o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Zdrowe życie
 » Odpowiedz na ten temat

Migdałki,ich wycinanie, angina, przewlekłe zapalenie migdałków

    1 «   57 58 59 60 61   » 68 Strony tematu:
[19.03.2012] 14:10
malin234
miałem usunięte migdałki. Na początku po głupim jasiu śpisz dwie godziny,potem na sali ooperacyjnej następna narkoza w żyłe i wdychanie tlenu. Następnie budzisz się po całej akcji i trochę boli,musisz wypluwać i nie mówić,wtedy jest git,ale musisz na boku leżeć,żeby ładnie ślinka spływała i dyl. Leżysz trzy dni. Dzień pod kroplówką,potem jogurty,a następnie normalny płynny posiłek. Najważniejsze to spokój,lepiej bez nerwów nie cierpieć,niż ryczeć z bólem,bo jak jesteś spokojny to prawie nie czujesz gardła,tylko jak coś połykasz to masz dziwne uczucie. Będzie dobrze nie martw się.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19407544]
[24.03.2012] 21:07
zaneta24
Witam polecam srodek przeciwbólowy i przeciwzapalny Diclofenac w czopkach oraz Glimbax plyn do płukania jamy ustnej naprawdę polecam dzięki nim praktycznie wogóle nie czulam bólu inne środki typu ketonal oraz paracetamol odpadają wogóle nie uśmierzają bólu.Jestem miesiąc po usunieciu migdałków podniebnych zauważylam w tylniej ściance gardła tak jak by firanki z błony co to jest?Czy ktoś z was też to ma?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19420426]
[04.04.2012] 21:51
nie było źle
Skierowanie na usunięcie migdałków miałam od kilku miesięcy, ale trochę się z tym ociągałam (ze strachu)... Zabieg zaplanowałam sobie na wiosnę, tak by nie było już tak zimno (ponieważ musiałabym palić w piecu), ale by też nie siedzieć w domu podczas ciepłych dni. Pech chciał, że na tydzień przed zabiegiem dopadło mnie przeziębienie. Nic poważnego: katar, kaszel- zazwyczaj sama to "przechodzę". Na kilka dni przed zabiegiem doszło do mnie, że w takim stanie zabieg nie zostanie wykonany. Na szybko łykałam wapno i witaminę c. Już miałam przekładać zabieg, ale nie czułam się tragicznie (nawet nie miałam gorączki), wiec w niedzielę pojawiłam się w szpitalu (Ruda Śląska-Godula). Pomyślałam sobie, że powiem o moich dolegliwościach lekarzowi, a on sam po obejrzeniu wyników badań uzna czy nadaję się do zabiegu. No i się nadawałam W poniedziałek rano dostałam jakąś tabletkę, po której nie mogłam wstawać już z łóżka. Po kilkunastu minutach przesiadłam się na łóżko i pojechałam na blok operacyjny. Na sali operacyjnej przesiadłam się na fotel. Moje nogi zostały przewiązane pasem a ja zostałam poproszona o otworzenie buzi. Jedna z miłych pań psiknęła na moje migdałki spray, który miał intensywny (nieprzyjemny smak). W tym samym czasie anestezjolog dał mi jakiś zastrzyk (znieczulenie miejscowe), więc gdy z nieczulali moje migdałki igłami byłam już zamroczona. Cały zabieg pamiętam jak przez mgłę: coś tam mówili do siebie, musiałam coś wypluwać i odksztuszać...ale nawet nie pamiętam jak to wyglądało. Nie wiem ile trwał zabieg, dla mnie jakieś 15 minut
Po zabiegu zostałam odwieziona na swoją salę. Widziałam kroplówkę z ketonalem, potem dwie inne. Jakąś godzinę po zabiegu jeszcze mówiłam, ale gdy zeszło znieczulenie miejscowe...myślałam że umrę. Cały dzień przespałam, budziłam się tylko na wypluwanie śliny... Koło 19 obudziłam się by napić się wody, bolało jak cholera. Poszłam spać.
Wstałam we wtorek o 6.00. Pielęgniarka zaproponowała kroplówkę, ale czułam że wytrzymam bez niej. Poszłam się umyć, zjadłam jogurt, włączyłam netbooka z serialem. Przez cały dzień zjadłam tylko 3 jogurty, ale wypiłam 1,5l wody i często płukałam buzię rumiankiem. Pielęgniarki były w szoku, że jestem taka dzielna. Na wieczór znowu zaproponowano mi kroplówkę, tym razem zgodziłam się, by lepiej spać. Przez cały dzień kaszlałam- przez to swoje przeziębienie.
Dziś rano "na dowidzenia" poprosiłam o kroplówkę...nie wiedziałam jak będę czuła się
w domu. Dostałam też receptę na ketonal (żadnych antybiotyków). Jest wieczór...zjadłam 2 jogurty, kanapkę z serem i suuuper obiad (ziemniaki piure, jajko sadzone, marchewki duszone ma masełku). Ketonalu nawet nie wykupowałam, bo jak dzień po zabiegu dawałam radę, to i teraz wytrzymam. Ból jest...ale do wytrzymania.
Dodam jeszcze, że co jakiś czas pociągam nosem i pokasłuje, ale jest ok.
Cholernie bałam się tego zabiegu, pocieszałam się tym, że spadnie mi kilka kilo
Teraz już wiem że nie spadnie Jutro na obiad frytki.
Pozdrawiam

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19447861]
[05.04.2012] 10:27
Alinoe
Zabieg miałam w w ten poniedziałek i od wczoraj już jestem w domu. Sam zabieg to pestka - można porównać do wyrywania zęba. Pewnie wiele zależy od operatora - ja trafiłam świetnie. Tydzień przed zabiegiem okazało się że mam zaczerwienione gardło więc na wszelki wypadek dostałam osłonowo antybiotyk.
Na dzień dobry badanie krzepliwości krwi. Potem dają środek na uspokojenie i przeciwbólowy oraz przeciwkrwotoczny i wysuszający śluzówkę. Na salę zabiegową wiozą wózkiem.
Następnie nakładają biały fartuszek żeby nie zabrudzić piżamy pacjenta. Spray do gardła (bardzo gorzki i po nim uczucie zdrętwienia przełyku) a następnie kilka zastrzyków w migdały (tego już nie czuć).
Zabieg trwa 15-30 min. Krwi wcale tak dużo nie było (ale słyszałam od pielęgniarek że to też kwestia techniki operatora). Po zabiegu z uśmiechem wróciłam na salę - ojciec myślał że sie nie odbył w tak dobrym byłam humorze.
Gorzej zaczyna być jak puszcza znieczulenie... po 6 godzinach od zabiegu dali mi do picia rumianek .... i to było dość niemiłe przeżycie. W tym szpitalu gdzie byłam jeść każą dopiero następnego dnia - zaczyna się od diety płynnej (kisiele, zupki mleczne, słoiczki z jedzeniem dla dzieci). Po dwóch dniach można wprowadzić więcej stałych, lecz niedrażniących pokarmów.
Absolutnie zabroniono mi jedzenia lodów - ponoć wcale nie jest to takie bezpieczne dla świeżo operowanych migdałów.
Po zabiegu podają dożylnie i w kroplówkach leki zwiększające krzepliwość i przeciwkrwotoczne. Dodatkowo glukozę w kroplówce żeby trochę odżywić organizm.
Ponieważ moje migdały były w stanie zapalnym i po wycięciu jeden z nich troszkę gorzej się goił zaaplikowano mi antybiotyk - Syntarpen.
W szpitalu przeciwbólowo podawali mi ketonal w zastrzykach. Do domu dostałam ketonal forte - u mnie wystarczy 2 razy dziennie aby funkcjonować. Do tego tantum verde w sprayu.
Ból da się przeżyć... trochę jeszcze przede mną ... ale pocieszano mnie że najgorsze mam już za sobą. Najważniejsze że pozbyłam się w końcu tego kłopotu.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19448607]
[10.04.2012] 20:34
lallala
Dziwne bo mi mowili ze lody pomagaja i tak rzeczywiscie bylo. Nie odczuwalem az tak mocnego bolu. Pamietam jak po 2,5 tyg jak juz moglem jesc normalnie zjadlem calego kurczaka w 10 minut Tego do konca zycia nie zapomne

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19462049]
[26.11.2014] 04:57
[11.04.2012] 22:30
Kam86ilka
MOJA NAJGORSZA DECYZJA W ŻYCIU
Witam.
Jestem świeżo po usunięciu migdałków. Mam 26lat.
28 marca wstawiłam się do szpitala. Każdy mówił spoko dasz radę to taki zabieg kosmetyczny, szybko zapomnisz o bólu.
29marca z rana zero picia i śniadania. Zabieg miał być robiony pod narkozą. Nagle zbiegają się lekarze i przekonują mnie czemu w narkozie przecież później się dłużej boli. Mówię że nie dam rady. Nie wytrzymam bólu. Anestezjolog mówi damy ci głupiego jasia, leki narkotyczne coś na uspokojenie i będzie dobrze. zgadzam się ale ze łzami w oczach . Dali głupiego jasia. Jadę na blok operacyjny. Siadam na fotelu. Mówię dajcie dużo wszystkiego bo bardzo bardzo się boję. Dali dużo czegoś dożylnie. Po czym psikają mi czymś do buzi. Gorzkie tak że wymiotować się chce! Ble...
Po czym tracę świadomość po czym mam prześwity jeden migdał już wycięty, chce przełknąć nie mogę, w końcu przełykam ale nie to nie ślina to krew! Ból przy przełknięciu okropny! po czym widzę na nerce migdałka i pełno watek z krwią po czym słyszę otwórz buzię, otwórz buzię. Otwieram chcą mi wstrzyknąć znieczulenie tracę świadomość. Budzę się po 4 godzinach od operacji na sali pooperacyjnej z maską tlenową podłączona pod maszyny, mam nerkę każą wypluwać krew. Wypluwam. Widzę mojego męża i pytam co się dzieję no to mi opowiada to co się stało to był koszmar!!!! Opowieść męża, pielęgniarek, kobiet z sali i lekarzy - no więc przy wycięciu straciłam przytomność, jak zawieźli mnie na salę moją w której leżałam okazało się że znów straciłam przytomność. Próbowali mnie dobudzić uciskająć mocno za bark ( później mocno bolał przez kilka dni) a ja nic. Ciśnienie spadło do 80 na 40. Wyprosili wszystkich z sali zbiegło się mnóstwo lekarzy latali z tlenem z zastrzykali. Mąż przeżył chwilę grozy. Po czym ja nie reaguję. podają coś dożylnie i jadę na salę pooperacyjną. Ciśnienie się podnosi. Budzę się po 4 godzinach. Chce siku nie pozwalają. Każą sikać w basen. Nie daję rady. Chce do kibla! Jadę na wózku. Pielęgniarka wchodzi ze mną do toalety i pilnuje mnie. Chce umyć ręce. Patrze w lustro moje usta całe we krwi!!! Twarz blada jak ściana! Koszmar. Jadę na swoją salę. Opowadają mi co się stało. Przychodzą lekarze pytają jak się czuję. Jest ok. Dostaje kroplówki o 6, 12,14,18,22,24 .
budzę się na drugi dzień nie jest źle. Lekarz mówi że mogę umyć zęby i się napić! Wkońcu!!!!! Przecież nie piłam cały dzień i całą noc. Staram się jeść. Nie jest źle. Mija kolejna noc. Ale męczę się niedobrze mi bardzo. Godzina 6 rano budze się dostaje kropówkę po niej idę zwymiotować siedzę w kiblu i wymiotuje nie mogę nawet nikogo zawołać bo cały czas wymiotuje. Na zielono!!!!!!! kskończyłam ale ulga na żołądku. Idę do pielęgniarki mówię co się stało. Mówi że idzie do lekarza. Przychodzi dostaje leki przeciwwymiotne.

Ze szpitala wychodzę 2 kwietnia. Dostaje antybiotyk i ketonal. W szpitalu nie było tak źle jeśli chodzi o ból dało się go znieść. W domu nic nie mówię z dnia na dzień jest coraz gorzej!!!!! Bolą bardzo bardzo uszy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!111 Bardziej bolą uszy niż samo gardło!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ból nie do zniesienia. Z dnia na dzień jest coraz gorzej teraz doszło do tego że boli język!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Byłam na sprawdzeniu w szpitalu ale niby wszystko ok że tak boli i będzie bolało .
Jest 11kwiecień boli bardzo ciągle na ketonalu dziś płacz straszny bo ile może boleć?/???????????????????????????????????
Czemu to aż tak długo boli?????????????????????????????
Mojego laryngologa nie ma. Idę do rodzinnego. Mówi że migdały powiększone???? Jakie migdały jak ja już nie mam migdałów. Może węzły chłonne. Jutro spróbuje dostać się do innego lekarza.
Mam 2 tygodnie zwolnienia do pracy mam wrócić 17 kwietnia. Mój czas mija a tutaj nie ma poprawy. A tutaj już doszły mnie słuchy z pracy że na pewno przesadzam u nas nie tolerują zwolnien. ALe ja mam zwolnienie ze szpitala. Ale co tam nikt kto tego nie przeżył to tego nigdy nie zrozumie!!!!!!!!
Podsumowując - Moja najgorsza decyzja w życiu!!!!! Gdybym wiedziała to nigdy bym się na to nie zgodziła. Śni mi się to teraz po nocach. To mój koszmar. Nigdy nie zapomnę tego co przeżyłam i co nadal przeżywam

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19465223]
[12.04.2012] 20:49
annroc
witam zabieg miałam 27 02 12 w szpitalu w Toruniu ,nikomu nie polecam to był koszmar nie zapomnę tego do końca życia -ja to porównuję do porodu ,a nawet gorzej ,a rodziłam dwa razy i lepiej to zniosłam a czemu tak było???? .Najpierw mi dali niebieską tabletkę i zastrzyk ,po godzinie zawiezli mnie na salę operacyjną ,założyli mi coś na oczy kazali otworzyć szeroko buzie -dali mi chyba po 5 zastrzyków w prawy migdał,i lewy migdał poczekali chwilę i się ZACZEŁO !!!!!!!!!KOSZMARRRRR -ponieważ wszystko czułam znieczulenie na mnie wcale nie działało ,robili cuda kroplówki itd ,i nic dalej czułam wszystko ,wymiotowałam krwią ,dusiłam się śliną ,krztusiłam ,a oni wycinali dalej wręcz na siłę co ja przeżyłam wszystko na żywca -to jest nie do opowiedzenia ,ale po 50min ten koszmar się zakończył.Po zabiegu koleżanka obok mnie czuła się fatalnie ,natomiast ja super ,dopiero zaczęło działać znieczulenie ,siedziałam gadałam i przyjmowałam odwiedzających mnie gości ,nie powiem że nie dostawałam leków przeciwbólowych.Za dwa dni wyszłam do domu i nikomu nie polecam szpitala w Toruniu ,i pan doktora który mi robił ten zabieg ,gdybym wiedziała że to tak boli -to nigdy bym się nie zdecydowała ,teraz już jestem półtora miesiąca po zabiegu i fakt komfort jest niezły mogę pić zimne i nie wiem co to ból gardła ,a wcześniej średnio ,gardło mnie bolało raz w tygodniu a teraz jak ręką od joł .pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia .AR

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19467535]
[17.04.2012] 01:16
Czarna123127
Witam ! Mam pytanie odnośnie migdalow, kiedyś lekarz mnie umówił na wycięcie migdalow ale nie poszłam bo każdy mówił coś złego np zmienia sie głos, gardło ciagle boli itd prawda??? Chcem wyciąć migdaly ale nigdy nie miałam anginy! Nie wiem jak to jest na szczęście ale jak muszę jakieś antybiotyki pokonać to dusze sie;( lekarz powiedział żebym lepiej wyciela to nie będę sie męczyć

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19478914]
[18.04.2012] 15:46
hda86
witam ,
postanowiłam podzielic sie moimi wrażeniami odnośnie operacji wycięcia migdałków podniebnych. W dniu 12.04 zostałam przyjeta na oddział zrobili badania na czczo pobrali ze szklanke krwi ;p rozmowa z lekarzem, rozmowa z anesteziologiem - pytania pt;. czy szczepiłam sie na żółtaczkę, czy w ciągu 6 miesięcy byłam u konsmetyczki/u fryzjera/u dentysty/itd. Narkoza moja decyzja inaczej bym nie podeszła do tego zabiegu, samo przekówanie ropnia okołomigdałkowego doprowadzało mnie do mdlenia- to ja dziejuje, wyspie sie podczes zabiegu W dniu w którym zostałam przyjeta na oddział mogłam jeść do godz 18 a pić do godziny 20. Rano nastepnego dnia czekałam na swoja kolejke podali jakąś niebieską tablegkę(głupi jaś) ale znikoma ilość (taką połówkę) Wywieżli mnie na sale operacyjną tam zaczeli podpinac do wszyskiego i wpłeni świadoma zostałam wreszcie uśpiona, bo zaczełam krzyczeć na jakąś łajze która nie umiała odkręcic korka przy wenfolnie i myślałam ze mi rozedrze skóre na dłoni. Pózniej tylko - czy Pani mnie słyszy?" i szrpniecie za rurkę intubacyjną z nosa, moim zdaniem za ostro bo spowodowało to krwotok zaraz na sali pooperayjnej, krew krew krew i zawiezli mnie na sale chorych dostałam kropłówki zastrzyki antybiotyki i w pozycji siedzącej spanie, dostałam łód do okładów na szyje- co bardzo pomaga nie ma sie takiego obrzeku, mogłam mówic i przełykać z delikatnym bólem. I tak do końca dnia spałam... Nastepnego dnia mogłam pić tylko wodę, nastepny dnia (nr2) po zabiegu pozwolili mi zjeść lody i jogurt naturalny x3, a dopiero o 17godz dostałam pierwszy płynny posiłek fee, cały 3 dzień na płynnych posiłkach, a 4 dnia mnie wypuścili do domu z zaleceniami oszczedzania sie, picia wody, oraz dietą płynną aż do 8 dnia od zabiegu. Nie wiem sama czy polecac tą operacje, napewno powinny sie zastanowić osoby które mają wysokie cisnienie, krwotok mórowany, i to nie jeden gojenie sie i ból dużo większy niż u niskociśnieniowca. Maiłam kompana który nie dość ze poddała sie zabiegowi na znieczulenie miejscowym to miał normalne/wyższe niż standard cisnienie tętnicze, dostawła krwotoku co noc, nos miał zatkany oddychał prze usta wysyszał gardło i stąd nowe rany jak chciał sline przełykać, śliny nie przełykał normalnie nawet kiedy wychodził ze szpitala.
Uważam ze to indywidualna sprawa każdego człowieka czy chce isc na ten zabieg z góry mówię ze trzeba sobie zarezerwować minimum 2 tygodie wolnegoo L4, Musimy sie zastanowić czy chcemy chore serce nerki i stawy z migdałakami czy bez migdałków spokój swięty ale cierpienie przez 2 tygodnie bo nikt nie powiedział ze bedzie łatwo.
Pozdrawwiam wszystkich po i przed operacją - dodam ze polecam narkoze.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19482782]
[18.04.2012] 15:52
hda86
dodam mam 26 lat, jestem w 6 dniu po zabiegu, kontrola po dwuch tyg od zabiegu, i wspomne jeszcze o szaleńczym bólu karku - to po naarkozie przechodzi na 3 dzień.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19482801]
[02.05.2012] 16:09
Mister2343
witam
Jestem już 6 dni po usunięciu migdałków , ja miałem do usunięcia 3 migdałki , po zabiegu było dobrze do czasu jak wczoraj wróciłem do domu to w nocy (tam gdzie był lewy migdałek ) zaczął się dość mocny ból później przestało boleć i zasnąłem , lecz jak się dzisiaj obudziłem to było jeszcze gorzej , czuje ból tak jak by mi się coś wbiło w tą ranę bo migdałku , praktycznie nic nie jem bo boli za każdym przełknięciem (nawet śliny ) nie wiem co robić

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19516182]
[04.05.2012] 16:20
Ecaka
mac22 (07.09.25 17:06):
W czwartek poszedłem do szpitala na wycięcie migdałów.
na początku badania...... następny dzień: wycięcie.... sam zabieg nie boli... koszmar zaczyna się po wyjściu ze szpitala........
masakryczny ból....najgorzej jest w nocy... ból przy przełykaniu jakbyście łykali drut kolczasty albo kaktusa.....
pochwalcie się jakie leki przeciwbólowe stosujecie.
Mi przepisano Aulin i Ketonal. Mam nadzieję że ten ból w końcu ustąpi POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! JA CHCę SIę W KOńCU WYSPAć.... Średnia długość snu w nocy to ok 2-3 godziny...reszta to BÓL!!!!!!!!!!!!!!!!! pozdrówka

Przestan straszyc ludzi... :/ Oczywiscie wierze Ci ze mogles mniec strasz bol ale nie kazdy przechodzi to tak samo. Ja jestem juz dwa tygodnie po i wcale nie mialam tak przerazającego bólu jak Ty. W nocy spie normalnie. Oczywiscie pierwszy dzien zaraz o zabiegu dostawalam leki przeciwbolowe dozylnie i do polkniecia tabletki. Bolalo ale da sie to wytrzymac i pierwszego dnia pielegniarka pozwolila mi zjesc jogurt. Choc bylam po glupim jasiu i narkozie a ponoc mozna po tym zwymiotowac mi nie bylo nic. Tylko bardzo slabo po wstaniu do ubikacji. Migdalki wycielam bo 3 razy bylam w szpitalu na ropien okolomigdalkowy. I uwierzcie mi gdy masz ropien to jest dopiero bol!! Jest tak silny ze nie moglam nawet pic!!Do tego doszedl szczekoscisk, nie moglam otworzyc buzi. I seria bardzo nieprzyjemnych zabiegow nacinania i oczyszczania migdalkow. Jesli chodzi o wyciecie to u mnie bezproblemowo. Czuje dyskomfort bo ten jezyczek pomiedzy migdalkami mam nadal opuchniety i uczucie jest jakbym cos tam miala. Ale lekarz powiedzial ze to przejdzie. Osobiscie uwarzam ze warto wyciac ale polecam tylko tym ktorzy maja z migdalkami duuuuze problemy. Taki zabieg nie gwarantuje ze Twoje problemy sie skoncza ale moze pomoc. Ja wolalam usunac niz czekac na nastepny atak ropnia. Pozdrawiam

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19520803]
[04.05.2012] 16:30
Ecaka
Mister2343
Hej Nie dostales zadnych srodkow przeciwbolowych? Ja dostalam. I owszem boli ale tylko przy przelykaniu. Po wzieciu tabletek jednak bywa ze zupelnie nic nie czuje i wtedy jem troszke wiecej. Bo ogolnie bardzo schudlam po tym zabegu, z racji tego ze nie mozna jesc wielu rzeczy. Ja jem: banany, chleb bez skorki, ziemiaczki pogniecione, jakis sos do tego ale bez ostrych przypraw, kaszki dla dzieci (lubie ). Mi lekarz zalecil brac tabletki (Parkodyna - z tym ze ja jestm w Islandii i nie wiem czy takie tabletki sa w POlsce, ale Parkodyna jest jak nasz hmm.. apap, ibuprom... nie wiem) No wiec dwie tabletki parkodyny do 4 razy dziennie w zaleznosci od nasilenia bolu, i voltaren Rapid jedna tabletka 3 razy dziennie, Ten woltaren rapid chyba jest w polskich aptekach. To cos jak ketonal. wiec sobie polykam i czasem naprawde nie czuje bolu Chwilke temu zjadlam juz nawet gulasz i ziemiaczki, oczywiscie powolutku i mala porcje dokladnie przezuwajac i ostroznie polykajac ale jest ok Popijam wszytsko duza iloscia wody. jestem 9 dni po wycieciu. Mialam narkoze i glupiego jasia

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19520820]
[18.05.2012] 20:52
zuzaleczka
Witam,
dn. 10.05 przyjęto na oddział (stawiłam sie ze szwystkimi zleconymi wynikami badań), dn. 11.05 miałam planowany zabieg wycięcia migdałów w znieczuleniu ogólnym (powód - anginy ropne w dziecińsywie, od 10 lat Staphylococus Auresu, biały język, śmierdzący oddech, grudy ropy w migdałach, a ostatnio coraz więcej nowych kryt w migdałach i lejąca się już z nich ropa, zwłoknienie migdałow IV stopnia).
Rano 10.05 dostałam Relanium (wogóle na mnie nie zadziałało), po czym ok 12 poszłam na blok operacyjny. Ze strachu dostalam takich spazmów, że 4 pielęgnierki mnie uspokajały (dodam tylko, że to moje 3-cie podejscie do zabiegu, bo już 2 razy rezygnowałam). Szybkie założenie weflonu umożliwiło podanie mi głupiego jasia, po którym bardzo się wyciszyłam i uspokoiłam. Potem wjechalismy na salę operacyjną, kilka wlewów dożylnych (w tym standardowo antybiotyk), kilka oddechów przez maskę i odleciałam (intubacja przy wycinaniu migdałów jest przez nos). Na mojej sali nie było mnie 2,5 godziny. Od razu po zabiegu obłożono mi całe gardło lodem (mąż mówi że twarz miałam sino-żółtą w plamy), popodpinano kroplówki (przeciwbólowy, nawodnienie), nie wolno było mi pić do końca dnia.
Powiem tak - jedyną rzeczą która pomogła mi przetrwać była WODA, popijana ciągle malutkimi łyczkami. Lody i jogurty (u mnie w. Actimel nat) wogóle się nie sprawdzily, bo sa słodkie i mi się strasznie ślina zagęszczała w gardle i nie było mowy o przełknięciu ich). Drugiego dnia woda i Acrimel, przeciwbólowy w kroplówce. Trzeciego dnia już bez przeciwbólowego, zjadłam pieczonego kurczaka z ziemniakami i marchewką (co prawda ZIMNEGO, bo tylko takie rzeczy można jeść, i trwało to godzinę, ale coś ruszyło do przodu).
Na noc profilaktycznie brałam czopek paracetamolu 500 mg, ale ogólnie było całkiem znośnie, jak przy porządnej anginie.Do domu wypisano mnie 14 maja, z receptą na leki przeciwbólowe i antybiotyk ZINAT 500. W sumie antybiotyk dostawałam w szpitalu 4 dni, do domu 2 x po 1 tabl przez 5 dni.
Dzis mija tydzień od zabiegu. W gardle mam 2 białe dziury. Ogólnie jest całkiem nieźle i z każdym dniem jest lepiej. Jedynymi niedogodnościami, jakie mi przeszkadazją są - trudności z mówieniem i ból szczęk . Mam 36 lat i wydaje mi się, że wreszcie podjęćłam najlepsza w życiu decyzję - decyzję, a by w końcu usunąć to świństwo z gardła (lata lecą, odpornośc spada, a gronkowiec tylko czeka kidy zaatakować serce, stawy, nerki...).
Zabieg robiłam w szpitalu bródnowskim w W-wie.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19553010]
[20.05.2012] 14:37
guyawa
Witajcie !! Też mam skierowanie na usunięcie migdałków. Mam wykrytego paciorkowca ropnego (Streptococcus Pyogenes ++) przeleczonego antybiotykami i zastrzykami debecyliny. Moje najgorsze objawy to bóle stawów utrzymujące się już trzeci rok, kołatanie serca, złe trawienie, mimowolne fascykulacje mięśni, zapominanie, brak koncentracji, bóle uszu i gardła, wydzielina spływająca do gardła. MOJE PYTANKO do wszystkich: czy ktoś przeszedł coś podobnego ale bez ANGIN ropnych ? ? ? Ja Angin w życiu może miałem ze 2...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19556258]
[22.05.2012] 15:29
jesis
Ja mam zaplanowany zabieg na 12.06.2012 w Starych Tarnowicach. Zostałam już poinformowana, że będzie on przebiegał pod znieczuleniem miejscowym i o ile wszystko potoczy się zgodnie z planem, to powinnam być w domu po tygodniu. Nigdy nie byłam w szpitalu i nie wiem jak się przygotować do wyjazdu. Co koniecznie zabrać, włączając jedzenie i picie oczywiście? Jadę sama do szpitala i nikt mnie przez ten tydzień nie odwiedzi więc chcę się dokładnie przygotować.
Ps. Czy powinnam zabrać ze sobą do szpitala jakieś środki przeciwbólowe?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19560870]
[22.05.2012] 18:49
wiki33..
Sluchajnie mam termin na wyciecie pod narkoza,mialo byc po miesiaczce a co sie okazuje spoznia mi sie,chyba stres.W najgorszym wypadku to jesli miesiaczka wypadnie mi dzien po zabiegu to spowoduje jakies zagrozenie dla mnie.Nie wiem ile sie spozni,a termin tuz tuz.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19561331]
[22.05.2012] 18:57
wiki33..
I co bedzie jak przyjde na wyciecie nie bede miala okresu a dostane kilka godzin po zabiegu??Nie wiem czy to ryzyko,ktos moze sie wypowiedziec,oczywiscie zamierzam powiedzic o tych obawach lekarzowi,3 dni przed zabiegiem ide na badania,wtedy powiem co i jak,ale moze ktos wie ?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19561347]
[22.05.2012] 22:44
zuzaleczka
Witam,
- co do angin - ja chorowałam na nie w dzieciństwie, stąd okropny stan migdałow, mnóstwo krypt i zwłóknienie. W wieku dorosłym ani razu nie byłam chora na anginę, zawsze choruję na zapalenie gardła (zwykle spowodowane zebraną ropą w migdałach), tepm. 38-39 stopni lub jakieś wirusówki.
- co do miesiączki - wiem tyle, że nie można mieć idąc na zabieg, bo to koliduje ze znieczuleniem, ze lekami na krzepliwośc po zabiegu itd.
Musisz się dopytać lekarza.
- co do ekwipunku do szpitala - piżamka, szczotka i pasta do zębów, jasiek pod głowę (bez tego ani rusz po zabiegu), kilka butelek wody niegazowanej (mi najlepiej się piło i piję tak nadal - butelka po wodzie smakowej kubusia z dziubkiem, bo ma w dzieubku taką "firaneczkę" i woda się nie leje a to ważne żeby się nie zakrztusić bo nie wolno kasłać, chrząkać - aby nie spowodować krwotoku), duże do czytania, przyboty toaletowe (trzeba zapomnieć o myciu głowy), ręcznik, chysteczki (takie wyciągane z pudełeczka), kapcie, ja miałam chusteczki mokre dziecięce do łązienki (bo z kąpielą też na początku krucho, a tak możesz się podmyć i tymi chusteczkami łądnie się wycierać), balsam do ciała (mi do dziś łuszczy się skóra po lekach/narkozie). Z jedzenia kazano mi wziąć WSZYSTKO ZIMNE (mialiśmy lodówkę na korytarzu): jogurty pitne (mi wogóle nie pasowały, tylko ew. Actimel naturalny), lody (nie było siły żebym je przełknęła). NIE PRZECHODZI przez gardło nic co jest mocno słodkie (wbrew pozorom lepiej się je słone jedzenie niż słodkie, słodkie wywołuje NIESAMOWITY BÓL), kisle(słodka chwila)/budynie, kasza manna do zrobienia na lejąco i na zimno spokojnie wchodzą i WODA.
Po 2 dniach zobaczysz, że intetesujesz się jedzeniem szpitalnym. Będziesz sobie wybierać coś z menu do ostygnięcia, ropzpapciania na paćkę i powolutku będziesz jeść POPIJAĄC NANO-STOP WODĄ, każdy kęs, każde połknięcie. WSZYSTKO POMALUTKU ŻEBY SIĘ NIE ZADŁAWIĆ. NIE ZACHŁYSTNĄĆ.
To chyba wszystko, powodzenia.
Ja dziś po 11 dniach zjadłam tortillę z kurczakiem.
Co za smak Oczywiście non-stop mam nada ze sobą wodę i wszystko nią popijam.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19561933]
[23.05.2012] 10:47
wiki33..
Dostalam dzis plamienia,no jak sie rozkreci to operacja wypadnie mi 2 dni po okresie,myslisz ze dwa dni to w porzadku na zabieg pod narkoza?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19562544]
[23.05.2012] 11:23
jooopi
wiki33.. (12.05.23 10:47):
Dostalam dzis plamienia,no jak sie rozkreci to operacja wypadnie mi 2 dni po okresie,myslisz ze dwa dni to w porzadku na zabieg pod narkoza?
Mialam wycinane migdalki ok 4-5 dni po okresie w znieczuleniu ogólnym i podobno bardzo krwawilam przez co zostalam dłużej w szpitalu.
Mowia że najlepszy czas na wycięcie migdałow to ok 10 dni po okresie.
Jestem juz prawie 8 miesiecy po wycieciu - odżyłam na nowo , mimo okropnego bolu po zabiegu zrobiłabym to jeszcze raz ! 15 lat chodzenia z problemem!!
LUDZIE JESLI MACIE TO ŚWIŃSTWO NIE OGLĄDAJCIE SIE I WYTNIJCIE SOBIE CHORE MIGDAŁY A ZOBACZYCIE RÓZNICE A KOMFORT WASZEGO ŻYCIU ULEGNIE POPRAWIE!
OD TEGO CZASU BYLAM TYLKO RAZ CHORA NA GARDŁO TUŻ PO SZPITALU ZŁAPALM INFEKCJE ALE TO OD OSŁABIENIA I NARKOZY ALE W TEJ CHWILI NIE PAMIĘTAM KIEDY BOLAŁOBY MNIE GARDLO LUB ZATOKI!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19562608]
[23.05.2012] 11:47
wiki33..
Dziekuje za odpowiedz,poradze sie jeszcze powiem na badaniach co i jak,mialam juz 2 narkozy w zyciu,ale boje sie tego zabiegu,czy sie obudze po tej narkozie i wogole,takie shizy.No ale musze wyciac bo ciagle ta ropa zbita i oczyszczanie czym sie da,no i aso 500 to swiadczy o tym,ze moze przejsc na inne narzady.Czeto mnie serce kluje,nie wiem od czego no i ostatnio doszedl bol glowy po 1 strone,ciagle w tym samym miejsu.Nie wiem,jaki ma to zwiazek z migdalami,ale kto wie?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19562656]
[23.05.2012] 20:41
marta.disnemar
wiki33.. (12.05.23 10:47):
Dostalam dzis plamienia,no jak sie rozkreci to operacja wypadnie mi 2 dni po okresie,myslisz ze dwa dni to w porzadku na zabieg pod narkoza?

Ważne, żeby nie była tuz przed albo w trakcie. Po skończonej miesiączce nie powinno być problemu. Marta,
Doradca on-line marki Disnemar
www.disnemar.pl

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19563951]
[23.05.2012] 21:51
jesis
Dziękuję za odpowiedź

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19564118]
[23.05.2012] 21:53
jesis
hda86 (12.04.18 15:52):
dodam mam 26 lat, jestem w 6 dniu po zabiegu, kontrola po dwuch tyg od zabiegu, i wspomne jeszcze o szaleńczym bólu karku - to po naarkozie przechodzi na 3 dzień.

Kto i kiedy decyduje o tym, czy zabieg będzie wykonywany w znieczuleniu miejscowym czy pod narkozą?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19564120]
[23.05.2012] 22:28
zuzaleczka
Witam,
wg mnie każdy szpital ma swoje preferencje co do stosowanego znieczulenia. Szp. Bródnowski jeszcze w zeszłym roku stosował znieczulenie miejscowe, a w tym jednak preferuje pełną narkozę (chwała im za to bo inaczej bym tego nie zrobiła).
Być może można dagadaćs się aby zastosowano CHCIANY przez nas sposób znieczulenia.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19564220]
[24.05.2012] 00:19
wiki33.
Ja bede operowana w Niemczech i tam tylko narkoza ogolna.Mowil mi lekarz polski,ze miejscowo sie juz nie robi.Oni wycinaja laserem albo jakims nozem.
Stres robi swoje,jeszcze pare dni i pewnie dostane ostrego bicia serca jak bede jechac do szpitala.Nie chce sie stresowac,ale samo sie wkreca.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19564609]
[26.05.2012] 22:50
marta.disnemar
jesis (12.05.23 21:53):
hda86 (12.04.18 15:52):
dodam mam 26 lat, jestem w 6 dniu po zabiegu, kontrola po dwuch tyg od zabiegu, i wspomne jeszcze o szaleńczym bólu karku - to po naarkozie przechodzi na 3 dzień.

Kto i kiedy decyduje o tym, czy zabieg będzie wykonywany w znieczuleniu miejscowym czy pod narkozą?
Decyduje anestezjolog. Najpierw przeprowadza wywiad, bada i analizuje wyniki badań. Ustala jakie są przeciwwskazania do poszczególnych rodzajów znieczuleń, a które można zastosować. Można powiedzieć o swoich preferencjach i jeśli nie będzie przeciwwskazań to zazwyczaj anestezjolog przychyla się do prośby pacjenta. Marta,
Doradca on-line marki Disnemar
www.disnemar.pl

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19571336]
[26.05.2012] 23:00
marta.disnemar
wiki33. (12.05.24 00:19):
Ja bede operowana w Niemczech i tam tylko narkoza ogolna.Mowil mi lekarz polski,ze miejscowo sie juz nie robi.Oni wycinaja laserem albo jakims nozem.
Stres robi swoje,jeszcze pare dni i pewnie dostane ostrego bicia serca jak bede jechac do szpitala.Nie chce sie stresowac,ale samo sie wkreca.
Ogólna zasada jest taka, że u dzieci robi sie w ogólnym, a u dorosłych można obie metody. znieczulenie ogólne to większy komfort dla pacjenta i lekarza, ale też jest trochę bardziej obciążające. Każdy pacjent jest inny, znieczulenie i technikę zabiegu dobiera się indywidualnie. Marta,
Doradca on-line marki Disnemar
www.disnemar.pl

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19571372]
[29.05.2012] 17:09
SaraaaaaaRose
14.05 mialam wycinane migdalki... minely tak wiec 2 tygodnie od zabiegu. Zabieg mialam robiony w znieczuleniu miejscowym- zdecydowalam sie na taka forme znieczulenia gdyz w innych szpitalach przy znieczuleniu ogolnym pacjenci skarzyli sie ze splywajaca krew podczas zabiegu, na drugi dzien niestety sie zwraca bo nasz organizm nie trawi wlasnej krwi. Wymiotujac krwia podrazniamy gardlo no i samo w sobie nie jest to przyjemne juz sama atrakcja wyciecia uwazalam ze mi wystarczy... Przed zabiegiem dostalam tableteczke ktora calkowicie mnie zrelaksowala i sprawila ze caly zabieg zlecial mi jak 5 minut byl bezbolesny bezstresowy... Bardzo malo pamietam jakies tylko urywki. Kolejne dni to Non stop kroplowki co kilka godzin. Nastepnego dnia po zabiegu sprobowalam zjesc sloiczek gerber dla niemowlat i serek dalo jakos rade... Drugiego dnia rowiez mialam krwotok i wyladowalam drugi raz na sali zabiegowej juz bez "glupiego jasia" tylko po psiknieciu znieczulaczem mialam zszywana rane po jednym migdalku. Masakra ale wiadomo ze wiekszosc z was nie bedzie musiala tego przejsc i wszystko zakonczy sie na jednorazowym zabiegu. Ja po 4 dniach wyszlam ze szpitala dostalam mnostwo lekow przeciwbolowych przeciwzapalnych antybiotyki i plyny do plukania... Po lekach przeciwbolowych jem normalnie, bez lekow kiepsko ale lepiej niz od razu po powrocie do domu. Przez te 2 tygodnie bol przy przelykaniu dosyc spory ale do przezycia porownywalny z ostra angina jesli ktos duzo chorowal to spokojnie zniesie i to... Czekam az mi sie zagoi mam nadzieje ze za pare dni juz wszystko bedzie ok i nie bede juz brac przeciwbolowych. Wiadomo ze nie jest to przyjemne i krew sie leje ale kazdy chyba zdaje sobie sprawe na co sie pisze. Jesli macie ostre anginy i ropne migdaly to moim zdaniem warto sie przemeczyc te 3 tygodnie i wyciac te swinstwa ja sie ciesze ze sie pozbylam migdalkow... Pisze szczerze bo lepiej byc przygotowanym i swiadomym ze boli ale nie jest to bol nie do zniesienia, krew tez dosyc mocno leci wiec nie przerazajcie sie. Zycze wszystkim zdrowia i pozdrawiam!!!!!!!!!! Nie lekajcie sie tonsilektomii

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [19577916]

    1 «   57 58 59 60 61   » 68 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat