o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum o2.pl / Opinie czytelników do artykułów
 » Odpowiedz na ten temat

Praca nas stresuje

    1 2 3
[21.05.2007] 17:16
Redakcja o2.pl
Zapraszamy do komentowania artykułu:

Ponad 40% zatrudnionych Polaków uważa wykonywaną przez siebie pracę za wyjątkowo stresującą. Specjaliści biją na alarm - liczba osób poddawanych w miejscu pracy silnemu nerwowemu napięciu rośnie w zastraszającym tempie.

http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=8921 --
Redakcja o2.pl

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[21.05.2007] 19:23
moze zaczne od...
...pytania."po co są sztormy"?Po to aby zaden patałach nie został marynarzem.I tak jest w kazdej dziedzinie. Z trudamim w danej branzy niechaj mierzą sie najlepsi.
Moja praca jest dobra,jednakze poszła bym jak najdalej od niej i towarzystwa,które mnie otacza.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10367943]
[21.05.2007] 22:39
Truth
Owszem, stresuje, ale głównie mężczyzn. Kobiety jako płeć silniejsza (psychicznie, a tylko to się liczy w dzisiejszym świecie) potrafią zapanować nad stresem (ogólnie nad emocjami) i zachowywać się 'po męsku' nawet w najbardziej ekstremalnych sytuacjach, zamiast się mazać i płakać po nocach. Pozdrawiam Panie

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10369942]
[22.05.2007] 00:13
pracujący
Praca potrafi być bardzo stresująca, praktycznie przy każdym wyjściu do pracy. Ciekawe jak to możliwe że nikt się tym nie interesuje, a tymczasem mogłoby się obyć bez wielu poważnych problemów zdrowotnych. Niestety każdy "MUSI" pracować, ponieważ w tym kraju nie mamy komfortu na zmianę pracy, mimo wielu ofert w gazetach czy też internecie zdobycie satysfakcjonującej pracy jest praktycznie niemożliwe, czemu? Mimo wykształcenia i doświadczenia musimy wykonywać prace które nas wyniszczają, stajemy się nijacy, zero możliwości na rozwój. I jak tutaj się nie dziwić że wielu z nas głęboko mysli o wyjeżdzie za granice, gdzie mimo beznadziejnej pracy, gdzie nasze wykształcenie jest nieistotne, mamy możliwość pracy za racjonalne wynagrodzenie i w miłej atmosferze. Żałosna sytuacja...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10370819]
[22.05.2007] 00:57
Zenek_Ira
Ktos kiedys powiedzial mi ze stresuje sie tylko ten kto czegos nie wie i boi sie ze to wyjdzie na jaw. Czy to na studiach, na egzaminach, czy w zyciu doroslym, w pracy, stres dopada kogos niekompetentnego... No bo kto by sie stresowal idac na egzamin ze swiadomoscia ze umie wszystko? Kto by sie stresowal w pracy, gdy idac do niej wie, ze jest w stanie zrobic wszystko czego sie od niego wymaga???
To dotyczy 95% prac i ludzi. Praca lekarza, sedziego czy chociazby policjanta, zwiazana z ryzykiem nieprzewidzianych wypadkow, to inna baja...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371051]
[22.01.2018] 15:22
[22.05.2007] 01:02
Baisa
Stresuje się nawet ten kto wie wszystko ,bo nagle okazuje się ,że niestety nie miał racji.Znacie to:
1.Punkt pierwszy :Szef ma zawsze rację.
2.Punkt drugi: Jak szef nie ma racji, patrz punkt pierwszy.
Ten kodeks układa samo życie . Człowiek ciągle czuje się jak w szkole :
czy zaliczy dzisiaj ,czy dostanie opeer.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371082]
[22.05.2007] 01:11
janek23
Dlaczego nic nie napisano o stresie wśród lekarzy. Tak brać od wszystkich pacjentów i firm farmaceutycznych łapówki i uważać żeby nie wpaść to dopiero jest stres. I co odpowiedzić fiskusowi skąd za te biedne 1.000 zł/ m-c co 2 lata kupuje się nowy samochód i buduje drugą willę za miastem. To jest dopiero stres. I ciągłe pamiętanie aby mówić, że przecież ten zegarek za 100.000 zł sprzedany w komisie za połowę ceny - to nie była żadna łapówka tylko wyraz wdzięczności dla biednego doktora, który aż musi posunąć się do strajku, żeby nie umrzeć z głodu. A całe społeczeństwo, przy średnich zarobkach 2000 zł/m-c, niech się zrzuca na tych biednych lekarzy aby mogli dostać \"czy się stoi czy się leży\" swoje 7.500 zł. A jak już dostaną to i tak pójdą do prywatnej kliniki aby dorobić do tego aby z głodu nie umżeć. Poza tym lekarze zawsze brali, biorą to i będą brać bo to mają wyćwiczone do perfekcji - jako podstawa wykonywania zawodu. A teraz szykują prywatyzację szpitali i sprzętu, czyli skok na kasę wypracowaną przez pokolenia. I muszą się spieszyć, żeby komornicy ich nie uprzedzili bo przeciż ratując ludzi złupili już nawet szpitale. TO JEST DOPIERO STRESUJĄCA PRACA.
A jak w końcu wprowadzą kasy fiskalne. To wtedy będzie dopiero stres, żeby nie wpaść.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371109]
[22.05.2007] 01:11
student666
Zenek_Ira (07.05.22 00:57):
Ktos kiedys powiedzial mi ze stresuje sie tylko ten kto czegos nie wie i boi sie ze to wyjdzie na jaw. Czy to na studiach, na egzaminach, czy w zyciu doroslym, w pracy, stres dopada kogos niekompetentnego... No bo kto by sie stresowal idac na egzamin ze swiadomoscia ze umie wszystko? Kto by sie stresowal w pracy, gdy idac do niej wie, ze jest w stanie zrobic wszystko czego sie od niego wymaga???
To dotyczy 95% prac i ludzi. Praca lekarza, sedziego czy chociazby policjanta, zwiazana z ryzykiem nieprzewidzianych wypadkow, to inna baja...

nie ma osoby ktora by wiedziala wszystko...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371110]
[22.05.2007] 01:49
ehhhhhhhhhh
Straszna kaszana w stylu faktu/super expresu
np. Wysiłek poszedł na marne, bo gdy tylko pojawił się wakat,
szybciutko zajęła go dziewczyna jego szefa.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371170]
[22.05.2007] 01:53
Pan i Wladca
W pracy stresuje mnie tylko jak wychodze na fajeczke, bo boss nie nawidzi tego A propo nie ma sie czego stresowac praca to praca jak nie ta to inna, wiec sie nie stresujcie

Pozdro

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371176]
[22.05.2007] 02:36
Jantra
Jakie to typowe. Kiedyś Polacy radośnie głosili hasło "czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy", albo też twierdzenie, że wszyscy powinni mieć po równo, bo...mamy przecież jednakowe żołądki. Tacy własnie wiecznie sfrustrowani obywatele IV RP, którzy tak naprwdę po prostu mają obie lewe ręce i pracą się brzydzą to ludowy elektorat PiS. Doskwierała im demokracja, bo w tejże każdy ma tyle, na ile sobie sam zapracuje, więc wspólnie z bliźniakami marzą o dyktaturze, która stworzy miliony stanowisk pracy (czystej i bezstresowej) dla szpicli nowej słuzby bezpieczeństwa, zwanej teraz Agencją. Zawsze to lepsze życie, wystarczy podrzemać na mszy, podsłuchiwać co mówią ludzie, z którymi się wypije niemało i brać te judaszowe srebrniki. Po tym, co obecnie mówią politycy koalicji nalezy się spodziewać nie tylko zmiany Konstytucji, ale przede wszystkim zmiany ustroju na PRL bis tyle tylko, że tym razem obowiązkowe będą nie zebrania partyjne ale...rekolekcje. Politycy PiS używają w odniesieniu do obrońców demokracji określenia znanego pod nazwą Targowicy, a przecież twórcy narodowej zdrady, to byli ludzie, którzy za nic nie chcieli się pogodzić z faktem, że będą musieli sami pracować, bez niewolników zwanych chłopami pańszczyźnianymi. Kto więc odpowiada opisowi targowiczan? Wyborcy, zwolennicy i członkowie wszystkich trzech koalicyjnych partii ponieważ...praca ich frustruje!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371198]
[22.05.2007] 04:13
Pseudo_nim
Moja była szefowa kiedyś powiedziała otwarcie...
"Jak się nie zestresuje pracownika to jest mało efektywny".
Pracodawcy bierzcie przykład z tej pani.......

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371236]
[22.05.2007] 04:17
Baisa
Byle do emerytury....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371237]
[22.05.2007] 04:50
KD
To moze smiesznie zabrzmi, ale wlasnie z przyczyny stresu w pracy wyjechalem z kraju.
Pracuje teraz za granica, w swoim zawodzie i mimo ze jestem rozlaczony z rodzina mamy teraz z zona lepszy kontakt niz wtedy gdy pracowalem w Polsce.
Pracujac w Polsce nie potrafilem nie przynosic stresu z pracy do domu. Przyczynami byly: ciagle zwiekszajacy sie brak obowiazkow (a wlasciwie brak okreslonego zakresu obowiazkow), przerywane urlopy, permanentny brak pewnosci czy uda mi sie wrocic z pracy do domu o czasie i telefony w weekend np. o 7 rano (rekord odnotowal moj kolega: telefon w niedziele o 5 rano).
To samo maja wszyscy moi koledzy z branzy.
Co ciekawe atmosfera w mojej firmie byla bardzo dobra, szef w porzadku, bylem doceniany nie tylko przez pochwaly szefa, ale i finansowo. Mimo to bylem wykonczony fizycznie i psychicznie.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371239]
[22.05.2007] 07:33
wheelie f.
Jantra (07.05.22 02:36):
Jakie to typowe. Kiedyś Polacy radośnie głosili hasło \"czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy\", albo też twierdzenie, że wszyscy powinni mieć po równo, bo...mamy przecież jednakowe żołądki. Tacy własnie wiecznie sfrustrowani obywatele IV RP, którzy tak naprwdę po prostu mają obie lewe ręce i pracą się brzydzą to ludowy elektorat PiS. Doskwierała im demokracja, bo w tejże każdy ma tyle, na ile sobie sam zapracuje, więc wspólnie z bliźniakami marzą o dyktaturze, która stworzy miliony stanowisk pracy (czystej i bezstresowej) dla szpicli nowej słuzby bezpieczeństwa, zwanej teraz Agencją. Zawsze to lepsze życie, wystarczy podrzemać na mszy, podsłuchiwać co mówią ludzie, z którymi się wypije niemało i brać te judaszowe srebrniki. Po tym, co obecnie mówią politycy koalicji nalezy się spodziewać nie tylko zmiany Konstytucji, ale przede wszystkim zmiany ustroju na PRL bis tyle tylko, że tym razem obowiązkowe będą nie zebrania partyjne ale...rekolekcje. Politycy PiS używają w odniesieniu do obrońców demokracji określenia znanego pod nazwą Targowicy, a przecież twórcy narodowej zdrady, to byli ludzie, którzy za nic nie chcieli się pogodzić z faktem, że będą musieli sami pracować, bez niewolników zwanych chłopami pańszczyźnianymi. Kto więc odpowiada opisowi targowiczan? Wyborcy, zwolennicy i członkowie wszystkich trzech koalicyjnych partii ponieważ...praca ich frustruje!

To trzeba mieć już mocno zryty beret, żeby nawet temat stresującej pracy podciągnąć do nieudolnych rządów PiS. Myśl samodzielnie, gościu, a nie gazetami i telewizornią. Nie każdy, kto ma stresującą pracę, jest pierdołą, której się nie chce pracować i nie każda taka osoba jest zwolennikiem PiSowych metod rządzenia, a już przegięciem jest twierdzenie, że bliźniacy chcą stworzyć miliony miejsc pracy (że niby w ABW, itp???) Bez jaj... Miały być miliony, ale mieszkań.... po tych, co wyjądą do pracy za granicę, najpewniej....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371302]
[22.05.2007] 07:59
Nikita la Femme
Palacz Centralnego Ogrzewania (07.05.22 01:39):
Masz rację. Twoja praca nie musi Ciebie stresować, Ty ją poprostu kochasz, a fakt iż wykonujesz ją przy trasie Warszawa - Katowice........pomijam milczeniem
Oczywiście kobiety doskonale radzą sobie ze stresem, czego dowodem jest zwiększająca się liczba poronień i trudności w zjściu w ciąże, do tego dochodzą nieregularne miesiączki.
.....może opowiesz jak było na gay parade....zdaje się, że przeszłaś tam niezłe pranie resztek Twojego zfeminizowanego mózgu.
Truth (07.05.21 22:39):
Owszem, stresuje, ale głównie mężczyzn. Kobiety jako płeć silniejsza (psychicznie, a tylko to się liczy w dzisiejszym świecie) potrafią zapanować nad stresem (ogólnie nad emocjami) i zachowywać się \\\'po męsku\\\' nawet w najbardziej ekstremalnych sytuacjach, zamiast się mazać i płakać po nocach. Pozdrawiam Panie
No tak... a ja właśnie wyruszam w trasę Katowice - Warszawa
Zatitam dwa razy jak przejadę koło bezstresowych dziewczyn . Może się któraś przyzna, że stała tam jak przejeżdżałam... Będzie jasność Życzcie mi powodzenia i minimum stresu, bo to wszystko prawda. Pozdrowienia dla mojego Szefa! Polecam artykuł z wczorajszej GW ("warto poklepać pracownika po plecach"). So ill cash my cheques and place my bets
and hope ill always win
Even if i dont im F***** Because
I live a life of sin
But its alright
I dont give a damn!
I dont play your rules I make my own
Tonight ill do what i want
Cuz I can

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371357]
[22.05.2007] 08:17
1980
Ludzie pracujący na wyższych stanowiskach lubią znęcać się nad podwładnymi, wiadomo władza leczy kompleksy małego pieska. Później chwalą się jacy są bezwzględni i wszyscy się ich boją. W rzeczywistości sami są tchórzami i trzęsą portkami bo zawsze znajdzie się ktoś w ich pokroju kto ich zastąpi. Szczególnie boją się ci co zdobyli stanowisko podstępem, "po trupach", gdyż nie czują się pewni, wiedząc, że nie osiągneli stanowiska ciężką pracą. Robią wokół siebie wrzawę jacy to oni wspaniali zyskując aplauz tłumów na spotkaniach. A pokątnie taki nieszczęśnik jest obrzucany, mniej lub bardziej zasłużenie, przysłowiowym błotem. Tacy jesteśmy i zasługujemy na los jaki obecnie mamy. Dopóki tacy ludzie będą nami rządzić, dopóty nie będziemy spać po nocach, będziemy mieć palpitacje i staniemy się bezużyteczne zombie. Nie nauczono nas myślenia, tylko bycia posłusznymi. Lubimy jak nam się obiecuje złote góry, i marzymy o nich, ale jesteśmy zbyt przestraszeni aby sami do nich dotrzeć. Pozdrowienia dla tych co tak nie myślą .

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371401]
[22.05.2007] 08:41
Były pracownik
Oczywiście, że stres to jest bardzo zła rzecz. ALE:
Powiem wam na moim przykładzie.
Kiedyś zatrudniłem sie PO ZNAJOMOŚCI do firmy gdzie auta naprawiają i było 2 szefów. jeden drugiemu zaprzeczał i wszystko szło na mnie bo zatrudnili mnie na stanowisku Kierownika.
czytajcie "chłopiec do bicia".
W pewnym momencie mój stres przerósł mój zdrowy rozsadek i rozbiłem nos jednemu z szefów.
Teraz mam własna firmę i mam pracowników, ale nie dopuszczam do sytuacji kiedy pracownik by sie na mnie rzucił.
Pozdrawiam Autocomplex z karkowa i pana szefa ze złamanym nosem hehe.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371469]
[22.05.2007] 09:19
olaf2
mnie praca zabija nie chodzi tu oto czy ja lubie czy tez nie bo lubie ja i co z tego? skoro odbiera mi ona sily witalne
w kazdy poniedzialek czekam na piatek by modź zacząć żyć i cieszyc się ze nie musze wstać o wytyczonej godzinie i mieć czas dla siebie i moich bliskich.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371636]
[22.05.2007] 09:20
nit_tin
jednak cos prawdy w tym artykule jest. ja tez od niedawna po skonczonych studiach znalazlam prace, niestety nie w tym kierunku co studiowalam , ale trzeba bylo brac co sie nawinelo bo inaczej umarlabym z glodu. na poczatku bylo w miare fajnie- bylam nowa, uczylam sie, mialam swoje obowiazki, po 3 mies pracy okazalo sie ze z pracy od 9-17 pracuje od 8-19, z oboaiwazkow krore mialam zrobilo sie 10000 innych dodatkowych spraw, i ciagle szef powtarza ze jesli nie bedziemy bardziej produktywni to znajdzie inne mlode osoby ktore wlasnie beda konczyc studia PO 3 miesiacach [pracy schudlam 7 kg , szczerze to nawet mi sie nie chche jesc, w pracy niema jak a w domu juz czlowiek nie ma na nic sily, jestem mloda, a czuje sie wewnatrz jak staruszka zmeczona zyciem

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371639]
[22.05.2007] 09:23
nit_tin
jednak cos prawdy w tym artykule jest. ja tez od niedawna po skonczonych studiach znalazlam prace, niestety nie w tym kierunku co studiowalam , ale trzeba bylo brac co sie nawinelo bo inaczej umarlabym z glodu. na poczatku bylo w miare fajnie- bylam nowa, uczylam sie, mialam swoje obowiazki, po 3 mies pracy okazalo sie ze z pracy od 9-17 pracuje od 8-19, z oboaiwazkow krore mialam zrobilo sie 10000 innych dodatkowych spraw, i ciagle szef powtarza ze jesli nie bedziemy bardziej produktywni to znajdzie inne mlode osoby ktore wlasnie beda konczyc studia PO 3 miesiacach [pracy schudlam 7 kg , szczerze to nawet mi sie nie chche jesc, w pracy niema jak a w domu juz czlowiek nie ma na nic sily, jestem mloda, a czuje sie wewnatrz jak staruszka zmeczona zyciem
dzis tez juz od 2 godz jestem w pracy i czekam kiedy wybije 19, czasem czlowiek ma ochote poprostu skonczyc wszystko

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371661]
[22.05.2007] 09:35
antoniusz
Truth (07.05.21 22:39):
Owszem, stresuje, ale głównie mężczyzn. Kobiety jako płeć silniejsza (psychicznie, a tylko to się liczy w dzisiejszym świecie) potrafią zapanować nad stresem (ogólnie nad emocjami) i zachowywać się \\\'po męsku\\\' nawet w najbardziej ekstremalnych sytuacjach, zamiast się mazać i płakać po nocach. Pozdrawiam Panie

W tym przypadku płeć nie ma moim zdaniem dużo wpływu dane mi było pracować w urzędzie miasta w niewielkim mieście był ijest psychopata burmistrzem sprawa wyglądała następująco koleżanki płakały i łykały tabletki na uspokojenie jedna wylądowała w szpitalu a potem na rencie panowie zaś łykali ale nie tabletki ale żaden z nich na odwyku nie wylądował psychopata był do tego stopnia zaburzony że gdy dowiedział się o prywatnych sptkaniach poprostu ich zabronił co ciekawe prześladowane koleżanki podczas wyborów \"skakały w ogień\" za swoim \"kochanym\" burmistrzem tu płeć daje o sobie znać

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371727]
[22.05.2007] 09:56
1980
nit_tin (07.05.22 09:23):
jednak cos prawdy w tym artykule jest. ja tez od niedawna po skonczonych studiach znalazlam prace, niestety nie w tym kierunku co studiowalam , ale trzeba bylo brac co sie nawinelo bo inaczej umarlabym z glodu. na poczatku bylo w miare fajnie- bylam nowa, uczylam sie, mialam swoje obowiazki, po 3 mies pracy okazalo sie ze z pracy od 9-17 pracuje od 8-19, z oboaiwazkow krore mialam zrobilo sie 10000 innych dodatkowych spraw, i ciagle szef powtarza ze jesli nie bedziemy bardziej produktywni to znajdzie inne mlode osoby ktore wlasnie beda konczyc studia PO 3 miesiacach [pracy schudlam 7 kg , szczerze to nawet mi sie nie chche jesc, w pracy niema jak a w domu juz czlowiek nie ma na nic sily, jestem mloda, a czuje sie wewnatrz jak staruszka zmeczona zyciem
dzis tez juz od 2 godz jestem w pracy i czekam kiedy wybije 19, czasem czlowiek ma ochote poprostu skonczyc wszystko


Najlepszą obroną jest atak. Jak mi wrzucano dodatkową robotę poprosiłem o podwyżkę (skoro mam pracować na kilku etatach to przynajmniej niech mi płacą), poskutkowało. Pewnie teraz niedługo mnie wykopią, ale mam to generalnie w d..pie, dla świń nie warto pracować. Są inne miejsca warte odwiedzenia. Pozdrowienia.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371832]
[22.05.2007] 09:59
maja69
Truth (07.05.21 22:39):
Owszem, stresuje, ale głównie mężczyzn. Kobiety jako płeć silniejsza (psychicznie, a tylko to się liczy w dzisiejszym świecie) potrafią zapanować nad stresem (ogólnie nad emocjami) i zachowywać się \'po męsku\' nawet w najbardziej ekstremalnych sytuacjach, zamiast się mazać i płakać po nocach. Pozdrawiam Panie


Tak, ale potem kobiety mają problem z zajściem w ciążę, z utrzymaniem jej, dzieci rodzą sie z porażeniem mózgowym, nerwicami, autyzmem. Na tym odbija się stres kobiety.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371849]
[22.05.2007] 10:12
helka hehe
I bez powyższego artykułu wiem jak styresująca jest praca.Ale co jest najgorsze? W moim przypadku szef. Pracę mam bardzo dobrą: lubię swoje obowiązki a co ważniejsze bardzo dobrze je wykonuje, nie mam żadnych problemów z ich wykonywaniem, staram sie i jestem ambitna-ale jak widzę nie to mi było potrzebne w obecnym miejscu pracy...Tu się liczy włażenie szefowi wiadomo gdzie a on i tak cie kopnie wiadomo gdzie...Szef furiat-arystokratyczny system zarządzania, autorytarny i totalitarny.Brak możliwości wykazania się własnymi pomysłami (z góry będą zanegowane)...trudno muszę być silna i spadać z pracy czym prędzej-skoro jestem jeszcze zdrowa psychicznie....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371902]
[22.05.2007] 10:17
Sylwia88
CIĄGLE O TYM PISZECIE, PRZYPOMINACIE NAM, MY TO WIEMY!!! TYLKO DLACZEGO NIKT NIC Z TYM NIE ROBI ???!!!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371923]
[22.05.2007] 10:30
Trinitii
Bardzo aktualny temat dla mnie , w sumie to nie jest mi do smiechu bo dzis bede musiała rozmawiac z szefowa...Ech podjelam decyzje zeby odejsc z pracy , traktuja mnie jak robota....Nie mam jeszcze nic nowego nagranego , ale atmosfera jest na tyle niezdrowa, ze nie ma sie co zastanawiac...Zmarnowanych nerwów nie idzie wycenic , a czas spedzony z rodziną jest bezcenny !

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10371987]
[22.05.2007] 11:19
imchi
tylko wyjazd za granicę nas ratuje

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10372271]
[22.05.2007] 12:58
xxxxxxxxxxxxxxxxxx
janek23 (07.05.22 01:11):
Dlaczego nic nie napisano o stresie wśród lekarzy. Tak brać od wszystkich pacjentów i firm farmaceutycznych łapówki i uważać żeby nie wpaść to dopiero jest stres. I co odpowiedzić fiskusowi skąd za te biedne 1.000 zł/ m-c co 2 lata kupuje się nowy samochód i buduje drugą willę za miastem. To jest dopiero stres. I ciągłe pamiętanie aby mówić, że przecież ten zegarek za 100.000 zł sprzedany w komisie za połowę ceny - to nie była żadna łapówka tylko wyraz wdzięczności dla biednego doktora, który aż musi posunąć się do strajku, żeby nie umrzeć z głodu. A całe społeczeństwo, przy średnich zarobkach 2000 zł/m-c, niech się zrzuca na tych biednych lekarzy aby mogli dostać \\\"czy się stoi czy się leży\\\" swoje 7.500 zł. A jak już dostaną to i tak pójdą do prywatnej kliniki aby dorobić do tego aby z głodu nie umżeć. Poza tym lekarze zawsze brali, biorą to i będą brać bo to mają wyćwiczone do perfekcji - jako podstawa wykonywania zawodu. A teraz szykują prywatyzację szpitali i sprzętu, czyli skok na kasę wypracowaną przez pokolenia. I muszą się spieszyć, żeby komornicy ich nie uprzedzili bo przeciż ratując ludzi złupili już nawet szpitale. TO JEST DOPIERO STRESUJĄCA PRACA.
A jak w końcu wprowadzą kasy fiskalne. To wtedy będzie dopiero stres, żeby nie wpaść.

Zgadzam się z Panem w 100%. Po bardzo ciężkich,technicznych studiach na Politechnice praktycznie nie ma dla mnie pracy w zawodzie, zapewniającej godziwe zarobki. A taki biedny lekarz, co ma tylko 2 tys + to co złupi w prywatnym gabinecie (czyt. 50 - 100zł od pacjenta) MUSI zarobić na etacie minimum 5 tys brutto!!
No przecież wszystko mam swój umiar. A jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia, no więc jak dostali więcej (plus łapówkarstwo) to też i chcą jeszcze więcej. Niestety zarobki ludzi w granicach 1000zł nie pozwalają na czysto prywatne leczenie (poza tym wszyscy płacimy składki), no więc skąd do chol.ry mamy wziąc żeby im jeszcze dołożyć? K... ja za dentystę muszę płacić, za każdy ząb, wyrwanie , za ginekologa muszę płacić, za okulistę, okulary, za wszystko - a u interwała jestem z wizytą raz na dwa - trzy lata. Więc do chol.ry jasnej ja chcę mieć rozliczenie z moich składek - ile mam na koncie. Skoro wszędzie MUSZę chodzić PRYWATNIE BO JAK NIE TO GÓ.NO A NIE USŁUGA MEDYCZNA, to ze składek płaconych przez dwa lata na jedną wizytę u internisty starczy i nie będę im nic więcej dopłacać! Złodzieje a nie lekarze! A reszta ludzi? Głodem przymierają i jeszcze mają wam dodawać? Może moja babcia z 600 zł emerytury, która co miesiąc wydaje 300 zł na leki ma wam jeszcze dopłacać przy każdej wizycie? A w ogóle to niech wam dadzą kasę te świnie przy korytach, a nie ludzie którzy jej nie mają!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10372837]
[22.05.2007] 12:59
Truth
Palacz Centralnego Ogrzewania (07.05.22 01:39):
Masz rację. Twoja praca nie musi Ciebie stresować, Ty ją poprostu kochasz, a fakt iż wykonujesz ją przy trasie Warszawa - Katowice........pomijam milczeniem
Oczywiście kobiety doskonale radzą sobie ze stresem, czego dowodem jest zwiększająca się liczba poronień i trudności w zjściu w ciąże, do tego dochodzą nieregularne miesiączki.
.....może opowiesz jak było na gay parade....zdaje się, że przeszłaś tam niezłe pranie resztek Twojego zfeminizowanego mózgu.
Truth (07.05.21 22:39):
Owszem, stresuje, ale głównie mężczyzn. Kobiety jako płeć silniejsza (psychicznie, a tylko to się liczy w dzisiejszym świecie) potrafią zapanować nad stresem (ogólnie nad emocjami) i zachowywać się \\\'po męsku\\\' nawet w najbardziej ekstremalnych sytuacjach, zamiast się mazać i płakać po nocach. Pozdrawiam Panie

Przykre, że na forach największych polskich serwisów funkcjonują takie jednostki. Nie dość, że porażające prymitywizmem i o zerowej kulturze wypowiedzi, to jeszcze obrażające respondenta bez przyczyny...
Mam nadzieję, że jesteś świadomy/świadoma, że podważając fakt naukowy kompromitujesz się i manifestujesz swoją niekompetencję. Jeśli nie jesteś w stanie (bądź nie chcesz) tego zrozumieć, potraktuj jako aksjomat naukowy. Nie będę prowadzić polemiki z kimś, kto podważa fakty naukowe na rzecz swojego, wyssanego z d*** widzimisię.
I jeszcze jedno - rozumiem, że twoją pracą jest stawianie na dworcu lasek za 10 zł, ale to nie znaczy, że wszyscy zarabiają w ten sposób. Widać twoją frustację, której przyczyną jest niezadowolenie ze swojej pracy.
Dziękuję za nieudolną próbę podjęcia dyskusji ze mną (bądź obrażenia mnie), ale z zasady nie reaguję na zaczepki na tak żenującym poziomie mentalno-werbalnym. Pozdrawiam serdecznie.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10372843]
[22.05.2007] 13:19
janek pan
Od 1991 roku mam swój interes. Pracuję 7 (siedem!!!) dni w tygodniu od 9.00 do 22.00, a czasami dłużej gdy trafi się klient.
Od 15 lat nie miałem dnia wolnego, nie byłem na wczasach, nie miałem czasu się upić. Przytyłem za to 25 kg, papierosy rzuciłem przed 12laty. Nie mam żadnego stresu, nie posiwiałem, prostata ani homoroidy mnie nie męczą.
jedyne rozwiązanie problemu jaki poruszył ten pseudofachowiec, to nalezy polubieć to co się robi.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10372992]

    1 2 3
 » Odpowiedz na ten temat