o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Związki: wszystko na temat
 » Odpowiedz na ten temat

Mam żonę a Kocham inną Kobietę co robić ............

    1 2 3   » 5 Strony tematu:
[07.11.2007] 09:25
charlie_rz
Zaczeło się niewinnie od lużnej znajomości, po niedługim czasie wylądowaliśmy w łóżku , namietny romans , szalone wypady na wekendy. Mielismy z tym skończyć w pierwszej wersji w lutym potem w czerwcu. I tak to się ciagnie do dziś. Ja mam zonę ona jest wolna. Jest przepiekną młodą kobietą która w zyciu sama sobie radzi. Zakochałem się z niej po uszy , ale mam dzieci których nie chcę zranić i dlatego nie planuje narazie rozwodu się z żoną. Chce aby dzieci miały oboje rodziców. Ponadto moi rodzice chyba nie przezyli by tej wiadomosci Związek z moją kochanką jest bardzo burzliwy , co jakiś czas mówi mi ze musi mieć faceta tylko dla siebie , oddala się odemnie spotyka się w tym czasie z innymi , a potem znów wraca , znów szalony sex,wyjazdy i tak w kółko. Teraz już doszło do tego ze nie śpię po nocach tylko myślę o niej i jestem strasznie zazdrosny o te ze w tym czasie romansuje z innymi facetami. Sam nie wiem co ja mam z sobą zrobić

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[07.11.2007] 09:30
jonashh
To częsta sytuacja.Myślę że nie ma na to mądrej recepty.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11602154]
[07.11.2007] 09:46
kameleon24
Ciężka sprawa. Myślę że z czasem będzie coraz gorzej bo Twoja kochanka będzie potrzebowała stabilizacji a skoro ty nie będziesz jej mógł tego zapewnić to ona będzie szukać partnera na stałe. Co nie znaczy że zakończy kontakty z Tobą. Ale Tobie może być jak widzę bardzo cieżko żyć ze swiadomością że śpisz ze swoją żoną podczas gdy ona kocha się z jakimś poznanym facetem zwłaszcza że na miejscu tego faceta mógłbyś być Ty. Zresztą musisz sobie też zadać pytanie czy kochasz żonę czy pożądasz ją jak dawniej ?? I co się takiego stało że znalazłeś sobie kochankę ?? Przypadek czy może czegoś brakowało ci w małżeństwie ??

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11602205]
[07.11.2007] 10:23
charlie_rz
Tak właśnie mówi ze potrzebuje stabilizacji i męża w łóżku dlatego umawia się z innymi. A dlaczego doszło do tego trudne pytanie , zoną moja była do tej pory tą pierwszą i jedyną z którą się kochałem. Zaczeła mnie traktować jak faceta który tylko ma zadanie utrzymywać rodzinę. Ciagłe wydzieranie się na mnie , cały czas coś jej nie pasuje , prawie zero uczucia już do mnie a sex to moze dla niej nie istnieć. Ale w stosunku do wychowania dzieci nie mogę jej nic zarzucić kocha je dba o nie , dba o dom. Kochanka to całkiem inna bajka przedsiębiorcza, zaradna , młoda, piękna przy niej dopiero poznałem co to znaczy sex i jaką przyjemność można z tego czerpać. Mam dopiero trzydzieści kilka lat i chciałbym coś z życia jeszcze mieć.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11602323]
[07.11.2007] 10:37
kameleon24
W jakimś sensie to rozumiem. Każdy w końcu ma potrzebę akceptacji i bycia kimś ważnym dla kogoś. Jak widzę żona chyba sie zachłysnęła tym że Ciebie już "ma" niejako na własność. Że teraz to już i tak jej nie umkniesz i że nie musi się starać. Trochę to smutne ale można sie natknąć coraz częściej na wypowiedzi z których wynika że przedmałżeńska sielanka po zawarciu małżeństwa przeradza sie w stagnację. Małżonkowie albo jeden z małżonków przestaje się starać, drugi sie stara ale widząc brak efektów zaczyna odczuwać naturalną potrzebę zapełnienia emocjonalnej i fizycznej luki kimś innym. I potem dochodzi do takich sytuacji.
Z tego co czytam to widzę że naprawdę jesteś nią (kochanką) oczarowany tylko że widzisz ona też na Ciebie nie będzie czekać w nieskończoność, też potrzebuje kogoś na "wciąż" a nie tylko sporadycznie. Pewnie w jakimś momencie będzie chciała Ciebie tylko dla siebie i wtedy ty będziesz musiał podjać decyzję czy zostać z żoną z którą chyba łączą cie już dzieci tylko czy jednak spróbować związku z nią. Trudna sprawa. Chyba nie ma jednoznacznej recepty. To jest chyba jedna z tych sytuacji, z których nie ma idealnego wyjścia. Zawsze ktoś ucierpi.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11602374]
[01.08.2014] 07:44
[07.11.2007] 10:53
charlie_rz
Od kilu miesiecy już pyta się czy się rozwiodę z żoną czy nie . Ja jej mówię ze NIE , choć chyba sam tego nie jestem pewien. Znam ją tylko ok 11 miesięcy według mnie to trochę za krótko abym był na 100% pewny ze ona mnie naprawdę Kocha. I ze po kilku miesiącach nie wymieni mnie na inny model. Przez jej życie przewineło się już kilku facetów z którymi była na powżnie ,a ja miałem do tej pory tylko jedną i nie jestem w stanie zrozumieć kobiety i wyczytać w jej myslach co naprawdę ona mysli. Ja ją KOCHAM bardzo i jak chodzi na randki z innymi facetami to mało nie oszaleję. Ja potem mówi mi ze mnie kocha będąć z innym facetem wczesniej czy mówi prawdę

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11602462]
[07.11.2007] 11:22
kameleon24
Rozum Ci podpowiada żeby zostać z żoną a serce żeby odejść do kochanki. Z jednej strony już ustabilizowane życie bez fajerwerków. Z drugiej strony szaleństwo o jakim marzysz i jakiego chcesz doznać. Faktycznie 11 to nie jest znowu aż tak duży staż żeby rezygnować z małżeństwa dla kochanki. A jeśli chodzi o jej zachowanie to hmm nie wiem czemu tak robi że mówi że kocha Ciebie a potem umawia się z innymi. Może to jest jej sposób na zapełnienie sobie pustki gdy Ciebie nie ma. A może ona po prostu Cię zwodzi i jak będziecie razem tez będzie cię zdradzać. Tak naprawdę nie wiadomo co nią kieruje. Zreszta ona pewnie też pewnie zakłada że nie odejdziesz od żony więc szuka sobie tez faceta takiego na stałe. Może po prostu ją zapytaj czemu tak robi i powiedz że Ciebie to boli i że szalejesz z zazdrości o nią gdy spotyka sie z innym facetem.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11602579]
[07.11.2007] 11:51
charlie_rz
Ja wiem o tym ze szuka faceta na stałe bo cały czas mi o tym mówi tylko dlaczego spotykając się z innymi , wraca do mnie i mówi ze mnie Kocha , czy kobieta może mówić kilu naraz facetom ze ich Kocha ?? a jesli nie to co im mówi "słuchaj spotykam się z tobą chcę wyjść za maż i mieć z tobą dziweczynkę bo bardzo o niej marzę ale kocham innego ??

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11602737]
[07.11.2007] 11:54
nie_prawniczka
charlie_rz (07.11.07 11:51):
Ja wiem o tym ze szuka faceta na stałe bo cały czas mi o tym mówi tylko dlaczego spotykając się z innymi , wraca do mnie i mówi ze mnie Kocha , czy kobieta może mówić kilu naraz facetom ze ich Kocha ?? a jesli nie to co im mówi "słuchaj spotykam się z tobą chcę wyjść za maż i mieć z tobą dziweczynkę bo bardzo o niej marzę ale kocham innego ??

a ja ci powiem jedno. ciekawe jak bys sie czul gdyby to twoja zona miala ten romans? nie czyn drugiemu co tobie nie miłe. A ta cala kochanka sie po prostu toba bawi i to nic nie ma wspolnego z miloscia tak jak ty to nazywasz

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11602751]
[07.11.2007] 12:01
charlie_rz
nie_prawniczka (07.11.07 11:54):
charlie_rz (07.11.07 11:51):
Ja wiem o tym ze szuka faceta na stałe bo cały czas mi o tym mówi tylko dlaczego spotykając się z innymi , wraca do mnie i mówi ze mnie Kocha , czy kobieta może mówić kilu naraz facetom ze ich Kocha ?? a jesli nie to co im mówi "słuchaj spotykam się z tobą chcę wyjść za maż i mieć z tobą dziweczynkę bo bardzo o niej marzę ale kocham innego ??

a ja ci powiem jedno. ciekawe jak bys sie czul gdyby to twoja zona miala ten romans? nie czyn drugiemu co tobie nie miłe. A ta cala kochanka sie po prostu toba bawi i to nic nie ma wspolnego z miloscia tak jak ty to nazywasz
Tak się składa ze zona też miała romans tylko on wyjechał za granicę i się skończyło

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11602784]
[07.11.2007] 12:01
kameleon24
No właśnie może być też tak że ona się Tobą bawi. To byłoby jakieś wytłumaczenie tej całej sytuacji. Ale z drugiej strony skoro facet może kochać więcej niż jedna kobietę to i kobieta może kochać więcej niż jednego mężczyznę. Jedno jest pewne musisz sie dobrze nad tym zastanowić i upewnić czy uczucia kochanki są szczere.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11602790]
[07.11.2007] 12:04
nie_prawniczka
charlie_rz (07.11.07 12:01):
nie_prawniczka (07.11.07 11:54):
charlie_rz (07.11.07 11:51):
Ja wiem o tym ze szuka faceta na stałe bo cały czas mi o tym mówi tylko dlaczego spotykając się z innymi , wraca do mnie i mówi ze mnie Kocha , czy kobieta może mówić kilu naraz facetom ze ich Kocha ?? a jesli nie to co im mówi "słuchaj spotykam się z tobą chcę wyjść za maż i mieć z tobą dziweczynkę bo bardzo o niej marzę ale kocham innego ??

a ja ci powiem jedno. ciekawe jak bys sie czul gdyby to twoja zona miala ten romans? nie czyn drugiemu co tobie nie miłe. A ta cala kochanka sie po prostu toba bawi i to nic nie ma wspolnego z miloscia tak jak ty to nazywasz


Tak się składa ze zona też miała romans tylko on wyjechał za granicę i się skończyło

no to pogratulowac, fajne tolerancyjne małżeństwo tworzycie

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11602805]
[07.11.2007] 12:05
nie_prawniczka
kameleon24 (07.11.07 12:01):
No właśnie może być też tak że ona się Tobą bawi. To byłoby jakieś wytłumaczenie tej całej sytuacji. Ale z drugiej strony skoro facet może kochać więcej niż jedna kobietę to i kobieta może kochać więcej niż jednego mężczyznę. Jedno jest pewne musisz sie dobrze nad tym zastanowić i upewnić czy uczucia kochanki są szczere.

a jesli sa szczere to co, zostawi dla niej zone i dzieci?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11602809]
[07.11.2007] 12:13
betka-betka
A według mnie nie ma na to złotego środka ale coś trzeba postanowić. Albo zostajesz z zoną i zrywasz definitywnie z kochanką, albo rozstajesz się z żoną. W tej sytuacji na pewno nie ma rozwiązania, w którym by był i wilk syty i owca cała. Ale jakąś decyzję musisz postanowić. Piękna kobieta podoba się oczom, dobra kobieta - sercu. Pierwsza jest Klejnotem, druga Skarbem, więc dlaczego tylu facetów ugania się za jednym klejnotem, zamiast zdobywać cały skarb?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11602858]
[07.11.2007] 12:14
charlie_rz
nie_prawniczka (07.11.07 12:05):
kameleon24 (07.11.07 12:01):
No właśnie może być też tak że ona się Tobą bawi. To byłoby jakieś wytłumaczenie tej całej sytuacji. Ale z drugiej strony skoro facet może kochać więcej niż jedna kobietę to i kobieta może kochać więcej niż jednego mężczyznę. Jedno jest pewne musisz sie dobrze nad tym zastanowić i upewnić czy uczucia kochanki są szczere.

a jesli sa szczere to co, zostawi dla niej zone i dzieci?


I to jest właśnie mój problem czy dzieci kiedyś mi wybaczą ze odszedłem dla innej, bo one niczemu nie są winne.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11602867]
[07.11.2007] 12:18
kameleon24
nie_prawniczka (07.11.07 12:05):
kameleon24 (07.11.07 12:01):
No właśnie może być też tak że ona się Tobą bawi. To byłoby jakieś wytłumaczenie tej całej sytuacji. Ale z drugiej strony skoro facet może kochać więcej niż jedna kobietę to i kobieta może kochać więcej niż jednego mężczyznę. Jedno jest pewne musisz sie dobrze nad tym zastanowić i upewnić czy uczucia kochanki są szczere.

a jesli sa szczere to co, zostawi dla niej zone i dzieci?


Sam nie wiem co zrobi autor tematu. Ale cokolwiek nie zrobi to i tak ktoś pozostanie nieszczęśliwy. Jak zostanie to on sam może do końca życia będzie sobie wyrzucał że czegoś nie zrobił. A jeśli odejdzie to pewnie żona tak wielce nie ucierpi skoro zaznała już smaku zdrady. Najbardziej ucierpią dzieci. I tak źle i tak niedobrze.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11602886]
[07.11.2007] 12:27
a pomyślał ktoś
o atmosferze w jakiej żyja teraz dzieci?
przecież one czują, że między rodzicami jest nie tak jak powinno być.
myślę, że Twoja żona któregoś dnia zdecyduje odejść od Ciebie. kobiety zwykle na dłuższą metę nie potrafią żyć tak nijako. i tylko zastanów się, czy wtedy nie będzie za późno.
sceptycznie widzę to wszytsko i myślę, że stracisz i żone i kochankę.
tylko dlatego, że mężczyźni są bardzo niezdecydowani.
że decydują się za późno na cokolwiek.

może trzeba coś stracić, by oprzekonać się jak barzo było waqżne?....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11602934]
[07.11.2007] 13:35
_Living_on_the_edge
...ona też postąpiła nierozsądnie, zadając się z żonatym facetem. I bardzo dobrze robi, że wciąż poszukuje partnera, bo nie jesteś dla niej żadną partią. Oczywiście "ogierem" tylko do łóżka
Nawet nie chce mi się pisać o Tobie, założycielu tematu. Czy nie usprawiedliwiasz się tym, że piszesz o żonie źle Cię traktującej, nieczułej, nie lubiącej seksu, i tak dalej? A Ty co zrobiłeś, żeby tak nie było? Najłatwiej wylądować w łóżku z inną, takich jak Ty jest masę. Szczerze mówiąc, każda żona może w pewnym sensie "przegrać" z kochanką. Codzienność, kłopoty, dzieci, choroby, brak pieniędzy, to jest to, co mogła już z Tobą przejść +to, że ma być przy tym wciąż namiętna, wciąż pociągająca, nienasycona w seksie i tak dalej. Idziesz na łatwiznę, chłopie i dostaniesz przy najbliższej okazji nauczkę. W przyrodzie nic nie ginie.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11603274]
[07.11.2007] 13:55
prawde ci powiem
ja też powiem, że autor tematu idzie na łatwiznę. Sam się wpakowałeś w tą sytuację i teraz jest Ci ciężko. Rozwód to zły pomysł. Zły dlatego, że skreślasz dzieci na całe życie, a nie masz żadnej pewności, że z tą nową wszystko będzie się układało.
Dziecku nie da się wyjaśnić, że to nie przez nie ten rozwód, że je mimo wszystko dalej będziesz kochał itp itd. Po prostu się nie da. A ta nowa? Też wyobraża sobie, że oto rzucisz rodzinę i skreślisz całą przeszłość i od tej pory będziesz tylko jej. Problem w tym, że w waszym życiu dalej będą Twoje dzieci i będziesz się z nimi spotykał, o nich mówił, a ona tego nie zniesie. Zwłaszcza, że sama też będzie chciała mieć dzieci, a Ty już nie, bo po co skoro już masz i widzisz jaki to problem.

Zresztą z kobietami tak już jest - na początku znajomości wszystko świetnie się układa, zwłaszcza w łóżku. Przypomnij sobie początki z żoną. Problem w tym, że po kilku latach stałego związku kobiety strasznie się zmieniają. Zaczynają wiecznie się czepiać, a seks mógłby dla nich nie istnieć. Dlatego nie obiecuj sobie, że z tą nową wszystko będzie super, bo ona też jest kobietą i każda z nich przechodzi ten proces.

Możesz za to uratować małżeństwo i będziesz dzięki temu szczęśliwy. Odzyskasz dziewczynę, z którą brałeś ślub i którą nosiłeś na rękach. Nie da się tego zrobić z dnia na dzień, ale po kilku miesiącach pracy to się uda. Potrzebujesz poradni dla małżeństw i tyle, bo póki co wszystko się sypie, a największym błędem ludzi jest zawsze czekanie "aż wszystko się samo poukłada"...

Oczywiście najłatwiej jest pójść do kochanki i mieć rodzinę w d... ale po kilku latach takiego życia wszyscy wpadają w depresję.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11603363]
[07.11.2007] 14:52
charlie_rz
Na brak pieniędzy zona nie może narzekać , choroby odpukać jak do tej pory nie gnębią jej ani dzieci, kłopoty ma każdy itd. Idę na łatwiznę możliwe każdy w zyciu chce aby mu było lepiej. Wpadlismy w wieku bardzo młodym i miałem nadzieje ze z wiekiem się jakoś ułoży. Mamy odmienne haraktery ona domatorka i jedyną jej rozrywką jest pojechać w niedziele do swoich rodziców, a ja muszę być ciagle w ruchu. Nawet znajomi się zaczynają od nas odwracać bo jej ciagle nic nie pasuje , nigdzie nie wyjdzie na żadną imprezkę , spotaknie czy nawet na basen czy choćby raz na jakiś czas na dyskotekę lub zabawę.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11603713]
[07.11.2007] 14:54
...stracona pozycja...
No tak. Żona najgorsza. Wyrzuć ją na śmietnik.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11603717]
[07.11.2007] 15:13
co Ty gadasz
...stracona pozycja... (07.11.07 14:54):
No tak. Żona najgorsza. Wyrzuć ją na śmietnik.


Myślę, że spłycasz po prostu. Problemy załozyciela tematu mają też inni ludzie. Można zamknąc oczy i nie widzieć, ale w wielu małżeństwach tak właśnie jest( nie musi być od razy kochanka czy kochanki).
Czasem tylko pojawienie się kogoś trzeciego otwiera oczy, robi sie bilansy, świadomie dostrzega się problem.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11603809]
[07.11.2007] 15:41
Alexik
Widzę, że temat się rozkręca... Serdecznie pozdrawiam autora postu i życzę aby znalazł pomyślne rozwiązanie. Pozostałych moich przedmówców również pozdrawiam i chcę powiedzieć, że niestety w życiu każdy ma swój przysłowiowy krzyż czy jak to by nie nazwać problem do rozwiązania ( nauczenia się, poczucia jakie emocje temu towarzyszą czy też przerobienia). Jedni z nas mają problemy z pracą, inni z piciem a jeszcze inni problemy sercowe. Oczywiście niektórzy mają wszystkie powyższe. Sądzę, że najważniejsze w tym jest to aby próbować zrozumieć drugiego człowieka (nie oceniając go), ale przede wszystkim zmienić siebie i własny sposób myślenia do niektórych spraw. W obecnym świecie pokus jest wiele. Ale myślę, tak jak mówili moi przedmówcy, zrobić bilans zysków i strat. Spojrzeć z poziomu ducha a nie tylko ciała. Podobno miłość ci wszystko wybaczy...., ale niestety takową miłość trzeba wysyłać w świat i nią emanować. Jak wiecie nie jest to łatwe. A kto mówił, że będzie łatwo. W naszej ziemskiej szkole wspierajmy się razem, doradzajmy a nie oceniajmy i wyszydzajmy, bo niestety co dla niektórych jest błahostką (np. zdrada bo nigdy do nie niej nie dojdzie wg nich) a dla drugich udręka i nieustanna walka aby to zwalczyć. Pozdrawiam....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11603934]
[07.11.2007] 16:47
_myśliciel_
Alexik (07.11.07 15:41):
Widzę, że temat się rozkręca... Serdecznie pozdrawiam autora postu i życzę aby znalazł pomyślne rozwiązanie. Pozostałych moich przedmówców również pozdrawiam i chcę powiedzieć, że niestety w życiu każdy ma swój przysłowiowy krzyż czy jak to by nie nazwać problem do rozwiązania ( nauczenia się, poczucia jakie emocje temu towarzyszą czy też przerobienia). Jedni z nas mają problemy z pracą, inni z piciem a jeszcze inni problemy sercowe. Oczywiście niektórzy mają wszystkie powyższe. Sądzę, że najważniejsze w tym jest to aby próbować zrozumieć drugiego człowieka (nie oceniając go), ale przede wszystkim zmienić siebie i własny sposób myślenia do niektórych spraw. W obecnym świecie pokus jest wiele. Ale myślę, tak jak mówili moi przedmówcy, zrobić bilans zysków i strat. Spojrzeć z poziomu ducha a nie tylko ciała. Podobno miłość ci wszystko wybaczy...., ale niestety takową miłość trzeba wysyłać w świat i nią emanować. Jak wiecie nie jest to łatwe. A kto mówił, że będzie łatwo. W naszej ziemskiej szkole wspierajmy się razem, doradzajmy a nie oceniajmy i wyszydzajmy, bo niestety co dla niektórych jest błahostką (np. zdrada bo nigdy do nie niej nie dojdzie wg nich) a dla drugich udręka i nieustanna walka aby to zwalczyć. Pozdrawiam....

z kobietą źle , ale bez kobiety jeszcze gorzej i tak mężczyzna ma całe życie , a założycielowi tematu współczuję 2 kobiety to już tylko mogą go do obłędu doprowadzić

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11604261]
[07.11.2007] 20:15
ta trzecia
Na poczatku chce podziekowac Wszystkim którzy zainteresowali sie tym tematem i staraja sie pomóc
Moze zaczne od tego, ze rok temu poznajac najwspanialszego Faceta pod słońcem nie wiedziałam, ze jest zonaty! Nasza znajomosc polegała na codzienny "klikaniu", komunikatory, telefony ale niegdy nie umowione spotkanie, przy pierwszym (idac na nie jak na skrzydłach, w końcu umówił sie ze mna TEN JEDYNY , widac, ze zakochałam sie od pierwszego wejzenia) poznałam prawde, ma zone! Zaniemówiłam ale za kilka minut patrzac na Faceta moich marzeń pomyslałam, jak On mógł, nie nosił obraczki, nie wiedziałam, ze zako@@@e sie w zonatym facecie!!! Poprostu tego nie wiedziałam!!! A pozniej...sami juz wiecie... Co jest dziś? dziś pragne stabilizacji, pragne cudownej córeczki, pragne by mój partner patrzył na nią jak rosnie i słyszał po raz pierwszy jak Jego dzicko powiedziało pierwsze słowo....
Nie chce by zaistniała sytuacja, boje sie jej, ze spedzamy wszyscy miły wieczór w domu a nagle telefon od byłej zony i matki dzieci, przyjedz jestes nam potrzebny! Dlaczego umawiam sie na "randki" z innymi?
Tak mocno pragne tego, by miec normalna rodzine, by wiecej nie zasypiac samej po to by znowu samej sie obudzic...ZROZUMCIE MNIE BŁAGAM!!! TY TEZ MNIE ZROZUM KOCHANIE!!! Ciegle szukam prawdziewgo szczescia a to jest włąsnie RODZINA prawdziwa RODZINA! Dlaczego po takich "randkach" wracam zawsze do Ciebie? własnie dlatego, ze KOCHAM!!! Ale musze myslec o Tobie, zonie, dzieciach i sobie, jest nas tu za duzo chodz mam cicha nadzieje, ze kiedys uda nam sie stworzyc ten dom i tu zwróccie uwage na fakt, ze była bym sie w stanie poswiecic dla Jego dzici mimo, ze nigdy nie bede ich matka, ta własnie obawa pcha mnie to tego bym szukała nadal...
A czy kocham prawdziwe?
Zawsze wracam do Ciebie jak....bumernag...Kochanie....zawsze....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11605574]
[08.11.2007] 04:25
Gosia1111
Musisz coś wybrać ja trwałam w takim związku, tzn. z kochankiem przez 5 lat. On miała żonę ale był na każde moje zawołanie. Liczyłam na niego i nigdy się nie zawiodłam. Ale wiedziałam że nigdy od niej nie odejdzie. Wielu naszych wtajemniczonych znajmomych mówiło, że spotkaliśmy się za późno, pewnie i tak było. Ale teraz już tego nie ma. Mam wspaniałego męża którego kocham. On był na moim ślubie. Płakał.Powiedział że będzie zawsze gdybym go potrzebowała. Ja powiedziałam, że nie odezwę się nigdy choćby nie wiem co się działo. I chociaż bywa różnie nawet nie myślę żeby do niego zadzwonić.
Dlatego zastanów się gdzie jest twoje miejsce. Przecież przez całe życie nie możesz szaleć, ale też nie możesz tkwić w związku z którego nic nie czerpiesz. Decyzja należy do ciebie nikt za ciebie jej nie podejmie.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11607716]
[08.11.2007] 11:38
Edii123
Zastanów się dobrze zanim podejmiesz jakąś decyzję. Pamiętaj że kobietom nie można ufać. Jak teraz już potrafi umawiać się z innymi to myślisz ze zmieni to się jak się dla niej rozwiedziesz. Kobieta ma taką naturę ze sama nie wie czego chce. Od czasów pierwotnych ma instynkt samozachowaczy tak ukształtowany iż pójdzie za facetem który w danej chwili zapewni jej większe poczucie bezpieczeństwa i zapewni godne życie. Tak naprawdę to ty jesteś dla niej facetem na przeczekanie , aż pozna tego z którym zwiąże się. Próbuje z innymi i jak jej nie wychodzi to wraca do ciebie do czasu aż pozna następnego. Ty jesteś dla niej pionkiem którego sobie przestawia na swojej szachownicy. Nie wierz kobiecie która mówi ze cię kocha a umawia się z innymi. Oczywiście większość kobiet poczuje się tym zaraz obrażona ale taka jest niestety prawda. Kobiecie nigdy nie dogodzisz , kupujesz jej różę raz w miesiącu to ci powie ze mógłbyś częściej , kupujesz raz w tygodniu to ci powie ze jesteś nie orginalny itd. Pamiętaj na forum jest większość kobiet i one zawsze będą po jej stronie . Im się wydaje że tylko one są pokrzywdzone bo głośno lamentują , a niestety facet cierpi bardziej niż one tylko o tym głośno nie mówi. Wszystkie kobiety całe życie się skarzą ze ich boli , ze są chore itp. Faceci dużo mniej, ale to facet wcześniej umiera od kobiety. Trzymaj się i nie podejmuj pochopnej decyzji

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11608641]
[08.11.2007] 12:34
_living on the edge_
...Edi123 - w takim razie to działa w obie strony - nie można wierzyć żonatemu mężczyźnie, gdy mówi o miłości do innej kobiety.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11608924]
[08.11.2007] 12:46
...stracona pozycja...
co Ty gadasz (07.11.07 15:13):
...stracona pozycja... (07.11.07 14:54):
No tak. Żona najgorsza. Wyrzuć ją na śmietnik.


Myślę, że spłycasz po prostu. Problemy załozyciela tematu mają też inni ludzie. Można zamknąc oczy i nie widzieć, ale w wielu małżeństwach tak właśnie jest( nie musi być od razy kochanka czy kochanki).
Czasem tylko pojawienie się kogoś trzeciego otwiera oczy, robi sie bilansy, świadomie dostrzega się problem.

...nie, to ironia.
Oczywiście że takie problemy mają i inni. Zgadzam się, że ktoś inny może zmienić sytuacje w związku.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11608979]
[08.11.2007] 13:45
Edii123
_living on the edge_ (07.11.08 12:34):
...Edi123 - w takim razie to działa w obie strony - nie można wierzyć żonatemu mężczyźnie, gdy mówi o miłości do innej kobiety.


On się spotyka z jedną kobietą a nie z kilkoma to można mu wierzyć ze kocha i chyba nie szuka innej

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11609379]
[08.11.2007] 13:58
_living_ on_the_edge
Edii123 (07.11.08 13:45):
_living on the edge_ (07.11.08 12:34):
...Edi123 - w takim razie to działa w obie strony - nie można wierzyć żonatemu mężczyźnie, gdy mówi o miłości do innej kobiety.

On się spotyka z jedną kobietą a nie z kilkoma to można mu wierzyć ze kocha i chyba nie szuka innej

...można. Ale nie trzeba. Kobiety lubią słuchać, jak to są kochane, jakie dla nich szaleństwa się popełnia i tak dalej. Może mówi jej to tylko po to, aby mieć fajny seks, skąd wiesz?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11609452]

    1 2 3   » 5 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat