o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Po 30-tce - ogólna dyskusja
 » Odpowiedz na ten temat

Najpiękniejsze wiersze o kobietach

    1 2
[08.03.2006] 11:56
lirycznie
W prezencie dla pan.

A że Pan Bóg ją stworzył, a szatan opętał,
Jest więc odtąd na wieki i grzeszna i święta,
Zdradliwa i wierna, i dobra i zła,
I rozkosz i rozpacz, i usmiech i łza...
I anioł i demon, i upiór i cud,
I szczyt nad chmurami, i przepaść bez dna.
Początek i koniec...

(J. Tuwim)

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[08.03.2006] 12:02
Baranezii
Śniłem...

Śniłem o Pięknej Królewnie
Pięknej Duszy O cudnym uśmiechu,
Ona wtulona we mnie
Zakochana w Zwykłym marnym człowieku

Śniłem o Duszy Anielskiej
Z błękitnego nieba zesłanej
Chciałem wejść w Królestwo Niebieskie
Dla tej jedynej, właśnie dla Niej

Śniłem o Róży Czerwonej
Delikatnej i bardzo czułej
Której serce Miłości Spragnione!
Róży bez kolców, która mnie nie ukłuje

Śniłem o Skarbie Szlachetniejszym niż złoto
Skarbie bezcennym O blasku większym niż księżyc
Nie dowierzałem swoim oczom
Pragnąłem się nie obudzić, aby zwyciężyć

Śniłem o Kobiecie w Szacie Białej
Której jasność mnie ślepiła
Aby ona istniała naprawdę... Po cichu myślałem
Przy niej piękną by była każda zła chwila

Śniłem i Marzyłem o Tobie Kochana
Nie wiedząc ze jesteś tuż tuż...
Jeżeli ty nadal jesteś snem i uciekniesz z rana
To błagam! Nie budźcie mnie ze snu... ....sie uromantyczniłem cholera ...nawet napis był...ale jakiś łobuz zdjął...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6502061]
[08.03.2006] 12:08
Mowie wam i spiewam
Ile razem dróg przebytych?

Ile razem dróg przebytych?
Ile ścieżek przedeptanych?
Ile deszczów, ile śniegów
wiszących nad latarniami?

Ile listów, ile rozstań,
ciężkich godzin w miastach wielu?
I znów upór, żeby powstać
i znów iść, i dojść do celu.

Ile w trudzie nieustannym
wspólnych zmartwień, wspólnych dążeń?
Ile chlebów rozkrajanych?
Pocałunków? Schodów? Książek?

Ile lat nad strof stworzeniem?
Ile krzyku w poematy?
Ile chwil przy Beethovenie?
Przy Corellim? Przy Scarlattim?

Twe oczy jak piękne świece,
a w sercu źródło promienia.
Więc ja chciałbym twoje serce
ocalić od zapomnienia. Konstanty Ildefons Gałczyński

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6502117]
[08.03.2006] 12:17
kobieta z krwi i kości
Adoracja
Z mych pocałunków szata twej nagości,
Z warg mych na niej purpurowe róże,
W które cię stroić nigdy nie znużę,
Tknąć ciebie kwiatom broniąc w ust zazdrości!

Z zachwytów moich kadzidła wonności,
Co owieją cię w uwielbień chmurze!
Z dumy mej tobie stopień i podnóże,
I hołdowniczy kobierzec miłości!

Na swojej skroni twoje stopy noszę
Jako niewolnik pełne kwiatów kosze...
Ugięty klęczę i powstać się boję!

Na czole stopy twoje obnażone
Dzierżę jak żywych klejnotów koronę,
Bo na twych stopach chodzi szczęście moje! /Staff

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6502194]
[08.03.2006] 12:24
klara.
Kiełkował w duszy dziwny niepokój. (Przeczucia.)
Ktoś grał (z moderatorem) fantazje Szopena.
- Drgnęła nagle, jak gdyby od szpilki ukłucia.
Przyszła zła zmora dziewczyn: trapiąca migrena.

I przyłożyła ręce do tłukącej skroni,
I przymrużyła oczy. I cała pobladła.
A w uszach monotonnie, natrętnie coś dzwoni.
I podeszła powoli (śmierć... śmierć...) do zwierciadła.

Obejrzała się. Potem na chwilę stanęła.
Spojrzenie. Uśmiech nikły. (A głowę coś tłoczy.)
Pięknym kobiecym ruchem stanik swój odpięła
(Uwypuklone piersi drażniły mi oczy.)

Potem - podeszła do mnie. Blisko. Strasznie blisko.
(Struchlałem...) Szła woń słodka od włosów kasztanu;
Za rękę mnie ujęła... (zawrót!... pada wszystko!...)
I rzekła wolno: "Chciałam - - coś - -
powiedzieć - - panu - -".

(J. Tuwim)

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6502253]
[25.10.2014] 01:04
[08.03.2006] 12:29
kasiek66
O zmierzchu

Słońce zgasło. O, jakże zwinne są i młode
Zmierzchy czerwca, nim w północ głuchą się przesilą!
Po wargach twoich dłonią, kształt czującą, wiodę,
Jak po koralach, morzu wydartych przed chwilą...

Spleć stopy, przymknij oczy - i nazwij to cudem,
Żeśmy razem, dalecy od dziennego znoju!
Jakże łatwo zwiać szczęście, z takim oto trudem
Rozniecone w ciemnościach twojego pokoju!

Łatwiej, niż rozpleść złotą warkocza zawiłość,
Niepojętą dla zmierzchów, co zgadnąć nie mogą,
Czemu te słowa: cisza i wieczór i miłość -
Napełniają mi serce zabobonną trwogą?...

Czemu ciebie. poległą snem na mej rozpaczy,
Pieszczę tak. jakby w szczęścia przepychu dostatnim
Każdy mój pocałunek miał być już - ostatnim...
Słońce zgasło... O, błagam, nie całuj inaczej !... Bolesław Leśmian

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6502280]
[08.03.2006] 12:29
Mii4
Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu,

kiedy w lubieżnym zwisa przez ramię przegięciu,

gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie

i wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie.

Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi,

gdy wpija się w ramiona palcami drżącemi,

gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem

i oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem.

I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania

przyznać, że czuje rozkosz, że moc pożądania

zwalcza ją, a sycenie żądzy oszalenia,

gdy szuka ust, a lęka się słów i spojrzenia.

Lubię to - i tę chwilę lubię, gdy koło mnie

wyczerpana, zmęczona leży nieprzytomnie,

a myśl moja już od niej wybiega skrzydlata

w nieskończone przestrzenie nieziemskiego świata.

Tetmajer

..."Nie krzywdź innych byś krzywdy nie doznał."...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6502281]
[08.03.2006] 12:35
Brandauer
Gdy całuję spłonioną jak róża
Szyjkę twoją, bo tego nie bronisz,
Jeszcze mi ją przychylasz i kłonisz,
A twe oko się słodko przymruża,
W tak przemożnej ochocie się pławię,
Taka lubość rozpiera mi dusze,
Że pieszczota się zmienia w katuszę,
Którą zdzierżyć męczeństwem jest prawie.
Kiedy potem w tajonym pośpiechu
Wargi twoje swoimi przykryję,
Gdy mnie wonią ulotną upije
Ambrozjowy kwiat twego oddechu,
Gdy z obawy, że żar nas spopieli,
Świeże tchnienie ci usta odmyka,
Gdzie się język z językiem spotyka
Dla ochłody w swawolnej kąpieli,
Tak rad jestem i kontent bez miary,
Jakbym usiadł z bogami do stołu
I z ich świetną kompanią pospołu
Przewyborne pił duszkiem nektary.
Jeśli wolno mi szczęścia dostąpić
Tak wielkiego, żem celu już blisko,
Czemu dajesz, nadobna, nie wszystko,
Czemu reszty upierasz się skąpić?
Drżysz, że tego gdy doznam zaszczytu
I gdy rozkosz zawładnie mną błoga,
W niebo wzlecę, zmieniwszy się w boga,
Niepamiętny ziemskiego pobytu?
Piękna moja, nie lękaj się tego,
Ja za tobą gotowy pójść wszędzie,
Gdzie ty będziesz, tam niebo me będzie,
Aż do śmierci nie żądam inszego.

du Bellay Wikingowie dzień pracy rozpoczynali od kawy i lucky strike`a.
a potem szli gwałcić, palić i mordować

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6502327]
[08.03.2006] 12:48
Ruda_Lejla
Mówiłaś: 'Kocham skowronki na polach, nad polami
To wszystko co nam śpiewa za nami i nad nami
One stoją w powietrzu wysoko pod chmurami
One spadają z nieba z wiatrami, z obłokami...'

Mówiłaś: 'Kocham skowronki na polach, nad polami
To wszystko co nam śpiewa za nami i nad nami
One pilnują nieba i pola tuż nad miedzą
O resztę się nie pytaj, bo one Ci - powiedzą..'

Cała jesteś w skowronkach
Śpiewają Twoje włosy
Śpiewa Twoja sukienka
I pantofelek biały

L.A.Moczulski

.................

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6502436]
[08.03.2006] 13:28
Brandauer
Już się o grzechy noce proszą,
Już z wiosny znów jak z bólu krzyczę,
Nieubłaganą mnie rozkoszą
Zakuj w ramiona ratownicze!

A jeśli zacznę się na nowo
Wyrywać zbuntowanym ciałem,
Powiedz mi wreszcie pierwsze słowo,
Którego nigdy nie słyszałem.

Bo znów pogański samum wieje
W pędach, zawrotach, burzach, blaskach!
Pamiętaj: kiedy znów zdziczeję,
Odrzyj mnie z wichrów i ugłaskaj! Wikingowie dzień pracy rozpoczynali od kawy i lucky strike`a.
a potem szli gwałcić, palić i mordować

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6502577]
[08.03.2006] 13:31
Ruda_Lejla
Ewo rajskiej miłości
jak mam cię zrozumieć
po latach tak długiej rozłąki?
A tyle Słońc wokół Ciebie się toczy
Piękno strumieniem twego blasku...
Naucz mnie kochać
bo nie umiem się cieszyć
ani ciałem ani duszą
Zdradź mi tajemnicę tej rozkoszy
Odkup me ciało i przywróć
niewstydliwość gestów
i czarowność pocałunków daj skosztować
Pokaż piękno subtelności...
Zostanę wtedy przy zmysłach?
Jakże bardzo pragnę...

Wiesław Matuch

.................

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6502605]
[08.03.2006] 13:34
selena
Jakie literatura poniosłaby straty.. gdyby Petrarka z Laurą by!l ..żonaty.. Nigdy nie wiem , kto mnie podgląda ale własciwie czy to mój problem..?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6502635]
[08.03.2006] 13:55
dzdzownica
Zapomnialem kampanie:
Austerlitz i Waterloo,
Wlochy, Prusy, Hiszpanie,
Pontoise i Landerneau...

Nie zapomnisz nigdy,
zawsze bedzie ona,
pierwsza dziewczyna, ktora mialo sie w ramionach.

Jeszcze dobrze nie znana,
przeciez juz kochana
- czy pamietasz, serce,
jak nam byla droga,
czy byla bogata, czy byla uboga,
czy byla dziewica, czy szelma, nic wiecej,
nie zapomnisz jej nigdy,
zawsze juz bedzie ona,
pierwsza dziewczyna, ktora mialo sie w ramionach.

Ulecialy gdzies w bezmiar
me wspomnienia o Suzon,
pamiec tez jest niewierna,
Julii, Rozy i Lison.

Nie zapomnisz nigdy,
zawsze bedzie ona,
pierwsza dziewczyna, ktora mialo sie w ramionach.

Wszystko bylo proste,
serce - czy pamietasz?
Zamienilem niewinnosc
na zwykly pierwiosnek.
Czy stalo sie to w sypialni panny z dobrego domu,
czy gdzies na ulicy, jak wsrod psow, po kryjomu
- nie zapomnisz juz nigdy,
zawsze bedzie ona,
pierwsza dziewczyna, ktora mialo sie w ramionach.

To bylo jak pierwszy chrzest milosci,
jak w siodme niebo drogowskaz na rozstajach;
jeszcze dzis cie wspominam, tak pelen czulosci,
jak ostatni podarek swietego Mikolaja.
Nie zapomisz nigdy, zawsze bedzie ona,
pierwsza dziewczyna, ktora mialo sie w ramionach.

Prozno zucha udawal, gdy stanela naga
- czy pamietasz, serce, jakes bilo w rozterce?
O wszem, odtad i innych wiele w zyciu sie mialo,
ale sposrod wszystkich, ktore sie poznalo,
ta, ktora zapomnisz ostatnia - jest ona:
pierwsza dziewczyna, ktora mialo sie w ramionach.

[G. Brassens] Z kolnierzami do gory, budzac postrach wsrod bliznich, pozna noca sie wlocza niekochani mezczyzni. Gwizdzac blusa przez zeby, snuja sie ulicami, nie wracaja do domu - moze nie chca byc sami...
W nocnych knajpach im w uszy tlocza jazz saksofony, striptiz oczy ich kusi pieknem nienasyconym. Z papierosow sie wokol kreci dym siwomglisty i w oparach swych skrywa byt ich wciaz nieparzysty...
Niekochanym mezczyznom blyszcza oczy wilgotne, gdy nad szklem pochylaja swoje serca samotne. Choc nie wierza w kabale, czasem sobie powroza, mieli szczescia za malo, czy tez moze za duzo. Chociaz wroca nad ranem, nikt sie na nich nie skrzywi... Nieszczesliwi mezczyzni, albo wlasnie szczesliwi...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6502863]
[08.03.2006] 14:03
ribka_pilka
Może nie o, ale do kobiety

Wszystko Oddać ci wszystko: każdy sen i drgnienie,
Każdy nerw ciała, każdy ruch i krok!
Przeszłość - to tylko o tobie wspomnienie,
Przyszłość - to tylko twój najświętszy wzrok!

Oddać ci wszystko, każde pulsu tętno
I grosz ostatni, i ostatek sił,
Trwonić dla ciebie swą młodość namiętną
Znaczyć ci drogę - krwią serdeczną z żył!

Zaprzeć się! Bluźnić! Z Judaszem paktować!
Żwir na twej drodze w miękki piasek gryźć!
Natchnioną wiarą zakrzyczeć: "Ach prowadź!"
Gdy mi na własną zgubę każesz iść!

A potem - oddać ci ostatnie tchnienie
Skonać spokojnie, wiernie u twych nóg
I wstecz spojrzawszy wierzyć niewzruszenie,
Że tak - za Ciebiem tylko umrzeć mógł. J.Tuwim " Melduję posłusznie, że znowu jestem".

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6502966]
[08.03.2006] 19:58
Ruda_Lejla
B. Jasieński, Oświadczyny poety

O piękna Pani z krzeseł
Perfumom* której chciałbym cały przesiąc,
Pani ma tyle ogni, których nikt nie skrzesał,
Pani może kochać cały miesiąc

A ja wiem, żeby kochać - pani ma rację -
Trzeba dużo pieniędzy i szklanych słoni,
A my mamy tylko słów nieznanych plantacje
I kangury skaczące po nich

Nie notuje nas żadna giełda
I nie tuczy nam brzuchów business
Bo nasz towar się utkać z mgieł da
I transakcją handlową drwi z nas
...
O piękna, czarna damo
Perfumy której ciała, jak jad uśmierca
Wyjdź, tam w mroku już czeka na ciebie przed bramą
Samochód mojego serca

.................

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6506284]
[08.03.2006] 20:42
ribka_pilka
Co prawda nie wiersz, ale wrzucam: O kobietach ( z netu)

Kiedy ma 5 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi księżniczkę.

Kiedy ma 10 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi Kopciuszka

Kiedy ma 15 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi obrzydliwą siostrę przyrodnią Kopciuszka "Mamo, przecież tak nie mogę pójść do szkoły!"

Kiedy ma 20 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za wysoka". Ale wychodzi z domu.

Kiedy ma 30 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale uważa że teraz nie ma czasu, żeby się o to troszczyć i mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 40 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mówi, że jest przynajmniej czysta i mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 50 lat:
Ogląda się w lustrze i mówi: "Jestem sobą" i idzie wszędzie.

Kiedy ma 60 lat:
Patrzy na siebie i wspomina wszystkich ludzi, którzy już nie mogą na siebie spoglądać w lustrze. Wychodzi z domu i zdobywa świat.

Kiedy ma 70 lat:
Patrzy na siebie i widzi mądrość, radość i umiejętności. Wychodzi z domu i cieszy się życiem.

Kiedy ma 80 lat:
Nie troszczy się o patrzenie w lustro. Po prostu zakłada liliowy kapelusz i wychodzi z domu, żeby czerpać radość i przyjemność ze świata. " Melduję posłusznie, że znowu jestem".

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6506789]
[02.03.2007] 21:22
in_


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [9765674]
[27.04.2007] 18:01
Sarinis
Kobieta:

Uczuciami potrafisz ranisz bardziej niż fizycznie,
Choć goliatem nie jesteś i diabłem nieczystym.

Przynosisz ulgę w cierpieniu i żalu
choć delikatniejsza jesteś niż kaszmir materiału

Kto dał ci wiec prawo tak mocno wrosnąć w me życie?
Sercem złączonym raz niekłamanym

Czemu? po co? i na co to wszystko?
Nadzieja pusta, a gdzie ty? moja duszyczko.

Rodzina zabrania i chwyta twardo twe liście.
Stracona nadzieja oraz serce me krwiste.

Trwam więc w swym smutnym swiecie w tym zgubnym zapomnieniu,
którego krainę skuło zimnym lodem w wiecznym cierpieniu

I tylko czasem na ponów cofnę swe myśli
by w sercu swym móc zatopić kolec ciernisty

Bywają chwile gdy przypomnę sobie o wiosnkach i tych nocach niespełnionych gwieździstych,
Nastają tedy chwile które rozchmurzają moje myśli.

Wiec czuje i trwam samotnie w nadziei i tym szarym zapomnieniu
Aż kiedyś znajdę tą osobę co pokocha cień minionego sferu.

Skutą lodem kraina napełni się latem i błękitem oceanu
A w środku tej wspaniałości będziesz ty, normalna niczym kamień obsydianu.

Gwiazda:
Gwiazda

Wśród nocy skąpanej światłem miliona gwiazd.
Gdzieś tam ta jedyna czeka na każdego z nas.
Szukając spośród nich tej jedynej co rozświetli twój szlak
Zdradzę ci nie szukaj jej, albowiem sam zastaniesz jej znak.
Lecz tak mocno zatopić się w świetle jej pragniesz od lat.
Że gdy ją znajdziesz złapie cię za serce każde spojrzenie jej, każdy jej ślad.

Chwytasz więc mocno jedną z tych gwiazd.
W nadziei i przekonaniu, że nadzieja jest dla każdego z nas.
Unosząc się wspaniale niczym wolny, letni ciepły wiatr
Chwytasz haustami co ofiarował ci świat.
Wiesz, że przetańczyć byś mógł przy niej wieki swego życia,
Wśród nocy pięknej i u boku księżyca.

I czujesz że śmiertelnie samotny mija cię los,
Gdy dajesz jeszcze więcej niźli mógłby dać ktoś.
Lecz zdradzę ci że przyjdzie ów czas , gdy ból w sercu zapełni cie.
Więc mowie ci szczęściem i radością naciesz sie.
Bo gdy nastanie zły czas snując mroki swe,
Odtrąć tedy smutki i otrzyj gorzką łze.

Wiedz, że choć wiele smutnych spraw przykryje miłość twą,
nie zabijaj jej tedy odłóż ją w kąt.
Poczekaj chwil parę by twój duch miał czas zatrzymać się.
Niech zapłacze nad tym co rozerwało się na części dwie.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [10190731]
[30.07.2008] 23:56
niecha
Bezdomni
z niespełnioną pieszczotą,
wśród obojętnych ludzi,
biedniejsi o ławkę pod zielonym drzewem,
którą zabrał mróz,
płonącymi oczami mówimy sobie rzeczy
nieogarnięte słowem ....
Nurzam się w mowie Twych oczu jak trzmiel
kosmaty we wrzosie...
Czuję, jak płoną wargi i spragnione palce rak
Miłych szukają ...
jak bezwolnieje ciało i nie broni oczom Twoim
rozbierać sukien, które dzielą...
Tulisz mnie naga kasztanami źrenic...
Nie zasłaniaj oczu-prosisz!!!
Lecz oczy Moje rozpalone pieszczotą
są jak płomienie ...
Jeżeli ich nie zasłonie, podpale tych ludzi obojętnych....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13195742]
[31.07.2008] 00:03
niecha
EKSTAZA Nie widzę, słucham cię oczyma, biała!

Nagości twojej linie i kolory

w hymn mi się jeden łączą różnowzory,

w muzykę kształtu, w pieśń twojego ciała... Melodią jesteś i harmonią cała!

Rzucona kędyś w dalekie przestwory,

jako przelotne świecisz meteory - -

pieśń twej piękności promienieje, pała... Komu się zjawisz taka, pójdzie dalej

z twarzą od świata odwróconą, senną -

tak ci rzeźbiarze, co Wenus promienną niegdyś w paryjskim marmurze kowali,

chodzili cisi, senni między ludem -

oni widzieli cud i żyli cudem...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13195775]
[31.07.2008] 01:32
litga
Może na chwilę zatrzymajmy się przy Kobietach , do których adresowane były/są wiersze. Ich rola w procesie tworzenia była/jest nie do zbagatelizowania.
Niestety nie znalazłam tej piosenki w genialnym (nie bójmy się tego słowa) wykonaniu Beaty Rybotyckiej. Ha, trudno...

http://pl.youtube.com/watch?v=TkrHbg-77Xw

Głos ma Maryla - tyle razy opiewana przez naszego wieszcza Adama Maryla - a nie Jaśnie Wielmożna Pani Puttkamerowa

Zakochany był nieprzytomnie, do Tuchanowicz przyjeżdżał do mnie
Kudłaty był, jak litewski łoś, ale już wtedy w oczach miał coś
A nie wyglądał jak z bajki królewicz, który pannom po nocach się śni
Nazywał się Adam Mickiewicz i swoje wiersze deklamował mi -
„Świteziankę" i „Powrót taty", bardzo ładne poematy
I napisał mi do sztambucha: - „Słuchaj, dzieweczko - ona nie słucha.."
Lecz gdy o rękę poprosił mnie, usłyszał: „Nie, co to, to nie!"
Wtedy w altance dostał rekuzę - pożegnał mnie, przywitał muzę

To jedno "nie!", to moje "nie!", to jedno "nie!", moje "nie!" w tym momencie
To ciche "nie!", to krótkie "nie!" zbudziło geniusz, co drzemał w talencie
Cóż to się stało, że w tej jednej chwili jakiś Adam nie ma jakiejś Maryli
Dlatego, że ją kto inny dopieszcza, literatura zyskała wieszcza

Literatura, literatura, to nie jest tylko zasługa pióra
Trzeba dziewicy, która wie, kiedy poecie szepnąć - „nie!"

Kiedy o tym tak myślę dzisiaj, to tylko ja i Śniadecka Ludwisia
Myśmy sprawiły to we dwie, chociaż jej łatwiej to przyszło niż mnie...
Lecz ona także wybrnęła z zasadzki, kiedy poecie przyszło sprawić ból
Jej dziełem jest Juliusz Słowacki, a bez niej byłby maminsynek Jul
Tego już dzisiaj ukryć się nie da: moje „Dziady", jej „Lilla Weneda"
Mój „Pan Tadeusz", jej „Król-Duch", to wszystko wyszło od nas dwóch Zygmuś Krasiński - ach, przykry dreszcz, też duży talent, a słabszy wieszcz
Lecz to, niestety nie jego wina, przysięgłabym to ta Delfina
Od rana „tak", w południe „tak", wieczorem „tak" bez szczególnych perswazji
W ojczyźnie „tak", na emigracji „tak" i człowiek nie miał do bólu okazji
Sam przyznał, że przez Delfiny czary, Bóg mu odmówił tej anielskiej miary
Szczęściem dla niego świat go umieszcza wprost dla symetrii też jako wieszcza

Literatura, literatura to nie jest tylko zasługa pióra
Trzeba dziewicy, która wie, kiedy poecie szepnąć - „nie!"

Toteż ilekroć znów jest posucha na nowe „Dziady" czy też „Króla-Ducha"
Kiedy naród to odczuwa tak, ze tej wielkiej poezji mu brak
Kiedy do nowej tęskni Dejaniry, zrozpaczony czytelnik czy widz
A prócz rzekomej satyry nie czyta nic, nie ogląda nic

Może talenta są tu niewinne, może przyczyny są całkiem inne?
Może poeci za mało cierpią pod pewnym względem
Ach jakże wielka jest bez dwóch zdań odpowiedzialność polskich pań..
Może... nie, nie... to za okropne..., może dziewice są zbyt pochopne...
Mówcie "nie!", szeptajcie "nie!", puknijcie "nie!", choć w pierwszej chwili szkoda
To wasze "nie!", kto wie, kto wie pojutrze stworzy Konrada Wallenroda
Niechaj pamięta dziewicza skromność, na waszą jej cnotę liczy potomność...
Niechaj za cenę jednego dreszcza, literatura nie traci wieszcza
Literatura tak się upiera - idź panno za mąż za Puttkamera
A gdy poeta u stóp łka, szepnij mu - „nigdy!" - tak jak ja

sł.M.Hemar

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13196055]
[31.07.2008] 01:46
litga


i tu się nie ma, co z "Dziadów" śmiać!!!


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13196064]
[31.07.2008] 12:03
niecha
Portret kobiecy

Musi być do wyboru,
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
Czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jaspera i pisma kobiece.
Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą,
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha albo się uparła.
Na dobre, na niedobre i na litość boską

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13197268]
[08.03.2009] 16:54
jupiter
E tam... Ta dziewczyna tak uroczo wykorzystująca lustro w walce z migreną bardziej przemawia mi do wyobraźni. ... to takie smutne...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14506058]
[08.03.2009] 22:40
lirycznie
wszystkie wiersze ustępują przyjemności czerpanej ze starannego wysysania@@@ studentów z burkina faso, aż po same bile

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14508086]
[08.03.2009] 23:00
homo sapiens
jupiter (09.03.08 16:54):
E tam... Ta dziewczyna tak uroczo wykorzystująca lustro w walce z migreną bardziej przemawia mi do wyobraźni.


Nawet wiemy dlaczego .Troche zazdroscilismy czasami

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14508217]
[30.04.2009] 13:08
dzien
http://www.youtube.com/watch?v=PbuByYZtFy0&f eature=related

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14795660]
[28.09.2009] 13:19
Czerwona Rose
Baranezii (06.03.08 12:02):
Śniłem...

Śniłem o Pięknej Królewnie
Pięknej Duszy O cudnym uśmiechu,
Ona wtulona we mnie
Zakochana w Zwykłym marnym człowieku

Śniłem o Duszy Anielskiej
Z błękitnego nieba zesłanej
Chciałem wejść w Królestwo Niebieskie
Dla tej jedynej, właśnie dla Niej

Śniłem o Róży Czerwonej
Delikatnej i bardzo czułej
Której serce Miłości Spragnione!
Róży bez kolców, która mnie nie ukłuje

Śniłem o Skarbie Szlachetniejszym niż złoto
Skarbie bezcennym O blasku większym niż księżyc
Nie dowierzałem swoim oczom
Pragnąłem się nie obudzić, aby zwyciężyć

Śniłem o Kobiecie w Szacie Białej
Której jasność mnie ślepiła
Aby ona istniała naprawdę... Po cichu myślałem
Przy niej piękną by była każda zła chwila

Śniłem i Marzyłem o Tobie Kochana
Nie wiedząc ze jesteś tuż tuż...
Jeżeli ty nadal jesteś snem i uciekniesz z rana
To błagam! Nie budźcie mnie ze snu...

....sie uromantyczniłem cholera

KOCHANY:
Widze Cie widze w moim śnie,
Czuje jak do mnie tulisz się
Widze Twój uśmiech rozkoszny,
Twoje oczy czarujące,
Więcej warte niż gwiazd tysiące.

Widze Cie widze w moim śnie
i nie chce z mego snu tak szybko przebudzic się.
Zostań już przy mnie proszę Cie
I w dzień i w nocy ,
Nie tylko w moim śnie

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15554196]
[28.09.2009] 13:23
zazdrosna na maksa
niech Jej wszystkie zęby wypadną i to już, zaraz

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15554223]
[28.09.2009] 13:24
t-a produkcja krajowa


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15554234]
[28.09.2009] 13:33
Czerwona Rose
Widze Cie widze w moim śnie,
Czuje jak do mnie tulisz sie ,
Widze Twój uśmiech rozkoszny,
Twoje oczy czarujace,
więcej warte niż gwiazd tysiace.

Widze Cie widze w moim śnie,
Nie chce tak szybko przebudzić sie,
Zostań, nie odchodż,
Bądż przy mnie i w nocy i w dzień,
A nie tylko w moim śnie.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [15554283]

    1 2
 » Odpowiedz na ten temat