o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Po 30-tce - ogólna dyskusja
 » Odpowiedz na ten temat
Rzucic, rzucic - raz na zawsze!
   1 2 3 4   » 124 Strony tematu:
[03.02] 15:06
Palący
No tak, może jakaś inna zacheta. Ale przemyśle.....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [493434]
[03.02] 18:41
Palący od 20 lat
Przypadkiem tu dzisiaj zajrzałem, poczytałem i postanowiłem coś od siebie napisać.
Palę już od 20 lat, Raz więcej, raz mniej, czasem wcale w ciągu dnia. Moja najdłuższa przerwa w paleniu trwała prawie rok. Sam się dziwię jak to się udało, ale niestety nie do końca. Po tak długim okresie niepalenia sięgnąłem po papierosa. Tylko jednego. Potem był drugi itd. Od roku znów palę. Jestem wściekły na siebie przez ten nałóg. Bardzo chcę rzucić palenie, a z drugiej strony coś we mnie mi w tym przeszkadza. Czasem nie wiem, czy dam znów radę z tym rzuceniem. Gratuluję niepalącym i pozdrawiam, tak trymajcie!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [494096]
[04.02] 08:38
abyss
Palacy obydwoje tudziez pozostali \"w kleszczach nalogu\" - ja to naprawde znam, bylo dokladnie tak samo, mialam nawet takie powiedzonko: ja tez mam silna wole, wola mowi al wiec pale. A perspektywa rzucenia wogole nie istniala - ani dla mnie ani dla osob ktore mnie znaly - nikt sobie jakos mnie bez papierosa nie wyobrazal, ja sama tez.
Powtorze sie: trzeba chciec. To po pierwsze. I ta odrobina moze nie silnej ale dobrej woli. Mysle, ze do kazdego to indywidualnie przychodzi. My sie z malzonkiem trzymamy i co dzien dostrzegamy nowe zalety niepalenia - przede wszystkim zniknal poranny kaszel i chrypka, nie ma brudnych popielniczek do mycia i smrodu wczorajszego dymu rano.
Dopiero jak sie rzuci chwasta wtedy dostrzega sie te niuanse - niby drobiazgi ale mile o ktorych przedtem nie mielismy pojecia. A - kawa lepiej smakuje.
Pozdrawiam wszystkich

Racja jest jak dupa - kazdy ma swoja

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [495548]
[04.02] 22:23
Amelka
Tak jak obiecalam, to sie melduje w tym topiku, chocby po to, zeby go podtrzymac. Mi juz policzono ze nie pale 30 dni, wprawdzie myslalam ze dluzej, ale coz, mysle ze wytrzymam. Trzymam kciuki za tych co zrywaja z nałogiem, jak i za tych co planuja na wiosne. ...A moze by tak przyspieszyc termin, co?


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [497967]
[05.02] 08:18
abyss
Ja takze kazdego ranka wpadam zeby podtrzymac innych i siebie i wogole stwierdzic, ze bylo warto; wczoraj mialam taki troche gorszy dzien ale nie sadze, ze tylko z powodu \"odstawienia\" - ale jakos przezylam, dalo sie wytrzymac - dzien byl zly ogolnie: pogoda, brak pradu przez pol dnia (zapowiedziany wczesniej) - planowalam pojechac do miasta - mikrobus nie kursowal... Ale dzisiaj jest dzisiaj i juz jakos lepiej, milej i optymistyczniej. Milego poranka i milej reszty dnia!

Racja jest jak dupa - kazdy ma swoja

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [498722]
[20.05] 02:01
[05.02] 15:52
Amelka
Podpisuje obecnosc i chce upewnic wszystkich ze bez papierosa tez mozna wytrzymac, ja dalej nie pale i chyba mi sie juz nie chce, czyli to wcale nie takie trudne, szczerze mowiac to myslalam ze bedzie gorzej, pozdrawiam wszystkich i zachecam byc \"modnym\" i zdrowszym.


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [499783]
[06.02] 08:47
abyss
Dzien dobry po raz kolejny - bez papierosa. Musze jednak stwierdzic, ze wiele stracilam palac przez cale moje dorosle zycie - nawet \"te sprawy\" lepiej, pelniej sie przezywa - mowie calkiem serio. Samo niepalenie ma naprawde wiele zalet ale mozna sie o tym przekonac dopiero jak sie samemu rzuci.
Ciagnie mnie bardzo rzadko i wyglada to raczej jak pospolity glod (ale o wiekszym natezeniu) lub odczucie, ze cos sie chce \"sama nie wiem co\" - ale to jest do wytrzymania, zapewniam, a nawet do zignorowania. Poza tym niquitin na takie \"nastroje\" pomaga i dobrze jest miec cos takiego pod reka - niby mozna zniesc ale po co dodatkowy stres skoro mozna go zlagodzic.
Pozdrawiam nieustajaco maksyma: swiat sklada sie z tych co rzucili, rzucaja lub rzuca

Racja jest jak dupa - kazdy ma swoja

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [502169]
[06.02] 11:07
Palący od 20 lat
Witam ponownie, postanowiłem znów spróbować rzucić to świństwo. Myślę, że sobotni wyjazd z dzieciakami w góry na tydzień będzie temu sprzyjał. Z dala od codziennych trosk, pracy, i od papierosów. Trzymajcie kciuki, a postaram się dołączyć do grona niepalących. Chcę tego bardzo. Pozdrawiam wszystkich. Pa.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [502517]
[06.02] 11:34
gosc
Palący - brawo

Trzymamy za Ciebie. Powodzenia

"kto sieje wiatr, ten zbiera burzę"

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [502587]
[06.02] 11:39
Shamman
...wszelka abstynencja wyostrza zmysły!!!...
Wreszcie Poznasz de novo Świat zapachów i zmysłów...

Powodzenia!!! i wytrwałości!

"Kto szuka, nie znaczy, że zabłądził"

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [502597]
[06.02] 11:47
Amelka
Witam w kolejnym dniu bez papierosa, musze przyznac racje Abyss, glud jest do przezycia, tylko trzeba bardzo chciec. Nigdy nie wierzylam ze mi sie uda, rzucalam kilka razy i zawsze wracala. Ale teraz juz sie przekonalam ze niepalac czuje sie lepiej, po prostu super. Podobno nawet cere mam ladniejsza, tylko male pytanko Abyss, jak radzisz sobie z rekoma, zeby w lodowce nie szperaly? Pozdrawiam wszystkich co tu zagladaja, palacy- trzymamy kciuki !!!!!!


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [502620]
[06.02] 11:52
Amelka
Uprzedzam tych co to wytykaja bledy, nie wysilajcie sie bo je widze, tylko czasem tak wychodzi


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [502637]
[06.02] 21:44
Palący od 20 lat
Po co czekać do soboty, postanowiłem rzucić od jutra. Fajnie, że trzymacie kciuki - już się lepiej czuję. Do miłego spotkania 21 lutego.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [504086]
[07.02] 11:22
ruski
a czy wiedziecie że palenie to jest nie o tyle uzależnienie nikotynowe o ile manipułowanie papierosem m.in. pociąganie , strząchanie popiołu ,patrzenie na dym itd (fakt : ludzie ślepi są z reguły niepaląci bo nie widzą dymu ) Jeden mój znajomy po 20 lat palenia rzucił to stopniowo i to w interesujący sposób :
po pierwsze : przestał palić papierosy , zostawił sobie fajkę (tłumaczył że nie może normalnie bez tego pracować bo ma pracę tworczą ,jest pisarzem i zawodowym dziennikarzem i nigdy nie potrafił skupić się na pisaniu bez palenia )
po drugie : przestał zapalać tą fajkę
po trzecie : przestał stosować tyton , rzucił palenie teraz w ogóle nie pali (już od 7 lat ) ale zostawił sobie tą fajkę jako smoczek więc można rzucić palenie ,pozbyć się uzależnienia nikotynowego ,lecz nie da się pozbyć manipulacji ...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [505486]
[07.02] 11:31
Amelka
Coś w tym jest, mnie juz powoli nie ciagnie do zapalenia ale mam ciagle problem co z raczkami zrobic, melduje sie na topiku i trzymam kciuki za rzucajacych palenie.
Pozdrawiam wszystkich


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [505508]
[08.02] 11:08
abyss
Sorry, ze nie zagladam, jak obiecalam, codziennie ale przyczyny obiektywne stoja na przeszkodzie - u nas ostatnio cos sie z internetem porobilo i chodzi bardzo wolno, wywala itp (mam lacze telefoniczne, u nas na wsi jeszcze cywilizacja nie dotarla i prozno o LAN marzyc) - np. teraz mam zawrotna predkosc 7,2kbps i tylko czekam, kiedy mnie znow wywali, dlatego bede pisac szybko i w miare krotko. Amelko - najwiekszy problem wlasnie w tymi rekoma bo jak sie palilo to byly zajete a teraz... W ktorejs z poprzednich wypowiedzi na tym topiku stwierdzilam (i slusznie) ze najgorsze jest odzwyczajenie sie od odruchu, gestu palenia ktory wszedl nam w krew i stal sie rutyna - nalezy przyjac jakas nowa rutyne ale najpierw pozbyc sie tej starej. Ruski dobrze to opisal - dokladnie to samo mialam na mysli. I to jest chyba najtrudniejszy element calego procesu - pozbycie sie odruchu palenia papierosa, manipulacji - jak to kolega ladnie (i slusznie) nazwal. Reszta to pikus. Przynajmniej moim zdaniem. W lodowce nie grzebie po proznicy - zaopatruje sie w cala mase owocow i jogurtow tak, ze jak juz jem to raczej drastyczna nadwaga mi nie grozi, co jest chyba naszym (kobiecym) najwiekszym zmartwieniem.
Palacy od 20 lat - TRZYMAM! Uda Ci sie na pewno jak udalo sie wielu z nas - i teraz jest nam o wiele lepiej, te smaki, zapachy... Wogole samopoczucie lepsze, nie rzezimy po nocach, znika kaszel poranny i bronchit. Ubranie i wlosy przestaja capic dymem. Jest naprawde cala masa pozytywow przeciw tylko kilku na korzysc palenia.
Trzymam zreszta za wszystkich (lacznie z soba), zycze milego weekendu i do uslyszenia.

Racja jest jak dupa - kazdy ma swoja

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [508601]
[08.02] 20:08
marconi1000
Abyss i Amelka....

Na poprzedniej stronie poradziłem, aby rączki sobie zająć jakąs zabawką : np. kasztanem przewierconym i nawleczonym na sznureczek, ale można też jakimś wisiorkiem na łańcuszku = wtedy się nim bawić, kiedy bardzo się zachce palić. Trzymajcie się! Powodzenia! I wierzcie mi, przestać palić wcale nie jest tak trudno, tylko nie trzeba o tym myśleć , że to jest trudne, bo to jest nieprawda !

marc

Prażę się w słońcu, gałgan stary...
Leżę, wyciągam się i ziewam.
Stary ja jestem, ale jary:
Jak tęgi łyk pociągnę z czary,
To śpiewam.
/J.Tuwim - "Sokrates tańczący"/

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [509746]
[08.02] 21:06
PtaQ
Polecam Wam ten artykul, moze to Was zmotywuje
http://hyperreal.info/drugs/go.to/art/1829

JaH z Wami Bracia i Siostry

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [509882]
[08.02] 21:17
PtaQ
Uzaleznienie od nikotyny jest sprawa bardza indywidualna. Niektorzy pala 30-40 lat i potrafia rzucic z dnia na dzien. Inni potrafia bardzo mocno i szybko uzaleznic sie. Najgorzej jezeli zaczyna sie w mlodym wieku.
Moj znajomy pali od 14 roku zycia, teraz ma 18 i nie wyobraza sobie dnia bez kilku \"szlugow\". Przerwa w paleniu objawia sie u Niego charakterystycznym zespolem odstawienia tego narkotyku: stres, brak koncentracji, rozdraznienie.
Slyszalem o przypadkach, w ktorych wieloletni palacze tracili wzrok na skutek niedoboru nikotyny.
Zycze wszystkim powrotu do zdrowego trybu zycia.


JaH z Wami Bracia i Siostry

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [509911]
[09.02] 19:36
abyss
Marconi - jeszcze raz brawo dla Ciebie! Masz calkowita racje ktora potwierdzila sie w mojej praktyce. Rzucenie palenia jest MOZLIWE - a sprawa czy trudno czy latwo jest bardzo zindywidualizowana. Moze tez niektorzy wyolbrzymiaja problem.
Ciesze sie ze ten topik tak ladnie sie rozrasta i dodaje nam wszystkim optymizmu.
Wypilismy wczoraj sporo piwek i ani jednej fajki! Maz kupil sobie wczoraj pake \"Carrolsow\" w pubie ale nawet jej nie otworzyl - stwierdzil, ze jak juz mial ja w rekach to mu ochota przeszla... Trzyma sie, chlopina, az sama go podziwiam. Wpadlismy tez na niezly pomysl i zbieramy plakaty reklamujace niepalenie (mamy juz dwa, kupilismy dzisiaj na pchlim targu) a nosze sie z zamiarem zdobycia jakiejs fajnej plakietki \"No smoking\" na sciane - takie troche robienie sobie jaj. A za te kase ktorej w tym tygodniu nie przepalilismy nakupilismy dzisiaj fajnych ksiazek (niestety, nie udalo mi sie znalezc albumu o ptakach Irlandii ktorego od jakiegos czasu poszukuje) a synowi gre na PSX.
Owszem, czasem ciagnie ale po pierwsze: da sie wytrzymac (zreszta natezenie sie zmniejsza z czasem) a po drugie: nie wiem, czy tak naprawde mialabym ochote na papierosa, czy teraz by mi smakowal - czy wogole papierosy moga smakowac? No i ten nowo odkryty swiat zapachow, smakow...
Pozdrawiam wszystkich goraco! Milego poniedzialku!

Racja jest jak dupa - kazdy ma swoja

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [512337]
[09.02] 23:18
Amelka
No wiec tak, ja dalej nie pale, nawet mialam ostatnio chrzest bojowy bo bylam w towarzystwie palacych, poradzilam sobie nawet całkiem dobrze. Mam nadzieje ze mam ten nałog za soba, chyba ze czeka mnie jeszcze cos czego nie moge przewidziec, ale wiem ze dam rade i zachecam wszystkich do rzucenia palenia. To prawda, nie jest to takie trudne, trzeba sobie wmowic ze to jest proste i tyle. Pozdrawiam wszystkich i trzymam kciuki za tych co rzucaja no i planuja rzucic.


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [513029]
[10.02] 08:34
abyss
Serdeczne dzien dobry bez papierosa dla wszystkich!
Zawsze uwazalam, ze jakiekolwiek bariery czy ograniczenia zewnetrzne istnieja jedynie w naszej glowie - wiec jesli uwierzymy, ze cos jest niemozliwe to takowe bedzie.

Racja jest jak dupa - kazdy ma swoja

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [513824]
[12.02] 11:42
abyss
No co jest - palacze, byli palacze i niepalacy? Topik usycha? Bo zalozycielka ma problemy z internetem? Wczoraj napisalam posta to mnie z internetu wywalilo i tak ze dwa razy pod rzad... Od takich niespodzianek gorsze sa tylko fajki.
Polecam wszystkim zainteresowanym (przy okazji choc troche znajacych angielski) stronkewww.allencarrseasyway.com
A dla zachety zacytuje fraszke J. I. Sztaudyngera:
\"Kto zabije palacza
Temu Pan Bog przebacza\"
I tym optymistycznym akcentem zycze Wszystkim czystego powietrza bez dymu i duzo usmiechu.
Do uslyszenia w nastepnych postach i trzymajcie sie!
PS. Malzonek nie mogl wytrzymac, zapalil, pociagnal dwa machy i stwierdzil, ze to swinstwo (!?). A ja sobie wczoraj pojechalam do miasta (autobus raz na tydzien to trzeba taka okazje wykorzystac dopoki nie mam wlasnego samochodu) i poszlam do pubu napisac zalegly list do przyjaciolki, zamowilam sobie Baileys'a z lodem i nawet przez mysl mi nie przeszlo, ze moglabym sobie zapalic. Po prostu powoli wypieram ze swojej swiado (i podswiado)mosci fakt palenia. Moze dlatego nie mam ochoty bo o tym nie mysle. I okazuje sie, ze mam bardzo duzo czasu na zrobienie rzeczy, na ktore czasu nie starczalo. I wychodzi na to, ze palenie to marnowanie czasu. Jest ladna pogoda wiec jak sie utrzyma (na razie jeszcze zbyt mokro a u nas teren bagnisty) to pojde sobie na bardzo dlugi spacer, mieszkam w spokojnej, pieknej okolicy - poobserwuje ptaki (tutaj sa takie gatunki ptakow jakich nigdy nie widzialam), moze troche zdjec porobie... Wkrotce wiosna i bedzie mnostwo zajecia w ogrodku. A poza tym za zaoszczedzone na niepaleniu pieniadze nakupilismy sobie w sroc dobrych ksiazek i jest co czytac!
Same pozytywy.


Racja jest jak dupa - kazdy ma swoja

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [519072]
[13.02] 08:18
Amelka
Czesc Abyss, masz racje topik usycha, a nie powinien. Ja rownież zaczynam doceniać to, ze nie palę. Coraz mniej mysle o papierosach, chociaż nie będę zaprzeczać iż czasem jeszcze mam ochote zapalic, szczegolnie w sytuacji napiecia lub zdenerwowania. To są chyba najgorsze momenty, ale jakos daje sobie radę. Pozdrawiam bardzo mocno i zachęcam do walki z tym wstretnym nałogiem, jestem ciekawa czy palaczowi sie udało.


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [521379]
[13.02] 08:53
abyss
Palaczowi pewnie sie uda bo skoro nam sie udalo to dlaczego mialoby sie nie udac innym? A poza tym tak mi sie nasunelo w zwiazku z ta stronka - w sumie nie napisalam dlaczego ja umiescilam - a rzecz w tym, ze na rzucaniu palenia ludzie robia fortuny. Bo rzucajacy nie wierza w siebie samych, nie wierza, ze dadza sobie rade z nalogiem (nawykiem bardziej). Ten caly Allen Carr to gostek ktory rzucil po 33 latach i chyba jak przestal palic to mu sie nawet myslenie poprawilo - bo zalozyl klinike, potem druga, trzecia... Takich klinik (nie tylko Carr\'a oczywiscie) jest na calym swiecie w sroc - a co powiecie o hipnozie, akupunkturze itp metodach? Wszystko po to, by od naiwnych forse wyciagnac. I wszyscy zgodnie potwierdzaja, ze czlowiek sam nie ma szans rzucic palenia, ze potrzebny mu \"przewodnik duchowy\" (czasami to brzmi prawie jak jakas sekta niemalze) - ostatnio zaczelam sie takimi rzeczami interesowac i widze, jak robi sie ludziom wode z mozgu i dziure w domowym budzecie. Dowiedzialam sie takze, ze nikotyna uzaleznia szybko ale po odstawieniu rownie szybko uzaleznienie znika (podobno do 4 tygodni) i palacz nie jest niepalacym palaczem, to od niego samego zalezy, czy zacznie palic - to nie jest tak, jak w przypadku alkoholika (niewielka ilosc wypitego alkoholu powoduje nawrot choroby/nalogu). Mysle tez, ze to nie silna wola (silna wola potrzebna nam jest do poswiecen, powstrzymywania sie od czegos przyjemnego. Przeciez rzucajac palenie zyskujemy same korzysci i NICZEGO nie poswiecamy) pomaga nam wytrwac ale zdrowy rozsadek. Moze niektorzy z nas widzac goscia z papierosem mysla sobie: ale bym zapalil i troche mu zazdroszcza. Po pierwsze: niepalenie to nasz swiadomy wybor w przeciwienstwie do palenia, ktorego raczej swiadomie nie wybralismy. Po drugie: niepalacy jest wolnym czlowiekiem (pamietacie, jak zasuwalo sie zima na stacje benzynowa 1 km w srodku nocy zeby kupic fajki? I co, tak smakowaly, takie byly dobre i warte tego wysilku? A jak braklo rano - pierwsze kroki do kiosku i calu dzien pod stresem, ze nam papierosow braknie jak nie bylo w poblizu \"zrodelka\", a te nerwy w miejscach gdzie nie wolno palic?). Spotykam sie coraz czesciej z lekka nutka zazdrosci u palaczy gdy slysza \"rzucilam, rzucilem\" i komentarzem: tobie to dobrze, ja bym tez tak chcial. I przypominam sobie, jak ja sama dowiadujac sie, ze ktos rzucil troche tej osobie zazdroscilam i jednoczesnie podziwialam. Pomyslcie: czy palaczowi tak naprawde ktos zazdrosci - a tym, co rzucili tak!

Racja jest jak dupa - kazdy ma swoja

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [521438]
[13.02] 10:40
gosc
Abyss, Amelko, Palący... wszyscy niepalący i w trakcie walki z nałogiem

Z przyjemnością czytam o Waszych postępach

Pozdrawiam serdecznie

"kto sieje wiatr, ten zbiera burzę"

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [521696]
[13.02] 16:54
abyss
Gosciu - dzieki ze jestes z nami!

Racja jest jak dupa - kazdy ma swoja

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [522783]
[14.02] 16:14
abyss
Milych Walentynek wszystkim tutaj (i nie tylko tutaj) zgromadzonym - choc to takie troche komercyjne swieto - jednak dobry pretekst do zlozenia zyczen... (i nabicia sobie kolejnego posta na wlasnorecznie zalozonym topiku )

Racja jest jak dupa - kazdy ma swoja

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [524879]
[14.02] 23:02
Amelka
Ja też sle dla wszystkich dla tych co tu zaglądają często jak i dla tych co tylko czasami. Abyss ja rowniez będę podbijać ten topik. Pozdrawiam


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [525762]
[15.02] 00:42
Piotr
W lipcu bedzie 21 lat jak rzucilem palenie. Bylismy z zona i dzieciakami na wczasach, zajechalismy w sobote nad morze do osrodka wczasowego, chyba Pobierowo , niewazne zreszta. lalo jak z cebra, wieczorem, po kolacji, ze znajomymi przy stoliku pomyslelismy zeby cos zrobic razem, tzn flaszke, i zaprosilismy ich do naszego pokoiku. Kazdy wyjal co mial i bylo b. milo. Wszyscy oczywiscie palili, nasze dzieciaki wyszly po chwili do swego pokoju po drugiej stronie korytarza jedno 13 drugie 3 latka. Zabawa i dyskusje trwaly chyba do 2 czy 3ciej.

Jako, ze w niedziele dalej lalo i nie bylo co robic to znow spotykalismy sie u nas w pokoju i kazdy przyniosl co mial i bylo b. wesolo. Dzieci wpadaly i wypadaly z tych klebow dymu. Dolaczyli do nas kolejni nowo poznani znajomi i tak bylo nas juz chyba z 10 palaczy.

Z poniedzialku na wtorek, kiedy tak siedzielismy w zadymionym pokoju, sypialni przeciez, pomyslalem o swych dzieciach, alergikach z powodu ktorych przeciez rokrocznie wyjezdzalismy nad morze by sie nalykaly jodu. Pomyslalem o nich , o mej corce i synku , ktorzy musza oddychac tym swinstwem , jesli chca byc w naszym pokoju i wtedy powiedzialem sobie koniec. Koniec z paleniem. poinformowealem wszystkich, ze koniec imprezy u nas w pokoju, koniec z paleniem i od tego momentu nie zapalilem wiecej.

Zostaly mi do dzisiaj ostatnie dwa zefiry na pamiatke i dzis twierdze, ze wszystko zalezy od motywaci. jesli masz motywacje, i potrafisz ja w sobie znalezc, to wytrzymasz i nie bedzie cie ciagnelo do palenia. Natomiast jesli szukasz erzacow i namiastek, jakies plastry, nikoretki czy polpalenie w lufkach i fajka zamiast, czy guma z nikotyna. to sam wiesz ze sie oszukujesz i wcale nie chcesz tego swinstwa rzucic.

Powiecie ze mi bylo latwo? Palilem w koncu ponad 20 lat i czasami nawet 2 paczki dziennie i w nocy jak pracowalem w knajpie. Piwo, kawa i fajki. 10 kaw dziennie i 20 - 40 papierosow!

Poprzednio kilka razy przestawalem palic , nie zeby od razu rzucic, ale zeby sprawdzic czy moge wytrzymac baz fajek. Po dwoch trzech dniach stwierdzalem, ze moge wytrzymac i zapalalem znowu. Glupek jeden!

Mowie wam, kazdy musi znalezc jakis powod, dla ktorego nie chce wiecej zapalic. Ja zrozumialem, ze nie chce by moje dzieci oddychaly tym swinstwem ( palilem w czasie jazdy maluchem, dwojka dzieci , zona, pelno bagazu i 600 km nad morze)!

Kiedy to zrozumialem, to wiem ze najwazniejsza jest motywacja. Jesli ja masz, to ci sie uda, jesli nie masz, to nawet nie udawaj ze zaczynasz rzucac palenie, bo wiesz sam ze to nieprawda.

Zycze wam wszystkim znalezienia takiej motywacji w samym srodku siebie. A potem, jak juz rzucicie, to poogladajcie sobie kolorowe zdjecia pluc palaczy i dla porownania zdrowych pluc. Horror. mowie wam. HORROR!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [526010]

   1 2 3 4   » 124 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat