o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Depresja poporodowa - forum eksperckie
 » Odpowiedz na ten temat

Odpowiem na każde pytanie związane z depresją poporodową.

    1 2 3   » 5 Strony tematu:
[13.12.2007] 16:46
expert w tej dziedzinie
Zapraszam.

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[08.01.2008] 23:21
jołeks
wydawje sie ze to wystepuje bardzo czesto

moja znajoma po kilkugodzinnym porodzie wygladala strasznie jeszcze przez miesiac (zmaltretowal ja ten porod), dziecko mialo kolki i wrzeszczalo bez przerwy, ona na nie wrzeszczala zeby sie zamknelo, sytuacja uspokoila sie dopiero po 2-3 miesiacach...

ciekawe co bardziej zniecheca do zycia: trudny porod, zmiana stylu zycia, zmiany w poziomach hormonow?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12006310]
[29.02.2008] 14:58
a_knopek
Po pierwsze depresja to nie jest zniechęcenie do życia samo w sobie, to choroba, której objawem jest złe samopoczucie. Ja 9 miesięcy temu urodziłam moją córkę i dzieki temu, że poród wspominam bardzo pozytywnie ponieważ mój mąż był cały czas obok mnie, a połozna nie pozwoliła mi się niczego bać ani niczym martwić, nie miałam depresji poprodowej. Kolejne miesiące całodobowej opieki nad dzieckiem były tak wyczerpujące, że jedząc trzy razy tyle co mąż schudłam 15 kilo. Do dzisiaj moje dziecko budzi się co godzin lub dwie z placzem wołając o piers (btw odstawiłam j od piersi tydzien temu i teraz płacz jeszcze sienasilil). I były takie noce (i dnie też) kiedy miałam wszystkiego dość, brakowało mi sił, żeby podnieść się z łózka. Zwłaszcza kiedy przyszła sesja (ponieważ jeszcze studiuję), albo praktyki, a teraz jeszcze egzamin z prawa jazdy, a do tego zajmowanie się domem i dzieckiem, to człowiek w pewnym momencie wysiada.
Dlatego warto:
- spać wtedy, kiedy dziecko spi (nie martwiąc sie tym, że naczynia są nie umyte - trudno, nie rozpadną się od tego),
- nie odmawiać, kiedy ktoś z rodziny chce nam pomóc w zajmowaniu się dzieckiem,
- zafundować sobie od czasu do czasu coś miłego (np. aromatyczną kapiel a pianie),
- mówić o tym co nas boli, choćby na forum.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim mamom dużo sił i tej niesamowitej umiejętności funkcjonowania bez snu hih Ala

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12314094]
[04.07.2008] 15:27
iwonciaaaaaaaaaa  czarna12235@tlen.pl
nie wiem jak wygląda depresja poporodowa ale czuje się fatalnie w nocy nie moge spac nie mam na nic sił wszystko mnie złosci stale bym płakała mam nerwo bule stany lękowe nie moge oddychać biore jakieś tam ziłowe syropy na uspokojenie ale nie pomaga w 5 mc schudłam 30 kilo może mam anemie ale jem duzo nie karmie piersia juz rok i nadal mam pokarm a córcia ma 16 mc moze to tarczyca ratunku

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13049404]
[14.07.2008] 09:55
ano właśnie...
iwonciaaaaaaaaaa (08.07.04 15:27):
nie wiem jak wygląda depresja poporodowa ale czuje się fatalnie w nocy nie moge spac nie mam na nic sił wszystko mnie złosci stale bym płakała mam nerwo bule stany lękowe nie moge oddychać biore jakieś tam ziłowe syropy na uspokojenie ale nie pomaga w 5 mc schudłam 30 kilo może mam anemie ale jem duzo nie karmie piersia juz rok i nadal mam pokarm a córcia ma 16 mc moze to tarczyca ratunku


Iwonciiiiaaaa , pojdz do lekarza.........ja przechodziłam strasznie depresję poporodową, nawet dziecka nie chciałam wziąć na rękę a musiałam, wysokie gorączki,dezorientacja,ogromny ból całego ciała i to zobojętnienie na cały świat .........

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13101993]
[23.11.2017] 12:07
[16.07.2008] 00:39
chuda2323  chuda2323@tlen.pl
Iwonciiiiaaaa , pojdz do lekarza.........ja przechodziłam strasznie depresję poporodową, nawet dziecka nie chciałam wziąć na rękę a musiałam, wysokie gorączki,dezorientacja,ogromny ból całego ciała i to zobojętnienie na cały świat .........

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13114539]
[19.09.2008] 10:09
Ann2001
Hmm...no tak , a co począć kiedy mąż, notabene lekarz ignoruje nas od początku..
a_knopek (08.02.29 14:58):
Po pierwsze depresja to nie jest zniechęcenie do życia samo w sobie, to choroba, której objawem jest złe samopoczucie. Ja 9 miesięcy temu urodziłam moją córkę i dzieki temu, że poród wspominam bardzo pozytywnie ponieważ mój mąż był cały czas obok mnie, a połozna nie pozwoliła mi się niczego bać ani niczym martwić, nie miałam depresji poprodowej. Kolejne miesiące całodobowej opieki nad dzieckiem były tak wyczerpujące, że jedząc trzy razy tyle co mąż schudłam 15 kilo. Do dzisiaj moje dziecko budzi się co godzin lub dwie z placzem wołając o piers (btw odstawiłam j od piersi tydzien temu i teraz płacz jeszcze sienasilil). I były takie noce (i dnie też) kiedy miałam wszystkiego dość, brakowało mi sił, żeby podnieść się z łózka. Zwłaszcza kiedy przyszła sesja (ponieważ jeszcze studiuję), albo praktyki, a teraz jeszcze egzamin z prawa jazdy, a do tego zajmowanie się domem i dzieckiem, to człowiek w pewnym momencie wysiada.
Dlatego warto:
- spać wtedy, kiedy dziecko spi (nie martwiąc sie tym, że naczynia są nie umyte - trudno, nie rozpadną się od tego),
- nie odmawiać, kiedy ktoś z rodziny chce nam pomóc w zajmowaniu się dzieckiem,
- zafundować sobie od czasu do czasu coś miłego (np. aromatyczną kapiel a pianie),
- mówić o tym co nas boli, choćby na forum.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim mamom dużo sił i tej niesamowitej umiejętności funkcjonowania bez snu hih Ala


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13479725]
[19.09.2008] 10:20
Ann2001
Wiem ,ze mam depresje..pyatnie co z tym zrobic? Ogolne zniechecenie,nerwowosc, ciagle stany lekowe...strach...Pytanie od czego sie zaczelo? No wlasnie...Porod mialam bardzo ciezki..skonczylo sie cesarskim cieciem po dwoch dniach meczarni..ale to nie byl koniec mojego bolu. Najgorsze nastapilo w domu.Moj mąż..tatuś..hmm jak pisalam lekarz, zostawilmnie sama sobie. Bo powiedzialam cos nie tak. Wiec co sie dziwicie ze mezowie nie bedacy lekarzami maja zle podejscie, nic nie rozumieja jak lekarz ,ktory powinien wiedziec co czuje kobieta po porodzie tak sie zachowal. Pomimo bolu wstawalam do synka, w dzien w nocy...Wiecie, nie lezalam ani godziny w domu..bo moj maz nie odnalazl sie w sytuacji..Boże..jaka ja bylam glupia..Plakalam i wstawalam..pozniej krwotok..komplikacje..I sadzicie ze malzonek mi wspolczul? To sie mylicie..Nadal jest mi ciezko, opiekuje sie synkiem,ale zadaje sobie ciagle pytanie po co? Po co wydalam Go na swiat.."Tatus" odnajduje sie tylko na spacerach...bo wtedy nie trzeba nic robic...i jako dumny tatus, mozna sie pochwalic synem..Co za parodia...Ciagla ignorancja,lekcewazenie..Czy sie boje? Kazdego dnia...Czy mysle o zakonczeniou tego? Tak..zakonczyc definytywnie..Tak, aby przestac sie bac...nic juz nie czuc..Nie myslec...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13479759]
[19.01.2009] 16:24
kasiuńka2009X
Ann2001 (08.09.19 10:20):
Wiem ,ze mam depresje..pyatnie co z tym zrobic? Ogolne zniechecenie,nerwowosc, ciagle stany lekowe...strach...Pytanie od czego sie zaczelo? No wlasnie...Porod mialam bardzo ciezki..skonczylo sie cesarskim cieciem po dwoch dniach meczarni..ale to nie byl koniec mojego bolu. Najgorsze nastapilo w domu.Moj mąż..tatuś..hmm jak pisalam lekarz, zostawilmnie sama sobie. Bo powiedzialam cos nie tak. Wiec co sie dziwicie ze mezowie nie bedacy lekarzami maja zle podejscie, nic nie rozumieja jak lekarz ,ktory powinien wiedziec co czuje kobieta po porodzie tak sie zachowal. Pomimo bolu wstawalam do synka, w dzien w nocy...Wiecie, nie lezalam ani godziny w domu..bo moj maz nie odnalazl sie w sytuacji..Boże..jaka ja bylam glupia..Plakalam i wstawalam..pozniej krwotok..komplikacje..I sadzicie ze malzonek mi wspolczul? To sie mylicie..Nadal jest mi ciezko, opiekuje sie synkiem,ale zadaje sobie ciagle pytanie po co? Po co wydalam Go na swiat..\\\"Tatus\\\" odnajduje sie tylko na spacerach...bo wtedy nie trzeba nic robic...i jako dumny tatus, mozna sie pochwalic synem..Co za parodia...Ciagla ignorancja,lekcewazenie..Czy sie boje? Kazdego dnia...Czy mysle o zakonczeniou tego? Tak..zakonczyc definytywnie..Tak, aby przestac sie bac...nic juz nie czuc..Nie myslec...


hej słuchaj .... twoja depresja bo widac gołym okiem taką masz wynika nie tylko z tytułu urodzenia dziecka. Moim zdaniem powinnaś najpierw uporządkować sobie swój stan nerwowy związany z mężem, który jest totalnie nie odpowiedzialny i nie potrafi stanąć na wysokości zadania ... taki małolat nie obrażając małolatów, które to często lepiej radzą sobie z takimi sprawami .... pomimo wykształcenia które posiada a w dodatku dziedziny w jakiej studiował nie umie zająć się swoją rodziną .... uważaj że nie tylko ty powinnaś powiinaś udać się do psychologa aby się wygadać i powiedzieć o swojej sytuacji ale także on powinien się tam udać .... ale wiem że pewnie to taki cwaniak, że będzie to trudne .... myślę, że zabrakło między wami rozmowy przed porodem co będzie dalej.. jak będzie wygladał dzień z dzidziusiem i podział ról w domu.... polecam ci szczerą ale bardzo spokojną rozmowę z mężem na temat tego co czujesz ..... nie rób niczego pochopnie czego potem nie uda ci się zmienić ,.... nie działaj pod wpływem emocji .... jeżeli spokojna rozmowa nie wystarczy, a mąż nie będzie brał sobie nic do siebie to uważam trwanie w takim związku za patologię .... jest wielu facetów co traktowało by cię inaczej .... trwanie w czymś takim nie wpływa pozytywnie zarówno na ciebie jak i wasze dziecko które zawsze coś z tych chwil zapamięta i napewno to wyczuwa i tym bardziej jest nieznośne .... po wychowaniu tego dziecka jeśli mąż nie zacznie ci pomagać i tak ciągle przy byle kłótni czy okazji będziesz mu to wypominać ..... nie wiadomo jak wtedy potoczą się wasze losy .. moze lepiej puki wcześniej pomyśleć o swojej przyszłości .... ale na początek polecam ci spokojną i szczerą rozmowę z mężem jeżeli choć trochę ma mózgu to postara się zmienic lub w jakim stopniu cię odciążyć od WASZEGO A NIE TWOJEGO TYLKO DZIECKA .... POZDRAWIAM

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14220695]
[24.05.2009] 14:41
MART062
JA LECZĘ SIĘ JUŻ PRAWIE ROK.RAZ JEST LEPIEJ RAZ GORZEJ.JA WOGÓLE NIE CHCIAŁAM SWOJEGO SYNKA.TO JEST POPROSTU KOSZMAR.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14931198]
[22.07.2009] 17:27
renia1507
hej...ja mam tez chyba depresje,ale nie dlatego ze mialam ciezki porod czy cos...kocham to moje dzieciatko nad zycie i nic tego nie zmieni...jestem poprostu zrozpaczona zachowaniem mojego meza:juz w ciazy zaczol mnie olewc,wogole mnie nie przytulal,nie chcial nawet dac buzi-poprostu nawet nie dotykal mnie,nawet za mna nie spal w jednym lozku...teraz gdy juz jestem po porodzie to nadal nie przytula ani nic z tych rzeczy...nawet zaraz po porodzie gdy sie zobaczylismy(przy porodzie nie byl)mnie nie przytulil...jest mi z tym zle,chodze i placze a on nie rozumie mnie wogole-staram mu sie tlumaczyc ale on tak jakby mnie nie sluchal...powiedzialam mu nawet ze jak chce mozemy sie rozwiesc bo to nie ma sensu...jestem zalamana

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15233961]
[31.07.2009] 23:33
g-o-s-i-a86
Cześć!Myślę, że mam depresję poporodową tylko w moim przypadku zaczeła się po poronieniu pierwszego dziecka ale jeszcze mi nie dokuczała. Gdy po 2 dniach męczarni, cudem bez cesarki, urodziłam synka, każdy dzień jest dla mnie koszmarem.Wszystko mnie drażni, jestem ciągle nerwowa,dziecko karmiłam tylko dwa tyg. bo straciłam pokarm, bardzo często płaczę, ciągle czuję strach, nie śpię w nocy, nie mam na nic ochoty, świat jest dla mnie obojętny,staram się cały czas coś robić by nie dręczyły mnie moje okropne myśli.Nie daję rady ...moje dziecko ma już rok a ja ciągle nie mogę obejrzeć głupiej reklamy lub posłuchać muzyki bo zaraz ryczę.MAż stara się mi pomagać ale słabo mu to wychodzi (w słowach tylko dobrze)co wieczór wychodzi do kumpli jak za kawalerki ale chociaż jak żle się już czuje to mi pomaga w przeciwieństwie do teściowej (niestety z nią mieszkam) ona zato strasznie mnie ignoruje, jest samolubna i ciągle w trasie na zakupach.Traktuje mnie jak śmiecia... bo co może dlatego że mój ojciec jest alkocholikiem? to co ja mam z tym wspulnego?Szukam pomocy!!!!kiepsko zaczełam, wiem że muszę pujść do lekarza ale to takie trudne... Chcę się wyprowadzić od teściów i zacząć wszystko od nowa ale pewnie i tak mi nie wyjdzie...oprę się w końcu w psychiatryku...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15276222]
[01.08.2009] 11:41
monilka 84
hej a ja tak w zasadzie to nriewiem czy to depresja poporodowa czy ogolnie depresja bo lekarz to potwierdza bo ja kocham mojego Synusia zajmuje sie nim najlepiej jak moge ale stracilam chec do życia ciężko jest mo cokolwiek robic tylko płakac mi sie chce mam lęki i spac nie moge to jest chyba depresja ale taka ogólna nie poporodowa a objawila sie 1,5 miesiaca po porodzie???????

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15277233]
[01.08.2009] 13:31
g-o-s-i-a86
Tak w zasadzie to ja też nie jestem do końca pewna czy mam depresję poporodową czy ogólną bo zaczeła mi doskwierać po ogulnym wyczerpaniu organizmu 2 miesiące po porodzie kiedy mój kochany synek chorował po szczepieniu i zmianie mleka. Nie spałam wtedy 2 tygodnie i nosiłam go cały czas na rękach bo jak go chciałam położyć to płakał. Oczywiście nikt mi nie pomugł ...Co ja mam z tym zrobić sama niedam rady .... pal licho ze mną ..ale szkoda mojego synka on przezemnie też jest nerwowy... gdzie mam się udać? do lekarza pierwszego kontaktu czy odrazu do psychologa? a może zacząć pić jakieś leki na depresję bez recepty...?co radzicie???POMOCY!!!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15277615]
[03.08.2009] 11:23
monilka84
GOSIU 86 ja tez fatalnie sie czułmam nie miałam rano siły wstac z łózka przeszlam szereg badań u roznych specjalistowi i nic wszedzie wychodzilo ze jestem zdrowa dopiro moj ginekolog po wyslychaniu mnie doszedl do wniosku ze to wyglada na depresje (skoro inni lekarze wykluczyli wszystkie choroby) a ja rano nie mialam sily wstac z łózka moglam przeplakac caly dzien i nie mialam sily wykonywac najprostszych czynnosci ja poszlam najpierw do psychologa porozmawiał wysłuchal i odesłał do psychiatry gdyz stwierdził ze bez lekow przeciwdepresyjnych sie nie obędzie.Tam nie trzeba skierowania poprostu idziesz i sie rejestrujesz ja od 3 dni po 2 tygodniach brania lekow czuje wyraźna poprawe jeśli masz jakieś pytanka napisz na moj nr GG 4852573

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15285082]
[25.08.2009] 12:22
karlik78
CZY DEPRESJA PO PORODOWA MOŻE OBJAWIAĆ SIE W INNY SPOSÓB OPISZE W JAKI ....NAJPIERW WSTĘP ....SĄ MAŁŻEŃSTWEM 2 LATA ,SPOTYKALI SIE 4 LATA PRZED SŁUBEM ROK PRZED SŁUBEM ONA STRACIŁA OJCA KTÓRY UMARŁ NA RAKA MNIEJ WIĘCEJ W TYM SAMYM CZASIE JEJ BRATOWA URODZIŁA DZIECKO W 6 MIESIAĆU KTÓRE PRZEŻYŁO 1 ROK W STRASZNYCH MĘCZARNIACH W SZPITAŁU I ZMARŁO .POTEM BYŁ ŚLUB ...PO ROKU ZASZŁA W CIĄŻE KTÓRĄ PRAKTYCZNIE CAŁĄ PRZELEŻAŁA I MARTWIŁA SIĘ O ŻYCIE DZIECKA A ON W TYM CZASIE PRACOWAŁ NA WYJEŹDZIE I BYWAŁ W DOMU W WEEKENDY WIĘC PRAKTYCZNIE NIE WIEDZIAŁ W JAKIM STRESIE BYŁA PRZEZ 9 MIESIECY ZAJMOWALI SIĘ NIĄ JEJ BABCIA I MAMA. MIEDZY CZASIE MATKA JEGO MIAŁA AMPUTACJĘ PIERSI I CHEMIOTERAPIE.

PO URODZENIU DZIECKA PRZEZ CESARSKIE CIĘCIE PRZEZ MIESIĄC BYŁO JESZCZE NORMALNIE.ON STRACIŁ PRACĘ NA WYJEŹDZIE I ZNALAZŁ NA MIEJSCU MIESZKAŁ JUZ W DOMU CAŁY CZAS I ZACZĘŁY SIE PROBLEMY ONA CAŁKOWICIE JEGO ODTRĄCIŁA I SWOJA MIŁOSC PRZELEŁA NA DZIECKO PRZESTALI WSPÓŁŻYĆ PRZYTULAC SIE ROZMAWIAĆ KAZDA ROZMOWA KONCZY SIE AWANTURĄ Z JEJ STRONY RAZ WYRZUCIŁA GO Z DOMU PO TYGODNIU WRÓCIŁ BO MIAŁO BYC JUZ DOBRZE POJECHALI RAZEM NA WEEKEND A ONA PŁAKAŁA ZA DZIECKIEM SKOŃCZYŁO SIE AWANTURĄ ZABRONIŁA KONTAKTÓW JEGO RODZICÓW Z DZIECKIEM.CAŁY CZAS OBAWIA SIE ŻE KTOŚ Z RODZINY JEGO CHCE JEJ ZABRAC DZIECKO I ZROBIC Z NIEJ WARIATKE(CHOCIAZ NIE JEST TO WOGÓLE PRAWDA) PO 2 TYGODNIACH ON NIE WYTRZYMAŁ CIĄGŁYCH AWANTUR I PRETENSJI I WYPROWADZIŁ SIE ZNOWU CAŁA MIŁOŚC MIĘDZY NIMI WYGASŁA .....TO CHODZI O MOJEGO BRATA....I TERAZ WŁAŚNIE MAM PYTANIE CZY MOŻE TO BYĆ OBJAW DEPRESJI PO PORODOWEJ DZIECKO MA 4 MIESIĄCE I POMIMO TEGO ŻE WSZYSCY JA SKREŚLILI MOŻE TRZEBA JEJ POMÓC I URATOWAC TO MAŁŻEŃSTWO MOŻE WIDZIMY TYLKO JEJ WADY I JAK KRZYWDZI MOJEGO BRATA A NIE WIDZIMY ŻE JEST CHORA I MOZE POTRZEBOWAĆ FACHOWEJ POMOCY WYSTARCZY TERAPIA I LEKI I WSZYSTKO WRÓCI DO NORMY ...CO O TYM SĄDZICIE ....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15387910]
[12.09.2009] 18:50
landra
witam, dwa tygodnie urodzilam drugie dziecko corke, mam tez 2,5 letniego synka...po urodzeniu placze jak bobr, i przeraza mnie wzija wychowaczwa. z synem tez tak mialam, ponadto jak zaszlam w ciaze bylam przerazona bo syn kiepsko spal w nocy, teraz niby spi ale jest zazdrosny o siostre i wcale mnie nie slucha, robi na przekor, jedynie meza slucha. maz pomaga mi ale nie czuje od niego tej bliskosci ktora chyba potrzebuje woli spedzac dzien poza domem z synem albo na silowni lub z kolegami....czuje sie przygnebiona i mimo ze mam mnostwo kolezanek ktore maja dzieci to ja nie moge sobie przetkumaczyc ze bedzie ok....jak zmienic to myslenie zebym tak w dolku sie nie czula...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15485055]
[11.10.2009] 13:54
MiLka P
jestem zwykla dziewczyna lecz czesto rodzice traktuj moja siostre lepiej n mnie krzycza kaza uczyc sie tak dobrze jak kona mimo ze nie mam tkich zdolnosci za kazdym razem jestem porownywana i mam kary za to ze nie jestem tka jak ona ... to straszne

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15618464]
[02.11.2009] 09:30
marsie
Zastanawiam się czy mam depresję poporodową...szczerze powiedziawszy boję się iść do lekarza i tego, że powie mi, ze przesadzam. Weszłam na to forum, ale widzę, że macie dziewczyny dużo większe problemy niż ja- a zwłaszcza te z mężami- bardzo współczuję. Także jeśli ktoś jest w stanie mi pomóc w diagnozie-będę wdzięczna.
Wyczytałam na jednej stronie, że najbardziej typowe objawy depresji poporodowej to:

* smutek bez powodu
* płaczliwość
* drażliwość
* zmienność nastrojów
* nerwowość
* niepokój, napady paniki
* zmęczenie, brak energii
* zaburzenia łaknienia i snu
* spowolnienie intelektualne i pogorszenie pamięci
* trudności w koncentracji
* obojętność lub ciągłe zamartwianie się dzieckiem
* niska samoocena
* uczucie beznadziejności i bezradności
Może nie mam za dużych problemów ze snem ani mocno nie zamartwiam się o dziecko, ale reszta jak najbardziej się zgadza.
Mój synek ma 5 miesięcy- stwierdzam, że po porodzie czułam się zdecydowanie lepiej psychicznie niż teraz. Nigdy nie przepadałam za dziećmi i tak jest teraz (inaczej jest z moim synem- jest bo jest i trzeba się nim zająć, więc nie boję się go tak bardzo jak innych dzieci). Poza tym nie mam do niego kompletnie cierpliwości- dziękuję Bogu, że mało płacze- bo jeśli już się zdarzy, że mały marudzi to wytrzymuję 5 min po czym wychodzę z domu, żeby mu krzywdy nie zrobić ze złości. Wracam jak się trochę uspokajam. Nie żal mi też go gdy tak rozpacza i strasznie się zanosi od płaczu. Tatuś nie wytrzymuje i przytula synka, mówiąc że jestem wyrodną matką- oczywiście w żartach- bo co do męża to nie powinnam narzekać. Opiekuje się małym i mi pomaga.
Ale powiedzmy sobie szczerze- faceci nie widzą takich rzeczy jak gorsze samopoczucie drugiej osoby- takie rzeczy widzą kobiety.
Co do innych objawów to oprócz przygnębienia, płaczliwości dzień w dzień z byle powodu (albo bez powodu- raz się popłakałam, bo przypomniało mi się, że w nocy chciało mi się pić!), jestem bardzo nerwowa- choćby malutka aluzja, złe słowo- a ja wpadałam w furię. Widzę, ze jestem okropnie nieznośna.
Również schudłam- obecnie mam lekką niedowagę- to akurat widzą wszyscy- ale myślą, że się odchudzałam, a przyczyna tego jest inna- wiadomo jaka.
Nie potrafię nawet porozmawiać o tym z mężem, bo wiem, że bym się od razu popłakała i nic bym nie powiedziała.
Wszyscy naokoło człowieka dobijają- przyczyna tego też jest taka (tak przypuszczam), że jeszcze przed porodem byłyśmy w centrum uwagi, każdy się o nas troszczył i dbał, ale kiedy pojawiło się dziecko, nikt już matki nie zauważał. Co z tego, że nikniemy w oczach, wyglądamy jak cień człowieka, padamy na twarz- jak jest słodkie bebe, które trzeba wyściskać i rozpieszczać- apotem matka bimbaj się z rozpieszczonym bachorem!
To najbardziej mnie przygnębia i doprowadza do szału po czym oczywiście ryczę- i tak co dzień.
Często myślę o tym, ze lepiej by było, gdyby nie było maleństwa....
Co do porodu- był średni 18h- inne miały gorzej, z tym że jestem bardzo wrażliwa na ból więc nie miałam czegoś takiego jak piszę dużo kobiet "gdy zobaczysz swoje dziecko, to od razu zapomnisz o bólu"- g...no prawda. Jak nareszcie wycisnęłam brzdąca z siebie byłam szczęśliwa że to już koniec, a nie że go "nareszcie "widzę. Jak go zmierzyli i opatulili i dali to od razu oddałam go mężowi (był przy porodzie i dzielnie mi towarzyszył- pomoc nieoceniona- tylko taki minus- jak wyłam z bólu to chciało mu się ze mnie śmiać!), a dziecko oddałam mężowi bo mnie właśnie zszywali i myśleli że jak dostanę dziecko to nie będę myśleć o zszywaniu (taa, jasne). Potrzymałam go chwilę i stwierdziłam, że wole się skupić nad tym co robi lekarz z moim kroczem.
5 miesięcy po porodzie nie mogę oglądać nic związanego z ciążą a nie daj Boże o porodzie- jak już widzę zwiastun w TV to od razu przełączam, ciągle przypomina mi się poród i to jak cierpiałam, nie moge patrzeć na kobiety w ciąży bo mam mieszane uczucia i chce mi się płakać- wiem co je czeka...
Czuję się fatalnie i nie wiem czy chce mieć kolejne dziecko....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15727534]
[02.11.2009] 09:43
marsie
Zapomniałam jeszcze dodać- co do więzi z dzieckiem- odczuwam, ze jej nie ma i nie różni się od więzi z innymi ludźmi. Syn nie reaguje na mnie jakoś radośnie i inaczej niż na innych- bardziej się cieszy gdy widzi dziadków czy babcie- to jeszcze bardziej odbiera mi chęci do zajmowania sie nim.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15727575]
[09.11.2009] 21:48
ZALAMANA MAMA
ja urodzilam 2 miesiace temu synka,ciaza byla zagrozona,porod straszny,od mniej wiecej miesiaca nie daje sobie rady sama ze soba,synka kocham nad zycie ale to co sie ze mna dzieje to masakra.wali mi sie wszystko,moje malzenstwo,moje zycie,stalam sie strasznie zazdrosna do tego stopnia,ze grzebie wszedzie mezowi-w telefonie,komputerze,portfelu,wszedzie widze zdrade-zaznaczam ze nie mam powodow zeby tak myslec,nie umie zaakceptowac siebie-wczasie ciaze wcalnie nie przytylam-jestem puszysta wiec to bylo ok-ale po ciazy zostaly mi straszne rozstepy,maz powtarza ze mu nie przeszkadzaja aja nie umie patrzec na siebie,mam zmienne nastroje,raz sie smieje za chwile placze,maz mi powiedzial ze nie ma juz sily i ze rozwalam malzenstwo,potrzebuje pomocy.......

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15768411]
[15.11.2009] 00:19
lubunia
Ann2001 (08.09.19 10:20):
Wiem ,ze mam depresje..pyatnie co z tym zrobic? Ogolne zniechecenie,nerwowosc, ciagle stany lekowe...strach...Pytanie od czego sie zaczelo? No wlasnie...Porod mialam bardzo ciezki..skonczylo sie cesarskim cieciem po dwoch dniach meczarni..ale to nie byl koniec mojego bolu. Najgorsze nastapilo w domu.Moj mąż..tatuś..hmm jak pisalam lekarz, zostawilmnie sama sobie. Bo powiedzialam cos nie tak. Wiec co sie dziwicie ze mezowie nie bedacy lekarzami maja zle podejscie, nic nie rozumieja jak lekarz ,ktory powinien wiedziec co czuje kobieta po porodzie tak sie zachowal. Pomimo bolu wstawalam do synka, w dzien w nocy...Wiecie, nie lezalam ani godziny w domu..bo moj maz nie odnalazl sie w sytuacji..Boże..jaka ja bylam glupia..Plakalam i wstawalam..pozniej krwotok..komplikacje..I sadzicie ze malzonek mi wspolczul? To sie mylicie..Nadal jest mi ciezko, opiekuje sie synkiem,ale zadaje sobie ciagle pytanie po co? Po co wydalam Go na swiat..\"Tatus\" odnajduje sie tylko na spacerach...bo wtedy nie trzeba nic robic...i jako dumny tatus, mozna sie pochwalic synem..Co za parodia...Ciagla ignorancja,lekcewazenie..Czy sie boje? Kazdego dnia...Czy mysle o zakonczeniou tego? Tak..zakonczyc definytywnie..Tak, aby przestac sie bac...nic juz nie czuc..Nie myslec...


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15796391]
[15.11.2009] 01:07
lubunia
g-o-s-i-a86 (09.08.01 13:31):
Tak w zasadzie to ja też nie jestem do końca pewna czy mam depresję poporodową czy ogólną bo zaczeła mi doskwierać po ogulnym wyczerpaniu organizmu 2 miesiące po porodzie kiedy mój kochany synek chorował po szczepieniu i zmianie mleka. Nie spałam wtedy 2 tygodnie i nosiłam go cały czas na rękach bo jak go chciałam położyć to płakał. Oczywiście nikt mi nie pomugł ...Co ja mam z tym zrobić sama niedam rady .... pal licho ze mną ..ale szkoda mojego synka on przezemnie też jest nerwowy... gdzie mam się udać? do lekarza pierwszego kontaktu czy odrazu do psychologa? a może zacząć pić jakieś leki na depresję bez recepty...?co radzicie???POMOCY!!!


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15796593]
[25.11.2009] 09:01
bronx555
Witam, Bardzo proszę o jakąś poradę. Mamy 4 tygodniową córeczkę, dziecko jak każde inne jest dość płaczliwe kolki itp, jednak moje dziewczyna przestaje sobie chyba z tym powoli rodzić, kilka razy widziałem jak trzęsie dzieckiem, brzydko się do niego odzywa a nawet krzyczy. Usłyszałem również słowa wypowiedziane w złości że czasami żałuje.Czy to jest depresja? jak sobie z tym radzić, czy potrzebujemy pomocy specjalisty?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15848461]
[25.11.2009] 12:01
lolekkinia
witam chcialabym sie poradzic bardziej doswiadczonych co mi jest, czy jest to depresja czy baby blus po porodzie bo sama juz nie wiem???
ogolnie porod przeszlam dobrze a rodzilam 13.11.2009 wszystko w ciagu tygodnia sie zagoilo i juz mnie nic nie boli problem mialam tylko z piersiami skostnialy mala sie nie najadala i przeszlam na butelke.ogolnie to cale dnie mi przesypia budzi sie tylko do karmnienia, w nocy wlasciwie tez jest znosnie bo budzi sie ok 3 razy a jeden to takia dluzsza przerwa w spaniu na 2 godz ale pozniej zasypia i dziecka nie ma. ale ze mna jest cos nie tak caly czas jestem przygnebiona i smutna, na poczatku troche plakalam ale teraz nie, mam jadlowstret zmuszam sie do zjedzenia 3 posilkow dziennie, zle sypiam bardzo czujnie i plytko bo budze sie z kazdym poruszeniem lub jeknieciem malej chociaz wiem ze spi ,jest najedzona i nic jej nie jest, nie ciesz mnie zajmowanie sie dzieckiem najchetniej wszystko zepchnelabym na meza, ktory oczywiscie bardzo mnie wspiera zajmuje sie mala.czasami mysle ze moglabym wyjsc z domu albo oddac mala komus zebym ja nie musiala sie nia zajmowac to jest straszne bo ja ja kocham ale odwrocila ona moje zycie do gory nogami lubilam dlugo spac zyc bez zobowiazan a tu nagle takie cos caly czas tyrzeba myslec o dziecku.naprawde nie wiem jak sobie poradzic z tymi myslami mam bardzo durze wsparcie u siostr i rodziny jakby mogli to by wskoczyli za mna w ogien ale co z tego jak ja sie tak parszywie czuje czy to mi minie??chcialabym sie porzadnie wyspac za dnia jak mala spi a nie moge zasnac!!!i to mnie najbardziej wku......!ze nie moge spac.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15849179]
[03.12.2009] 15:03
mag-98
lolekkinia (09.11.25 12:01):
witam chcialabym sie poradzic bardziej doswiadczonych co mi jest, czy jest to depresja czy baby blus po porodzie bo sama juz nie wiem???
ogolnie porod przeszlam dobrze a rodzilam 13.11.2009 wszystko w ciagu tygodnia sie zagoilo i juz mnie nic nie boli problem mialam tylko z piersiami skostnialy mala sie nie najadala i przeszlam na butelke.ogolnie to cale dnie mi przesypia budzi sie tylko do karmnienia, w nocy wlasciwie tez jest znosnie bo budzi sie ok 3 razy a jeden to takia dluzsza przerwa w spaniu na 2 godz ale pozniej zasypia i dziecka nie ma. ale ze mna jest cos nie tak caly czas jestem przygnebiona i smutna, na poczatku troche plakalam ale teraz nie, mam jadlowstret zmuszam sie do zjedzenia 3 posilkow dziennie, zle sypiam bardzo czujnie i plytko bo budze sie z kazdym poruszeniem lub jeknieciem malej chociaz wiem ze spi ,jest najedzona i nic jej nie jest, nie ciesz mnie zajmowanie sie dzieckiem najchetniej wszystko zepchnelabym na meza, ktory oczywiscie bardzo mnie wspiera zajmuje sie mala.czasami mysle ze moglabym wyjsc z domu albo oddac mala komus zebym ja nie musiala sie nia zajmowac to jest straszne bo ja ja kocham ale odwrocila ona moje zycie do gory nogami lubilam dlugo spac zyc bez zobowiazan a tu nagle takie cos caly czas tyrzeba myslec o dziecku.naprawde nie wiem jak sobie poradzic z tymi myslami mam bardzo durze wsparcie u siostr i rodziny jakby mogli to by wskoczyli za mna w ogien ale co z tego jak ja sie tak parszywie czuje czy to mi minie??chcialabym sie porzadnie wyspac za dnia jak mala spi a nie moge zasnac!!!i to mnie najbardziej wku......!ze nie moge spac.
czesć to co piszesz to tak jak bym siebie widziała urodziłam córeczkę zdrową i śliczną ale ten codzienny obowiazek całodobowej opieki nad nią mnie dobija jestem coraz bardziej smutna i płaczliwa to chyba też depresja ciesze się jak mała śpi i mogę coś zrobić koło siebie a jak się budzi to mam już wszystkiego dosyć nie wiem czy decyzja o dziecku była słuszna jak na razie to mnie nie cieszy .prosze napiszci kiedy przejdzie ta niechęć ????????

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15889131]
[08.03.2010] 10:05
dodusSZ
renia1507 (09.07.22 17:27):
hej...ja mam tez chyba depresje,ale nie dlatego ze mialam ciezki porod czy cos...kocham to moje dzieciatko nad zycie i nic tego nie zmieni...jestem poprostu zrozpaczona zachowaniem mojego meza:juz w ciazy zaczol mnie olewc,wogole mnie nie przytulal,nie chcial nawet dac buzi-poprostu nawet nie dotykal mnie,nawet za mna nie spal w jednym lozku...teraz gdy juz jestem po porodzie to nadal nie przytula ani nic z tych rzeczy...nawet zaraz po porodzie gdy sie zobaczylismy(przy porodzie nie byl)mnie nie przytulil...jest mi z tym zle,chodze i placze a on nie rozumie mnie wogole-staram mu sie tlumaczyc ale on tak jakby mnie nie sluchal...powiedzialam mu nawet ze jak chce mozemy sie rozwiesc bo to nie ma sensu...jestem zalamana


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [16362053]
[08.03.2010] 10:29
dodusSZ
bronx555 (09.11.25 09:01):
Witam, Bardzo proszę o jakąś poradę. Mamy 4 tygodniową córeczkę, dziecko jak każde inne jest dość płaczliwe kolki itp, jednak moje dziewczyna przestaje sobie chyba z tym powoli rodzić, kilka razy widziałem jak trzęsie dzieckiem, brzydko się do niego odzywa a nawet krzyczy. Usłyszałem również słowa wypowiedziane w złości że czasami żałuje.Czy to jest depresja? jak sobie z tym radzić, czy potrzebujemy pomocy specjalisty?
hej niestety to objawy depresji poporodowej jesli mozesz to na poczatek spróbuj jej sam pomoc wiecej rozmawiaj pomagaj powiedz jej ze zajmiesz sie tewraz przez 2 czy nawet 3 godzinki dzieckiem a ona niech troszke odpocznie troszke sie przespi mów jej czesto jak ja kochasz jak pieknie wyglada przytulaj jak naj czesciej zrób jakis mały drobny prezent tak bez okazji przygotuj kompiel z duza iloscia piany moze do tego aromatyczne swiece..... staraj sie jak najwiecej jej pomagac mi to pomogło a przede wszystkim szczere rozmowy wiem cos o tym bo mam 4 miesieczna córeczke i jeszcze miesiac temu miałam a raczej przechodziłam to samo naszczescie mój mąż zauważył to w pore i teraz oboje cieszymy sie z każdego sukcesu naszej małej pociechy powodzenia mam nadzieje ze to pomoże bo jeśli nie to bedzie wam potrzebna bardziej fachowa pomoc......

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [16362134]
[16.03.2010] 09:00
aniabytom
witam.
mam 5 miesięcznego synka czy depresja poporodowa może wystąpić trzy miesiące po porodzie?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [16402390]
[22.03.2010] 21:03
ziel_ziel
karlik78 (09.08.25 12:22):
CZY DEPRESJA PO PORODOWA MOŻE OBJAWIAĆ SIE W INNY SPOSÓB OPISZE W JAKI ....NAJPIERW WSTĘP ....SĄ MAŁŻEŃSTWEM 2 LATA ,SPOTYKALI SIE 4 LATA PRZED SŁUBEM ROK PRZED SŁUBEM ONA STRACIŁA OJCA KTÓRY UMARŁ NA RAKA MNIEJ WIĘCEJ W TYM SAMYM CZASIE JEJ BRATOWA URODZIŁA DZIECKO W 6 MIESIAĆU KTÓRE PRZEŻYŁO 1 ROK W STRASZNYCH MĘCZARNIACH W SZPITAŁU I ZMARŁO .POTEM BYŁ ŚLUB ...PO ROKU ZASZŁA W CIĄŻE KTÓRĄ PRAKTYCZNIE CAŁĄ PRZELEŻAŁA I MARTWIŁA SIĘ O ŻYCIE DZIECKA A ON W TYM CZASIE PRACOWAŁ NA WYJEŹDZIE I BYWAŁ W DOMU W WEEKENDY WIĘC PRAKTYCZNIE NIE WIEDZIAŁ W JAKIM STRESIE BYŁA PRZEZ 9 MIESIECY ZAJMOWALI SIĘ NIĄ JEJ BABCIA I MAMA. MIEDZY CZASIE MATKA JEGO MIAŁA AMPUTACJĘ PIERSI I CHEMIOTERAPIE. PO URODZENIU DZIECKA PRZEZ CESARSKIE CIĘCIE PRZEZ MIESIĄC BYŁO JESZCZE NORMALNIE.ON STRACIŁ PRACĘ NA WYJEŹDZIE I ZNALAZŁ NA MIEJSCU MIESZKAŁ JUZ W DOMU CAŁY CZAS I ZACZĘŁY SIE PROBLEMY ONA CAŁKOWICIE JEGO ODTRĄCIŁA I SWOJA MIŁOSC PRZELEŁA NA DZIECKO PRZESTALI WSPÓŁŻYĆ PRZYTULAC SIE ROZMAWIAĆ KAZDA ROZMOWA KONCZY SIE AWANTURĄ Z JEJ STRONY RAZ WYRZUCIŁA GO Z DOMU PO TYGODNIU WRÓCIŁ BO MIAŁO BYC JUZ DOBRZE POJECHALI RAZEM NA WEEKEND A ONA PŁAKAŁA ZA DZIECKIEM SKOŃCZYŁO SIE AWANTURĄ ZABRONIŁA KONTAKTÓW JEGO RODZICÓW Z DZIECKIEM.CAŁY CZAS OBAWIA SIE ŻE KTOŚ Z RODZINY JEGO CHCE JEJ ZABRAC DZIECKO I ZROBIC Z NIEJ WARIATKE(CHOCIAZ NIE JEST TO WOGÓLE PRAWDA) PO 2 TYGODNIACH ON NIE WYTRZYMAŁ CIĄGŁYCH AWANTUR I PRETENSJI I WYPROWADZIŁ SIE ZNOWU CAŁA MIŁOŚC MIĘDZY NIMI WYGASŁA .....TO CHODZI O MOJEGO BRATA....I TERAZ WŁAŚNIE MAM PYTANIE CZY MOŻE TO BYĆ OBJAW DEPRESJI PO PORODOWEJ DZIECKO MA 4 MIESIĄCE I POMIMO TEGO ŻE WSZYSCY JA SKREŚLILI MOŻE TRZEBA JEJ POMÓC I URATOWAC TO MAŁŻEŃSTWO MOŻE WIDZIMY TYLKO JEJ WADY I JAK KRZYWDZI MOJEGO BRATA A NIE WIDZIMY ŻE JEST CHORA I MOZE POTRZEBOWAĆ FACHOWEJ POMOCY WYSTARCZY TERAPIA I LEKI I WSZYSTKO WRÓCI DO NORMY ...CO O TYM SĄDZICIE ....

To chyba oczywiste. Postaw się w jej sytuacji. Ona potrzebuje pomocy a nie odtrącenia. Pisząc te słowa chyba sama doszlas do takiego wniosku(mam nadzieje).

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [16434721]
[30.03.2010] 21:49
gusia1983
Witam ja nie wiem co to jest ta cała depresja ale zemna tez dzieje sie cos nie tak moj synek ma 7 miesiecy a ja zachowuje sie od jakiegoś czasu bardzo dziwnie krzycze na niego złosci mnie jak płacze a potem płacze i go przepraszam dostaje sie tez mojemu mezowi ktory bqardzo sie stara mi pomagac ale mi ciagle mało mysle ze to tez samotnosc mieszkamy w miescie gdzie nie mam znajomych ani rodziny maz pracuje a ja całe dnie jestem sama bardzo sie martwie swoim zachowaniem

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [16471060]

    1 2 3   » 5 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat