o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum o2.pl / Opinie czytelników do artykułów
 » Odpowiedz na ten temat

Samotni

    1 2 3   » 237 Strony tematu:
[05.08.2005] 14:02
Redakcja o2.pl
Zapraszamy do komentowania artykułu:

http://wiadomosci.o2.pl/?s=514&t=4130

--
Redakcja o2.pl

   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[05.08.2005] 23:27
piotrusss
najbardziej denerwuje mnie to, że zamykają się ludzie inteligentni, a na ulice wychodzi plebs, w dodatku to zjawisko się pogłębia

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4733150]
[07.08.2005] 01:29
martamaua
Tak wszystko pieknie tylko jakby ta milosc byla to by mi sie moje plany realizowalo o niebo lepiej.Prawda jest co pisza,mi sie nie widzi zbyt wczesne zakladanie rodziny czy sluby,podrozuje,swoje cele realizuje,ale jednoczesnie jest mi bardzo ciezko zasypiajac samej...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4739970]
[07.08.2005] 13:33
helena4
Mam rodzinę, ale faktycznie to całe życie chciałam być singlem, za późno zdałam sobie z tego sprawę. Jedyny plus to dziecko, które w tej chwili jest juz dorosłe. Ale natury nie da się oszukać - mieszkamy z męzem oddzielnie. Nie zniosłabym na dłużej nikogo pałetającego się w moim mieszkaniu. Singlem po prostu trzeba się urodzić - singiel to charakter.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4741333]
[07.08.2005] 13:43
cappucino
To wszystko jest bardzo skomplikowane i każdy tak naprawdę ma rację, zależy to w dużej mierze od stażu bycia singlem...wtedy hurrra optymizm..jak jest wspaniale....oraz bardziej stonowane opinie gdzie wkraczają inne aspekty...jak samotność, trudności z doborem partnera życiowego.....mała tolerancja dla drugiego człoieka.....idealizacja związku...co za tym idzie poszukiwanie księcia czy księżniczki z bajki

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4741379]
[23.08.2017] 06:18
[07.08.2005] 14:04
helena4
Do góralki: dlaczego piszesz o zgorzknieniu? Nigdy nie jest tak, że się jest całkowicie samotnym. Przyjaciół i znajomych można sobie dobrać, wyselekcjonować, natomiast małżeństwo czy partnerstwoto to już zobowiazania, to nie jest coś, co łatwo się zmienia, a w przypadku posiadania dzieci pozostaja zobowiazania na wiele, wiele lat. Jesteś młoda, teraz sa inne czasy, gdy spotkasz osobę, ktora cię zainteresuje, pomieszkaj z nią najpierw, sprawdzisz siebie - czy potrafisz żyć w związku czy też nie jest ci to do niczego potrzebne. Ja tej szansy nie miałam, czasy były inne.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4741491]
[07.08.2005] 14:33
helena4
Do góralki: rzecz w tym, że sama musisz wiedzieć, jak bardzo jest ci ktos potrzebny. Ja mam swój własny świat, swoje zainteresowania, towarzystwa potrzebuję od czasu do czasu. Lubię sama decydować o sobie, o swoim czasie - w związku jest to niemożliwe, bo związek to kompromis, na który nie mam ochoty. Musisz więc wiedzieć, czy skłonna jesteś do ustępstw, bo na tym miedzy innymi bycie w związku polega. Jeśli nie, to daruj sobie, bo zatrujesz życie sobie i drugiej osobie. Dle jednych życie w rodzinie to szczęście, dla innych w samotności. Tak to już jest.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4741660]
[07.08.2005] 15:27
dlugi_14  dlugi_14@tlen.pl
Ja tez jestem sam, pracuje dosc intensywnie wiec mam malo czasu ale jak bym mial te druga osobę, na pewno bym znalazł dla niej czas, by ja wysluchac, poradzic, zapytac... Nie uwazam, by ktos z singli byl szczesliwy. Jesli, to tylko dlatego, ze kiedys ktos go skrzywdzil albo sie rozczarowal.
Stawiamy zbyt wyskoie kryteria mozliwym partnerom i dlatego liczba singli rosnie wciaz.
Oprocz wygladu musi scisle pasowac do jakiegos schematu i lekkie roznice szybko eliminują osoby. To jest przykre.
Kazdy sobie mowi: to nie ten, poczekam jeszcze, pewnie jeszcze te osobe spotkam...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4742029]
[08.08.2005] 16:25
helena4
Do "szczęśliwie zakochanego" - nie jesteś singlem, skoro nie umiesz i nie chcesz być sam. Ja też mam rodzinę, założyłam ją, nie wiedząc, że jestem singlem z natury, tak jak i moj mąż. Dzisiaj będąc małzeństwem mieszkamy oddzielnie, widujemy sie prawie codziennie, mamy wspólne sprawy, wspólych znajomych, dziecko (już dorosłe), ale ciągłe bycie razem to jest dla nas "za dużo", najlepiej odpoczywamy w samotności. Co to za ulga wrócić do swojego pustego mieszkania, gdzie nikt nie zakłóca spokoju, nikt się "nie pęta" i nikt nie zawraca głowy.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4747852]
[09.08.2005] 15:46
helena4
Droga "mysho" - można mieć kilkoro dzieci i na starość samotnie popijać herbatkę. Mam taka znajomą - czwórka dzieci i wszystkie za granica. A ona w domu samotna - telefony nie zastapią towarzystwa. Nie ma reguły. Można być samotnym mając rodzinę.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4754960]
[09.08.2005] 19:45
zwyczajny szuka niezwyklej
Samotność jest niczym czarna dziura, która zasysa mnie od środka... najgorsze jest to, ze chyba nie potrafię normalnie funkcjonować... tak bardzo mi brakuje bliskości 2 osoby, a pomimo to nie potrafię uczynić kroku w tym kierunku... samotność to zaraza, której na poczatku nie widzimy, gdy ja juz dostrzegniemy miotamy sie i staramy ja zwalczyc jednak tak do konca nie wiemy jak to uczynić... jedni wyzdrowieja... inni sie poddaja... jedno jest pewne - dopadnie nas wszedzie...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4756510]
[09.08.2005] 23:01
goleczek
Nie chce dluzej juz samotna byc...tak porostu i nie ma co zaglebac sie czy jestem singlem czy nie. Bylam ale postanowilam przestac bo nie jest mi z tym dobrze.
Czas to zmienic...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4758187]
[10.08.2005] 07:03
Devill  anka_wu@tlen.pl
Hmm... POdziwiam takich ludz... Na razie jestem singlem, ale jakoś nie bardzo mi to odpowiada... Nie moge znaleść taj swojej drugiej połówki...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4759993]
[10.08.2005] 19:01
fantaghiro85
Mam 19 lat.
Nigdy nikogo nie miałam i nigdy mi to nie przeszkadzało. Zawsze miałam natomiast tysiące innych ciekawych rzeczy do roboty.
Od błahych poczynając a na ambitnych kończąc.
Uważam że gdybym sie "uwikłała" w związek z kimś to unieszczęśliwiła bym tą osobę. Moimi przyzwyczajeniami i "harmonogramem dnia".

Kiedys rozmawiałam z kimś kto też jest singlem i usłyszałam że być z kims to na 100 ciekawych zajęć osiagalnych jest góra 60.
Natomiast być singlem to móc wykonac 100 na 100.

Prawda li to czy tylko pozory?
Najszczersza prawda.

I nie trzeba zbierać czyichś skarpetek z podłogi...

Pozdrawiam wszystkich singli "..come what may"

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4764764]
[10.08.2005] 20:55
filczyk  filczyk@tlen.pl
Nom ja tez do nich nalerze I myślę ze lepiej mi z tym, przynajmniej (jak wielu z was o tym pisało) mam wiecej czasu na swoje plany.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4765514]
[10.08.2005] 22:56
niemila666
witajcie samotni..i samotni inaczej...znam obie formy samotne malzenstwo....i samotnosc po rozwodzie...i wiecie co samotnosc po rozwodzie potrafi byc piekna...a samotnosc w zwiazku jest okropna...czego nigdy nie mialam..szczesliwego zwiazku>Ale jesli mam byc samotna to samotna faktycznie...wmawianie sobie ze wszystko jest ok i zycie obok kogos zamiast z kims..dla wspolnych swiat i wakacji....dziekuje...zycie jest za krotkie zeby spedzac je z niewlasciwym facetem...lepiej byc siglem....bo mozna byc szczesliwym singlem....ja jestem...ale jesli kiedys poznam kogos kto bedzie mi odpowiadal to nie bede sie bronic...jak narazie sporo mam sporo chetnych...ale sa to a tych szkoda czasu i wolnosci

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4766509]
[11.08.2005] 23:18
helena4
Do "żony znudzonej" - skąd ja to znam? Małżeństwo to najczęsciej balast. W kazdym bądź razie dla mnie.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4774597]
[12.08.2005] 21:45
Zapasowe sumienie
Moze ja tez cos powiem.Nie zebym mial cos do powiedzenia na temat albo zebym wogole mial cos do powiedzenia ale mamtaka potrzebe zeby cos wogole powiedziec.Bo ja wiecie tez jestem sam i nie ma do kogo geby otworzyc ale gdyby bylo to by mi sie nie chcialo, wiem z autopsji.Jak z kazdym innym tematem jak sie czegos nie ma to sie wydaje ze to potrzebne. Jak sie ma to by sie zamienilo na cos innego.Taki instynkt zdobywcy. Trzeba do czegos dazyc.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4781424]
[14.08.2005] 14:44
Nicola
A ja myslę tak. Jestem jeszcze młoda i dużo przede mną. Pragnę załozyc rodzinę, ale nie byle jak, byle gdzie i byle z kim. To są moje wyobrażenia i są one zweryfikowane przez życie, bo kiedys trzymałam sie kurczowo tego co podtykał mi los. Teraz wiem, że nie na tym rzecz polega. Wazne to, nie wpaść w STREFĘ BEZPIECZEŃSTWA, być z kimś, kochać i jednocześnie nienawidzieć, ale czuć się bezpiecznie, stabilnie, a jednocześnie wypalać się każdego dnia...

Jestem singlem Z WYBORU, podjęcie decyzji było trudne, ale każda ryzykowna decyzja daje szansę na przezycie czegoś nowego, innego, coś NA CO ZASŁUGUJĘ.

I teraz tak właśnie jest z moim zyciem, już niedługo wyjeżdżam na drugi koniec kraju i mam tyle energii, tyle siły i determinacji- a tego nie dawał mi związek na siłę, bezpieczny...by ludzie nie gadali...

Ja wiem, że wszystko jeszcze przede mną, i wszystko, ale to wszystko może sie jeszcze wydarzyć.

Pozdrawiam singli

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4790985]
[15.08.2005] 16:43
ona46
Z moich obserwacji wynika, że ludzie starsi mają tych szans o 90% mniej. Powoduje to bagaż doświadczeń, który dźwigają...i to nie na plecach, ale przed sobą...i zawsze ten bagaż będzie dzielił, zawsze będzie między...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4798308]
[20.08.2005] 07:51
Himawanti
Witam. Ja chyba tez jestem takim przykładowym singlem. Choc mam dopiero 22 latka i za sobą juz kilka krótszych związków. Nie wiem w czym tkwi haczyk. Nie czuje sie szczesliwy, ale gdy kogos poznam to po jakims czasie chec bycia znow samym staje sie co raz silniejsza. Zazwyczaj to ja uciekam i nie daje szansy ani sobie ani tej drugiej osobie. Cierpliwie czekam, az cos zmieni sie w moim zyciu, we mnie. Chciałbym czuc sie szczesliwy z ta druga osoba, zeby zwiazek dawał nam radosc... Pozdrawiam wszystkich singli.
"Życie jest zbyt krótkie,
a świat za mały na to,
by czynić zeń pole bitwy."

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4832571]
[22.08.2005] 15:02
Castle Rock
Że niby single są tacy happy? A co mają mówić....

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4847775]
[22.08.2005] 16:53
Doktor Ewa
Jestem singlem z odzysku. Dodać muszę, że bardzo szczęśliwym. Dzieci dorosłe, zaradne, więc mam poczucie dobrze spełnionego obowiązku.
Teraz mogę zająć się tylko sobą Zadbać o TYLKO swoje własne potrzeby! W czym moje potrzeby miałyby być mniej ważne od potrzeb dzieci czy męża? KAŻDY człowiek ma potrzeby i każdy zasługuje na to aby były spełnione. Życie i potrzeby kobiety nie kończą się wraz z zamążpójściem i urodzeniem dzieci. Ludzie!!! Ona jest dalej czlowiekiem i oprócz garów, pieluch, prania, sprzątania, gotowania, dogadzania mężowi....... sama też czegoś potrzebuje!!! Zapytajcie czasem o to Waszych żon. Dotyczy to w równym stopniu mężczyzn! - oni też mają swoje potrzeby.
Dobrowolne, a wręcz upragnione zostanie singlem spowodowało, że teraz mogę w 100% pomysleć wreszcie o sobie. Reszta interesuje mnie na zasadzie ciekawych przypadków życiowych, na które mogę zaradzić lub nie. Ale jedno jest pewne - nie muszę!!! Niczego już nie muszę i niedobrze mi się robi gdy słyszę o kompromisach! Gdy bycie we dwoje wymaga ich zbyt wielu - lepiej pięć razy zastanowić się, czy to ma jakiś sens... i poszukać kogoś kto nie będzie ich wymagał aż tylu.

Pozdrówka dla pojedyńczych i podwójnych

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4848671]
[22.08.2005] 20:21
Doktor Ewa
Jakiej znów alienacji? Bycie singlem wcale tego nie oznacza! Nie czuję się wyalienowana. Jeśli mam ochotę być z kimś - to jestem, lecz nie na stałe, bez zobowiązań. Żadnych kapci pod łóżkiem i otwartej klapy sedesu Można bez większego trudu znależć kogoś do wspólnego spędzania miłych chwil........ a potem wrócić spokojnie do swojej prywatności, gdzie nikt nie zadaje żadnych pytań.
Kto mi poda herbatę na stare lata? A kto podaje ją wdową i wdowcom? Zawsze ktoś odchodzi pierwszy... A może będę chciała znaleźć sobie kogoś do podawania tej herbaty? To sobie znajdę.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4850315]
[22.08.2005] 21:24
Zuzia23
Ja też jestem singlem i raz dobrze mi z tym a raz źle! Najgorzej wkurza mnie kiedy słyszę od facetów \"taka fajna babka no jak to sama"? Latka lecą zauważyłam, że posiadam już pewne swoje nawyki (nie musze liczyć się z druga połową), jest mi wygodnie bo jestem Pania Swojego Losu jednak zaryzykuję i pomyślę o nowym etapie w życiu --- Duecie! kto zjadł blache po makowcu???

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4850939]
[22.08.2005] 22:44
szukamCię
"nie płacz
może ten wyrok jest łaską
im cud jest bardziej trudny
tym bardziej prawdziwy
a jeśli komuś serce nie pękło z tęsknoty
niech jeszcze czeka
może cud się stanie
wpadnie przez okno słońca promień złoty
bo nie daremne jest wszelkie czekanie
i będzie wiosna"

samotność bez granic
i tylko czekanie na tę Jedyną

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4851925]
[25.08.2005] 11:13
polack1
a przyszłość jest jeszcze bardziej brutalna.kraje zachodnie juz to przechodziły,teraz próbują nieudolnie to naprawiać.pracodawcy zatrudniający np.w polsce młodych ludzi stawiają brutalne warunki.poza 12 i więcej godzinnym dniem pracy ,absolutną dyspozycyjnością ,wymagają od kobiet deklaracji o niewychodzeniu "za mąż",rodzeniu dzieci etc.to samo dotyczy też facetów.proszę wziąść to w dyskusjach pod uwagę...tworzy nam się po cichu warstwa samotnych egoistów,przeuczonych i zakompleksionych którzy uważają że skoro posiadają,maja jakieś tam dyplomy to należy im się wszystko.a po pracy widuję ich w pobliskich pubach(kobiety niestety również),single spijające piwko,drinki,samotnie odreagowujace stres i mobbing.na krótką metę może to i w pracy sie sprawdza ,mozna z takich wycisnąć full a potem spokojnie zwolnić i wymienić na następnych.z punktu widzenia pracodawcy wszystko ok.ja jednak osobiście wolę mieć do czynienia w pracy z ludźmi którzy poza dyplomami i niewątpliwą wiedzą są po prostu ludzcy w stosunku do siebie.sztucznie utrzymywana(tak wymagają pracodawcy w wielu firmach)przyjaźń nigdzie na świecie się nie sprawdza.źle pracuje się w zespole,mało wydajnie i tylko stress jeszcze wiekszy.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4872128]
[25.08.2005] 16:38
polack1
nikt_ona :Żle mnie zrozumiałaś,nie o to mi szło.Nie miałem zamiaru krutykować pojedynczych kobiet-chce zauważyć.Wypowiedź była jasna!Najłatwiej wynaleść w tekście cokolwiek i czepić się.Chciałem tylko dodać że skoro tak kochanie to szukaj sobie dalej w pubach last minut,nie zabraniam!Tyle tylko że z tego żadko pozostają miłe wrażenia a i prawdziwego,odpowiedzialnego faceta ciężko tam spotkać.Bywam w tych pubach od czasu do czasu bo muszę spotykać się czasami nawet służbowo więc obserwuję sobie wasze zachowania.Niestety,fakt-kobiety dzisiaj piją na max ,obserwuję laski w wieku 18-20cia parę będące już w nałogu,niestety.Odpowiedzialnym i porządnym facetom to na pewno nie zaimponuje a ktoś poznany "po pijaku" raczej na długo nie zagrzeje miejsca.Jeżeli złotko o takie przyjaźnie ci idzie-ok-twój wybór.Uważaj tylko-czas leci,wpada się w rutyne i efektem tego może być przyszła niedowartościowana życiowo i wredna szefowa w pracy.Pewnie już takie miski poznałaś z autopsji?
Piekne mieszkanko,extra bryka i co?Samotność,ukrywane lub nie kompleksy,po ilus tam rozwodach itd.Tego Ci nie życzę ale jesteś na dobrej drodze-przyhamuj,zobacz-sa normalni ludzie,czekają na jeden gest-niekoniecznie ręki z kuflem.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4875104]
[25.08.2005] 19:28
Orszula
nie tylko ty masz ten problem wiele osób jest przebojowych w pracy lub w gronie przyjaciól ale tak naprawde póżniej wracamy do pustych domów ,naszych samotni które tak naprawdę po zastanowieniu sa naszym azylem i nie oszukujmy sie jest czasami z tym nam dobrze.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4876503]
[25.08.2005] 23:01
polack1
nikt_ona :na feministkę rasową sie nie nadasz więc po co walczysz tu (beznamiętnie) z facetami?!Tobie jednak nie są jak widzę faceci do życia potrzebni.Wystarczą kotki,pieski,inne zwierzęta,może nawet żule..Jak sądzę po twoich łaskawych wypowiedziach-masz kogo kochać (poza facetami)więc proszę nie udzielaj już porad innym,nie krytykój forumowiczów ze mną włącznie - nikt ci tu osobistej krzywdy nie robi!ONI SĄ wystarczająco samotni i bez twego mądrzenia które ,jeśli znasz tak doskonale psychologię,jeszcze bardziej dołuje i wzbudza wewnetrzny niekontrolowany protest jednostki.Zatem obranoc Pani,kolorowych snów!

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4878723]
[26.08.2005] 14:38
laaaseczka  laaaseczka@tlen.pl
ja tam jestem samotna od 21 lat i wcale mi to nie przeszkadza wrecz przeciwnie uwazam ,ze owy stan bywa niezwykle inspirujacy. Nie ma nic gorszego niz uzalanie sie nad soba co nas nie zabije to nas wzmocni wiec single glowa do gory
pozdrawiam

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4883263]

    1 2 3   » 237 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat