o2.pl forum.o2.pl
poczta.o2.pl
E-mail 20GB
Pudelek.pl - plotki, zdjęcia, sensacje
Pudelek
Wrzuta.pl - video, muzyka, mp3
Wideo+mp3
Login: @o2.pl Hasło:
  Strona główna» forum Niepełnosprawni
 » Odpowiedz na ten temat

szumy uszne

    1 2 3 4 5 6   » 13 Strony tematu:
[02.10.2008] 16:07
ZGG
To pogrzej to ucho całą noc. U mnie też zbyło radio na falach krótkich . Szumy piski gwizdy kłucia.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13559688]
[02.10.2008] 16:10
ZGG
To posłuchaj mnie wreszcie, zanim wyprawią cię do psychiatry. Ci mądrzy lekarze.I jak pisałem ciepełko. A szczególnie w to ucho. Ja poduszkę elektryczną zasilam prądem stałym 4 diody i kondensator. Bo gdy poleżałem na zasilanej z sieci. To rano miałem taki mętlik w głowie że nie do opisania.To samo pomaga na przeziębione stawy.Gdy kręci w kościach. Jesteście jeszcze młodzi, i minęło mało czasu od zaziębienia. To powinno wam to szybko wyjść. Gdy zaczniesz wygrzewać.To w uchu mrowieje ,swędzi, lub łaskocze.I robi się mokro. To dobry objaw.Żadne grzanie termoforem nie pomoże. To musi być ciepełko całą noc. Wiesz stare babcie mawiały. Jak choroba wlazła .Tak musi wyleść. I to największa mądrość. Ja w tym roku byłem nawet na Konwiktorskiej w tym centrum słuchu i mowy.W Warszawie . To zaliczyli mi, wizyta 90 złote . 3 badania 95. I pani doktor mi powiedziała że mam uszkodzone komórki słuchowe[nerwowe] w ślimaku. I że to jest nieodwracalne.]. A ja na to że się nie zgadzam. Bo jakieś 2 lata temu z jednego ucha szum mi wyszedł, i to nagle. Nawet nie wiedziałem kiedy. Poza tym dlaczego pomaga mi jedynie wygrzewanie? Nato pani doktor,że jak jest ciepło to naczynia się rozszerzają. I krew lepiej krąży. Więc ja jej nato ,że to w takim razie mam niedokrwienie ucha środkowego,ślimaka , i pewnie mózgu.A nie uszkodzenie komórek nerwowych. Przecież wiadomo wszem i wobec ,że komórki nerwowe regenerują się przeciętnie 50 lat.I wyszedłem.Nawet wyników mi nie oddali.I to jest najlepsza klinika w kraju. Poleciła mi jeszcze taki odtwarzacz mp3 o nazwie KULA, to jest w aptece na Bonifratów ,tam niedaleko za jedyne 173 złote. Bo mówiłem że zamiast psychotropów stosuję muzykę na noc. Proponuję wpisać w gogle to znajdzie.I jeszcze inny temat. Jeżeli kogoś w szpitalu załatwią gronkowcem. To polecam uciekać . I pojechać do Swarzędza. Jest taki lekarz Michał Ziębowski. Przyjmuje na ulicy Cieszkowskiego 19. On to na pewno wyleczy bez antybiotyku.Mnie tez wyleczył .A doktorki by otruli antybiotykami.Na prostatę pomaga suszony ,i zmielony korzeń mniszka lekarskiego. Było opisane w NEXSUSIE

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13559700]
[03.10.2008] 07:42
hodon 101
Do ZGG. Czy mozesz opisac sposob wykonania zasilania do poduszki elektr. Czy to jest poduszka na 220 - 230V ?, a jaka moc grzalki. Skoro prad stały - to prostownik.Jakie diody zastosowano i jaki kondensator(parametry). Mozesz sie podzielic ta wiedza.?. Pozdrawiam hodon101

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13562964]
[04.10.2008] 07:06
ZGG
Możesz wybrać prostownik mostek -taka czarna kostka,4 nóżki, np:ze starego zasilacza kąputerowego . Lub czegokolwiek innego.Jeżeli chcesz robić na diodach ,wystarczą na jeden amper ,i kilkaset woltów.Kondensator musi być na 350-400 woltów Pojemność może być różna, ja dałem 150 mikrofaradów .Bo taki był pod ręką. Może być mniej, lub więcej. Poduszka elektryczna ma czasem diodę, i trzeba wypróbować jak włożyć wtyczkę.Czasem trzeba odwrócić. Bo wogule nie grzeje.Zaznaczyć ,jak ma być włożone- wtyczka gniazdo . Po tym wyprostowaniu prądu. Po prostowniku napięcie prądu stałego będzie wynosić około 300-320 wolt. Nieco za dużo.[ można to obniżyć jakimś transformatorkiem]Ale ja zasilam tym poduszkę już kilkanaście lat, i nic złego się nie dzieje. Warunek Używam pierwszego zakresu. Są poduszki 3 zakresowe. lepsze. Te dwu zakresowe palą się na drugim zakresie.Spróbuj postukać w to szumiące ucho otwartą dłonią .Ja mam taki efekt dzwonka ,jak bym stukał młoteczkiem w dzwonek. W zdrowym uchu tego nie będzie. Gdy szum jest mocniejszy . Dochodzi do tego że gdy się położę szum się mocno nasila .Aż czuje się, że cała głowa jest tym napąpowana. I to jest nie do wytrzymania.Ma to związek ze wzrostem ciśnienia krwi w głowie ,i ślimakiem.Ginkofar- bilobil, i tanakan to jest jedno i to samo.Pani doktor z Konwiktorskiej mi mówiła że to nie pomoże . Ale komórki nerwowe będą lepiej odżywione. I będą lepiej pracować.Ot co?! Pozostawiam bez komentarza.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13568567]
[09.10.2008] 11:43
manierka99
Mam ciekawe ,mysle, pytanie. Czy jesli placzecie puchna wam uszy? No wiecie tak jakby cos sie Wam tam chcialo otworzyc? Bo ja tak mam i nie wiem z czego to wynika. Mama mowi ze mam jakas blokade bo ona tak nie ma a slyszy dobrze.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13597790]
[22.10.2014] 05:11
[10.10.2008] 07:14
ZGG
Płacząc uwalniamy negatywne emocje. I w tym kontekście jest to pozytywne.Poprostu się z nich oczyszczamy. Są rużne techniki oczyszczania W zależności od tego jakie energie chcemy z siebie zrzucić. Niestety dorośli szczególnie mężczyżni nie umieją płakać. I zatykają się emocjami do pełna. I to powoduje wiele schorzeń.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13603093]
[16.10.2008] 00:54
Bools  punkxp@tlen.pl
ja się z tym nie zgadzam, niektórzy mają juz tak od małego i to nie wina że nie płakali.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13639406]
[19.10.2008] 16:47
janekpp
Witam.Od kilku lat leczę się na szumy uszne-prawe ucho.Mam niestety
ciągły pisk.Żadne kroplówki,pobyty w szpitalu,ginkofary-niepomogły.
Jedynie wasze optymistyczne porady,rady wprowadzają w lepszy nastrój. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i dołanczam do waszego grona.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13660530]
[20.10.2008] 15:58
mala-biala  -@tlen.pl
cześc Wam. Co do szumow w uszach to mam je od przeszło 2 miesiecy. lekarz ogolny mnie skierował do laryngolaga, ktory mi zapisał tabletki i powiedział iz spóźniłam sie o dwa miesiące i jeśli mi te tabletki nie pomoga to nie mam po co do niego przychodzi(lekarz laryngolog stwierdził uszkodzenie ślimaka)jesli ktoś miał taką samą sytuacje to poprosze o odpowiedz.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13666327]
[20.10.2008] 16:07
mala-biala  milwinianka@tlen.pl
mala-biala (08.10.20 15:58):
cześc Wam. Co do szumow w uszach to mam je od przeszło 2 miesiecy. lekarz ogolny mnie skierował do laryngolaga, ktory mi zapisał tabletki i powiedział iz spóźniłam sie o dwa miesiące i jeśli mi te tabletki nie pomoga to nie mam po co do niego przychodzi(lekarz laryngolog stwierdził uszkodzenie ślimaka)jesli ktoś miał taką samą sytuacje to poprosze o odpowiedz.


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13666371]
[20.10.2008] 16:10
mala-biala

[nie mam nic do powiedzenia]

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13666386]
[20.10.2008] 16:18
mala-bial
mala-biala (08.10.20 16:07):
mala-biala (08.10.20 15:58):
cześc Wam. Co do szumow w uszach to mam je od przeszło 2 miesiecy. lekarz ogolny mnie skierował do laryngolaga, ktory mi zapisał tabletki i powiedział iz spóźniłam sie o dwa miesiące i jeśli mi te tabletki nie pomoga to nie mam po co do niego przychodzi(lekarz laryngolog stwierdził uszkodzenie ślimaka)jesli ktoś miał taką samą sytuacje to poprosze o odpowiedz.



   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13666422]
[24.10.2008] 02:33
ryszard5
Wróciłem żeby się z wami podzielić doświadczeniem z ostatnich 5 miesięcy.Mie też nie pomagały żadne kuracje zaczerpinięte z waszych wypowiedzi, ale teraz wiem napewno że można z tym żyć i lekceważąc czasami ten uporczywy szum ja go prawie nie słszę nawt powiem wcale go nie słyszę.życze wam żebyście i wy go nie słyszeli.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13689179]
[28.10.2008] 14:03
janekpp
Witam.Doradcie czy ktoś ma aparat -oticon-city- taki mi proponują w geersie za 4500 zł.Czy warto za niego tyle dać ? lub z tych co mierzyłem to tańszy riva-duo za 2500 zł.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13717449]
[30.10.2008] 14:09
teddy1000  teddy100@tlen.pl
Jedno jest u mnie pewne,szumy można pokonać w dużej części poprzez stosowanie antydepresantów.
Z doświadczenia wiem że należy dobrać odpowiedni dla siebie-bez skutków negatywnych na Twój organizm.Ja używam lerivon,po pół tabletki mi wystarcza.Początkowo zwalało mnie z nóg do spania(tylko 3 pierwsze dawki),biorę tylko wieczorem.
Fakt żle sypiam,budzę się nieraz jak bym pracował a nie wypoczywał.Wdzień jakoś funkcjonuję i czasami się uśmiecham.Złapałem niedawno grypę,mózg i moje szumy rozstroiły sie na dobre za pomocą tablete@@@ dość że szumi to huczy jak silnik tytanica,gwiżdże średnio-jak czajnik,wszytko zwłaszcza jak nie wezmę tabletki Lerivon na czas przed spaniem.Rano budzę sie z szumami ,które jestem zdolny olewac.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13730718]
[30.10.2008] 21:12
felus
mala-biala (08.10.20 15:58):
cześc Wam. Co do szumow w uszach to mam je od przeszło 2 miesiecy. lekarz ogolny mnie skierował do laryngolaga, ktory mi zapisał tabletki i powiedział iz spóźniłam sie o dwa miesiące i jeśli mi te tabletki nie pomoga to nie mam po co do niego przychodzi(lekarz laryngolog stwierdził uszkodzenie ślimaka)jesli ktoś miał taką samą sytuacje to poprosze o odpowiedz.

To idzie naprawić, ale z szumami może być problem bo to zależy od czego się wzięły.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13733031]
[01.11.2008] 11:10
Irek2008
Uważajcie na lek. Kropkę z Mikołowskiej. To jest szarlatan. Przyczynił się do śmierci mojej żony nie informując jej co naprawdę jej grozi. Zlekceważył zagrożenie, doprowadził ją do zapaści. Skutki były opłakane. Mocznica, śpiączka, udar mózgu, niewydolność nerek i w końcu śmierć. Mam nadzieję, że spotka go zasłużona kara. Jest takie powiedzenie: jeśli Bóg chce kogoś ukarać odbiera mu naprzód rozum. Jemu już odebrał, ale Wy nie musicie cierpieć. Omijajcie to miejsce z daleka.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13741172]
[19.11.2008] 15:36
lady.
hej!a ja mam szumy od ponad 2 lat. i opwiem od poczatku co i jak. Dostalam je nagle, ja to wiaze z 2 faktami: w tym okresie mialam robione swiecowanie uszu w pewnym sanatorium. Rownoczesnie wtedy tez mialam problemy z cisnieniem(bardzo mam niskie, a wtedy sie nasililo, teraz sie unormowalo, bralam mg i potas...Wlasciwie to przeszlo.)i raz zemdlalam.
No i mniej wiecej od tego czasu dostalam szumu w jednym uchu-lewym. Jest to ton niski, przerywany(zawsze!)cos jakby dzwiek wibracji w telefonie, sama nie wiem jak to opisac. Jednoczesnie przez wiele lat spalam w stoperach. lekarze mowili mi ze stopery raczej nie mialy wplywu na szum, raczej po prostu powinnam sie odzwyczaic bo jak mam je w uchu to slysze szumy mocniej, to zrozumiale...Szumy nasilaja sie tak jak u Was- po stresujacym dniu,albo po duzym wysilku fizycznym , czy zmeczeniu. NIE slysze ich caly dzien, tylko przed zasnieciem.Choc to tez nie jest wyznacznik, bo czasem bylam mocno spieta, a szumow na noc nie bylo. Czasem jak jestem mocno spieta to tez na wieczor, jak np siedze gdzies, gdzie jest wzglednie cicho to tez. Albo nagle rano, po przebudzeniu. Kiedys noce mialam praktycznie nieprzespane, placz pomgal- rozluznial, wiadomo.Tylko skoro tak rozluznial to zaczelam myslec ze moze to nerwicowe po prostu..?
Dodatkowo zaczelam odczuwac silny lęk ze nie zasne i sie nie wyspie na nastepny dzien, jak np cos mnie czekalo waznego(nie musze wstawac codziennie tak samo)
Mialam robione badania sluchu(audiogram) i ucha srodkowego- wyszlo mi ze niedosluchu nie mam, a ucho srodkowe w porzadku.
na razie czekam na dalsze badania(w Kajetanach i Instytucie Patologii,Fizj Sluchu). Co ciekawe od wlaciwie dziecka mam problemy z nosem, tzn dawno sie juz przyzwyczailam, ale np jak jest zmiana temp(jak wychodze z domu na zimno np) to wtedy od razu dostaje kataru. Ale takiego ze wydmucham nos i przechodzi.
Bylam i 3 laryngologow- kazdy mowil co innego: 1mloda kobieta, powiedzial ze mam skrzywiona przegrode nosowa i szumy moga byc od tego, bo nos-gardlo-uszy sa powiazane. Co ciekawe na zapalenie gardla czesto chorowlam(przy przeziebieniach ostrych w zimie). Dwoch nastepnych lekarzy powiedzieli ze przegroda nie jest do konca prosta ale nie na tyle zeby byla konieczna operacja i zeby mi to przeszkadzalo.
I juz nie wiem.
Kregoslup szyjny mialam badany- jest ok ,nic nie uciska. Rentgen czaszki ma w tym tygodniu. Mam jeszce zrobic przeswietlenie zatok,i szcegolowe nosa, ale na to bede czekac do marca(tak, piep...nfz!). Myslicie, ze warto zrobic badania wczesniej, we wlasnym zakresie?Tylko nie wiem czy je zrozumiem(np przeswietlenie zatok).
Leki na ukrwienie bralam, nie pomagalo(co prawda miesiac chyba), wiec to nie to raczej.
Ciekawi mnie czemu tylko w jednym uchu. Hmm, przegrode mam tez od lwej troche krzywa moze to ma zwiazek z szumami?Rownoczesnie nerwy wzmacniaja szumy...
Teraz biore(zaczelam) brac leki na wyciszenie(antydepresanty), zobaczymy. Ale nie chce tego brac nie wiadomo ile(wiem ze o tym lekarz decyduje, jesli chodzi o lęki,itp), ale chce juz z tego wyjsc. Dodatkowo jestem w gorszej sytuacji, bo nie umiem spac bez tych stoperow(tzn, jak jestem spokojn,a lbo wiem ze nic mnie nie czeka nastepnego dnia stresujacego, to jeszce zasne, ale tak to mnie wszystko wybudza). Moze mam nadwrazliwosc od tego sluchowa, nie wiem.
Czy wogole, w jakimkolwiek przypadku, ktos sie wyleczyl z szumow????znacie takie przypadki wogole? Napiszcie mi co myslicie o moim przypadku...
PS- cholera, bez czapki tez zawsze chodzilam!
Podrawiam kochane szumiaki

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13854958]
[24.11.2008] 21:23
kitty21aaa
cześć wszystkim,mam szumy od roku przyczyna wybuch petardy,leczę się metoda TRT,niestety nic to nie daje,a wręcz przeciwnie mnie zaszkodziło bardziej,szumy mam w obu uszach,w lewym uchu odczuwam coraz to głośniejsze i bardziej uporczywe dźwięki,piski,dzwonienia. żadne kroplówki ani leki nie pomagają,lekarze dużej nadziei od samego początku mi nie dawali.jestem tym załamana,ponieważ od jakiegoś pół roku już mam problemy z zasypianiem,budzę się w środku nocy i nie śpię,bo dokucza mi ból i szumy.
jeśli ktoś z Was stosował metodę elektrostymulacji proszę o kontakt.
mój numer gg to 8885099,z góry dziękuję i pozdrawiam wszystkich.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13888116]
[29.11.2008] 19:27
manierka99
mam pytanie do tych co mieszkaja w Warszawie lub okolicach. Czy w klinice w Kajetanach , u prof. Skarzynskiego maja taka aparature, ze mozna obejrzec dokladnie wnetrze ucha?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13919716]
[02.12.2008] 00:14
gosiula11111
dzisiaj bylam u laryngologa, powiedzial ze generatory nic nie daja i kazal kupic aparat sluchowy. Nic nie wyleczy szumow, ale aparat pozwoli z nimi normalnie zyc.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13932721]
[02.12.2008] 21:05
Bools  punkxp@tlen.pl
nie ma wyjścia na szumy, trzeba się nauczyć z nimi żyć

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13937801]
[10.12.2008] 20:40
tommator
juz pisałe na forum jakiś czas temu.

Mogę potwierdzić tylko to co pisali poprzednicy, trzeba się nauczyć z tym żyć. Przez pierwsze kilka miesięcy walczyłem, jeździłem na badanie itp, brałem tony leków ale tylko pogarszały sytuację. Teraz już odpuściłem i staram się wypracować najlepszą metodę na życie z ta dolegliwością. Rzeczywiście szumy (a właściwie wysokotonowe piski w moim przypadku) nasilają się po stresującym dniu i zmeczeniu psychicznym(np długa jazda samchodem w trudnych warunkach), rano jest lepiej a im bliżej wieczora tym gorzej. Na szczęście jak narazie mam czasami dni wzglednie spokojne i tylko gdzieś raz na tydzień mam "atak" pisków, ktory daje popalić. Są też czasami dni zupelnego spokoju aż czasami mam złudna nadzieję, ze przeszło
W moim przypadku wydaje mi sie,że to czy dzien jest lepszy, czy gorszy zależy od skoków cisnienia - ewidentnie mam gorszy dzien przed załamaniem pogody lub przy nadejściu wyżu. Pojawienie się szumów może też byc po części związane z moim nadciśnieniem (stresy, stresy, stresy !!), ktore zaobserwowałem właśnie jakiś czas temu. Dowiem się od lekarza jak to sie leczy...może ..kto wie, pomoże ?
Kilka osób pisało, że ma kłopoty z zasypianiem. to prawda, na początku też ciężko zasypiałem, miałem lęki że nie zasne całą noc i jak będę funkcjonował następnego dnia ! Byłem już zdesperowany i chciałem brać silne leki nasenne. Jednakże mądry farmaceuta odradził mi i poleciła tabletki ziołowe valerin. Biorę jedną lub dwie przed spaniem i śpie jak dziecko a rano budzę się wyspany i wypoczęty (po farmakologi podobno się jest zmęczonym) Ważne też jest nastawienie i wyciszenie przed położeniem się do łóżka. Dobrze też robi gorący rozluźniający prysznic przed snem.

To tyle, jak na razie cały czas obserwuję, szukam przyczyny i metody ograniczenia skutków do minimum. Jak coś się uda to się podzielę.

Nie poddawajcie się są gorsze dolegliwości

pzdr

Tom

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13984504]
[12.12.2008] 19:43
dellamaris
Mam 13- letnie doswiadczenie z szumami usznymi, i stwierdzam, ze najlepsza metoda ich pozbycia sie, badz uodpornienia sie na nie, jest zycie w spokoju, wyeliminowanie stresu- nawet tego podswiadomiego. Wiem, latwo sie mówi, trudniej wykonac, ale... czasami psychoterapia pomaga wiecej, niz wszelkie ziola, lasery i tabletki Bo to słońce świeci tylko we mnie,
Bo tę ziemię zmyślam sobie sam.
Jak odejdę, będzie ciemniej,
Cały świat odbiorę wam.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [13996266]
[16.12.2008] 10:24
lukrecja-78  lukrecja-78@tlen.pl
Natalka jest niewidoma.To bardzo mila i sympatyczna 12 letnia dziewczynka. Bardzo by chciala dostac komputer, specjalnie przystosowany do osob niewidomych. Pomoglby on jej bardzo nie tylko w nauce, ale i rowniez w poszerzaniu zainteresowan.

Ludzi dobrego serca prosze o przekazanie 1% podatku lub dobrowolne wplaty.

SROWARZYSZENIE PRZYJACIOL REGULIC I NIEPORAZU
REGULICE
AL. JANA PAWLA II 10

KRS 0000113001
BS CHRZANOW O/ALWERNIA NR 30 8444 0008 0040 0411 3960 0005

DLA NATALII Z gory dziekuje ludziom, krorzy pomoga Natalii spelnic jedno z jej marzen.

Pozdrawiam serdecznie "Omnia tempus habent."

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14016057]
[22.12.2008] 00:50
Adam M
Mam szumy uszne od 5 lat. Mówicie, że możecie z tym żyć, więc
napiszcie jak udaje wam się z tym żyć? Czy macie dziewczynę lub chłopaka, bo przecież nie móc kogoś usłyszeć to jest wnerwiające dla obojga? I czy można ubiegać się o jakąś rentę albo ulgi?. Przydało by się jakoś wykorzystać te szumy uszne, a nie żyć jak ofiara losu do końca życia.

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14049189]
[06.01.2009] 01:04
Ada2806
12-latka (08.08.20 20:43):
Witam!Ja mam 12 lat i szumy uszne mam od baaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo dawna.U mnie te szumy są jak coś połknę (np.slinę)i moge sama je sobie robic nie wiem jak to wytlumaczyc.I chyba pójdę na ten rezonans.A czy rezonans boli? Proszę o odpowiedz i dziękuję!
Pozdrawiam

Rezonans nie boli nie ma czego die obawiac Polecam dla twojego zdrowia

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14134779]
[14.01.2009] 20:27
gakuzo
witam, mam tak zwane 'szumy uszne' już kilka dni. Spowodowane one są one bliskim wybuchem petardy koło ucha. :| Do laryngologa zgłosiłem się po 6 dniach od zajścia, skierowali mnie do szpitala, przelezalem 6 dni i nic nie pomogło, teraz przyjmuje specjalne wypisane tabletki ale nic nie ustępuje, jest to najprawde uciazliwe przy czym towarzyszy mi jeszcze tak jakby uczucie 'zadkania ucha'. :/ Ból głowy nie ustępuje od kilku dni, jest masakrycznie, że tak powiem. W szkole w ogole nie idzie wytrzymać, jedynie zycie nadzieja, że mi to ustrojstwo przejdzie albo, że chociaz ustąpi, bo ten pisk jest nie do zniesienia. Macie jakieś sposoby aby w jakiś sposób zniwelować te 'szumy, piski' pomogło coś Wam?

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14192977]
[15.01.2009] 17:52
mogoteczka
Byłaś na rezonansie magnetycznym? Pozdrawiam ciepło

gohagoha_1982 (08.08.24 18:55):
ja również myślę, że najlepiej się przyzwyczaić, sama mam szumy i chociaż cały czas z nimi walczę to już się przyzwyczaiłam. To wbrew pozorom nie jest trudne. Wystarczy trochę pogadać do siebie, że będzie ok i działa. Przynajmniej u mnie. Ja chodzę na rezonans elektromagnetyczny (terapia naturalna) teraz i mój lekarz mówi, że leczenie jest długotrwałe, ale są szanse na zmniejszenie szumu lub wyleczenie.
Najważniejsze jest to, czy szum jest jednostajny i cały czas taki sam, czy jest on zmienny. Jest to ważne dlatego, że jeśli szum jest zmienny (różne dźwięki, różne natężenie itp) to znaczy że sytuacja sie nie unormowała, a więc jest szansa, ze da się cos z tym zrobić. Jesli szum jest jednostajny i zawsze taki sam to raczej już trzeba nauczyć się z tym życ.
Jeśli ktoś jest w katowic albo okolic to moge powiedziec gdzie chodze na rezonans (jesli ktos oczywiscie chcialby sporbowac) jesli chodiz o jego skutecznosc to nie powiem , ze na 100% dziala, bo u mnie na razie szum sie nie zmniejszył, ale po każej wizycie czuję, ze coś w tym uchu się dzieje, że tak jakby sygnał się czasem urywał na sekundę, że zmienia ton i czasem nawet coś kłuje w uchu. więc to sprawia, że wierzę, że coś tam się jeszcze dzieje. ale czy mi to przejdzie to tego nikt nie wie. Jak w przypadku wszystkich szumów.
pozdrawiam wszystkich.


   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14198395]
[28.01.2009] 14:01
szu wielki
manierka99 (08.08.06 11:44)
Czuje tez czasem jakby wewnatrz uszu cos chcialo sie wypchnac. Tak jakby te uszy \"chcialy sie otworzyc\". Tak jakby kanal sluchowy chcial sie poszerzyc. Co robic z tym?
MOŻE JEST SZANSA (?!) Jestem muzykiem. Sądzę że to mi daje specyficzny wgląd w ten problem.

Mam wrażenie, że medycyna bierze się za sprawę ze złej strony. Wiadomo - przyczyn może być wiele, objawów wiele, u każdego inaczej to wygląda. Więc i metod wiele ...a wszystkie praktycznie nieskuteczne!

A MOŻE TRZEBA INACZEJ? może przynajmniej w pewnej części przypadków jednak da się coś zrobić?

Muszę opisać swój. Szumi od ośmiu lat. Słyszę głośno ale raczej tylko niskie częstotliwości - całą "górę" szlak trafił. "Górę" czyli właśnie te wysokie częstotliwości, które mniej więcej pokrywają się z tym nieszczęsnym szumem. To tak jakbym staną za drzewem. Widzę

wszystko po jego bokach ale nie widzę co jest za nim. Szumy zasłaniają nam wysokie częstotliwości! Dlatego czasem nie rozumiemy co się do nas mówi - ucieka nam C Ć S Ś Z Ź SZ CZ - a nie mamy problemów z A, B czy U! TO JEDNA SPRAWA (wszystko wyjaśnię

na końcu)

DRUGA - najgorzej jest rano, często czuję to co "manierka99" - "Tak jakby te uszy \"chcialy sie otworzyc\". Tak jakby kanal sluchowy chcial sie poszerzyc" (!!!) BINGO??? ...nie jestem pewien ...ale MAM PEWNĄ TEORJĘ (przepraszam za te wielkie litery, poprostu

chcę żebyście to przeczytali)

Dostałem serję zastrzyków w tyłek, miałem płukanie uszu, coś co bym nazwał drutowaniem przez nos, serię kroplówek, przedmuchiwanie nosa za pomocą gruszki, nawet jakaś szamanka (o czym wcześniej nie wiedziałem) wykonała mi tzw. konchowanie (chyba po indiańsku

nic nie pomogło. Jedno ciekawe co mi powiedziała - "ma pan bardzo wąskie kanaliki" Mam dość tych głupot. Medycyno - PROSZĘ MI POSZERZYĆ KANAŁY USZNE, PORZĄDNIE ODCEDZIĆ TO CO NIE ZOSTAŁO WYPŁUKANE za pomocą zwykłego

płukania i BĘDZIE DOBRZE!!!

Dlaczego jestem o tym przekonany? BO JESTEM MUZYKIEM, wiem np. co w akustyce określa się terminem "maskowania". Za to mi płacą żebym się możliwie jak najlepiej orientował w świecie dźwięków. Powiedziała mi kiedyś moja żona (szumów usznych nie ma), że

poczuła potrzebę przepłukania swoich uszu. Natychmiast po zabiegu doznała ogromnej ulgi ...ale i sporego strachu (?) Okazało się, że raptem wszystko stało się bardzo głośne, nawet zwykłe szuranie butami po podłodze!!!

GDYBY KTOŚ PORZĄDNIE PRZETKAŁ TE NASZE BIEDNE USZY, GŁOŚNIEJSZY, ZEWNĘTRZNY ŚWIAT ZAGŁUSZY NAM (Z A M A S K U J E !) TE NASZE NIESZCZĘSNE SZUMY (przynajmniej części z nas)! "DRZEWO" NIE ZNIKNIE ALE

STANIE SIĘ CIENKIE JAK OŁÓWEK! Czuję, że tak właśnie ze mną jest, poprostu to wiem! Wystarczy, że złapię się za nos i mocno "wydmucham" powietrze przez uszy - od razu (niestety tylko przez chwilę) słyszę szelest reklamówki czy przelatującego komara. Czyli

moje uszy nadal gdzieś tam w środku funkcjonują... Akustyka mówi jeszcze jedno. Dźwięki, nie powstają na zewnątrz. Powstają w naszej głowie. Do nas dociera wahanie ciśnienia. Wydaje się, że muzyka wydostaje się z głośnika ale to tylko drgania jego membrany

(bezgłośne) wywołują zmiany ciśnienia powietrza które nas otacza a dopiero ten słup powietrza wprawiając w drganie odpowiedni element w naszym uchu sprawia... że słyszymy . Im niższe częstotliwości, tym potężniejsze zmiany ciśnienia - membrana głośnika wychyla się

wolniej ale bardzo głęboko. Wysokie częstotliwości to z kolei bardzo szybkie ale też bardzo drobne, nieznaczne ruchy membrany. Dlatego źle słyszymy tzw. górę - z jednej strony mamy te szumy (przecież to podobne, wysokie częstotliwości - czyli klasyczny efekt

maskowania) a z drugiej drobne drgania powietrza nie mają łatwej drogi przez zawężone/zatkane kanały uszne. A basik nie tylko dociera do wnętrza uszu ale i do naszych wnętrzności

Niech się wreszcie medycyna ulituje, niech przestanie na nas zarabiać, tylko przetka nam te kanaliki! PROSZĘ WYKONAJ TAKIE PROSTE DOŚWIADCZENIE... SIEDZĄC NAPRZECIW SWOJEGO KOMPUTERA PRZYŁÓŻ DŁONIE DO USZU (tak jakbyś

nasłuchiwał)... LEPIEJ SŁYSZYSZ SWÓJ KOMPUTER??? TWOJE SZUMY USZNE JAKBY TROSZKĘ "ZMALAŁY"??? Niech nam nie mówią, że nic się nie da zrobić! niech nam poszerzą /zoperują/przetkają kanały słuchowe!

Mam takie przekonanie, że sporą część winy za te szumy i kiepską percepcją wysokich tonów ma poduszka. Moje szumy nigdy nie narastają w ciągu dnia. Jeśli ma być gorzej, to ZAWSZE RANO.
Czasem wręcz "bulgocze" mi w uszach po przebudzeniu - ile razy na tym forum o tym czytaliśmy? I jeszcze jedno. Jeden jedyny raz i to tylko na dzień czy dwa udało mi się DIAMETRALNIE POPRAWIĆ SŁYSZENIE i ZDECYDOWANIE OBNIŻYĆ SZUMY.

Wściekłem się... przecież skoro mam nadal zarabiać na życie muszę coś słyszeć... cokolwiek. A tamtego dnia nie dość, że zatkało mi jedno ucho na amen, to jeszcze szum się poważnie wzmógł ...no więc wściekłem się i... zacząłem podskakiwać na jednej nodze z tym

"gorszym uchem" skierowanym ku podłodze - dokładnie tak jak czasem chcesz się pozbyć wody z ucha, gdy wychodzisz z jeziora. I POMOGŁO. Po 15 minutach szamotaniny po całej garderobie ODETKAŁO SIĘ W SEKUNDZIE!. a szum zmalał do "normalnego"

poziomu. Do normalnego, czyli do takiego jak w tej chwili... ale przynajmniej "jakoś" mogłem dokończyć swoją pracę. Koszmar... al

   (Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [14277114]

    1 2 3 4 5 6   » 13 Strony tematu:
 » Odpowiedz na ten temat