depresję poporodową, choć teraz juz nie wiem czy jest poporodową, bo moje maleństwo ma juz prawie 8 miesięcy. Wiem jedno, zaczęła się po porodzie i trwa nadal. Nie mam ochoty zwlec się z łóżka, nic mnie nie cieszy, popadłam w apatię, nie odczuwam żadnych potrzeb, nie pamietam kiedy spałam, całymi nocami myślę o wydarzeniach podczas porodu i tuż po. Zajmuję się dzieckiem, z obowiązku i odpowiedzialności. W trakcie straciłam pracę, odwrócili się ode mnie znajomi i moja "bratnia dusza". Patrzę z przerażeniem w lustro, bo widzę, jak mój organizm sam się zabija. Zastanawiałam sie nawet, czy istnieje możliwość samoistnej śmierci. Mówisz sobie, że chcesz umrzeć i Twój organizm sam sie unicestwia powoli i skutecznie. Wiem jak sobie pomóc ale nie jestem pewna czy tego chcę. Najlepiej znaleźć jakąś motywację. Wszystkie problemy zwiazane z porodem i niemowlęciem z czasem mijają, tylko psycha zostaje skrzywiona.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13512682]
[19.11.2017] 20:44
[19.10.2008] 01:50
janaa
Urodziłam moją córkę w wieku 27 lat. Od początku ciąży byłam sama, odeszłam od mojego partnera bo go po prostu nie kochałam. Ciążę i poród przeszłam w wielkiej samotności. Kiedy urodziłam Ninę i przynieśli mi ją następnego dnia, bo sama tak zadecydowałam przeraziłam się. Poród był naprawdę wyczerpujący, wszystko mnie bolało, nie mogłam chodzić, nie miałam pokarmu, Nina ssała moje piersi i płakała bo była głodna. Dzwoniłam w nocy po pielęgniarkę żeby ją nakarmiono i jednocześnie było mi wstyd, że nie potrafię wykarmić własniego dziecka.Czułam się jak gorszy gatunek matki, zastanawiałam się, kiedy to macierzyństwo zaczyna być piękne jak to wszyscy opisują. Moja mama przyjechała zza granicy żeby pomóc mi przez pierwsze tygodnie. Po trzech tygodniach wyjechała. I wtedy zaczął się koszmar. Czułam się winna, że zaszłam w ciążę i nie czuję tych wszystkich wspaniałych matczynych uczuć. Byłam sama, cały czas zmęczona, zaniedbana, strasznie samotna. Zajmowałam sie Niną najlepiej jak potrafiłam ale mimo wszystko wydawało mi się, że nie jestem dobrą matką, nie karmię jej piersią, nie potrafię cieszyć się tym, że mam córkę. Dzisiaj zdaję sobie sprawę, że miałam prawo tak się czuć, do dzisiaj sama ją wychowuję. Są czasem takie chwile, że mam ochotę trzasnąć drzwiami i nie wracać. Ale są też przede wszystkim te chwile, kiedy podbiega do mnie, łapie mnie za szyję, całuje i mówi, że mnie kocha. Kiedy mnie całuje, głaszcze moje włosy, kiedy doprowadzi mnie do szału i zrobi taką minę lub gest, że wybucham śmiechem,to nie wyobrażam sobie teraz życia bez niej. I dziękuję Bogu, że jest zdrowym dzieckiem.Chcę dla niej wszystkiego, co dobre. Wiem, że brakuje jej ojca i jestem w pewnym stopniu za to odpowiedzialna. Ale staram się i daję sobie prawo do tego, że ja też mogę przechodzić małe kryzysy, bo jestem tylko człowiekiem. I staram się cieszyć każdym dniem spędzonym z moją córką, chociaż nieraz są takie, że tylko marzę, kiedy pójdzie w końcu spać...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13658331]
[20.11.2008] 13:11
Hancula
ja też miałam depresję poporodowa,poradziłam z nią sobie,ale niestety wpadłam w nałog-odstawiłam małego od piersi i zaczęłam palic-pomogło,bo wychodziłam na zewnątrz na pare chwil i mogłam pomyśleć na d sobą.maly rosnie,ja nadal pale,po depresji ani sladu.planuje rzucic fajki,ale teraz boje sie tego momentu... AMB

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13860599]
[11.03.2009] 11:44
fmama
ja tez mialam depresje...ciagnelo sie to przez dobre pol roku...ale w koncu sama doszlam do siebie...bo zostawilam faceta...to on mnie tak dobijal i powodowal ze czulam sie nie dosc dobra zona dla niego i zla matka dla dziecka...teraz mieszkam z dzieckiem...mala zdrowo rosnie a ja sie ciesze z kazdej spedzonej z nia chwili...jezeli czujesz ze cos jest nie tak to sprobuj dojsc co cie tak dobija...a dziecko samo szczescie...zreszta chcecie same kobitki zobaczcie i mozecie przy okazji zaglosowac

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14521154]
[04.05.2009] 21:42
metallaw
Tez miałam depresję. Na domiar złego, mój synek musiał zostać w szpitalu, bo miał jakąś infekcję, a mnie wypisano właśnie z powodu depresji. Nie brałam żadnych leków. Nie jadlam, mało piłam, nie miałam siły na nic i tak przez pół roku. Wyszłam z tego dzięki mojemu mężowi i synkowi, który kochał mnie pomimo wszystko. Najpierw i tak powiedział MAMA www.alleaukcje.pl -> Markowe produkty w NAJLEPSZEJ CENIE!!!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14818494]
[03.03.2010] 22:42
nauczyciel78
Alumn Ździsław (08.11.21 01:21):
Aniu depresja poporodowo może zdarzyć się każdemu.
Musisz mocno wierzyć w Najświętszą Panienkę i zobaczysz jak depresja popordowo cudownie się przemieni w poporodowo euforio z dziecka jakiego Bogu urodziłaś.

Jestem kapelanem tego forum. Seks tylko po ślubie i bez prezerwatywy. sex owszem ale przed slubem a co prezerwatywy sie zgadzam bo my jej wogole nie uzywamy

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [16339872]
[21.10.2010] 10:04
niunia000
wydaje mi się, że też cierpię na depresję poporodową.moja córcia ma juz pół roku ale od czasu kiedy wyszła z brzuszka cały czas coś jest nie tak... nie mam już siły.najpierw zapalenie piersi i poczucie winy, że karmię butelką (nie dałam rady inaczej mimo że bardzo chcialam) powtórne szycie krocza, które nie chciało się w ogóle goic, bóle brzuszka mojego Maleństwa, ulewanie, szukanie odpowiedniego mleka, które trwa do dzis (pije już piąty rodzaj mleka od urodzenia), wizyty u specjalistów, no i najgorsze...kolejna ciąża i poronienie...mieszkam w rodzinnym mieście męża dopiero od 2 lat, nie mam tu żadnej rodziny i bardzo mało znajomych.rodzina męża nie jest zbyt pomocna i siedzę całymi dniami sama w domu z dzieckiem. nawet na spacer nie chce mi się wyjść a mała często płacze...naprawdę nie daję sobie już z tym wszystkim rady...w nocy nie śpię, w dzień nie mogę zasnąć.nie chce się z nikim spotykać, wyjście do sklepu, żeby kupić sobie coś do ubrania przeraża mnie, więc nie mam ani kurtki ani zimowych butów a robi się coraz chłodniej...nie jestem stąd i nie wiem gdzie szukać pomocy...poza tym z dzieckiem pójdę do psychologa? a za miesiąc wracam do pracy a dzieckiem ma sie zająć teściowa, która mieszka 3 ulice dalej a widuje dziecko raz na tydzień na godzine, albo i rzadziej...nie wiem co mam ze sobą zrobić...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17319677]
[27.01.2011] 23:10
P.Sz
ja depresji chyba nie mamm.. ale za to lubię sobie często popłakać, poużalać sie nad sobą.Jednego dnia jestesm taka szczęśliwa, że mam męża, a na drugi dzień już mam myśli, że tyle przykrości mi sprawia... i tak w kółko

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17763010]
[27.06.2011] 08:22
moni28
4,5 miesiąca temu urodziłam drugie dziecko, od początku jest coś nie tak....Przy pierwszej ciąży cieszyłamsię wyczekiwałam dziecka a teraz miałam okropne myśli, mimo ze chcieliśmy drugiego dziecka....albo to mąż go chciał. Od porodu czuje niechęć do tego dziecka, drażni mnie jego obecność, za wszystko go obwiniam, bardzo tesknie za okresem kiedy byliśmy we trójkę ze starszym synkiem. Czuje sie masakrycznie ciągle mi żle, smutno, nie potrafię cieszyc sie jak kiedyś, najchetniej płacze wtedy czuje taką chwilowa ulge.....mysle ze potrzebuję psychologa ale zbieram się na odwagę

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18537083]
[09.07.2011] 08:00
tala24  tala184@tlen.pl
wolałabym mieć depresje ze poporodową niż deprese z powodu tego ze nie moge mieć dzieci .... I tylko żeby nie było ...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18583070]
[20.08.2011] 16:17
katarzynah123
każda kobieta w pewnym stopniu przeżywa pierwszy okres po porodzie. Pamiętam, że byłam bardzo zmęczona, dziecko często się budziło w nocy, miałam problemy z karmieniem,niedospanie, stres, mocno się pociłam, oczywiście krwawiłam. Ale to mineło po jakiś 3 miesiącach. Nawiążesz kontakt z dzieckiem, będziesz wiedziała dlaczego płacze, ustalisz rytm dnia. Wyżal się komuś, a może ktoś ci pomoże. Powodzenia http://www.tester.vot.pl
http://www.e-ogrodnik.vot.pl

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18721115]
[23.09.2011] 10:11
Imaginarium
katarzynah123 (11.08.20 16:17):
każda kobieta w pewnym stopniu przeżywa pierwszy okres po porodzie. Pamiętam, że byłam bardzo zmęczona, dziecko często się budziło w nocy, miałam problemy z karmieniem,niedospanie, stres, mocno się pociłam, oczywiście krwawiłam. Ale to mineło po jakiś 3 miesiącach. Nawiążesz kontakt z dzieckiem, będziesz wiedziała dlaczego płacze, ustalisz rytm dnia. Wyżal się komuś, a może ktoś ci pomoże. Powodzenia
a mi właśnie po 3 miesiącach się strasznie nasiliło złe samopoczucie.. wcześniej też płakałam i byłam zła, ale dawałam radę.. potem było już tylko gorzej, nie mogłam spać, płakałam w nocy nawet jak dziecko spało spokojnie i mogłam odpoczywać. miałam straszne stany lękowe i w końcu mój partner zdecydował, że nie ma co tego przeczekać tylko idziemy do psychiatry.. od razu stwierdził depresję poporodową i przepisał leki. nie ma co czekać aż będzie gorzej, lepiej od razu sobie pomóc, nawet kosztem karmienia piersią (musiałam zrezygnować).

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18832544]
[23.09.2011] 12:00
czarnulka_87
witam!!!! niedawno urodziłam córeczkę dokładnie 3 tyg temu i nie potrafię się w tym wszystkim odnaleźć, nic mnie nie cieszy non stop chce mi sie płakac, mam wrazenie ze cos mi sie skonczyło tzn. mam 24 lata, ciaża była zaskoczeniem, po studiach miałam szukać pracy a teraz siedze w domu z dzieckiem i tak dzien w dzien rutyna, czekam tylko kiedy maz wroci z pracy zeby miec do kogo sie odezwac, może ktoś poradzi mi co robic zeby troche było mi lżej POZDRAWIAM

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18832917]
[27.09.2012] 12:27
olcis19
Witajcie, ja podobnie jak czarnulka czekam az mąż wróci z pracy, mam stany lękowe, wciąż wyszukuję sobie choroby pasujące do moich dolegliwość. Czuję sie uwiążana w domu przy dziecku, chociaz bylo planowane. Mąż wspiera mnie jak może, a ja sobie z tym niereadzę chyba do konca. Do tego krwawie juz 5 tydzien, podniosło mi się ciśnienie, kłuje mnie w klatce piersiowej, jestem osłabiona i apatyczna kiedy to minie?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19880528]
[09.11.2012] 13:45
tadeusz85
olcis19 (12.09.27 12:27):
Witajcie, ja podobnie jak czarnulka czekam az mąż wróci z pracy, mam stany lękowe, wciąż wyszukuję sobie choroby pasujące do moich dolegliwość. Czuję sie uwiążana w domu przy dziecku, chociaz bylo planowane. Mąż wspiera mnie jak może, a ja sobie z tym niereadzę chyba do konca. Do tego krwawie juz 5 tydzien, podniosło mi się ciśnienie, kłuje mnie w klatce piersiowej, jestem osłabiona i apatyczna kiedy to minie?

Niedługo. http://salezego.pl/uslugi_krioterapia

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19988335]
[10.11.2012] 18:12
Janina_21
A ja nie mam depresji po porodzie ,Jak to zrobić napisz do mnie odpowiem.Pozdrawiam wszystkie mamusie.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19991452]
[17.11.2012] 23:54
załamana mama.......
przerasta mnie wszystko... nic nie jest tak jak miało być... nic mi nie wychodzi.... chciałam urodzic naturalnie, karmić piersią jak najdłużej, być wspaniałą mamą i żoną... Mój poród skończyl się cesarką, bo trzebabyło ratować dziecko, mały dostal 4 pkt, był bardzo słaby, ciągłe badania przez tydzień w szpitalu... ciągły stres o dziecko... nie mialam pokarmu, synek nie ssał piersi... dawałam mu butelkę i płakałam... gdy byliśmy w szpitalu nagle zmarł mój tata, nie zdążył zobaczyć pierwszego wnuka a tak się na niego cieszył... ciągłe poprawianie mnie przez teściową we wszystkim... komentarze ze nie karmię... mąż coraz cześciej ucieka z domu do kolegów... teraz też jestem sama... nie mam ochoty na seks, zmuszam się bo on chce... u synka zaczyna się kolka... caly dzień plakal, ręce mi mdleją od noszenia dziecka... wkoncu zasnął... nie mam z kom porozmawiać, mama ma dośc swoich problemów, kilka tygodni temu straciła męża...
Zostaje mi sztucznie usmiechać się i udawać ze jest dobrze....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20008607]
[18.11.2012] 11:38
załamana mama.......
moje malżeństwo rozpada się... 7 lat przed ślubem 2 lata po... i nie ma nic... żyjemy obok, nie rozmawiaamy...wymieniamy zdania tylko dotyczace dziecka... Jutro jedziemy do lekarza na kontrole bioderek, będzie pięknie ładnie... a potem to samo... on przy komputerze ja przed telewizorem.... nie mam już siły jestem beznadziejna.... przytyłam 20 kg w ciazy 10 mi zostało.... jestem gruba... brzydka, mam straszne rozstępy... Jakbym nie miala synka to nie wiem... kocham go bardzo ale nie chce mi się życ....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20008983]
[18.11.2012] 16:55
olcis19
do załamana mama- wszystko się ułoży tylko potrzeba czasu- kiedy urodziłas? Ja urodziłam wcześniaka też przez cesarke i też karmiłam od początku butelką, chociąz planowałam inaczej. Nie wszystko w życiu można niestety zaplanować. Byłam załamana 9 dni leżelismy w szpitalu, pózniej przez dwa miesiace mialam problemy ginekologiczne i fatalne samopoczucie, ale wszystko skończyło się dobrze. Pisłąm tu jakis czas temu że sobie nie radzę, a teraz jest już wszystko ok. Choć też mam kiepska teściową, która wszystko robi po swojemu i nie słucha prośb żeby nie nosić dziecka. Masz gg? Może wymienimy się doświadczeniami.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20009595]
[21.01.2013] 15:44
agaata
mam problem

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20163874]
[27.04.2013] 08:53
jasmina
Ciężki temat. Sama miałam depresję poporodową i teraz już wiem że problem polegał na tym że udawałam że go nie ma. Trzeba o tym rozmawiać i prosić o pomoc najbliższych. Jeżeli partner nie słucha i nie rozumie - rozmawiać o tym z mamą, siostra, koleżanką. One zrozumieją!!! I przede wszystkim postarać się robić jak najwięcej dla siebie żeby jak najszybciej wrócić do formy i nie zamykać się w domu. Nawet jeżeli nie ma się siły z niego wychodzić.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20442540]
[09.06.2013] 15:05
Przygnebiona
Widzę, że wiele mam boryka się z tym problemem. Ja też
Jestem miesiąc po porodzie. Urodziłam naturalnie. Karmiłam piersią. Wszystko jak należy. Układało się dobrze aż do pewnego dnia .
Popękane brodawki. Przy każdym karmieniu piersią płakałam z Bólu. Aż przestałam karmić. 8 dniowy pobyt w szpitalu. Malutka miała zapalenie płuc. Mam 19 lat a w sz pitalu dzień i noc musiałam się sama nią opiekować bez niczyjej pomocy. Nie przespane noce. Patrzenie na to jak ona cierpi. Codzienne zastrzyki, pobieranie krwi. Zakładanie węflonów . . Ona płakała, a ja razem z nią, teraz wcale nie jest lepiej. Mało mam wsparcia ze strony męża. Przychodzi po pracy i też zero pomocy. Teściowa nawet do nas nie zagląda. Nawet jej się nie podoba to, że moja mama przyjeżdża czasem mi pomóc jak zadzwonie. Lub biorę małą i jadę do domu. Codziennie płaczę, nie mam czasu na nic ani ochoty.. Nie jem. Nie piję. Zupełnie nic. I obawa o córeczkę. I kłótnie z mężem . Jego zdaniem to ja jestem matką i to ja powinnam się nią zajmować.. Prosze o pomoc

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20540103]
[03.10.2013] 12:42
dorr
Moje dziecko nie spało do 3 miesiąca.Kolki,a spałam,gdy mała spała.Moim zdaniem przesadzacie i przemawia przez Was duży egoizm.Żal mi Waszych dzieci.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [20778055]
[09.09.2014] 12:44
LadyMua
Witam - jak sprawdzić czy mam depresje poporodową? Urodziłam synka 2 miesiące temu i jakos ostatnim czasem jestem strasznie załamana wszystkim, myślałam że będzie trudno ale dam radę a tym czasem jestem załamana ;( Czy depresja poporodowa jest taka jak w przypadku depresji ogólnej? przykład; http://www.biomedical.pl/psychologia/objawy- depresji-1366.html - zastanawiam się bo straciłam chęć na jedzenie, na wstawanie w nocy do dziceka, co teraz mąż robi mimo drogi rano do pracy.. nie chce mi się jeść, w ogóle nie czuje się szczęśliwa ale i tak czuję, że kocham moje dziecko i to jest skarb ;/ dlatego to takie wszystko dziwne i sama nie wiem co już mam o tym myśleć... Czy to przemęczneie? już po 2 miesiącach raptem? czy jakieś załamanie... pomocy!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21345822]
[25.09.2014] 11:26
hunny
Depresja poporodowa powinna minąć w ciągu max pół roku od urodzenia dziecka. Jeżeli ten stan się przedłuża, potrzebna jest konsultacja psychiatryczna. Czasem jest też tak, że nieprzyjemny stan mija, a potem nagle powraca z większą siłą po kilku miesiącach - ta także nadal jest depresja poporodowa. Wiem, bo sama przez to przechodziłam. Z początku wcale nie odczuwałam smutku, a po 9 mies od porodu zrobiłam się totalnie dysfunkcyjna. Nie byłam w stanie zrobić najprostszych rzeczy w domu, nie mówiąc o pracy (pracowałam zdlanie). Pomoc znalazłam tutaj - www.czpgdynia.pl. Może komuś się przyda. Ogólnie zasada jest taka, że im szybciej się zareaguje, tym krótsze będzie leczenie. Nie warto się meczyć, dziewczyny, mówię wam.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21368654]
[03.10.2014] 18:46
zosieńka
Ja mam dwójkę dzieci, jedno ma półtora roku, drugie 2 m-ce. Do ślubu prowadziłam aktywne życie. Zajmowałam się prowadzeniem swojego biznesu, dużo przebywałam na powietrzu, całe dnie (od 6 do 20). Od ślubu mąż przejął cześć obowiązków a teraz już wszystkie. Ja siedzę w domu cały czas. Nie ma z kim porozmawiać a kiedy wróci do domu ja już nie mam ochoty rozmawiać, najchętniej poszłabym spać. Nie chce mi się nigdzie wychodzić, bo wszędzie muszę brać ze sobą maludy. Mąż mnie nie rozumie, odsuwa mnie od wszystkich spraw, myśląc że to dla mojego dobra ( i tu się głęboko myli). Gdy mówię że nie mam już sił to i tak nic nie zmienia, bo to on przecież pracuje, mojej pracy nie widać, mało ważne że dzieci są nakarmione i jest przy nich wszystko zrobione, obiad ugotowany i posprzątane. Ale mimo wszystko bardzo je kocham i nie żałuję. Muszę kończyć- dziecko płacze...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21381981]
[14.11.2014] 12:10
Tula
Ja po urodzeniu córeczki też cierpiałam na depresję. Wszystko było nie tak, jak powinno. Mała trochę chorowała i cały czas płakała, a ja nie umiałam jej uspokoić. Przestawała płakać tylko w ramionach męża albo mojej mamy. czułam się okropnie, myślałam, że ona mnie nienawidzi. Wiem, że to było głupie, ale tak mi się wtedy wydawało. W końcu stwierdziłam, że dość tego. Postanowiłam iść sobie z domu, zadzwoniłam do mamy i powiedziałam, że jak chce, to może sobie małą zabrać, bo ja nie chcę mieć dziecka. Wtedy umówili mi wizytę u psychologa, w pracowni http://psychoterapia-kielczyk.pl/psychoterap ia-indywidualna/leczenie-depresji/. Chodziłam na terapię przez parę miesięcy. Na początku córka była u mamy. Po dwóch tygodniach zabrałam ją do domu. Teraz jestem już zdrowa i świetnie się dogadujemy z córeczką. Nie wiem, jak mogłam się tak bezmyślnie zachować, ale tak właśnie działa ta choroba, kompletnie wypacza myślenie i często terapia u psychologa to jedyny ratunek.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21449236]

    1 2
 » Odpowiedz na ten temat