o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum o2.pl / Opinie czytelników do artykułów
 » Odpowiedz na ten temat

Szpitalne piekło kobiet

    1 2 3   » 7 Strony tematu:
[13.09.2007] 16:54
Redakcja o2.pl
Zapraszamy do komentowania artykułu:

O tym, żeby ciężarna kobieta mogła dostać się dziś do ginekologa w ramach NFZ, nie może być nawet mowy. Na podstawowe badania, które musi wykonać każda przyszła matka, trzeba czekać dwa miesiące.

http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=9635 --
Redakcja o2.pl

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[13.09.2007] 19:10
jo-a nka
w dzisiejszych czasach należy ganiać z dyktafonem i najlepiej dodatkowo kamerą video. gdyby mi lekarz powiedział "coś Pani, głupia?" odpaliłabym mu dość dosadnie "jest Pan od tego jak d/u/p/a od s/r/a/n/i/a .... a następnie zgłosiłabym to dyrektorowi przychodni. a jeśli to by nie pomogło, to ruszyłabym niebo i ziemię... skoro płacę składki, to należy mi się odpowiednie świadczenie, bez łaski.

sorry, ale lekarz to nie święta krowa!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11252450]
[14.09.2007] 09:57
kresska
Ta, zielony, rodziły... A ile kobiet i dzieci przy okazji zmarło...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11255261]
[14.09.2007] 11:13
TeliMena
No coz, ja mieszkam w Anglii, w Londynie i baaardzo rozne doswiadczenia
z NHS. Porod-mimo bolu, nie powiem, pozytywnie,mialam wybor rodzaju
porodu(wodny/suchy). Porodowka to rzad jednosobowych salek, ja dostalam
jedna z nich, byl ze mna maz, polozna i student. do dyspozycji "wesolego
Jasia", pouzywalam sobie, a co tam, za darmo, nielimitowany... Oboje,
polozna i student swietni. W oczekiwaniu "az sie zacznie" sporo
rozmawialismy, dla rozluznienia bylo troche kawalow, potem konkretne
rady zeby bylo lawiej (i na szczescie bylo)

Za to po...ech... Oddzial niezly, warunki sanitarne znakomite, ale sala
4osobowa+5dzieci bo sie blizniaki trafily, co prawda z zaslonami dookola
lozka, ale dzwiekow to nie zatrzymywalo. Moj synek spal jak aniol, ale
mnie co 2-3min budzily wrzaski reszty, irytujacy dzwonek telefonu w
recepcji (zaraz za moimi drzwiami ktorych oczywiscie nie pozwolono nam
zamknac), niekonczace sie pogaduszki pielegniarek miedzy oddzialami, w
dzien nieustanny potok odwiedzajacych (12-18) i nieustanne, masakryczne
goraco.
Natychmiast zauwazylam ze panuje system "odptaszkowywania"-tzn pokazuja
fachowo i sympatycznie jak sie karmi piersia, przewija, myje itd, ale
tylko RAZ. Potem juz mieli "odptaszkowane". Drugiej nocy junior byl juz
porzadnie glodny a ja nijak nie potrafilam go nakarmic, bo i bol, i
zwyczajna niewiedza, i zmeczenie.. poprosilam jedna z poloznych zeby
pomogla mi go przystawic-a ona zaczela mi MOWIC jak mam to zrobic. Ja
jej na to ze dzieki, ale teorie to sobie moze, ja potrzebuje tylko
odrobine FIZYCZNEJ pomocy. Chyba nawet nie zrozumiala, tak slaby byl jej
angielski i wyszla myslac ze wszystko jest ok. Potem nawet juz nikt nie
reagowal na dzwonek.
Kiedy nad ranem wreeeszcie udawalo mi sie zasnac, natychmiast rozlegalo
sie wolanie salowych ze sniadanie, pielegniarek ze badania, mierzenia,
sprawdzania i inne nagle straszliwie wazne @@@y. Nawet nie
wiedzialam ze moge byc zdolna niemal do pobicia kogos bo nie daje mi
spac. Po 5 dniach takiej meczarni bez snu(bo 2 przed porodem i3 po)
bylam bliska obledu. Nie chcieli mnie puscic, ale powiedzialam ze wyjde
nawet oknem...
Nie mieli wyboru i puscili.
A nieporodowe sprawy w szpitalu i przychodniach to oczywiscie
niekonczace sie kolejki, niedouczeni lekarze przepisujacy niesmiertelny
paracetamol na bole glowy, zeba, migrene, bole porodowe, grype, anemie,
gruzlice, padaczke i co tam jeszcze w slowniku chorob sie znajdzie.
Paracetamol to lek narodowy.
Zazwyczaj powszechne chorobska to lekarz rodzinny zwany GP. Idziesz z
grypa-najblizszy wolny termin mamy na przyszly tydzien. Sorry, ale za
tydzien to grypa mi sama minie z wrazenia jak szybko przyjmujecie. Moje
wrazenia (jak juz sie dostaniesz)to niestety najczesciej: ja sie pytam
co mi jest a lekarz odpowiada: co pani jest. Troche oblatana (mamy
lekarke w rodzinie to sie cos tam wiedzy lyknie) mowie jakie symptomy, a
taki madrala z tytulem dr. siega po ksiazke i szuka sobie po symptomach
co tez moze mi byc. I tu zawyczaj bezceremonialnie zamykam mu ksiazke
mowiac ze od niego to ja oczekuje wiedzy medycznej a nie tylko
umiejetnosci czytania, bo co przeczytac to i ja potrafie. A jesli nadal
usiluje te ksiazke otworzyc to wychodze. Na szczescie nie choruje.
Panstwowa sluzba zdrowia chyba nie posiada czegos takiego jak
alergologia. Ilez ja sie nachodzilam z wysypka juniora (wygladal jakby
go ktos potraktowal tosterem), alez sie nasluchalam, ze "tylko egzema,
80% dzieci w UK to ma, to wynik wody, powietrza, bla, bla , bla, prosze
sie nie martwic, przejdzie." Moje podejrzenia ze to cos innego
potwierdzily sie w Polsce. Ot, uczulenie na mleko. No coz, idioci nie
potrafia dodac 2 do 2 i zrozumiec ze te 80%dzieci z "egzema" moze miec
cos wspolnego z 80%dzieci karmionych sztucznie, bo matki coraz mniej
karmia naturalnie. A mleko sztuczne to przeciez dzis chemia...

W skrocie? Kolejki, niekompetencja, paracetamol.

Sorry ze sie tak rozpisalam, jakos mnie pociagnal temat...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11255754]
[14.09.2007] 17:28
spremuta
tak na powaznie, to jednym z problemow jest dostepnosc, innym sa ceny, ale takze swiadomosc kobiet co do takich badan nie jest niestety najwyzsza. no moze poza wyksztalconymi paniami z duzych miast smieszne gadki nawww.10am.tv

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11257856]
[25.11.2017] 04:34
[14.09.2007] 17:54
nikita samuelle
moja corka mieszka w Japonii, ale ja sciagnelam do Polski, zeby tu rodzila.Bala sie rodzic , wiec poprosilam o skierowanie od okulisty na cesarke i dostalam je, nie dawalm nikimu w lape.Rodzila w szczecinie przy unii lubelskiej,lekarze byli cudowni, sredni personel juz nie.mial wszystkie badana robione za darmo, usg przy kazdej wizycie do ginekologa, bez dodatkowych oplat.A na wyspach kolezanka rodzila, porod fizjologiczny(drogami natury) odbyl sie o 7 rano, a o 14 juz ja wyslali do domu.nie odoba mi sie w RP, ale lekazre-ci co nie wyjechali, zeby miec pensje wyzsza niz 1200 zl po najtrudniejszych studiach swiata-sa zyczliwi i profesjonalni, a moze tylko mialysmy szczescie!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11258016]
[14.09.2007] 18:08
Wlkp RoX
Kalisz rządzi

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11258094]
[15.09.2007] 09:54
imigrantka
Pierwsze dziecko(martwe)rodziłam(20 lat temu)w Głogowie i wspominam to z odrazą,więc kiedy sześć lat temu trafiłam ponownie do tego szpitala myślałam,że po tylu latach coś się zmieniło.Niestety myliłam się i po wykonaniu cięcia cesarskiego okazało się,że zainfekowano mnie gronkowcem przez co dużo dłużej goiła się rana i oczywiście musiałam leczyc się antybiotykiem.Od pielęgniarki usłyszałam,GRONKOWIEC FRUWA W POWIETRZU.Więc to od powietrza nie od brudu na sali operacylnej.........,więc nie jestem zaskoczona tym co nadal dzieje się na polskich porodówkach,tyle że mamy rok 2007 a nie 1800 i żyjemy w Europie pomiędzy krajami cywilizowanymi,wysoko rozwiniętymi i NIKT NIC NIE ROBI.Będzie więcej takich przypadków i sukcesywnie cofamy się do średniowiecza,będą pijawki do upuszczania krwi etc.
Tyle o złym teraz o dobrym doświadczeniu.Pisałam o pierwszym i trzecim porodzie a teraz o drugim,który był w Poznaniu w klinice na ul.Polnej a było to 9 lat temu(jutro syn ma właśnie 9-te urodziny).Tam była prawdziwa opieka,uśmiech,spokój,i dzięki nim ja i moje dziecko żYJEMY!Dziękuję!!!!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11261634]
[17.09.2007] 00:14
m3rllin
Ja z kolei panicznie się boję szpitala w którym miałabym rodzić bo w moim mieście większość dzieci zostaje zarażonych gronkowcem. Na prywatną klinikę mnie nie stać i co robić. Wszyscy o tym wiedzą i nikt z tym nic nie robi. Sanepid śpi a dzieci chorują.Jak nie dziecko to mama cierpi z powodu gronkowca, a specjaliści twierdzą, że przyczyna jest brak odpowiedniej higieny personelu medycznego.

Mogłabym znieść chamstwo lekarzy, ale niekompetencja to co innego. A kolejki to fakt. W Białymstoku ciężarne są odsyłane z gabnetów bo NFZ daje za nie za mało kasy i lekarzom się nawet nie chce badać.

I to jest polityka prorodzinna. Smutne to bardzo.
Pozdrawiam wszystkie dzielne mamy.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11272960]
[17.09.2007] 00:16
mylisz się
jo-a nka (07.09.13 19:10):
w dzisiejszych czasach należy ganiać z dyktafonem i najlepiej dodatkowo kamerą video. gdyby mi lekarz powiedział "coś Pani, głupia?" odpaliłabym mu dość dosadnie "jest Pan od tego jak d/u/p/a od s/r/a/n/i/a .... a następnie zgłosiłabym to dyrektorowi przychodni. a jeśli to by nie pomogło, to ruszyłabym niebo i ziemię... skoro płacę składki, to należy mi się odpowiednie świadczenie, bez łaski.

sorry, ale lekarz to nie święta krowa!
bądź realistką, jestes od płacenia podatków, a jak już nie jesteś w stanie to nie przedstawiasz dla możnych tego świata większej wartości

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11272966]
[17.09.2007] 00:53
taka jest prawdaaa
lekarze to zepsute k.u.r.w.y skorumpowane na utrzymaniu firm farmaceutycznych!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273099]
[17.09.2007] 01:14
rozmarzyłem się...
klawiszowiec2 (07.09.14 13:46):
kresska (07.09.14 09:57):
Ta, zielony, rodziły... A ile kobiet i dzieci przy okazji zmarło...

gdyby matka Zielonego rodziła samotnie na polanie w Puszczy Białowieskiej to mogłoby go dziś z nami nie być



   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273175]
[17.09.2007] 01:42
Vukotich
Powiem krótko: TO JEST, KUR.WA, SKANDAL!!!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273239]
[17.09.2007] 02:28
rozetka
to ja moze dodam taki maly watek moze niedokladnie na temat ale o naszej kochanej sluzbie "zdrowia": w zwiazku z tym ze jestem samotna mama (o porodzie juz dawno zapomnialam chociaz byl to koszmar bo jak to wygladalo 11 lat temu????)na wakacje wyjezdzalam z moja pociecha a ze zerknelam w "kaledarium" to mnie zmrozilo fale plaza itd koszmar(kobiety wiedza o co chodzi) wiec udalam sie do lekarza aby powstrzymal te (dla mnie) tragedie i co??niestety niemoge pani zozumie za duzo badan tralalala a za malo czasu wiec tak mnie bestyjke podkusilo zeby poleciec do szpitala na ostry i co?? no pieknie zostalam przyjeta(oczywiscie po uprzednim wywiadzie pielegniarki o co mi chodzi i ile mam kasy) recepte dostalam i to na odziale ginekologiczym na ktorym iks czasu temu rodzilam paranoja

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273285]
[17.09.2007] 02:58
zuza_zip
rece mi opadly po tym artykule i wszych wypowiedziach, obecnie jestem w USA gdzie wyjechalam na wakacje dorobic troche na studia (jestem studentka 3 roku na politechnice w lodzi ), po 2 tyg pobytu tutaj dowiedzialam sie ze jestem w ciazy, nie zdecydowalam sie na aborcje chociaz jest tu dozwolona poniewaz to nie wspolgra z moim sumieniem. teraz jestem w 17 tyg ciazy podczas pierwszej wizyty w medical center lekarz pogratulowal mi i powiedzial ze jestem w ciazy-liczylam na cos wiecej typu usg bo to ze jestem w ciazy wydedukowalam sama kiedy okres mi sie spoznial miesiac i zrobilam test ciazowy, no niestety jedyne co zrobili dla mnie lekarze to dali mi fiolke witaminek wspomagajacych rozwoj dziecka i powiedzieli kiedy bedzie spodziewany termin porodu oczywiscie ustalajac kolejna date wizyty. chociaz rozczarowalam sie nieco, to personel jak i obsluga medyczna zrobila na mnie bardzo mile wrazenie. jednak od tego momentu jedyne o czym marzylam to byc juz w domu ale teraz nie wiem czy to taki dobry pomysl... szkoda ze nie mozna zmodyfikowac naszych lekarzy polskich i tych amerykanskich bo gdyby nasza sluzba zdrowia byla troszke lepsza a amerykanska miala by mniejszego hyzia na punkcie witaminek i sztucznych wzmacniaczy to naprawde nic by sie nie stalo, oprocz tego ze polskie dzieci przestaly by sie zarazac gronkowcem a amerykanskie nie byly by tak przewrazliwione i uczulone prawie na wszystko

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273295]
[17.09.2007] 03:09
zuza_zip
aha zapomnialabym dodac a props lekarzy swoja dzidzie urodze aczkolwiek bylam u ginekologa proszac o tabletki antykoncepcyjne, ale jak pewnie wiecie na cytologie trzeba troche czekac wiec w tym czasie zabezpieczylismy sie z chlopakiem prezerwatywa. traf chcial ze pekla, wiec niezwlocznie udalam sie do lekarza internisty (poniewaz ginekolog z mojej przychodni studenckiej przyjmowal dopiero za 3 dni)proszac o recepte 72 godz i co uslyszalam : dziecko a skad ty wiesz ze ty potrzebujesz tych tabletek jestes tydzien przed okresem wiec wg kalendarzyka nie ma mozliwosci zebys zaszla w ciaze-szok XXI wiek a lekarz odmawia ci pomocy, suma sumarum pojechalm do innego lekarza przepisal mi te tabletki i chociaz je wzielam w przeciagu 24 godz i tak nie podzialaly. Ale tej babie z przychodni mam ochote przywalic to tej pory

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273299]
[17.09.2007] 06:27
Bobas2
Lekarze to @@@ani złodzeje! i jescze qrwa ośmielają sie strajkować! wy@@@ać szmaty !

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273346]
[17.09.2007] 06:33
Ciężarówka
Trochę histeryczny ten artykuł. Lekarz czekał na łapówkę... Taaaa... Wszyscy czekają na łapówki... A nie przyszło do głowy drogiemu autorowi artykułu, że to wina RZĄDU i LIMITÓW? Jeśli lekarz miał zarejestrowane tyle pacjentek na ile miał limit na dany miesiąc, to NFZ nie zwróci pieniędzy ani za badanie, ani za skierowanie na badanie laboratoryjne. Tak właśnie rosną długi szpitala - przyjmuje się więcej niż przewiduje limit i koszty rosną, bo NFZ nie zwraca kasy. A potem to wina lekarzy, że źle gospodarują finansami szpitalnymi I dodam, że nie jest lekarzem, tylko pielęgniarką, jestem w ciąży i też jestem przerażona, że do grudnia skończą się LIMITY NA PORODY w szpitalach, które wprowadził nasz "wspaniały rząd" i przyjdzie mi rodzić pod płotem...
PS. Nosicielami gronkowców są również pacjenci - nie wiem czy Pani z artykułu, przed porodem robiła sobie wymaz. Gdyby się tym zainteresowała i sobie taki zrobiła przed porodem (ja jeden już zrobiłam, niedługo kolejny) mogłaby wystąpić o odszkodowanie.
PS 2. Zamierzam rodzić w państwowym szpitalu, nie zamierzam płacić za dodatkową opiekę ani lekarza, ani położnej. Pomimo braków szpitala wiem, że ma super OION (Oddział Intensywnej Opieki Noworodków) i jeśli miałoby być coś nie tak, moje dziecko, będzie miało zapewniono super opiekę - np. w z prywatnego Swissmedu dziecko w stanie krytycznym jest PRZEWOŻONE do innego szpitala, bo nie ma tam warunków do ratowania życia dziecka. Mają tylko (słownie) JEDEN inkubator! O sprzęcie typu respirator dla noworodka można pewnie tylko pomarzyć.
Radzę autorom trochę się dokształcić i zainteresować głębiej tematem zanim zaczną pisać artykuły, bo niestety wychodzi z tego straszna amatorszczyzna...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273351]
[17.09.2007] 06:53
rozetka
ciEżarówko a zauważylas moze ze bardzo ciezko zdobyc skierowanie na badania??a czemu??mnie zabralo pogotowie z pracy(niemowie tu o ginekologii) a panie pielegniarki gadaly sobie jak mnie pan z karetki staral sie tak postawic zebym sie o sciane opierala i nieupadla w tym czasie to panie pielegniarki ostentacyjnie przchodzily obok i zignorowaly wszystko oprocz siebie panie byly zagadane i wielce zbulwersowane ze strajkuja i chorzy sa tak bezczelni ze im glowe zawracaja ja juz naprawde niewspominam o poloznictwie bo "dzieki"kochanym siostrzyczkom moje dziecko dostalo zapalenia ploc i bylo podlaczone do respiratora wiec moze zamiast strajkowac wypadaloby najpierw zajac sie swoimi obowiazkami

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273362]
[17.09.2007] 06:58
rozetka
sory za bledy bo mnie zaraz zjedza

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273366]
[17.09.2007] 07:09
atrida
Kurde, ja czegoś nie rozumiem... Byłam w ciąży i rodziłam w czasie początków baby boomu w 2004. Do lekarza chodziłam w Warszawie na Koszykową (centralna wojskowa przychodnia specjalistów) i nigdy nie odesłano mnie z kwitkiem, że brak miejsc, limity, że płać za badania. Doktor nawet na EKG z własnej inicjatywy posłał, bo usłyszał, że ręka mi drętwieje! Rodziłam w szpitalu na Wołoskiej w Warszawie, za poród rodzinny, w świeżo odremontowanej sali zapłaciłam 100zł plus 12 zł za wdzianko dla męża. I miałam położną niemal na wyłączność, na sali na cito zrobili mi badania krwi, bo nie miałam oznaczonej grupy krwi. Potem za darmo poradnia laktacyjna, jak komu trzeba to dadzą laktator elektryczny. Płaciło się tam tylko za zdjęcia robione maluchom po porodzie! Koleżanki co rodziły jakiś czas po mnie, też nie narzekały na inne szpitale - Bielański na ten przykład...
I teraz pytanie - czy ja jestem odosobnionym przypadkiem, czy te co słyszą o kopertach, limitach itd?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273377]
[17.09.2007] 07:49
Lady Di
Ciężarówka (07.09.17 06:33):
Trochę histeryczny ten artykuł. Lekarz czekał na łapówkę... Taaaa... Wszyscy czekają na łapówki... A nie przyszło do głowy drogiemu autorowi artykułu, że to wina RZĄDU i LIMITÓW? Jeśli lekarz miał zarejestrowane tyle pacjentek na ile miał limit na dany miesiąc, to NFZ nie zwróci pieniędzy ani za badanie, ani za skierowanie na badanie laboratoryjne. Tak właśnie rosną długi szpitala - przyjmuje się więcej niż przewiduje limit i koszty rosną, bo NFZ nie zwraca kasy. A potem to wina lekarzy, że źle gospodarują finansami szpitalnymi I dodam, że nie jest lekarzem, tylko pielęgniarką, jestem w ciąży i też jestem przerażona, że do grudnia skończą się LIMITY NA PORODY w szpitalach, które wprowadził nasz "wspaniały rząd" i przyjdzie mi rodzić pod płotem...
PS. Nosicielami gronkowców są również pacjenci - nie wiem czy Pani z artykułu, przed porodem robiła sobie wymaz. Gdyby się tym zainteresowała i sobie taki zrobiła przed porodem (ja jeden już zrobiłam, niedługo kolejny) mogłaby wystąpić o odszkodowanie.
PS 2. Zamierzam rodzić w państwowym szpitalu, nie zamierzam płacić za dodatkową opiekę ani lekarza, ani położnej. Pomimo braków szpitala wiem, że ma super OION (Oddział Intensywnej Opieki Noworodków) i jeśli miałoby być coś nie tak, moje dziecko, będzie miało zapewniono super opiekę - np. w z prywatnego Swissmedu dziecko w stanie krytycznym jest PRZEWOŻONE do innego szpitala, bo nie ma tam warunków do ratowania życia dziecka. Mają tylko (słownie) JEDEN inkubator! O sprzęcie typu respirator dla noworodka można pewnie tylko pomarzyć.
Radzę autorom trochę się dokształcić i zainteresować głębiej tematem zanim zaczną pisać artykuły, bo niestety wychodzi z tego straszna amatorszczyzna...

Szanowna Pani Doktor,
Jeżeli Pani jest lekarzem, to faktycznie może Pani rodzić w państwowym szpitalu, koleżnaki i koledzy po wachu będą skakać koło Pani, jak koło śmierdzącego jajka, nawet kosztem innych pacjentek. Więc bardzo proszę zaprzestać opowiadania głupot na forum.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273417]
[17.09.2007] 07:58
MONIKA_K
Po prostu w Warszawie są największe sukinsyny, jak w każdej dziedzinie życia. Warszawka to rak, który toczy Polskę. Mówię to z pełnym przekonaniem.
Takiego chamstwa w sklepach (Tesco, Albert), jakieś małe osiedlowe, osiedlowe knajpki, restauracji (pod zdechłym kotem) nigdzie w Polsce nie widziałam. Są burczący sprzedawcy, kelnerki to i lekarze wraz z pielęgniarkami również.
Wystarczy odrobinę na południe Polski i wszystko gra.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273428]
[17.09.2007] 08:11
rozetka
"o poloznictwie bo "dzieki"kochanym siostrzyczkom moje dziecko dostalo zapalenia ploc i bylo podlaczone do respiratora wiec moze zamiast strajkowac wypadaloby najpierw zajac sie swoimi obowiazkami"
to taki maly cytat z mojego wczesniejszego postu teraz panie strajkuja ale 11 lat temu strajku niebylo ale opieki tez nie co do aktualnych wydazen to niestety az strach sie bac trzebabyc cholernie zdrowym zeby isc do lekarza i przyklad:tak mnie w ciazy leczono ze z ciazy"wyleczono" "zwyczajnie" pomylono leki... wiec przestrzegam lepiej zaplacic prywatnie ale miec gwarancje ze ktos sie wami zajmie a nie teraz jak wszyscy strajkuja i maja"gdzies"pacjentow...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273441]
[17.09.2007] 08:14
ciężarówka
a dla mnie ten artykół to stek bzdur, albo robienie sensacji z ewidentnych wyjątków. W lutym 2006 urodziłam córkę. Całą ciążę prowadził ginekolog przyjmujący w państwowej przychodni i nigdy nie miałam problemów z dostaniem się na wizytę lub skierowaniem na badania. A szpital może luksusowy nie był, ale dla luksusu to się jeździ na wczasy. No i wspaniały personel . W październiku będę rodzić syna też całą ciążę chodziłam na wizyty do poradni przyszpitalnej i NIGDY nie zdarzyło mi się że ktoś tam nie miał czasu. Zdarzyło mi się nawet poszukiwać mojego lekarza podczas jego dyżuru w szpitalu i mimo że nie były to jego godziny przyjęć to zbadał mnie i uspokoił a i jeszcze centrum materna dostaję przez całą ciążę za darmo od mojego lekarza.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273445]
[17.09.2007] 08:16
mama Gaby
Cóż, artykuł chyba obliczony na wzbudzenie sensacji i wrogich uczuć w stosunku do lekarzy i pielęgniarek. Urodziłam dziecko na początku tego roku i faktycznie, szpital biedny, ale bez przesady, personel taki, jak normalni ludzie, czyli ogólnie przyjemny, ale czasem jakaś zołza się trafi, jak wszędzie. A nasze pieniądze ze składek zdrowotnych idą na pensje dla gryzipiórków z NFZ i ich nowe budynki z klimą i marmurowymi ścianami (byłam w takim). Po prostu nie znalazł sie dotąd nikt, kto naprawdę chce zarządzać tymi pieniędzmi dla dobra pacjentów i personelu medycznego.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273450]
[17.09.2007] 08:30
zuzka30a
hej,
ja rodziłam w krakowie w szpitalu na kopernika.miało to miejsce dwa lata temu i nienarzekam ani na lekarza ginekologa prowdzącego moją ciążę (choć było do niego dużo kobiet i zawsze spędziłam trochę czasu na poczekalni), ale zawsze miała skierowania , witaminki, lekarstwa, porady. rodziłam na kopernika , to szpital co ponoc ma najgorsza renome w krakowie ale są nalepsi jezeli chodzi o ratowanie dziecka (ewentualnie). i rozczarowałam się pozytywnie. miałam cesarskie cięcie- podczzas zabiegu była bardzo miła atmosfera, a i pozniej zawsze mogłam liczyc na pielegniarki i pomoc przy opiece nad dzieckiem(jak karmic, jak przewijac, na co zwracac uwage).podczas wyjscia dostałam tez szczegolowe instrukcje jak sie powinnam niemowlakiem zajmowac, jak sie nim opiekowac(moje pierwsze dziecko).dostałysmy tez z Małą wyprawkę (w postaci paczki z pieluchami , kosmetykami itp.). ja nie miaiałam złych doświadczen. jedeyne za co zaplaciłam to za usg genetyczne, bo sama chciałam zrobic je dla wlasnego spokoju, a płatne jest takie badanie bo niestety panstwowe placowki nieposiadaja odpowiedniego sprzetu.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273487]
[17.09.2007] 08:37
kami80
Cóż... jestem pielęgniarką i nie mieści mi się w głowie takie zachowanie służby zdrowia w stosunku do pacjentów!!! Nie powiem, słyszałam o podobnych sytuacjach w moim mieście i nawet w szpitalu, w którym pracuję, ale ma to miejsce tylko i wyłącznie właśnie na oddziałach ginekologicznych i położniczych. Nie wiem, na czym to polega, może położne były szkolone jakoś inaczej niż my - pielęgniarki, jest to zanikający zawód, więc pewnie większość z nich nie pamięta już, jak same rodziły... Ale tak naprawdę ten szpital jest wyjątkiem w mieście, w pozostałych jest tak, albo prawie tak, jak być powinno.
Natomiast w życiu nie zdecydowałabym się na rodzenie w prywatnym szpitalu, jakoś nie mam zaufania do prywatnej służby zdrowia,kilka razy się nacięłam jako pacjentka i nie zaryzykowałabym... Do prywatnego gabinetu lekarza, który pracuje również w państwowym szpitalu, jak najbardziej, ale prywatny szpital... jakoś tego nie widzę...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273504]
[17.09.2007] 08:40
rozetka
tylko prosze wziasc poprawke na to ze nie zawsze wszystko uklada sie dobrze ja akurat trafilam na fatalna opieke zaczynajac od salowej a kanczac na lekarzu ktorzy wyleczyli mnie "dokladnie" wiec krytykowac bede i mam do tego pelne prawo dlatego jak to moja babcia mowi"strzezonego pan bog strzeze" wiec nastepnym razem tylko pywatnie

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273515]
[17.09.2007] 08:44
kasia76
lekarze ginekolodzy-poloznicy, szczegolenie mezczyzni, a ci wystepuja w wiekszosci to chamidla bez wyjatku (przetestowalam wielu w niedawnej ciazy - niestety!!!)traktuja kobiety jak kretynki i niedorozwiniete umyslowo a jak usilujesz sie bronic to sie dowiadujesz ze jestes histeryczka ew. masz depresje poporodowa! w depresje wpedzaja nas oni sami! odpowiedzia na chamstwo MUSI byc niestety chamstwo bo inaczej cham nie zrozumie co sie do niego mowi. nauczylam sie tego niestety troche zbyt pozno w swojej ciazy bo cale zycie myslalm ze lekarze to ludzie wyksztalceni i na poziomie (hihi!) a ja jestem osoba mila z natury i grzeczna ale sie nauczylam! i stosuje z dobrym skutkiem. polecam wszystkim przyszlym mamom ostre tepienie chamidel na porodowkach i oddz. polozniczych moze uda sie ich wychowac

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273530]
[17.09.2007] 08:45
antylopez
Witam !! Moge przedstawic swoja relacje z szpitala wielospecjalistycznego w Gliwicach, gdzie rodzilam. Spedzilam tam 8 dni, z czego5 na parologii ciazy. Jedyna osoba, ktora spotkalam, ktora byla niemila byla pani z-ca ordynatora, pani szorstka w obyciu, ale przyznaje ze z bardzo profesjonalnym podejsciem. Rodzilam w 2005 wiec ta czesc szpitala byla juz po remoncie. Boksy jak za starych czasow i slychac osobe 2 boksy dalej, ale wyposarzony w pilki materace etc. to co rodzace potrzebuja. Nawet byl pokoj do porodu w wodzie, choc nie wiem czy uzywany Personel byl czynnie zaangazowany w porod, regularnie bylam sprawdzana jak sie czuje i czy mi czegos nie trzeba. W czasie calego porodu dostalam na samym poczatku czopek (jeszcze calkiem zanim na szybko nie bylam zciagnieta na porodowke z parologii)a pozniej zastrzyk przeciwbolowy... O nic nie musialam prosic, za nic dawac w lape. Opieka po porodzie takze bardzo dobra, pokoje 2osobowe, z umywalka. A zanim opuscilam szpital z synkiem to Jureczek przeszedl drobny zabieg podciecia wedzidelka przy jezyku. Szybko zauwarzona wada, rzadnych chorych oplat... Moge w tym szpitalu rodzic ponownie

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [11273536]

    1 2 3   » 7 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat