o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum o2.pl / Opinie czytelników do artykułów
 » Odpowiedz na ten temat

Samotni

    1 2 3 4   » 237 Strony tematu:
[26.08.2005] 20:06
polack1
Ple ple ple :ty sie porządnych man-ów nie czepiaj a operator jest ok,jeszcze mnie nie wyrzucił z o2 -thanks honney!!!a nicka mi ktoś spec skwasił.na nieszczęscie dla ciebie jestem-twój stary przyjaciel,zawsze masz juz kogoś-hehehe!tylko nie zmieniaj tak często nicka bo popadnę w deprechę!na stronce seznamit.cz jest już moje photos zobacz-fajny czy nie?!!i lubi irlandzkie!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4885844]
[27.08.2005] 20:20
polack1
no fajnie.A czy ktoś z was już zauważył że część ludzi na tym świecie lubi i chce żyć sobie samotnie? poza \"stadem\"?Lubi mieć \"święty spokój\"? Może nie wszyscy maja instynkty stadne? Więc nie ma co ich namawiać i tak zrobia co zechcą.Zresztą,historycznie rzecz biorąc,wielu uznanych geniuszy wywodzi się wprost z tej grupy.Tego wam naukowcy amX nie powiedzą,szkoda.Pozdrawiam więc jak to wy tu nazywacie wszystkich "singli" czytających a nie biorących czynnego udziału w tym forum!Good luck!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4892451]
[29.08.2005] 15:44
baranica
Wiedzialam, ze to zjawisko sie nasila, ale nie wiedzialam, ze to prawie polowa brytyjczykow (oczywiscie badanego przedzialu wiekowego). Oczywiscie w naszym kraju pojawi sie to dopiero, w takim stopniu, za kilka lat, ale jest to nieuniknione. Moim zdaniem zwiazane jest to przede wszystkim z rozwojem zawodowym kobiet, ktore kariere przedkladaja nad malzenstwo i macierzynstwo, lub przed czterdziestka decyduja sie na urodzenie potomka, co wcale nie musi byc zwiazane z formalizacja zwiazku.
Nie posuwam sie do komentarzy, czy jest to dobre czy zle. Jako przyszly socjolog po prostu bede uwaznie to sledzila.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4905614]
[30.08.2005] 18:20
polack1
nie singiel :ciekawe spostrzeżenia,podziwiam.sam osobiscie mimo że nie jestem singlem(nawet powiem że mam przesyt)całe życie czuje się
samotnie i do tego nie narzekam,jak na razie.w tym nie jestem osamotniony,wielu gosci ma taką mentalność-tą wrodzoną "samotność"i również nie narzeka.tyle tylko że do tego nie przyzna się publicznie.
jakoś tak to w świecie ludzkim bywa że jedni muszą być w "stadku"
aby tam sie realizować a inni nie,żyją sobie obok.mimo że utrzymuja kontakty(inaczej się nie da w tym wymiarze)są duchowo samotni.moze któreś z was ma ten syndrom(bynajmniej nie chorobę psyche)i tylko presja środowiska nie pozwala mu na samorealizację ego?wymusza,kpi itd?pomyslcie nad tym kiedys w bezsenne noce-czy warto walczyć o coś co wam szczęścia i tak nie da?ok,żeby nie było że namawiam,moralizuję,wymądrzam się itd,nic z tych rzeczy!dzielę się wyłacznie swoimi spostrzeżeniami,być może głupimi ale...warto przemyśleć.powodzenia !"nie było nas-był las..."

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4915165]
[30.08.2005] 23:42
fantaghiro85
Poczułam sie dzis jakby ktoś wylał mi kubeł zimnej wody na głowę, mianowicie, ktoś odezwał się do mnie tymi słowy : "nie zachowuj się jak stara panna".

Fakt faktem małoletnie dziewuchy z mojej ulicy prowadzają się ostro z jakimiś kolesiami ale czy gdyby skakały z dachów ja też miałabym robic to samo?
Mam 19 lat i okreslony plan dotyczący mojej przyszłości. Nie widzę tam na razie miejsca dla kogokolwiek. (kto i tak w moim życiu jak dotąd nigdy nie zagościł)
Jakoś nigdy mnie nie interesowało zbytnio czyjeś towrzystwo, było mi szczerze obojętne.
Może to dlatego że w życiu czuje sie dosłownie i w przenośni jak "narrator w powieści". "..come what may"

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4918475]
[27.06.2017] 14:05
[30.08.2005] 23:45
fantaghiro85
lub raczej "kamera na skrzyżowaniu" "..come what may"

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4918501]
[02.09.2005] 23:06
Devill  anka_wu@tlen.pl
Single szącą

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4944288]
[12.09.2005] 15:23
cizia_mizia
gdy nie masz po co żyć, żyj na złość innym

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5008879]
[13.09.2005] 08:16
Krzywik
>Niesmiali, usmiech jest pierwszym krokiem w pokonywaniu >niesmialosci. Sprobujcie najpierw do starszych ludzi w tramwaju, do >malych dzieci na ulicy. A dopiero potem do tych, na widok ktorych >serce przyspiesza swoje bicie.
>Trening czyni mistrza.

Łatwo mówić, ja tak nie umiem, zawsze gdy idę ulicą i mijam fajną dziewczynę, patrzę wtedy czy płyty chodnikowe są równo położone, nie potrawie sie do niej uśmiechnąć zagadać, po prostu się blokuje. Już na zawsze pozostane samotny, ale już się przyzwyczaiłem, teraz mi to przestało przeszkadzać, po za tym jestem wyjątkowo brzydki, wiem że na kobietach nie robie wrażenia, więc też nie staram się im przypodobać w jakikolwiek sposób, np. nie goliłem się od dwóch miesięcy, włosów nie myłem od tygodnia i nie ścinałem od trzech miesięcy MillionDollarHomepage.com

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5013434]
[13.09.2005] 08:26
Krzywik
Justcol
>cos mi sie wydaje kamil ze troche nas oszukujesz?? za 8lat to
>zwarjujesz sex to cos co jest czastka nas. w wieku 22 lat wydeje mi
>sie ze juz hormony powinny buzowac???
Dlaczego to takie dziwne, ja mam 27 lat, jakoś wogóle nie czuje potrzeby seksu, nigdy go nie poznałem, , życie jest dla mnie wspaniałe, BEZ niego www.MillionDollarHomepage.com

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5013458]
[22.09.2005] 11:52
Marry Popins
Dzisiejsze tendencje sa takie, zeby hulac po swiecie niczym sie nie przejmujac, a osoby lansujace taki styl wmawiaja nam, ze samotnosc nie jest samotnoscia tylko wolnoscia i jest trendy. Ochyda! A potem budzimy sie majac 35 lat w pustym mieszkaniu, z wielkim bagazem przykrych doswiadczen, i placzemy w poduszke widzac przez okno usmiechniete rodzinki na placu zabaw. "Lecz spójrz: tylko durnie się spieszą ..."

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5082500]
[24.09.2005] 17:20
po prostu człek
Do tych, którzy twierdzą, że są sami z wyboru, mam pytanie: czy poznaliście w swoim życiu miłość, zaznaliście życia we dwoje, poczucia bliskości i zaufania - i czy świadomie i z własnej woli zrezygnowaliście z tego, by prowadzić żywot "samotniczy"?

Jak wiadomo, sytuacje są różne, kwadratowe i podłużne, ale kilka ogólnych schematów można nakreślić:

1. Nie mogę znaleźć odpowiedniej dziewczyny/chłopaka: wszyscy/tkie, z którymi się spotykam, mają wady nie do zaakceptowania przeze mnie. Nie chcę się z kimś nieodpowiednim wiązać. To już wolę być sam(a).

2. Nikt mnie nie chce. Więc nie będę się tym przejmować i zaakceptuję swoją samotność.

3. Mam za sobą nieudany związek; żeby w przyszłości się tak nie męczyć, zostanę sam(a).

4. Robię karierę, chcę osiągnąć coś wielkiego, nauczyć sie lewitować i oddzielać duszę od ciała, zarobić furę pieniędzy, poświęcić życie Bogu i modlitiwe albo może zbudować wehikuł czasu. Dziewczyna, dzieci, rodzina - to straszne utrudnienie. Chcę mieć pełną swobodę i pracować całymi dniami, więc wolę być sam(a).

ad. 1. i 2. - wybór by rzeczywiście istniał, gdyby ktoś Cię chciał i/lub przynajmniej 1 z kandydatów/kandydatek by spelniał wszystkie oczekiwania. A tak - nie ma wyboru, jest pech.

ad. 3. Urazy i uprzedzenia wynikłe z przykrych przeżyć to nie to samo, co wolna wola. Jeśli spadłem raz z drzewa i się połamałem, boję się na nie wchodzić. To nie znaczy, że decyduję, czy chcę to robić, czy nie: choćbym chciał, to się boję. Choć wiem, jak to lubiłem, teraz się boję. WOLNA WOLA miałaby miejsce, gdybym pokonał strach i dopiero wtedy, z pełnym przekonaniem uznał, że wchodzenie na drzewa to żadna frajda.

ad. 4. No - to moim zdaniem może być rzeczywiście wolny wybór, pod warunkiem, jeśli nie towarzyszyły temu punkty 1, 2 lub 3. To znaczy:
POZNAŁEM odpowiednią dziewczynę, z którą było mi dobrze i wiem, z czego rezygnuję.
Ona BYŁA mną zainteresowana, ale to ja ją odrzuciłem.
NIE MAM urazów ani nie boję się wiązać - jakbym chciał, to bym się związał i byłoby ok.
ale MIMO WSZYSTKO ja wybieram tak, bo wolę.

A i wtedy może się zdarzyć, że któregoś dnia dotrze do Was, że te odkrycia, pieniądze czy specjalne umiejętnosci to nie wszystko. Czegoś brak.

Powiem Wam tak: ja osobiście cały czas borykam się z problemami 1. i 2., tak po trochu. Dopóki ich nie przeskoczę, to WIEM, że albo walczę dalej, albo REZYGNUJĘ, przy czym rezygnacja z walki nie jest zwycięstwem. A tak naprawdę *decyduje* tylko zwycięzca.

Nie wiem, jak Wy, ale ja wolę umrzeć walcząc i cierpiąc psychicznie, niż zrezygnowany i w emocjonalnej nijakości. Emocje dodają egzystencji barw i życia, brak emocji czyni ją mdłą.

ALE

Dobrze się dzieje, kiedy samotni akceptują siebie i mówią: "ok, to będę sam(a). Też mogę cieszyć się życiem." Wtedy się uśmiechają, są mili i sympatyczni. No i maja większe szanse kogoś poznać i przekonać się, czy na pewno w pojedynkę było lepiej. Paradoksalnie, czasem trzeba się poddać, żeby ostatecznie zwyciężyć.

Koniec wywodu, dziękuję bardzo uprzejmie.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5101085]
[24.09.2005] 19:47
po prostu człek
Heh, panie Jaras.
Oczywiście, wymieniłem "kilka schematów". To sytuacje (w domyśle) najbardziej powszechne (typowe), ale NIE wyłączne. Niestety, sprowadzasz Pan rozmowę na temat seksu (i różnych jego odmian), a to chyba małe nieporozumienie.

PS. Czy mam rozumieć, że u Ciebie punkty 1. i 2. nie stanowią problemu i ogólnie napisałem prawdę?

PS.2.: Przyznaję się po pominięcia ważnego punktu 5: Mam naturę pustelniczą i dobrze (najlepiej) się czuję we własnym towarzystwie.

Ale to cecha indywidualna, nie każdy samotny może sobie coś takiego wmówić - ba, podejrzewam, że mało który. "Szlachetny człowiek wymaga od siebie, prostak od innych."
-Konfucjusz

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5102109]
[24.09.2005] 20:41
po prostu człek

Wiem, że żart, podchwyciłem tylko konwencję.

Rozumiem argument, ale podtrzymuję własny - tj. Twoje przekonania/upodobania to rzecz indywidualna, by nie rzec - jednostkowa. A także ten, że jeśli punkty 1. i 2. to dla Ciebie nie problem, bo np. spróbowałeś się w związku (który byłby całkiem udany, gdyby nie to, że wolisz fetysze i samotność), dokonujesz, *jako jeden z nielicznych*, naprawdę świadomego i wolnego wyboru.

Mówiąc krótko: praktyka wykazuje, że większość ludzi samotność jednak dręczy. Można wysnuć wniosek, że naturalną cechą istoty ludzkiej jest szukanie partnera (-ki) bądź partnerów (-ek). Odstępstwa od tej normy są tzw. wyjątkami. Obserwowana skala problemu samotności nie pozwala mi wierzyć, że oto nagle wyjątki stają się normą. "Szlachetny człowiek wymaga od siebie, prostak od innych."
-Konfucjusz

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5102529]
[25.09.2005] 13:30
po prostu człek
Jaras: ciekawa i przekonująca wypowiedź, ale na sam koniec chciałbym zadać pytanie: dlaczego zacząłeś tę odpowiedź od słów: "Tu się też Miły Panie mylisz"? Otóż nadal utrzymuję, że ani teraz, ani wcześniej, się nie myliłem.

Gdyby wrócić do mojego pierwszego posta w tym wątku okazałoby się, że Twój przypadek uwzględniłem, tyle tylko, że nie napisałem o fetyszu i "skłonnościach pustelniczych" pośród kilku podanych przykładów.

Z Twojej opowieści wynika, że dokonałeś w pełni świadomego wyboru, a więc jesteś tym jednym z nielicznych szczęśliwców, którzy są sami, bo tak wybrali, a gdyby wybrali inaczej, to by nie byli sami i też by byli szczęśliwi. Traf chciał, że odpowiedział mi człowiek, który pasuje do opisu:
"ad. 4. No - to moim zdaniem może być rzeczywiście wolny wybór, pod warunkiem, jeśli nie towarzyszyły temu punkty 1, 2 lub 3. To znaczy:
POZNAŁEM odpowiednią dziewczynę, z którą było mi dobrze i wiem, z czego rezygnuję.
Ona BYŁA mną zainteresowana, ale to ja ją odrzuciłem.
NIE MAM urazów ani nie boję się wiązać - jakbym chciał, to bym się związał i byłoby ok.
ale MIMO WSZYSTKO ja wybieram tak, bo wolę."

Wyjątkowość Twojej sytuacji, jak sam przyznałeś, potwierdza regułę. Ilu samotników może się rzeczywiście pochwalić takim komfortem psychicznym? "Szlachetny człowiek wymaga od siebie, prostak od innych."
-Konfucjusz

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5106318]
[25.09.2005] 13:33
po prostu człek
jabluszko (05.09.24 20:45):
hm..no coz chyba sie zgadzam z panem-CZLEKIEM PO PROSTU ..Tak rzeczywiscie..jesli zycie zaczyna biec ruchem jednostajnym prostoliniowym..bez wzlotow i upadkow znaczacych..staje sie linia izoelektryczna..tylko silna stymulacja zewnetrzna jest w stanie spowodowac jej wychylenie..
A jesli walczysz?to ..hm.widoczni e nie zgadzasz sie na to co masz...tyle tyko..hm..co to znaczy walczyc?

Hehe
A im dłużej ta linia pozostaje niewzruszona, tym mocniej bodziec zewnętrzny ją odkształca.

Walczyć, znaczy tu: dążyć do czegoś (zmiany), a także utrzymywać swój umysł w opozycji do panujących warunków. "Szlachetny człowiek wymaga od siebie, prostak od innych."
-Konfucjusz

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5106327]
[25.09.2005] 15:37
po prostu człek
Cóż, nie twierdzę, że Twoje upodobania w sferze seksualnej są unikalne w skali światowej, a tylko że taki zbieg okoliczności, taki życiorys i doświadczenia - to chyba jednak przypadki wyłamujące się z ogółu, nietypowe. "Szlachetny człowiek wymaga od siebie, prostak od innych."
-Konfucjusz

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5107051]
[25.09.2005] 19:40
po prostu człek
jabluszko (05.09.25 19:24):
\"Hehe
A im dłużej ta linia pozostaje niewzruszona, tym mocniej bodziec zewnętrzny ją odkształca.\"-..mała poprawka..tym dłuzej i silniej musi on zadzialac..by moc ja odksztalcic..-To chyba pełniejsza wersja..

Mała poprawka? Ależ to bardzo radykalna poprawka, a właściwie kompletne odwrócenie!

Myślę, że jeśli człowiekowi brak doznań emocjonalnych, żyje w stagnacji i doświadcza tej "mdłej egzystencji", pojawienie sie osoby wzbudzającej "elektryczność" działa, moim zdaniem, w dwójnasób.

Chyba, że ktoś spędził tyle czasu w samotności, że wyrobił sobie "skorupę", przez którą trudno się przebić.

Może to po prostu kwestia skali zjawiska. tzn. osoba młoda, kiedy jest samotna od paru lat -> podpada pod moją wersję,
osoba starsza, która w swojej samotności jest "ugruntowana" pod Twoją.

Oj wiem, że mogę pleść bzdury. Jestem jeszcze młody i piszę na postawie autopsji i własnych obserwacji. "Szlachetny człowiek wymaga od siebie, prostak od innych."
-Konfucjusz

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5108408]
[25.09.2005] 20:18
po prostu człek
Jabłuszko: nie znam Twojego życia i Twoich doświadczeń... ale jeśli po okresie samotności, braku emocji, stagnacji - trafiała mi się znajomość przelotna, nic nie znacząca i krótka, wyolbrzymiałem ją w sobie, wypełniając powstałą wcześniej lukę emocjonalną.

Ja wpomniałem - piszę to co piszę na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji.

A w sprawie Prozacu - to nie tak... Przeżywam chwile lepsze i gorsze, potrafię cieszyć się miłymi momentami, docenić czasem to, co w moim życiu dobre (choć może nie zawsze ). Ale nie oszukuję się, że jeśli zacznę sobie wmawiać, że samemu jest mi lepiej, bo moge robić karierę, czy coś tam - to będzie mi super-dobrze i będę hiper-szczęśliwy.

Moja "opozycja" polega na tym, że żyję sobie w tych warunkach i nawet się jakoś urządziłem, ale regularnie i wiernie słucham "Radia Wolna Europa", zamiast wołać "Niech żyje Gomułka". "Szlachetny człowiek wymaga od siebie, prostak od innych."
-Konfucjusz

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5108692]
[25.09.2005] 21:39
po prostu człek
Hoho, no to pięknie, cieszę się, że jest się z czego cieszyć. Pozdrowienia "Szlachetny człowiek wymaga od siebie, prostak od innych."
-Konfucjusz

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5109520]
[25.09.2005] 23:14
Krzywik
Lubię samotność, jakoś mi tak dobrze, ależ ten temat się rozwinął www.MojPulpit.pl

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5110455]
[28.09.2005] 20:19
kasiulka1989-89
Według mnie samotność czasami jest skryciem się przed swoimi obawami a props związku. wielu ludzi boi się związać z inną osobą, gdyż dostrzega wtedy swoje wady, ktore uwypuklają się na tle partnera. Jestem jednak przekonana, ze nie mozna w ten sposób podchodzić do sprawy i wyzbyć się strachu, gdyż zycie jest jedno i należy z niego korzystać, a egzystencja w pojedynkę nie ma sensu.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5133114]
[30.09.2005] 11:03
Galeon
Paladin (05.08.07 01:43):
Ja jestem konserwatysta
A dlaczego panstwo nie powinno lozyc na singli i ulatwiac im zycia (podatki, ulgi etc.)?
Dlatego ze panstwo powinno patrzec daleko w przyszlosc.
To rodzina jest podstawowa komorka spoleczna, to rodzina stanowi o przetrwaniu panstwa, to dzieki niej moga powstac prawidlowo uksztaltowani przyszli obywatele (owszem istnieja patologie..zawsze istnialy i beda istniec) - dziecko, zeby byc pozniej \"zdrowym\" obywatelem, potrzebuje zarowno ojca, jak i matki (wzorce tylko jednej ze stron, uczynia jego wychowanie niepelnym, a nawet mozna by rzec skrzywionym).
I jeszcze jedno - czy single zdaja sobie sprawe z tego, ze jesli pozostana bezdzietne, to nie bedzie mial kto lozyc na ich emerytury?

Skoro jestes konserwatystą, to pewnie czytasz i słuczasz wypowiedzi Korwina - Mikke, który jescze parę lat temu wychwalał na łamach "Dziennika Polskiego" politykę ekonomiczną III Rzeszy (a konkretnie Generalnej Guberni).

Zastanawiająca jest Twoja troska o przyszłość państwa skoro powszechnie wiadomo, że konserwatysci widzą państwo jako żandarma ścigającego wszystkich "niepokornych" obywateli. Jednocześnie konserwatywne państwo umywa raczki od pomagania tym obywatelom, którzy gorzej sobie radzą. Proponuję ponownie uruchomic Auschwitz, to za jednym zamachem rozwiążemy problem singli, gejów, bezrobotnych, nie-chrześcijan i innych.

Rodzina wbrew pozorom jest bardzo źródłem przemocy, molestowania seksualnego i nnych traumatycznych przeżyć i bardzo często daje światu
okaleczonych psychicznie ludzi, wiec nie powtarzaj mi tu komunałów o "podstawowej komórce społecznej" W końcu Adolf Hitler też wychował się w jakiejś rodzinie. Who made up all the rules
we follow them like fools
believe them to be true
don't care to think them through

And it's ironic too
cuz what we tend to do
is act on what they say
and then it is that way.


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5145324]
[30.09.2005] 13:58
Kerry1
kasiulka rodzice pozwalają ci wchodzić na takie fora{tematy}
o 20:19 to ty już dawno powinnaś być po:siusiu,paciorek i spać

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5146590]
[06.10.2005] 11:16
kobitkazklasą
to przykre... każdy ale to każdy potrzebuje bliskości drugiej osoby. Nie twierdze, że nie chce zrobić kariery i być piękną panią bizneswoman no ale cóż trzeba wybrać kochający mąż, dzieci kosztem czego...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5188354]
[15.10.2005] 18:31
Galeon
krzysiek 25 (05.10.13 03:21):
a ja mam na to wszysto odpowiedz! GENOTYP się liczy i juz.

Nie tylko genotyp. MUSISZ JESZCZE BYĆ:
1)bogaty
2)silny
3)super odporny psychicznie
4)przystojny
5)odważny
6)zawsze opanowany
7)konsekwentny
8)logiczny
9)przewidujący
10)wytrwały
11)wyrozumiały (ale tylko dla swojej Pani )
12)szarmancki
13)wierny

I MUSISZ UMIEĆ:

a)czytać w myślach
b)pisać wiersze
c)dobrze tańczyć
d)pzerobić samochód na rakietę
e)przewinąć dziecko
f)dać w mordę innemu facetowi
g)naprawić kontakt

Ponadto musisz:
- znać się na winach
- choć trochę znać się na sztuce (zeby nie wyjsć na troglodytę )
- lubić zajęcia domowe
- pamiętać o jej urodzinach, rocznicy pierwszego pocałunku, ślubu itp., itd.

W ZADNYM WYPADKU NIE MOŻESZ:
- płakać
- być niesmiały
- okazać, że masz z czymś problem
- wymagać zbyt często od Niej seksu (cokolwiek znaczyłoby to)
- domagac się od Niej zainteresowania swoją osobą (p. wyżej)
- rzucić pracy, której nienawidzisz, choć pozwala ona na utrzymanie całej rodziny na b. dobrym poziomie.
- mieć pretensji do swojej Pani o cokolwiek.

Uwaga! Zastosowanie się do powyzszych rad nie gwarantuje osobom ssmotnym znalezienia partnerki, natomiast ułatwia unknięcie wielu błędów w bolesnej "sztuce miłości" Powodzenia Who made up all the rules
we follow them like fools
believe them to be true
don't care to think them through

And it's ironic too
cuz what we tend to do
is act on what they say
and then it is that way.


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5252505]
[15.10.2005] 18:51
Marry Popins
Galeon: a gdzie Ty to wszystko wyczytales? Ja akurat bardzo BARDZO bym chciala zobaczyc placzacego faceta- to przeciez namacalny dowod wrazliwosci. Poza tym nie strasz tu kolegow, ze tak ciezko z kobietami, bo i tak wszyscy wiemy ze to nie prawda! "Choćbyś uciekał to ją gonisz "

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5252606]
[16.10.2005] 18:25
oczko jestem
Do netowej! i nie tylko...

Własnie zastrzegłam sobie nick. Wypowiadałam się pod nickiem "przypadkowa tu". To nie jest przypadek, że tu jestem. Kiedyś lubiłam bywać na tym forum, ale nie miałam w domu dostepu do sieci. Zaglądałam tu przypadkowo. W pracy brak czasu nie bardzo pozwalał na dzielenie się swoimi przeyśleniami.
Na ile te przemyślenia są rozsądne? - nie wiem, może czasem mędrkuję, ale piszę i mówię zawsze szczerze. Przynaję, że nienajlepiej na tym niekiedy wychodzę.
Teraz mam w domu internet i większą możliwośc porozmawiania z kimś. To jednak jest namiastka wypełnienia pewnej luki w życiu.
Internet nie jest sposobem na życie i żaden komunikator nie zapełni tej pustki. To tylko narzędzie w ludzkich rękach i od nas samych zależy jak z niego skorzystamy.
Może brzmi to bardzo przemądrzale, ale naprawdę tak uważam. Nie można tkwić godzinami przy komputerze. Człowiek powinien cieszyć się obecnością żywego i życzliwego człowieka. Puste mieszkanie to nie jest dom. W domu czeka ktoś kto np. z powodu Twojego spóźnienia bardzo się denerwuje, to ktoś kto poda wieczorem do łóżka kubek goracego mleka z miodem i martwi się, że przemyczyłaś nogi wracając późno z pracy do domu itd.
To takie tam niby-drobiazgi, ale właśnie one decydują o jakości naszego życia.Wielu mając to wcale nie zdaje sobie sprawy ile mają.

Wielu moich przedmowców jest - jak sądzę - ludzmi dosyć młodymi. Kiedy minie ta euforia cieszenia się swobodą to (w pewnym sensie) wolność tej grupy ludzi przemienić się może w rodzaj ograniczenia. Wtedy właśnie zaczyna czuć się własną bezradność. Z latami jest znacznie gorzej, zmieniaja się nasze kryteria wartości, szuka się ciepła i zrozumienia. Nie musi być wcale wielkiego uczucia by z kims dzielić życie.Najwazniejsze by się TYLKO i AŻ (!!)zrozumieć.

Życzę obecnym i nieobecnym tu ZROMUMIENIA i oby działało to w dwie srtony. "W tym największy jest ambaras, aby ...."(resztę znacie?)

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5258476]
[16.10.2005] 18:28
oczko jestem
aha..
nie jestem typem samotnicy, kocham ludzi, lubię towarzystwo i mam sporo zainteresewań oprócz pracy, która daje mi tylko niezalezność "W tym największy jest ambaras, aby ...."(resztę znacie?)

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5258494]
[18.10.2005] 09:09
Galeon
Marry Popins (05.10.15 18:51):
Galeon: a gdzie Ty to wszystko wyczytales? Ja akurat bardzo BARDZO bym chciala zobaczyc placzacego faceta- to przeciez namacalny dowod wrazliwosci. Poza tym nie strasz tu kolegow, ze tak ciezko z kobietami, bo i tak wszyscy wiemy ze to nie prawda!


Nie wyczytałem - po prostu studoiwałem na kierunku, gdzie była przewaga kobiet i sporo ciekawych "rzeczy" dowiedziałem się od nich na temat mężczyzn.
A co do płaczu to chyba jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę. Who made up all the rules
we follow them like fools
believe them to be true
don't care to think them through

And it's ironic too
cuz what we tend to do
is act on what they say
and then it is that way.


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [5269082]

    1 2 3 4   » 237 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat