o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum o2.pl / Opinie czytelników do artykułów
 » Odpowiedz na ten temat

Gdy dziecko zachoruje na raka

    1 2 3 4 Strony tematu:
[15.01.2008] 15:50
Redakcja o2.pl
Zapraszamy do komentowania artykułu:

To przychodzi znienacka; dzieciak jest zdrowy, aktywny i ciągle się śmieje. Nagle, nie wiadomo skąd, pojawia się to coś. Nie można się na taką wiadomość przygotować. Nie ma takiego emocjonalnego pancerza, który by ten cios wytrzymał.

http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=10335 --
Redakcja o2.pl

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[16.01.2008] 00:21
dobaironii
Ten rdzeniowy zanik miesni to choroba uleczalna? To nie jest tylko takie oddalanie nieuniknionego? Pytam bo nie wiem ale zawsze zastanawialem sie po co przedluzac cierpienia osoby ktora tak czy inaczej nie ma szans na uleczenie.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12047706]
[16.01.2008] 00:42
mAdziA246
wiadomo że rak to wina mięsa co nie zielony?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12047767]
[16.01.2008] 00:44
Fefciak
Moja młodsza siostra leczyła się na tym samym oddziale na białaczkę. W tej chwili leży po przeszczepie w szpitalu we Wrocławiu i wraca do zdrowia )
Małej Matyldzie życzę szybkiego powrotu do zdrowia, a rodzicom wytrwałości i dużo nadziei.
Najważniejsze w tej sytuacji jest pozytywne myślenie.
Musi być dobrze
Powodzenia

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12047771]
[16.01.2008] 01:10
Hajmon
Świat nie byl, nie jest i nie będzie sprawiedliwy... co komu zawiniło takie dziecko...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12047816]
[16.08.2017] 15:06
[16.01.2008] 01:27
Wielki _smutek
Hajmon (08.01.16 01:10):
Świat nie byl, nie jest i nie będzie sprawiedliwy... co komu zawiniło takie dziecko...


Dlaczego? Nie ma sensu zadawać takich pytań. Zresztą to akurat nie jest taka tragedia - Mała wróci do pełni zdrowia - jestem tego pewna. Ponadto ma kochających rodziców, a nie każdy ma takie szczęście...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12047832]
[16.01.2008] 01:42
elektron666
I co teraz wszyscy tacy madrzy? jak po smierci papierza? dobroc/milosc/pokoj wspolczucie , a co ? po napisaniu posta pojdziecie na epka?, odpalicie MTV, czy inna glupote. I juz niebedzie trzeba myslec prawda? Bo w MTV niema takich rzeczy prwada , gibaja sie bialasy i murzyny, Piedziesiat-centy, i inne nic niewarte typy. Stop ciemnej masie!. Stop głupocie!. Moze to bedzie dla was przyklad ze oprocz epkow, naszej-klasy,meczow areczeki,tancow z gwiazdami,i innych masowych @@@, istnieje jeszcze jakies zycie NIE kolorowe NIE fajne TYLKO PRAWDZIWE!.

Zycze z calego serca powrotu do zdrowia tej dziewczynki, i niepisze tego dlatego ze tak wypada, mysle ze nawet niejstem w stanie sobie wyobrazic jakie to uczucie.

A co do reszty, niemowie wszystkich,i nieodnosze sie tylko do tego artykulu, lecz raczej do reszty i ludzi ktorzy potem komentuja, oraz do ludzi ktorzy na codzien nieuzywaja mózgu.

STOP GŁUPOCIE!!STOP GŁUPOCIE!!STOP GŁUPOCIE!!STOP GŁUPOCIE!!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12047841]
[16.01.2008] 01:56
doba ironii
siemasz hipokryto...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12047851]
[16.01.2008] 03:03
chlopczyk_wro
szczerze mowiac to wspolczuje tym ludziom ale teksty typu: "w jaki sposob to dziecko zawinilo bogu " obrazaja moje uczucia nie-religijne i sa dla mnie krzywdzace . Sam prawdopodobnie (no na 90 % przy moim trybie zycia) umre na raka i szczerze nie widze tu jakiejs roli ingerencji boskiej . Jak juz zycie pokazalo Buk nie wartosciuje miedzy osobami ze jedne sa be a drugie cacy wszyscy sa rowni i nie ma rowniejszych . Sytuacja jak rak kazdemu sie moze zdazyc niezaleznie od wieku i pogladow . Szczerze mysle ze fakt bycia rakowcem przjal bym ze spokojem bo wlasciwie kazdy czlowiek ma tylko zycie do stracenia. Reszta to przystawki.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12047904]
[16.01.2008] 03:16
obywatel kane
2 zaświadczenia będą do piątku.. porażające.. sam jestem ojcem takiego malca. Mofdle sę i trzymam kciuki

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12047920]
[16.01.2008] 08:53
ytgtgt
ja bym tylko zasugerował autorowi podanie grupy krwi...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12048254]
[16.01.2008] 08:58
Twojaada
Bardzo mocno wierzę w to ze wszystko bedzie dobrze.
Trzeba ufać. Sama mam troje dzieci i wiele przeszłam. Mam nadzieję że Matylda jest silną dziewczynką. Ja i moje dzieci trzymamy za nią kciuki, a jeśli się uda oddamy krew.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12048265]
[16.01.2008] 09:07
carramba
ytgtgt (08.01.16 08:53):
ja bym tylko zasugerował autorowi podanie grupy krwi...


Nie widzisz cholerny analfabeto, wprowadzający zamieszanie, że taj stoi jak byk: grupa krwi nieważna, bo jest to krew na wymianę

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12048286]
[16.01.2008] 09:08
tot
do zielonego samo niejedzenie mięsa to nie wszystko zona Paula MC Cartneya była wegetarianka i co ? umarła na raka a całe zycie nie jadła miesa

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12048288]
[16.01.2008] 09:26
Norbi75
Czy ktoś wie o jaki rodzaj krwi chodzi? Jaka GRUPA?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12048342]
[16.01.2008] 09:26
niewieszkimjestem
Mój syn jest chory na raka ma guza poza otrzewną koło naczyń nerkowych prawej nerki, w dodatku uciska główną żyłę dolną i jest przy ktęgosłupie, ma 4.2 cm. Lekarze w Katowicach i w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie stwierdzili że nie wiedzą czy jest złosliwy czy nie złośliwy. Nie można pobrać wycinków bo jest w takim miejscu że nie mogą się dostać do guza. Niby daje obraz niezłośliwego ale jedna lekarka powiedziała że to "bomba zegarowa" i żaden lekarz w Polsce nie podejmie się operacji bo guz jest przy aorcie...

Nie będę mówć już że co 2 tydzień choruje bo ma obniżoną odporność a leki w Polsce wcale nie są takie tanie... szkoda to wogóle komentować bo według mnie dzieci onkologiczne powinny miec to wszystko za darmo, również przejazdy pkp. Tyle że chyba żadnemu z polityków nie zachorowało dziecko na raka i każdy ma to gdzieś.

Nie widzę przyszłości w naszym kraju nie będę się prosić fundacji o pieniądze na leki czy na jedzenie (jestem samotną matką) mam możliwość wyjechać do Anglii i mam nadzieję że może tam ktoś wyleczy moje dziecko bo życie z myślą że w każdej chwili coś się stanie i umrze jest straszne ale staram się żyć normalnie i nie myśleć, zacznę się martwić jiedy przyjdzie ten moment ...już nie mam siły płakać .........

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12048345]
[16.01.2008] 09:29
A....
Ze łazami w oczach pisze do rodziców matyldy. U mnie w rodzinie był podobny przypadek chorej małej dziewczynki na raka. Wykryto u niej guza zaraz po narodzinach jednakze wtedy ten guz nie był złosliwy. Po trzech latach guz urósł i zezłosliwił się ....Był olbrzymi .... Przeprowadzono operacje chemioterapie (trwało to bardzo długo i dla całej rodziny było wielka tragedią). Najgorszy byl dziem w którym po przeprowadzonych zabiekach miano ja przebadac czy nie ma aby przerzutów .... I wtedy tam w szpitalu powiedziano rodzicom ze neistety ale operacja nic nie dała bo sa przerzuty .....
Jeden dzien i jedna noc byla wielka dolina rozpaczy, dla rodziców i dla całej rodziny....
Drugi dzien okazało sie ze ktos w szpitalu wydał bledna diagnoze......(historia nie do uwierzenia)......

Dzis od tamtej pory mineło 6 lat nasza mała kochana dziewczynka przeszła pomyslnie operacje , cała chemioterapie i jest zupełnie zdrowa.....
Zycze wam rodzice wiary..... macie przykład ze mozna ta chorobe pokonac tak jak pokonała to nasza mała dziewczynka.
Zycze wam z całego serca wszystkiego dobrego

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12048353]
[16.01.2008] 09:41
carramba
Norbi75 (08.01.16 09:26):
Czy ktoś wie o jaki rodzaj krwi chodzi? Jaka GRUPA?


Następny wyedukowany: grupa nieważna, krew jest na wymianę, przeczytaj do końca

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12048388]
[16.01.2008] 09:53
dzidzia03
pozdrowienia dla małej Matyldy, powodzenia w dalszym leczeniu. Napewno wszystko bedzie dobrze!!!!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12048425]
[16.01.2008] 10:01
dziubas 29
aż się łza w oczach zakręciła

życzę udanej operacji usunięcie guza i jak najszybszego powrotu do zdrowia!!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12048455]
[16.01.2008] 10:02
dudak
ytgtgt (08.01.16 08:53):
ja bym tylko zasugerował autorowi podanie grupy krwi...


po co? przecież to działa inaczej. krew za krew. dostarczasz dowolną grupę do banku krwi, a bank krwi daje Matyldzie krew o odpowiedniej grupie. proste.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12048457]
[16.01.2008] 10:17
TB
Do rodziców małej Matyldy!Jestem matką której dziecko zachorowalo na nowotwór w wieku czterech lat dzisiaj ma trzydzieści i cieszy się dobrym zdrowiem. Rozpoznanie brzmiało \"neuroblastoma\" jamy brzusznej guz wielkości 3/7 cm usunięty operacyjnie, po 8 miesiącach przerzut i guz wielkości grejfruta już nieoperowalny z uwagi na pęcherz i jelito grube. W 1982 roku był to praktycznie nie wyleczalny nowotwór , w tamtych latach rozpoznawalność nowotworów była na chybił trafił syn miał to szczęście, że podjęto prawidlowe leczenie chemioterapią które trwało dwa lata i dalo świetne rezultaty. Synem opiekował się dr Kaminski nazywany przez nas sloneczkiem wspanały człowiek, wszyscy na oddziale III p. CZD to byli i pewnie są dalej ludzmi z powolania, oddani chorym dzieciom, dzięki im wielkie, że byli, że są. Matylda ma duże szanse na wyleczenie i cieszyć się dobrym zdrowiem czego jej z całego serca życzę, jeszcze dzisiaj na wspomnienie tej strasznej choroby moje serce wali jak młot, całe moje życie zostało wywrucone, rezygnacja z pracy itd. Choroba syna spowodowała, że do problemów podchodzę z dużym dystansem, cieszę się każdego dnia, że jesteśmy zdrowi, że mamy pracę,że syn ma ciekawy zawód (artysta fotografik), że mamy przyjaciół i dużą tolerancję... . Syn dowiedział się o chorobie w 17 roku życia, powiedziałam mu dlaczego ma przezwisko \"łysy\" Syn nie chce rozmawiać ze mną na temat przebytej choroby , zawsze może. Kochani rodzice Matyldy z tego co przeczytałam podchodzicie do choroby dziecka bardzo dojrzale i mądrze , dziecko nie może wyczuć paniki rodziców, trudne ale miłość do dziecka potrafi czynić cuda, w tych trudnych chwilach rodzice przekazują energię dziecku do walki z chorobą więc przebywajcie każdą wolną chwilę ze swoim dzieckiem, postawa rodziców ma bardzo duże znaczenie w przebiegu choroby i jej efektów leczenia. Jestem matką z dużym doświadczeniem w czasie choroby i po, przez dziesięć lat najpierw co kwartal potem dwa razy w roku badania kontrolne i różne związane z tym przeżycia. Jeżeli potrzebujecie wsparcia, macie pytania podzielę się z wami swoim doświadczeniem. Pozdrawiam Was , życzę dużo wytrwałości a Matydzie siły do walki z chorobą , pełnego wyzdrowienia i cieszenia sie dorosłym zyciem . TB

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12048516]
[16.01.2008] 11:12
tanieczka
Trzymam kciuki za małą Matyldę i życzę jej powrotu do zdrowia.Sama mam dwoje dzieci i nie wyobrażam sobie co by był gdyby któreś z nich zachorowało Pozdrawiam i trzymam kciuki

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12048787]
[16.01.2008] 11:56
Nenaa
Moja siostrzyczka miała 4 latka, kiedy zdiagnozowano u niej guz Wilmsa.
Guz był tak duży,że można było wymacać go ręką. Operacje, chemia, leczenie trwało prawie rok. Dzisiaj jest śliczną piętnastoletnią dziewczyną, leczenie nie zostawiło na niej śladów, była zbyt mała, żeby pamiętać. O tym co przeszła przypomina tylko blizna na brzuchu.
To co was czeka nie jest łatwe, tyle wiem, ale jestem też pewna, że będzie dobrze.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12049004]
[16.01.2008] 12:56
keeva
Tego nie mozna skomentowac. Nikt nie wie co czuje rodzic kiedy dowiaduje sie ze jego dziecko jest chore... Bardzo wspolczuje rodzicom, ale wiem z wlasnego doswiadczenia ze wiara czyni cuda. Cale szczescie ze trafili na normalnych lekarzy...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12049292]
[16.01.2008] 13:04
ela0582
Drodzy rodzice dużo siły,wytrwałosci,mocno trzymam kciuki za was a najbardziej za wszą córeczkę.Wiem coś na ten temat bo sama miałam córeczkę na oddziale onkologicznym,miała guza między kręgosłupem a klatką piersiową,20 miesięcy leczenia z przerwami.Ale teraz nie ma bardziej żywego dziecka jak ona,wszędzie jej pełno,i cały czas uśmiechnięta.I tego wam życze,wierzę że i wam się uda,nie poddawajcie się,dużo zdówka dla malutkiej,trzymam kciuki.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12049327]
[16.01.2008] 13:12
ZuZkA KlUsKa  mazeka_w@tlen.pl
ŻYCZĘ SZYBKIEGO POWROTU DO ZDROWIA !!!! I DUŻO WIARY I NADZIEI , ŻE BĘDZIE OK !

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12049376]
[16.01.2008] 13:16
Mama-
Kochani! Trzymamy za Was kciuki! Myslcie tylko o tym, ze Matylda wyzdrowieje, i ze wszystko skonczy sie pozytywnie! Nie dopuszczajcie do siebie mysli o najgorszym! Wierze, ze tak bedzie! Jezeli bedzie potrzebna jakakolwiek forma pomocy oprocz juz wspomnianej, naglosnijcie to w mediach, piszcie o tym na portalu o2! Pomozemy! Pozdrawiam cieplo, ja i moja coreczka!!!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12049396]
[16.01.2008] 14:43
Smutna kobieta
Kochani rodzice Matyldy,

Życzę Wam wytrwałości i miłości...małej Matyldzie jak najmniej cierpienia. Niestety nie mogę oddać krwi, ponieważ mam wirusa HPV i lepiej,żeby się innym kobietom nie udzielił ( zwiększa ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy). Jendakże bardzo mocno trzymam kciuki. Penwnie nie jestem w stanie wyobrazić sobie waszego bólu,ale mam też dziecko...sama jestem bardzo wrażliwą matką. Oboje z mężem i dzieckiem mocno trzymamy kciuki. Bardzo mocno..niewyobrażalnie mocno..Pozdrawiam

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12049872]
[16.01.2008] 15:15
Sylwia22-80
To co przeczytałam bardzo mnie wzruszyło(płaczę).Wspłczuje rodzicom i dzieciatku,jednak bardziej rodzicom bo Mała nie wie i nie rozumie jeszcze co sie wokół niej dzieje.Sama mam dziecko(chłopca)ma dopiero skonczonł 1 miesiac,(lezy teraz na moich kolanach).A ja czytam i płaczę.Dlaczego tak jest?Dlaczego sie tak dzieje na tym swiecie?Dobrzy, niczemu nie winni ludzie chorująi cierpią...a złoczyncy nawet nie sa w wiezieniach tylko sa zdrowi,chodzą po ziemi i czynia bezkarnie zło.Chciałabym pomóc niestety nie moge oddac krwi dla Małej,poniewaz sama mam bardzo niska odporność (nie mam sledziony)i moja krew nie jest wartościowa(ma zamało czerwonych krwinek-trwała anemia).Jednak życze Wam rodzicom wiary i siły aby to przejść,a Małej zyczę powrotu do zdrowia i sił oraz żeby wyrosła na madrą kobiete,która zrobi cos z tym psujacym sie Światem.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12050016]
[16.01.2008] 15:16
qacha
Bardzo, ale to bardzo współczuję! Życzę powrotu do zdrowia małej Matyldzie, a Wam rodzice wiary i wytrwałości...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12050021]

    1 2 3 4 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat