o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Moje doświadczenia w związku...
 » Odpowiedz na ten temat

MÓJ CHŁOPAK ŹLE MNIE TRAKTUJE,co o tym sądzicie,piszcie!

    1 «   12 13 14 15 16   » 23 Strony tematu:
[17.05.2011] 15:04
may
on 23 ja 20, na codzien jest raczej normalny, nie rozpieszcza mnie jakoś nadzwyczaj, a kiedy go potrzebuję lub jestem smutna to wtedy się wykazuje...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18390962]
[20.05.2011] 15:45
xtoxiclovex
Witam, lepiej w podobnej sytuacji co wy. chłopak mnie od prawie początku nie szanuje. wytyka mi moje błędy, ciągle twierdzi, że powinnam 'hamować' i zachowywać się normalnie a nie jak jakieś dziecko. Za każdym razem straszy mi odejsciem a ja nie wiem co robić.. Chce z nim być, ale to mnie pomału męczy.. Do tego podczas ostatniej kłótni nazwał mnie 'goniąca się suką' tylko dlatego, że rozmawiałam z dawnymi znajomymi. Wmawia mi, że spotykam się z innymi kiedy tak nie jest. nie wiem co mam robić chciałabym zeby on rozniez sie zmienil, ale nie robi nic w tym kierunku.. co robic?!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18401830]
[23.05.2011] 15:20
tmc17
Hej mam wielki problem. jestem chłopakiem i byłem z dziewczyną dokładnie 6 miesięcy było pięknie potem ja ją zdradziłem po pijaku bo mnie koledzy nakłonili wybaczyła mi było ok. potem ona mnie zdradziła bo sądziła że będzie tak sprawiedliwie ja byłem wsciekły darłem sie potem wybaczyłem ale po tym ciągle było raz gorzej raz lepiej. dawałem wiecej czasu kolegom niż jej.traktowałem ją nie raz jak szmate wyzywałem i wgl. ale to przez to że mam problemy w domu rodzinnym z którego nie mogę sie wyprowadzic i przenosiłem to na nią. ale teraz odpoczełem od niej to znaczy steskniłęm wszytko przemyslałem i poprawiłem sie staram się ciągle uleprzac. ale ona nie chce mi wybaczyc nie chce mi dac żadnej szansy bo nie chce żeby nam wyszło. ona zaczeła sie spotykac z innymi żeby odemnie sie już oderwac. ale przy wczorajszej rozmowie widziałem w jej oczach że mnie kocha ale dałem jej wiecej bylu niż szczescia chce to naprawic ale co mam zrobic by dała mi malutką szanse żeby zauważyła że sie zmieniłem. bardzo ją kocham i dla niej chce odebrac sobie życie może wtedy bd mógł byc przy niej choc po 1 godzinie tygodniowo tak bardzo ją kocham nie chce bez niej życ prosze. powiedzcie co mam zrobic? ;(

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18409989]
[27.05.2011] 08:46
onaa
Witam dziewczeta....Pisze,bo mam takie problemy co wy...Jestem w zwiazku od 3 lat...Moj facet zawsze byl kulturalny,na poziomie,elokwentny,odpowiedzialny dzentelmen...tak mi sie przynajmniej zdawalo..zauwazylam nie raz,ze jest starsznie nerwowy...nawet zarty doporowadzaly go czasem do szalu...2 razy wyzwal mnie od latawic..ale to bylo kiedys...w sumie mial powod,ale nie wnikajmy ..lecz wczoraj zaskoczyl mnie jak nigdy...bilismy sie dla zartu ,wiecie popychanki,gilogotanie itp...i ja dla zartu powiedzialam ,ze jest cienki..po czym zaczal mnie szarpac..sciskal mi twarz..prawie nos mi polamal..podniosl mnie i rzucil na fotel...bylam przerazona...ale to nic..nastepnie usiadlam kolo niego roztzresiona..nie wiedzialam co mam zrobic..a on spojrzal sie na mnie po czym powiedzial" dziwka..." zatkalo mnie...oczywiscie sie poplakalam...ale nagle przestalam i pwoeidzialam sobie "NIE!! nie bede plakala za jakims bydlakiem,idiota itd' wiecie co teraz robie? pakuje sie i uciekam od niego...Kocham go,ale nie chce sobie zmarnowac zycia..mialam kiedys faceta,ktory mnie jeszce gorzej traktowal i do dzis mam uraz...starczy mi takich przezyc..faceci sa podli..i po alkoholu widac ich prawdziwe oblicze...udaja milutkich,kochajacych,a tak na prawde po pewnym czasie zobaczycie,ze kazdy jest taki sam... mialam 3 facetow...i kazdy taki sam..choc na poczatku love story...idealnie! dziewczeta glowa do gory...nie zniszczcie sobie zycia..uciekajmy od takich psycholi! ja wiem,ze ciezko...sama jestem przyzczajona do ciaglego pisania smsow ,dzownienia...i trudno bedzie sie odzwyczaic! dlatego najlpeiej wyrzucic karte i kupic nowa...zaczac zycie od nowa!...Pozdrawiam

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18423177]
[01.06.2011] 10:40
lenakkkka
Witam ja też ma problem z chłopakiem jestesmy już prawie 5 lat razem mamy 2 malych dzieci 2latka i 4 miesiące. On pali Marihuanę kiedys tyko sobie od czasu do czasu zapalił teraz gdzieś od 1,5roku pali w dzien w dzień jak nie zapali to wiecznie robi awantury czepia się wszystkiego a jak zapali to milutki przyłóż do rany. nic w domu nie pomaga nawet przy dzieciach a jak mu powiem żeby coś zrobił to on że pracuje i tam go męczą a ja w domu siedzę i nic nie robie chciala bym o dniego odejść ale ... są dzieci pozatym nie mam gdzie nie pojde gnieść sie do mamy gdzie ma małe mieszkanie i mieszka z 2 bracmi a i z mojej wypłaty w sumie to z wychowawczego bo jak do pracy wróce jak nie bede miala z kim dzieci zostawić nie wiem co zrobić chcialabym dzieciom zapewnić lepsze życie ale nie wiem jak

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18440403]
[21.10.2014] 17:10
[03.06.2011] 20:06
zakochana
tmc17 (11.05.23 15:20):
Hej mam wielki problem. jestem chłopakiem i byłem z dziewczyną dokładnie 6 miesięcy było pięknie potem ja ją zdradziłem po pijaku bo mnie koledzy nakłonili wybaczyła mi było ok. potem ona mnie zdradziła bo sądziła że będzie tak sprawiedliwie ja byłem wsciekły darłem sie potem wybaczyłem ale po tym ciągle było raz gorzej raz lepiej. dawałem wiecej czasu kolegom niż jej.traktowałem ją nie raz jak szmate wyzywałem i wgl. ale to przez to że mam problemy w domu rodzinnym z którego nie mogę sie wyprowadzic i przenosiłem to na nią. ale teraz odpoczełem od niej to znaczy steskniłęm wszytko przemyslałem i poprawiłem sie staram się ciągle uleprzac. ale ona nie chce mi wybaczyc nie chce mi dac żadnej szansy bo nie chce żeby nam wyszło. ona zaczeła sie spotykac z innymi żeby odemnie sie już oderwac. ale przy wczorajszej rozmowie widziałem w jej oczach że mnie kocha ale dałem jej wiecej bylu niż szczescia chce to naprawic ale co mam zrobic by dała mi malutką szanse żeby zauważyła że sie zmieniłem. bardzo ją kocham i dla niej chce odebrac sobie życie może wtedy bd mógł byc przy niej choc po 1 godzinie tygodniowo tak bardzo ją kocham nie chce bez niej życ prosze. powiedzcie co mam zrobic? ;(
Hej ty mówisz ze ją kochasz tak i życie chcesz odebrać ????
weż zastanów sie ....
chcesz pokazac jej ze ją kochasz i zmieniłeś sie to spotkaj się z nią powiec co czujesz ze wcześniej byłeś taki bo miałeś problemy ze chcesz sie zmienic bądz miły czuły i kochany .....
zastanawiam jak możesz mówić ze byłeś pijany i ją zdradziłeś jeśli sie kogoś kocha to nie traktuje sie tk dziewczyny ....wiem ja też wiele w życiu przeszłam naprawde
kobiety chcą byc kochane
wiesz ze czasem jeśli się kogoś kocha to trzeba pozwolić odejść tej osobie żeby była szczęśliwa weż to do serca ......
powodzenia w rozmowie ;0

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18449559]
[03.06.2011] 20:16
zakochana
Domi91 (11.04.17 18:37):
Witam .
Otoz mam pewien problem jestem z chlopakiem od 8 miesiecy, niepokoi mnie to ze po wypiciu alkoholu szarpie mnie wyzywa wydziera sie jak by jakis demon w niego wstapial, porpostu brak slow. Jak wpadnie w furie to az sie go boje jednak niegdy nie bylo sytuacji w ktorej by mnie uderzyl .Co prawda szarpie mnie, zdarza sie alapnie za wlosy z tylu glowy dzieje sie to wlasnie po wypiciu alkoholu....
Na co dzien jest normalnym chlopakiem, bardzo kochajacym poswiecajacym mi duzo czasu i uwagi . . . Nie zdarzylo sie zeby z jakas dziewczyna swirowal czy cos. Co do tych jego nie opanowanych nerw, chcialabym jakos temu zapobiec bo naprawde go kocham i widze ze On kocha mnie, oby dwoje jestesmy nerwowi .Ale nie ja do takiego stopnia...!
raz tak zrobil stweirdzilam ze najlpeszym wyjsciem byla by separacja wiec tak sie stalo po paru dniach sie spotkalismy i wszystko bylo ok...Jednak gdy doszlo do wyjscia na impreze gdzie byl alkohol a sporo wypil ... bylam miotana przez cale miasto ! krzyczal powiedzial ze mnie zabije albo siebie , ze ma dosc. Az kierowca z autobusu krzyknąl "ZOSTAW JĄ"!! co robic pomozcie. . . . . . . . . jestem zalamana ....
zebys go zostawiła jak powiem to głupie bo i tak tego nie zrobisz
pogadaj z nim ze tak nie może byc ze wybiera ciebie czy piwo cz inne %%% ze przykro ci jest ze zaczynasz sie go bac ....ze musi wybrac bo tk juz nie bedzie bądz twarda ....
powodzenia

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18449597]
[03.06.2011] 20:33
zakochana
may (11.05.16 12:44):
Mój chłopak jest strasznie podejrzany, jesteśmy razem od 2,5 roku, a on nigdy jeszcze nie namawiał mnie do seksu, bo wie, że mam niemiłe przeżycia i nie za bardzo mi jeszcze leży seks, czasami się czule dotykamy, ale naprawdę rzadko, on stara się traktować mnie jak kumpele, ale do tego kiedy trzeba jest czuły i pociesza mnie, nigdy mnie nei olał, zawsze pomagał, wiadomo, że się czasem kłócimy, ale zawsze dochodzi do zgody, raz jak się powyzywaliśmy trochę to strasznie mu smutno było i powiedział, że sobie nie życzy więcej,żebyśmy tak do siebie mówili "chu..., kur..." itp. Ale dla mnie wszystko jakieś za piękne i podejrzewam, że to się skończy i boję się tego, co myślicie?
zazdroszczę ci taki facet może on naprawde jest inny może on cie naprawde kocha życzę szczęścia ci

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18449641]
[03.06.2011] 20:39
zakochana
marzyciel (11.04.22 17:58):
Witam.Może nie powinienem się wypowiadać,ale postanowiłem to zrobić.Sądzę,że jeśli ludzie się kochają to właśnie dostrzegają wady u partnera i akceptują je.W ogóle to wkurzają mnie faceci,którzy mając taki skarb jakim jest dziewczyna nie potrafią tego docenić.Ja mam 19 lat,nie miałem do tej pory dziewczyny(chyba koleżanki sądzą,że jestem nieatrakcyjny) i jeśli kiedyś będę w związku,to żadne wady nie będą mi przeszkadzały.Każdy człowiek je ma,a jeśli nasza "druga połówka"nie potrafi tego zaakceptować,to nie jest warta naszego uczucia.
Piszcie na mojego maila.Tylko proszę bez wulgaryzmów.Odpowiem na każde pytanie.Jestem otwarty i chętnie wymienię się z wami poglądami.
mówisz ze by ci zadne wady nie przeszkadzały ale to nie prawda z czasem zaczeły by przeszkadzac sam bys zobaczył ze nie jest tak jak na to wygląda ....każdy człowiek ma wady zalety i tp. łatwo jest mowic gdy sie nie ma dziewczyny czy chłopaka tak juz jest
mam nadzieje ze dotrzymasz słowa i nie bedzie ci przeszkadzały wady u kobiety

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18449658]
[03.06.2011] 20:44
zakochana
lenakkkka (11.06.01 10:40):
Witam ja też ma problem z chłopakiem jestesmy już prawie 5 lat razem mamy 2 malych dzieci 2latka i 4 miesiące. On pali Marihuanę kiedys tyko sobie od czasu do czasu zapalił teraz gdzieś od 1,5roku pali w dzien w dzień jak nie zapali to wiecznie robi awantury czepia się wszystkiego a jak zapali to milutki przyłóż do rany. nic w domu nie pomaga nawet przy dzieciach a jak mu powiem żeby coś zrobił to on że pracuje i tam go męczą a ja w domu siedzę i nic nie robie chciala bym o dniego odejść ale ... są dzieci pozatym nie mam gdzie nie pojde gnieść sie do mamy gdzie ma małe mieszkanie i mieszka z 2 bracmi a i z mojej wypłaty w sumie to z wychowawczego bo jak do pracy wróce jak nie bede miala z kim dzieci zostawić nie wiem co zrobić chcialabym dzieciom zapewnić lepsze życie ale nie wiem jak
weź z nim pogadaj ze musi się zmienić ze macie dzieci i co on sobie myśli jeśli jest tak zle to odejc od niego jak nie dla siebie to dla dzieci żeby nigdy nie cierpiały ....jeśli będziesz miał sile poradzisz se sama nie jesteś masz dzieci pamiętaj o tym przemyśl to

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18449668]
[03.06.2011] 20:45
zakochana


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18449672]
[03.06.2011] 20:46
zakochana
onna
gratuluje ze dałaś rade

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18449675]
[04.06.2011] 16:05
pola
Witam jestem ze swoim chlopakiem prawie 7 lat czyli siedem lat zmarnowanych niepamietam od kiedy ale zawsze zle mnie traktowal. niemoge powiedzic bo jak chce sie pokazac to kwiatki kolacje kochany ze do rany mozna go przylozyc a cos tylko nie tak to zaczynaj sie wyzwiska od szmat suk @@@ek itp a przy wyzwiskach wyzywa moja mame ze jest szmata taka jak ja a co gorszapotrafil mnie nie raz uderzyc jak chce juz go zostawic to wtedy ze on niewie co go opetalo ze przeprasza ze wiecej sie to nie powtorzy i takie bzdury a ja glupia zawsze wracam co mam zrobic zeby sie zawziac sama w sobie i nie dac sie soba manipulowac POMOCY

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18452221]
[10.06.2011] 18:28
skrzywdzona
witam was drogie czytelniczki.
mam takie problemy jak wy... nie mam komu się wyżalić i wypłakać... Ukrywam przed wszystkimi jak mi jest źle... Oszukuję samą siebie
jestem z moim chłopakiem prawie dwa lata..mieszkamy ze sobą... mamy wspólne plany na przyszłość itd... wydawałoby się że wiecej niczego mi nie potrzeba... a jednak to nie bajka. Mój chłopak ie zwraca na mnie uwagi czasem czuje się jak współlokatorka a nie ukochana osoba. Mówi mi ze mnie kocha itd...ale jak juz zacznie mu coś nie pasować albo kłotnia jakaś się zdarzy to obraża mnie, wyzywa od szmat, dziwek, tepych idiotek itd... ostatnio kłóciliśmy się o to, że ogląda gołe baby... twierdzi że nie.. no ja nie jestem durna i potrafie sprawdzic co robił... najgorse jest to ze ja śpie a on w tym czasie zaglada na te strony porno...On ciągle wypiera się tego i mowi ze to jego koledzy jak wpadna to czasem zagladaja na te str... chyba mysli ze kretynką jestem.
ostatnio zrobił mi za to taka awanturę i przepraszac jeszcz go musiałam... czuje sie taka poniżona. zaznacze od razu... nie jestem jakas brzydka gruba czy bog wie jaka. pracuje jako fotomodelka, wiec kiedys powiedziałam mu ze tez se porobie akty i bedzie ogladał na stronach...a przyokazji miliony innych kolesi. to tak sie wkurwił ze mało mnie nie zabił.... dobija mnie to jak mnie traktuje... kilka razy wyprowadzałam sie od niego, prosił zebym wrocila ze juz sie zmieni itd. człowiek ma poprostu na mnie @@@ane wiem o tym... teraz weekend a ja sama... bo koledzy ważniejsi...okropnie sie czuje z tym. nie mam przez niego ani kolezanek ani znajomych... a jego koledzy sa dla jego rozrywek... bywa tak ze awanturuje sie ze ktos na mnie popatrzy albo sie usmiechnie... wiec z nimi tez nie mam co gadać;(
nie obchodzi go nic... miałam 3 dni temu zabieg poważny na ucho... to zapytał sie tylko co mi jest ze mam całe ucho zaklejone... a jak mam chodzic do kontroli to go nawet nie interesuje to... mam go juz dość... od 2 miesiecy nie pracuje, ciągle od rana koledzy... a dotego lubi sobie zajarać "trawkee" nie nawidze tego a on dalej swoje... jak to pisze to sama z siebie sie śmieje... ja naprawdę jestem chyba tępa że tak sobie pozwalam... z innymi facetami nie miałam prblemów. szanowali, kochali i okazywali mi to... a teraz mam za swoje zraniłam jednego chłopaka po 4 latach zostawiłam go od tak sobie to teraz ja pocierpie...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18474160]
[16.06.2011] 11:04
Eemka
Witajcie dziewczyny..... Chcialam wam powiedziec ze znalazlam wreszcie sile na to zeby wreszcie zakonczyc ta blazenade z moim bylym juz facetem....zrozumialam ze jezeli sie nie rozstaniemy to on nigdy sie nie zmieni i bedziemy sie wzajemnie wykanczac psychicznie.... 7ltat to kupa czasu ale jakos dalam rade, chociaz bolalo jak cholera... z reszta dalej boli ale juz nie tak bardzo, mam nadzieje ze kiedys przestanie.... pozdrawiam was serdecznie i zycze zebyscie wy tez znalazly w sobie tyle sily co ja.... Powodzenia!!!!!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18494523]
[19.06.2011] 19:49
czarna99
muszę dodać że mój chłopak ma długi (kredyt ok. 600 zł nieopłacone ubezpieczenie za samochód) ale od dawna i w ogóle się tym nie przejmuje boję się że jeśli bylibyśmy małżeństwem przez jego nieodpowiedzialność musiałabym cierpieć razem z dziećmi.Jest jednak wierny i nigdy nie pisał żadnymi dziewczynami, a mnie się zdarzało z innymi chłopakami.Zauważyłam też że ostatnio w ogóle nie mamy o czym rozmawiać kiedy się spotykamy (tylko w weekendy) on włącza telewizor i od czasu do czasu coś powie ale nic na temat tego co robił np w tygodniu, kiedy ja zaczynam mówić o swojej pracy nie ukrywa znudzenia i zniechęcenia.Czasem się powygłupiamy, ale traktujemy się jak kumple, niewiem czy to dobrze, czy to normalne..spotykamy się tylko u niego bo moja mama go nie akceptuje.Niewiem co robić,mam sto myśli na sekundeę prosze o pomoc.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18507732]
[20.06.2011] 12:44
kleopatra27
oj zazdroszcze ... i powodzenia zycze w wytrwałosci tej decyzji...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18510261]
[20.06.2011] 12:49
kleopatra27
Ile Ty masz lat?? Posłuchaj jesli Ona nie chce to niestety sam jestes sobei winien...Jedyne co moge poradzic to wiesz Kobiety robia to często celowo chcą by facet sie prosił i udowadnial po 100 kroć razy ,że chce ,że kochac ,ze jemu zależy... i jesli kobieta mimo wszystko mowi nie i cie odpycha to i tak często jest tak ,że ma nadzieje ,ze facet i tak przyjdzie po raz kolejny.Chce w ten sposob pokazac ,ze teraz Ona decyduje ... Jeśli czujesz ,ze byłes dla Niej ważny ,ze kochała /kocha...to próbuj ...warto aaa i jeszcze jednomusze o tym wspomniec ze odebranie sobie życia to zniszczenie zycia nie tylko sobie ale i rodzinie... pamietaj...niszczysz siebie,rodzine i ta dziewczyne... Oni zostaja ... z chorymi wyrzutami sumienia które sie rodza z Twojej niedojrzałej i bzdurnej nie daj Boze decyzji... Nawet nie mysl ,ze taka opcja wchjodziw grę..a jeśli bedzie Ci kiedys naprawde koszmarnie źle postaraj sie za wszelka cene z kims pogadac chocby w sieci...powodzenia

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18510289]
[24.06.2011] 16:14
monia19890807
mam 3 letnia corke z chlopakiem jestem 5 lat na poczatku bylo super urodzilo nam sie dziecko pomagal mi w wychowywaniu dziecka i tp.poziej nasze zycie zamienilo sie w koszmar liczyła sie dla niego kasa i koledzy...postanowilam sie z nim rozstac....on przyjezdzal do dziecka ale w jego oczach widac było ze chce sie pogodzic powiedziłam stop......dosyc....podałam go o alimenty.....z kupela wybralam sie na impreze poznalam fajnego chlopaka nasz zwiazek trwal 6 miesiecy bylo mi z nim naprawde fajnie....lecz w moim sercu nadal był ojciec mojego dziecko....postanowilismy wrocic do siebie....lecz zdaje mi sie ze nie potrzebnie.....przeprowadzilam sie do niego 2 tygodnie temu do miasta ja siedze z dzieckiem w domu a on z kolegami na silowni nie znam tu nikogo brakuje mi moich przyjaciol....siedze calmi dniami w domu a go caly dzien nie ma jak wstaje o 9 rano tak wraca o 22 dosyc mam takiego zycia dla niego liczy sie kasa i koledzy jak mówie mu zeby posiedzial w domu z nami to wyzywa mnie co mam dalej robic on załuje mi na wszystko ..... nigdy mi nic nie kupił....nawet na urodziny...jest sraszie łasy na pieniadze.....przeciesz pieniadze to nie wszystko......co mam robić,bo niedługo sie chyba wykoncze.....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18527377]
[25.06.2011] 07:53
Eemka
Zostaw go... wiem ze latwo sie mowi ale zastanow sie raz juz udalo ci sie z nim rozstac... daliscie sobie druga szanse ale nic z tego jak widac nie wyszlo... jakiejkolwiek decyzji bys nie podjela zycze powodzenia

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18529866]
[25.06.2011] 07:54
Eemka
Do kleopatra27... jak narazie trwam w moim postanowieniu... serduszko juz nie boli... ja juz nie mysle... wiem ze dobrze zrobilam... pozdrawiam

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18529867]
[30.06.2011] 00:07
anullka2  anullka2@tlen.pl
Jestesmy juz ponad 3 lata razem mamy malutkiego synka i ten czas zmienił zmienia sie w mały koszmar ciagle cos mu nie pasuje przestał mnie szanowac juz nawet nie chce chodzic na spacerki czepia sie o wszystko wychodzi i wraca o ktorej chce jak pytam gdzie był to odpowiada gowno cie to obchodzi nawet juz sie nie przytulamy a o kochaniu nic nie mowie raz na tydzin jak dobrze pujdzie co mam robic prosze pomozcie

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18547728]
[07.07.2011] 17:38
przyszła mama :)
DZIEWCZYNY !!!
czytam wasze wypowiedzi i chce tylko powiedzieć jednoo JEŚLI FACET WAS NIE SZANUJE TERAZ TO SIE NIE ZMIENI !! Prawdziwemu facetowi który jest nauczony szacunku do kobiet w zyciu nie przyszloby do glowy zeby ublizyc wlasnej dziewczyny , takie rzeczy powinny byc oczywiste choc czasem okazuje sie calkiem inaczej . Mam na to przyklad z wlasnego przypadku .. mam 19 lat i bylam ze swoim chlopakiem ponad rok , po 7 miesiacach bycia razem zaszlam w ciaze i obecnie jestem na poczatki 8 miesiaca ciazy . Moj chlopak potrafil byc dla mnie kochany czuly opiekunczy , ale potrafil tez nie raz doprowadzic mnie do lez . Byl przesadnie zazdrosny uwazal ze na pewno go zdradzam i ciagle wyszukiwal sie oznak zdrady mimo ze ja siedze caly czas z brzuszkiem w domu i wyczekuje na moje malenstwo .. nawet kolezanek nie mam zbyt duzo bo w tym wieku raczej dziewczyny mysla o imprezach niz dzieciach ale on i tak uwazal ze jesli nie teraz to na pewno kiedys go zdradze , mimo ze nigdy bym tego nie zrobila bo bardzo go kochalam i jesli jestem z jedna osoba to tylko ona sie liczy ALE TERAZ DO RZECZY ...
Na poczatku byly tylko dogryzki : ze sie nie szanuje , ze on nigdy nie bedzie mnie szanowal bo na to nie zasluguje , ze pewno sie gdzies r*cham na bokach , ze jestem tak ro@@@ana ze tylko murzynski k*tas by sie nadawal i wiele wiele innych ... zawsze przepraszal ja wybaczalam bylo pieknie jakis czas ale te teksty znowu nawracaly OD KIEDY JESTEM W CIAZY JEST JESZCZE GORZEJ
moze byc kochany przez miesiac byc idealem chlopaka ale pozniej i tak ublizenia wszystko psuja . Nie raz mi powiedzial ze sie pewno k*rwie , ze jakbym zostala sama to bym sie puszczlaa bo wszystkie samotne matki to dzi*ki , nie raz wyzwał mnie od szmat a słowa typu wypier*alaj sa na porzadku dziennym , takze ja stalam sie wobec niego agresywna probujac sie bronic przed jego wyzwiskami nie raz uderzylam go w twarz albo nawet podrapalam ... boje sie ze moje nerwy odbija sie na moim dziecku . ZA KAZDYM RAZEM PRZEPRASZAL PRZYSIEGAL ZE SIE ZMIENI
ale i tak w koncu mi ublizyl i twioerdzil ze ja go do tego prowokuje . Jestem osoba nerwowo tymbardziej teraz kiedy hormony buzuja jak oszalale ale to nie jest powod zeby mowic do mnie dzi*ko , kur*wo czy szma*o . Ostatnio gdy wygarnelam mu ze jest niedojrzaly i ze nie mam jeszcze wyprawki do dziecka i ze jest nie odpowiedzialny to wyzwal mnie od najgorszych ( jak zwykle ) napluł mi w twarz i wypchnal z domu ( przypominam ze jestem w 8 miesiacu ciazy )
I TO BYLO DLA MNIE JAK ZNAK
zakonczylam ten toksyczny zwiazek bo wiem ze mnie niszczy psychicznie bardzo sie przez niego zmienilam ale tez duzo sie nauczylam ... teraz chce moje zycie poswiecic mojemu synkowi na ktorego wyczekuje zbyt duzo nerwow ten maluszek zjadl bedac w moim brzuchu wiec chce mu to wynagrodzic i byc najlepsza mimo ze samotna matka na swiecie Wiec przestrzegam was dziewczyny TACY FACECI SIE NIE ZMIENIAJA jak juz raz ublizy to zrobi to i nastepny ! FACET Z KLASA NIGDY NIE POZWOLILBY SOBIE ZEBY UBLIZYC SWOJEJ KOBIECIE !! Myslcie przyszlosciowo prosze was czy chcialybyscie spedzic cale zycie u boku kogos kto przy kazdej klotni bedzie z was robil szmate ?? chyba nie wartoo .. wiem ze sie kocha wiem ze to boli ja tez z ojcem mojego dziecka mam wiele milych wspomnien i nadal cos czuje ale wiem po tym wszystkim ze nie warto

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18576464]
[08.07.2011] 15:59
ona0000000
jezeli cie tak potraktowal powinnas wyjsc z mieszkania i zerwac, nie czekaj na zmiane. Bedzie coraz gorzej, jezeli wyzywa, poniza i popycha to dojdzie do bicia... bedzie zwalal wine na ciebie.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18580712]
[09.07.2011] 20:59
czarna12235  czarna12235@tlen.pl
Ja mam taką samą sytuację z tym że jestem obecnie z nim w ciązy nie wiem co zrobić ze swoim życiem....ponieważ już na początku czerwca zdecydowałam się na definitywne odejście ,naprawdę byłam silna i twarda ....wiedziałam że nie można tak dalej tolerować takich posunięć z jego strony....byłam twrada cały maj...aż tu nagle okazało się iż dwa mies wcześniej nasza antykoncepcja zawiodła i będę miała z nim dziecko .....:/:/:/:/:/ najlepsze w tym wszystkim jest to że wydaje mi się że jestem na niego skazana gdyż uczę się nie mam żadnych dochodów ...przedemną odtatni rok nauki(ale szkoła nie jest dla mnie problemem bo nie zamierzam jej przerywać) a bez tego hama sobie nie poradzę nie chce mi się żyć ...ma ktoś tak spierdo***ny start w życiu jak ja???

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18585218]
[09.07.2011] 23:01
przyszła mama :)
czarna12235 (11.07.09 20:59):
Ja mam taką samą sytuację z tym że jestem obecnie z nim w ciązy nie wiem co zrobić ze swoim życiem....ponieważ już na początku czerwca zdecydowałam się na definitywne odejście ,naprawdę byłam silna i twarda ....wiedziałam że nie można tak dalej tolerować takich posunięć z jego strony....byłam twrada cały maj...aż tu nagle okazało się iż dwa mies wcześniej nasza antykoncepcja zawiodła i będę miała z nim dziecko .....:/:/:/:/:/ najlepsze w tym wszystkim jest to że wydaje mi się że jestem na niego skazana gdyż uczę się nie mam żadnych dochodów ...przedemną odtatni rok nauki(ale szkoła nie jest dla mnie problemem bo nie zamierzam jej przerywać) a bez tego hama sobie nie poradzę nie chce mi się żyć ...ma ktoś tak spierdo***ny start w życiu jak ja???
Ta sama sytuacja co u mnie jestem w technikum tzn urodze pod koniec sierpnia a w maju mam mature ale na szczescie w szkole dogadalam sie tak ze bede przychodzic na zaliczenia ( bo mam pracujaca mame ktora dodatkowo tez jest w trakcie rozwodu wiec ze wzgledu na prace nie moze zostawac z wnuczkiem ) , a o pieniadze sie nie przejmuj sluchaj alimenty i tak by musial ci placic, dodatkowo zawsze mozesz pisac podania do opieki spolecznej na rozne potrzeby to zawsze moze ci cos wpasc ... Nie badz z nim dla pieniedzy dziewczyno !! na pewno masz rodzine ktora mogla by cie wesprzec a dziecko to nie koniec swiata nie ty pierwsza nie ostatnia jestes mloda dziewczyna i znajdziesz kiedys faceta ktory pokocha i ciebie i dziecko . A nie mysl ze bedzie lepiej ... ja tez tak myslalam przez cala ciaze , byly momenty kiedy bylo naprawde dobrze ale to byly momenty pozniej znowu ublizenia .. tacy ludzie sie nie zmieniaja , jesli cie teraz szanuje to pozniej nie bedzie lepiej uwierz mi ja jestem w 8 miesiacu i moj chlopak potrafil naprawde mnie nie raz strasznie potraktowac .. mysl o dziecku ono czuje wszystko czuje twoje nerwy ja pol ciazy przeplakalam a teraz zaluje bo nie bylo warto . Kiedys ktos madry mi powiedzialZ DOBREGO FACETA PO SLUBIE ROBI SIE TROCHE GORSZY, WIEC CO DOPIERO Z TEGO GORSZEGO... nie warto naprawde bo zniszczy cie psychicznie tak jak ja bylam zniszczona ale przejrzalam na oczy , ja zakonczylam ten zwiazek i ciesze sie ze sa takie fora jak to bo zawsze gdy za nim tesknie wlaczam to forum i mysle o tym ile zla mi wyrzadzil i to daje mi motywacje by nie wrocic mimo ze glupie serce nadal kocha.. a moze to tylko przyzwyczajenie .. czy takie osoby da sie kochac ? dlaczego my kobiety jestesmy tak wrazliwe i tak latwo dajemy sie ranic ! Przez najblizszy czas tylko jeden facet bedzie w moim zyciu , MOJ SYNEK

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18585669]
[11.07.2011] 10:46
czarna12235  czarna12235@tlen.pl
Dziękuję za odpowiedź "przyszła mamo" najlepsze w tym wszystkim jest to że szantażuje mnie tym że odbierze mi dziecko jeżeli nie będę z nim....nawet zerwałam kontakty z koleżankami bo mu to przeszkadzało.....przeraża mnie to że mógłby mi odebrać dziecko...a serce rzeczywiście jest głupie.....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18589975]
[11.07.2011] 11:22
przyszła mama :)
w jaki niby sposób chce odebrać ci dziecko ?? praw rodzicielskich cie nie pozbawi bo trzeba miec ku temu jakis powód a polskie sądy sa przewaznie przychylne w strone matek . Wiec w jaki sposob chce ci odebrac to dziecko ?? Porwie je czy jak ?? Moj chlopak tez mnie nie raz straszyl ze zniszczy mi zycie i takie tam to mu powiedzialam krotko jesli zobacze ze bedzie nachodzil mnie w moim domu czy mi grozil czy szantazowal sprawa idzie na policje i bedzie mial zakaz zblizania do mnie i do dziecka , a nagrac rozmowe czy zachowac smsy to zaden problem .

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18590107]
[11.07.2011] 11:25
przyszła mama :)
a ja tez nie mam już koleżanek i wiem co czujesz bo nawet nie masz komu sie wygadac wyplakac . Sama sie odizolowalam dla niego od wszystkich i teraz zostalam sama jak palec , dobrze ze mam rodzine ktora mnie wspiera

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18590121]
[11.07.2011] 19:20
czarna12235  czarna12235@tlen.pl
Dlatego rodzina to podstawa.....ja również mam wsparcie w rodzinie ale tylko częściowe....zarówno on mnie przekonał do tego że nie poradzę sobie bez niego ,tak samo myśli moja mama....nie mieści jej się to w głowie że mogłabym być samotną matką i w dodatku panna z dzieckiem...jest strasznie despotyczna i władcza...taki ma charakter że sama w to uwierzyłam że tak nie może być abym była sama ...dlatego nie chcę obciążać innych moimi problemami a tym bardziej zwalać im się na głowie aby mi pomagali...na dodatek dałam sobie wmówić że jestem bezradna ..sama też jestem skłonna zrobić wszystko aby tej małej fasolce którą mam pod piersią zapewnić w miarę normalny dom ,rodzinę...napewno nie mógł by mi odebrać dziecka sądownie ponieważ nie jesteśmy nawet małżeństwem...nie wiem nie znam tych wszystkich paragrafów ale wydaje mi się że nie ma takich praw....gdy dotarła do mnie świadomość że będę mamą różne myśli przychodziły mi do głowy w desperacji...aż teraz jest mi wstyd że miałam bardzo złe myśli...to było wywołane szokiem....on nie rozumie tego że wywrócił mi się świat do góry nogami ..moje plany i marzenia odeszły na dalszy plan...myślałam że mam w nim oparcie i mogę się mu wygadać..teraz mnie straszy tym że gdy dzidzia urośnie wszystko jej opowie ..że nie chciałam dziecka i że napewno nie kocham tej małej istotki...z czasem stwierdziłam że muszę teraz żyć dla niego bo to największy skarb na świecie...i pokocham je całym sercem aby być najlepszą matką jaką będę mogła być...ufff jak dobrze się wydagać hihi

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18591637]

    1 «   12 13 14 15 16   » 23 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat