o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Poznam chłopaka
 » Odpowiedz na ten temat

jak zapomniec o facecie????

    1 «   9 10 11 12 13   » 30 Strony tematu:
[04.02.2008] 23:23
natalkahehe
nie da sie o nim zapomniec i nigdy sie nie zapomni ja tez probowalam ale nie moglam zawsze nawet gdy juz kogos znajdziesz gdy sie do niego przytulasz i calujesz zawsze bedziesz czuc ze brakuje Ci Twojego bylego Twojego Ukochanego mozecie sie starac jak nie wiem ale trzeba sie z tym pogodzic i zyc trzeba wierzyc ze wszystko sie ulozy jesli ktos was juz nie kocha to juz nie zacznie chocby nie wiem co nie mozna na sile probowac zmusic kogos do milosci bo to tylko pogorszy cala sytuacje wiec jesli kochacie to nie zapominajcie to boli ale mija po pewnym czasie "czas leczy rany" i pomoze zzapomniec o wszystkim co bylo tylko nie o milosci.... niestety

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12171450]
[04.02.2008] 23:26
natalkahehe
"nie płacz zamknij oczy i przypomij sobie ile wyrzadził Ci krzywdy i ile jeszcze pieknych chwil Cie czeka Maleńka carpe diem!!!!!!! i ŻYJ!!!!!!"

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12171471]
[05.02.2008] 21:03
maja86159
ja wlasnie tez to przechodze... a rzucil mnie 10 minut temu i to jeszcze przez gadu gadu. :/ to bylo nasze drugie podejscie... najpierw na poczatku wakacji... bylo cudownie a potem wszystko szlag wzial i zerwalismy. po pol roku spotykania sie i takich tam znowu zaczelismy ze soba chodzic ( to bylo w sylwestra ). ale nie spotykalismy sie nie pisalismy i w ogole nic... ja bylam gotowa na rozstanie wiedzialam ze to niedlugo nastapi. dzisiaj napisalam do niego co sie z nami dzieje i wszystko mi napisal. jest mi strasznie zle bo stracilam wymarzonego faceta. nowego nie chce nie ma w ogole zadnych kandydatow. musze sobie radzic sama ale nie wiem jak. moge sie poszczycic tylko tym ze teraz jest lepiej niz za pierwszym razem bo wtedy przez okragly miesiac plakalam dzien w dzien.. a teraz uronilam jedna pozegnalna lze i postanowilam ze udowodnie siwatu na co mnie stac.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12176665]
[07.02.2008] 20:28
TWÓJ MISIACZEK
HMM...ALE SIE NACZYTAŁAM ..MI TEŻNIE JEST LEKKO CHOCIAZ MINĘŁA ROCZNICA NASZEGO POZNANIA TO JA NADAL KOCHAM GO ..NIEWIEM CZY BYŁ WART..ALE TO NIEWAŻNE JAKBY TERAZ NAPISAŁ ZEBYM WRÓCIŁA ZOSTAWIAM WSZYSTKO I TAK JAK STOJE LECE..BYŁ PORZADNYM FACETEM,TAKIEGO DRUGIEGO JUZ NIE SPOTKAM TO WIEM NA 100% JA ROBIŁAM MU WYMÓWKI ZE CIĄGLE NIE MA CZASU (MIAŁ WARSZTAT SAMOCHODOWY Z OJCEM)NIEWIEM MOZE JA PRZESADZAŁAM ALE NA WALENTYNKI NIE PRZYJECHAŁ WYSŁAŁ TYLKO SMSA ALE NAPRAWDE DUŻO OD NIEGO NIEOCZEKIWAŁAM GLUPIE 10 MIN NA SPOTKANIE TYLKO TYLE...KUBA NAPEWENO TEGO NIE PRZECZYTASZ WIERZE ZE KIEDYS NASZE DROGI SIE ZEJDA MI BYŁO DOBRZE Z tOBA I MYŚLE ZE TOBIE ZE MNA TEŻ ZRESZTA BYŁY PLANY WSPÓLNE MARZENIA I WSZYSTKO SZLAG TRAFIŁ A JA NADAL NIE MOGE SIE POZBIERAC ...ROCZNICA TWOICH RODZICÓW WSPÓLNE OBIADY WYJAZDY POWIEDZCIE MI PO CO TO WSZYSTKO CZY RZECZYWISCIE NIEZALEŻŁO MU NA MNIE ?MOZE GŁUPIA JESTEM ALE ZYJE NADZIEJA ON MA JESZCZE MÓJ NR TEL A JA JEGO WYKASOWAŁMA KIEDYS DOSTAŁAM SMSA OD NIEGO NAPISŁ POTEM ZE TO BYŁA POMYŁKA ALE 5 RAZY JAK KTOS SIE MYLI?!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12189284]
[07.02.2008] 22:09
psycholog***
czytając wasze wypowiedzi chciałabym udzielić wam malej porady ... żeby cokolwiek zrobić najpierw trzeba tego chcieć i nie da się zapomnieć o facecie codziennie rozpamiętując to co zrobił lub jak mnie potraktował bo to jest bezcelowe. wiem ze to bardzo trudne ale porażki są po to byśmy po nich powstawali mocniejsi i silniejsi...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12189966]
[23.11.2014] 08:11
[07.02.2008] 22:13
Gabrysia37
Powiedział co wiedział!
Psycholog się nam trafił..... Do wojej wiadomości takie cenne rady już znamy, nowego nic nie napisałeś, mogłeś się bardzie postarać!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12189996]
[07.02.2008] 22:38
psycholog***
Gabrysia37 (08.02.07 22:13):
Powiedział co wiedział!
Psycholog się nam trafił..... Do wojej wiadomości takie cenne rady już znamy, nowego nic nie napisałeś, mogłeś się bardzie postarać!

ze coś się zna to nie znaczy ze się do tego zawsze stosuje . ja napisałem dosyć ogólnie ale to jest podstawa i z chęcią pomogę jak tylko bede mogl każdej osobie która napisze. ale podstawo jest to co napisałem wcześniej bez tego to tak jakby czytać bez poznania literek

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12190150]
[07.02.2008] 22:44
Gabrysia37
Dla mnie to dalej tylko i tylko wywody!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12190180]
[07.02.2008] 22:50
psycholog***
ale w takich sprawach nie ma jednego niepowtarzalnego przepisu na to by zapomnieć o kimś dla nas wyjątkowym. ja udzieliłem tylko wskazówki co pomaga i co jest podstawo. mogę doradzić i nakierować na pewny sposob myślenia ułatwiający taki proces ale nie wniknę do żadnego serca albo rozumu i nie wymaże niczyich uczuć

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12190208]
[07.02.2008] 23:00
Gabrysia37
To samo Ci powiem, na miłość nie ma lekarstwa i nigdy nie bedzie. Każde zranione serce inaczej cierpi. Jeśli ktoś jest silny sam sobie to wytłumaczy i nie potrzeby mu bedzie psycholog, a jeśli ktoś jest słaby bedzie to przeżywał w różny sposób, jeden się zamknie w czterech ścianach i bedzie się zastanawiał gdzie popełnił błąd? lub co takiego zrobił źle, bedzie miał tysiąc pytań bez odpowiedzi!

Niestety czas jest najlepszym lekarstwem nie psycholog!

Wolę tu wylać swoje żale niż iść do psychologa, który włazi w mysli i nasze życie w buciorach bez wytarcia na wycieraczce.
Bez urazy!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12190266]
[07.02.2008] 23:25
psycholog***
heh ja napisałem to samo tylko innymi słowami..a i jeszcze taka mała dygresja na temat pracy psychologów. jeśli ktoś się decyduje na sesje z psychologiem to dobrowolnie decyduje się na to ze psycholog będzie staral się przeanalizować sposób myślenia swojego pacjenta ale nikt nie mówi o wchodzeniu w czyjeś życie z buciorami bo nie jest to zabieg przymusowy

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12190418]
[08.02.2008] 13:14
wiecznie sama
dziewczyny, wiem ze to nie na temat ale cieszcie sie tym co mialyscie, cieszcie sie, ze doznalyscie milosci - ja zawsze cierpie,zawsze gdy sie w kims zakocham wiem, ze nic z tego nie bedzie,cierpie bardzo czesto,mam 17 lat i nie mialam chlopaka, jestem skazana na lzy

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12192641]
[08.02.2008] 13:38
psycholog***
wiecznie sama (08.02.08 13:14):
dziewczyny, wiem ze to nie na temat ale cieszcie sie tym co mialyscie, cieszcie sie, ze doznalyscie milosci - ja zawsze cierpie,zawsze gdy sie w kims zakocham wiem, ze nic z tego nie bedzie,cierpie bardzo czesto,mam 17 lat i nie mialam chlopaka, jestem skazana na lzy

czemu takie negatywne nastawienie .? czemu wiesz ze nic z tego nie bedzie?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12192818]
[08.02.2008] 14:59
Gabrysia37
psycholog*** (08.02.08 13:38):
wiecznie sama (08.02.08 13:14):
dziewczyny, wiem ze to nie na temat ale cieszcie sie tym co mialyscie, cieszcie sie, ze doznalyscie milosci - ja zawsze cierpie,zawsze gdy sie w kims zakocham wiem, ze nic z tego nie bedzie,cierpie bardzo czesto,mam 17 lat i nie mialam chlopaka, jestem skazana na lzy

czemu takie negatywne nastawienie .? czemu wiesz ze nic z tego nie bedzie?
Hahahahaha

Z Ciebie taki psycholog jak ze mnie zakonnica!
Psycholog tak niepoprawnie zadaje pytania?
Zamiast Skąd pisze (mówi) czemu?
Jak ktoś bedzie potrzebował rady psychologa napewno wie gdzie się udać, lub poprostu poprosi Cię o radę....?
Warto to przemyśleć! nie uwazasz?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12193258]
[08.02.2008] 15:27
psycholog***
odpuść trochę z tą agresją... ja chce pomoc dziewczynie i zauważ ze było to pytanie bezpośrednio do niej. nie wiem kim ty tam jesteś może i zakonnicą ale kultura osobista obowiązuje wszystkich

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12193403]
[08.02.2008] 15:31
Gabrysia37
Prosiła Cię o to? NIE
Kultury brakuje Tobie bo pchasz sie tam gdzie CIę nie potrzeba i tam gdzie nikt o Twoje usługi nie prosi...
Pomóc możesz sobie bo widze, że jest w czym...
Agresja we mnie wchodzi jak widze takich nieproszonych gości jak TY!



   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12193434]
[08.02.2008] 15:59
psycholog***
Gabrysia37 (08.02.08 15:31):
Prosiła Cię o to? NIE
Kultury brakuje Tobie bo pchasz sie tam gdzie CIę nie potrzeba i tam gdzie nikt o Twoje usługi nie prosi...
Pomóc możesz sobie bo widze, że jest w czym...
Agresja we mnie wchodzi jak widze takich nieproszonych gości jak TY!



wiesz przeczytaj co napisałaś i przeanalizuj sobie najlepiej po co są takie fora jak te.Czy ty jesteś moderatorem tematu? i ty zarządzasz kto ma prawo wyrażać swoje opinie heh jeśli tak to jeśli kierujesz się wyborem tylko kategoriami twojej irytacji do innych ludzi to gratuluje .Ja nie mam problemów ze sobą ani z okazywaniem swoich emocji..PS a to że Ciebie coś irytuje to tylko i wyłącznie twoja sprawa.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12193578]
[08.02.2008] 16:13
Gabrysia37
Niestety na natrętów tez nie ma lekarstwa a dla mnie jesteś natrętny/na..
To forum jest po to, aby się wyżalić a nie szukać pseudo psychologów...
jak zdążyłeś/łaś zauważyć irytują mnie tacy ludzi jak TY! Więc będę na tyle mądrzejsza i dam sobie spokój z wywodami w Twoim kierunku, bo szkoda słów i mojego tak cennego czasu!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12193658]
[08.02.2008] 16:25
psycholog***
heh nie obrażaj proszę. a tak na boku mentalność ludzka niestety jest taka że łatwiej najeżdżać na innych niż probować pomagać papap

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12193728]
[09.02.2008] 17:09
jaibiza
Gabrysia37 masz racje, zawsze chętnie pomagają Ci którzy o tą pomoc nie są proszeni. Niech pomaga tym którzy do niego przyjdą i pewnie za nie małą kasę. Widać, że jesteś inteligentną osobą i taką która już nie jedo przeszła. Nie daj się i tak trzymaj. Pwodzenia

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12199398]
[09.02.2008] 21:12
smmmmuuuuutnnnnnnnaaaa
sumi (06.03.26 16:19):
najgorsze jak chcesz zapomniec, poznając kogoś innego ale nikt ci nie zapełni tej pustki jaką zostawił on


Ja też o tym dobrze wiem...kocham pewnego chłopca, który kocha moją pzryjaciółkę, a ona podwala sie do niego chociaż wie ze ja go kocham. (tylko ona wypiera się tej miości)

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12200658]
[11.02.2008] 11:18
natalai
kochał mnie, a ja kochałam jego. planowalismy wspolna przyszlosc, to chyba teraz najbardziej boli. patrzyl na mnie jak nikt inny, kochał mnie kazdym gestem. jedyne czego chcialam, to spedzic z nim reszte zycia.
zerwal ze mna. podobno dla naszego dobra. bo do siebie nie pasujemy i im dluzej bylibysmy ze soba, tym byloby ciezej. nie pasujemy do siebie?!... szkoda ze nie wiedzialam wczesniej, zanim zdazylam pokochać go jak nikogo przed nim.
ciagle widze jego z naszym dzieckiem na rekach, w naszej wspolnej przyszlosci...
jezeli tak wyglada zycie, ja nie chce zyc. pusto mi i tak samotnie. z jednej strony chce zapomniec, ale z drugiej nie, mamy tyle pieknych wspomnien. dlaczego on to zrobil? ja wiem, ze on mnie kocha, dlatego to jest jeszcze straszniejsze...
chcialabym tylko, zeby tak nie bolało.
i zeby mnie przytulil, pocałowal, poglaskal po glowie i powiedzial jak kiedys - " to tylko zły sen, kochanie, zly sen... przeciez my bedziemy wieczni.."
ze wszsytkich rzeczy wiecznych miłosc trwa najkrócej...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12208769]
[11.02.2008] 20:26
koza29
pomocna po koszu od faceta, którego kochasz jest pasja (jeśli jej nie masz to warto sobie coś wymyślić), ja po rozstaniu z ukochanym zajęłam się jeżdziectwem i wszystkie wolne chwile spędzałam w stajni, mniej więcej po roku nie myślałam już o nim jak o ukochanym, natomiast miłość do koni pozwoliła mi docenić wolność

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12211874]
[12.02.2008] 11:25
KAśś  kashi15@tlen.pl
ja nie wiem. Nie mam pojęcia jak o nim zapomnieć, w sumie to nie był mój facet, ale ja go kocham, moja przyjaciółka o tym wie a mimo wszystko podwala się do niego i robi wszystko żeby spieprzyć mi dzień, a później się jeszcze wypiera i przychodzi po mnie z nim!!! Ale po tym co mi ostatnio powiedział, nie wiem czy zdołam jeszcze wybaczyć...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12214348]
[06.03.2008] 21:30
Nobody89
Powiem tak, ze nauczyłem sie jednej rzeczy o ktorej trzeba pamietac w zwiazku musi byc troche egoizmu nie moze byc tak ze jestemy z kims po to by go uszczesliwiac, zasada jest taka ze mnie ma byc dobrze z toba a jesli tobie jest dobrze ze mna to juz wogole bardzo dobrze ale pamietajcie bycie razem nie polega na uszczesliwianiu tylko na byciu szczesliwym

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12362410]
[09.03.2008] 01:28
kakemono
ja mam taka sytuacje. poznalam faceta pod koniec czerwca, bylo spoko, ja wyjechalam do anglii do pracy na poltora miesiaca, po powrocie sie spotkalismy i bylo naprawde super, zauroczylam sie na maksa...potem mnie gdzies zaprosil, ale niesterty sie nie zjawil nawet nie napisal ze po mnie nie przyjedzie. nastepnego dnia przysłal sms o teresci ze nie chce mnie ranic itp i ze lepiej zeby to skonczylo sie teraz, zanim sie zaangazuje. no tak w tym problem ze ja juz wtedy sie zaangazowalam...po jakims czasie poznalam kogos nowego, bylam z nim okolo 4 miesiecy, ale ciagle myslalam o tamtym, ten nowy chlopak sie zakochal ja nie...no i nadszedl pewien grudniowy dzien i odezwal sie ten facet na ktorym mi tak zalezalo...nawet nie wiecie jaka bylam szczesliwa...mowil ze zaluje...ze tesknil...ja mu wybaczylam, ale ta decyzja zranilam kogos kto mnie kochal...no i moje szczescie nie trwalo zbyt dlugo po dwoch miesiacach ten moj "ideal" zagral podobnie...przestal sie odzywac nie wiadomo dlaczego...i jak tu zrozumiec facetow?? mowi ze mu zalezy a za chwile ma cie gdzies...
mimo ze zranil, ja ciagle cos do nietgo czuje i nie potrafie zapomniec...a to juz mija prawie rok

jedno jest pewne, nie mozna zbyt szybko zapelniac pustki po kims kogo kochalismy kims nowym bo tym samym mozemy zranic faceta i przy okazji siebie...

ja sie nauczylam jednego, ze nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki... pozdrawiam was

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12374815]
[09.03.2008] 02:22
porsche1
najlepiej znalezc drugiego pokaz na co Cie stac ale nie jeden raz

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12374951]
[10.03.2008] 00:06
aabbcc
Nie tak łatwo jest zapomnieć o facecie, w którym sie zakochało...Ja to wiem... Probowałam pocieszyc sie innym facetem, ale jak same wiecie nikt nie potrafił zapełnic tej pustki. Wg mnie najlepszym lekiem na złamane serce jest rozmowa z bliską Ci osobą, kilka dni na płacz...Kazdy potrzebuje wytchnienia, chwili wyciszenia. Same przekonacie sie że to najlepszy sposób, ale pamietajcie żeby ten czas w samotności nie trwał zbyt długo...Życie jest zbyt krótkie, żeby rozmyślac nad jednym facetem. Trzeba sobie powiedziec: \\\"Było minęło, teraz czuje ból, ale wkrótce on minie\\\" trzeba zawsze optymistycznie patrzeć na świat. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Więc głowy do góry...Ja już sie pozbierałam po rozstaniu...chociaż zajęło mi to troche czasu...Nadal kocham mojego byłego, ale wiem że \\\"my\\\" nie byliśmy dla siebie stworzeni. Patrze z nadzieją w przyszłość...Pa pozdrawiam

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12380063]
[11.03.2008] 14:42
olkaaaa
psycholog*** (08.02.07 22:09):
czytając wasze wypowiedzi chciałabym udzielić wam malej porady ... żeby cokolwiek zrobić najpierw trzeba tego chcieć i nie da się zapomnieć o facecie codziennie rozpamiętując to co zrobił lub jak mnie potraktował bo to jest bezcelowe. wiem ze to bardzo trudne ale porażki są po to byśmy po nich powstawali mocniejsi i silniejsi...

tak logicznie myslac to chyba facet ktory w dziwny i zagadkowy (jak w moim przypadku) sposob zostawil dziewczyne nie zasluguje nawet na to zeby go wspominac.a mimo to ciezko jest zapomniec;/ja juz od ok 2 lat probuje i myslalam ze mam to za soba...
bylismy razem ponad 2 lata.najpierw rok w polsce a pozniej on wyjechal do anglii ale nie chcial tego konczyc choc ja wiedzialam czym to grozi...ale naprawde dobrze nam sie ukladalo.pozniej pojawil sie problem.nie wiadomo czemu przestal sie odzywac.nie odpowiadal na listy smsy.ja jeszcze wtedy bylam zaniepokojnona i balam sie ze cos mu sie stalo...jednak z czasem pojelam o co chodzi.wyslalam mu list w ktorym napisalam ze to koniec.nie spodziewalam sie juz jego odpowiedzi a jednak...zadzwonil.wytlumaczyl mi wszystko.czulam ze sam jest niezdecydowany ale dalam mu ta ostatnia szanse.z poczatku nie zalowalam.przyjechal wreszcie do polski na urlop a relacje miedzy nami polepszyly sie znacznie.zaczelismy powaznie myslec o tym co zrobic z naszym zwiazkiem w przyszlosci.wtedy czulam ze to naprawde nabralo sensu.tak bylo caly jego pobyt tu.nic nie wskazywalo na to co mialo sie zdarzyc wkrotce...po jego powrocie do anglii byly telefony listy smsy-jak wczesniej.nie zmienil sie tez nasz stosunek do siebie.tym bardziej bolesne bylo ze wraz z ktoryms dniem telefon zamilkl ponownie braklo odpowiedzi na smsy i listy.powtorzyla sie sytuacja sprzed pol roku.ale ja juz nie mialam sil na kolejny list i probowalam sobie to wytlumaczyc na rozne sposoby, nie dopuszczalam prawdy, choc ja znalam...ze nie ma zamiaru wracac do kraju dowiedzialam sie przez przypadek rozmwaiajac z jego siostra przebywajaca tam z nim.byla zdziwiona ze nic nie wiem bo podobno planowal to prawie od samego przyjazdu tam.nie potrafie opisac tego co wtedy czulam.nigdy w zyciu nic mnie tak nie zabolalo jak tamta sytuacja z nim.ciagle zadawalam sobie pytanie "dlaczego?"ciezko mi bylo zapomniec bo dla mnie nie bylo podstawy a on nie odzywal sie juz do mnie a ja o odpowiedz tez go nie blagalam.zostalam z tym sama.on nawet nie przeprosil po tym wszytskim co razem przeszlismy.minelo poltora roku.odezwal sie.przeprosil.napisal to co zwykle mowil w takich sytuacjach-ze jest glupi a dodatkowo dodal ze chyba nigdy nie nauczy sie zycia w powaznych zwiazkach.co mialam zrobic?dlugo nie wiedzialam czy mu w ogole odpisac.ale nie moglam sie oszukiwac,chcialam to zrobic i moze wreszcie dowiedziec sie czemu tak sie stalo i miec spokoj.odpisalam jakby nigdy nic.tymbardziej ze nie napisal z mysla o powrocie do mnie.przyjechal nawet do polski i zaproponowal spotkanie.spotkalam sie z nim.spytalam go, dlaczego?a on na to ze rodzice nie pozwoliliby mi wyjechac za granice...nie rozwijalam tematu bo to sensu nie mialo.utrzymujemy kontakt normalnie bo nie szukam wrogow.ale to jak rozmawiamy nie przynosi chyba zadnej ze stron jakiejkolwiek przyjemnosci.myslalam ze poradzilam sobie z tym.byl czas kiedy moglam sie juz smiac kiedy w ogole o nim nie myslalam.tak jak by nie istanial.ale problem pojawial sie za kazdym razem kiedy poznawalam kogos nowego a sytuacja miedzy nami stawala sie powazniejsza.od czasu kiedy nasz zwiazek sie zakonczyl ja nie dalam szansy zadnemu facetowi!tyle czasu a to mnie dalej boli.automatycznie z innym facetem wraca tez on i te wspomnienia,cos co dla mnie wlasciwie nie mialo konca.czesto o nim mysle a mam juz tego dosc tylko nie wiem w jaki sposob sobie pomoc.chce zaczac wszystko od nowa tak jakby go nigdy nie bylo.nie jest wart tego co przeszlam przez niego i nie jest w zadnym stopniu wart mnie a mimo to mial i ma niestety ogromny wplyw na to co sie teraz ze mna dzieje
JA CHCE ZAPOMNIEC:>

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12387885]
[11.03.2008] 20:16
kari123
własnie jak o niem zapomniec to ja wam opowiem w skrócie mojahistorie...byłam z kolesiem 3 miechy tak sie do niego przywiazałam ze szok mówił ze Kocha itp...2 tyg temu mnie zostawił:/ szczerze bez powodu a teraz ma kolejna laske...!!! To straszne a jak mnie boli..a ja tak za nim tesknie i go Kocham Mam tyle rzeczy które o nim mi przypominaja nawet ubrania:/

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [12389454]

    1 «   9 10 11 12 13   » 30 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat