o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Moje doświadczenia w związku...
 » Odpowiedz na ten temat

Marynarzowe

    1 «   6 7 8 Strony tematu:
[15.07.2015] 13:55
pos3
komurrro (15.04.2015.28 10:16):
adrian_gd (14.09.2014.10 11:31):
jak dostać się do pracy na morzu?

Bez wiedzy nie ma szans, aby się dostać. Weźcie pod uwagę to, że okręt to nie biuro. Tu musi być wszystko dobrze zorganizowane i muszą pracować ludzie przeszkoleni, np. w studium doskonalenia kadr akademii morskiej w gdyni. Oni organizują takie kursy, gdzie można się wyszkolić.

Ja robiłem kurs na oficera wachtowego w w studium doskonalenia kadr akademii morskiej w gdyni. Dla osób, które chcą pracować na statkach to bardzo dobre miejsce, aby nabrać wiedzy.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21871995]
[05.02.2017] 05:54
marynarz
macie narąbane w glowach baby. pieprzycie tylko o zdradzaniu itd... pływam już 13 lat na stanowisku oficerskim i nigdy nawet nie pomyslalem żeby zdradzić zone. moi wszyscy koledzy to tez wporzo chlopy. szkoda mi rodziny i dzieci. trudno znaleźć dzisiaj porzadna dziewczyna. ajak już się ma to przeważnie ludzie o to dbaja. jak facet widzi ze w domu jest nie haloo to się nie dziwie, ze później szuka poszanowania i akceptacji u @@@ki. nikt nie lubi narzekania i ględzenia na okraglo.... ogolnie to więcej kurestwa jest na ladzie niż morzu... wszystko zależy od towarzystwa w jakim się obracacie. jak macie jakies wartości i chodzicie do kościoła to nie sadze ze cos się zlego by miało stac. same się niezdrowo nakręcacie. popatrzcie na siebie do lustra i się zastanówcie co mówicie.... to nie czasu kolumba gdzie wierność się konczyla 5 mil od brzegu...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22634354]
[19.02.2017] 16:40
nai
Witam,też czekałam wiernie na mojego marynarza przez 28 lat. Kilka miesięcy temu przez przypadek dowiedziałam się ,że wiele lat temu zdradził mnie z Filipinką ,która pracowała na statku jako personel pomocniczy(sprzataczka) . Przygoda trwała przez dwie podmiany około 6 miesięcy.Przyjechał z prezentem w postaci grzybicy, wystraszył się i znajomość skończył, ja w swojej naiwności myślałam,że złapałam ja od antybiotyku. Nawet przez głowę nie przyszło mi że mam u swojego boku oszusta i zdrajce, no cóż ufałam i żyłam dalej nieświadomie.
Dzisiaj M płacze ,błaga ,mówi że kochał całe życie ,że to był tylko seks, że to zdarzyło się tylko wtedy, nie było innych przypadków zdrady. Ciężko z tym żyć ,od tygodnia nie mieszkamy razem.
Codziennie dzwoni i prosi o wybaczenie. Co wy na to kobiety, które maiłyście to nieszczęście przeżyć to samo.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22650795]
[20.03.2017] 13:55
I.Maria
nai (17.02.2017.19 16:40):
Witam,też czekałam wiernie na mojego marynarza przez 28 lat. Kilka miesięcy temu przez przypadek dowiedziałam się ,że wiele lat temu zdradził mnie z Filipinką ,która pracowała na statku jako personel pomocniczy(sprzataczka) . Przygoda trwała przez dwie podmiany około 6 miesięcy.Przyjechał z prezentem w postaci grzybicy, wystraszył się i znajomość skończył, ja w swojej naiwności myślałam,że złapałam ja od antybiotyku. Nawet przez głowę nie przyszło mi że mam u swojego boku oszusta i zdrajce, no cóż ufałam i żyłam dalej nieświadomie.
Dzisiaj M płacze ,błaga ,mówi że kochał całe życie ,że to był tylko seks, że to zdarzyło się tylko wtedy, nie było innych przypadków zdrady. Ciężko z tym żyć ,od tygodnia nie mieszkamy razem.
Codziennie dzwoni i prosi o wybaczenie. Co wy na to kobiety, które maiłyście to nieszczęście przeżyć to samo.

Witaj NAI , też zostałam zdradzona przez mojego marynarza ,zadzwoniłam na statek do męża a odebrała dziewczyna ,okazało się ,że Tajka ,statek stał na redzie i panowie zamówili sobie dziewczyny do towarzystwa.
Teraz dramat, zapewnia, że to tylko seks,że kocha itd itp, szkoda,że nie pomyślał o tym wcześniej.Co Pan na to panie Marynarzu.Pozdrawiam

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22684598]
[20.03.2017] 19:57
naiwna62
alex123 (09.02.2009.11 15:51):
Gdy czytam Twój post to mam wrażenie, ze to moja wypowiedź sprzed lat Oczywiście gdybym była panienką bez dziecka to pewnie bym zostawiła takiego faceta na 100% Jednak ja jestem już mężatką od czterech lat i mamy trzyletniego synka I przez dłuższy czas twierdziłam, ze nie wyobrażam sobie dalszego życia po zdradziejak się okazało do czasu
Gdy stajemy w obliczu takich sytuacji zachowujemy się całkiem inaczej niż można to było przewidziećPrzynajmniej ja patrząc z perspektywy czasu dziwię się sobie-byłam opanowana, stanowcza, nie robiłam awantur, nie krzyczałam, nie wyprowadzałam się w domuByły tylko spokojne rozmowy i dyskusje prowadzone z mężem.
Pierwszego dnia oczywiście był płacz i lament, myśli o rozwodzie bądź separacji, drugiego dnia się otrząsnęłam i nie rozmawiałam z mężem, przez kilka dni między nami panowała absolutna cisza i ignorancja z mojej strony- musiałam dać sobie czas, przemyśleć i poukładać. A potem rozmowy, o tym co się stało i jak to będzie dalej..
Jedno wiedziałam na pewno-nie wyobrażałam sobie, żebym mogła przekreślić to wszystko co nas łączyło i łączy. Nie mogłam skreślić całej przeszłości przez tą jedną chwilę słabości, zapomnieniaW końcu jesteśmy tylko ludźmi, przed którymi tyle pokusPrzecież człowiek całe życie się uczy na swoich błędach i z każdej sytuacji wychodzi mądrzejszy, rozsądniejszy
Wybaczyłam swojemu mężowi i mam taką dziwna pewność, że to była dobra decyzja Wiem, że dużo nas to kosztowało i dużo nas nauczyło. Od tamtej pory jest inaczejbardziej siebie szanujemy i liczymy się ze sobą. Wierzę, że drugiej takiej sytuacji nie będzie (przynajmniej przez kilkanaście lat)
Poza tym tak sobie myślę, że może w przyszłości to ja popełnię błąd i to ja będę oczekiwała, aby ktoś dał mi jeszcze jedną szansę. A wierzę, że każdy na nią zasługujekażdy człowiek.
I wiem jedno nie ważne czy jestem żoną marynarza zdrada może dopaść wszystkich.
I nie zgadzam się z wcześniejszymi wypowiedziami-co port to dziewczyna itd. A kierowcy ciężarówek? A żołnierze? A piloci? A chociażby fotograf robiący zdjęcia pięknym modelkom? A biznesmeni wyjeżdżający w delegację? Ten temat dotyczy absolutnie wszystkich. Nie ma reguły! Marynarz to zawód jak każdy inny, a w tych długich rejsach wierzę, że człowiek docenia właśnie przede wszystkim swoja rodzinę i nas małżonki
Wszystko zależy od człowieka, jego siły i charakteru.
Pozdrawiam wszystkie czekające panie na swych mężów. Wspierajmy ich i bądźmy silne

Witaj ,rozumiem Cię że podjęłaś taka a nie inna decyzję,jesteś mądrą kobietą,ale mam pytanie jak poradziłaś sobie w sypialni ,to musi być straszne pozwolić po tym wszystkim zbliżyć się do męża? pozdrawiam ,zdradzona

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [22685032]

    1 «   6 7 8 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat