o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum o2.pl / Opinie czytelników do artykułów
 » Odpowiedz na ten temat

Poród po polsku

    1 2 3   » 11 Strony tematu:
[26.04.2007] 12:52
Redakcja o2.pl
Zapraszamy do komentowania artykułu:

Jeśli nie zapłacisz, to po znieczuleniu wewnątrzoponowym każą ci przejść do drugiej sali. Takie znieczulenie daje się przy cesarskim cięciu. No i jak kobieta po cesarce, która czuje, że przy każdym ruchu może pęknąć, ma iść piechotą do drugiej sali?

http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=8786 --
Redakcja o2.pl

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[26.04.2007] 14:50
krzychóóó
na szczęście moja żona rodziła w Niemczech - w Schwedt. Blisko Szczecina. Pojechaliśmy na cesarkę. Było 200% lepiej niż w polskim szpitalu. Po prostu inny świat i inne podejście do człowieka. Polecam klinikę w Schwedt wszystkim przyszłym mamom... i tatom też, bo dobre rzarcie dają a mamą opiekują się aż za mocno. Połowa personelu po polsku gada bo z Polski pochodzi. Nie zastanawiajcie się ludzie. Nie dawajcie się obsługiwać w kiepskich warunkach. Pozdrawiam

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10183064]
[26.04.2007] 14:52
krzychóóó
to znowu ja. pisze się żarcie a nie rzarcie. soooooryyyy

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10183076]
[26.04.2007] 16:31
DAGGER
chyba niema co tak dramatyzowac sa poloznicy i rzeznicy,polozne i szwaczki....w kazdym szpitalu jest roznie,takie bydlo ktore zle traktuje kobiete podczas porodu moze byc spotkane niemalze wszedzie ale mysle ze niejest ich tak duzo,a prawdy zapewne sie dowiemy jak zaczna sie tu wypowiadac kompetentne osoby czyli matki po porodzie...

a to na deser bo roz@@@ilo mi konstrukcje renata rozumiem ze rodzila to calkiem naturalne ale ze janek...? chyba medycyna poszla duzo dalej niz mi sie zdawalo

Janek i Renata rodzili w Warszawie, też przez cesarskie cięcie. Kiedy Renata kładła się na oddział, pielęgniarki zapytały Janka, czy chce całodobowej opieki dla żony.
cold as ice

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10183687]
[26.04.2007] 18:03
ciupasem
e tam,wojskowy szpital przy szaserów jako jedyny w kraju podobno nie bierze łapówek bo jak dotąd ani jednego lekarza nie wygarneli,o dziwo,mimo ze tyle ostatnio mówili o nim.w związku z tym że tu (hahahaha)nie "biorą" polecam paniom,porodówka cacunio.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10184388]
[20.12.2014] 08:14
[26.04.2007] 18:40
zlosnica1dna
DAGGER (07.04.26 16:31):
chyba niema co tak dramatyzowac sa poloznicy i rzeznicy,polozne i szwaczki....w kazdym szpitalu jest roznie,takie bydlo ktore zle traktuje kobiete podczas porodu moze byc spotkane niemalze wszedzie ale mysle ze niejest ich tak duzo,a prawdy zapewne sie dowiemy jak zaczna sie tu wypowiadac kompetentne osoby czyli matki po porodzie...

a to na deser bo roz@@@ilo mi konstrukcje renata rozumiem ze rodzila to calkiem naturalne ale ze janek...? chyba medycyna poszla duzo dalej niz mi sie zdawalo

Janek i Renata rodzili w Warszawie, też przez cesarskie cięcie. Kiedy Renata kładła się na oddział, pielęgniarki zapytały Janka, czy chce całodobowej opieki dla żony.
Tu chodzi o to,Dagger,ze rodzac,partner jest juz z partnerka w sali porodowej,podtrzymujesz ja na duchu,pomagasz w oddychaniu i jak trzeba krzyczysz z nia,dlatego teraz sie mowi,ze "rodzimy razem" tak samo jak spodziewamy sie dziecka(razem) to prawdopodobnie nowa moda z zachodu ale to jest latwe i nawet mily do zaakceptowania
Pozdrawiam ..Kobieta jest jak torebka herbaty...nie wiesz jaka moze byc silna dopoki w goraca wode nie wpadnie....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10184700]
[26.04.2007] 19:23
melo
DAGGER (07.04.26 16:31):
chyba niema co tak dramatyzowac sa poloznicy i rzeznicy,polozne i szwaczki....w kazdym szpitalu jest roznie,takie bydlo ktore zle traktuje kobiete podczas porodu moze byc spotkane niemalze wszedzie ale mysle ze niejest ich tak duzo,a prawdy zapewne sie dowiemy jak zaczna sie tu wypowiadac kompetentne osoby czyli matki po porodzie...

a to na deser bo roz@@@ilo mi konstrukcje renata rozumiem ze rodzila to calkiem naturalne ale ze janek...? chyba medycyna poszla duzo dalej niz mi sie zdawalo

Janek i Renata rodzili w Warszawie, też przez cesarskie cięcie. Kiedy Renata kładła się na oddział, pielęgniarki zapytały Janka, czy chce całodobowej opieki dla żony.


Dagger, podziwiam cię, perełka dowcipu, nie...co ja mówię, nie perełka, diament prawdziwy. Chciałeś sprowokować dyskusję, brawo, brawo. Cieszę się, że ci się udało.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10185073]
[26.04.2007] 22:10
ału
przepraszam, że wklejam swoją wypowiedź z innego tematu, ale nie sądziłam, że "marzenia" tak szybko się spełniają
ału
dentyści, apteki. proponuję zabrać się za ginekologów, szczególnie położników i za porodówki, to byłby temacik. a jeśli chodzi o e-apteki, myślę że mają dużą przyszłość przed sobą. nie korzystam z ich usług, ale w mojej rodzinie na szczęście leki kupujemy średnio raz w roku i zazwyczaj w nagłej potrzebie jak np. choroba dziecka. wówczas biegnie się do najbliższej apteki.

A co do tematu. urodziłam 2 dzieci. po pierwszym porodzie, dzięki temu z czym się spotkałam w szpitalu miałam koszmarną depresję i byłam pewna, że nigdy nie odważę się na kolejny poród. Po kilkunastu latach niespodzianka w postaci ciąży. Ale ja i mój mąż byliśmy starsi i mądrzejsi, długo szukaliśmy lekarza prowadzącego i udało nam. Byłam oczarowana samym prowadzeniem mnie w ciązy oraz przeprowadzeniem porodu. do Pana Doktora chodziliśmy prywatnie (to był nasz wybór), ale cennik miał rozsądny, nie płaciliśmy nic za poród, nie dawaliśmy w rączkę pielęgniarkom i było super. to naprawdę ważne na kogo się trafi i warto mieć sprawdzonego położnika, przez 9 miesięcy będzie bardzo ważnym człowiekiem dla pary oczekującej dziecka

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10186477]
[26.04.2007] 23:29
DAGGER
wybacz zlosnica ale jesli to kolejna moda z zachodu to strasznie idiotyczna w zyciu takiego debilizmu niebede powielal

to okreslenie mialo odnosic sie chyba do bardzo silnej wiezi emocjonalnej z partnerka ...wiec jak janek pojdzie sie zlamac po wielkim zaparciu to renata moze napisac kolezance po jakims czasie 'sorry nie odpisywalam bo bylismy srac z jankiem'?

zlosnica1dna (07.04.26 18:40):
DAGGER (07.04.26 16:31):
chyba niema co tak dramatyzowac sa poloznicy i rzeznicy,polozne i szwaczki....w kazdym szpitalu jest roznie,takie bydlo ktore zle traktuje kobiete podczas porodu moze byc spotkane niemalze wszedzie ale mysle ze niejest ich tak duzo,a prawdy zapewne sie dowiemy jak zaczna sie tu wypowiadac kompetentne osoby czyli matki po porodzie...

a to na deser bo roz@@@ilo mi konstrukcje renata rozumiem ze rodzila to calkiem naturalne ale ze janek...? chyba medycyna poszla duzo dalej niz mi sie zdawalo

Janek i Renata rodzili w Warszawie, też przez cesarskie cięcie. Kiedy Renata kładła się na oddział, pielęgniarki zapytały Janka, czy chce całodobowej opieki dla żony.


Tu chodzi o to,Dagger,ze rodzac,partner jest juz z partnerka w sali porodowej,podtrzymujesz ja na duchu,pomagasz w oddychaniu i jak trzeba krzyczysz z nia,dlatego teraz sie mowi,ze \"rodzimy razem\" tak samo jak spodziewamy sie dziecka(razem) to prawdopodobnie nowa moda z zachodu ale to jest latwe i nawet mily do zaakceptowania
Pozdrawiam
cold as ice

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10187132]
[26.04.2007] 23:32
DAGGER
i na tym konczy sie twoja cyniczna elokwencja? oj bida melo,chyba zaduzo jezdzisz na recznym i brakuje krwi aby mozg zaopatrzac bo twoje posty sa rzadkie jak sraczka i bardzo lakoniczne

melo (07.04.26 19:23):
DAGGER (07.04.26 16:31):
chyba niema co tak dramatyzowac sa poloznicy i rzeznicy,polozne i szwaczki....w kazdym szpitalu jest roznie,takie bydlo ktore zle traktuje kobiete podczas porodu moze byc spotkane niemalze wszedzie ale mysle ze niejest ich tak duzo,a prawdy zapewne sie dowiemy jak zaczna sie tu wypowiadac kompetentne osoby czyli matki po porodzie...

a to na deser bo roz@@@ilo mi konstrukcje renata rozumiem ze rodzila to calkiem naturalne ale ze janek...? chyba medycyna poszla duzo dalej niz mi sie zdawalo

Janek i Renata rodzili w Warszawie, też przez cesarskie cięcie. Kiedy Renata kładła się na oddział, pielęgniarki zapytały Janka, czy chce całodobowej opieki dla żony.


Dagger, podziwiam cię, perełka dowcipu, nie...co ja mówię, nie perełka, diament prawdziwy. Chciałeś sprowokować dyskusję, brawo, brawo. Cieszę się, że ci się udało.
cold as ice

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10187152]
[27.04.2007] 00:41
po20
Panie autorze. Nacinanie krocza u rodzącej kobiety jest postępowaniem standardowym i nie jest żadnym wskazaniem do przedłużonego pobytu kobiety w szpitalu, poza sytuacjami zainfekowania rany. Nacięcie odbywa się w fazie skurczu i kobieta praktycznie tego nie czuje. Celem zabiegu jest zapobiegnięcie pęknięciu krocza, aby później nie trzeba było zszywać az do odbytu.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10187448]
[29.04.2007] 22:12
maxime
po20 (07.04.27 00:41):
Panie autorze. Nacinanie krocza u rodzącej kobiety jest postępowaniem standardowym i nie jest żadnym wskazaniem do przedłużonego pobytu kobiety w szpitalu, poza sytuacjami zainfekowania rany. Nacięcie odbywa się w fazie skurczu i kobieta praktycznie tego nie czuje. Celem zabiegu jest zapobiegnięcie pęknięciu krocza, aby później nie trzeba było zszywać az do odbytu.


to żaden standard tylko średniowiecze

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10205076]
[29.04.2007] 22:23
halunka
Moja mam rodzila mnie 25 lat temu, polozne byly na tyle "zyczliwe" ze nawet nie daly jej zwilzyc ust, mimo ze blagala je o lyk wody (wspomne ze nie jadla nic od 4 dni "bo jej nie wolno"). Gdy sie rodzilam, moja mama stracila przytomnosc z odwodnienia i wysilku. Zatrzymalam sie w drogach rodnych, na linii oczu. Lekarze wpychali mnie spowrotem. dzieki bogu mama odzyskala przytomnosc i urodzilam sie "ponownie". Przez 3 miesiace mialam krwawe wybroczyny wkolo glowy na poziomie oczu, do konca zycia musze nosic okulary - a to wszystko przez lyk wody. Myslicie, ze takie cos zdarzalo sie tylko kiedys... Miesiac temu rodzila moja siostra - dokladnie ta sama sytuacja, tylko ze jej nie "wpychali" dziecka spowrotem, tylko wyciagali na sile, bez skurczow. Mala Anetka ma sparalizowane nerwy ramieniowe w prawej rece, nigdy nie ruszy raczka...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10205160]
[02.05.2007] 00:11
katte
ja chciałam tylko podzielic sie tragedia jaka spotkala moja znajoma...cala ciaza przebiegala super dobrze...zostaly dwa dni do porodu i co? okazuje sie ze dziecko jest martwe! jak to mozliwe?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10221298]
[02.05.2007] 00:13
irysek81
Najgorsze jest to że politycy, faceci umysłowo niedorozwinięci i chorzy z urojenia chcą decydować o kobiecych brzuchach, dzieciach i porodach. To jest najgorsze w tym kraju! odwalcie się!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10221321]
[02.05.2007] 00:31
goscccccc
Co teraz sie dzieje w tej służbie zdrowia to pożal się boże!!!!!
I to ma być szpital, bo mi sie wydaje ze salon pogrzebowy !!!!!

pozdro

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10221433]
[02.05.2007] 00:37
Teresa55
Od 1985 roku przeżywam horror.Syn był poważnie okręcony pępowiną nie zrobiono mi cesarskiego ciecia choć lekarz cały czas mi powtarzał ,że jest pępowina wokół szyi kazał leżeć na boku.Diś syn ma 22 lata ze znacznym stopniem niepełnosprawności samodzielnie nie wykonuje żadnej czynności.Poszło moje wykształcenie , moja praca , którą lubiłam , moję zcie bo mąż nie wytrzymał i 7 lat temu po 30 latach mnie opuścił.Zycie leglo w gruzach.Syna kocham nad życie i nie poswięcę go dla nikogo.A państwo polskie dało mi 550 zł emerytury specjalnej i syn ma 450 renty socjalnej.Dorobek mojego życia idzie na marne bo nie wystarcza na nic , a Kaczory nie myśla o tym .Takie podłe życie nie z własnej winy

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10221468]
[02.05.2007] 00:42
mama 2 dzieci
katte (07.05.02 00:11):
ja chciałam tylko podzielic sie tragedia jaka spotkala moja znajoma...cala ciaza przebiegala super dobrze...zostaly dwa dni do porodu i co? okazuje sie ze dziecko jest martwe! jak to mozliwe?

mozliwe kiedy byłam w szpitalu z moim 2 dzieckiem na izbe połozniczą przyszła dziewczyna 2 dni po terminie i co sie okazało ze nie czuje ruchów dziecka tylko skurcze jelit koszmar

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10221496]
[02.05.2007] 00:44
Ania/wawa
moim zdaniem ograniczenie liczby urodzeń poprzez cesarskie cięcie jest pomysłem chorym, osobiście znam przypadek gdy lekarz wiedząc że dziecko owinięte jest pępowiną odmówił kobiecie cesarskiego cięcia, z tego powodu dziecko nie jest w pełni zdrowe i nigdy niestety nie będzie a pozatym po urodzeniu lekarze zbyt głęboko wbili igłę w główkę dziecka podając kroplówkę, przez co dziecko nigdy nie będzie widzieć, mam nadzieje że lekarze zdzadzą sobie kiedyś sprawe że w ich rękach jest życie przychodzących na świat malutkich istot a ministerstwo zdrowia nie powinno zajmować się ograniczeniem liczby cesarskich cięc tylko powinno zwrócić uwagę na sposób traktowania kobiet przez lekarzy, bo według mnie to jeto powód ze kobiety nie chcą rodzić

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10221509]
[02.05.2007] 00:47
po prostu matka
Opowiem swoją historię rodzenia. Gdy miałam urodzić pierwsze dziecko,
a miałam już 24 lata, znalazłam sie na oddziale położniczym w Opolu (1989), miałam małą ułomność w budowie narządów wewnątrz, a mianowicie
przegrodę wzdłuż mego \"wnętrza\" i lekarze zapewniali mnie, że podczas bóli porodowych powinnam pozbyć się jej na zawsze ( nie ukrywam, że miałam bardzo bolesne stosunki płciowe, stąd ta późna ciąża ), unikałam kontaktów intymnych z mężczyznami. Ale do rzeczy, byłam wtedy na oddziale \"królikiem doświadczalnym\" dla adeptów sztuki ginekologicznej. A że jako młoda kobieta nie umiałam się postawić ani też nie miałam zbytnio nic do gadania więc brano mnie \"na widły\". Każdy z tych studentów musiał przecież własnoręcznie namacalnie (mówiąc dosłownie) sprawdzić, jak wygląda taka ułomność jaką posiadałam! Nie zapomnę tego do końca życia!!
Czułam się jakbym była zgwałcona przez dziesięciu napalonych facetów!!!!
Krwawiłam przez następne pół godziny i cierpiałam psychicznie. Mam żal do siebie, że nie powiedziałam o tym moim rodzicom, chyba ze wstydu albo strachu. Gdybym wtedy to zrobiła (nadmieniam, że mój ojciec był osobą wpływową) to wiele głów by wtedy poleciało. I bardzo tego żałuję! Szkoda, że po 18-tu latach już nic nie mogę zrobić w tej sprawie. Sam poród przebiegał masakrycznie gdyż popękałam po sam odbyt, bo zostawiono mnie bez nadzoru! Po tym wszystkim nabrałam wstrętu do seksu (wspomnę też, że byłam 3 razy zgwałcona jako młoda dziewczyna) więc nie wynoszę z seksu żadnej przyjemności, a kolejne dziecko urodziłam po 6 latach, wydawało mi się wtedy, że z miłości i, że tak wypada aby dziecko miało rodzeństwo. I niestety zakończyło się cesarką, której już kompletnie mile nie wspominam szczególnie, że po 2 latach musiałam naprawiać błędy lekarzy i operować zrosty wielkości śliwko, bo niestety musiałam wstawać do dziecka i popękałam na szwach.
Więc jeśli słyszę te opowieści o cudownych porodach to mam ochotę wyć!! i choćby mi ktoś płacił becikowe w wysokości dochodów pana prezydenta to nigdy w życiu bym się nie zdecydowała na kolejną ciążę!!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10221524]
[02.05.2007] 00:56
motorowy
Ludziska a po jakiego CH..ja płacimy te składki zdrowotne ?? Nie lepiej by bylo abyśmy mogli sami dysponować ta gotówka w razie potzreby wybrania sie do lekarza ?? calowali by nas SKURWIELE po nogach aby wlasnie wybrac ich placówke, skonczylo by sie branie kasy do łapy. Moze rzad by cos pomyślał w tym temacie. Jak pracuje 8lat to po przeliczeniu wychodzi ze oddalem im mase kasy na skladki zdrowotne a niestety lecze sie najczesciej prywatnie bo szybko bez łaski.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10221570]
[02.05.2007] 00:56
ele
Nie czuje? A ile razy ci nacinali krocze?

Nie twierdzę, że pęknięte lepsze, ale na pewno nie jest to coś bezbolesnego.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10221572]
[02.05.2007] 00:59
hanz klopz
prawda jest taka że nie ma sensu żeby taki Dagger sie wogóle wypowiadał, to jak naprawde jest w polskich szpitalach najlepiej wiedzą matki które miały to nieszczęscie że rodziły w polsce. Po pierwsze to jest dziadostwo nie ziemskie co do sprzętu a po drugie to w państwowych szpitalach pozostali prawie sami nie udacznicy których nigdzie indziej niechcieli do prywatnych klinik zatem wiadomo jaka jest ich jakość leczenia.
Moja szwagierka rodziła jakiś czas temu- przez głupote i nie kompetencje lekarza ordynatora, mało brakowało a umarła by i szwagierka i jej synek!!!! TAKICH LEKARZY TO I DZIŚ POWINNO SIE WYWOZIĆ NA SYBIR!!!( bez urazy dla ruskich)

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10221588]
[02.05.2007] 00:59
mama 2 dzieci
a dodając do tego tematu jeszcze to ja sam ajestem po 2 cesarkach i nie dlatego ze takie było moje widzi mi sie tylko z przyczyn nie zaleznych ode mnie
mój starszy syn prubował wyjsć sam ale po 29 ,5 godzinach z łaskąpszyszmi mu na pomoc dodajac ze od momentu odejscia wód jest tylk 24 g na cesarke bo moze dojsć do infekcji i gdyby nie to ze nabluzgałam jak świnią to pewnie męczyła bym sie dłuzej a na dodatek na sali oper. przemiły pan anestezjolog prubował mnie znieczulić przy skórczu które były dość regularne i siłą zeczy sie ruszyłam wiem nie powinnam ale to jest koszmarny ból i stwierdził" jesli ta pani ma take skurcze to niech rodzi sobie sama" po czym odwruciłam sie i w dosc niecenzuralny sposub sie odezwałam tak ze cała sala parskneła smiechem i zaządałam znieczulenia ogólneg i był strasznie obuzony " wkońcu pani sie zna lepiej" powiedział
niestety przy córce miałam okazje znowu sie z nim spotkać i sytuacja sie powtózyła podczas wywiadu odmówiłam znieczulenia zewnętrznego i troche mu sie to nie podobało ale cóz wkońcu mamy prawo wyboru i gdyby nie to ze sie upierałam przy swoim to było by ze mną i dzidzią źle poniewaz Madzia przed samą oper. sie przekręcił i zamiast główką to nuzkami była w dół i nie mogli jej wyciągnąć wiec wszystko trwało dłózej niz powinno i musieli mnie dosypiać a madzia wylądowała w inkubatorze i gdy mój małzonek poszedł zobaczyć naszą ślicznotke to pani pediatra która była przy cesarce zrobiła mu straszną awanture tak jak by to była nasza wina ze Madzia sie obruciła ale i on nie szczędził w słowach
i potem było wszystko ok gdy wychodziłam ze szpitala to lekarz który badał mnie przed wyjsciem stwierdził ze jeśli kiedy kolwiek przyjde do tego szpitala na poród to on go nie wykona bo nie chce sie denerwowac a tak po za tym powiedziano mi ze nie moge mieć juz dzieci z powodów zdrowotnych ale tez nic nie poczynili w tym kierunku aby pomudz mi w zabespieczeniu przed ewentualną ciązą a jak wiadomo nigdy nie ma 100% pewnosci ze środki pomogą

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10221589]
[02.05.2007] 01:01
motorowy
Kaczory i ten cały @@@ANY rząd myśli tylko o tym jak by tutaj zagarnąć kase dla siebie. dziwie sie temu społeczeństwu ze daje sie tak manipulować. Służba zdrowia która mamy to jakieś nieporozumienie w szpitalach SYF a wiedza lekarzy jest marna.

Teresa55 (07.05.02 00:37):
Od 1985 roku przeżywam horror.Syn był poważnie okręcony pępowiną nie zrobiono mi cesarskiego ciecia choć lekarz cały czas mi powtarzał ,że jest pępowina wokół szyi kazał leżeć na boku.Diś syn ma 22 lata ze znacznym stopniem niepełnosprawności samodzielnie nie wykonuje żadnej czynności.Poszło moje wykształcenie , moja praca , którą lubiłam , moję zcie bo mąż nie wytrzymał i 7 lat temu po 30 latach mnie opuścił.Zycie leglo w gruzach.Syna kocham nad życie i nie poswięcę go dla nikogo.A państwo polskie dało mi 550 zł emerytury specjalnej i syn ma 450 renty socjalnej.Dorobek mojego życia idzie na marne bo nie wystarcza na nic , a Kaczory nie myśla o tym .Takie podłe życie nie z własnej winy


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10221600]
[02.05.2007] 01:03
Mama Oliwiera
Nie ma znaczenia , w Polsce czy nie zdarzaja sie rozne rzeczy... W lutym rodzilam w Londynie. Ci sami ludzie ktorzy do obrzygania objadaja sie fast foodami maja swira na punkcie porodow naturalnych i karmienia piersia. Pojechalam do szpitala jak odeszly mi wody. Wymacali mnie, podlaczyli sluchawki, po pol godzinie kazali jechac do domu bo skorcze byly za slabe. Cala noc sie meczylam, chodzilam z zegarkiem i kartka i dlugopisem i zapisywalam co ile mam skorcze, bo kazali przyjechac jak beda co 5 minut, a jak nie to 24 godziny po odejsciu wod mam przyjechac to beda porod wywolywac. Bol byl nie do zniesienia wiec pojechalam wczesniej, okazalo sie ze wody nie odeszly zupelnie, pewnie gdyby nie to ze przyjela mnie moja polozna prowadzaca znowu by mnie do domu odeslali i kazali wziasc paracetamol na bole... Po kolejnych 10 godzinach blagalam o epidural. I cesarke. Bolalo jak diabli a rozwarcie bylo za male. Po epiduralu przebili blone zeby reszta wod wyplynela, ale minelo kolejne 7 godzin i zadnego postepu. Podlaczyli kroplowke na wywolanie skorczy. po 5 godzinach zaczal sie porod na dobre. Polozna nie wyjela mi cewnika i stwierdzila ze za male rozwarcie jest i musi mnie rozciac. A tak nie chcialam... Na szczescie wtedy poszlo juz gladko i maly "wyskoczyl" jak z procy. A ja po prostu odplynelam. 30 godzin o samej wodzie bez jedzenia i w cigalym bolu moze wykonczyc.
Pomyslu panow politykow nie skomentuje. Podam tylko maly pomysl: jak ich boli glowa niech nie biora tabletki, bo to pojscie na latwizne. Bol minie naturalnie...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10221607]
[02.05.2007] 01:05
mama 2 dzieci
ale i to nie spowodowało we mnie urazy do dzieci dla samege tego stanu i uczucia mogła bym cały czas chodzić w ciazy ale niestety chyba nie bedzie mi to dane

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10221615]
[02.05.2007] 01:20
RadekAnia_Wetherby_UK
My bedziemy rodic w Harrogate

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10221673]
[02.05.2007] 01:26
MoGabi
JAK tak czytam te opowiesci to mi az skora cierpnie... I DZIEKUJE BOGU ZE MOJE DZIECKO URODZILO SIE W ANGLII!!! Jak mozna kobiecie kazac chodzic po cesarce???!!! To jest barbarzynstwo!!! Wiem jak to jest bo sama mialam cesarke... Polozne w szpitalu byly bardzo mile i opiekuncze sluzyly pomoca nawet w nocy za zgoda matki braly niektore dzieci zeby matka mogla odpoczac... Niedobrze mi sie robi kiedy czytam o lekarzach ktorzy kaza sobie placic "extra" zapomnieli co przysiegali???

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10221700]
[02.05.2007] 01:31
taka nijaka
mnie moja matka rodzila w niemczech w hamburgu i wspomina to super- nie czula zadnego bolu zero komplikacji.. a przyszlam nawet troszke za wczesnie na swiat jak widzialam jak moja kolezanka lezala w polskim szpitalu i jakie tam sie rzeczy wyprawialy... po prostu horror... ciarki przechodzily.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10221718]
[02.05.2007] 01:50
kisielek27
...tragedia...dlaczego pozbawiają nas możliwości wyboru.(?)..kolejny z propozycji pseudo polityki prorodzinnej...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10221759]

    1 2 3   » 11 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat