o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Związki: wszystko na temat
 » Odpowiedz na ten temat

czy mężczyzna lubi, gdy kobieta się stara?

    1 2
[30.05.2005] 23:01
nie wiem9900
nie mówię, że od razu ustawia całe życie pod niego i mysli o ślubie czy notorycznie dzwoni i angażuje się ekstramalnie.
mam dziwny przypadek. otóż zawsze, gdy spodoba mi się mężczyzna chce utrzymac z nim kontakt. niestety sporo podróżuję, więc ciężko jest mi sie ustabilizować, ale większym problemem jest podejście mężczyzn, których spotykam. nie wszyscy wiedzą , ze często zmieniam miejsce pobytu, więc to nie o to chodzi.. w każdym razie to zawsze ja piszę pierwsza, anwet gdy to mężczyzna pyta mnie o numer i to ja utrzymuje potem kontakt, by zdać sobie po chwili sprawę, ze mężczyzna przestał wykazywać inicjatywę już totalnie. nie rozumiem tego. gdy się widzimy zawsze jest ok, a potem nagle wszystko się psuje. dlaczego tak jest?
obecnie poznałam postać o artystycznej , lecz spokojnej duszy i pomimo wielu godzin spędzonych przemile .. to nasz kontakt jest dość .. jednostronny widziałam ogromną chęć i entuzjazm przy wymianie namiarów wszelkiej maści .. do tego odpowiedzi na moje sms są miłe.. jednak czemu są to tylko odpowiedzi?


   (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[30.05.2005] 23:27
nie wiem9900
mimo , ze ta odpowiedz byla napisana w bardzo wulgarnym jezyku, to jest to zastanawiajacy aspekt... zawsze wydawalo mi sie, ze lozko na pierwszym spotkaniu jest niedopuszczalne i kobieta nie zostanie po takim incydencie potraktowana powaznie. na pewno zalezy to tez od partnera i jego podejscia do zycia, no ale coz.. mi sie to nie zdarza...
owszem, bywaja pocalunki, mile slowa.. i wlasnie tak bylo z panem poprzednim.. cala noc razem jednak bez stosunku.. choc wiedziałam, że on miał na to ochotę.
co zrobic by uwierzyl w to,ze pomimo nie az tak duzych odleglosci i wielu wyjazdow moglibysmy sprobowac?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4345778]
[31.05.2005] 07:57
=Odp=
Nie warto się narzucać, bo facet któremu nie zależy, i tak Cię zostawi. A gdy Ty będziesz pokazywała, że Ci zależy, zostawi Cię tym prędzej. Mężczyźni lubią zdobywać, walczyć. Wkładać w związek dużo wysiłku - mają wtedy pierwotne poczucie łowczej satysfakcji ;] Jeśli Ty robisz pierwszy krok, od razu dajesz sygnał, że łatwo Cię zdobyć - a to żadna frajda. Mężczyźni są jak dzieci... Smutne to, ale niestety sprawdza się w większości przypadków. Nie zostało nic innego jak czekać na swego księcia...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4346409]
[31.05.2005] 13:25
nie wiem9900
jeszcze innym problemem który sie z tym wiąze to na pewno praca. mam "szczęście" do bardzo zajętych mężczyzn. czesto niepisanie smsów tłumacza zapracowaniem, brakiem czasu i w końcu tym,ze po prostu zapomnieli przez to wszystko. a wiecie jak ja sie wtedy czuje? tez mam mnóstwo zajęć , ale napisanie wiadomości to przeciez kilka minut? dlatego też o wiele lepiej sie czuje, gdy sie widzimy i spedzamy razem czas.. wtedy nie ma innych zajęć... a tak to co? wydaje mi sie, ze on wcale o mnie nie dba.. zaczynam sie zamartwiac/zameczac... az w końcu zdenerwowana robie wszystko zeby pierwsza zerwac znajomosc, bo nie chce czekac w przekonaniu , ze on zaraz przestanie sie zupełnie odzywac, a ja bede wiecznie czekac. ehhh

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4347573]
[31.05.2005] 13:39
kiedyś przeczytałam bardzo
... ciekawe zdanie nt. tak zawieranych znajomości "lepiej kup sobie kota i zachowuj się jak na SINGLA w XXI wieku przystało". Lepiej siedzieć sobie spokojnie, obserwując, jak mężczyźni czynią wysiłki aby Cię poznać, nawet kosztem Twojej cierpliwości, niż tracić energię, poczucie własnej wartości i nerwy ...dziewczyno, nie zastanawiaj się nad tym wiele, bo to TWOJA WINA - zbyt im ułatwiasz zadanie, stąd te wymówki ... I głowa do góry

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4347641]
[31.10.2014] 04:58
[31.05.2005] 14:32
poncz
A ja bym chcial zebys starala sie dla mnie, bo to mobilizuje i zacheca. Dlaczego to zawsze facet musi biegac i szalec zeby zdobyc kobiete? Nie mowie ze to jest zle, dla mnie to czysta przyjemnosc okazywac uczucia i udowadniac na kazdym kroku jak bardzo mi zalezy. Ale kobieta tez powinna wykazywac jakas inicjatywe, wtedy daje znak ze to co robi facet jej sie podoba. Po prostu nie trafilas na takiego ktory umie docenic Twoje starania.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4347893]
[31.05.2005] 20:48
calkiem fajny ktos
To jest fajne jak kobieta sie stara. Problem moze polegac na czyms innym. Moze nie odpowiadasz im pod innym wzgledem np. twojego wygladu.


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4349768]
[31.05.2005] 20:50
calkiem fajny ktos
To jest fajne jak kobieta sie stara. Problem moze polegac na czyms innym. Moze nie odpowiadasz im pod innym wzgledem np. twojego wygladu.


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4349777]
[31.05.2005] 21:23
nie wiem9900
ale czy jesli nie odpowiadam im pod względem wyglądu to rozmawialiby ze mna całą noc/dzień... nie odstępowali na krok... planowali kolejne spotkania i wymieniali wszelkiego rodzaju mozliwy kontakt? skąd to ochłodzenie dzień później? czyzby zwątpienie,ze to i tak nie ma sensu.. bo różnice.. bo odległości.. itp itd ? czy mężczyźni nie lubią ryzykować?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4349971]
[31.05.2005] 21:43
poncz
Ryzykowac chyba wiekszosc z nas lubi. Pytanie jak czesto zmieniasz miejsce bo to czasem faktycznie moze odstraszac no i jakie sa te duze odleglosci? Kilka tematow juz bylo na temat zwiazkow na odleglosc i wiekszosc byla przeciw. Rozmawialas kiedys tak szczerze z ktoryms z nich?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4350094]
[01.06.2005] 17:11
calkiem fajny ktos
A wiec moze ten facet ktorego opisujesz \"artysta\" nie chce byc nachalny lub nie stracic zbyt wiele w twoich oczach gdy zaproponuje ci cos wiecej czyt. pujscie do luzka. A swoja droga to faktycznie zwiazki na odleglosc sa dosc trudne i bardzo duzo facetow ich unika. Moze wlasnie na takich trafiasz. Napisz cos wiecej o tej konkretnej sytuacji zebym wiecej wiedzial to moze bede mogl ci lepiej pomoc.


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4353589]
[01.06.2005] 22:16
nie wiem9900
ta sytuacja jest jak wiele innych. poznajemy sie w innym miescie na jego wystepie. znajdujemy wspolny jezyk doskonale, wpsolne zainteresowania, znajomosci, odwiedzone miejsca, trasa londyn-berlin... spedzamy razem 6..7..8.. czasem wiecej godzin non stop razem... w tym czasie wielkie plany co do nastepnego spotkania...wymienione mejle, telefony... w tym wypadku nastapily pewne czulosci pod koniec..byly tez oznaki pragnienia czegos wiecej.. jednak ukrocilam je.. bo a) mialam okres b) nie jest to w moim stylu... widzialam lekkie rozczarowanie jednak szybko zmienilo sie ono w przepraszanie i przytulanie... tym razem tel zostal u niego w hotelu, wiec numer wzielam ja.. pisze nastepnego dnia czy dotarl bezpiecznie do domu + jakies mile slowa.. odpowiedz przemila + kontynuowanie watku czulego... wracam do domu pociagiem.. nudze sie okrutnie.. pisze sms informacyjny , lecz zartobliwy proszacy o pomoc, gdyz jedyna atrakcja podczas podrozy jest pisanie smsow... odpowiedz przychodzi dopiero pozno w nocy.. przepraszajaca , gdyz byl w studio i nie mial tel... i do tego mila otoczka wiadomosci... nastepny sms rowniez z mojej inicjatywy... z pytaniem tylko czy uzywa MSN .. myslalam,ze ulatwiloby to kontakt.. ktory utrzymuje w ten sposob np z naszym wspolnym znajomym... brak odpowiedzi... smutek i to dziwne uczucie ,ze wiem ,ze to juz przegrana sprawa... jednak jestem kobeita wiec pisze nastepenego dnia...zartobliwie czy nie dostal wiadomosci i ze jak jest zajety to nie ma problemu ni ebede naciskac , bo to nie w moim stylu mimo , ze jest okrutnie słodki i przekonujący (to słowo miało nawiazac do jednej z rozmow jaka mielismy wczesniej) odpowiedz przepraszajaco, ze bardzo mu przykro ale jest zajety okrutnie teraz w studio i w koncu zapomnial odpisac... oraz, ze niestety jego prehistoryczny email nie obsluguje MSN.. i jakies mile zakonczenie i pozegnanie.. ale nie tak mile jak wczesniej.. i w tym momencie wiem, że juz nic z tego nie bedzie... i wierzcie mi, że sprawia to,ze odechciewa mi sie wszelkich znajomości przez takie coś...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4355069]
[01.06.2005] 23:44
nie wiem9900
komu postawić parującego kloca na klacie ?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4355516]
[02.06.2005] 10:57
ech wiesz co pożalimy się
...razem, choć jestem w innej sytuacji - raczej odwrotnej ... BAAARDZO podoba mi się pewien pan - i vice versa... tylko że ani ja, ani on nie zrobiliśmy "odważniejszego" kroku - właściwie to on próbował coś tam zdziałać, ale w sposób, który z kolei mnie się nie podobał. Wiem, że śnimy i marzymy o sobie, tęsknimy za sobą... no i co z tego? Wczoraj miałam okazję być z nim sam na sam... i nie wykorzystał jej, tylko bardzo i szybko dużo gadał... o wszystkim... byłam trochę zawiedziona, ale cóż... a bardzo miło się rozmawiało, widziałam, że trochę żałował, kiedy nasza rozmowa dobiegła końca... ...sama nie wiem co o tym myśleć .... i znowu wzbiera we mnie tęsknota... ale cóż, takie życie...
...wiesz, muszę Cię trochę rozczarować - facet, któeremu zależy na Tobie, nie szuka wymówek, i NIE MA wymówek.... po prostu robi wszystko aby być z Tobą w kontakcie ....chyba musisz o dać sobie z nim spokój.... pogódź się z tą myślą... niestety...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4356852]
[02.06.2005] 11:04
ech wiesz co pożalimy się
...razem, choć jestem w innej sytuacji - raczej odwrotnej ... BAAARDZO podoba mi się pewien pan - i vice versa... tylko że ani ja, ani on nie zrobiliśmy "odważniejszego" kroku - właściwie to on próbował coś tam zdziałać, ale w sposób, który z kolei mnie się nie podobał. Wiem, że śnimy i marzymy o sobie, tęsknimy za sobą... no i co z tego? Wczoraj miałam okazję być z nim sam na sam... i nie wykorzystał jej, tylko bardzo i szybko dużo gadał... o wszystkim... byłam trochę zawiedziona, ale cóż... a bardzo miło się rozmawiało, widziałam, że trochę żałował, kiedy nasza rozmowa dobiegła końca... ...sama nie wiem co o tym myśleć .... i znowu wzbiera we mnie tęsknota... ale cóż, takie życie...
...wiesz, muszę Cię trochę rozczarować - facet, któeremu zależy na Tobie, nie szuka wymówek, i NIE MA wymówek.... po prostu robi wszystko aby być z Tobą w kontakcie ....chyba musisz o dać sobie z nim spokój.... pogódź się z tą myślą... niestety...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4356875]
[02.06.2005] 22:47
calkiem fajny ktos
do nie wiem 9900
moim skromnym zdaniem chodzi tu o seks wlasnie. on chcial sie z toba kochac a ty go odtracilas. (nie wiem w jaki sposob powiedzialas nie). lub tez jest mu glupio ze nic nie zdzialal. albo ostatnia hipoteza- nie chce miec kobiety ktora tak czesto podrozuje. jesli sie myle to mnie naprowadz. watpie zeby to sie wiazalo z twoimi sms-ami. bez przesady to przeciez jest fajne jak kobieta tez daje znac ze jej zalezy. a jesli to jest zwiazane z twoimi sms-ami to jest to jakis debil. amen


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4361159]
[02.06.2005] 22:51
calkiem fajny ktos
do ech wiesz pozalimy sie
kobieto jest XXI wiek zrob pierwszy krok. najwidoczniej facet jest niesmialy sama pchnij wasza znajomosc do przodu. powodzenia


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4361183]
[02.06.2005] 22:53
calkiem fajny ktos
do ech wiesz pozalimy sie
kobieto jest XXI wiek zrob pierwszy krok. najwidoczniej facet jest niesmialy sama pchnij wasza znajomosc do przodu. powodzenia


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4361195]
[02.06.2005] 23:34
poncz
racja. kolo poczul moze jakas uraze. ale moze byc tez tak ze chce zebys mu sie przypominala i sprawdza jak ci bardzo zalezy. calkiem fajny w tym drugim tez racja. czasami facet ma jakies wahania, trzeba go delikatnie zachecic. inicjatywa z drugiej strony zawsze mile widziana.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4361383]
[03.06.2005] 07:12
poprawilście mi nieco nastrój
...powiem Wam... tylko ja po prostu nie wiem, jak mam to zrobić, bo .... się zwyczajnie wstydzę.. boję sę, że jakiś ruch z mojej strony może być odebrany opacznie a nie chcę wyjść na nachalną czy narzucającą się kobietę ...że mogę zrobić coś, że ... on źle o mnie pomyśli, no i klops ... zupełnie nie wiem, co mam robić, więc nie robię nic, no, może uśmiechnę się słodko... albo popatrzę głęboko w oczy... albo obejrzę się, kiedy idzie ... reszta to dla mnie zbyt wiele...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4361903]
[03.06.2005] 08:22
*A24*
No nie wiem, ja zrobiłam taki pierwszy krok i w ten sposób przejęłam rolę męską w moim związku.
Mój ukochany zachowuje się czasem, jakby było mu wszystko jedno. To ja muszę wykazywać wszelką inicjatywę, a jak wyjdzie coś od niego, to jest wielkie święto. Ułatwianie facetowi zadania nie jest - jak dziś myślę - najlepszą drogą ku szczęśliwej miłości. Nie doceni. Możeliwe, że trafiłam na maminsynka, ale jego zachowanie zgodne jest z teorią pierwotnego instynktu zdobywania. Wyręczając go zabrałam mu zabawkę ;/ Zniechęciłam do dalszej gry... Można się śmiać, nawet ja czasem z politowaniem śmieję się z siebie samej. ale jest cholernie trudno

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4362007]
[03.06.2005] 08:25
*A24*
...więc jeśli miałabym radzić to lepiej pozostań przy tych słodkich spojrzeniach, jak mu będzie zależało, to nie będzie mowy o nieśmiałości - to ma być facet, nie baba :/ I nie ma żadnego tłumaczenia.

powodzenia Ci życzę i dużo siły.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4362011]
[03.06.2005] 08:56
skomplikowany nickt
a ja mam troche inną teorię - powiedzmy, że jestem po drugiej stronie barykady, więc napiszę ze swojego doswiadczenia...

od pewnego czasu jestem sam i w sumie jest mi z tym dobrze, ale czasami oczywiscie brakuje mi kogos do przytulenia czy - jakie to przyziemne - po prostu seksu w tych chwilach nawiazuje jakies nowe znajomosci tudziez wykorzystuje te troszke starsze, ale potem przychodzi hmm... chwila nasycenia i nie szukam kontaktu z tymi osobami, albo nie tak czesto jak one by chciały...
a nie szukam dlatego, ze po prostu nic do nich nie czuje, poza jakas sympatia oczywiscie, ale to przeciez zbyt malo aby tworzyc zwiazek, prawda? wiec patrzac z perspektywy dziewczyny, kobiety - moge wygladac na strasznie niezdecydowanego, bo raz chce sie spotkac, a potem cisza, po jakims czasie znowu mam ochote na spotkanie... ale dla mnie to sa relacje kumpelskie, a kobiety jednak traktuja to inaczej i chyba szybciej sie angazuja, niestety dla nich...

i sa takie, ktore naciskaja, a ja - jak ten facet o ktorym pisano wyzej - staram sie byc mily i sympatyczny wiec tak wlasnie odpowiadam, tlumacze sie praca, zmeczeniem, chorobą... raczej nie chce ich urazic, bo wtedy w ogole ze znajomosci nici, a ja te znajomosci lubie i tyle... niestety wychodzi na to ze jestem egoista, bo spotykam sie tylko wtedy kiedy ja chcę... no coz... zycie...

mam nadzieje, ze niektore dziewczyny moze teraz zrozumieja postepowanie niektorych facetow, a jeszcze dodam, ze ktos tam powyzej mial racje - jezeli facetowi zalezy, wtedy nie ma wymowek i sam dazy do nawiazania kontaktu - wiec to przyjmijcie za oznake zainteresowania

cholera, ale ksiazke napisalem teraz a gadula ze mnie zaden...
pozdrawiam

Są dwie metody postępowania z kobietami...
... i żadna nie działa...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4362071]
[03.06.2005] 08:56
skomplikowany nickt
a ja mam troche inną teorię - powiedzmy, że jestem po drugiej stronie barykady, więc napiszę ze swojego doswiadczenia...

od pewnego czasu jestem sam i w sumie jest mi z tym dobrze, ale czasami oczywiscie brakuje mi kogos do przytulenia czy - jakie to przyziemne - po prostu seksu w tych chwilach nawiazuje jakies nowe znajomosci tudziez wykorzystuje te troszke starsze, ale potem przychodzi hmm... chwila nasycenia i nie szukam kontaktu z tymi osobami, albo nie tak czesto jak one by chciały...
a nie szukam dlatego, ze po prostu nic do nich nie czuje, poza jakas sympatia oczywiscie, ale to przeciez zbyt malo aby tworzyc zwiazek, prawda? wiec patrzac z perspektywy dziewczyny, kobiety - moge wygladac na strasznie niezdecydowanego, bo raz chce sie spotkac, a potem cisza, po jakims czasie znowu mam ochote na spotkanie... ale dla mnie to sa relacje kumpelskie, a kobiety jednak traktuja to inaczej i chyba szybciej sie angazuja, niestety dla nich...

i sa takie, ktore naciskaja, a ja - jak ten facet o ktorym pisano wyzej - staram sie byc mily i sympatyczny wiec tak wlasnie odpowiadam, tlumacze sie praca, zmeczeniem, chorobą... raczej nie chce ich urazic, bo wtedy w ogole ze znajomosci nici, a ja te znajomosci lubie i tyle... niestety wychodzi na to ze jestem egoista, bo spotykam sie tylko wtedy kiedy ja chcę... no coz... zycie...

mam nadzieje, ze niektore dziewczyny moze teraz zrozumieja postepowanie niektorych facetow, a jeszcze dodam, ze ktos tam powyzej mial racje - jezeli facetowi zalezy, wtedy nie ma wymowek i sam dazy do nawiazania kontaktu - wiec to przyjmijcie za oznake zainteresowania

cholera, ale ksiazke napisalem teraz a gadula ze mnie zaden...
pozdrawiam

Są dwie metody postępowania z kobietami...
... i żadna nie działa...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4362072]
[03.06.2005] 09:02
A24 - dziękuję Ci
...dziękuję Ci za te słowa... zdradzę Ci, co jeszcze się stało między nami. Zatem: od początku wiedziałam, że mu się podobam... on wykorzystuje chwile gdy jestem blisko (przypadkiem), w ten sposób, że dotyka mnie ukradkiem i na szczęście delikatnie, lekko się ociera ("froteryzm" - buhahahah ).
Aż tak mnie się to nie podoba, ale widocznie taką ma formę okazywania swojego zainteresowania, jednak dałam mu do zrozumienia, że nie tędy droga. Cóż ...
A 24 - podziwam Cię, ale i współczuję ...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4362084]
[03.06.2005] 09:06
skomplikowany nickt
a jeszcze chciałem cos dodac...
nie lubie, kiedy kobieta mi sie narzuca, czyli stara sie jakos przesadnie pokazac, ze ona by chciala
wystarczy po prostu, kiedy okaze odrobine, ze jest zainteresowana, ale zrobi to w sposob hmm... kobiecy, czyli delikatnie

złoty srodek, to jest wazne

Są dwie metody postępowania z kobietami...
... i żadna nie działa...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4362093]
[03.06.2005] 09:18
do skomplikowanego
...właśnie, tak to już jest... jak już wcześniej pisałam, lepiej kupić sobie kota i zachowywać się jak na singla XXI wieku przystało. Kobiety NIE POWINNY sypiać z kumplami / przyjaciółmi ...Bo to one tracą w takim przypadku więcej, wiesz, często właśnie i chcą więcej...
...żeby ktoś się nie przyczepił, że popełniam plagiat, o tym kocie i singlu XXI wieku przeczytałam z pewnego bloga, pisanego przez mężczyznę.... i miał właśnie podobne spostrzeżenia i uwagi, co Ty - skomplkowany

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4362125]
[03.06.2005] 09:49
skomplikowany nickt
no tak... skoro ktos ma podobne spostrzezenia to jednak musi w tym cos byc
wiesz, nie mowie ze jestem swiety, ale jak kazdy zdrowy facet mam swoje potrzeby i jesli jakas dziewczyna pcha mi sie za przeproszeniem do lozka a w dodatku mi sie podoba... tylko ze to o niczym nie swiadczy, a dziewczynom czesto (nie zawsze na szczescie) sie wydaje ze skoro juz facet sie z nimi przespal to bedzie nie wiadomo co
tak juz jest na tym swiecie, no...

Są dwie metody postępowania z kobietami...
... i żadna nie działa...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4362226]
[03.06.2005] 14:29
*A24*
Nie ma czego podziwiać. Od półtora roku jesteśmy w separacji. Miałam dość niańczenia, bycia przyjaciółką. Nie zatrzymywał mnie... gdyby kochał, gdyby mu zależało postępowałby inaczej - jestem tego świadoma. Mimo tego odosobnienia kocham go z całego serca i nie umiem zapomnieć, żyć tak, jaby go nigdy nie było. Nadal czekam, aż zrozumie i zrobi ten pierwszy samodzielny krok.

Wiesz - z tym ocieraniem się, to jakieś takie prostackie - bardzo dobrze zrobiłaś dając mu do zrozumienia, że na tym etapie znajomości to całkiem nie na miejscu. Niech wyłozy karty na stół i powie o co mu chodzi
[nie mam nic do powiedzenia]
->Skomplikowany nickt
Traktujesz kobiety podmiotowo, baw się baw... aż zostaniesz sam... U mnie tacy "przyjacielscy" nie mają szans. Dziwię się Twoim znajomym, takie bycie na gwizdnięcie nie świadczy o nich najlepiej.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4363467]
[03.06.2005] 14:54
skomplikowany nickt
po pierwsze A24 - chciałaś chyba napisać \"przedmiotowo\", prawda?

po drugie - ja ciebie nie oceniam i proszę, żebys ty mnie tez nie oceniała, bo to akurat mnie niewiele interesuje, poza tym nie o mnie ten topik

po trzecie - nikomu niczego nie obiecuję, jezeli ktos chce sie ze mna spotkac i ja tez akurat mam na to ochotę, dlaczego mam tego nie zrobic? chetnie wyslucham odpowiedzi na to pytanie

po czwarte - sam doszedlem do wniosku, ze moge zostac sam... nie bede sie wiazal z kims tylko dlatego, ze sie boje byc sam jesli ty uwazasz inaczej - twoja rzecz

a w ogole.. zyj i pozwol zyc innym


Są dwie metody postępowania z kobietami...
... i żadna nie działa...

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4363595]
[03.06.2005] 16:15
*A24*
Z przedmiotowościom masz rację - mój błąd.

Z resztą mam prawo się nie zgodzić, bo cierpię przez takiego drania jak Ty - a to całkowicie wyzuwa mnie z obiektywizmu. Ocenianie na Forum (i nie tylko) jest rzeczą naturalną - każdy ma do tego prawo, więc nie musisz od razu atakować. Stwierdzam tylko jak taka sytuacja wygląda w moich oczach, a do tego jak postępujesz nie zamierzam się oczywiście wtrącać.

Topik jest o relacjach damsko-męskich, więc wszelkie uwagi wiążące się z owymi relacjami, są - moim zdaniem - zupełnie na miejscu.

"zyj i pozwol zyc innym" - no tak... może po prostu nie umiem podchodzić do pewnych spraw "lajtowo"

na razie jednak odpuszczam ;]

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [4363946]

    1 2
 » Odpowiedz na ten temat