o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum o2.pl / Opinie czytelników do artykułów
 » Odpowiedz na ten temat

Pokochać alkoholika

    1 2 3   » 14 Strony tematu:
[01.02.2008] 14:36
Redakcja o2.pl
Zapraszamy do komentowania artykułu:

Kobiety zakochane w mężczyznach uzależnionych od alkoholu przechodzą codziennie przez piekło. Wiele z nich chciałoby odjeść od faceta, który pije, ale nie potrafią. Powodów jest kilka - po pierwsze miłość, po drugie dzieci, po trzecie opinia sąsiadów, po czwarte swoiście rozumiany święty spokój czy też niechęć do jakichkolwiek zmian.

http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=10439 --
Redakcja o2.pl

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[01.02.2008] 15:11
Rynki
Kolejny artykuł, w którym osobą uależniona i bardzo tendencyjnie przedstawiona jest mężczyzna. NIc nie pisze się w tym artykule o uzależnionych kobietach, a ich picie jesy takie samy, tyle, że bardziej ukryte. Wiele zimna i agresji bije z tego artykułu. Odnoszę wrażenie, że opisane w nim problemy i sposoby ich rozwiązywanie nie były konsultowane z jakim kolwiek terapeutą uazleżnień. NIc nie pisze się w tym artykule, że jest to choroba, choroba alkoholowa, z której można wyjść.
R

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12149689]
[01.02.2008] 15:14
Indywidualistka
Wiele z tych kobiet decyduje się jednak na pozostanie przy takim mężczyżnie...licząc na tzw."CUD".Oczekują ,że kolejne dziecko lub też ich silna wola z upływem czasu wpłynie na zmianę .Niestety kolejny pobyt na
odtruciu ,wszywka nie przynoszą rezultatu .Itak mijają kolejne lata,a człowiek uzależniony coraz bardziej brnie pociągając za sobą rodzinę.
Chociaż...jest wyjątek jaki znam,postawiona diagnoza zadziałała lepiej niżli wszystkie wszywki i tłumaczenia razem wzięte.Ten człowiek przestał pić,ma żonę urodziło się dziecko...a on sam zajmuje się terapią ,dzieląc się z innymi własnymi doświadczeniami...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12149695]
[01.02.2008] 15:25
praktyk
Do klubu AA się nie \\\"zapisuje\\\":
\\\"Anonimowi Alkoholicy są wspólnotą mężczyzn i kobiet, którzy dzielą się nawzajem doświadczeniem, siłą i nadzieją, aby rozwiązać swój wspólny problem i pomagać innym w wyzdrowieniu z alkoholizmu.
Jedynym warunkiem uczestnictwa we wspólnocie jest chęć zaprzestania picia. Nie ma w AA żadnych składek ani opłat, jesteśmy samowystarczalni poprzez własne dobrowolne datki.
Wspólnota AA nie jest związana z żadną sektą, wyznaniem, działalnością polityczną, organizacją lub instytucją, nie angażuje się w żadne publiczne polemiki, nie popiera ani nie zwalcza żadnych poglądów.
Naszym podstawowym celem jest trwać w trzeźwości i pomagać innym alkoholikom w jej osiągnięciu.\\\"
Poza tym alkoholikowi trzeba dac do zrozumienia,że rozumie się jego CHOROBĘ i jeżeli będzie chciał się leczyć ofiaruje się mu wsparcie czy to rodziny czy innych bliskich-leczący się alkoholik posiadający wsparcie od rodziny ma o wiele większe szanse na wyzdrowienie-wyjście z nałogu niż człowiek samotny i opuszczony przez bliskich.
Dopiero gdy taka propozycja czy też zapewnienie ze strony rodziny nie robi wrażenia na delikwencie należy pozostawić go samemu ze swoim piciem ażeby osiągnoł \\\"swoje dno\\\" no i po to aby rodzina mogła normalnie funkcjonowac.
Pozdrawiam -Praktyk a nie teoretyk.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12149740]
[02.02.2008] 00:30
Dżejson
Chyba sie panu piszącemu artykuł coś pomyliło. Podublował tekst, a może był pod wpływem alkoholu??

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12153740]
[23.04.2017] 17:53
[02.02.2008] 00:32
Paul86
Problem z tą miłością kobiety dla spokoju czyli niechęcią do zmiany jest szeroki, nie dotyczy tylko alkoholizmu. Już parę razy słyszałem od znajomych dziewczyn jak to "miłość nie wybiera", "miłość jest bezinteresowna"...bla bla bla. W jednym przypadku dotyczyła jakiegoś młodocianego gangstera, chorego z zazdrości, który w końcu rzucił zdradzając, drugi też z dużym prawdopodobieństwem zanim zerwał powołując się na "odległość" też znalazł sobie kogoś do pociechy. I tłumacz takim ślepo zakochanym! W tych najbardziej elementarnych kwestiach miłość NIE powinna być bezinteresowna. Bo czy w istocie zamiast człowieka nie zaczynamy kochać jego grzechów? Nie przyzwalamy do wyrządzania krzywd innym? Nie zachęcamy do bierności-"ja mogę zrobić każde świństwo bo i tak mam ją w małym palcu"? Nawet nie chodzi o to że my mamy coś na tej miłości zyskać. Chodzi o to aby świat miał coś od tego człowieka. Coś pozytywnego.
A najbardziej szokujące jest to że ci faceci tak łatwo znaleźli kolejną chętną! Czy bycie łajdakiem imponuje a uczciwość odpycha? Lub robić coś. Kochaj kogoś. Nie bądź gałganem! żyj porządnie.
(T. Kotarbiński)

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12153749]
[02.02.2008] 00:32
mona_w
Niestety-pewnie dla samej siebie musze zgodzic sie z tym artykulem..ciezkie, prawdziwe i jakze sprawdzajac sie, skoro pasuje jak ulal, a osoba ktora to pisla na pewno nie zna mojego losu...jednak uwazam, ze nie warto walczyc...nawet dla tzw milosci, bo czym ona jest?? kiedy najblizsza ci osoba klamie, pije...trzezwieje, pije, klamie, pije..to nie milosc, to zycie z wizerunkiem dna...dna zycia...a po niej??po niej jest juz spokojnie, moze nie jest sie od razu szczesliwym, ale jest sie spokojnym...jest dom gdzie jest cisza...jest usmiech i zycie nabiera sensu..nawet jesli po takim zwiazku jest sie samemu...ja jestem juz prawie rok, po 7 latach piekla...i wrocilam do zycia. XXX

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12153754]
[02.02.2008] 00:32
kakas
heh jakos taki malo obiektywny ten artykul

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12153758]
[02.02.2008] 00:33
Paul86
Ach, przepraszam...była jeszcze trzecia historia: też zazdrośnik, potrafił sobie zerwać i po kilku godzinach zmienić zdanie a ona go przyjmowała! Zmarnowane półtora roku. Lub robić coś. Kochaj kogoś. Nie bądź gałganem! żyj porządnie.
(T. Kotarbiński)

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12153763]
[02.02.2008] 00:44
worm767
facet pisze sam nie wie co.bardzo typowe podejście dla ludzi z ,,zewnątrz,, kręgu alkoholików.sam jestem alkoholikiem i wiem że bez oparcia rodziny już nie żyłbym.a już rok nie piję-i cieszę sie że tu jestem.zalecam trochę poczytać-choćby wejśc na jakieś forum alkoholików.obawiam się jednak że autor jest ignorantem i takim pozostanie,poszukując ,,extra,, tematów żeby tylko ludzie czytali-tak jak brukowce......

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12153818]
[02.02.2008] 01:02
Kamil21
A ja chleje na umor i dobrze mi z tym ;] nie mam nikogo to nikogo nie krzywdze

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12153905]
[02.02.2008] 01:04
KAsieńńka
Jesli sie zauwaza problem alkoholowy w rodzicnie to albo szybko działać terapia odwyki itd albo poprostu rozstamnie bo ciągniecie tego opiekowanie alkoholikiem i bycie jego sluzaca bo niestety tak to wyglada nie ma najmniejszego sensu ! Alkoholik tak jak kazda uzalezniona osoba ma swoj swiat i otoczenie go interesuje wiec nie pozwolmy sie dac zdominowac chorej osobie..

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12153922]
[02.02.2008] 01:11
xRx
Ten artykuł jest po prostu żenujący. Mam wrażenie jakby został napisany w 5 min. Widzę że autor nie zna się na temacie a nawet nie stara się poszerzyć swoja wiedzę.

„Wiele z nich o wiele bardziej nienawidzi matki niż ojca. Właśnie za poświęcenie i uległość.” Przyznam się szczerze, że pierwszy raz słyszę żeby wiele dzieci bardziej nienawidziło bitej i poniżanej matki, która jest tak naprawdę ich jedynym opiekunem niż ojca alkoholika który ma wszystko w d… i jedyną rzeczą która go interesuje jest alkohol. Z takim podejściem dzieci nigdy się nie spotkałem, a nawet uważam, że dzieci (w szczególności starsze) kochają i szanują ją bardziej by choć w małym stopniu złagodzić jej tą gehennę przez jaka przechodzi.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12153945]
[02.02.2008] 01:27
jaaaaam
xRx (08.02.02 01:11):
Ten artykuł jest po prostu żenujący. Mam wrażenie jakby został napisany w 5 min. Widzę że autor nie zna się na temacie a nawet nie stara się poszerzyć swoja wiedzę.

„Wiele z nich o wiele bardziej nienawidzi matki niż ojca. Właśnie za poświęcenie i uległość.” Przyznam się szczerze, że pierwszy raz słyszę żeby wiele dzieci bardziej nienawidziło bitej i poniżanej matki, która jest tak naprawdę ich jedynym opiekunem niż ojca alkoholika który ma wszystko w d… i jedyną rzeczą która go interesuje jest alkohol. Z takim podejściem dzieci nigdy się nie spotkałem, a nawet uważam, że dzieci (w szczególności starsze) kochają i szanują ją bardziej by choć w małym stopniu złagodzić jej tą gehennę przez jaka przechodzi.


Mylisz sie, ja jestem takim dzieckiem. Po pewnym czasie przychodzi irytacja i niechec do matki, i jej poswiecenie nie odbiera sie juz jako poswiecenie dzieciom, ale alkoholikowi wlasnie. To on jest dla niej najwazniejszy i basta.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12154008]
[02.02.2008] 02:02
michalmaro  gabriel@tlen.pl
mona_w (08.02.02 00:32):
Niestety-pewnie dla samej siebie musze zgodzic sie z tym artykulem..ciezkie, prawdziwe i jakze sprawdzajac sie, skoro pasuje jak ulal, a osoba ktora to pisla na pewno nie zna mojego losu...jednak uwazam, ze nie warto walczyc...nawet dla tzw milosci, bo czym ona jest?? kiedy najblizsza ci osoba klamie, pije...trzezwieje, pije, klamie, pije..to nie milosc, to zycie z wizerunkiem dna...dna zycia...a po niej??po niej jest juz spokojnie, moze nie jest sie od razu szczesliwym, ale jest sie spokojnym...jest dom gdzie jest cisza...jest usmiech i zycie nabiera sensu..nawet jesli po takim zwiazku jest sie samemu...ja jestem juz prawie rok, po 7 latach piekla...i wrocilam do zycia. XXX
Gabriel

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12154062]
[02.02.2008] 02:10
Alkoholicoholick
Pije od 25 lat dzień w dzień(od jednego do paru piw)żadnej wódki ani wina tylko Piwo!Mam swoją Firmę ,żonę,dziecko,dom,cztery samochody itd...jestem Alkoholikiem?!...TAAAK,BO PIJĘ!!!...tylko Abstynenci nie są Alkoholikami!!!...a takich jest niewielu!!!!...więc"zdrowie Abstynentów"!!!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12154080]
[02.02.2008] 02:54
milusia1111111111
ja zerwalam z facetem ktory ma problem z alkoholem nie pije codzienie ale co weekend nazwal to relaksem po cieszkim tygodniu...i zgodze sie w tym artu=ykule ze jesli nie umie sie zminic i wybar zycia z kobieta ktora kocha to musi sobie znalez taka ktorej to nie przeszkadza!!ja nie mowie o tym ze nie mozna sobie wypic chodzi mi o podejsie i mysleie!!ze nie wazne co sie bedzie dziac kazdy piatek o 18 siedzi w pubie i pije i nie umie przestac tylko pije tak dlugo az sie nie zapije smutne ale tak jest ..wiec odeszlama lepiej cierpiec teraz niz pozniej ale juz z dziecmi!!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12154121]
[02.02.2008] 03:09
absynent
KOBIETY CZY STAC WAS NA ABSTYNENTA ?

Do 20-stu lat zycia pilem troche wiecej alkocholu. potem przestalem, i moje spozycie spadlo do ok. 1 % sredniej krajowej. Jedynym powazniejszym problemem ktorym to spowodowalo byly trudnosci w znalezieniu towarzyszki zycia (kobiety dziwnie na mnie patrzyly) Ale Po 30-stce udalo mnie sie znalesc (jak mnie sie wydawalo) ta jedyna. Wszystko dzialalo dobrze dopoki po kilku latach urodzila sie nam coreczka. Po 1.5 roku urlopu wychowawczego zona zlozyla wymowienie w pracy i otworzyla wlasna dzialalnosc gospodarcza ktora zajmuje jej caly dzien, ja tez musze pracowac bo ten biznes nie utrzyma rodziny. Sila rzeczy naszym dzieckiem musieli zajac sie moi tesciowie (moja Mama ze wzgledu na wiek nie jest do tego zdolna) Wowczas zaczolem czesto miec z nimi kontakt (bo tam jest moja zona i dziecko). I wtedy wyszlo na jaw ze oni pija wiecej (jak to mowila moja wybranka) niz od czasu do czasu. Zona jest takze abstynetka, ale nie moze sobie z ich pijanstwem poradzic.A ja poczulem sie oszukany. Najbardzej boje sie o dobre wychowanie naszego prawie 3-letniego dziecka. SZKODA ZE NIE WIEDZALEM O TYM WSZYSTKIM PRZED SLUBEM.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12154129]
[02.02.2008] 03:40
Niepijący alkoholik
Co za brednie... Takie bzdury może pisać tylko osoba, która wiedzę o chorobie alkoholowej opiera o broszurki informacyjne i plotki z bazar.
Ja przestałem pić dla siebie. Dla zdrowia. Dla miłości. Dla piękna życia. Moja kobieta wie, że jestem chory i będę chory już do końca życia ale nie przechodzi przez piekło, jak to opisano w artykule. Ja się nie maskowałem, nie udawałem. Widziała co się ze mną dzieje gdy piłem i widzi jaki jestem teraz - trzeźwy.
Artykuł tylko pogłębia stereotypy alkoholika, tego złego, najgorszego... A zastanawialiście się kiedyś jak to jest być chorym - uzależnionym?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12154144]
[02.02.2008] 05:32
Vest1
Opisywani są tu tylko faceci, a kobiety które piją? Ich nie ma? Tylko, że o kobietach sie nie mówi nie pisze facet jest świnia i tyle a kobiety sa biedne... tylko najgorsze, że jak one padają pijane przed własnym dzieckiem czy też trzeba je wynosić z knajpy lub jak tylko sobie popija na przykład na 0.5 litra szkalnki sama wóda zabarwiona soczkiem, do tego jak przy okazji inna para spodni to zaraz jej majtki spadają. Facetowi się jest wstyd przyznac, że jego partnerka to alkoholiczka ukrywa to... a jak już zacznie do niej o tym mówic to staje się nie wygodny, taka kobieta szuka soie innego z którym będzie mogła pić, a ten który nie zaczął jej zwracać uwagę , że za duzó pije stał sie nie wygodny najlepiej go zostwić np znaleść sobie innego na czcie np sado maso. I co najśmiejszniejesze ten co starał się walczyć z nałogiem tej którą kochał-kocha jest juz dla niej niczym, ważniejszy jest ten z którym można pić....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12154176]
[02.02.2008] 06:47
Sprzedawca_marzeń
Alkoholicoholick (08.02.02 02:10):
Pije od 25 lat dzień w dzień(od jednego do paru piw)żadnej wódki ani wina tylko Piwo!Mam swoją Firmę ,żonę,dziecko,dom,cztery samochody itd...jestem Alkoholikiem?!...TAAAK,BO PIJĘ!!!...tylko Abstynenci nie są Alkoholikami!!!...a takich jest niewielu!!!!...więc\"zdrowie Abstynentów\"!!!

Ty nie jestes alkoholikiem,jesteś po prostu pijakiem.
Pijak a alkoholik to jest różnica.
Jaka?
Alkoholik gdy ma butelke wódki to wypija ja do końca,pijak wypija 2-3 kieliszki i odstawia butelke.
Oczywiście moze siegnąc po nia póxniej gdy przyjdzie mu na nia ochota.
Moj tatko jest pijakiem,ma 80 lat i nadal popija,ale jak zyje nie widziałem go nigdy "nawalonego"
Wychował nas czworo,mama nigdy nie pracowała,nikt z nas nie chodził głodny,obdarty,brudny.
Wykształcilismy sie.
Nie mógl bym nazwać ojca alkoholikiem bowiem to by mu uwłaczało.
Jaki jestem ja?
Trudno orzec,alkohol mi nie sluży,nie pije praktycznie wcale,straszne katorgi przechodze na "kaca".
Wole soczki
Moze alkoholizm jako choroba ma cos wspólnego z genami?
Możliwe ze dzieci alkocholików maja juz zwichnięte życie?
To tak jak z inteligencja,nie da sie jej wyuczyc,albo sie ma wrodzona,albo nie ma wcale.
"Nie jest sztuka dużo wiedzieć,trzeba jeszcze byc mądrym" Enchante

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12154197]
[02.02.2008] 06:50
Sprzedawca_marzeń
Vest1 (08.02.02 05:32):
Opisywani są tu tylko faceci, a kobiety które piją? Ich nie ma? Tylko, że o kobietach sie nie mówi nie pisze facet jest świnia i tyle a kobiety sa biedne... tylko najgorsze, że jak one padają pijane przed własnym dzieckiem czy też trzeba je wynosić z knajpy lub jak tylko sobie popija na przykład na 0.5 litra szkalnki sama wóda zabarwiona soczkiem, do tego jak przy okazji inna para spodni to zaraz jej majtki spadają. Facetowi się jest wstyd przyznac, że jego partnerka to alkoholiczka ukrywa to... a jak już zacznie do niej o tym mówic to staje się nie wygodny, taka kobieta szuka soie innego z którym będzie mogła pić, a ten który nie zaczął jej zwracać uwagę , że za duzó pije stał sie nie wygodny najlepiej go zostwić np znaleść sobie innego na czcie np sado maso. I co najśmiejszniejesze ten co starał się walczyć z nałogiem tej którą kochał-kocha jest juz dla niej niczym, ważniejszy jest ten z którym można pić....

Z kobiet w ogóle robi sie cierpiętniczki,pomniki stawia
W tym artykule jest jak kobitka,żona mrozila męza,gdyby to robil facet to juz by siedział w kryminale za znecanie sie ze szczególnym okrucieństwem. Enchante

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12154199]
[02.02.2008] 06:53
Sprzedawca_marzeń
mona_w (08.02.02 00:32):
Niestety-pewnie dla samej siebie musze zgodzic sie z tym artykulem..ciezkie, prawdziwe i jakze sprawdzajac sie, skoro pasuje jak ulal, a osoba ktora to pisla na pewno nie zna mojego losu...jednak uwazam, ze nie warto walczyc...nawet dla tzw milosci, bo czym ona jest?? kiedy najblizsza ci osoba klamie, pije...trzezwieje, pije, klamie, pije..to nie milosc, to zycie z wizerunkiem dna...dna zycia...a po niej??po niej jest juz spokojnie, moze nie jest sie od razu szczesliwym, ale jest sie spokojnym...jest dom gdzie jest cisza...jest usmiech i zycie nabiera sensu..nawet jesli po takim zwiazku jest sie samemu...ja jestem juz prawie rok, po 7 latach piekla...i wrocilam do zycia. XXX

A jak ma nie pic?
budzi sie,widzie zołzę albo inna czarownice,nie dbajaca o siebie
Nie powiesi sie,woli sie upić Enchante

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12154200]
[02.02.2008] 07:00
Sprzedawca_marzeń
www.zieloni.w.pl (08.02.02 01:11):
WEGETARIANIE=BEZ MIĘSA=BEZ ALKOHOLU=MIĘSO POWODUJE OCHOTE NA ALKOHOL. WEGETARIANIE NIE ZAPIJAJĄ WYRZUTÓW SUMIENIA, NIE MUSZĄ DEZYNFEKOWAĆ ROZKŁADAJĄCYCH SIE TŁUSTYCH MIĘSNYCH RESZTEK W SWOIM ORGANIZMIE.SA ZDROWI I SZCZESLIWI BEZ ALKOHOLU ITP.TOKSYN

WEGETARIANIE NIE PIJA NIE UCIEKAJA OD SWEGO SUMIENIA TO MIESO POWODUJE POTZREBE NA ALKOHOL BY DEZYNFEKOWAC TRUPIA ZGNILIZNE WE WNETRZU CZLOWIEKA

A i zydzi tez są mniej podatni na alkoholizm i inne nałogi.
Moze alkoholizm to spisek żydowsko-masoński???
A naprawde jest tak jak zrobi sie dzieciaka po pijaku to na 90% ze takie dziecko ma zwichniete zycie Enchante

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12154204]
[02.02.2008] 07:46
eska222
Ciekawy artykuł. Niech wreszcie coś zrozumieją żony alkoholików, na co się decydują i na co narażają własne dzieci.Czy nie lepszy spokojny umysł od niedostatku i biedy.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12154219]
[02.02.2008] 08:21
vbc
Sergiusz przeczytałeś jakąś książkę na temat alkoholizmu:> Tekst jakby zaczerpniety z Faktu, kolejne popłuczyny kogoś z 02

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12154248]
[02.02.2008] 08:23
alkoholik001
mona_w (08.02.02 00:32):
Niestety-pewnie dla samej siebie musze zgodzic sie z tym artykulem..ciezkie, prawdziwe i jakze sprawdzajac sie, skoro pasuje jak ulal, a osoba ktora to pisla na pewno nie zna mojego losu...jednak uwazam, ze nie warto walczyc...nawet dla tzw milosci, bo czym ona jest?? kiedy najblizsza ci osoba klamie, pije...trzezwieje, pije, klamie, pije..to nie milosc, to zycie z wizerunkiem dna...dna zycia...a po niej??po niej jest juz spokojnie, moze nie jest sie od razu szczesliwym, ale jest sie spokojnym...jest dom gdzie jest cisza...jest usmiech i zycie nabiera sensu..nawet jesli po takim zwiazku jest sie samemu...ja jestem juz prawie rok, po 7 latach piekla...i wrocilam do zycia. XXX


Widzę, iż bliska osoba Ci osoba jest uzależniona?
Może warto pomyśleć o AL-anon (grupie wsparcia dla osób współuzależnionych)
Pozdrawiam gorąco

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12154251]
[02.02.2008] 08:28
Makon
Podobno alkoholizm jest wyleczalny.
Wg mnie to bzdura.

W jaki sposób się to dzieje?
Jeśli ktoś był alkoholikiem, to kieliszka już nie może potem wziąć.
To po co to gadanie o wyleczeniu?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12154257]
[02.02.2008] 08:28
rilll
Alkoholicoholick (08.02.02 02:10):
Pije od 25 lat dzień w dzień(od jednego do paru piw)żadnej wódki ani wina tylko Piwo!Mam swoją Firmę ,żonę,dziecko,dom,cztery samochody itd...jestem Alkoholikiem?!...TAAAK,BO PIJĘ!!!...tylko Abstynenci nie są Alkoholikami!!!...a takich jest niewielu!!!!...więc\\\"zdrowie Abstynentów\\\"!!!


Oprócz alkoholików (czyli ludzi dotkniętych chorobą alkoholową) sa jeszcze pijacy. Wiesz czym się różnią? Alkoholik chce przestać pić, lecz nie może. Pijak moze, lecz nie chce.
POczekaj,aż ci wątroba podziękuje za wypite piwa. A wtedy nie pomoże ci firma ani cztery samochody

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12154259]
[02.02.2008] 08:29
alkoholik001
Sprzedawca_marzeń (08.02.02 06:47):
Alkoholicoholick (08.02.02 02:10):
Pije od 25 lat dzień w dzień(od jednego do paru piw)żadnej wódki ani wina tylko Piwo!Mam swoją Firmę ,żonę,dziecko,dom,cztery samochody itd...jestem Alkoholikiem?!...TAAAK,BO PIJĘ!!!...tylko Abstynenci nie są Alkoholikami!!!...a takich jest niewielu!!!!...więc\\\"zdrowie Abstynentów\\\"!!!

Ty nie jestes alkoholikiem,jesteś po prostu pijakiem.
Pijak a alkoholik to jest różnica.
Jaka?
Alkoholik gdy ma butelke wódki to wypija ja do końca,pijak wypija 2-3 kieliszki i odstawia butelke.
Oczywiście moze siegnąc po nia póxniej gdy przyjdzie mu na nia ochota.
Moj tatko jest pijakiem,ma 80 lat i nadal popija,ale jak zyje nie widziałem go nigdy \"nawalonego\"
Wychował nas czworo,mama nigdy nie pracowała,nikt z nas nie chodził głodny,obdarty,brudny.
Wykształcilismy sie.
Nie mógl bym nazwać ojca alkoholikiem bowiem to by mu uwłaczało.
Jaki jestem ja?
Trudno orzec,alkohol mi nie sluży,nie pije praktycznie wcale,straszne katorgi przechodze na \"kaca\".
Wole soczki
Moze alkoholizm jako choroba ma cos wspólnego z genami?
Możliwe ze dzieci alkocholików maja juz zwichnięte życie?
To tak jak z inteligencja,nie da sie jej wyuczyc,albo sie ma wrodzona,albo nie ma wcale.
\"Nie jest sztuka dużo wiedzieć,trzeba jeszcze byc mądrym\"
Ciekawe spostrzeżenie:...
Alkoholik wypija butelkę wódki do końca... a pijak popija piwko codziennie...
Ładnie stawiasz diagnozę... !!!
Alkoholik odczuwa chęć picia, która jest silniejsza od niego samego i nie musi codziennie się nawalić. Zanim postawisz diagnozę poczytaj trochę na ten temat.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12154260]
[02.02.2008] 08:34
alkoholik001
Makon (08.02.02 08:28):
Podobno alkoholizm jest wyleczalny.
Wg mnie to bzdura.

W jaki sposób się to dzieje?
Jeśli ktoś był alkoholikiem, to kieliszka już nie może potem wziąć.
To po co to gadanie o wyleczeniu?
Alkoholizmu nie wyleczysz -- BYLI ALKOHOLICY SĄ NA CMENTARZU...
ALKOHOLIZM MOŻNA JEDYNIE ZALECZYĆ I ŻYĆ DO KOŃCA ŻYCIA BEŻ GORZAŁKI.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12154265]

    1 2 3   » 14 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat