o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Historia
 » Odpowiedz na ten temat

Historie Asów Drugiej Wojny Światowej...

    1 2
[31.01.2006] 15:42
Domen
W tym temacie rozmawiamy o najlepszych żołnierzach II Wojny Światowej, o najlepszych pilotach myśliwskich, asach wojsk pancernych, najlepszych snajperach, o elitarnych formacjach, i najodważniejszych żołnierzach, o "okrętach-asach" (ale nie typ, tylko konkretny okręt), o asach wywiadu, asach partyzantki, odznaczeniach wojskowych, itp....... Jeśli znacie jakiś asów, bardziej lub mniej znanych, to tu właśnie możemy prowadzić o nich dyskusje, może jacyś sławni Polacy z waszej okolicy?? itd.

Otwieram dyskusję!!! "...Hufce mistrza z miejsca na którym stały ruszając przeciw królowi, natknęły się na wielką chorągiew i wzajem mężnie zderzyły się kopiami. I w pierwszym starciu mistrz, marszałek, komturzy całego zakonu krzyżackiego zostali zabici. Pozostali zaś, którzy ocaleli, widząc że mistrz, marszałek i inni dostojnicy zakonu polegli, zwróciwszy się do odwrotu, cofnęli się w owym czasie aż do swych, uprzednio rozłożonych taborów. W miejscu zasię obozów liczni widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujść śmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani, wszyscy w paszczy miecza poginęli..." (KRONIKA KONFLIKTU)

Rycerz kopijnik królewskiej Wielkiej Chorągwi Krakowskiej - Grunwald, anno domini 1410

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[31.01.2006] 15:52
Stefan II Batory
Najlepszy niemiecki pilot mysliwski:mjr. E. Hermtman-352 zwycięstwa w powietrzu ( :!: ) (przynajmniej tak pisze w mojej książce)!! PiS-Prawo i Socjalizm

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6191048]
[31.01.2006] 15:53
Stefan II Batory
Oj,sorki Hartman!! PiS-Prawo i Socjalizm

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6191061]
[31.01.2006] 16:08
kropek15
Stefan II Batory (06.01.31 15:52):
Najlepszy niemiecki pilot mysliwski:mjr. E. Hermtman-352 zwycięstwa w powietrzu ( :!: ) (przynajmniej tak pisze w mojej książce)!!

Mógłbyś podać ile miał zestrzeleń na swoim koncie?
---
Fritz Christen - http://www.greendevils.pl/t_h_c/historia_ppa nc/histppanc.html krótka nota o jego dokonaniach.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6191202]
[31.01.2006] 16:19
Domen
Zaczne sam. I może zaczne od najlepszego Asa myśliwskiego w wojnie w Azji.

Tym człowiekiem był Saburo Sakai. Zmarł 22 września 2000 roku w Tokio, w wieku 84 lat.

Saburo Sakai, był pilotem Lotnictwa Marynarki Cesarstwa Japońskiego. Służbę rozpoczął w roku 1934 w lotnictwie Myśliwskim.

W 1937 roku, kiedy wybuchła wojna z Chinami po raz pierwszy wziął udział w walce.

W ciągu kolejnych 9 lat wojny (do roku 1945), Saburo Sakai zestrzelił 64 samoloty wroga (według danych amerykańskich 62), w sumie liczba zwycięstw powietrznych Sakai wynosi ponad 70 (pozostałe to uszkodzenia i zestrzelenia prawdopodobne).

Spośród 150 lotników, którzy w 1937 roku zaczynali służbę w jego jednostce, wojnę przeżyło oprócz niego tylko 2.

Nie wiadomo czy Saburo Sakai był najlepszym japońskim (i najlepszym wogóle) asem II Wojny Światowej, gdyz istnieją informacje, jakoby innych japoński pilot miał na swoim koncie więcej zestrzeleń -porucznik Tetsu Iwamoto z ok. 100 zwycięstwami powietrznymi na koncie. Jednak o rzekomych 100 zestrzeleniach Tetsu Iwamoto wiemy tylko Z JEGO WŁASNYCH OBLICZEŃ, co znacznie zmniejsza jego wiarygodność (uważa się, że Tetsu Iwamoto znacznie zawyżył ilość własnych zwycięstw).

Dlatego oficjalnie uznaje się Saburo Sakai za najlepszego pilota myśliwskiego II Wojny Światowej. W ciągu swojej 9-cio letniej kariery na wojnie, zestrzelił 64 samoloty (lub 62), w tym samoloty: amerykańskie, chińskie, francuskie, angielskie, holenderskie, rosyjskie (podane w kolejności od największej liczby zestrzeleń do najmniejszej).

W 1934 roku, kiedy Sakai zdawał egzamin do japońskich sił lotniczych, wymogi w armii japońskiej były bardzo wysokie. Spośród 1500 podchodzących do egzaminu, tylko 70 przeszło go pomyślnie. W tym Saburo Sakai.

Im dłużej trwała wojna, tym przeciętny poziom wyszkolenia japońskiego pilota stawał się coraz niższy, wymogi coraz mniejsze i czas szkolenia coraz krótszy. Między innymi o tym mówi Sakai, tłumacząc imponującą ilość swoich zwycięstw powietrznych, Sakai mówi: "Mieliśmy na swoich barkach mnóstwo roboty, nowicjusze nie potrafili walczyć, a ktoś musiał to robić za nich".

Sakai od początku wojny, w 1937 roku walczył na myśliwcu A6M1 "Zero". Sakai walczył na myśliwcach tego typu o dziwo aż do samego końca wojny, mimo, że od roku 1942 myśliwce te były już nieco przestarzałe w stosunku do alianckich, były wolniejsze i słabiej uzbrojone. Mimo to, myśliwiec "Zero" praktycznie do samego końca wojny pozostał jednym z najbardziej zwrotnych, jeśli nie najzwrotniejszym samolotem, jaki był w użyciu podczas drugiej wojny światowej. Sakai mawiał: "Tworzyłem z moim samolotem jedność, byliśmy zwinni jak łania, podstępni jak lis, i szybcy jak sokół spadający na ofiarę znienacka".

Okres największych zwycięstw Saburo Sakai przypada na drugą połowę roku 42, rok 43 i pierwszą połowę 44.

8 grudnia 1941 roku, Saburo Sakai, w czasie ataku na bazę amerykańską na Filipinach, Saburo Sakai "zaliczył" swoje dwa pierwsze zwycięstwa na samolotach amerykańskich. Zestrzelił dwa amerykańskie P-40.

25 stycznia 1941 Sakai zestrzelił amerykańską Superfortecę B-17, prawdopodobnie pierwszy amerykański bombowiec w tej wojnie, który wpadł do Pacyfiku.

Do najcięższych chwil Saburo, należy trafienie w twarz, pociskiem z karabinu maszynowego, wystrzelonym z amerykańskiego samolotu torpedowego Grumman Avenger. Saburo prawie stracił oko, a jego lewa część twarzy została czasowo sparaliżowana. Sakai z trudem wrócił do bazy na Nowej Gwinei i w końcu wylizał się z ran.

Saburo Sakai twierdzi, że zestrzelił ostatni samolot, jaki został zestrzelony podczas II Wojny Światowej. Twierdzi, że w dniu kapitulacji Japonii, zestrzelił amerykańską Superfortecę B-29 i jeszcze amerykańskiego Mustanga. Istnieją pewne dowody, że faktycznie w tym dniu Sabro Sakai zestrzelił B-29 i P-51, jednak nic nie potwierdza faktu, jakoby któryś z nich miał być ostatnim samolotem zestrzelonym w II Wojnie Światowej.

Część Historyków Amerykańskich nie uznaje faktu, że było to ostatnie zestrzelenie w II WŚ (twierdzą, że to zasługa ich pilota), ani samego zestrzelenia (Stąd rozbierzności w liczbie zestrzeleń Saburo 64 do 62). "...Hufce mistrza z miejsca na którym stały ruszając przeciw królowi, natknęły się na wielką chorągiew i wzajem mężnie zderzyły się kopiami. I w pierwszym starciu mistrz, marszałek, komturzy całego zakonu krzyżackiego zostali zabici. Pozostali zaś, którzy ocaleli, widząc że mistrz, marszałek i inni dostojnicy zakonu polegli, zwróciwszy się do odwrotu, cofnęli się w owym czasie aż do swych, uprzednio rozłożonych taborów. W miejscu zasię obozów liczni widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujść śmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani, wszyscy w paszczy miecza poginęli..." (KRONIKA KONFLIKTU)

Rycerz kopijnik królewskiej Wielkiej Chorągwi Krakowskiej - Grunwald, anno domini 1410

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6191337]
[18.12.2017] 19:24
[31.01.2006] 16:25
Domen
Domen (06.01.31 16:19):

Dlatego oficjalnie uznaje się Saburo Sakai za najlepszego pilota myśliwskiego II Wojny Światowej.


Oczywiście za najlepszego w działaniach toczonych W AZJI (jak zresztą pisałem na początku).

Co do tych 352 zwycięstw Hertmana??? Yyyy.... Trochę dużo... Cholernie dużo nawet . Co to za książka?? Nie mówie, że to niemożliwe, ale osobiście już nawet kiedy spotkałem się z przypadkiem Saburo, to wydało mi się dużo . A Saburo miał przecież 9 lat czasu na takie "popisy" (z 5 miesieczna przerwa na leczenie paralizu twarzy i oka ). A taki Hartman mógł mieć co najwyżej 6 lat... (1939 - 1945). "...Hufce mistrza z miejsca na którym stały ruszając przeciw królowi, natknęły się na wielką chorągiew i wzajem mężnie zderzyły się kopiami. I w pierwszym starciu mistrz, marszałek, komturzy całego zakonu krzyżackiego zostali zabici. Pozostali zaś, którzy ocaleli, widząc że mistrz, marszałek i inni dostojnicy zakonu polegli, zwróciwszy się do odwrotu, cofnęli się w owym czasie aż do swych, uprzednio rozłożonych taborów. W miejscu zasię obozów liczni widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujść śmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani, wszyscy w paszczy miecza poginęli..." (KRONIKA KONFLIKTU)

Rycerz kopijnik królewskiej Wielkiej Chorągwi Krakowskiej - Grunwald, anno domini 1410

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6191416]
[31.01.2006] 16:57
Domen
Jeszcze co do asów japońskich:

Oprócz Tetsu Iwamoto z tymi 100 zestrzeleniami, jeszcze sierżant Soichi Sugita miał podobno więcej niż Saburo Sakai zestrzeleń (podobno miał na koncie 80 zwycięstw, głównie nad Rabaulem).

Niezależnie od tego, ile zwycięstw miał tak naprawdę na koncie, to nie ulega wątpliwości, że był jednym z najlepszych pozostałych przy życiu asów japońskich (był 7 stycznia 1945 roku).

Tego dnia, 7 stycznia 1945 roku, myśliwiec "Zero", którym leciał Soichi Sugita, spotkał eskadrę 4 P-38. Po krótkiej walce Soichi Sugita zestrzelił 3 z 4 P-38, ale z 4 na początku nie mógł sobie poradzić. W końcu, po dłuższym starciu, P-38 został trafiony przez Soichi Sugitę, i uszkodzony próbował ucieczki, "Zero" ruszył za nim, ale nie był w stanie go dogonić. Soichi Sugita, widział tylko jak oddalający się P-38, szybko zmniejszał swój pułap, i w końcu eksplodował tuż nad ziemią. Soichi jednak mógł sobie zaliczyć na konto 4-te zwycięstwo tego dnia.

Potem okazało się, że tym pilotem czwartego P-38 był drugi najlepszy as myśliwski USA, Amerykanin Thomas Mc Guire.

I zgubiło go to, że był drugi, nie pierwszy. W chwili wykonywania misji miał 38 zestrzeleń i do najlepszego asa USA brakowało mu jeszcze 2 zestrzelenia. Ale to jego zestrzelili, bo miał nieszczęście spotkać lepszego od siebie... "...Hufce mistrza z miejsca na którym stały ruszając przeciw królowi, natknęły się na wielką chorągiew i wzajem mężnie zderzyły się kopiami. I w pierwszym starciu mistrz, marszałek, komturzy całego zakonu krzyżackiego zostali zabici. Pozostali zaś, którzy ocaleli, widząc że mistrz, marszałek i inni dostojnicy zakonu polegli, zwróciwszy się do odwrotu, cofnęli się w owym czasie aż do swych, uprzednio rozłożonych taborów. W miejscu zasię obozów liczni widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujść śmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani, wszyscy w paszczy miecza poginęli..." (KRONIKA KONFLIKTU)

Rycerz kopijnik królewskiej Wielkiej Chorągwi Krakowskiej - Grunwald, anno domini 1410

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6191765]
[31.01.2006] 16:59
Stefan II Batory
Domen (06.01.31 16:25):
Domen (06.01.31 16:19):

Dlatego oficjalnie uznaje się Saburo Sakai za najlepszego pilota myśliwskiego II Wojny Światowej.


Oczywiście za najlepszego w działaniach toczonych W AZJI (jak zresztą pisałem na początku).

Co do tych 352 zwycięstw Hertmana??? Yyyy.... Trochę dużo... Cholernie dużo nawet . Co to za książka?? Nie mówie, że to niemożliwe, ale osobiście już nawet kiedy spotkałem się z przypadkiem Saburo, to wydało mi się dużo . A Saburo miał przecież 9 lat czasu na takie \"popisy\" (z 5 miesieczna przerwa na leczenie paralizu twarzy i oka ). A taki Hartman mógł mieć co najwyżej 6 lat... (1939 - 1945).


To książka Janusza Piekałkiewicza(którą dostałem pod choinkę w te święta ) pt. "Wojna w Powietrzu 199-1945" .Przycytuje ci cos:

"Stosowana przez niego [autora] zasada jest wyśmienita : najpierw cytuje on wszystkie ważne doniesienia,komunikaty,rozkazy i oficjalne stanowiska zarówno strony niemieckiej jak i alianckiej,a następnie ukazauje je w postaci szczegółowych informacji,sprawozdań,reportaży,oraz (doskonałego) materiału zdjęciowego i kartograficznego.Wten sposób wszsystkie ważne wydarzenia... są historyczne udokumenotwane"
"Muncher Abenzeitung" z 6 marca 1981r. .
O tych 352 Hartmana przeczytałem w dziale "Organizacja i skład sił powietrznych uczestniczących w wojnie" gdzie są także wypisani najlepsji lotnicy państw walczących!!! PiS-Prawo i Socjalizm

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6191781]
[31.01.2006] 17:01
Domen
Domen (06.01.31 16:57):
I zgubiło go to, że był drugi, nie pierwszy. W chwili wykonywania misji miał 38 zestrzeleń i do najlepszego asa USA brakowało mu jeszcze 2 zestrzelenia. Ale to jego zestrzelili, bo miał nieszczęście spotkać lepszego od siebie...


Pomyłka miał 38 ZWYCIĘSTW nie zestrzeleń, a to różnica... "...Hufce mistrza z miejsca na którym stały ruszając przeciw królowi, natknęły się na wielką chorągiew i wzajem mężnie zderzyły się kopiami. I w pierwszym starciu mistrz, marszałek, komturzy całego zakonu krzyżackiego zostali zabici. Pozostali zaś, którzy ocaleli, widząc że mistrz, marszałek i inni dostojnicy zakonu polegli, zwróciwszy się do odwrotu, cofnęli się w owym czasie aż do swych, uprzednio rozłożonych taborów. W miejscu zasię obozów liczni widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujść śmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani, wszyscy w paszczy miecza poginęli..." (KRONIKA KONFLIKTU)

Rycerz kopijnik królewskiej Wielkiej Chorągwi Krakowskiej - Grunwald, anno domini 1410

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6191799]
[31.01.2006] 17:06
Domen
Stefan II Batory (06.01.31 16:59):
Domen (06.01.31 16:25):
Domen (06.01.31 16:19):

Dlatego oficjalnie uznaje się Saburo Sakai za najlepszego pilota myśliwskiego II Wojny Światowej.


Oczywiście za najlepszego w działaniach toczonych W AZJI (jak zresztą pisałem na początku).

Co do tych 352 zwycięstw Hertmana??? Yyyy.... Trochę dużo... Cholernie dużo nawet . Co to za książka?? Nie mówie, że to niemożliwe, ale osobiście już nawet kiedy spotkałem się z przypadkiem Saburo, to wydało mi się dużo . A Saburo miał przecież 9 lat czasu na takie \\\"popisy\\\" (z 5 miesieczna przerwa na leczenie paralizu twarzy i oka ). A taki Hartman mógł mieć co najwyżej 6 lat... (1939 - 1945).


To książka Janusza Piekałkiewicza(którą dostałem pod choinkę w te święta ) pt. \"Wojna w Powietrzu 199-1945\" .Przycytuje ci cos:

\"Stosowana przez niego [autora] zasada jest wyśmienita : najpierw cytuje on wszystkie ważne doniesienia,komunikaty,rozkazy i oficjalne stanowiska zarówno strony niemieckiej jak i alianckiej,a następnie ukazauje je w postaci szczegółowych informacji,sprawozdań,reportaży,oraz (doskonałego) materiału zdjęciowego i kartograficznego.Wten sposób wszsystkie ważne wydarzenia... są historyczne udokumenotwane\"
\"Muncher Abenzeitung\" z 6 marca 1981r. .
O tych 352 Hartmana przeczytałem w dziale \"Organizacja i skład sił powietrznych uczestniczących w wojnie\" gdzie są także wypisani najlepsji lotnicy państw walczących!!!


Napisz jeszcze paru innych najlepszych lotników walczących państw, ciekawi mnie szczególnie Polska i Japonia (czy faktycznie to był Tetsu Iwamoto ze 100 zestrzeleniami, czy jednak najwięcej - 64 miał Saburo Sakai). Nadal coś mi się nie chce wierzyć w te 352 zwycięstwa, ale na necie znalazłem to samo, więc to chyba prawda . Sporo ich miał! A pisze tam ile z tych 352 to były zestrzelenia, ile uszkodzenia, ile zestrzelenia prawdopodobne, ile potwierdzone itp? Bo to ważne. I jeszcze napisz na jakich maszynach on latał, może np. latał na Bf-ce 110, i wtedy w te 352 zwycięstwa (MOZE!) się wliczają SAMOLOTY KTORE ZBOMBARDOWAŁ JAK BYŁY NA ZIEMI ???????!!!???? Kto wie, może to też się wlicza?... "...Hufce mistrza z miejsca na którym stały ruszając przeciw królowi, natknęły się na wielką chorągiew i wzajem mężnie zderzyły się kopiami. I w pierwszym starciu mistrz, marszałek, komturzy całego zakonu krzyżackiego zostali zabici. Pozostali zaś, którzy ocaleli, widząc że mistrz, marszałek i inni dostojnicy zakonu polegli, zwróciwszy się do odwrotu, cofnęli się w owym czasie aż do swych, uprzednio rozłożonych taborów. W miejscu zasię obozów liczni widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujść śmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani, wszyscy w paszczy miecza poginęli..." (KRONIKA KONFLIKTU)

Rycerz kopijnik królewskiej Wielkiej Chorągwi Krakowskiej - Grunwald, anno domini 1410

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6191856]
[31.01.2006] 17:12
Domen
Z kolei najlepszy rosyjski As, Iwan Kożedub, miał na koncie 62 zwycięstwa + jeszcze 2 zestrzelone Mustangi P-51, które był zmuszony zestrzelić, kiedy omyłkowo zaatakowały jego samolot - Ła-7. "...Hufce mistrza z miejsca na którym stały ruszając przeciw królowi, natknęły się na wielką chorągiew i wzajem mężnie zderzyły się kopiami. I w pierwszym starciu mistrz, marszałek, komturzy całego zakonu krzyżackiego zostali zabici. Pozostali zaś, którzy ocaleli, widząc że mistrz, marszałek i inni dostojnicy zakonu polegli, zwróciwszy się do odwrotu, cofnęli się w owym czasie aż do swych, uprzednio rozłożonych taborów. W miejscu zasię obozów liczni widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujść śmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani, wszyscy w paszczy miecza poginęli..." (KRONIKA KONFLIKTU)

Rycerz kopijnik królewskiej Wielkiej Chorągwi Krakowskiej - Grunwald, anno domini 1410

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6191937]
[31.01.2006] 17:12
Stefan II Batory
Domen (06.01.31 17:06):
Stefan II Batory (06.01.31 16:59):
Domen (06.01.31 16:25):
Domen (06.01.31 16:19):

Dlatego oficjalnie uznaje się Saburo Sakai za najlepszego pilota myśliwskiego II Wojny Światowej.


Oczywiście za najlepszego w działaniach toczonych W AZJI (jak zresztą pisałem na początku).

Co do tych 352 zwycięstw Hertmana??? Yyyy.... Trochę dużo... Cholernie dużo nawet . Co to za książka?? Nie mówie, że to niemożliwe, ale osobiście już nawet kiedy spotkałem się z przypadkiem Saburo, to wydało mi się dużo . A Saburo miał przecież 9 lat czasu na takie \\\\\\\"popisy\\\\\\\" (z 5 miesieczna przerwa na leczenie paralizu twarzy i oka ). A taki Hartman mógł mieć co najwyżej 6 lat... (1939 - 1945).


To książka Janusza Piekałkiewicza(którą dostałem pod choinkę w te święta ) pt. \\\"Wojna w Powietrzu 199-1945\\\" .Przycytuje ci cos:

\\\"Stosowana przez niego [autora] zasada jest wyśmienita : najpierw cytuje on wszystkie ważne doniesienia,komunikaty,rozkazy i oficjalne stanowiska zarówno strony niemieckiej jak i alianckiej,a następnie ukazauje je w postaci szczegółowych informacji,sprawozdań,reportaży,oraz (doskonałego) materiału zdjęciowego i kartograficznego.Wten sposób wszsystkie ważne wydarzenia... są historyczne udokumenotwane\\\"
\\\"Muncher Abenzeitung\\\" z 6 marca 1981r. .
O tych 352 Hartmana przeczytałem w dziale \\\"Organizacja i skład sił powietrznych uczestniczących w wojnie\\\" gdzie są także wypisani najlepsji lotnicy państw walczących!!!


Napisz jeszcze paru innych najlepszych lotników walczących państw, ciekawi mnie szczególnie Polska i Japonia (czy faktycznie to był Tetsu Iwamoto ze 100 zestrzeleniami, czy jednak najwięcej - 64 miał Saburo Sakai). Nadal coś mi się nie chce wierzyć w te 352 zwycięstwa, ale na necie znalazłem to samo, więc to chyba prawda . Sporo ich miał! A pisze tam ile z tych 352 to były zestrzelenia, ile uszkodzenia, ile zestrzelenia prawdopodobne, ile potwierdzone itp? Bo to ważne. I jeszcze napisz na jakich maszynach on latał, może np. latał na Bf-ce 110, i wtedy w te 352 zwycięstwa (MOZE!) się wliczają SAMOLOTY KTORE ZBOMBARDOWAŁ JAK BYŁY NA ZIEMI ???????!!!???? Kto wie, może to też się wlicza?...


Nie był pilotem bombowca tylko myśliwca!!Tych danych które ty chcialeś nie mam(jakimi samolotami latał itp.)!!
Polska płk Stanisław F. Skalski (ob. gen. bryg. w sr. spocz.)-22 zwycięstwa powietrzne(tak mało??)
Japonia:kpr. H. Niszizawa-103 zwycięstwa powietrzne.

Polska PiS-Prawo i Socjalizm

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6191940]
[31.01.2006] 19:54
Domen
Stefan II Batory (06.01.31 17:12):
Domen (06.01.31 17:06):
Stefan II Batory (06.01.31 16:59):
Domen (06.01.31 16:25):
Domen (06.01.31 16:19):

Dlatego oficjalnie uznaje się Saburo Sakai za najlepszego pilota myśliwskiego II Wojny Światowej.


Oczywiście za najlepszego w działaniach toczonych W AZJI (jak zresztą pisałem na początku).

Co do tych 352 zwycięstw Hertmana??? Yyyy.... Trochę dużo... Cholernie dużo nawet . Co to za książka?? Nie mówie, że to niemożliwe, ale osobiście już nawet kiedy spotkałem się z przypadkiem Saburo, to wydało mi się dużo . A Saburo miał przecież 9 lat czasu na takie \\\\\\\\\\\\\\\"popisy\\\\\\\\\\\\\\\" (z 5 miesieczna przerwa na leczenie paralizu twarzy i oka ). A taki Hartman mógł mieć co najwyżej 6 lat... (1939 - 1945).


To książka Janusza Piekałkiewicza(którą dostałem pod choinkę w te święta ) pt. \\\\\\\"Wojna w Powietrzu 199-1945\\\\\\\" .Przycytuje ci cos:

\\\\\\\"Stosowana przez niego [autora] zasada jest wyśmienita : najpierw cytuje on wszystkie ważne doniesienia,komunikaty,rozkazy i oficjalne stanowiska zarówno strony niemieckiej jak i alianckiej,a następnie ukazauje je w postaci szczegółowych informacji,sprawozdań,reportaży,oraz (doskonałego) materiału zdjęciowego i kartograficznego.Wten sposób wszsystkie ważne wydarzenia... są historyczne udokumenotwane\\\\\\\"
\\\\\\\"Muncher Abenzeitung\\\\\\\" z 6 marca 1981r. .
O tych 352 Hartmana przeczytałem w dziale \\\\\\\"Organizacja i skład sił powietrznych uczestniczących w wojnie\\\\\\\" gdzie są także wypisani najlepsji lotnicy państw walczących!!!


Napisz jeszcze paru innych najlepszych lotników walczących państw, ciekawi mnie szczególnie Polska i Japonia (czy faktycznie to był Tetsu Iwamoto ze 100 zestrzeleniami, czy jednak najwięcej - 64 miał Saburo Sakai). Nadal coś mi się nie chce wierzyć w te 352 zwycięstwa, ale na necie znalazłem to samo, więc to chyba prawda . Sporo ich miał! A pisze tam ile z tych 352 to były zestrzelenia, ile uszkodzenia, ile zestrzelenia prawdopodobne, ile potwierdzone itp? Bo to ważne. I jeszcze napisz na jakich maszynach on latał, może np. latał na Bf-ce 110, i wtedy w te 352 zwycięstwa (MOZE!) się wliczają SAMOLOTY KTORE ZBOMBARDOWAŁ JAK BYŁY NA ZIEMI ???????!!!???? Kto wie, może to też się wlicza?...


Nie był pilotem bombowca tylko myśliwca!!Tych danych które ty chcialeś nie mam(jakimi samolotami latał itp.)!!
Polska płk Stanisław F. Skalski (ob. gen. bryg. w sr. spocz.)-22 zwycięstwa powietrzne(tak mało??)
Japonia:kpr. H. Niszizawa-103 zwycięstwa powietrzne.

Polska


No co ty?! Skalski mało?? Może i mniej, ale za to jego samolot został tylko 1 raz powaznie uszkodzony!!! I byl zmuszony do ladowania! A pod Enrichem Hartmanem 16 razy samolot zniszczono!!! I albo skakał na spadochronie, albo jakims cudem tym wrakiem ladowal i ocalal zycie.

Poza tym Skalskiego usprawiedliwia stosunkowo krótki czas, jaki spedził w boju, bo walczyl tylko w kampanii wrzesniowej, w bitwie o Anglie i w Afryce, stosunkowo malo mial czasu (kilka miesiecy), a taki Hautman cala wojne na froncie siedzial (od 41 do 45 roku).

Ale coś mi te dane z tym Niszizawa nie pasuja.... Wogóle to wszystko jakieś takie zawyrzone . Właśnie znalazłem w encyklopedii, Hiroshi Niszizawa i pisze tylko o 87 zwycięstwach, nie o 103 .

A jesli chodzi o Skalskiego, to jego walki przebadała specjalna komisja i OFICJALNIE zaliczono mu 24 zwycięstwa (22 zestrzelenia pewne, należy jeszcze dodać 1 prawdopodobne i 1 uszkodzenie). OFICJALNIE!! Nieoficjalnie pewno miał więcej trochę .

Za to Hiroshi Niszizawa pewno sam opowiadał o swoich 103 zwycięstwach , podobnie jak (pewnie) Hartman i Tesu Iwamoto .

Z tych japońskich MEGA asów (powyżej 50 zwycięstw), to tylko Saburo Sakai jest oficjalnie uznany (a i to nie wiadomo, czy faktycznie tyle miał, bo tego co zestrzelił do 41 roku, to mu pewnie nikt poza nim samym nie liczył , a wątpie, żeby w Chinach zestrzelił dużo samolotów, bo Chińczycy raczej zbyt wielu maszyn nie mieli , góra 1000 pewnie mieli, a przecież nie sam Saburo z nimi walczył... ). "...Hufce mistrza z miejsca na którym stały ruszając przeciw królowi, natknęły się na wielką chorągiew i wzajem mężnie zderzyły się kopiami. I w pierwszym starciu mistrz, marszałek, komturzy całego zakonu krzyżackiego zostali zabici. Pozostali zaś, którzy ocaleli, widząc że mistrz, marszałek i inni dostojnicy zakonu polegli, zwróciwszy się do odwrotu, cofnęli się w owym czasie aż do swych, uprzednio rozłożonych taborów. W miejscu zasię obozów liczni widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujść śmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani, wszyscy w paszczy miecza poginęli..." (KRONIKA KONFLIKTU)

Rycerz kopijnik królewskiej Wielkiej Chorągwi Krakowskiej - Grunwald, anno domini 1410

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6193607]
[31.01.2006] 19:59
Domen
Niszizawa zginął w trakcie wojny, kiedy znajdował się na lotniskowcu, ten został zbombardowany przez Amerykanów. "...Hufce mistrza z miejsca na którym stały ruszając przeciw królowi, natknęły się na wielką chorągiew i wzajem mężnie zderzyły się kopiami. I w pierwszym starciu mistrz, marszałek, komturzy całego zakonu krzyżackiego zostali zabici. Pozostali zaś, którzy ocaleli, widząc że mistrz, marszałek i inni dostojnicy zakonu polegli, zwróciwszy się do odwrotu, cofnęli się w owym czasie aż do swych, uprzednio rozłożonych taborów. W miejscu zasię obozów liczni widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujść śmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani, wszyscy w paszczy miecza poginęli..." (KRONIKA KONFLIKTU)

Rycerz kopijnik królewskiej Wielkiej Chorągwi Krakowskiej - Grunwald, anno domini 1410

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6193655]
[31.01.2006] 20:01
Domen
Słyszałem też, że Amerykanie nazywali Niszizawę "The Devil" . "...Hufce mistrza z miejsca na którym stały ruszając przeciw królowi, natknęły się na wielką chorągiew i wzajem mężnie zderzyły się kopiami. I w pierwszym starciu mistrz, marszałek, komturzy całego zakonu krzyżackiego zostali zabici. Pozostali zaś, którzy ocaleli, widząc że mistrz, marszałek i inni dostojnicy zakonu polegli, zwróciwszy się do odwrotu, cofnęli się w owym czasie aż do swych, uprzednio rozłożonych taborów. W miejscu zasię obozów liczni widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujść śmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani, wszyscy w paszczy miecza poginęli..." (KRONIKA KONFLIKTU)

Rycerz kopijnik królewskiej Wielkiej Chorągwi Krakowskiej - Grunwald, anno domini 1410

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6193669]
[31.01.2006] 20:09
Domen
Poza tym, co do Skalskiego:

"Innym razem Skalskiemu udało się tak zaatakować dwa Messerschmitty, że jednocześnie wykonując unik zderzyły się w powietrzu. Skalski nie oddał nawet strzału."

A to nie jest wliczane do zwycięstw powietrznych.

i jeszcze:

"1 września, w walkach powietrznych nad lasem Kabackim, Skalski zestrzelił jeszcze jednego Hs 111, wspólnie z innym pilotem polskim"

I to też nie jest wliczone.

Ogólnie, mam wrażenie, że tych 6 samolotów (nie licząc tego, którego nie zestrzelił sam), które zestrzelił w kampanii wrześniowej, i jednego Messerschmitta Bf 109, którego ciężko uszkodził, nie jest mu wliczane do tych 22 zestrzeleń.

A to dlatego, że kiedy rozpatrywali te jego zwycięstwa (a to wszystko w dowódzctwie brytyjskim, bo walczył w polskiej jednostce, ale dla armii brytyjskiej), to nie mogli mu potwierdzić tych zwycięstw z września 39 roku, bo po prostu nikt nie był tego świadkiem (no oczywiście w Wojsku Polskim, w 39 mu te zwycięstwa zanotowali, ale po upadku Polski, to przepadło). "...Hufce mistrza z miejsca na którym stały ruszając przeciw królowi, natknęły się na wielką chorągiew i wzajem mężnie zderzyły się kopiami. I w pierwszym starciu mistrz, marszałek, komturzy całego zakonu krzyżackiego zostali zabici. Pozostali zaś, którzy ocaleli, widząc że mistrz, marszałek i inni dostojnicy zakonu polegli, zwróciwszy się do odwrotu, cofnęli się w owym czasie aż do swych, uprzednio rozłożonych taborów. W miejscu zasię obozów liczni widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujść śmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani, wszyscy w paszczy miecza poginęli..." (KRONIKA KONFLIKTU)

Rycerz kopijnik królewskiej Wielkiej Chorągwi Krakowskiej - Grunwald, anno domini 1410

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6193735]
[31.01.2006] 20:13
Domen
Stefan II Batory (06.01.31 17:12):
Domen (06.01.31 17:06):
I jeszcze napisz na jakich maszynach on latał, może np. latał na Bf-ce 110, i wtedy w te 352 zwycięstwa (MOZE!) się wliczają SAMOLOTY KTORE ZBOMBARDOWAŁ JAK BYŁY NA ZIEMI ???????!!!???? Kto wie, może to też się wlicza?...


Nie był pilotem bombowca tylko myśliwca!!



Bf 110 to CIĘŻKI MYŚLIWIEC!!!, który mógł także przenosić bomby (i to całkiem sporo), Bf 110 nie był bombowcem! "...Hufce mistrza z miejsca na którym stały ruszając przeciw królowi, natknęły się na wielką chorągiew i wzajem mężnie zderzyły się kopiami. I w pierwszym starciu mistrz, marszałek, komturzy całego zakonu krzyżackiego zostali zabici. Pozostali zaś, którzy ocaleli, widząc że mistrz, marszałek i inni dostojnicy zakonu polegli, zwróciwszy się do odwrotu, cofnęli się w owym czasie aż do swych, uprzednio rozłożonych taborów. W miejscu zasię obozów liczni widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujść śmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani, wszyscy w paszczy miecza poginęli..." (KRONIKA KONFLIKTU)

Rycerz kopijnik królewskiej Wielkiej Chorągwi Krakowskiej - Grunwald, anno domini 1410

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6193773]
[31.01.2006] 21:00
Domen
Oficjalnie więc przyznaje mu się 23 zestrzelenia.

Na swoim PZL P11c w 142 Eskadrze Myśliwskiej:

1 września 1939:
- godzina 5:32 - Hs 126
2 września 1939:
- 2 samoloty Do 17
3 września 1939:
- 2 Hs 126
4 września:
- 1 Junkers Ju 87 (dodatkowo uszkodził jednego Do 17, w tym jednego z pomocą drugiego polskiego myśliwca)

Ponadto we wrześniu Skalski zestrzelił jeszcze jednego Hs 126, ale z pomocą 3 innych pilotów (przypisano mu 1/4 zestrzelenia).

Dalej miał dłuższą przerwę w walkach...

W walkach powietrznych w Bitwie o Anglię, latając na Hurricanie w 501 szwadrinie zestrzelił:
- 30 sierpnia 1940 roku - 1 Heinkel He 111 (i jednego He 111 uszkodził)
- 31.08.40 - 1 Messerschmitt Bf 109
- 01.09.40 - uszkodził jednego Bf 109
- 02.09.40 - 2 Bf 109
- 03.09.40 - robiąc unik spowodował zderzenie się i zniszczenie 2 niemieckich Bf 109 (ale tego mu nie zaliczono jako zwycięstwa).
- 08.11.40 - wraz z trzema pilotami zestrzelił 2 Bf 109 (dwa razy 1/3 zestrzelenia, razem 2/3 zestrzelenia)

Dalej miał kolejną dłuższą przerwę w walkach do 41 roku, i w 41 roku zaczął na nowo w 306 dywizjonie:

W dniach od 24.07.1941 do 21.08.1941, latając na Spitfire Mk II, zestrzelił 3 Bf 109.

W dniu 17.09.1941 zestrzelił na Mk V 2 Bf 109

Później miał znowu dłuuugą przerwę i wznowił walki w 316 dywizjonie, ponownie na Spitfire Mk V, z osiągnięciami:

W dniach od 10.04.1942 do 03.05.1942 zestrzelił dwa samoloty Focke Wulf 190, i uszkodził 1 Bf 109.

Potem walczył znowu po dłuższej przerwie na Spitfire Mk IX, w swoim "Cyrku Skalskiego", i tam... :

W dniach od 28.03.1943 do 06.05.1943 zestrzelił: 2 Ju 87, 2 Bf 109 i uszkodził 1 Bf 109.

Potem (znowu po prawie rocznej przerwie) walczył na Mustangu P51 Mk III i zestrzelił na nim 2 Me Bf 109, oba tego samego dnia - 24.06.1944

"8 listopada 1940 r. na jego koncie zapisano dwa dzielone z innymi lotnikami zwycięstwa nad Bf-109 (z analizy wyniku Skalskiego na "liście Bajana", że samoloty te zaliczono jako dwa razy 1/3 zestrzelenia)." Tak więc Skalski razem z tymi Bf 109, które się zderzyły i tymi zestrzelonymi wspólnie z innymi pilotami, ma 28 zestrzeleń, dodatkowo sam uszkodził 4 samoloty wroga i 1 wspólnie z innymi.

Razem:

31 zwycięstw powietrznych (+ 2 samoloty które wymanwerował i się zderzyły) czyli razem: 33 "...Hufce mistrza z miejsca na którym stały ruszając przeciw królowi, natknęły się na wielką chorągiew i wzajem mężnie zderzyły się kopiami. I w pierwszym starciu mistrz, marszałek, komturzy całego zakonu krzyżackiego zostali zabici. Pozostali zaś, którzy ocaleli, widząc że mistrz, marszałek i inni dostojnicy zakonu polegli, zwróciwszy się do odwrotu, cofnęli się w owym czasie aż do swych, uprzednio rozłożonych taborów. W miejscu zasię obozów liczni widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujść śmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani, wszyscy w paszczy miecza poginęli..." (KRONIKA KONFLIKTU)

Rycerz kopijnik królewskiej Wielkiej Chorągwi Krakowskiej - Grunwald, anno domini 1410

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6194412]
[31.01.2006] 21:08
Domen
Za to jeśli chodzi o asów Bitwy o Anglię, to Polacy nie mają sobie równych bo zajmują 2 i 3 miejsce (Witold Urbanowicz - 15 zestrzeleń i Zdzisław Henneberg - 8).

Pierwsze miejsce zajmuje z pochodzenia Czech - Josef Frantisek (17 zestrzeleń), ale walczył w polskim dywizjonie 303, bo przybył do Anglii wraz z Polakami. A to dlatego, że w kampanii wrześniowej walczył po stronie Polski (jako jeden z pilotów ochotniczej Czechosłowackiej Brygady Rozpoznawczej), na nieuzbrojonym samolocie rozpoznawczym PWS-26. "...Hufce mistrza z miejsca na którym stały ruszając przeciw królowi, natknęły się na wielką chorągiew i wzajem mężnie zderzyły się kopiami. I w pierwszym starciu mistrz, marszałek, komturzy całego zakonu krzyżackiego zostali zabici. Pozostali zaś, którzy ocaleli, widząc że mistrz, marszałek i inni dostojnicy zakonu polegli, zwróciwszy się do odwrotu, cofnęli się w owym czasie aż do swych, uprzednio rozłożonych taborów. W miejscu zasię obozów liczni widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujść śmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani, wszyscy w paszczy miecza poginęli..." (KRONIKA KONFLIKTU)

Rycerz kopijnik królewskiej Wielkiej Chorągwi Krakowskiej - Grunwald, anno domini 1410

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6194512]
[31.01.2006] 21:14
Domen
Do asów wojk pancernych można z pewnością zaliczyć czołgistę polskiego Romana Orlika, który 18 września 1939 roku, pod wsią Pociecha zniszczył na swojej tankietce TKS z działkiem 20 mm TRZY NIEMIECKIE CZOŁGI Pancerkampfagen 35 (t), w ciągu niecałych 15 minut!!!!

A do Asów lotnictwa jeszcze tego gościa, który za pomocą nieuzbrojonego samolotu łącznikowego PWS-26, zdołał doprowadzić do rozbicia się Messerschmitta Bf 109 - http://www.1939.pl/epizody/pws26.htm "...Hufce mistrza z miejsca na którym stały ruszając przeciw królowi, natknęły się na wielką chorągiew i wzajem mężnie zderzyły się kopiami. I w pierwszym starciu mistrz, marszałek, komturzy całego zakonu krzyżackiego zostali zabici. Pozostali zaś, którzy ocaleli, widząc że mistrz, marszałek i inni dostojnicy zakonu polegli, zwróciwszy się do odwrotu, cofnęli się w owym czasie aż do swych, uprzednio rozłożonych taborów. W miejscu zasię obozów liczni widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujść śmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani, wszyscy w paszczy miecza poginęli..." (KRONIKA KONFLIKTU)

Rycerz kopijnik królewskiej Wielkiej Chorągwi Krakowskiej - Grunwald, anno domini 1410

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6194580]
[31.01.2006] 21:28
Domen
Znalazłem coś interesującego....

Coś mi się zdaje, że jednak miałem rację, że Saburo Sakai z ok. 70 zwycięstwami (w tym 64 zestrzelenia) był najlepszy.

A to dlatego, że znalazłem stronę:

http://acesofww2.com/japan/Japan.htm

Na której jest napisane, że ten cały Niszizawa przypisywał sobie 150 zwycięstw!!!!

Tymczasem tak naprawdę miał minimum 36, a max. 87 (przynajmniej z tego co zrozumiałem przeglądając tę stronę).

Tak samo rzecz się ma z Iwamoto, który deklarował jakoby zestrzelił 202 samoloty!!! Tymczasem tak naprawdę od 64 do 80.

Soichi Sugita miał od 30 do 70 (a Sakai miał 70 na pewno!!)

Jeśli więc przyjmiemy, że tamci jednak mieli mniej tych zetrzeleń, to są gorsi od Sakai. Jeśli natomiast przyjmiemy większe wartości, no to Sakai wypada gdzieś na 3 miejscu (Ex Aequo z Soichim Sugitą, który max. miał także 70 zwycięstw).

Zajrzyjcie: http://acesofww2.com/japan/Japan.htm "...Hufce mistrza z miejsca na którym stały ruszając przeciw królowi, natknęły się na wielką chorągiew i wzajem mężnie zderzyły się kopiami. I w pierwszym starciu mistrz, marszałek, komturzy całego zakonu krzyżackiego zostali zabici. Pozostali zaś, którzy ocaleli, widząc że mistrz, marszałek i inni dostojnicy zakonu polegli, zwróciwszy się do odwrotu, cofnęli się w owym czasie aż do swych, uprzednio rozłożonych taborów. W miejscu zasię obozów liczni widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujść śmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani, wszyscy w paszczy miecza poginęli..." (KRONIKA KONFLIKTU)

Rycerz kopijnik królewskiej Wielkiej Chorągwi Krakowskiej - Grunwald, anno domini 1410

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6194728]
[31.01.2006] 21:33
Domen
Chyba, że ta liczba 87 u Niszizawy, to jest liczba samolotów zestrzelonych na pewno, a 36 to liczba tych zestrzelonych prawdopodobnie i uszkodzonych??

http://acesofww2.com/japan/Japan.htm "...Hufce mistrza z miejsca na którym stały ruszając przeciw królowi, natknęły się na wielką chorągiew i wzajem mężnie zderzyły się kopiami. I w pierwszym starciu mistrz, marszałek, komturzy całego zakonu krzyżackiego zostali zabici. Pozostali zaś, którzy ocaleli, widząc że mistrz, marszałek i inni dostojnicy zakonu polegli, zwróciwszy się do odwrotu, cofnęli się w owym czasie aż do swych, uprzednio rozłożonych taborów. W miejscu zasię obozów liczni widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujść śmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani, wszyscy w paszczy miecza poginęli..." (KRONIKA KONFLIKTU)

Rycerz kopijnik królewskiej Wielkiej Chorągwi Krakowskiej - Grunwald, anno domini 1410

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6194778]
[01.02.2006] 06:44
kropek15
ZEUS (06.02.01 00:27):
Japońskie asy lotnictwa nie wydają mi się takimi asami. Przecież z kim oni walczyli z Chinami? To Chiny miały jakieś lotnictwo?

Nie wydaje się wam ze z tym jest tak jakby się teraz amerykański pilot najnowszego myśliwca chwalił ze zestrzelił 1000 irackich samolotów?


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6197109]
[01.02.2006] 06:46
kropek15
Saburo Sakai zestrzelił (wg danych posiadanych przez Domena) najwięcej samolotów amerykańskich, które wyprzedzały technicznie japońskie.
Wątpliwości to bym raczej poddawał asów niemieckiego lotnictwa (walczących głównie w ZSRR).

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6197110]
[01.02.2006] 11:26
Domen
kpt. Bertorelli (06.02.01 00:20):
SS-Haupsturmführer Michael Wittmann: 141 czołgów i 132 działa przeciwpancerne..chociaz niektorzy sa sceptyczni co do tych statystyk argumnetujac ze sa nadmuchane przez ministra propagandy..


Może faktycznie są nieco przesadzone, ale nie zmienia to faktu, że Witmman był wielki , i był chyba największym asem wojsk pancernych II Wojny Światowej.

Do osiągnięć Witmanna należałoby jeszcze dodać zatopienie jednej radzieckiej... łodzi podwodnej .

Podczas kampanii w Rosji, w roku 42 Witmann (który wtedy był dowódcą działa samobieżnego Stug III), kiedy operował u wybrzeży Morza Czarnego, otrzymał meldunek od swojego obserwatora, o wynurzonym radzieckim okręcie podwodnym, płynącym w odległości co najwyżej kilku kilometrów od wybrzeż. Co się stało dalej, każdy się domyśli...

Cóż, mogę tylko dodać, że za śmiercią Witmanna stoi Polak, Witmann zginął 8 sierpnia 1944 roku, o godzinie 13:45. Być może pecha przyniosło mu to, że walczył wtedy na pożyczonym Tygrysie, gdyż jego własny był w naprawie. W każdym razie, Witmann został trafiony pociskiem z Cromwella pana Wojtynowskiego, i juz nie wyszedł z tego cało.

Wojtynowski oprócz Tygrysa Witmanna zniszczył tego dnia jeszcze jedną Panterę.

Amerykanie także przypisują sobie zabicie Witmanna, jednak nie potrafią dokładnie podać godziny, ani nazwiska rzekomego pogromcy Witmanna (co jest zresztą niemożliwe, bo w tamtym rejonie, tego dnia nie walczyły żadne jednostki amerykańskie! ).

Faktem jest natomiast, że kiedy oddziały pancerne Polaków ruszały tego dnia na pocyzje niemieckiego 26 pułku pancernego (gdzie walczył Witmann), amerykańskie bombowce przeprowadziły zupełnie nieudane bombardowanie, które miało zniszczyć czołowe oddziały Niemców, a tymczasem zniszczyło stanowiska polskiego pułku przeciwlotniczego i kanadyjskiej artylerii...

Ogółem tego dnia Niemcy stracili 13 czołgów, i 14 dział samobieżnych. Polacy stracili prawie 40 czołgów zniszczonych i uszkodzonych (głównie na minach), w tym większość stanowiły Shermany, ale atak zakończył się powodzeniem i linie obronne Niemców w reojonie Vilers-Bocagge zostały przełamane, a droga na Falaise otwarta.

Następnego dnia Kanadyjczycy podjęli nieudany atak, który kosztował ich utratę 58 czołgów, dopiero ponowne włączenie się polskiego 1 pułku pancernego, który wspomógł Kanadyjczyków, dzięki czemu wojska Kanadyjskie i Polskie dotarły do obrzeży Falaise. "...Hufce mistrza z miejsca na którym stały ruszając przeciw królowi, natknęły się na wielką chorągiew i wzajem mężnie zderzyły się kopiami. I w pierwszym starciu mistrz, marszałek, komturzy całego zakonu krzyżackiego zostali zabici. Pozostali zaś, którzy ocaleli, widząc że mistrz, marszałek i inni dostojnicy zakonu polegli, zwróciwszy się do odwrotu, cofnęli się w owym czasie aż do swych, uprzednio rozłożonych taborów. W miejscu zasię obozów liczni widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujść śmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani, wszyscy w paszczy miecza poginęli..." (KRONIKA KONFLIKTU)

Rycerz kopijnik królewskiej Wielkiej Chorągwi Krakowskiej - Grunwald, anno domini 1410

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6198449]
[01.02.2006] 11:35
Domen
Kapitana Bertorelliego z pewnością ucieszy informacja, że Italia TEŻ MIAŁA ASÓW w czasie II Wojny Światowej (wbrew pozorom... ).

Na razie doszukałem się informacji o jednym Asie włoskim (nie zdziwiłbym się, gdyby więcej po prostu nie było ).

Był to kapitan Franco Lucchini, z 21 zwycięstwami w czasie Drugiej Wojny Światowej i 5 zwycięstwami w czasie wojny w Hiszpanii, gdzie walczył w 38 roku. "...Hufce mistrza z miejsca na którym stały ruszając przeciw królowi, natknęły się na wielką chorągiew i wzajem mężnie zderzyły się kopiami. I w pierwszym starciu mistrz, marszałek, komturzy całego zakonu krzyżackiego zostali zabici. Pozostali zaś, którzy ocaleli, widząc że mistrz, marszałek i inni dostojnicy zakonu polegli, zwróciwszy się do odwrotu, cofnęli się w owym czasie aż do swych, uprzednio rozłożonych taborów. W miejscu zasię obozów liczni widząc, że ucieczką żadnym sposobem nie zdołają ujść śmierci, utworzywszy z wozów jakoby wał, tamże wszyscy zaczęli się bronić, lecz niebawem pokonani, wszyscy w paszczy miecza poginęli..." (KRONIKA KONFLIKTU)

Rycerz kopijnik królewskiej Wielkiej Chorągwi Krakowskiej - Grunwald, anno domini 1410

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6198553]
[02.02.2006] 09:32
widiowy7
barkholm-drugi z elitarnego klubu 300
niemcy mieli takie osiągnięcia w powietrzu z prostego powodu-ich lotnicy walczyli cały czas/z przerwami na urlopy/ alianci-30 lotów tury bojowej i pół roku przerwy.Poza tym gros ich zwycięstw to ost front-czyli-duża ilość celów z kiepskimi pilotami

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6207318]
[02.02.2006] 10:06
kropek15
kpt. Bertorelli (06.02.01 00:20):
SS-Haupsturmführer Michael Wittmann: 141 czołgów i 132 działa przeciwpancerne..chociaz niektorzy sa sceptyczni co do tych statystyk argumnetujac ze sa nadmuchane przez ministra propagandy..

Nawet gdyby te dane były dwukrotnie zawyżone i tak nie ulega wątpliwości, że był najlepszym pancerniakiem II WŚ.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6207520]
[02.02.2006] 18:19
widiowy7
ciekawe jak Rumunom spisywały się w walce przeróbki P-24 czyli
IAR-80?A może coś wiecie o rumuńskich pilotach?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6212485]
[06.02.2006] 18:19
Domen
Jedno słowo - Aleksandru Sarbanescu Chiński plakat propagandowy z 1937 roku.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6250863]
[06.02.2006] 18:49
Domen
IAR 80 spisywały się świetnie w walce, szczególnie przeciwko alianckim ciężkim bombowcom.

Równie dobtrze spisywały się w walce manewrowej, były o wiele zwrotniejsze od amerykańskich P-38 i P-40.

Tutaj znajdziecie dokładniejszy opis IAR 80, ich osiągów i walk:
http://historie-asow.elk.com.pl/vizanti/viza nti_.htm

W jednej z walk powietrznych, grupa 28 IAR 80 zestrzeliła 26 myśliwców amerykańskich P-40 i P-38, tracąc tylko 4 samoloty.

Co ciekawe, powracający amerykańscy piloci, zgłosili aż 23 zestrzeleń potwierdzonych. Jest to tzw. "współczynnik zestrzałów", czyli liczba określająca w jakim stopniu piloci zawyżali straty wroga.

Statystycznie średni współczynnik zestrzałów z całej II WŚ dla Amerykanów, wynosi 5, oznacza to więc, że piloci Amerykańscy pięciokrotnie zawyżali straty wroga, w składanych przez siebie raportach. Czyni to z pilotów amerykańskich, najbardziej "nieuczciwych" pilotów II WŚ.

W raportach US Army, widnieje, że stosunek strat myśliwców "Corsair" w walkach z myśliwcami Mitsubishi Raisen Zeke - "Zero", wynosił 1:11.

Okazuje się jednak, że Japończycy stracili 5 razy mniej myśliwców "Zero" w walkach z "Corsairami", niż podawały to raporty amerykańskie.

Podobne przypadki zdarzały się w czasie całej wojny II światowej.

Przykład:
Starcie powietrzne nad ZSRR, pewnego pięknego dnia 1943 roku. Z raportów niemieckich wynika, że Rosjanie stracili w tym starciu 2 razy więcej samolotów, niż ilość samolotów, jakie w tym dniu wystartowały z lotnisk radzieckich.

Jednak piloci Niemców akurat statystycznie byli jednymi z tych, którzy najmniej zawyżali straty własnym wrogom. Ich średni współczynnik zestrzałów dla działań podczas całej wojny II światowej wynosi według różnych danych od 1,6 do 2. Chiński plakat propagandowy z 1937 roku.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [6251145]

    1 2
 » Odpowiedz na ten temat