o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Wegetarianizm
 » Odpowiedz na ten temat

wegetarianizm- skutki prowadzące do choroby

    1 2
[28.10.2007] 12:36
ullala333
Byłam wegetarianką i dobrze wiem co to znaczy.
Odżywiałam się normalnie, tzn. tak, aby zaspokoić wszytskie (głownie białkowe) potrzeby mojego organizmu.
Trwało to 2 lata.
W pewnym momencie znacznie osłabłam, leżałam tygodniami w łóżku totalnie osłabiona. Często miałam tzw.zaślepienia wzłaszcza kiedy wstawałam z łóżka.
Nie wiedziałam co mi jest, zrobiłam badanie krwi- wszytsko wyszło pomyślnie.
Byłam na wykończaniu, moja mama namówiła mnie żebym spróbowała zjeść chociaż kawałek ryby.
Zjadłam, chociaż brało mnie na wymioty, zmuszałam się potwornie.
Znosiłam przy tym katusze.
Po kilku dniach znacząco odzyłam
Teraz normalnie funkcjonuję, chociaż bardzo często jem ryby..

Moj problem polega na tym, że wciąż jestem osłabiona, nie mam w sobie energii, trudno jest mi się skupić. Njgrosze jest to że z trudem przychodzi mi nauka, a jestem w klasie maturalniej.
Chcę zrezygnować z tej diety. Nie jestem dzięki niej szczęsliwa, a ona odbiera mi jakiekolwiek chęci do życia. Uważam że jedzenie jest po to żeby żyć, a nie życie po to, aby jeść, więc nie jestem zdania że gdybym bardziej dbała o jedzenie i ściśle tego przestrzegała byłoby wszytsko w porządku..
Nie potrafię przyswoic do siebie mysli, że mogłabym zjeść chociażby kurczaka

Otaczam się również w środowisku wegetariańskim, co dużo mówi..
Wiem równiez, że wszytskie hasła promujące wegetarianizm są pustymi hasłami dla wzajemnego wsparcia!

Bardzo prosze o szczerą poradę, a nie o hasła typu: jestem wegetarianką od 5 lat, kocham to i nie potrafiłabym zabić zwierzatka...

Dla mnie jest to utopia.

Pomocy

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[01.11.2007] 19:26
wegetarianka od 20 lat
Trochę bez sensu jest twoja wypowiedź. Czujesz potrzebę jedzenia mięsa, to jedz ile wlezie. Twój problem polega jednak na tym, że bardzo chcesz jeść mięso, bo w wegetarianizm nie wierzysz, ale nie masz odwagi przyznać się do tego w swoim środowisku. Stąd pewnie te urojone problemy ze zdrowiem. Dlatego też szukasz potwierdzenia dla swojej decyzji na forum.

Moja rada: olej swoje "środowisko" i jedz to, na co masz ochotę. Zmuszanie się do wegetarianizmu jest bez sensu. Jeśli na początku Cię obrzydza, to spróbuj od małych kawałeczków zatopionych w dużej ilości czegoś innego.

Powodzenia.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11568048]
[02.11.2007] 00:35
Ożywczy
Witam Ullala333
Spożywałaś siemie lniane, sezam, orzechy i inne nasiona roślin oleistych.
Podaj jadłospis.
Polecam forum: http://wegedzieciak.pl

Pozdr.
Ożywczy

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11570330]
[03.06.2008] 20:10
Amens
Idź do wegetariańiskiego lekarza. Nie wierzę, że nie jedzenie mięsa może osłabiać...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12868005]
[24.06.2008] 12:28
nasia
ja jestem weganką i co z tego

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12988545]
[23.08.2014] 21:10
[13.07.2008] 13:36
Kulka 73
Byłam wegetarianką (nie weganką, spożywałam jaja, mleko, ryby) przez 3 lata. Powiem krótko - nie wyszło mi to na dobre. Po problemie ze zdrowiem włączyłam drób i jest OK. Nie gryzie się to też z moim sumieniem, bo nie uważam, aby kura była wartościowszą istotą niż tuńczyk.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13097421]
[24.07.2008] 22:30
mm30
Zrobiłś badana na serce?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13163756]
[26.07.2008] 22:59
Kokietka*
Jestem wegetarianką. Osobiście jednak nie traktuję swoich 'upodobań' jako dietę. To raczej moja własna decyzja.
Tak jak i Twoja.
Jeśli chcesz to zmienić to zrób to. Nie kieruj się tym iż 'otaczasz się w środowisku wegetariańskim'. Zadaj sobie proste pytanie:
Czy bardziej cenisz sobie swoje własne samopoczucie, czy zdanie innych osób?

Na mój wegetarianizm większość bliskich reaguje sceptycznie, a nawet krytycznie. Mimo tego nie zamierzam z tego rezygnować.
Chyba, że odczuję nagłą potrzebę
To wyłącznie Twój wybór.

Powodzenia.
Pozdrawiam. '...Żeby z Nią być, muszę na to zasłużyć...'

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13173577]
[04.08.2008] 17:09
agusia123a  agusia123a@tlen.pl
ja nie jem mięsa od jakiś 16 lat i jest mi z tym dobrze. Ale nie jem nie z racji poglądów tylko dlatego, że mi mięso śmierdzi.Nie na widzę go dotykać nienawidzę sklepów mięsnych a już w szczególności jak nie mają klimy. Wiem kiedy mięso jest zepsute zapach wyczuję na odległość. A najgorzej jest jak gotuję zupę pierwszy zapach gotowanego mięsa i bierze mnie na wymioty nie na widzę go bo śmierdzi. Ale żeby była jasność jem to co na nim przyrządzone tzn. zupy sosy i to tyle. Mam wielką i długoletnią anemię z niedoboru żelaza ale chyba sie też do tego przyzwyczaiłam i nie zwracam większej uwagi na skutki uboczne jakie mi się przytrafiają. Nie jem go nadal ani pasztetów kiełbas mięs no i do tego dochodzi ubogi apetyt na nabiał unikam białego sera jogurtów mleka itp. nie mam na nie ochoty!!!W rodzinie tylko ja nie jem mięsa.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13215106]
[19.11.2008] 23:52
Agatak
Nie jedzenie mięsa może osłabiać. Jestem wegetarianką od 9 lat, mam niedobór żelaza i witaminy B12, mój lekarz za głowę się złapał jak zobaczył moje wyniki... Zawroty głowy są u mnie na porządku dziennym. Pomimo tego nie mam zamiaru rezygnować z tej diety.Jestem wegetarianką nie dlatego że panuje \"moda\" na wegetarianizm, że być wegetarianinem jest trendy. Kocham zwierzęta - wszystkie - nie tylko psy i koty, również kury czy świnki,wszystkie są moimi przyjaciółmi, a ja przyjaciół nie jadam. Niedobory żelaza uzupełniam tabletkami. Mięsa nie zjem nigdy. Pozdrawiam wszystkich myślących jak ja

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13858522]
[20.11.2008] 18:12
Ożywczy
Zamiast zwalać na wegetartianizm to podaj swój dotychczasowy tygodniowy jadłospis.
Polecam zapoznać się z opracowaniem lekarza wegańskiego:
Jak zostać zdrowym weganinem?
http://www.animal-liberation.pl/index.php?d= 378

Ja swój podałem na innym forum wegetariańskim
Zobacz portal i forum:
http://wegetarianie.pl

Pozdro.
Ożywczy

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13862742]
[16.01.2009] 13:10
tośkaXD666
Od ponad dwóch lat nie jadam mięsa i ryb. Niedawno (kilka miesięcy temu) zrezygnowałam również z jajek... Nie mam problemów z koncentracją i nie odczuwam braku tych pokarmów, jednak znacznie przytyłam. Nie przejmuję się swoją sylwetką, tylko chorobami wynikającymi z utrzymywania takiej diety. Proszę o ważne uwagi na podstawie własnych doświadczeń.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14203215]
[07.12.2010] 16:49
była wegetarianka
Byłam ponad 10 lat wegetarianką. Od dwóch tygodni jem mięso.
I czuję ,że wracam do życia.
Pomimo,że starałam się zdrowo odżywiać, ciagle miałam niedobór energii, totalny brak koncentracji, osłabione i wypadajace włosy pomimo stosowania tylko naturalnych szamponów. Od kilku dni zaczynam odczuwać napływ energii - nie pamiętam, kiedy tak się czułam. Myślę,że każdy człowiek jest inny. I dlatego niektórzy ludzie dobrze się czują jeśli nie jedzą mięsa. Pewnie nie wszyscy tolerujemy w jednakowym stopniu witaminy i minerały znajdujące się w pożywieniu. To,że 2 osoby jedzą białko roślinne pochodzące z tego samego źródła nie oznacza,że te same dwie osoby jednakowo je przyswoją. Ja tylko żałuję,że tak późno to zrozumiałam.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17526566]
[17.12.2010] 15:36
HomoSapiensSapiens
Wegetarianizm jest wymysłem pewnych ludzi, którzy chcą wiele lat ewolucji zmienic w ciagu jednego zycia.sprawa ma się tak ,że białko roślinne jest prawdę mówiąc (żeby nie mówić bezużyteczne) mało użyteczne.rośliny zawierają inne ważne dla życia składniki.białko pełnowartosciowe czyli zawierające pełen profil aminokwasowy to białko które pochodzi ze zwierząt.nie ważne czy to mleko,ser,mięśnie czy narządy wewnętrzne.tam jest wszystko.bardzo dobrym źródłem białka są jaja ponieważ zawierają nie "fragmenty" zwierząt ale całe zwierzę.ryby są doskonałym źródłem białka ,które jest czyste i nie urosło na paszy itd.mówiąc krótko.jesteśmy wszystkożerni i zgodnie z instynktem jesteśmy w stanie dobrać sobie pokarm.jeżeli masz ochotę na czerwone mięso to z czegoś to wynika np z niedoboru żelaza.nie chodzi mi tu o wmawianie komuś głupot tylko o uświadomienie ,że jeżeli chodzi o białko to jedynie białko pełnowartościowe jest wartościowe .dlaczego antylopa zdycha podczas pogoni z murzynem??bo wcina liscie i ma słabe serce,tak jak no królik.nie jest w stanie zbudować zdrowego ciała z samych liści.tyle jezeli chodzi o białko.Węglowodany to chyba to co każdemu smakuje... Węglowodany jak najbardziej z roślin.energia pochodzi ze słońca.winogrona,owsianka,ziemniaki,ryż.tu się nie ma co rozpisywać.najwazniejsze to żeby nie uważać cukru rafinowanego za coś dobrego.a tłuszcze również te roślinne są dobre chociaż tłuszcz rybi jest również zdrowy.na temat odżywiania i czegoś z nim nie związanego czyli jedzenia można pisać bardzo długo.dla kogoś kto nie chce brać pod uwagę faktów wegetarianizm nadal będzie kultem oraz czymś co wywyższa pseudoroślinożerców od bestialskich stworzeń jedzących inne stworzenia.Na takie tematy zagorzali wegetarianie powinni poczytać.nie chciałbym zmuszać nikogo do jedzenia krwistej wątróbki albo języków ale mniej brutalne jest jedzenie ryb które nie bez powodu upodobali sobie np. sportowcy.długo by gadać.pozdrawiam wszystkich-tych co się ze mną zgadzają oraz tych którzy mnie potępiają.smacznego. gg7104764

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17574956]
[14.02.2011] 13:13
m2011
"ullala333
Byłam wegetarianką i dobrze wiem co to znaczy.
Odżywiałam się normalnie, tzn. tak, aby zaspokoić wszytskie (głownie białkowe) potrzeby mojego organizmu.
Trwało to 2 lata.
W pewnym momencie znacznie osłabłam, leżałam tygodniami w łóżku totalnie osłabiona. Często miałam tzw.zaślepienia wzłaszcza kiedy wstawałam z łóżka.
Nie wiedziałam co mi jest, zrobiłam badanie krwi- wszytsko wyszło pomyślnie.
Byłam na wykończaniu, moja mama namówiła mnie żebym spróbowała zjeść chociaż kawałek ryby.
Zjadłam, chociaż brało mnie na wymioty, zmuszałam się potwornie.
Znosiłam przy tym katusze.
Po kilku dniach znacząco odzyłam
Teraz normalnie funkcjonuję, chociaż bardzo często jem ryby.. Moj problem polega na tym, że wciąż jestem osłabiona, nie mam w sobie energii, trudno jest mi się skupić. Njgrosze jest to że z trudem przychodzi mi nauka, a jestem w klasie maturalniej.
Chcę zrezygnować z tej diety. Nie jestem dzięki niej szczęsliwa, a ona odbiera mi jakiekolwiek chęci do życia. Uważam że jedzenie jest po to żeby żyć, a nie życie po to, aby jeść, więc nie jestem zdania że gdybym bardziej dbała o jedzenie i ściśle tego przestrzegała byłoby wszytsko w porządku..
Nie potrafię przyswoic do siebie mysli, że mogłabym zjeść chociażby kurczaka Otaczam się również w środowisku wegetariańskim, co dużo mówi..
Wiem równiez, że wszytskie hasła promujące wegetarianizm są pustymi hasłami dla wzajemnego wsparcia! Bardzo prosze o szczerą poradę, a nie o hasła typu: jestem wegetarianką od 5 lat, kocham to i nie potrafiłabym zabić zwierzatka... Dla mnie jest to utopia. Pomocy" Kiedyś piłem wódkę i jak chciałem przestać doznałem ogromnego kaca, ale wiedziałem, że osłabienie nie jest z nie picia tylko są to efekty pozbywania się toksyn. Podobnie jest z każdym narkotykiem.
Podobnie miałem gdy przestałem jeść mięso. Pierwszy okres był ciężki później już tylko coraz lepiej.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17838096]
[14.02.2011] 18:58
hm.
ullala333, ciekawe byloby poznac co wogole jadalas jak bylas wegetarianka, bo wiesz, zdrowy wegetarianizm to nie to samo co po prostu wegetarianizm. jako wegetarianin mozna wsuwac same makarony i slodycze i oslabienie jest morowane.
to bardzo nieprawdopodobne, ze wegetarianizm doprowadzil do twojego oslabienia. raczej niezdrowo sie odzywialas i brakowalo ci pewnych skladnikow albo nosisz w sobie jakas chorobe. dziwi mnie, ze badania krwi nic nie wykryly.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17839674]
[19.02.2011] 13:26
nanananana
Mam 15 lat i nie jem mięsa od miesiąca. Wcześniej też nie za dużo jadłam, ale przynajmniej raz w tygodniu, ponieważ rodzice mi wmuszali. Pozwolili mi nie jeść z tego względu że miałam pozytywny wynik z badania krwi, ale lekarz powiedział że po roku się to zmieni. Jem ryby, jaja, mleko, jogurty. Wszystko prócz mięsa. Nie wiem czy właściwie dobrze komponuje posiłki. Tak na prawdę nie zastanawiam się nad tym. Jem to co mam pod ręką. Proszę o radę, bo nie chcę jeść mięsa bo strasznie kocham zwierzęta, ale też nie chcę chorować i martwić tym całą rodzinę. jeżeli ktoś wie jak właściwie komponować posiłki to proszę o pomoc z góry dziękuję

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17860713]
[19.02.2011] 17:08
.Cindy.
teste avka ihaha!!!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17861547]
[20.02.2011] 19:11
hm.
nanananana (11.02.19 13:26):
Mam 15 lat i nie jem mięsa...
witam nanananana,
masz 15 lat. jak to w takim razie u was w domu wyglada? sama dla siebie gotujesz, ktos gotuje specjalnie dla ciebie cos innego czy jesz po prostu to co rodzina tylko ze nie kladziesz miesa na talez?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17867489]
[21.02.2011] 01:06
nanananana
jem po prostu to co rodzina, tylko że nie kładę mięsa na talerz, a nawet i nie, bo obiady są tylko w niedziele. Przedewszystkim wygląda to tak, że wracam ze szkoły, jem byle co, najczęściej jakieś mrożonki (czyli mam tu na myśli warzywa w paczce). Mama stara się jak najczęsciej kupować rybe. Jakoś tak dwa razy w tygodniu (no może trzy). Różnie to bywa. A i jeszcze to, że w szkole potrafie nic nie jeść do południa. Proszę o szybką odpowiedź.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17869592]
[21.02.2011] 19:42
hm.
mysle, ze nie masz powodu sie martwic. jesz wyroby mleczne, jesz 2-3 razy w tygodniu rybe i w miedzy czasie duzo warzyw. nie widze tu zadnego problemu. odzywiasz sie jak miesozerca tylko ze zdrowiej . staraj sie jesc rozne warzywa i nie za malo tych zielonych. nie mam na mysli zielonej salaty lecz np. brokoli, szpinak, zielony groszek...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [17872738]
[29.03.2011] 20:49
błąd w myśleniu i definicji
Kulka 73
Byłam wegetarianką (nie weganką, spożywałam jaja, mleko, ryby) przez 3 lata. Wegetarianie nie jedzą mięsa! Jak już, to byłaś ichtiowegetarianką!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18200567]
[09.04.2011] 00:00
pawieoko7
Ja jestem wegetarianką od 12 lat i żadne choroby się mnie nie czepiają. Wszystko zależy od dobrze zbilansowanej diety. A najważniejsze, żeby się do niczego nie zmuszać...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18242517]
[09.04.2011] 16:22
bittersweet_7
nie ma znaku równości miedzy wegetarianizmem a chorobami. Ja akurat mięsa nie jem, a jestem okazem zdrowia. Za to moja przyjaciółka, ktora jest miesożercą co chwile na coś choruje.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18244815]
[08.05.2011] 17:01
Anna23
Amens (08.06.03 20:10):
Idź do wegetariańiskiego lekarza. Nie wierzę, że nie jedzenie mięsa może osłabiać...
Oczywiście, że może. Kilkuletnim stosowaniem weganizmu doprowadziłam się do anemii. Jedzenie mięsa jest niezgodne z moimi przekonaniami i z moim sumieniem. Świadomie nie zmieniłam diety, mimo że czuję się coraz gorzej.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18359484]
[23.05.2011] 18:32
Kesja000
Nie będę dawała ci rad, skoro sama się na tym nie znam. Lecz wiem co to znaczy być zmuszanym. Do czegokolwiek. Ja mam odwrotny problem niż ty...
Nie chcę jeść mięsa, to jest potworne, okropne! Jak można spożywać drugą, myślącą istotę?!! Ale moi rodzice się ze mną nie zgadzają...
Nie obchodzi ich to, że oceny mam wzorowe, świetne wyniki w sporcie i tak dalej... To dla nich jest Szkodliwe. Nie ważne, że to ja nie jem mięsa, a nie oni. Zmuszają mnie, ale nie dlatego, że to mi szkodzi. Oni się wstydzą takiego dziecka...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18410673]
[04.07.2011] 13:36
kolowiec
Może to nie wina diety tylko depresja, albo coś innego. Najlepiej idź do lekarza.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18564122]
[17.08.2011] 18:11
lena 22
nie jem mięsa 19 lat . Często czuje się zmęczona . Jedzenie czasami kończy się wymiotami . Mam delikatne kości i muszę uważać na siebie . Ostatnio zaczęły mi obficie wypadać włosy i ręce mi latać . Co mi jest?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18711876]
[24.08.2011] 10:52
Alenka
Od ponad dwudziestu lat jestem wegetarianka. Nie jem miesa, kielbasy i ryb. Jem bardzo duzo warzyw, owocow i nabial. Zazywam na codzien Spiruline /glon morski/ oraz olej z rosliny zwanej perilla, zawierajacy trzykrotnie wiecej bialka niz ma mieso. Jestem dojrzala kobietka, bardzo zdrowa, nie znam lekarzy. Lekarz widzi mnie jedynie raz w roku, gdy robie badania kontrolne; wyniki tych badan wywoluja usmiech radosci. Moje rowiesnice maja problemy nie tylko zdrowotne, ale i kosmetyczne. Narzekaja na wciaz pojawiajace sie nowe zmarszczki, na skore koloru nijakiego. Na brak zdrowia w szczegolnosci. Nie znam tych problemow. Panie, ktore rozpoczely ten styl zycia i narzekaja na omdlenia i slabosci, musza robic jakis blad. Nalezy zapytac o to lekarza. Na codzien uprawiam sport; Nordic Walking i jazde na rowerze. Biegam z kijkami po lesie do 15 km dziennie. Jestem przekonana, ze taka kondycje w moim wieku zawdzieczam przede wszystkim wegetarianizmowi, ktory nie pozwala mi na spozywanie zwierzecych trupow. Wole byc szczesliwa,
niz miec racje.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18732859]
[31.08.2011] 11:14
WWW.VEGE.BO.PL
anemię powoduje brak witamin typowy dla mięsożerców i nieznany zdrowszym wegetarianom. lecz się póki nie dostałeś raka zawału wylewu i 99% chorób które powoduje mięso a wegetarianie nie mają anemii otyłości 99% chorób=powoduje je mięso z braku witamin stąd ciągły głód niedobory 99% chorób! jedz samo mięso= umrzesz z braku witamin, nie jedząc mięsa żyjesz długo i zdrowo = szpitale pełne chorych od mięsa powodu 99% chorób i zdrowsi wegetarianie= to prawda, a ty jak alkoholik czy narkoman jesteś uzależniony od mięsa które cię niszczy? to że ktoś "nie je mięsa" nie znaczy ze jest wegetarianinem trzeba umieć zastąpić mięso fasolą soją kaszami razowym pieczywem ryżem warzywami makaronami owocami orzechami itd. np. kuchnia indyjska włoska polska (np. pierogi fasola kasze bób) trzeba umieć jeść coś w zamian a nie mieć wogóle wstręt do jedzenia żyj i daj żyć innym wegetarianie nie zabijają roślin jedzą owoce warzywa ziarna a nie liście łodygi np. jabłka a nie drzewa jabłoni zboża zbiera się po uschnieciu kłosów więc nie zabijasz ich nasion tez nie zabijasz, przerabiasz je na glebę dla roślin a zjadając owoce nawet nie uszkadzasz nasion =pomagasz roślinom w ich rozsiewaniu A od smalcu się chudnie czy głupieje? tylko wegetarianizm jest zdrowy i naturalny= bez mięsa= bez 99% chorób! jedz samo mięso= umrzesz z braku witamin, nie jedząc mięsa żyjesz długo i zdrowo = szpitale pełne chorych od mięsa powodu 99% chorób i zdrowsi wegetarianie= to prawda, a ty jak alkoholik czy narkoman jesteś uzależniony od mięsa które cię niszczy? po ostrzeżeniach o szkodliwości papierosów/alkoholu też na mięsie pojawią się napisy:minister zdrowia ostrzega: mięso powoduje 99%chorób,raka,zawały i wylewy.To morderstwo zwierząt i zdrowotne samobójstwo wegetarianizm=więcej energii bez używek narkotyków uzależnień ucieczki od życia zagłuszania sumienia stresu samodzielne myślenie zamiast prania mózgu głupimi modami jedzenie mięsa to morderstwo zwierząt,zdrowotne samobójstwo=powód 99%chorób!Rak,zawały,wylewy,cukrzyca a wegetarianie dożywają w zdrowiu 120 lat a szpitale pełne są mięsożerców wiecznie chorych są jak alkoholicy czy narkomani nie potrafią porzucić nałogu który ich niszczy dlaczego mięsożercy chorują i nie są genialni jak wegetarianie? mózg niszczy mięso stąd ich kompleksy a lek: wegetarianizm: Jezus, Da Vinci, Einstein, Edison, Platon, Sokrates, Newton, Darwin, Tesla, Kafka, Tołstoj,Wolter, Ghandi, Twain, Rifkin, Pamela Anderson, Briggite Bardot, Kate Winslet, Tina Turner, Kim Basinger, Dustin Hoffman, Bryan Adams, David Duchowny, Moby, Bono ( U 2 ), Leonard Cohen, Bob Dylan, John Cage, Johny Rotten, Beastie Boys, Jarule, Krs-One, Rza, Bruce Lee.. A wegetarianizm=świat bez zabijania okrucieństwa zbrodnie agresja to wina mięsa wegetarianie nie zagryzają się jak wilki: Leonardo Da Vinci =wegetarianin "wyrzekłem się mięsa wkrótce ludzie będą patrzeć na mordercę zwierząt jak na mordercę ludzi." zabijanie 50mld zwierząt rocznie przypomina obozy zagłady i zostanie zakazane jak niewolnictwo analfabetyzm zakaz nauki czytania kobiet czy brak praw wyborczych niższych warstw społecznych okrucieństwo zaczyna się od zwierzat np. Hitler bił i otruł swojego psa: od niektórych członków SS wymagano, by udusili własnoręcznie psa w obecności oficera SS aby piętnować wszelkie przejawy słabości i łagodności którego hodowali przez dwanaście tygodni. Sax, Animals in the Third Reich, 169 popełniasz morderstwo zwierząt+zdrowotne samobójstwo jedząc mięso=powód 99%chorób Rak,zawały,wylewy,cukrzyca a wegetarianie dożywają w zdrowiu 120 lat a szpitale pełne są mięsożerców wiecznie chorych są jak alkoholicy czy narkomani nie potrafią porzucić nałogu który ich niszczy http://wiadomosci.onet.pl/nauka/onz-alarmuje -cztery-choroby-zabijaja-ludzkosc ,1,4575598,wiadomosc.html
ONZ alarmuje: cztery choroby zabijają ludzkość wszystkie powoduje mięso! Głównymi przyczynami większości zgonów na świecie są niezakaźne choroby takie jak rak, cukrzyca i zespoły chorób serca i płuc - to wniosek ekspertów z Organizacji Narodów Zjednoczonych, których raport omawia agencja Itar-Tass.
Według raportu aż dwie trzecie śmierci wywołały właśnie te cztery choroby.
Co więcej chorych jest coraz więcej, co działa na szkody światowej gospodarki liczone w trylionach dolarów. Chociaż społeczność międzynarodowa skoncentrowała się na walce z chorobami typu AIDS, malaria czy gruźlica, to cztery główne nieinfekcyjne choroby niezauważalnie wyszły na pierwszy plan w krajach rozwijających się i przekształcają się w globalną epidemię Według raportu, w 2008 roku na świecie z powodu chorób niezakaźnych zmarło 36 mln ludzi, co stanowiło 63 proc. ogółu zgonów. Prawie 80 proc. zgonów przypada na tzw. kraje rozwijające się, przy czym 9 mln zmarłych to kobiety i mężczyźni w wieku do 60 lat.
Według prognoz autorów dokumentu, w 2030 choroby niezakaźne pochłoną życie 52 mln ludzi. Eksperci wyjaśniają tę niepokojącą dynamikę czynnikami związanymi głównie ze stylem życia takimi jak niezdrowy sposób odżywania, niedostateczna aktywność fizyczna, otyłość, nadużywanie alkoholu. http://www.papilot.pl/medycyna/10312/Mieso-d owiedz-sie-jak-powoli-zabija-Twoj-organizm.html
Mięso dowiedz się, jak powoli zabija Twój organizm!
Jeśli na śniadanie i kolację zja

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18755615]
[31.10.2011] 00:34
ciocianka
3 lata temu postanowiłam że przechodzę na wegetarianizm. na początku nie jadłam ryb potem trochę jadłam. Przestałam jeść mięso żeby nie zabijać. Wymyślałam sobie taki mój idealny świat w którym nie trzeba zabijać zwierząt i ich zjadać. To co mi się najbardziej nie podoba to tak zwana produkcja zwierzęca. Dużo jest o tym w internecie można sobie poczytać. Babcie, ciocie, znajomi robili wielkie oczy jak mówiłam że już nie jem mięsa, każdy mi powiedział że jestem głupia że to młodzi takie głupoty wymyślają że mi to przejdzie jak zmądrzeje że będę słaba, że zniszczę sobie zdrowie i że młodo umrę. A ja chciałam im wszystkim udowodnić że się mylą bo co oni mogli wiedzieć o wegetarianizmie jak nawet nigdy nie czytali na ten temat. Chciałam wszystkim pokazać że to jest proste że standard życia się wcale nie zmienia przez taką pierdołę jak wykluczenie mięsa z diety. Okazało się że byłam naiwna. Bardzo osłabłam, kręciło mi się w głowie, źle się czułam. W końcu wylądowałam w szpitalu( wtedy nic takiego się nie stało po prostu osłabłam) Zrobili mi tam badania krwi i okazało się że mój wegetarianizm nie wyszedł mi na dobre. Lekarz kazał mi jeść czerwone mięso, powiedział że kurczaka mogę sobie darować. Szkoda że tak wyszło. Zawsze bardzo dobrze się czułam z tym że jestem wegetarianką i mimo tego co się stało nie żałuję że nią byłam.
To jak niejedzenie mięsa wpływa na zdrowie zależy oczywiście od osoby i od wieku. Miło mojej miłości do zwierząt uważam że nie można tak radykalnie do tego podchodzić. Przez wakacje zajmowałam się niemowlakami i te dzieciaczki były karmione zgodnie z zaleceniami lekarza czyli jadły papki w skład których wchodziło mięso. wiem że gdybym miała własne dziecko również nie ryzykowałabym jego zdrowia i zapewniłabym mu wszystko co bym mogła. Przeznaczeniem zwierząt które żyją w naturze i tak jest najczęściej zginąć i zostać pożywieniem dla innych zwierząt. Takie są prawa natury. Wiem że nie zmienię świata jednak mam nadzieje wrócić kiedyś do diet wegetariańskiej gdyż psychicznie bardzo dobrze się z tym czułam.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [18973842]

    1 2
 » Odpowiedz na ten temat