o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Ogólne forum dla studentów
 » Odpowiedz na ten temat

śmierć ukochanej osby czy wam też sie to przydarzyło?

    1 2 3   » 103 Strony tematu:
[26.05.2007] 15:01
mika 21
półtora roku temu straciłam chłopaka w wypadku samochodowym bardzo chciłabym porozmawiac z osobami które przezyły podobny dramat do mojego

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[26.05.2007] 15:36
ona zagubiona ona
ja wprawdzie nie straciłam mojej połówki ale koleżanke

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10401828]
[27.05.2007] 14:32
kaaaaaaa
mój chłopak co prawda nie umarł,też miał wypadek samochodowy.lekarze powiedzieli że nic z niego nie będzie, a jednak udało się... żyje, ale jezdzi na wozku.czasem sam mówi że mógł zginąć bo co to za życie na wózku... teraz moim głównym celem jest postawienie go na nogi,mam nadzieje że mi się uda prędzej czy pozniej

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10407569]
[27.05.2007] 16:38
Ja straciłem ojca...
Ja straciłem ojca jak miałem 11 lat...
Ciężko jak diabli, bo nagle dzieciństwo przestaje być kolorowe, a własciwie przestaje być....
A jak sobie z tym radzić??
Brzmi okrutnie ale czas pomaga...
U mnie wpłynęlo to na mnie o tyle, że stałem się twardszy i pełny sarkazmu..
Dopiero puźniejsze partnerki mnie wyleczyły i sprowadziły do normalności..
Chyba właśnie to jest najlepsze, kontakt z inną bliską Ci osobą...
Spróbuj może spędzić czas z rodziną i przyjaciólmi a jakoś może przeżyjesz, bo w sumienie sądze że Ci tak zaraz przejdzie...
Gdybym teraz stracił moją nażeczoną, to wiem że moje życie nie miało by najmniejszego sensu i nie miał bym poco żyć...
Ale jeżeli masz uczucie że to nie był "ten", to z trudem ale czas Ci pomoże..
Powodzenia

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10408234]
[27.05.2007] 17:19
taki jeden człowiek
Ja w kwietniu 2005 stracilem mojego 23 letniego woczas brata. Zginał bo jakis popiep...ony kierowca nie potrafił normalnie wyprzedzac i w niego wjechal. Jedyne co moglem wtedy zrobić to to ze zdecydowalem sie oddac jego organy do transplantacji. pociesza mnie fakt ze dzieki niemu ( a bardzo w to wierze) zyje w polsce kilka osob i inni nie musza sie smucic smiercia swoich bliskich. Pamietam jak moj serdeczny przyjaciel powiedzal mi wtedy ze musze zyc i zatroszczyc sie o rodzicow. nie wierzylem w to na poczatku ale teraz w perspektywie czasu ( moze jest troche lepiej) zgadzam sie z powiedzeniem ze czas nie leczy ran tylko przyzwyczaja nas do bolu. bardzo tesknie za bratem i bardzo tesknie za tata ktory zmarl w czerwcu 2006 roku ( paradoksalnie widzial jak brat ginie w wypadku i chyba to ze sie obwinial smiercia brata go zabilo). glowa do gory jesli jestes osoba wierzaca to poprostu BÓG tak chial i najwyrazniej (jemu, jej, im) jest lepiej tam na gorze. Jeli chiala bys pogadac to odezwij sie na bartekglbn@o2.pl

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10408379]
[23.07.2017] 18:41
[27.05.2007] 20:19
jastracilam
czesc....ja mialam podobna sytuacje....wiem co przezywasz...stracilam chlopaka w 2003..bylismy razem 4 lata....ale ne chce sie rozpisywac na forum...jak cos to pisz na 3529435..pozdrawiam...trzymaj sie cieplutko...mam nadz ze moge Ci jakos pomoc

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10409436]
[27.05.2007] 21:01
taka jednaaa warszawiankaaa
UFAJ BOGU !!! choc ciezko ci pewnie teraz to zrozumiec to uwierz,ze ON naprawde wie co robi. Trzymaj sie cieplo.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10409761]
[27.05.2007] 21:45
ktoś całkiem normalny
kiedyś przeczytałem taki tekst ( nie pamietam kogo) ale bylo tam napisane ze Bóg zabiera nas z tego świata podobno w najlepszym momencie jakim tylko mogblby zabrac. Slowa moze dziwne ale chyba cos w tym jest...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10410223]
[27.05.2007] 21:52
emila36j
W ten piątek minęły 3 tyg. , gdy moja córeczka umarła...Miała miesiąc, z rana zaczęła nie widzieć (wezwaliśmy karetkę)miała straszne drgawki...W drodze do szpitala umarła...Codziennie płacze i modlę się za Julkę …Nie mogę się z tym pogodzić.Wiem co to znaczy , módl się za niego...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10410283]
[28.05.2007] 11:52
mika 21
hej widze ze jest bardzo duzo ludi takich jak ja którzy stracili bliskie im osoby ! jak widac tragedi jest tyle ile ludzi tylko ja nie moge zrozumiec do tej pory choc nie długo mnie 2 lata dlaczego własnie tak dalczego takim sposobem czemu ludzie młodzi i tak jak ktos napisał dzieciatka odchodza z tego swiata choc zwykle sa to najwieksze pociechy rodziców i osób ich otaczajacych ! dlaczego Bóg zabiera dobry i wartosciowych młodych ludzi i niewinne dzieciataka a osoby takie jak my zostaja tutaj i nie moga sie z tym pogodzic choc niby czas leczy rany ja choc po smierci mojego chłopaka (choc wystarczył by jeszcze tydzien i był by moim narzeczonym jak sie puzniej dowiedziłam to miała byc niespodzianka na moje urodziny) nie zostałam sama miałam tyle osób przy sobie ze normalnie przez silne leki które wytedy brałam niektórych nawet nie pamientam a wiem ze przychodzili siedzieli pocieszli i dziekuje im za to ! piszcie dalej ja z chcecia wysłucham i porozmawiam jak by ktos nie chciła na forum to zostawiam E mile mika15_21@o2.pl dziekuje tym co zostawili swoje gg i e - mail napewno sie odezwe

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10413116]
[12.06.2007] 14:43
mika 21
witam długo nie zagladałam na moje forum bo mam durzo pracy szkoda ze nikt tu juz nie zaglada nie mam z kim pogadac bradzo szkoda ale i tak i wierze ze jeszcze ktos tu zacznie zagladac buziaki dla wszystkich

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10527266]
[13.06.2007] 15:25
mika 21
Witam wszyskich niechze sie ktos odezwie tak bym chciła z kimś pogadac

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10534944]
[13.06.2007] 15:35
Lore
Pisz z miła chęciom pogadam. 6529864 GG

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10535032]
[13.06.2007] 16:18
mika 21
hej Lore narazie jestem w pracy wiec moge pisac tylko na forum szczerze mówiac to wole słuchac niz mówic a po drugie mam dzis niezły dołeczek wiec moze ty mi opowiedsz swoja historie ! bo moja juz wyzej jest opisana pozdrowionka

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10535340]
[13.06.2007] 16:54
Lore
Heh ja tez jestem w pracy

Szczerze mówiąc nie mam żadnej historii ktora bezpośrednio dotyczyła by mnie (lub mojej rodziny) za co dziekuje Bogu.
Moja "pierwsza" dziewczyna straciła mame i siostre, wracały do domu i jakiś pijany sk..... po prostu w nie wjechał. Podczas tych w sumie kilku miesiecy po tym, płakała prawie codziennie, mało do niej docierało tak jakby żyła gdzieś zupełnie w innym świecie. Usmiechneła sie dopiero pierwszy raz po kilku tygodniach. Moge śmiało powiedzieć, że czas nie leczy bólu tylko pozwala nam sie z nim oswoić . Ona sie z tym nigdy nie pogodziła bo jak można sie pogodzić ze strata 2 najblizszych osób w wieku 15 lat kiedy najbardziej sie ich potrzebuje właśnie wtedy.

Raz powiedziała coś czego nigdy nie zapomnę : "Że razem z nimi (mamą siostrą) umarło też coś w niej,że wtedy tak naprawde umarły 3 a nie 2 osoby"

W każdym razie nasze drogi póżniej sie rozeszły chociaż dalej mamy bardzo dobry kontakt (jeżdzimy czasem na wspólne wakacje etc)

Smutny temat...

Pozdrawiam
Lore 6529864 GG

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10535707]
[13.06.2007] 17:27
mika 21
nio hej smutny bo takie jest zycie niektórych smune i troszke na bakier z wszyskim wszystko sie świetnie układa masz te najblizsza osobe przy sobie nie zależnie czy to mama tata chłopak czy mąż boli tak samo ! od śmierci mojego chłopaka mineło już prawie 2 lata dokładnie bedzie to 9 pazdziernika a mnie sie dalej wydaje jak by to było wczoraj i jednego nie moge znieśc ze wszyscy mi mówia tak miało byc i tak miało byc ale dlaczego tak miało tak byc to juz nikt mi na to nie odpowie : i to jes najgorsze ja tego do tej pory nie moge zrozumiec dllllllllllllllaczzzzzzzzzzzzzzzego? pewnie dowiem sie tego po swojej smierci ale przecież wtedy to juz bedzie za puzno zeby to pytanie zatruwało mi zycie tutaj boze to jest takie cieżki mimo upływu czasu ze szok a dzieki ze sie odezwałes bo myslałam ze juz sie nikt nie odezwie

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10536024]
[13.06.2007] 18:19
Maadziaa  naszywka@tlen.pl
mika 21 (07.06.13 17:27):
nio hej smutny bo takie jest zycie niektórych smune i troszke na bakier z wszyskim wszystko sie świetnie układa masz te najblizsza osobe przy sobie nie zależnie czy to mama tata chłopak czy mąż boli tak samo ! od śmierci mojego chłopaka mineło już prawie 2 lata dokładnie bedzie to 9 pazdziernika a mnie sie dalej wydaje jak by to było wczoraj i jednego nie moge znieśc ze wszyscy mi mówia tak miało byc i tak miało byc ale dlaczego tak miało tak byc to juz nikt mi na to nie odpowie : i to jes najgorsze ja tego do tej pory nie moge zrozumiec dllllllllllllllaczzzzzzzzzzzzzzzego? pewnie dowiem sie tego po swojej smierci ale przecież wtedy to juz bedzie za puzno zeby to pytanie zatruwało mi zycie tutaj boze to jest takie cieżki mimo upływu czasu ze szok a dzieki ze sie odezwałes bo myslałam ze juz sie nikt nie odezwie


Zajrzałam do twojego tematu, bo niedawno przeszło mi przez myśl, że nie wiem co bym zrobiła gdyby coś się stało mojemu chłopakowi (odpukać)....I czytając te wszystkie wypowiedzi, a przede wszystkim twoją zdałam sobie sprawę, że niektórych rzeczy nie da sie uniknąć, bo nie wiadomo dlaczego ukochana osoba zostaje nagle zabrana od Ciebie....Ja swojego chłopaka bardzo Kocham i dlatego bardzo mi przykro z powodu Twojego...Ale jestem z Tobą, i pomodle się za Twojego chłopaka i za Ciebie, zebyś odzyskała równowagę i wracała tylko do piękych wspomnień i chwil, które pewnie z nim przeżyłaś...
Na pytanie dlaczego tak się stało Ci nie odpowiem Ci niestety, ale trzymaj się!!! "Trzymaj przyjaciół blisko, a wrogów jeszcze bliżej"

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10536392]
[13.06.2007] 22:52
je stracilam
hej Mika...czemu nie odzywasz sie na gg???mialysmy pogadac o naszych doswiadczeniach smutnych....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10538731]
[13.06.2007] 23:15
mamuska 1
przed Bozym narodzeniem 2006 roku zmarł moj kochany tata,zabił go rak mozgu.Myslalam ze dam sobie z tym rade,mam 2 dzieci,meza,mame i braci ale nie ma JEGO.Zaczelam chodzic do kosciola,modle sie codziennie za tate,wierze ze to da mu zycie wieczne i ze tam gdzie teraz jest juz nie cierpi.Zycze ci powodzenia,trzymaj sie cieplutko.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10538966]
[14.06.2007] 11:43
mika 21
Madzia dzieki za słowa otuchy one dla mnie wiele znacza ale to wszystko nie jest takie proste ja bardzo ufam bogu ale to czasem nic nie daje bo dalej mam do niego jakiegos rodzaju zal dzis naprzykład rano jak wyciagałam bilet z etui zobaczyłam jego zdjecie zakładke dalej i znów pytanie dlaczego zamiast cieszysc sie zyciem tu z nami on nie zyje a miał tyle planów tyle marzen o których wiedziłam tylko ja i jego kolega najbardziej mnie czasem zasmóca ze juz nikt poza jego rodzicami nie chce o nim rozmawiac a ja tego tak potrzbuje
ja straciłam: nio nie wiem jak ty jestes na gg to mnie nie ma i na odwrót ale moze nam sie uda pogadac dzis bede na gg od 20 do 22 i bede czekac na ciebie

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10541418]
[14.06.2007] 12:01
Lore
mika 21 (07.06.14 11:43):
Madzia dzieki za słowa otuchy one dla mnie wiele znacza ale to wszystko nie jest takie proste ja bardzo ufam bogu ale to czasem nic nie daje bo dalej mam do niego jakiegos rodzaju zal dzis naprzykład rano jak wyciagałam bilet z etui zobaczyłam jego zdjecie zakładke dalej i znów pytanie dlaczego zamiast cieszysc sie zyciem tu z nami on nie zyje a miał tyle planów tyle marzen o których wiedziłam tylko ja i jego kolega najbardziej mnie czasem zasmóca ze juz nikt poza jego rodzicami nie chce o nim rozmawiac a ja tego tak potrzbuje
ja straciłam: nio nie wiem jak ty jestes na gg to mnie nie ma i na odwrót ale moze nam sie uda pogadac dzis bede na gg od 20 do 22 i bede czekac na ciebie


Fajnie, że możesz i chcesz o tym rozmawiać to dużo pomaga. Bóg chyba nie pomaga, oczywiście można sobie wytłumaczyć pare rzeczy poprzez pryzmat wiary, ale ja twierdze to jest tylko tłumaczenie na siłe. Patrząc jak bardzo jest popieprzony nasz świat raczej trudno mi uwierzyć w nieskończenie wielkiego/kochajacego Boga. Nie twierdze, że nie wierze : ) ale powiedzmy, że ja inaczej patrzę na swojego "stwórce".

Takie moje całkowicie prywatne zdanie na ten temat.

Pozdrawiam 6529864 GG

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10541547]
[14.06.2007] 13:55
mika 21
nio właśnie czasem tak cieżko uwierzyc ze ktoś tym wszystkim ze szok bo jak to jest ze na moim przypadku moj chłopak zginoł a kierowca tira przezył i jeszcze sie z tego śmiał ! przed jednym było całe zycie dopiero co wyszedł z wojska i zaczął prace a ten drugi juz dobrze po piedziesiatce czy przed nie wazne to i tak była jego wina bo zapieprzał ponad 100 km/h i nie wyrobił na zakrecie i jeszcze całą wine zrzucił na niewina młoda osobe dlaczego Bóg pozwala na takie rzeczy?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10542351]
[14.06.2007] 21:30
mmaarrttaa86
2 lata temu stracilam siostre w wypadku samochodowym. razem z nia zginal Jej chlopak, z ktorym byla 7 lat.jechali swoim samochodem na chrzest. nie dojechali. dliugo nie moglam sobie z tym poradzic i do dzisiaj czuje ogromny zal.pan z busa z okolic Limanowej ktory swoim busem wjechal prosto na moja siostre nawet nie przeprosil za to co zrobil.przykre.MOZE PAN SLAWEK TERAZ CZYTA TO CO NAPISALAM.nie znam tego czlowieka ale czuje do niego wielki zal.w koncu zniszczyl nam zycie. nigdy nie pogodze sie ze smiercia mojej siostry. kocham Ja z calego serca i z kazdym dniem brakuje mi Jej coraz bardziej. nie ma sposobu na poradzenie sobie w takiej chwili. bol potrzebuje czasu.nie mniej jednak wazne jest aby nie zadreczac sie myslami, utrzymywac kontakt ze znajomymi, bliskimi.ja niestety reagujac zbyt wielkim buntem do tej calej sytuacji wpadlam w depresje. nigdy nie przypuszczalam ze to tak okropna choroba. ale jednak. teraz jestem zdrowa, mam chlopaka i staram sie wspieras rodzicow ale nie ma takiego dnia zebym o niej nie myslala. kocham Cie Marzenko, martajankowska86@o2.pl jesli ktos chce pogadac

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10545699]
[15.06.2007] 11:09
mika 21
hej Marta ja wiem co to bunt po stracie bliskich osób do tej pory czasem nie moge zapanowac nad emocjami ale to nic nie da niestety bo zagrzebierz sie w odrazie do innych rówienz do pana który spowodował wypadek ja nie powiem tez mam zal do kierowcy trira kóry zabił mojego chłopaka ale to nic nie da wierzmi on też ma swoja kare on ma na sumnieniu zycie ludzkie i jak nie traz to kiedys odezwie sie w nim sumienie i zrozumie co zrobił i opłaci to wielkim cierpieniem! pozdrawiam cie cieplutko i dziekuje ze zagladnełas do mojego forum

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10548419]
[15.06.2007] 17:47
mmaarrttaa86
masz racje to nic nie da. jednak mimo wszystko czlowiek w takiej sytuacji nie zastanawia sie nad tym co czuje ta druga osoba.nigdy nie widzialam tego czlowieka, nie wiem co czul, czy chcial nasprzeprosic ale nie mial odwagi,czy moze czul sie niewinny i olal ta cala sytuacje.pytania bez odpowiedzi. nawet nie wiem jak ten czlowiek wyglada. wiem tylko ze zabil mi siostre.jedyna jaka mialam, w czasie kiedy miala cale zycie przed soba, tyle planow.na swieta Bozdego Narodzenia chciala nam przekazac wiadomosc na swoj slub. i czy to wszystko n ie jest popieprzone? jedna sekunda zdecydowala o wszystkim. a najgorsze jest to , ze Jej juz nie zobacze tu na ziemi. dlatego czuje zlosc i ogromny zal do tego czlowieka.z takiej tragedii nie mozna sie pozbierac.jak to mowia rany sie goja ale blizna zawsze pozostaje. zawsze te osoby zostaja w naszych sercach i nigdy o nich nie zapominamy...pozdrawiam i dziekuje ze odpisalas

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10551163]
[16.06.2007] 11:13
mika 21
Martusia ja Cie bardzo dobrze rozumiem ale nic na to nie poradziny ze takie ludzi zyja którzy dostali prawo jazdy nie wiadomu za co i maja tylko w głowie zeby se docisnac bo im sie spieszy ! nio tutaj na ziemi jej nie zobaczysz ale wierze ze tam po drugiej stonie sie wszyscy spotkamy i bedziemy sie mogli soba nacieszyc pozdrowionka

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10555493]
[18.06.2007] 12:22
mika 21
Dzień dobry wszystkim moze ktoś jeszcze tutaj do nas zagladnie i podzieli sie swoimi doswiadczeniam pozdrowionka

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10571390]
[18.06.2007] 13:42
Nie Poddam Się Dla Ciebie
Tak niestety i mnie taka tragedia w zyciu spotkała... niespełna 2 tyg temu mój chłopak popełnił samobójstwo, nie mogę sie ztym wogóle pogodzić dlaczeo=go to takie trudne życie jest bardzo niesprawiedliwe zabiera nam osoby, których kochamy najbardziej na świecie;( teraz czuje wielką pustkę w sercu i ogromną tęsknotę.. tak mi Ciebie Skarbie brak;( wciąż kocham Cię.. nigdy nie zapomne ale pozwalam Ci odejśc do domu Pana[*] [*]

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10572017]
[18.06.2007] 17:51
Nie Poddam Się Dla Ciebie
Witam KRAINA SNóW!!!
To bardzo smutne co piszesz, ale uwierz mi robisz dla swojej przyjaciółki wszystko, co najlepsze...jesteś z nią w tych najtrudniejszych chwilach wspierasz Ją, płaczesz, gdy ona płacze, cierpisz, gdy ona cierpi...to prawdziwy oznak przyjazni z twojej strony! Wiem, co Twoja przyjaciolka przezywa choc nie do konca bo mialam troche inny przypadek... ale niewazne mój chłopak takze nie zyje to jest straszny cios dla mnie... bardzo cierpie jednak z kazdym dniem moje cierpienie jest mniejsze, a wiesz dlaczego bo dookola mnie jeste wileu wspanialych i zyczliwych mi osob, ktore w najtrudniejszych momentach byli caly czas ze mna i mnie wspierali to naprawde bardzo duzo... Twoja przyajciolka musi czuc ze nie jest sama nie opuszczaj jej Badz z nia tak czesto jak to tylko mozliwe... jej chlopak jeszcze zyje walczy o zycie... moze jest jeszcze jakas nadzieja modlcie sie o to goraco aby Bóg wam go nie zabierał,badzcie dobrej myśli...trzymajcie sie cieplutko łączę się z wami w bólu!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10574245]
[18.06.2007] 21:15
mika 21
hej " Nie Podam Sie Dla Ciebie" słuchaj to moje zdanie to tylko takie obiektywne tylko poniewż ja go nie znałam ! wyobrażam sobie jak ty cierpisz ale wierz mi to cierpienie wcale nie jest mniejsze z kazdym dniem ty poprostu sie z nim oswajasz i tyle prawda jest taka ze bedziesz z tym zła do konca zycia i jeszcze przyjda takie chwile które beda straszne ale dasz sobie ady zapewniam cie musisz byc silna i goraca sie do Boga modlic o siłe na kolejny dzien ! i powiem ci tyle ze choc pewnie po takim czasie słowa te wydadza ci sie abstakcjs o sie o ciebie bedzie troszczyc tam " z góry" i w odpowiednim momencie zesle ci osobe "chlopaka " który ci wynagrodzi wszyskie cierpienia i to wcale nie edzie znaczyło ze przestaniesz go kochac poprostu on jest juz tam gdzie ty narazie nie pujdziesz a ty musisz zyc dalej i byc szczesliwa i zobaczysz przyjdzie taki czas ze jeszcze bedziesz i wierz mi on tez bedzie szczesliwy gdy to zobaczy ze tobie jest dobrze trzymaj sie cieplutko i pisz jak najwiecej moze znajde odpowiedzi na niektóre twoje pytanai w koncu to przechodziłam i dalej przechodze choc niedługo minie 2 lata jak mój chłopak nie zyje ppa

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10575852]
[18.06.2007] 21:28
mika 21
"Kraina snów" wierz mi chocbys sie najbardziej starała twoja przyjaciółka bedzie musiała przejsc przez to wszystko w jakims sensie sama! ty mozesz tylko byc przy niej i jej pomagac ja wiem ze ci trudno bo to okropna sytuacja patrzec jak bliska ci osoba cierpi! powiem tak przy tych obrazeniach co napisałas to potrzebny byłby cud i to wielki poniewaz móz sie sam nie zregeneruje nigdy i nawet jak ten chłopak bedzie żył to jak roslinka ! musisz przygotowac swoja koleżanke na to zeby pozwoliła swojemu chłopakowi odejsc poprostu bo on jeszcze ciałem jest tu na ziemi ale jego dusza juz jest tam w " górze" . ja sam błagałam Boga zeby tylko muj chłopak przeżył ten wypadek nie ważne w jakim stanie a teraz wiem ze przy cieżkich obrazeniach nawet cuda nie pomoga a to ze on jeszcze odych przy pomocy maszyny to tylko sprawia ból jego bliskim bo sie łudza ze z tego wyjdzie i bedzie dla nich to jeszcze wieksza bolescia jak beda patrzec jak wydaje ostatni dech przy odłoczaniu respiratora! ja wiem ze to co napisałam to jest bardzo dosadne i mało optymistyczne ale z twoich wypwiedzi o obrazeniach nie wynika cokolwiek co mogło by wkazywac na to ze możliwy jest cud ale jak to mówia Nie zbadane sa wyroki Boskie! modl sie za koleżanke i pomagaj jej chcby sama obecanoscia i jak mozesz odezwij sie jeszcze pozdrawiam cie cieplutko i toja przyjaciułke tez : powiedz jej ze ja czekam jakby chciła porozmaiac bo juz mam to najgorsze wydarzenie za soba i nie wiem czy pomoge ale sprubuje!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10576003]

    1 2 3   » 103 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat