o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Ogólne forum dla studentów
 » Odpowiedz na ten temat

Co po administracji?

    1 «   4 5 6 7 8 9 Strony tematu:
[12.07.2012] 15:39
absolwentka86
Do @architekt: student.pl czy to ty?????

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19691993]
[12.07.2012] 15:41
student.pl
absolwentka86 (12.07.12 15:26):
student.pl (12.07.12 14:58):
twierdzisz że wszyscy którzy pracują w zawodzie mataczą.

1. wcale tak nie twierdzę, mówię tylko, że prawda jest jedna - w Polsce pracę siedzącą (tzw. umysłową) MOŻNA MIEĆ TYLKO PO ZNAJOMOŚCI!!!!! Jeżeli ktoś mówi, że jest inaczej, to po prostu kłamie.
Poza tym mylisz pojęcia, pracować po znajomości nie równa się mataczyć, kumoterstwo nie jest tym samym co mataczenie, oczywiście to nie ładnie obsadzać wszystkie wolne etaty w firmie/urzędzie członkami rodziny i uniemożliwiać dostęp do pracy ludziom spoza tego kręgu, ale cóż taka jest okrutna rzeczywistość w Polsce 2. Ja nie będę się więcej powtarzać, wszystko już napisałam powyżej i miliony Polaków przyznają mi rację. Pomimo iż miliony rodaków pracują zagranicą jest wciąż 25% bezrobocie, tak więc jak widać nie ma po prostu żadnej pracy. A te wszystkie obrazy, które stosujesz wobec innych ludzi odzwierciedlają prawdę o tobie. Poza tym ja nie zwracam się do ciebie na ty (co świadczy o mojej kulturze) i nie wysyłam cię do psychiatry ani psychologa (a propos tego ostatniego, takie metody stosowali kiedyś stalinowcy, nie wiem skąd je znasz, mogę się tylko domyślać). Ja opisuje tylko prawdę o polskim rynku pracy i w tym co pisze jest 100% prawdy. A te wszystkie stypendia to kłamstwo, tylko nieliczni naprawdę się uczą, reszta kupuje gotowe egzaminy/kolokwia od profesorków i tak właśnie powstaje większość stypendystów (pisali nawet o tym w gazecie). Dlatego tym stypendium marnym, często zdobytym nieuczciwa drogą, nikt nikomu nie zaimponuje.

Nie opisujesz prawdy tylko swoje nieudane życie. Ja ani jednego egzaminu NIE kupiłam/kupuję/zamierzam kupować. I licz się ze słowami. tak jak powiedział architekt, pewnie sama dostałam sie na studia dzięki znajomościom, bo inaczej w Warszawie sie nie da. Ja sie tylko do Ciebie zwracam bezpardonowo, i to Ty piep***sz głupoty w imie wszystkich na co ja się nie zgadzam.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19691997]
[12.07.2012] 15:42
student.pl
absolwentka86 (12.07.12 15:34):
student.pl (12.07.12 15:01):
Poza tym, żadne !!! studia dzienne na uczelniach państwowych NIE SĄ PŁATNE więc jakim cudem mogą wyciagac kasę od studenta?!

Uczelnie państwowe za każdego studenta na studiach dziennych dostają pieniądze z budżetu państwa, a więc od każdego studenta również dostają sporą kasę i do tego z naszych podatków! Dlaczego studentka o tym nie wie?! Czyżby nie studiowała? Więc sama się nie znasz i piep**ysz głupoty de**lko!!!

Trudno żeby nie płacic wykładowcą za ich pracę. Gdyby nie płacili podpadałaby to pod wyzysk i pod jakiś zgrabny paragraf. Więc się zamknij.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19692003]
[12.07.2012] 17:18
absolwentka86
1. to ty się licz ze słowami, bo stosujesz zwykłe wulgaryzmy wobec ludzi, ja mam prawo wypowiadać się w imieniu mojego narodu i mówić głośno o tym co dzieje się w tym kraju i powtórzę jeszcze raz wszystkim młodym ludziom, którzy wierzą jeszcze w ten mit o dyplomie magistra: JEŚLI NIE MASZ DOBREJ PRACY PO ŚREDNIEJ SZKOLE (tzn. nikt nie jest w stanie Ci jej załatwić), TO NIE ŁUDŹ SIĘ, ŻE DOSTANIESZ JĄ Z PAPIERKIEM MAGISTRA, więc nie dorabiajcie szkół wyższych=fabryk bezrobotnych
2. To mit, że wyższe wykształcenie jest gwarancją na pracę, gwarancją czegokolwiek. Jako przykład mogę podać instytucję, w której pracuje mój brat, po znajomości pracują tam wszyscy pracownicy (z wyjątkiem niektórych sprzątaczek i ochroniarzy), włącznie z obecną dyrektorką Ixińską. Jej kuzynka Igrekowska (była dyrektorka tejże instytucji) kiedy ustępowała wraz z końcem kadencji przekazała to stanowisko Ixińskiej, mimo że Ixińska nie miała nawet tytułu magistra, a przepisy wymagały, aby dyrektorka miała tytuł mgr! Tak więc dzięki kumoterstwu osoba bez tytułu mgr przez pewien czas pełniła funkcję dyrektora! Dopiero po kilku latach zrobiła tytuł mgr w jakiejś prywatnej szkółce i teraz jest panią dyrektor, a wcześniej pracowała w tej instytucji jako kierowniczka! I tak jest wszędzie, Ixińska już ze średnim wykształceniem zawsze miała dobre stanowiska i bardo dobrze zarabiała dzięki rodzinnym koligacjom, a tytuł magistra zrobiła dopiero wtedy, kiedy był jej niezbędny! Czyli wiedziała, że studiując nie wywali pieniędzy w błoto. To bardzo dobry przykład na obalenie mitu o wyższym wykształceniu jako gwarancji na cokolwiek.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19692313]
[12.07.2012] 18:49
student.pl
absolwentka86 (12.07.12 17:18):
1. to ty się licz ze słowami, bo stosujesz zwykłe wulgaryzmy wobec ludzi, ja mam prawo wypowiadać się w imieniu mojego narodu i mówić głośno o tym co dzieje się w tym kraju i powtórzę jeszcze raz wszystkim młodym ludziom, którzy wierzą jeszcze w ten mit o dyplomie magistra: JEŚLI NIE MASZ DOBREJ PRACY PO ŚREDNIEJ SZKOLE (tzn. nikt nie jest w stanie Ci jej załatwić), TO NIE ŁUDŹ SIĘ, ŻE DOSTANIESZ JĄ Z PAPIERKIEM MAGISTRA, więc nie dorabiajcie szkół wyższych=fabryk bezrobotnych
2. To mit, że wyższe wykształcenie jest gwarancją na pracę, gwarancją czegokolwiek. Jako przykład mogę podać instytucję, w której pracuje mój brat, po znajomości pracują tam wszyscy pracownicy (z wyjątkiem niektórych sprzątaczek i ochroniarzy), włącznie z obecną dyrektorką Ixińską. Jej kuzynka Igrekowska (była dyrektorka tejże instytucji) kiedy ustępowała wraz z końcem kadencji przekazała to stanowisko Ixińskiej, mimo że Ixińska nie miała nawet tytułu magistra, a przepisy wymagały, aby dyrektorka miała tytuł mgr! Tak więc dzięki kumoterstwu osoba bez tytułu mgr przez pewien czas pełniła funkcję dyrektora! Dopiero po kilku latach zrobiła tytuł mgr w jakiejś prywatnej szkółce i teraz jest panią dyrektor, a wcześniej pracowała w tej instytucji jako kierowniczka! I tak jest wszędzie, Ixińska już ze średnim wykształceniem zawsze miała dobre stanowiska i bardo dobrze zarabiała dzięki rodzinnym koligacjom, a tytuł magistra zrobiła dopiero wtedy, kiedy był jej niezbędny! Czyli wiedziała, że studiując nie wywali pieniędzy w błoto. To bardzo dobry przykład na obalenie mitu o wyższym wykształceniu jako gwarancji na cokolwiek.

a mi się zdaje że to odosobniony przypadek. poza tym kto oferuje komuś dobrze płatną pracę, na stanowisku zaraz po szkole średniej? nie bądż śmieszna.
w jednym sie zgodzę - również nie jestem za tym aby otwierac nowe szkoły niepubliczne a wręcz za tym aby "powrócić do przeszłości" : pozamykac wszystkie prywatne badziewia, zostawić tylko uczelnie publiczne i wrócic egzaminy wewnetrzene na uczalniach na studia. wtedy w Poslce by się poprawiło. ale byłaby to jakość kształcenia i poszanowanie dla wykształcenia. bo ewidentnie nie chodzi o to, że ludzie dostają pracę po znajomości. jest to kompletna bzdura bo nie wszyscy mają znajomości, ba ! wręcz te znajomości mają bardzo nieliczni, a jakoś dużo ludzi pracuje. i miejsc pracy też jest duzo więcej niż ludzi ze znajomościami.
wypowiadasz się w imieniu TWOJEGO (!!!!) narodu?! chodzi Ci o polaków w ogole? więc ja i na przykład architekt i sudoku tez jesteśmy polakami a nie zyczymy sobie abyś wypowiadała się za nas więc to uszanuj, choć wiem, że z trudem Ci to przychodzi. moim zdaniem tacy ludzie jak Ty, psują TEMU NARODOWI opinię za granicą. dość mam tej jałowej rozmowy. już nie odpisuj bo tylko spamujesz swoimi wypocinami.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19692558]
[19.01.2018] 02:16
[13.07.2012] 13:08
absolwentka86
student.pl (12.07.12 18:49):
a mi się zdaje że to odosobniony przypadek. poza tym kto oferuje komuś dobrze płatną pracę, na stanowisku zaraz po szkole średniej? nie bądż śmieszna.

1. To ty nie bądź śmieszna!!!!! I nie udawaj, że nie widziałaś osób po średniej szkole (nieraz nawet bez matury), którzy dzięki kumotestwu mają dobre stanowiska i dobrze zarabiają, są m.in. urzędnikami, specjalistami, kadrowymi, księgowymi, kierowniczkami itd. a niekiedy pełnią nawet funkcje dyrektorskie, dopóki nie zrobią sobie tego świstka z tytułem mgr! I jest multum takich osób! Zajrzyj na stronę pierwszego lepszego urzędu/instytucji/firmy, a zobaczysz tam masę ogłoszeń gdzie szukają osób ze średnim wykształceniem (wcale nie z wyższym!) na stanowiska urzędników/specjalistów, które oczywiście już z góry są zaklepane dla konkretnych osób, a osoby wysyłające na te oferty cv tracą tylko cenny czas. I w ten właśnie sposób zdolni ludzie wykształceni na państwowych politechnikach, uniwersytetach itp. nie mając nigdzie znajomości, są skazani na prace jako sprzątacze, często wyjeżdzają z kraju i pracują zagranicą np. na zmywaku, a głąby z bogatych rodzinek mają dobre posadki w ojczyźnie! 2. Nie kłam, że w Polsce jest praca! Miejsc pracy w Polsce jest tragicznie mało!!!! Wszystkie prace są załatwiane po znajomości (często nawet włącznie z pracą na sprzątanie!) ludzi jest o wiele więcej niż miejsc pracy!!!! Bez znajomości ani rusz, jeśli nikt nie załatwi ci pracy, to siedzisz na bezrobociu, nawet z dwoma fakultetami politechniki i urząd pracy nic ci nie pomoże! Bo pracy w Polsce po prostu nie ma! Często na jedno miejsce w firmie/urzędzie przypada ok. 100 osób lub więcej!!!! Ja niejednokrotnie starałam się już o pracę w różnych urzędach/firmach, mam wyższe wykształcenie, skończyłam dzienne studia na państwowej, warszawskiej uczelni, znam dwa języki obce, ale nic z tego! Nie mam nigdzie znajomości i tylko z tego powodu siedzę na bezrobociu! Testy i rozmowy kwalifikacyjne do urzędów/firm to po prostu kpina z kandydatów, którzy naiwnie wierzą w uczciwość rekruterów! Ostatnio startowałam do jednego z urzędów w Warszawie, przygotowałam się do testu, test był z ok. 15 ustaw (to ok. cała ryza papieru!), to fizycznie niemożliwe, aby człowiek mógł nauczyć się tego wszystkiego, rekruterzy z urzędu po prostu robią sobie jaja z ludzi, ale powiedziałam sobie niech ich diabli i tak spróbuję, zawzięłam się więc i ogarnęłam najważniejsze rzeczy z tego ogromu kartek. Test jako jedna z nielicznych napisałam na dobry wynik. Oczywiście zaproszono mnie do drugiego etapu, czyli rozmowy kwalifikacyjnej, a tam zonk, na rozmowie bezczelna, antymoralna KOMISJA ZADAWAŁA PYTANIA Z PRZEPISÓW WEWNĘTRZYCH tego wydziału urzędu, który musi być zawarty gdzieś w ich wewnętrznym regulaminie i jest niedostępny dla osób z zewnątrz, które tam nie pracują!!!! Skandal!!!! Z góry skazują człowieka na odrzucenie, bo przecież kandydaci nie mają dostępu do ich wewnętrzego regulaminu! Jaja sobie robią z kandydatów, bo i tak mają zawsze swojego znajomka! Włożyłam tyle wysiłku, PRZYGOTOWAŁAM SIĘ ZE WSZYSTKICH USTAW, KTÓRYCH ZNAJOMOŚCI WYMAGALI w tej całej oszukańczej ofercie pracy, a tu nic z tego, traktuja człowieka jak śmiecia, wpiszą sobie tylko do tego całego protokołu, że odbył się proces rekrutacyjny, a i tak oferty są z góry przygotowane i zaklepane dla określonych osób!!!! To wszystko skandal, ten proceder ma miejsce w instytucjach w każdym mieście w Polsce, piszą o tym oburzeni ludzie na różnych forach, którzy przeszli przez te oszukańcze procesy rekrutacyjne i stracili już naiwne złudzenia na pracę w urzędzie czy też firmie bez tzw. znajomości
student.pl (12.07.12 18:49):
wypowiadasz się w imieniu TWOJEGO (!!!!) narodu?! chodzi Ci o polaków w ogole? więc ja i na przykład architekt i sudoku tez jesteśmy polakami a nie zyczymy sobie abyś wypowiadała się za nas

3. tak, wypowiadam sie w imieniu większości narodu polskiego, w imieniu zdolnych ludzi po studiach, którzy z powodu braku znajomości nie mają szans na żadną pracę i muszą sprzątać, podczas gdy głąby umiejące ledwo czytać i pisać zajmują dzieki kumoterstwu dobre posadki w firmach/urzędach, wypowiadam się w imieniu ok. 25% bezrobotnych Polaków i tych, którzy widząc beznadziejną sytuację w naszym kraju wyemigrowali za pracą i sprzątają obcokrajowcom ulice lub pracują tam na zmywaku! A jeśli chcesz potwierdzenia, to sprawdź w internecie co mówią sondaże, przeważająca większośc ankietowanych odpowiada, że w dzisiejszych czasach dyplom wyższej szkoły nic nie gwarantuje, nawet pracy na sprzątanie! P.S. mam wrażenie, że użytkownicy student.pl, sudoku i architekt to jedna i ta sama osoba, które niewiadomo czemu (ale można się łatwo domyślić) próbuje zachęcać naiwną młodzież do studiowania
student.pl (12.07.12 18:49):
już nie odpisuj bo tylko spamujesz swoimi wypocinami

4. tego już za wiele! każdy ma prawo pisać na forum o swoich doświadczeniach życiowych i poglądach na pewne sprawy i nikt nie ma prawa mu tego zabraniać!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19694235]
[13.07.2012] 16:00
student.pl
Jak widzisz to forum dotyczny tematu - "co po administracji?" a nie "nieudane życie absolwentki86" więc zamilcz, jeśli już swoje zdanie wyraziłaś. jak widać i tak nikt Cię nie popiera. o jakim urzędzie mówisz lub 'firmie' bo urzędów i różnorakich firm w Polsce dużo, a ja mam ochotę sobie napisać do tego Twojego konkretnego. z tego co piszesz wynika, że (jeśli nawet - w co watpię) tylko w jednym miejscu Cie tak urządzili. może warto poszukać pracy dalej a nie rozpaczać o obrzydzac innym studia, być może niektórym, takim chamskim zachowaniem rujnowac plany na przyszlość, hm? sa ludzie bardziej zaradni od Ciebie. Nie pisz więc że mię, bo jak na razoe robisz to TYLKO TY. praca w Polsce jest ! jak się chce pracować, nie wybrzydza i nie szuka z miejsca kierowniczych posad bo się jakąś lipną administrację skończyło to można. wiadomo że po studiach, bez stażu, bez doświadczenia a co za tym idzie - wiedzy praktycznej nikt Ci nie da jakiegoś ważnego stanowiska. powtarzam po raz enty - nie miałam, nie mam i mieć zapewne żadnych znajomości nie będę a oferte pracy mam i praktyki i staż załatwione bez problemu !!! nie znałam nikogo w ani jednym urzędzie, nie wiedziałam nawet czy do dobrych osób maile piszę a wszystko udało się zorganizować.
wiem jedno, że żeby sie dostać na Uniwersytet Warszawski (tam gdzie Ty ponoć studiowałaś) to dopiero trzeba mieć znajomości !!! bo warszawiacy tak mają, że tylko 'swoich' przyjmują. więc komuś zarzucasz że dostał pracę a sama na 100% miałaś ustawioną rekrutację na studia? to jest dopiero śmieszne. nie, nie znam ani jednej osoby która miałaby załatwioną pracę.
ja nie znam uzytkownika sudoku, ani architekt, ale mam dość tego że mnie ciagle obrażasz. powtarzam ja tez jestem polką, zaliczam sie do narodu i nie zyczę sobie żebyś pisała te brednie PISowska heretyczko także w moim imieniu. każdy umie wyrażać swoje zdanie sam, i takich "posredników" jak Ty nikomu nie trzeba, więc albo sie zamknij albo pisz za siebie w liczbie pojedynczej.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19694644]
[14.07.2012] 17:57
absolwentka86
student.pl (12.07.13 16:00):
o jakim urzędzie mówisz lub 'firmie' bo urzędów i różnorakich firm w Polsce dużo

Ten proceder (przyjmowania po znajomości) ma miejsce we wszystkich
firmach/instytucjach/urzędach w całej Polsce, piszą o tym ludzie na bardzo wielu forach, człowiek może dostać pracę tylko wtedy, GDY KTOŚ MU JĄ ZAŁATWI, a jeżeli nie, to wówczas jest skazany na wieczne bezrobocie (lub ciężką pracę fizyczną za marne grosze) nawet z dwoma fakultetami politechniki i znajomością trzech języków, tak więc, jeśli ktoś ma ustawioną rodzinkę w jakiejś firmie lub instytucji, to wtedy oni załatwią mu pracę, choćby nawet nie miał matury, to jest FAKT POWSZECHNIE ZNANY, więc nie posądzaj zdolnych ludzi po studiach, że są niezaradni i nie obrażaj ich (w tym mnie), bo to nasi politycy stworzyli taką rzeczywistość, taki rynek pracy, na którym po prostu BRAK JAKIEJKOLWIEK PRACY! PRACY w Polsce NIE MA dla ludzi po KAŻDYM KIERUNKU STUDIÓW (niezależnie od tego, czy skończą ekonomię, administrację, gosp. przestrzenną czy inżynierię chemiczną i procesową) i jest to fakt oczywisty, dyplom mgr nie jest gwarancją na zdobycie pracy, więc szkoda młodych ludzi, aby ponosili ten trud studiowania (5 lat stresów i ogromnego wysiłku), a potem byli bezrobotnymi bez perspektyw, bo tak jak już wcześniej pisałam: JEŚLI NIE MASZ PRACY SIEDZĄCEJ (TZW. UMYSŁOWEJ) PO ŚREDNIEJ SZKOLE (tzn. nikt nie jest w stanie Ci jej załatwić), TO NIE ŁUDŹ SIĘ, ŻE DOSTANIESZ JĄ Z PAPIERKIEM MAGISTRA (nawet marną pracę sekretarki)! Pozostanie ci człowieku tylko ciężka praca fizyczna, więc na cholerę ponosić taki wysiłek i dorabiać tych sępów profesorków?
P.S. nie studiowałam na żadnym Uniwersytecie Warszawskim tylko na Politechnice, maturę zdałam z dobrym wynikiem, dostałam się z listy
rezerwowej i nie życzę sobie posądzania mnie o nieuczciwość, ponieważ
sama się tam dostałam, a teraz tego żałuję, żałuję tego, że tak dobrze się uczyłam i udało mi się dostać na studia, ponieważ dyplom magistra jest obecnie wart tyle samo na rynku pracy co świadectwo ukończenia szkoły średniej, tak więc studiowanie to tylko niepotrzebna strata czasu i nerwów! Dla potwierdzenia, jako dowód tego co tu piszę, możecie zajrzeć pod te linki, tam jest wyraźnie napisane, że obecnie po studiach zagwarantowane jest tylko bezrobocie: http://gazetaolsztynska.pl/103338 ,Co-po-studiach-Albo-bezrobocie-albo-emigracja.html http://www.tvn24.pl/biznes-gospodarka ,6/rosnie-bezrobocie-wsrod-mlodych-po-studiach,208391.ht ml W internecie jest o wiele, wiele więcej takich artykułów
student.pl (12.07.13 16:00):
nie szuka z miejsca kierowniczych posad. wiadomo że po studiach, bez stażu, bez doświadczenia a co za tym idzie - wiedzy praktycznej nikt Ci nie da jakiegoś ważnego stanowiska

Ja chciałabym dostać jakąkolwiek pracę nawet za 1000 zł (a mam dyplom mgr z wyróznieniem i znam dwa języli obce), próbowałam dostać się na
sekretarkę, nawet na recepcjonistkę, ale i tak nie mam szans, bo zawsze mają na to miejsce jakiegoś znajomka. Tak więc człowiek bez znajomości jest skazany na bezrobocie lub ciężką pracę fizyczną.
student.pl (12.07.13 16:00):
nie mam i mieć zapewne żadnych znajomości nie będę a oferte pracy mam i praktyki i staż załatwione bez problemu !!!

w dzisiejszych czasach to nie jest możliwe, więc nikt ci w to nie uwierzy, wiele osób kłamie, że nikt nie załatwił im pracy, ale robią to tylko po to, aby lepiej wypaść w oczach znajomych, żeby pokazać jacy to oni ważni, a potem przy byle okazji zapomną się i wygadają jak było naprawdę i wychodzi na jaw, że rodzinka też tam pracuje i załatwiła (stworzyła) etat, już znałam taki przypadek
student.pl (12.07.13 16:00):
PISowska heretyczko

Ile razy zamierzasz mnie jeszcze obrazić za pisanie prawdy?! Użyłaś już m.in. zwrotów - debilka, heretyczka, głupia jak but.... Ile jeszcze tego? Lepiej licz się ze słowami, jak ty się odzywasz do ludzi?! Chyba na tych twoich studiach uczą cię takich wulgaryzmów, zdążyłaś już wystawić sobie świadectwo na tym forum, a ludzie inteligentni i tak nie uwierzą w żadne słowo osoby, która obraża innych ludzi.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19696992]
[14.07.2012] 18:36
absolwentka86
Jeszcze raz wstawię te linki, bo tamte nie działają: [url]http://gazetaolsztynska.pl/103338 ,Co-po-studiach-Albo-bezrobocie-albo-emigracja.html[/url ] [url]http://www.tvn24.pl/biznes-gospodarka ,6/rosnie-bezrobocie-wsrod-mlodych-po-studiach,208391.ht ml[/url]

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19697056]
[14.07.2012] 18:48
absolwentka86
Jeszcze raz teraz linki będą działać:
<a href="http://gazetaolsztynska.pl/103338 ,Co-po-studiach-Albo-bezrobocie-albo-emigracja.html&quot ;>http://gazetaolsztynska.pl/103338 ,Co-po-studiach-Albo-bezrobocie-albo-emigracja.html</ a> <a href="http://www.tvn24.pl/biznes-gospodarka ,6/rosnie-bezrobocie-wsrod-mlodych-po-studiach,208391.ht ml">http://www.tvn24.pl/biznes-gospodarka ,6/rosnie-bezrobocie-wsrod-mlodych-po-studiach,208391.ht ml</a>

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19697076]
[14.07.2012] 18:51
student.pl
P.S. nie studiowałam na żadnym Uniwersytecie Warszawskim tylko na Politechnice, maturę zdałam z dobrym wynikiem, dostałam się z listy
rezerwowej i nie życzę sobie posądzania mnie o nieuczciwość, ponieważ
sama się tam dostałam, a teraz tego żałuję, żałuję tego, że tak dobrze się uczyłam i udało mi się dostać na studia, ponieważ dyplom magistra jest obecnie wart tyle samo na rynku pracy co świadectwo ukończenia szkoły średniej, tak więc studiowanie to tylko niepotrzebna strata czasu i nerwów! Czyli mnie mozna posądzać o nieuczciwość a Ciebie nie? zastanów sie kobieto nad sobą.
ja dostałam praktyki, staz i ofertę pracy jak również swoją średnią stypendialną i propozycję studiowania na doktoranckich też BEZ ŻADNYCH ZNAJOMOŚCI, osiągając to swoją ciężką pracą. TEZ nie życzę sobie !!! żeby mnie wysywać od kłamców i oszustów tak jak Ty tego nie chcesz. Poza tym, na żadnej Politechnice nikt dobrze Cię nie nauczy myślenia humanistycznego, tak jak na Uniwersytecie myślenia technicznego. Coś Ci się pomyliło, zrozumiałabym ten Twój ton gdybyś studiowała administrację na wydziale prawa i administracji ale Uniwersytetu Warszawskiego albo Uniwersytetu Jagielońskiego ale nie Politechniki. Bo PW może jest renomowana uczelnią ale jesli chodzi o kierunki techniczno-matematyczne. Kto to widział żeby na Politechnice administrację studiować ... I wybacz, ale nawet w tym roku próg pkt żeby się dostac na Twój kierunek na PW jest niższy niż nawet na UKW, czy UZ (a uczelnie te zazwyczaj zamykają rankingi szkół wyższych w Polsce). Więc to trochę przerost treści nad rozumem co Ty prezentujesz. Gdzie to Ty nie byłaś i czego nie dokonałaś a się okazuje że lipa jedna wielka a nie studia renomowane. W tym roku było 2,1 osoby na miejsce na administrację na PW a Ty jeszcze piszesz że dostałaś się z listy rezerwowej - to nie wiem jak złą musiałaś mieć maturę, żeby Cię w pierwszej turze nie przyjęli.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19697081]
[16.07.2012] 12:42
absolwentka86
1. Powtarzam, że współcześnie nie istnieje coś takiego jak płatny staż bądź praca (w tym praca na uczelni) załatwione bez tzw. znajomości. Bez znajomości, to mogą najwyżej zaproponować człowiekowi kilkumiesięczne bezpłatne praktyki (jest to współczesna forma niewolnictwa) i nawet za przejazd do pracy pieniędzy nie zwrócą! A na koniec praktyk oszuści mówią praktykantowi do widzenia i dają mu kopa, tak właśnie wyglądają tzw. bezpłatne praktyki.
2. Widzę, że cały czas obracasz kota ogonem. Według ciebie prywatne studia są nic nie warte, UW jest złe, Politechnika też jest zła. Według ciebie wszystko jest niedobre i blee, więc zastanów się kobieto co piszesz, bo w twoich wypowiedziach nie ma logiki, jest jedynie nieskładna nienawiść.
3. Dzienna administracja na Politechnice Warszawskiej to bardzo trudny kierunek. Program nauczania obejmuje zarówno przedmioty ścisłe (typu ekonomia, rachunkowość, które często są niezbędne w pracy administratywisty!), jak również dużo przedmiotów humanistycznych! Więc nie zakłamuj faktów, że kierunek ten nie przygotowuje pod kątem humanistycznym! Jest to wydział o wiele trudniejszy niż administracja na UW, ponieważ tam uczą przede wszystkim przedmiotów humanistycznych, tak więc UW jest pod tym względem bardzo ubogie, bo przecież administracja to bardzo szerokie pojęcie, które obejmuje również nauki ścisłe (przede wszystkim ekonomię!). Leniwcy boją się ścisłych przedmiotów, wybierają więc administrację czysto humanistyczną, taką jak na UW lub w szkołach prywatnych. Owszem, na Politechnikę jest zwykle mniej kandydatów niż np. na UW, ale wynika to jedynie z tego, że studenci boją się wysokiego poziomu, a przede wszystkim przedmiotów ścisłych! A w ostatnich latach, kandydatów jest jeszcze mniej, co wynika z tego, że na uczelnie wchodzi obecnie tzw. niż demograficzny (w latach kiedy ja tam zdawałam było ok. 4-5 kandydatów na jedno miejsce). Nie wciskaj tu kitu, że Politechnika nie jest renomowaną uczelnią i lepiej zamilcz, bo każdy by cię wyśmiał, gdyby to usłyszał. Inna sprawa, że bez znajomości nie znajdzie się pracy nawet z 4 fakultetami i ze znajomością 4 języków, ale nie mogę wytrzymać i przejść obojętnie wobec tego, gdy ktoś wypisuje taką niedorzeczność, że polibuda nie jest renomowana i nie ma wysokiego poziomu. Nie wiem jaką szkołę skończyłaś zawodową, średnią czy wyższą, ale na pewno nigdy nie uczyłaś się logiki, bo w twoich wypowiedziach sensu i logiki brak.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19700546]
[16.07.2012] 13:57
student.pl
Lepiej Ty zamilcz, na KAŻDĄ WARSZAWSKĄ uczelnię dostaja się ludzie tylko i wyłacznie po znajomości, człowiek bez nich nie ma tam szans się dostać ! Więc na 100% Ty się tak dostałaś, w związku z czym cały czas myślałas że będzie Ci łatwo i wszystko podane na tacy a jak przyszło wydorosleć to stękanie że pracy nie możesz dostać bo na uczelni znajomości były ale poza już nie !
Ja nie napisałam że UW czy PW są złe. I nie napisałam że na PW na administracji humanizmu nie uczą. Czytaj ze zrozumieniem bo z tyloma fakultetami i ch*j wie czym jeszcze powinno Ci to łatwo przychodzić. Politechnika (każda) przygotowuje pod kątek kierunków technicznych a nie humanistycznych. Jeśli ktoś idzie na administrację 0 kierunek typowo humanistyczny - na taka uczelnię to nie wiem czego się spodziewa bo wiadomo że poziom będzie fatalny. Uniwerki uczą humanizmu, Politechniki myślenia technicznego. Otwieranie kierunków stricte humanistycznych jak Twoja administracj a to kpina jakaś i idą tam zazwyczaj Ci którzy nie dostali się na ten sam kierunek tylko na właściwą ku temu uczelnię (czyt. Uniwerek). To tak jakby ktos chciał studiować budownictwo na Uniwerku i byłby przekonany że standardy nauczania będą te same albo i wyższe. Wolne żarty. Weź się za siebie a nie chore żale wylewasz.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19700739]
[16.07.2012] 14:10
student.pl
A w jednym Twoim komentarzu wychodzi najlepiej jak jesteś zakłamana i to Ty odwracasz kota ogonem. Napisałam że POLITECHNIKA JEST RENOMOWANA o ile chodzi o wykształcenie na kierunkach technicznych (jak sama nazwa poliTECHNIKA wskazuje) ale nie humanistycznych! A własnie sprawdziłam, na PW ilość kandydatów na miejsce nigdy nie przekroczyła 2,5 osoby. Dla porównania na Uniwersytecie Warszawskiem na ten sam kierunke jest 9os/na miejsce. To wszystko wyjasnia. Widać nie znasz programu nauczania na Uniwersytecie bo ekonomia zalicza się do grupy przedmiotów ekonomicznych a nie ścisłych,i jest wykładana także na Uniwersytetach. Ja na urbanistyce też miałam roczny kurs ekonomii zakończony egzaminem. Więc nie piernicz głupot. Program (jeśli chodzi o przedmioty)jest zatwierdzany przez MENiS i musi być zbliżony na każdej uczelni. Różnice są widoczne jesli chodzi o sposób przekazywania wiedzy, o prowadzących i inne składowe które przyczyniają się do tego że twoja administracja na PW w rankingach kierunkowych zajmuje 3 miejsce od końca wśród wszystkich uczelni publicznych w Polsce. Więcej z Toba polemiki prowadzić nie będę bo po prostu nie znasz realiów, naczytałas sie głupich forów gdzie niejednokrotnie głupoty wypisują ludzie z nudów i sa to jednostki bez studiów - no ale fajnie się dowartościować, i motasz w głowach innym.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19700770]
[16.07.2012] 17:17
absolwentka86
Jeżeli ciągle piszesz tak o tym przyjmowaniu po znajomości na uczelnie, to znaczy, że sama się w ten sposób dostałaś do tej twojej wyższej szkółki! Dlatego też oceniasz innych ludzi własną miarą. A więc nie tylko pracę masz załatwioną po znajomości, ale studia również, sama się wygadałaś, musisz mieć bardzo szeeeerokie plecy.
Słuchaj złośnico, jeżeli miałabym tak wpływową rodzinkę jak ty i posiadała takie jak ty szerokie znajomości na uczelniach oraz w różnych instytucjach, to na pewno pracę załatwiliby mi od ręki. A fatalny poziom nauczania to miałaś ty w tej twojej szkółce wyższej, do której dostałaś się po znajomości. Gdybyś nie miała znajomości, to byłabyś skazana na pracę sprzątającą i nie miałabyś siły wypisywać na tym forum tych wszystkich kłamstw. Byłabyś w takiej sytuacji jak wszyscy absolwenci szkół wyższych (prywatnych i państwowych), którzy nie mają znajomości, przez co są skazani na bezrobocie w tej przeklętej republice bananowej.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19701144]
[16.07.2012] 17:22
absolwentka86
Do @student.pl: Mam jeszcze pytanie, dlaczego tak usilnie próbujesz zachęcać młodzież do studiowania (5-letniego wysiłku), jeżeli papier magistra jest dziś tyle samo wart co świadectwo ukończenia szkoły średniej? Jak wiadomo liczą się tylko dobre znajomości, a nie żadna nauka, świadectwa czy dyplomy. Dlaczego więc aż tak ci na tym zależy i stosujesz w tym celu manipulacje na tym forum? I drugie pytanie, które wynika z pierwszego: założę się, że jesteś wykładowczynią/wykładowcą na jakiejś uczelni wyższej (państwowej lub prywatnej) i boicie się tam, że będzie niski nabór studentów w tym roku (przez co stracicie dochody). Czy tradycyjne formy reklamy i omamiania młodzieży już nie są dla was wystarczające?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19701156]
[16.07.2012] 17:35
student.pl
Powtarzam nierozumna osobo, jestem studentką. Żadnej reklamy z mojej strony nie ma, w przeciwieństwie do Ciebie, bo powiedziałas nazwę uczelni i ja reklamujesz. Każdy ma swoje zdanie na temat studiów - dla mnie jeśli naet nie są gwarancją pracy ( chociaz w moim przypadku tak jest - bo żadnego technika czy zawodówki z tych kierunków nie zrobisz więc nie ma alternatywy ) to zawsze jest to wykształcenie, coś co masz na całe życie, nigdy nie wiadomo kiedy tytuł magistra może sie przydać. Po raz kolejny twierdze jak wyżej zreszta że Twoje teorie spiskowe o tym że NIKT NIE MA PRACY to czysta bzdura i właściwie rzecz ujmująć manipulacja. Za takie brednie możnaby Cie pozwać do sądu (mówię o firmach prywatnych czy Urzędach) za zniesławienie. Sama dostałas się na studia po znajomości, pewnie tatuś, mamusia, wujek czy kuzyn mają ciepły stołeczek i teraz sie podniecasz. Więc żyj w mylnym przekonaniu, ale nie dziel się nim więcej z innymi bo jak widać NIKT Cię nie popiera i nie podcinaj skrzydeł młodym, zdolnym, utalentowanym ludziom.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19701175]
[16.07.2012] 17:41
student.pl
absolwentka86 (12.07.16 17:17):
Jeżeli ciągle piszesz tak o tym przyjmowaniu po znajomości na uczelnie, to znaczy, że sama się w ten sposób dostałaś do tej twojej wyższej szkółki! Dlatego też oceniasz innych ludzi własną miarą. A więc nie tylko pracę masz załatwioną po znajomości, ale studia również, sama się wygadałaś, musisz mieć bardzo szeeeerokie plecy.
Słuchaj złośnico, jeżeli miałabym tak wpływową rodzinkę jak ty i posiadała takie jak ty szerokie znajomości na uczelniach oraz w różnych instytucjach, to na pewno pracę załatwiliby mi od ręki. A fatalny poziom nauczania to miałaś ty w tej twojej szkółce wyższej, do której dostałaś się po znajomości. Gdybyś nie miała znajomości, to byłabyś skazana na pracę sprzątającą i nie miałabyś siły wypisywać na tym forum tych wszystkich kłamstw. Byłabyś w takiej sytuacji jak wszyscy absolwenci szkół wyższych (prywatnych i państwowych), którzy nie mają znajomości, przez co są skazani na bezrobocie w tej przeklętej republice bananowej.
Ja w przeciewieństwie nie dostałam się na studia po znajomości, praktyk, stażu ani oferty (jak na razie) pracy po znajomości tez nie dostałam, Nigdy tego nie powiedziałam więc znów widze problemy z czytaniem ze zrozumieniem je sli dopatrzyłaś się że gdzieś sie wygadałam. Nie studiowałam także w żadnej szkole typu WS... tylko na państwowej uczelni. A poziom był na pewno wyższy niż u Ciebie, a przynajmniej kandytatów na miejsce więcej bo na urbanistykę były do tego egzamin z rysunku, gdzie podpisywano się kodami wylosowanymi przed wejściem do sali, i egzaminatorzy nie wiedzieli która praca do kogo nalezy. Żeby nie było że znów po znajomości - nawet nie było wiadomo kto jest w komisji. Masz chory mózg, i dlatego więcej pisac nie będę. Nie dlatego że brakłoby mi argumentów ale z ludźmi na Twoim poziomie ktorzy zarzucają coś wszystkim na około a nawet dowodów oprócz paru dennych wpisanych postów na forum nie mają, to ja nie mam o czym rozmawiać. Ja się dziwię jak Ty te studia skończyłaś - pewnie znajomości pomogły, skoro z czytaniem ze zrozumieniem masz problem. I ciągłe mataczenie z Twojej strony.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19701188]
[16.07.2012] 17:54
student.pl
absolwentka86 (12.07.16 17:17):
Byłabyś w takiej sytuacji jak wszyscy absolwenci szkół wyższych (prywatnych i państwowych), którzy nie mają znajomości, przez co są skazani na bezrobocie w tej przeklętej republice bananowej.

Nie rozumiem tonu tej rozmowy, wystarczy tak na prawde zobaczyć, ile kierunków ma rangę 'zamawiany' albo które są unikatowe w kraju. Ja studiują analitykę gosodarczą jestem na 2 roku mgr. i to jest totalne kłamstwo że nie ma pracy. Nasz opiekun roku sam osobiście prowadzi skrzynkę, i biuro karier dla naszego kierunku. Mamy bardzo dużo ofert pracy od chociazby banków, instytucji finansowych itp. Wysyłają oferty staży, pracy nie mówię że jakieiś nie wiadomo jakiej, ale zawsze coś, i nie są one kierowane do poszczególnych osób tylko do ogólu studentów naszego kierunku. I jest po prostu kto pierwszy ten lepszy. Więc to co piszesz to niedorzeczność. Poza tym chyba każdy wie o istanieniu AGH w Krakowie np. gdzie studenci już na 3 i 4 roku są 'zaklepywani' przez przyszłe firmy które dają kase na ich stypendia itp. To tez działa bez znajomości, tylko wybierani są najlepsi.
Tacy ludzie 'z pretensjami' jak Ty studiowali zazwyczaj administrację, pedagogikę, zarządzanie, jeszcze na uczelniach które mają zupełnie inny profil kształcenia jak ktos juz słusznie zauwazył, i nie widzą co z zyciem dalej robić bo niestety nie przemyśleli wyborów i poszli na łatwiznę ...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19701203]
[16.07.2012] 17:56
student.pl
Podpisałem sie tak specjalnie, bo widze że ciagle jednej osobie zarzucasz że sie podszywa. Nie tylko w tym temacie ale i w innych. To może da Ci do myślenia.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19701204]
[17.07.2012] 14:08
absolwentka86
student.pl (12.07.16 17:56):
Nasz opiekun roku sam osobiście prowadzi skrzynkę, i biuro karier dla naszego kierunku. Mamy bardzo dużo ofert pracy od chociazby banków, instytucji finansowych itp. Wysyłają oferty staży, pracy nie mówię że jakieiś nie wiadomo jakiej, ale zawsze coś, i nie są one kierowane do poszczególnych osób tylko do ogólu studentów naszego kierunku. To tez działa bez znajomości, tylko wybierani są najlepsi.

student.pl (12.07.16 17:56):
Podpisałem sie tak specjalnie, bo widze że ciagle jednej osobie zarzucasz że sie podszywa.

1. Dawno nie czytałam większych GŁUPOT i większej ściemy. Poza tym cały czas piszesz inne wersje, raz jesteś pracownikiem (pracowniczką?) urzędu, innym razem robiącym doktorat wykładowcą (wykładowczynią?) na uczelni, jesteś również studentem (studentką?) gosp. przestrzennej innym razem urbanistyki (architektury i urbanistyki?), a jeszcze innym razem piszesz, że studiujesz analitykę gosp. Zdecyduj się w końcu co studiujesz i gdzie pracujesz i przede wszystkich zdecyduj się jaką masz płeć, bo z twoich wypowiedzi wynika, że raz jesteś kobietą, a raz mężczyzną. Podejrzewam, że leczysz się psychiatrycznie i bierzesz jakieś ciężkie leki. Teraz już rozumiem skąd biorą się te wszystkie fantazje odnośnie studiowania i polskiego rynku pracy, które tu wypisujesz. Tak więc dalsza rozmowa z tobą jest bezcelowa.
2. Ja nie reklamuje tu żadnej uczelni ani kierunku studiów (w przeciwieństwie do ciebie), otwarcie piszę, że skończyłam z wyróżnieniem administrację na PW i nie mam szans na żadną pracę, ale nie z powodu kierunku jaki skończyłam, lecz z powodu BRAKU ZNAJOMOŚCI w firmach i urzędach! Jeżeli ktoś nie posiada dobrych znajomości, to NIE ZNAJDZIE pracy siedzącej (wzniośle zwanej umysłową) ani ze świadectwem zawodówki, ani ze świadectwem szkoły średniej, ani z czterema dyplomami magistra. A jeśli chodzi o te kierunki zamawiane, do których studiowania tu zachęcasz (kolejna reklama, którą stosujesz na tym forum), to trzeba otwarcie powiedzieć, że jest to kolejna ściema rzucona przez polityków młodym ludziom, żeby szli na kierunki ścisłe, a po ich skończeniu również są bezrobotnymi! Bowiem po kierunkach technicznych w Polsce również nie ma żadnej pracy z bardzo oczywistego powodu - z powodu braku przemysłu i braku zakładów pracy.
3.
student.pl (12.07.16 17:56):
Twoje teorie spiskowe o tym że NIKT NIE MA PRACY to czysta bzdura i właściwie rzecz ujmująć manipulacja. Za takie brednie możnaby Cie pozwać do sądu (mówię o firmach prywatnych czy Urzędach) za zniesławienie.

Bardzo chętnie, już dzisiaj wszystkie firmy prywatne i urzędy mogą wnieść sprawę do sądu, aby organy ścigania mogły sprawdzić ich pod kątem zatrudniania po znajomości. Byłoby świetnie, gdyby sprawdzili po kolei ile w każdym urzędzie/firmie pracuje córek/synów, wnuków, kuzynów, żon, mężów, kochanków, kochanek itp. A znalazłoby sie ich bardzo, bardzo wieeeluuu! Dobrze byłoby również, aby sprawdzili ich umiejętość czytania, pisania i podstaw liczenia, ale gdyby wyszedł na jaw stopień analfabetyzmu wśród osób wyżej wymienionych, doszłoby do ogromnej kompromitacji tychże instytucji, jak również osób odpowiedzialnych za tzw. rekrutacje i wymagających od zwykłych kandydatów ponadludzkich umiejetności. Może powstałaby nawet jakaś inicjatywa obywatelska, sprawa trafiłaby to telewizji... Ale nic takiego się nie wydarzy, ponieważ tym wszystkim instytucjom i uczelniom wyższym zależy, aby ten proceder pozostał do końca nieujawniony, ponieważ obawiają się kompromitacji i konsekwencji prawnych, a uczelnie wyższe (fabryki bezrobotnych) boją się dodatkowo spadku naboru studentów, co jest dla nich równoznaczne ze spadkiem dochodów i bankructwem. Już dziś młodzież nie pcha się z taką naiwną ufnością na studia, bo wie, że sam dyplom magistra (bez dobrych znajomości) nigdy nie zagwarantuje im żadnej pracy, nawet na gońca w małej firmie!
P.S. wpiszcie w Google "Raport NIK: w samorządach pracę dostaje się po znajomości" i przeczytajcie, że nawet sam NIK wykrył ogrome nieprawidłowości przy przyjmowaniu do urzędów (w raporcie NIK jest wręcz napisane, że etaty są tworzone dla gotowych kandydatów)!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19703192]
[17.07.2012] 15:01
student.pl
Nigdy nie napisałAM że jestem wykładowczyNIĄ, lub doktorantKĄ, tylko że studentKĄ chcącĄ iść na doktorat. Znowu problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Żałosna jesteś. Lecz się.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19703344]
[17.07.2012] 15:16
student.pl
Haha, poza tym w jednym sie nie pomyliłaś, na razie nie mam tytułu magistra, aczkolwiek pracuję nad tym. Znowu analfabetyzm u Ciebie i problemy z czytaniem Kierunki ścisłe to nie to samo co kierunki techniczne. Po raz enty widzę nie rozumiesz tego o czym mówisz. I ktoś taki jak Ty o pracy marzy hahaha. Mądrujesz się, połowy z tego o czym mówisz, i o czym zapewniasz że czytałaś nie rozumiesz, pewnie pisało co innego tylko TY NIE ZROZUMIAŁAŚ. Może Ty sobie najmij kogoś kto będzie Ci tłumaczył najróżniejsze rzeczy i wtedy przestaniesz sie kompromitować Ja nie stosuję reklamy. Nie zauważyłam żebym chociaż raz wymieniła nazwę uczelni gdzie studiuJĘ !!! w przeciwieństwie do Ciebie więc trudno mówić o reklamie Znowu (!!!) nie rozumiesz tego o czym mówisz? O jak mi przykro. I pamietak że nie każdy kto ma inne zdanie od Twojego jest idiotą. To co Ty prezentujesz to jest po prostu wybuch agresji i teorie spiskowe, nic więcej. Pozdro.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19703398]
[17.07.2012] 16:08
absolwentka86
student.pl (12.07.16 17:56):
Podpisałem sie tak specjalnie,

To powyżej twoja wypowiedź studentko (studencie?), tak więc niewiadomo do końca którą płeć posiadasz. Tak, jaaasne, jesteś sudentką (być może studentem?) 3 (może 4?) kierunków, co wynika z twoich postów, zaproponowali ci studia doktoranckie, poza tym pracujesz w 2 instytucjach (cytaty: "zaproponowano mi staż zaraz po licencjacie a potem pracę w Urzędzie Miasta w Wydziale Urbanistyki i planowania Przestrzennego", "pracować jako fotograf urban exploration i udzielać sie w kołach naukowych aktywnie równocześnie"). Czyli jesteś studentką kilku fakultetów, przyszłą doktorantką, urzędniczką, fotografem i udzielasz się w kołach naukowych. A może jeszcze w międzyczasie wylatujesz w kosmos? I może to kosmici załatwiają ci te wszystkie posadki i odwalają część roboty za ciebie. I nie posądzaj ludzi o brak czytania ze zrozumieniem, bo ty nie potrafisz nawet inteligentnie kłamać. Jeżeli stosujesz tu taką ściemę i zapominasz nawet to o czym wcześniej piszesz, to lepiej zajrzyj do swoich poprzednich wypowiedzi na tym forum i przynajmniej się nie kompromituj, nie zmieniaj ciągle swoich wersji, bo większośc ludzi to nie idioci i każdy kto dokłatnie przeczyta twoje posty zorientuje się, że to nieudolna ściema.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19703489]
[17.07.2012] 16:21
student.pl
Praktyka studencka obowiązkowa to nie praca o jakiej teraz piszesz (tylko forma obowiązkowych zajęć objętych programem studiów) . Studiuję 2 kierunki co napisałam wyżej. Mam swoje studio fotograficzne z kumplem w Łodzi więc pracowac mogę sobie kiedy chcę. Doktoranckie studia robisz dopiero wtedy gdy skończysz magisterskie. Oferty pracy można dostać zawsze. A o kołach naukowych mało wiesz skoro takie brednie piszesz. ZNOWU POKAZUJESZ ŻE NIE UMIESZ CZYTAĆ !!!!!!!!!!!!!! Wróć się do przedszkola Próbujesz komuś udowodnić kłamstwo i głupotę, a własnie juz chyba w 3 czy 4 poście z kolei wytykam Ci błędy w prostym rozumowaniu. Nie dziwię sie więc że do tej pory nie znalazłaś pracy.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19703533]
[24.07.2012] 09:44
Dreg
Fajna, dobrze platna prace to mozna miec po medycynie, ale trzeba sie uczyc, a jak ktoś sie wybiera na administracje to juz jest raczej ostatecznosc.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19720515]
[14.08.2012] 13:03
martyna198675
skończyłam administrację na uniwersytecie 2 lata temu. Co chwila jestem bezrobotna i czuję się gorzej niż ludzie na kasach w supermarketach. Ten kierunek to gówno, nic, straszne badziewie. Nie wierzcie nikomu, kto mówi inaczej. Równie dobrze możecie nie studiowac nic. Na lepsze wam wyjdzie

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19767641]
[14.08.2012] 23:55
razer01
jak sie nic nie studiuje, nie ma się ambicji ani celu, to jest się po prostu kompletnym zerem. uczyć się i rozwijać trzeba - ale należy dokładnie przemyśleć swój wybór, a nie iśc na łatwiznę.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19769037]
[18.09.2012] 19:39
starkiller
martyna198675 (12.08.14 13:03):
skończyłam administrację na uniwersytecie 2 lata temu. Co chwila jestem bezrobotna i czuję się gorzej niż ludzie na kasach w supermarketach. Ten kierunek to gówno, nic, straszne badziewie. Nie wierzcie nikomu, kto mówi inaczej. Równie dobrze możecie nie studiowac nic. Na lepsze wam wyjdzie

Zgadzam się w 100% z tą wypowiedzią. Akurat jestem w trakcie kończenia tych studiów na całe szczęście. Odradzam pójścia ten kierunek, bardzo mocna strata czasu, wysiłku i całej reszty. W większym miastach np. w Warszawie może próbować jakiejś pracy za biurkiem. Obecnie dużo poświęcam czasu na jakieś szkolenia itp żeby coś pozytywnego wyciągnąć z tego, ale lekko nie jest.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19856596]
[19.09.2012] 15:48
kandyd
starkiller (12.09.18 19:39):
W większym miastach np. w Warszawie może próbować jakiejś pracy za biurkiem.

Jest to nie prawda, ponieważ w Warszawie bez dobrych znajomości nie dostanie się obecnie nawet byle jakiej pracy za biurkiem (na jeden etat przypada tu ok. 50-100 kandydatów). Niezależnie od tego, czy masz wykształcenie średnie czy wyższe, czy dwa fakultety, jeżeli ktoś ci pracy nie załatwi, to będziesz bezrobotny. Dlatego w obecnych czasach rzeczywiście nie warto studiować żadnego kierunku. Wszystko bowiem zależy od tego z jakiej "kasty" pochodzisz, głąby z wpływowych rodzinek zawsze będą mieć dobre prace, podczas gdy inteligentni i wykształceni ludzie z niższych warstw społecznych nie są dopuszczani do tzw. prac umysłowych, czyli prac za biurkiem.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19858811]

    1 «   4 5 6 7 8 9 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat