o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Po 30-tce - ogólna dyskusja
 » Odpowiedz na ten temat

Najpiękniejsze wiersze miłosne-reaktywacja

    1 «   119 120 121 122 Strony tematu:
[10.08.2017] 00:28
W miłości nie ma mocnych
W miłości nie ma mocnych
Najgorsza ze wszystkich kradzieży
Jest ta, żeś mi serce skradł.
Nikt kary ci nie wymierzy
I nie potępi cię świat,
Bo nie stworzono dotąd praw
By walczyć z tym, co zrządził traf.
W miłości nie ma mocnych -
Trzeba się poddać jej.
W miłości nie ma mocnych
Więc to zrozumieć chciej,
Że szkoda słów bezowocnych,
Szkoda łez całonocnych,
Od nich nie będzie lżej.
W miłości nie ma mocnych -
Trzeba się poddać jej.
Każdemu wolno pomarzyć,
Kochanym chce każdy być.
Ta chwila może się zdarzyć
I dla niej warto jest żyć.
Ze wszystkich praw to jedno znam
I ono właśnie sprzyja nam.
W miłości nie ma mocnych -
Trzeba się poddać jej.
W miłości nie ma mocnych
Więc to zrozumieć chciej,
Że szkoda słów bezowocnych,
Szkoda łez całonocnych,
Od nich nie będzie lżej.
W miłości nie ma mocnych -
Trzeba się poddać jej.
Brzechwa Jan

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22785690]
[10.08.2017] 16:51
L..in the sky
W miłości nie ma mocnych (17.08.2017.10 00:28):
W miłości nie ma mocnych -
Trzeba się poddać jej.

Ok. Ja się poddaję.
A teraz wiersz:
x
JEŻELI
A jeżeli nic? A jeżeli nie?
Trułem ja się myślą złudną,
Tobą jasną, tobą cudną,
I zatruty śnię:
A jeżeli nie?
No to ... trudno.
A jeżeli coś? A jeżeli tak?
Rozgołębią mi się zorze,
Ogniem cały świat zagorze
Jak czerwony mak,
Bo jeżeli tak,
No to... - Boże!!!
Julian Tuwim

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22785984]
[10.08.2017] 22:26
Kłódki miłości i...
Kłódki miłości i kłódki nienawiści.
x
Jeżeli mnie nie pokochasz, obleję się benzyną i podpalę
[pod twoim oknem.
Jeżeli mnie nie pokochasz, wpadnę pod samochód,
wiedząc, że to nie jest epickie i można komuś porysować karoserię,
bądź co gorsza psychikę, albo obłęd cię zgwałci i zabije nas dwoje.
Jeżeli mnie nie pokochasz, to w dupę wsadzę Amorowi naręcze
czarodziejskich strzał, dorwę tego cherubinowego bożka i pokażę mu,
[jak to jest
tęsknić za kimś, kogo nienawidzisz.
Jeżeli w ogóle to cię obchodzi.
Jeśli się nie odkocham, wypiję kreta.
Jeżeli mnie pokochasz, będę cie huśtał w ogrodzie, aż w garstki
[złapiesz błękit
i w białej altance lakierowanej słońcem otworzę szkatułkę
[z pierścionkiem.
Jeżeli powiesz tak, zabiorę cię na księżyc, będę przynosił śniadania
[do łóżka
i stał na zawołanie.
Jeżeli mnie pokochasz, uwierzę w to, w co ty wierzysz.
Jeżeli mnie pokochasz, pobielę płot przy naszym domku.
Jeśli mnie pokochasz, będziesz mogła mnie zdradzać, ale tak,
[abym nigdy
nie wiedział, bo jak się dowiem, to będzie po nas, po tobie.
Marcin Ostrychacz

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22786164]
[11.08.2017] 00:18
L..in the sky
Ty mnie szantażujesz?
x
PRELUDIUM
Nie kocham jeszcze, a już mi jest drogi,
Nie kocham jeszcze, a już drżę i płonę
I duszę pełną o niego mam trwogi
I myśli moje już tam, w jego progi
Lecą stęsknione...
I ponad dachem jego się trzepocą
Miesięczną nocą...
Nie kocham jeszcze, a ranki już moje
O snach mych dziwnie wstają zadumane,
Już chodzą za mną jakieś niepokoje,
Już czegoś pragnę i czegoś się boję
W noce niespane...
I już na ustach noszę ślad płomienia
Jego imienia.
Nie kocham jeszcze, a już mi się zdaje,
Że nam gdzieś lecieć, rozpłynąć się trzeba,
W jakieś czarowne dziedziny i kraje...
Już mi się marzą słowicze wyraje
Do tego nieba,
Które gdzieś czeka, aż nas ukołysze
W błękitną ciszę.
Maria Konopnicka
x
Czasem kobieta mówi "nie", a myśli "tak".

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22786195]
[11.08.2017] 21:08
Czasem myślę
Czasem myślę o tobie...
Czasem myślę o tobie
mimochodem,
wciąż jeszcze
i wspomnienia przeglądam
niczym serca witraże,
których nikt nie wykradnie,
których nic nie wymaże
póki żyję i jestem
Czasem myślę o tobie
chociaż lat przeszło tyle,
mróz malował me okna
wiosny złote motyle,
a różańce z łez moich
darowałam Dziewicy,
bo nie mogłam już więcej
wszystkich modlitw wyliczyć
Bo ze wszystkich miłości
(choć ich było niemało)
serce ciebie wybrało
i przy tobie zostało
autor - sael (znalezione w necie)
To może być prawda ;
Czasem kobiety myślą!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22786579]
[21.08.2017] 08:38
[11.08.2017] 22:09
L..in the sky
Lepiej myśleć czasem, niż nie myśleć.
x
Lecz ja dla Ciebie
Dzień zamienię w radości trwanie
Noc w piękną czułości wzdychanie
Smutek w uśmiech przemienię
Bezradność zniknie jak wiosny mgnienie
Twarz kolorami spłonie
Serca ciepłem zabiją
Dusza z duchem jednością zapłoną
Miłość istotą życia się stanie
Czułość gestami zakwitnie jak czarodziejskiego ogrodu barwami
Pocałunki piec będą jak ognia żar żywy
Kwiaty kolorami życia hymn swój zaśpiewają
z netu.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22786596]
[11.08.2017] 22:29
zapomniane
Zapomniane pocałunki
Kto liczy nasze pocałunki,
kto na nie zważa?
Ludzie mają troski i sprawunki,
Bóg światy stwarza...
Zapomniane przez nas dwoje ich różowe mnóstwo
spada na dno naszych dusz
jak płatki miękkich, najpiękniejszych róż...
Tam leżą i ciasno zduszone na sobie
słodkim olejkiem się pocą,
który rozpachnia się w nas każdą nocą
i każdym ranem
i życia zwykłego jesienne ubóstwo
czyni róż krajem, perskim Gulistanem.
Kto nasze pocałunki liczy?
Kto na nie zważa?
Bóg światy stwarza,
nie zapisuje w księgach słodyczy...
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22786602]
[11.08.2017] 22:41
Jak oda do bezmyślności...
Poeci do publiczności.
xxx
Jesteśmy dziećmi wieku bez miłości,
Wieku bez marzeń, złudzeń i zachwytu,
Obojętnego na widok piękności,
A więdnącego z nudy i przesytu,
Wieku, co wczesnej doczekał starości,
Sam podkopawszy prawa swego bytu,
Wieku, co siły strwonił i nadużył,
Nic nie postawił, chociaż wszystko zburzył.
Wzrośliśmy także wśród dziwnego świata,
Co się zapału i uniesień wstydzi,
Co każdym wzniosłym uczuciem pomiata,
I wszędzie szuka śmieszności i szydzi;
Bawi go jeszcze arlekińska szata,
Lecz ani kocha, ani nienawidzi!...
I to jest nasze największe przekleństwo:
Otaczające nas dziś społeczeństwo!
Jego bezduszna, chłodna atmosfera
Już od kolebki duszę nam otacza,
Dziewiczą barwę szyderstwem z niej ściera,
Żadnej świętości marzeń nie przebacza;
Nic więc dziwnego, że ogień zamiera,
Że się fantazja krzywi i wypacza,
Bo tam, gdzie w sercach bezmyślność i bierność,
Krzewić się może jedna tylko mierność.
Lecz dziś gdzie znaleźć jaki sztandar wielki,
Który by porwał małoduszne zgraje?
Wszechwładnej niegdyś cudów rodzicielki:
Młodzieńczej wiary - świat już nie wyznaje;
Nikt się nie zwraca do tej karmicielki,
Co sercom ludzkim wieczną młodość daje,
I nie zostało nic z anielskich wizji,
Prócz niedowiarstwa albo hipokryzji.
Miłość ojczyzny?... Ta dziś pustym dźwiękiem,
Co nie brzmi wcale albo brzmi szaleństwem;
Nasi mężowie śpiąc na łożu miękkiem,
Biją w dzwon trwogi przed niebezpieczeństwem,
Gdy kto ten wyraz powie z cichym jękiem,
I obrzucają swój naród przekleństwem
Za to, że śmiał się targnąć na kajdany
I drgnął na chwilę własną krwią oblany.
Miłość ojczyzny!... Staroświeckie tema
I rdzą grobowca zgryzione ze szczętem,
Zewsząd mu krzyczą wielkie anatema,
Pokryte słodkim świętoszków lamentem;
Więc żeby wznawiać rzeczy, których nie ma,
Trza być półgłówkiem albo też studentem
I z Don Kiszotem błądzić po manowcach,
By kruszyć kopie na spłoszonych owcach.
Ten rozum stanu -wynalazek złoty!
Lepszy niż jaki płaszcz nieprzemakalny;
Pod nim bezpiecznie można szydzić z cnoty
I podkopywać przesąd idealny,
Można ojczyźnie różne czynić psoty
I łuk w nagrodę dostać tryumfalny,
Bo on zasłonić zdoła każdą sprzeczność,
Wszelki egoizm, wszelką niedorzeczność.
Potrzeba śmiać się więc na równi z wami
I razem z wami nad przepaścią pląsać;
Potrzeba kryć się ze swoimi łzami
I z własnych uczuć głośno się natrząsać,
Karmić się co dzień skandalem, plotkami,
Różować twarze i przechodniów kąsać,
Wszystko szlachetne zdeptać, sponiewierać,
Potrzeba śmiać się... śmiać się i umierać...
Jeśli nas teraz potępić pragniecie,
Za nasze niemoc, nasze niedołęstwo,
Za rozrzucone poetyczne śmiecie,
Za skoszlawione pieśni czarnoksięstwo,
Godzim się na to... Potępcie, gdy chcecie;
Przy was jest słuszność, przy was jest zwycięstwo
Lecz tę rozważcie smutną okoliczność:
Tacy poeci, jaka jest publiczność!
Adam Asnyk
28 grudzień 1869

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22786604]
[12.08.2017] 00:21
L..in the sky
Nie rozłączą nas
Nie rozłączą nas pożegnania:
wracamy do siebie zawsze.
Mądre są nasze serca
i od myśli stokroć łaskawsze.
Przejechaliśmy lekkomyślnie
jeszcze jedną szczęścia stację.
Byłam winna?
Gniewasz się na mnie?
Oboje mieliśmy rację.
Gdy się kocha
wszystko jest prawdą.
Nawet kłamstwo w prawdę się zmienia.
Ginie przepada żal
od jednego uściśnienia.
Lecz nie można błądzić na wichrze
by tej prawdy słowa usłyszeć.
Skryć się trzeba w domu wieczorem
i we dwoje wtulić w ciepło i ciszę.
Joanna Brzostowska

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22786674]
[12.08.2017] 07:35
"Moje imię
Cóż tobie moje imię powie?
Umrzemy, jak smutny poszum fali,
co plunie w brzeg i zamilknie w dali,
jak w noc głuchą dźwięk w dąbrowie.
Cóż po nim? Pamięć jego zagłuszy
wir wzruszeń nowych i burzliwych
i już nie wskrzesi w twojej duszy
uczuć niewinnych, wspomnień tkliwych.
Lecz gdy ci będzie smutno - wspomnij,
wymów szeptem moje imię, jak niczyje
i powiedz: ktoś jednak pamięta o mnie,
jest w świecie serce, w którym żyję.
Aleksander Puszkin

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22786695]
[12.08.2017] 10:34
pogodnie
Dotrzymuję Ci towarzystwa
Dotrzymuję Ci towarzystwa
myśląc o Tobie codziennie.
To, jak wspinaczka w stronę światła,
uwalniająca ciepło ze mnie.
Chłonę odczucia te, tak miłe,
idąc śladami lata przecież,
a Tobie życzę dni pogodnych,
chwil, co zachwycić mogą pięknem.
Zapal Twych oczu blask koniecznie,
jakby w nie promyk wpadał złoty,
a uchylając nieco nieba
dodawał siły i ochoty
do przejścia tego, co jest trudne,
co smuci czasem, szyki miesza.
Odwracaj cień na jasną stronę
i o uśmiechu też pamiętaj.
Dnia pogodnego życzę!
(Maria Polak)

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22786730]
[12.08.2017] 11:12
L..in the sky
"Nie płosz nadziei"
Ciągle obok siebie, zero słów
nikt do końca nie wie czyj ruch,
znów oglądam kolejny głupi film,
myśląc: kto się związał z kim?
Jeśli chcesz - powiedz
jeśli nie - nie mów
nie płosz nadziei.
Jeśli chcesz - odejdź
jeśli nie - rób co chcesz
coś musi się zmienić.
Jeden gest wystarczy,
by niebo znów niebem mogło być.
Jeden gest, więcej nic.....
X
Autor: Mirek Breguła
x
Miłego...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22786735]
[12.08.2017] 12:20
Hehehe!
Dla kogo Mirek to Mirek

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22786757]
[12.08.2017] 18:00
"Tylko Ty"
Tylko ty jesteś, jak księżyc,
tylko ty mnie rozumiesz,
słyszysz bicie mojego serca,
czuję twój zapach, jak róża,
którą ci kiedyś dałem...
Gdy gwiazda spadnie z nieba,
będę wiedział czego ci trzeba.
Pomyśl zatem o jakimś życzeniu,
a ja już nie będę się chować w cieniu,
wyjdę na przeciw ciebie,
może wreszcie odnajdziemy siebie.
/trochę naiwny wiersz z netu/

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22786877]
[12.08.2017] 21:58
L..in the sky
Jutro wyjeżdżam..ale spokojnie,
x
NIE ZDRADZĘ...
nie zdradzę naszych marzeń
płynących przez sny
kolorowych pejzaży
Twej najpiękniejszej łzy
nie zdradzę czułych dłoni
oddechu muśnięcia
błękitu w lustrach źrenic
miłości poczęcia
ochronię czułe słowa
płonące na wietrze
to muśnięcia oddechów
którymi się pieszczę
ochronię zapach róży
tej zrodzonej nami
chowam klucz kuty sercem
pośród chmur przetrwamy
(z netu)
x

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22786951]
[14.08.2017] 22:50
"Smutek"
Ogarnia mnie smutek,
za tym co minęło i nie wróci,
za tym, co niebo i piekło kłóci.
Za tym, co me sny wciąż dręczy,
za tym, co cały czas mnie męczy,
za tym, na którego czekam,
za tym, o którym chce zapomnieć,
ale po prostu nie mogę.
(z netu)

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22787737]
[15.08.2017] 08:59
No ale
przydałaby się odrobina krytycyzmu w stosunku do przywoływanych poezji netowych, a więc selekcja tychże.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22787790]
[15.08.2017] 16:34
nie to
Nie to ładne,co ładne,lecz to,co się komu podoba.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22787952]
[15.08.2017] 17:39
Fantom
Sto mil, a może tysiąc
Tyle ich nie widzialnych dzieli nas
Znam cię, a mógłbym przysiąc
Że co dzień widzę całkiem inną twarz
x
Sto mil i lata świetlne
Krążysz gdzieś nie uchwytna niby duch
Jak cień, wciąż przy mnie jesteś
Jak cień, blady fantom z moich snów
x
Co dzień bez pożegnania
Odpływa gdzieś w tłumie twoja postać
Sto mil i cała wieczność
Jesteś jak znikający ciągle punkt
x
Jak błysk na Drodze Mlecznej
Tych gwiazd, których dawno nie ma już
Co dzień bez pożegnania
Odpływa gdzieś w tłumie twoja postać
x
Jak fala w oceanie
Tak mało mam szans by znów cię spotkać
Co dzień bez pożegnania
Odpływa gdzieś w tłumie twoja postać
x
Jak fala w oceanie
Tak mało mam szans by znów cię spotkać
Co dzień odpływasz gdzieś
Jak fale, trudno spotkać cię
x
Co dzień odpływasz gdzieś
Jak fale, trudno spotkać cię
Co dzień bez pożegnania
Odpływa gdzieś w tłumie twoja postać
x
Jak fala w oceanie
Tak mało mam szans by znów cię spotkać...
AUTOR TEKSTU: nieznany

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22788131]
[15.08.2017] 17:39
puet
Przy noblu liczą się kryteria obiektywne

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22788132]
[15.08.2017] 21:37
Nobel do czytania
i... słuchania
Do samego końca
x
Kiedy ktoś cię kocha
To na nic się nie zda, jeśli nie kocha cię
Do samego końca
Szczęśliwy, że jest z tobą
Kiedy potrzebujesz kogoś, kto cię pocieszy
Do samego końca
Wyższe od najwyższego drzewa
Takie to uczucie
Głębsze od najgłębszego morza
Takie to uczucie, jeśli jest prawdziwe
Kiedy ktoś cię potrzebuje
To na nic, jeśli nie potrzebuje cię
Do samego końca
Przez tłuste czy chude lata
I przez te lata pomiędzy
Niech przyjdzie, co ma być
Kto wie, dokąd poprowadzi droga
Tylko głupiec orzeknie
Ale jeśli pozwolisz się pokochać
Na pewno będę cię kochać
Do samego końca
Do samego końca...
Więc jeśli pozwolisz się pokochać
Na pewno będę cię kochać
Do samego końca
Do... samego... końca
(Bob Dylan)

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22788352]
[15.08.2017] 22:37
tekst nie moja bajka
Fantom (17.08.2017.15 17:39):
AUTOR TEKSTU: nieznany

cóż nie moje małpy, nie mój cyrk
natomiast co do autora (nieznanego) można zaryzykować stwierdzenie, że prof. Miodek nie polubiłby go za niechęć do pisania "nie" z przymiotnikami łącznie

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22788405]
[15.08.2017] 23:02
a ty
tekst nie moja bajka (17.08.2017.15 22:37):
Fantom (17.08.2017.15 17:39):
AUTOR TEKSTU: nieznany

cóż nie moje małpy, nie mój cyrk
natomiast co do autora (nieznanego) można zaryzykować stwierdzenie, że prof. Miodek nie polubiłby go za niechęć do pisania "nie" z przymiotnikami łącznie

pieprzysz jak zwykle, jak potłuczony

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22788411]
[15.08.2017] 23:04
a ty jak zwykle
a ty (17.08.2017.15 23:02):
tekst nie moja bajka (17.08.2017.15 22:37):
Fantom (17.08.2017.15 17:39):
AUTOR TEKSTU: nieznany

cóż nie moje małpy, nie mój cyrk
natomiast co do autora (nieznanego) można zaryzykować stwierdzenie, że prof. Miodek nie polubiłby go za niechęć do pisania "nie" z przymiotnikami łącznie

pieprzysz jak zwykle, jak potłuczony

jesteś głupia, więc przynajmniej nie rozczarowujesz

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22788413]
[16.08.2017] 00:35
"Może jeszcze się spotkamy"
Może jeszcze się spotkamy,
może jeszcze mnie zaskoczysz,
może jeszcze mi podpowiesz,
jak mam cię zauroczyć.
Może jeszcze mnie rozpoznasz,
pośród ludzi w gęstym tłumie,
może kiedyś mi podpowiesz,
czego jeszcze nie rozumiem.
/z netu/

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22788437]
[16.08.2017] 16:26
taki kwiatek
Bławatek
Jaki to chłopiec niedobry
Tak mnie wciąż zbywa niegrzecznie!
Muszę się gniewać na niego,
Gniewać koniecznie.
Niedawno wyrwał mi z ręki
Zerwany w polu bławatek,
I przypiął sobie do piersi
Skradziony kwiatek.
I jeszcze żartował ze mnie,
Gdym się żaliła na psotę,
Bo mówił, że ma coś więcej
Ukraść ochotę.
że oczy moje piękniejsze
Niźli ten kwiatek niebieski,
że chce pić rosę z bławatków,
A z oczu łezki.
I mówił dalej niegrzeczny,
że mnie rodzicom ukradnie,
Tak straszyć kogo, doprawdy
że to nieładnie.
Chciałabym gniewać się bardzo!
Nie widzieć więcej... ach! trudno,
Wiem, że mnie samej bez niego
Byłoby nudno
Ale go muszę ukarać,
Podstpu na to użyję:
Będę umyślnie płakała -
Niech łezki pije!
Adam Asnyk

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22788739]
[17.08.2017] 16:44
L..in the sky
Wracam, wracam po długiej rozłące -
Dłonie twoje, niecierpliwe, lgnące.
Wszystko - dawne, a niby na nowo -
Drogi oddech-znajomy ruch głową...
Znów prowadzisz przez wszystkie pokoje,
I idziemy, idziemy oboje...
Pokazujesz dłonią niespodzianie
Nowe w kwiaty obicia na ścianie
I list do mnie zaczęty na stole -
"Pełen żalu...Niech leży...Tak wolę".
Okno nagle otwierasz w głąb nieba -
Niepotrzebnie, a właśnie tak trzeba.
Dłoń mą tulisz do serca, więc słyszę,
Jak uderza,- choć w ustach masz ciszę...
I w tej ciszy, w straszliwym milczeniu
Skroń mi, płacząc, składasz na ramieniu.
(Bolesław Leśmian)

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22789399]
[17.08.2017] 22:19
jeśli zechcesz odejść
jeśli zechcesz odejść ode mnie
nie zapominaj o uśmiechu
możesz zapomnieć kapelusza
rękawiczek notesu z ważnymi adresami
czegokolwiek wreszcie po co musiałbyś wrócić
wracając niespodzianie zobaczysz mnie we łzach
i nie odejdziesz
jeśli zechcesz pozostać
nie zapomnij o uśmiechu
wolno ci nie pamiętać daty moich urodzin
ani miejsca naszego pierwszego pocałunku
ani powodu naszej pierwszej sprzeczki
jeśli jednak chcesz zostać
nie czyń tego z westchnieniem
ale z uśmiechem
zostań
x
(H. Poświatowska)

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22789547]
[18.08.2017] 08:49
L..in the sky
Julian Tuwim
x
Jesteś znowu
x
Jesteś znowu! Mój Boże! Jak mi serce bije!
Jak mi sie wzrok owiośnił! Jak świat rozradował!
Tylem nocy Cię w snach, nazbyt krótkich, całował!
Tylem dni dzień ten tęsknił, co przyszedł i żyje!
I jest! O teraz właśnie! Jest ten dzień powrotny,
Wypłakany, kochany nowy dzień spotkania.
Dzień wszystkiej mej nadziei, całego czekania,
Gdym Cię piastował w sercu, stęskniony, samotny!
I jakże to wypowiem? I jakiemu słowu
Powierzę ową radość, drżącą, niespodzianą,
Że obudzę się jutro z duszą rozkochaną,
Z uśmiechem szczęścia w ustach: "Jesteś! jesteś znowu!"

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22789633]
[18.08.2017] 12:30
jak tuwim to tuwim
Czarni, chytrzy, brodaci,
Z obłąkanymi oczyma,
W których jest wieczny lęk,
W których jest wieków spuścizna,
Ludzie,
Którzy nie wiedzą, co znaczy ojczyzna,
Bo żyją wszędy,
Tragiczni, nerwowi ludzie,
Przybłędy.
Szwargocą, wiecznie szwargocą
Wymachu.jąc długimi rękoma,
Opowiadają sobie jakieś trwożne rzeczy
I uśmiechają się chytrze,
Tajnie posiedli najskrytsze
Z miliarda czarnych, pokracznych literek
Ci chorzy obłąkańcy,
Wybrany Ród człowieczy!
Pomazańcy!
Pogładzą mokre brody
I znowu radzą, radzą...
- Tego na bok odprowadzą,
Tego wołają na stronę,
Trzęsą się... oczy strwożone
Rzucą szybko przed siebie,
Czy ktoś nie słyszy...
Wieki wyryły im na twarzach
Bolesny grymas cierpienia,
Bo noszą w duszy wspomnienia
O murach Jerozolimy,
O jakimś czarnym pogrzebie,
O rykach na cmentarzach...
...Jakaś szatańska Msza,
Jakieś ukryte zbrodnie
(...pod oknami... w piątki... przechodnie...
Goje... zajrzą do okien... Sza! Sza-a-a!)

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22789768]

    1 «   119 120 121 122 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat